Nawrocki i Sikorski ramię w ramię w Nowym Jorku – symbol nowego otwarcia czy chwilowa taktyka?

Karol Nawrocki i Radosław Sikorski / Fot. Mikołaj Bujak, Kancelaria Prezydenta RP, X

Na 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent Karol Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski politycy z przeciwnych obozów zasiedli obok siebie.

Wspólne zdjęcia z Nowego Jorku szybko obiegły media.  Co oznacza ten gest i czy Polska potrafi mówić jednym głosem na arenie międzynarodowej? O kulisach i znaczeniu tej sytuacji Jaśmina Nowak rozmawia z Gabrielą Masztafiak z Radia Debata.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dr Jasina: polska polityka zagraniczna cierpi z powodu osobistych ambicji ministra Sikorskiego

Historia, pamięć i pieniądze – ile kosztuje usuwanie patriotyzmu w Muzeum II Wojny Światowej?

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku fot. wikipedia

Dyrekcja Muzeum wydała 280 tys. złotych na usunięcie z wystawy głównej m.in. św. Maksymiliana Marii Kolbego, a więc na zemstę wymierzoną w poprzednią dyrekcję – mówi radny Aleksander Jankowski.

Pan dyrektor po masywnych protestach, w dużym oporze społecznym z czerwca zeszłego roku, czyli kiedy do tego usunięcia właśnie tych naszych bohaterów z wystawy doszło, pan dyrektor obiecywał, że przywróci wystawę. No więc każdy normalny człowiek, jeśli słyszy słowo <przywróci>, no to domyśla się, że to, co zostało usunięte, zostanie ponownie tam zamontowane. No a tutaj mamy do czynienia ze stworzeniem nowej koncepcji za ogromne pieniądze, bo to przypominam, to jest 280 tysięcy złotych netto, czyli brutto to jest grubo ponad 300 tysięcy złotych. A wydaje mi się, że wstawienie ponownie w te same miejsca, które do dnia dzisiejszego stoją puste na wystawie, tych ekspozycji, które zostały usunięte, no byłoby zdecydowanie tańsze niż położenie czegoś, co wedle opinii ekspertów, czyli też zawodowych historyków, pozostawia wiele do życzenia, jeżeli chodzi o warstwę merytoryczną […]

komentuje Aleksander Jankowski w rozmowie z Jaśminą Nowak. Jak stwierdza, podstawowym problemem Muzeum II Wojny Światowej, jak i innych tego rodzaju instytucji jest fakt, iż zarządzają nimi ludzie, którzy „nie myślą” po polsku.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Lewica konsekwentnie niszczyła Instytut Pileckiego? Prof. Magdalena Gawin o celowym wygaszaniu instytucji

Prokuratura Okręgowa w Warszawie kłamała w sprawie umorzenia sprawy Sławomira Nowaka

Prokuratura Okręgowa w Warszawie manipulowała opinią publiczną w sprawie tego, co działo się na sali sądowej, kiedy umorzono sprawę byłego ministra Sławomira Nowaka

W piątek Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa umorzył tzw. wątek polski sprawy Sławomira Nowaka wobec stwierdzenia, że w sprawie brak jest danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa. Media ustaliły, że decyzję tę podjął 29-letni asesor sądowy Arkadiusz Domasat. Prokuraturę reprezentowała zaś prokurator Małgorzata Ceregra-Dmoch, wiceprezes stowarzyszenia Lex Super Omnia.

W komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie podano, że „wnioski o umorzenie postępowania zostały złożone bezpośrednio na posiedzeniu przez obrońców oskarżonych i samych oskarżonych”.

Prokurator obsadzający posiedzenie ustosunkowując się do złożonych wniosków stwierdził, że nie oponuje ich uwzględnieniu

– wskazał rzecznik prasowy tej jednostki.

Ustalenia wpolityce.pl

Tyle, że to nieprawda. Jak ustalił portal wpolityce.pl. Ceregra-Dmoch wcale nie oponowała przeciwko umorzeniu, ale wręcz zadeklarowała, że decyzji tej nie będzie skarżyć. A to oznacza, że w komunikacie okręgówki zakpiono z obywateli, pisząc:

Po uzyskaniu z Sądu pisemnego uzasadnienia postanowienia o umorzeniu postępowania zostanie dokonana jego analiza i ocena pod kątem jego zasadności.

Wpolityce.pl podało również, że prokuratorka stwierdziła na sali sądowej, że gdyby jednak sąd nie zdecydował się na umorzenie, to będzie wnosić o wycofanie aktu oskarżenia.

Trzeba podkreślić, że w tej rodzaju zagrywkach procesowych Ceregra-Dmoch ma już pewne doświadczenie. To samo zrobiła w sprawie przeciwko Lechowi Wałęsie, dotyczącej fałszywego zawiadomienia o przestępstwie, o której pisaliśmy kilka miesięcy temu na wnet.fm:

Tylko naiwni mogą wierzyć, ze akt oskarżenia przeciwko Wałęsie za składanie fałszywych zeznań wróci do sądu

Ale to jeszcze nie koniec „nieścisłości” w komunikacie prokuratury. Te dalsze ustaliliśmy już sami i piszemy o nich jako pierwsi. Najpierw jednak przypomnijmy fragmentu komunikatu o umorzeniu.

Akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie VIII Wydział Karny skierował referent sprawy, który został następnie oddelegowany do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie. Z uwagi na zmieniającą się obsadę kadrową opisane sprawy toczące się przed Sądem Okręgowym i sądami rejonowymi nie miały i nie mają stałego referenta i są obsadzane na bieżąco przez różnych prokuratorów

– informował rzecznik.

Tymczasem choć prawdą jest, że autor aktu oskarżenia awansował do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, to warunkiem przejścia było dalsze obsadzanie sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Prokurator znał ją po prostu na wylot i zmiana referenta byłaby absurdalna z uwagi na ekonomikę procesową. Będąc więc już „pezetowcem” chodził na posiedzenia sądu.

Został od tej roli obsunięty kilka miesięcy temu, za czasów Adama Bodnara. I nie miało to nic wspólnego ze służbą w komórce ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej i korupcji.

Trudno przesądzać, który prokuratora odpowiada za te fałsze. W praktyce rzecznicy prasowi pracują na materiałach dostarczonych przez referentów lub komórki nadzorujące dane sprawy. Mogą więc podawać nieprawdę nieświadomie. Trudno jednak wyobrazić sobie podobą sytuację w przypadku kierownictwa jednostki i gwiazdy LSO, która obsadziła sprawę Nowaka i innych.

Warszawski prokurator obalił narrację o „neosędziach” – ciąg dalszy!

To jeszcze nie wszystko, choć kolejna informacja nie dotyczy już działania prokuratory. Nasi informatorzy wskazują, że podejrzani planują skierowanie zawiadomienia o przestępstwie i możliwości popełnienia deliktu dyscyplinarnego. Chodzi prawdopodobnie o działania wymierzone w autora aktu oskarżenia.

W środowisku warszawskich prokuratorów wrze po tych wydarzeniach. Jeden z nich zwrócił uwagę, jak niewiarygodną jest historia, w której prokuratorka rzekomo z łapanki idzie na posiedzenie organizacyjne sądu i tam od razu popiera wniosek o umorzenie, a wręcz zastrzega, że nie będzie kierować zażalenia od tej decyzji.

Nigdy nie spotkałem się z tak żałosnym stanowiskiem prokuratora, który deklaruje, że nie będzie żalić i błaga sąd o zwrot aktu

– podkreśla prawnik.

Zaskakująca rezygnacja i pytania o koincydencję czasową

Tymczasem w poniedziałek z funkcji członka zarządu stowarzyszenia Lex Super Omnia zrezygnował prokurator Bolesław Laszczak. Decyzja ta stała się przedmiotem spekulacji, czy nie ma związku ze skandalicznym, a ewidentnie wspieranym przez kierownictwo prokuratory, zachowaniem wiceprezes LSO w sprawie Nowaka.

Otwarte pytanie na ten temat zadał przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP Jacek Skała.

Mówi się że to protest w sprawie przychylenia się do wniosku o umorzenie sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi. To prawda?

– napisał.

Stowarzyszenie Lex Super Omnia zdementowało plotki na temat związku rezygnacji ze sprawą umorzenia sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi.

Przyczyną były wewnętrzne regulacje Prokuratury Europejskiej, które nie pozwalają łączyć funkcji w zarządzie stowarzyszeń prokuratorskich z pełnieniem funkcji Delegowanego Prokuratora Europejskiego.

– wyjaśniło LSO.

jbp/

Dr Karolina Zielińska: Palestyńczycy są dalej niż kiedykolwiek od utworzenia własnego państwa

Mur pomiędzy Palestyną a Izraelem/ autor: smnphotographyart, CC0 Creative Commons

O wiele ważniejsze niż samo uznanie Palestyny jako państwa, są apele do Hamasu o złożenie broni i przekazanie pełni władzy na ręce Autonomii Palestyńskiej – mówi ekspertka ds. bliskowschodnich.

Jeżeli chodzi o reakcję Izraela, ona jest niestety przewidywalna i taka mało konstruktywna. To znaczy tutaj mamy pełne odrzucenie tego, że do takiego uznania państwa palestyńskiego dochodzi

mówi dr Karolina Zielińska w rozmowie z Jaśminą Nowak. Ocenia, że szanse na uwolnienie więzionych wciąż zakładników izraelskich są bardzo niewielkie; podobnie jak iluzoryczne są nadzieje na trwałe rozwiązanie całego konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wielka Brytania, Kanada i Australia uznają państwo palestyńskie. „Widzimy przełamanie pewnego tabu”

Drony nad lotniskami w Oslo i Kopenhadze. Ekspert: my też musimy przygotować się do obrony infrastruktury krytycznej

Dron, który spadł niedaleko Sulejowa, w Mniszkowie w powiecie opoczyńskim, fot. epiotrkow.pl

Musimy pilnie nadrobić zmarnowane trzy lata, jeżeli chodzi o budowę systemów antydronowych – mówi Janusz Janiszewski z Forum Ekspertów Ad Rem.

Z pewnością jest to testowanie oczywiście systemów obrony, czy też w ogóle reagowania służb porządku publicznego w całej Europie i dlatego tego typu zdarzenia pewnie będą miały miejsce i będą miały dużo większą częstotliwość i ich liczba będzie się zwiększać. To jest to swoistego rodzaju rodzaj prowadzenia właśnie działań taktycznych Federacji Rosyjskiej. Natomiast my jako strona cywilna musimy być już przygotowani. Nie dotyczy to tylko lotnisk, dotyczy to również terminali kolejowych, dworców kolejowych, linii kolejowych, czyli całej tej infrastruktury krytycznej, która obsługuje każdego z nas z obywateli Unii Europejskiej i Europy.

ocenia Janusz Janiszewski w rozmowie z Jaśminą Nowak. Gość „Popołudnia Wnet” odnosi się do serii incydentów dronowych, do których doszło w nocy z 22 na 23 września, na skutek których doszło do kilkugodzinnej przerwy w funkcjonowaniu portów lotniczych w stolicach Danii i Norwegii.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Mariusz Staniszewski: Sikorski jest politykiem przegranym. Nie ma szans zastąpić Tuska

Featured Video Play Icon

Mariusz Staniszewski / Fot. X

Dla szefa MSZ kończy się czas na zajęcie jakiegoś lepszego stanowiska niż dotychczasowe – wskazuje publicysta.

Kondycja rządu

Każdy zajmuje się zarządzaniem kryzysowym, czyli każdy ma jakiś swój kryzys. Kryzys swój ma Kośniak-Kamysz, którego partia dołuje w sondażach i w związku z tym musi pokazywać się jako poważny polityk. Jeszcze czekają go wybory wewnątrzpartyjne. Szymon Hołownia również walczy z kryzysem w swojej partii.

mówi Mariusz Staniszewski.

Rola Radosława Sikorskiego

To trochę wolny strzelec, trochę sam siebie uważający za politykę światowej, wręcz galaktycznej klasy, dostrzega tutaj swoją szansę i nie sądzę, żeby te działania jego na forum międzynarodowym oraz na forum krajowym były jakoś szczególnie koordynowane z Donaldem Tuskiem

charakteryzuje gość „Odysei Wyborczej”, oceniając że ambicje ministra spraw zagranicznych wykraczają poza jego realne możliwości.  W ocenie rozmówcy Łukasza Jankowskiego, Sikorski szybko „wypałiłby się”, gdyby jako szef rządu wszedł w otwarty konflikt z prezydentem Karolem Nawrockim.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dr Jasina: polska polityka zagraniczna cierpi z powodu osobistych ambicji ministra Sikorskiego

Dr Jasina: polska polityka zagraniczna cierpi z powodu osobistych ambicji ministra Sikorskiego

Radosław Sikorski i Donald Tusk / Fot. Mateusz Włodarczyk, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Nasza dyplomacja w wydaniu podwójnym, niekoherentnym, to bardzo zły sygnał wysyłany przez Polskę do zagranicznych partnerów – mówi były rzecznik MSZ.

Pan wicepremier,  minister Sikorski gra o to, żeby nie było tego wice przed nazwą, doradzał o to, żeby zostać następcą na lata Tuska w ciągu najbliższych kilku miesięcy, korzystając z wizerunkowych i wszelkich innych kłopotów premiera

mówi dr Łukasz Jasina w rozmowie z Łukaszem Jankowskim, wskazując, że duża aktywność międzynarodowa jest dla szefa MSZ jedyną okazją by wyróżnić się na tle Donalda Tuska.

Permanentne zwracanie na siebie uwagi na pewno nie jest oznaką profesjonalizmu

Na drugim biegunie gość „Odysei Wyborczej” stawia prezydenta Karola Nawrockiego. Jak stwierdza, początki głowy państwa są obiecujące. Były rzecznik MSZ ubolewa nad nakręcaniem przez resort sporu z prezydentem, w czym aktywnie uczestniczy m.in. obecny rzecznik Paweł Wroński.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Andrzej Potocki: postępowanie Tuska i Sikorskiego wobec prezydenta to dyplomacja „słonia w składzie porcelany”

Nieudana próba odwołania komisarzy wyborczych. „Minister Żurek dostał lekcję pokory”

Waldemar Żurek/fot. Jakub Pilarek

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak świetnie wypunktował ministra sprawiedliwości, uzasadniając, dlaczego jego wniosek w ogóle nie powinien być rozpatrywany – relacjonuje Dariusz Lasocki.

Były członek PKW obserwował posiedzenie Komisji, na którym pochylono się nad wnioskiem MSWiA o odwołanie komisarzy wyborczych.  Wniosek poparł minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który jednak nie stawił się na przedmiotowym posiedzeniu. Jak zdefiniować postępowanie rządu ws. struktur powołanych do przeprowadzania wyborów:

organ, który w żaden sposób nie jest wskazany w kodeksie wyborczym do tego, żeby jakąkolwiek czynność wykonał w kierunku Państwowej Komisji Wyborczej, próbuje podważyć dosyć dobrze funkcjonujący proces i tryb pracy komisarzy wyborczych. […] To jest niegodne i to jest niszczenie ludzi, którzy w swoim wolnym czasie pracują dla państwa polskiego

Internetowe „stowarzyszenie” prawników to prowokacja. Prokuratorzy, sędziowie i adwokaci nabici w butelkę

mówi Dariusz Lasocki,  przestrzegając przed zgubnymi konsekwencjami działań rządu:

Komisarz wyborczy posiada bardzo poważne uprawnienia, mianowicie sprawuje nadzór na przestrzeganie prawa wyborczego, rozpatruje skargi na działalność komisji obwodowych, tworzy i zmienia obwody głosowania, powołuje obwodowe komisje wyborcze. To są bardzo doniosłe prawa i obowiązki komisarza. Jest jednocześnie, jak mówi ustawa, pełnomocnikiem Państwowej Komisji Wyborczej w terenie

Gość „Odysei Wyborczej” wskazuje, że mamy do czynienia z kolejnymi próbami destabilizacji państwa.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

MSWiA wnioskuje o odwołanie komisarzy wyborczych poza trybem ustawowym – rozmowa z ZPG Robertem Hernandem

Marek Gróbarczyk: wokół polskich portów toczy się quasi-mafijna gra

Marek Gróbarczyk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Do zapowiedzi o tym, że budowa portu kontenerowego w Świnoujściu idzie dobrze, podchodziłbym z dużą dozą ostrożności – mówi b. minister gospodarki morskiej.

Skutki zaniedbania budowy terminala zbożowego

Jest oczywiste, że rząd przyczynia się w ten sposób do realizacji interesu niemieckiego

ubolewa poseł PiS Marek Gróbarczyk w rozmowie z Łukaszem Jankowskim.

Budowa terminala kontenerowego to jest element, który ma już bardzo duże opóźnienie. Nic się nie zaczęło dziać w tym kierunku, żeby budowa rozpoczęła się. Ja przypomnę tylko, były przygotowane pieniądze przede wszystkim na tor podejściowy 62 km, który ma być wybudowany do nowego portu. Te pieniądze zostały zrzucone z budżetu i oczywiście nie została podpisana umowa

dodaje gość „Odysei Wyborczej”.

Straty, które wynikają tylko z opłat portowych i czynszu dzierżawnego wynoszą 100 milionów złotych. Zdecydowaliśmy się skierować sprawę do prokuratury

mówi polityk, wskazując że eksport zboża spadł rok do roku o 40%. Krytyce poddana jest również najnowsza decyzja rządu, umożliwiająca przejęcie portu promowego w Gdyni przez szwedzkiego armatora Stena Line aż do 2032 r.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

„Kierwiński de facto zamknął granicę dla polskich firm”. Dramatyczny protest transportowców w Warszawie