Beata Kempa o prezydenturze Karola Nawrockiego: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy

Beata Kempa, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, podkreśla znaczenie kontynuacji polityki zagranicznej i dbałości o sprawy wewnętrzne, zwracając uwagę na bezpieczeństwo oraz inicjatywy legislacyjne

W rozmowie z Łukaszem Jankowskim Beata Kempa wskazuje, że praca u boku zarówno Andrzeja Dudy, jak i obecnej głowy państwa to dla niej wielki zaszczyt. Jak mówi, kluczowa jest kontynuacja polityki, zwłaszcza w wymiarze międzynarodowym. Podkreśla wagę relacji ze Stanami Zjednoczonymi i osobistych kontaktów Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Jak mówi, ważne są jednak wszystkie wizyty zagraniczne – w Watykanie, Wilnie, Helsinkach, a wkrótce także w Berlinie i Paryżu.

Jednocześnie Kempa zaznacza, że polityka wewnętrzna pozostaje priorytetem prezydenta.

Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, bo tak to jest też w optyce polityki zagranicznej, w zakresie bezpieczeństwa w każdym jego wymiarze – obrony granic, wolności, suwerenności, ale także bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego

mówi przedstawicielka KPRP.

Piotr Müller: myślę, że Hołownia i Kosiniak-Kamysz zaczynają rozumieć, kim naprawdę jest Tusk

Pytana o losy prezydenckich projektów ustaw w Sejmie i odkładanie ich przez marszałka Szymona Hołowni, pomimo nadania im już druków sejmowych, Kempa zapewnia, że celem Karola Nawrockiego jest konsekwentna obrona interesów obywateli, zwłaszcza w sprawach cen energii i programów społecznych.

Doradca głowy państwa dodaje, że projekty ustaw nie są elementem bieżącej gry politycznej.

Cały ten pakiet ustaw spowoduje jedno – że to się zbierze na jeden wielki program, duży program wielkiego obozu odnowy Rzeczpospolitej

– mówi Kempa.

W ocenie rozmówczyni Łukasza Jankowskiego jednym z głównych atutów Karola Nawrockiego jest to, że lubi on ludzi. Kempa wyraża również przekonanie, że Nawrocki będzie współpracował z liderem prawicy Jarosławem Kaczyńskim.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/

Jan Dziedziczak: dopóki wojska USA są w Polsce, Rosja nas nie zaatakuje

Jan Dziedziczak / Fot. KPRM, CC 3.0, Wikimedia Commons

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, znaczenie amerykańskiej Polonii w polityce wewnętrznej USA. Mówi poseł PiS; b. wiceminister spraw zagranicznych.

Prezydentura Karola Nawrockiego to nasz wielki atut w relacjach z USA

mówi poseł PiS Jan Dziedziczak w rozmowie z Wiktorem Świetlikiem. Polityk wskazuje, że trudno by było sobie wyobrazić skuteczne działanie Polski na rzecz rozwoju relacji transatlantyckich w przypadku wyborczego zwycięstwa Rafała Trzaskowskiego. Wszystkie te rozważania to zaledwie wstęp do oceny wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” była to wizyta udana; dająca szansę na korzystne dla naszego kraju posunięcia Białego Domu; a więc na utrzymanie, a nawet wzmocnienie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Każdy z nas jest ambasadorem Polski zagranicą; nasze zachowania w naturalny sposób wywołują sympatię bądź antypatię dla naszego kraju

wskazuje Jan Dziedziczak, pytany o współczesne zadania Polonii.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Marek Magierowski: W polityce wobec Moskwy i Pekinu Donald Trump miota się od ściany do ściany

Nowi święci Kościoła Katolickiego: relacja z kanonizacji Carla Acutisa i Piera Giorgia Frassatiego

Widok na Watykan i plac św. Piotra l fot. wikipedia.org/SuperKrzysztof

Gościem audycji Cała naprzód jest Olga Piaskowska, która uczestniczyła w uroczystościach w Watykanie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Jak mówi, zmiana daty kanonizacji na późniejszą, pozwoliła jej gruntownie przygotować się do tego wydarzenia. Przed przyjazdem do Rzymu odwiedziła Asyż, gdzie spoczywa Carlo Acutis.

Model świętości, który ukazuje Carlo, pokazuje, że takie wielkie słowo jak świętość jest tak naprawdę zaproszeniem dla każdego z nas, szczególnie dla młodych. On w codziennym życiu nauki, pracy i przyjaźni pokazuje, że możliwe jest życie w głębi, życie w przyjaźni z Panem Jezusem.

~mówi Olga Piaskowska. Małgorzata Kleszcz zauważa, że w przypadku Carla Acutisa, jest to pierwsza w historii Kościoła kanonizacja, w której mogła uczestniczyć matka świętego. Rozmówczyni zauważyła, że nie tylko matka świętego była obecna:

Wczoraj podczas Mszy, poza rodzicami Carla było też jego rodzeństwo. Okazało się, że już kilka lat po śmierci Carla, jego rodzice otrzymali dar: urodziły im się bliźnięta. Pierwsze czytanie podczas mszy kanonizacyjnej, zostało odczytane właśnie przez młodszego brata Carla.

Gość Radia Wnet zdradza też kulisy spotkania z Papieżem Leonem XIV:

Poruszyła mnie też postawa Papieża, gdyż on jeszcze przed rozpoczęciem mszy wyszedł na plac i przywitał się, pozdrowił wszystkich młodych, skierował do nas bardzo ciepłe słowa. Chciał pokazać, że jesteśmy wszyscy tutaj mile widziani, że on też jest otwarty na kontakt, na słuchanie młodych.

Małgorzata Kleszcz zauważa, że Polacy mogą czuć się szczególnie blisko Piera Giorgia Frassatiego, m.in. dzięki więzom rodzinnym z polskim dziennikarzem Jasiem Gawrońskim. Olga Piaskowska podkreśla jednak, że obie postacie są jej równie bliskie:

Na pewno oboje z nich są inspiracją, a głębia ich życia w prostocie codzienności wciąż pozostaje do odkrycia.

Na zakończenie rozmowy Olga Piaskowska dzieli się świadectwem obecności licznych pielgrzymów z Polski:

Plac Świętego Piotra cały w biało-czerwonych flagach, słychać język młodych Polaków na ulicach. To było budujące świadectwo.

/ab

Czytaj także:

Nowi błogosławieni i święci Kościoła: abp Eduard Profittlich, Carlo Acutis i Pier Giorgio Frassati

Polska w ćwierćfinale EuroBasketu. Francja za burtą! Podsumowanie 1/8 finału koszykarskich mistrzostw Europy

Biało-Czerwoni po kolejnym meczu „na żyletki” pokonali reprezentację Bośni i Hercegowiny 80:72. Nasi reprezentanci awansowali do ćwierćfinału, gdzie zmierzą się z Turcją. Zapraszamy na podsumowanie.

Ten mecz nie zaczął się pozytywnie dla podopiecznych Igora Milicicia. Polscy koszykarze walkę o ćwierćfinał rozpoczęli z… 11-punktową stratą do rywali z Bałkanów. Świetnie w spotkanie wszedł ich lider, Jusuf Nurkić. Podkoszowy w pierwsze 3 minuty gry miał na koncie już 17 punktów. Polakom udało się odrobić część strat i po pierwszych dwóch kwartach zawodnicy schodzili przy wyniku 40-44.

Walka do samego końca

Kibicom mogła imponować walka naszych reprezentantów. Co chwila Mateusz Ponitka kradł rywalom piłkę i walczył o nią na parkiecie. Aleksander Balcerowski zyskał parę ważnych zbiórek, a kluczowe „trójki” rzucał dla nas Andrzej Pluta. Nasi kadrowicze zyskali prowadzenie w połowie 4. kwarty 68:66 i nie oddali już go do samego końca. Punktowo poprowadził nas ponownie Jordan Loyd, który uzyskał 28 „oczek”.

Niełatwe zadanie

Po wywalczonym zwycięstwie Polacy ponownie awansują do najlepszej ósemki turnieju. Tam czeka ich trudny rywal w postaci Turcji. Zawodnicy z Alperenem Sengunem na czele są niepokonani w tym turnieju. Problemów przysporzyła im jednak niespodziewanie reprezentacja Szwecji. Skandynawowie, podobnie jak Bośniacy, prowadzili do przerwy, jednakże w 3. kwarcie sprawy przyjęły dla nich niepożądany obrót.

Polska powalczy o półfinał z Turcją już we wtorek, 9 września o godzinie 16 w Rydze.

Ogromna sensacja

Największą historią minionej fazy 1/8, poza oczywiście zwycięstwem Polaków, jest kadra Gruzji. Reprezentanci tego kraju wyeliminowali…Francję wynikiem 80:70! Nasi grupowi rywale nie popisali się skutecznością. Guerschon Yabusele, który w meczu grupowym pokarał naszych reprezentantów 36 punktami, tym razem zdobył ich zaledwie 12. Gruzini pokonując „Trójkolorowych” sprawili jedną z największych sensacji w dziejach EuroBasketu i po raz pierwszy w historii zagrają w ćwierćfinale, gdzie zmierzą się z Finami. Ci również sprawili niespodziankę, pokonując Serbów 92-86.

W pozostałych spotkaniach Litwa pokonała Łotwę w derbach Bałtyku 88:79, Niemcy ograli Portugalię 85:58, a Słoweńcy wyeliminowali Włochów 84:77. Ostatnim ćwierćfinalistą jest Grecja, która wygrała z Izraelem 84:79.

Wszystkie pary ćwierćfinałowe wyglądają następująco:

/pk

Na jednego mieszkańca Warszawy przypada średnio jeden szczur — ekspert o problemie gryzoni w stolicy

Źródło: geograph.org, fot. Patrick Roper, CC BY-SA 2.0

Maciej Gutowski (Dezynsektor24) opowiada o skali problemu szczurów. Mówi też o najlepszym sposobie walki ze szkodnikami oraz o tym, jak zapobiegać powstawaniu siedlisk.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Na początku rozmowy, redaktor Małgorzata Kleszcz przypomina, że niedawno sieć obiegło nagranie ukazujące stado szczurów grasujących pod Pałacem Kultury. Jednak Maciej Gutowski nawołuje do zachowania spokoju, zwłaszcza w bliskim kontakcie z gryzoniem. Należy pamiętać, że w obliczu zagrożenia, stworzenia te potrafią zaatakować człowieka. Jak mówi gość audycji Cała naprzód, aby zapobiec takim sytuacjom, należy przeprowadzać systematyczną deratyzację:

Nie da się wyplenić całego gatunku szczurów, ani w Warszawie, ani na świecie. Możemy tylko utrzymywać ich ilość na stabilnym poziomie. Jednak to trzeba robić na bieżąco, a nie dopiero wtedy, gdy szczury biegają pod Pałacem Kultury.

~ mówi Maciej Gutowski. Stwierdza też, że problem szczurów narasta o tyle, o ile zagęszcza się zaludnienie miasta. Jak mówi, najbardziej zaszczurzonymi dzielnicami w Warszawie są Śródmieście, Powiśle i Mokotów:

To wszystko wynika z warunków. Jeśli chodzi o Śródmieście, to mamy duże zagęszczenie. Z kolei na Powiślu mamy też wodę — one bardzo lubią wokół niej przebywać, bo lubią też pływać. Jednak problem nie dotyczy tylko centrum, na Przedmieściach też to się zdarza. Wtedy, są to najczęściej szczury z okolicznych pól i lasów, które wchodzą do domu ludziom, którzy tego się nie spodziewają i nie wiedzą, jak sobie z nimi radzić.

Dieta i rozmnażanie szczurów

Ekspert przypomina też, że szczury są wszystkożerne:

Potrafią zjeść nawet świeczki woskowe. Zjadają to, co wypadnie z kontenerów, a często też pożywienie, które ludzie wyrzucają przez okna, myśląc, że dokarmiają ptaki.

Szczury mają też ogromny potencjał do szybkiego rozmnażania się. Jak mówi Maciej Gutowski, od urodzenia do dojrzałości płciowej mijają tylko dwa miesiące, a z jednej pary może w rok urodzić się nawet 10 000 potomstwa.

Odpowiedzialność mieszkańców i miasta

Maciej Gutowski przypomina, że deratyzacja to obowiązek:

Miasto prowadzi obowiązkową wiosenną i jesienna akcje deratyzacyjną, ale trzeba też pamiętać, że każdy zarządca bądź właściciel budynku ma obowiązek przeprowadzania regularnego odszczurzania na swoim podwórku.

Wygłasza też apel do samych mieszkańców:

Trzeba zwracać uwagę sąsiadom którzy dokarmiają ptactwo w niekontrolowany sposób – należy uciąć im wszelką możliwość zdobywania pożywienia. Tak samo, warto zadbać o szczelność budynków. Szczury potrafią też same wydrapać sobie drogę i wykopać norę, to trzeba nieustannie monitorować.

/ab

Prawnicy dla Polski piszą do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie wyroku TSUE i wzywają go do obrony Konstytucji RP

Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski w piśmie do prezydenta Karola Nawrockiego ostrzega przed konsekwencjami wyroku TSUE z 4 września 2025 r. i wzywa głowę państwa do podjęcia obrony Konstytucji RP.

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że polski sąd krajowy nie może pominąć faktu, iż Trybunał odmówił Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych polskiego Sądu Najwyższego statusu sądu, ponieważ izba ta nie spełnia ustanowionych w prawie Unii wymogów dotyczących niezawisłości, bezstronności i uprzedniego ustanowienia na
mocy ustawy.

Kolejna odsłona „Targowicy”. Reaguje stowarzyszenie prawnicze

W poniedziałek w reakcji na orzeczenie unijnego ciała stowarzyszenie Prawnicy dla Polski opublikowało apel do prezydenta Karola Nawrockiego, by podjął on działania w obronie umocowanego w konstytucji i ustawach Sądu Najwyższego.

Dziś, 8 września 2025 r., Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski, reprezentowane przez prezesa – sędziego dr. Łukasza Piebiaka skierowało do prezydenta dr. Karola Nawrockiego pismo ostrzegające przed konsekwencjami wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 4 września 2025 r. w sprawie C-225/22

– czytamy w komunikacie PdP.

Jak pisze stowarzyszenie, wyrok TSUE wbrew zapisom traktatowym usiłuje przyznać sądom powszechnym uprawnienie do odmowy stosowania wyroków Sądu Najwyższego, w tym orzekającego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, gdy uznają to za „niezbędne dla zapewnienia pierwszeństwa prawa Unii”.

Trzy ryzyka

Prawnicy dla Polski wyliczają trzy główne wady i ryzyka przyjęcia za dobrą monetę orzeczenia trybunału. W ich ocenie rozstrzygnięcie to:

1.Wykracza poza kompetencje TSUE, ingerując bezpośrednio w ustrój Rzeczypospolitej Polskiej.
2.Podważa konstytucyjną rolę Sądu Najwyższego, prowadząc do ryzyka odmowy respektowania jego rozstrzygnięć zarówno w sprawach indywidualnych, jak i w kluczowych decyzjach publicznoprawnych – w tym dotyczących ważności wyborów parlamentarnych, prezydenckich i samorządowych.
3.Stwarza zagrożenie dla ciągłości funkcjonowania państwa, ponieważ w praktyce otwiera drogę do kwestionowania legitymacji organów władzy wyłonionych w wyborach.

Prawnicy podnoszą, że historia pokazuje, że podobne działania prowadziły już do destrukcji instytucji państwowych.

Przykładem było zniesienie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w latach 2019–2021, co utrwaliło problem bezkarności w środowisku sędziowskim

– przypominają.

Robert Hernand o wyroku TSUE: Poprzez takie orzecznictwo atakuje się nie sędziów, ale polskich obywateli

Jednak wg stowarzyszenia dzisiejsze zagrożenie jest większego kalibru – „chodzi o odebranie Sądowi Najwyższemu jego konstytucyjnych prerogatyw i przeniesienia kompetencji decyzyjnych poza granice Rzeczypospolitej”.

Dlatego Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski apeluje do władz państwowych – w szczególności do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dr. Karola Nawrockiego – o niezwłoczne podjęcie wszelkich działań w celu obrony suwerenności ustrojowej państwa i ochrony porządku konstytucyjnego

– kończy się wezwaniem głowy państwa komunikat PdP.

jbp/

Dr Krzysztof Rak: migranci są obciążeniem dla systemu socjalnego Niemiec

Flaga Niemiec / fot. pixels.com/Ingo Joseph

Ekspert Instytutu Zachodniego ocenia stan niemieckiej polityki. Wskazuje na wzrost poparcia dla partii AFD, które wynosi ok. 25%. Omawia również problem migrantów.

AFD miała słabnąć, a zdaje się krzepnie politycznie. Zobaczymy jaki będzie wynik za tydzień w Zagłębiu Ruhry, ale w sondaże pokazują, że mimo tego zwrotu na prawo, który Friedrich Merz miał reprezentować, to nie zabiera to tlenu AFD.

– zaznacza redaktor Radia Wnet, Łukasz Jankowski.

Gość audycji podkreśla kwestię migrantów w Niemczech. Mieszkańcy tego kraju wyrażają swoje obawy i poczucia braku bezpieczeństwa we własnym kraju:

Ci ludzie nie integrują się ze społeczeństwem, żyją poza społeczeństwem, obciążeniem dla systemu socjalnego i tu pod względem tej całej masy nic się nie zmienia. Jest coraz gorzej nawet w Berlinie, który miał być i powinien być wizytówką Niemiec. W samym centrum zaczyna być niebezpiecznie i ludzie nie czują się bezpiecznie.to jest jeden z podstawowych wykładników życia społecznego.

Dr Krzysztof Rak mówi o kryzysie gospodarczym w Niemczech. Powołuje się na książkę „Kaput: Koniec niemieckiego cudu gospodarczego” autorstwa Wolfganga Münchau:

Niemiecka gospodarka najkrócej rzecz ujmując jest zapóźniona, zarówno pod względem technologicznym, przedmiotowym jak i organizacyjnym. […] Ten kryzys ma charakter systemowy – będzie trwał niezależnie od tego jaka jest koniunktura na rynku.

/pk

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Czytaj także:

Sikorski premierem? Wildstein przypomina „hołd berliński”

Dariusz Matecki: Mam nadzieję, że jak zmieni się władza, Bodnar zostanie aresztowany za zamach stanu

Dariusz Matecki / Fot. Facebook

W Radiu Solidarność poseł Dariusz Matecki przypomina o kwestii ewentualnej odpowiedzialności karnej byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Zdanie posła Bodnar dopuścił się zamachu stanu.

W audycji Rafała Kaniewskiego poseł Dariusz Matecki mówi o swoich potyczkach z systemem bezprawia, stworzonym przez byłego już Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara.

W toku śledztwa Prokuratury Krajowej poseł usłyszał zarzuty dotyczące m.in. nieprawidłowości w dysponowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, które trafiły do Stowarzyszenia Fidei Defensor, zajmującego walką z prześladowaniem i dyskryminowaniem chrześcijan.

Jestem dumny, że współpracowałem z organizacją, która zwalczała chrystianofobię. To jest dla mnie coś oczywistego. Zamierzam dalej kontynuować tę współpracę, gdy wrócimy do władzy i będziemy mogli normalnie działać. W tej chwili organizacja jest systematycznie niszczona przez bodnarowców

– mówi poseł, wskazując, że konta Fidei Defensor są poblokowane przez prokuraturę, z dwuletni kontrakt z ministerstwem sprawiedliwości został bezprawnie zerwany, bez wyroku sądu.

Michał Ostrowski: Śledztwo ws. zamachu stanu powinno trafić do ZPG Beaty Marczak

Dariusz Matecki ocenia Adama Bodnara jako polityka, który wziął udział w zamachu stanu. Jest to przestępstwo z art. 127 kodeksu karnego, zagrożone maksymalną karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Mam nadzieję, że jak tylko zmieni się władza, to ten człowiek zostanie aresztowany za zamach stanu. To nie jest hasło rzucane tylko na wiatr. Ten człowiek doprowadził do nielegalnego przejęcia Prokuratury Krajowej, sparaliżował jej działanie, a jednocześnie – to jest oczywiście dużo mniejsza waga zarzutu – doprowadził do nielegalnego zatrzymania posła na Sejm. Mówię tu nie o sobie, ale o pośle Marcinie Romanowskim, który miał immunitet międzynarodowy w chwili zatrzymania [polityk był członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy], co przyznał również sąd

– wskazuje gość Radia Solidarność.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/

„Firmy będą upadać jedna po drugiej”. Największy kryzys w polskim transporcie od 25 lat

Polska branża transportowa upada l fot. OpenAI / Sora (AI-generated)

Doradca prezydenta Karola Nawrockiego przypomina, że transport drogowy to 6–7 proc. PKB Polski i „krwioobieg gospodarki”. Apeluje o wsparcie dla przewoźników, którzy dziś stoją na krawędzi bankructwa.

Posłuchaj całej rozmowy:

Sytuacja polskich przewoźników jest tragiczna. Takiego kryzysu nie było od 25 lat

– mówi Alvin Gajadhur, doradca prezydenta Karola Nawrockiego i były główny inspektor transportu drogowego.

Milion ciężarówek z Ukrainy

Jak przypomina, po wybuchu wojny zniesiono zezwolenia dwustronne na przewozy między Polską a Ukrainą.

Przed wojną ukraińscy przewoźnicy wykonywali około 200 tysięcy przejazdów rocznie, dziś to już około miliona ciężarówek. To nieuczciwa konkurencja. Ukraińskie tiry wjeżdżają puste do Polski, ładują się tutaj i jeżdżą po całej Europie, zabierając zlecenia naszym firmom

– wskazuje Gajadhur.

Podkreśla, że na początku wojny sytuacja była wyjątkowa, ale dziś polskie firmy stoją na skraju upadku.

Jeśli to się nie zmieni, firmy będą upadać jedna po drugiej. Dlatego przewoźnicy apelują o rewizję umowy, która jest ciągle przedłużana

– zaznacza.

Prof. Wojciech Myślecki o nieuchronnej dezorganizacji PO-PiS-u

Brak kierowców i Zielony Ład

To jednak nie jedyny problem. Branża boryka się także z niedoborem kadr.

Brakuje około 150 tysięcy kierowców. Wielu z nich to cudzoziemcy spoza UE, którzy mają ogromne problemy z uzyskaniem wiz. Procedury trwają miesiącami

– mówi.

Kolejnym wyzwaniem jest Zielony Ład.

Jeśli wejdą przepisy zakazujące rejestracji pojazdów spalinowych od 2035 roku, to będzie tragedia dla branży. Do tego obowiązek posiadania w flocie części pojazdów elektrycznych czy wodorowych oznacza niewyobrażalne koszty. A firmy już teraz są na krawędzi bankructwa

– ostrzega doradca prezydenta.

Cała prawda o polskiej zbrojeniówce. „Powinniśmy wziąć przykład z Turcji”

Fundament gospodarki

Gajadhur przypomina, że polscy przewoźnicy byli przez lata liderami w Europie.

Świadczyli usługi na najwyższym poziomie, jeździli po całym kontynencie. Dlatego Berlin i Paryż robiły wszystko, by ich stopniowo eliminować, np. przez pakiet mobilności

– podkreśla.

Zaznacza, że transport drogowy to strategiczna gałąź.

To krwioobieg gospodarki. W czasie pandemii, kiedy wszystko stanęło, przewoźnicy nadal jeździli, dowożąc artykuły pierwszej potrzeby. Dlatego polskim przewoźnikom należy się szacunek. Tworzą 6–7 proc. PKB

– mówi.

Sikorski premierem? Wildstein przypomina „hołd berliński”

Deklaracja prezydenta

Doradca prezydenta zapewnia, że sprawa jest priorytetem dla głowy państwa.

Prezydent Karol Nawrocki spotykał się z przewoźnikami, odwiedzał firmy transportowe i zadeklarował pomoc. Jesienią planowane jest spotkanie z branżą. Prezydent jest otwarty na inicjatywy legislacyjne – jeśli będzie możliwość zgłoszenia ustawy, zrobi to

– zapewnia Gajadhur.

/ad

„Eksperci od dawna alarmowali, że budżet jest nierealistyczny”. B. wiceminister finansów o obniżce ratingu Polski

Leszek Skiba / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Teraz, kiedy Polska ma problemy z finansami publicznymi i jest w procedurze nadmiernego deficytu, KE dostała instrument do tego, żeby oddziaływać, hamować, wpływać […] – przestrzega Leszek Skiba.

Agencja Fitch, jako pierwsza z wielkich agencji ratingowych, postanowiła zmienić Polsce perspektywę ratingową na negatywną.

Oczywiście nie ma zaczarowanej różdżki, jakby chciała pani minister Leszczyna. To znaczy nie da się tego budżetu uratować w jednym roku, Ale musi być plan i musi być sukcesywne działanie, obniżanie deficytu z roku na rok, tak żeby nie zaszkodzić gospodarce i żeby realizować politykę, która jest priorytetem, czyli bezpieczeństwo, zdrowie. To są wydatki istotne z punktu widzenia polityki państwa, ale nie ma tego, co wydawałoby się być konieczne

mówi b. wiceminister finansów Leszek Skiba w rozmowie z Łukaszem Jankowskim. Jak wskazuje, pod znakiem zapytania stają dziś rządowe plany w obszarze zdrowia i obronności. Wyjścia z sytuacji są dwa: cięcia wydatków bądź nowelizacja ustawy budżetowej.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Cała prawda o polskiej zbrojeniówce. „Powinniśmy wziąć przykład z Turcji”