Michał Bruszewski: NATO powinno podjąć bardziej aktywne działania w obronie przed Rosją

Zachodnioeuropejska część Sojuszu jest dużo bardziej spolegliwa i dyplomatyczna niż np. Turcja. Warto to zmienić – mówi analityk portalu Defence24.

Korespondent wojenny przypomina w tym kontekście sprawę zestrzelenia rosyjskiego myśliwca Su-24, który został zestrzelony nad Turcją 24 listopada 2015 r.

Omówiony zostaje również temat zagrożenia dronowego w Polsce. Gość „Odysei Wyborczej” odnosi się do chaosu informacyjnego wokół trafionego domu w Wyrykach na Lubelszczyźnie. Zdaniem eksperta, nie mógł on ulec przypadkowemu ostrzałowi przez polskie F-16, gdyż w takim wypadku zniszczenia byłyby o wiele większe.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Trump wywrze większą presję na Rosję? Kożuszek: oby za słowami poszły konkrety

Dr Olchowski: Rosjanie myśleli, że atak dronowy na Polskę pogłębi nasze wewnętrzne podziały. To się nie udało

Szczątki drona w pobliżu Wohynia, fot. lublin24.pl

Konsekwencje naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, problemy strukturalne Organizacji Narodów Zjednoczonych. Komentarz politologa, eksperta Instytutu Europy Środkowej.

Rada Bezpieczeństwa ONZ jest bezradna, tak jak była bezradna w okresie zimnej wojny, no bo przecież stali członkowie Rady Bezpieczeństwa to były państwa, które znajdowały się po dwóch stronach żelaznej kurtyny, więc się nawzajem blokowały setki razy i ONZ była średnio skuteczna, jeśli chodzi o utrzymanie pokoi i bezpieczeństwa. A to jest przecież jej zasadniczy cel. W okresie zimnej wojny była średnio skuteczna i dzisiaj też jest średnio skuteczna

wskazuje dr Jakub Olchowski w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Anna Bryłka: W ONZ prezydent Nawrocki pozycjonował nas jako lidera Europy Środkowej. To było dobre wystąpienie

Cyfrowe bliźniaki satelitów – Asynchronics zdobywa kontrakt ESA na 450 tys. euro

Polski startup Asynchronics zdobył kontrakt ESA wart 450 tys. euro na stworzenie cyfrowego bliźniaka satelity, który pozwoli uniknąć nawet 80% awarii satelitów

Gościem Radia Wnet był Adam Chikha, dyrektor operacyjny polskiego startupu Asynchronics, który wspólnie z francuską firmą Infinite Orbits zdobył kontrakt Europejskiej Agencji Kosmicznej o wartości 450 tys. euro. Projekt SAVIOR zakłada stworzenie cyfrowego bliźniaka satelity serwisowego, wykorzystywanego w ramach misji Endurance.

To dla nas ogromny sukces i dowód, że polskie technologie mogą odgrywać centralną rolę w najbardziej ambitnych programach ESA” – podkreśla Adam Chikha.

W rozmowie wyjaśnia, na czym polega przełomowość rozwiązania:

  • Będziemy tworzyć tak zwane cyfrowe bliźniaki, które w pełni zachowują się jak komponenty satelity. To pozwala przetestować tysiące scenariuszy w ciągu sekund i zwiększyć niezawodność misji.

  • Nasze podejście pozwoli uniknąć nawet 80% awarii, które dziś są zmorą przemysłu New Space.

  • Dzięki cyfrowym bliźniakom możliwe będzie bezpieczne szkolenie operatorów w manewrach zbliżania i dokowania satelitów.

Audycja to także spojrzenie na szerszy kontekst rynku kosmicznego:

  • Powstanie SpaceX sprawiło, że sektor kosmiczny przestał być domeną wyłącznie wielkich instytucji. Dziś ogromny wpływ mają startupy, które rozwijają się w szalonym tempie – także w Polsce.

Asynchronics, powstały w 2023 roku, zatrudnia dziś dziewięciu specjalistów i rozwija autorską platformę NeXosim, która stanowi podstawę kontraktu ESA. Firma uczestniczy również w innych prestiżowych programach, m.in. Horizon EuropeESA BIC.

Projekt SAVIOR pokazuje przyszłość europejskiego sektora kosmicznego – cyfrowe bliźniaki zrewolucjonizują sposób, w jaki korzystamy z satelitów” – podsumowuje Adam Chikha.

Posłuchaj także:

Transport arktyczny zamiast przez Polskę? Bardzo ostra reakcja Chin

Transport arktyczny zamiast przez Polskę? Bardzo ostra reakcja Chin

Chiński transport, fot. pexels.com/Tom Fisk

Andrzej Zawadzki-Liang w Studiu Szanghaj mówił, że chińskie media po wizycie Li Xi u Łukaszenki ostro krytykowały Polskę. – Bardzo źle się czułem jako Polak, czytając te komentarze – podkreślił.

Posłuchaj całej audycji:

Decyzja o zamknięciu granicy polsko-białoruskiej znalazła szeroki oddźwięk w chińskich mediach. Jak relacjonował w Studiu Szanghaj Andrzej Zawadzki-Liang, gospodarz audycji i ekspert ds. Chin, szczególne znaczenie miała wizyta Li Xi – jednego z najważniejszych polityków w Pekinie – u Alaksandra Łukaszenki.

Li Xi, członek Stałego Komitetu Biura Politycznego KPCh, spotkał się w poniedziałek i wtorek z białoruskim przywódcą.

W chińskich gazetach ukazały się obszerne relacje z tej wizyty, a słowa Łukaszenki, że decyzja Polski była wymierzona w Chiny, zostały bardzo mocno podkreślone. W Chinach nie ma przypadków – przekazy medialne płyną z centrali

– zauważył Zawadzki-Liang.

Trump uderza w Zielony Ład. Niemców to nie martwi?

Chiny ominą Polskę?

Choć transport przez Polskę stanowi tylko ok. 7 proc. chińskiego eksportu do Europy, temat nabrał medialnego znaczenia.

Chiny uruchomiły już alternatywne trasy, m.in. przez Petersburg i szlak arktyczny, który ma być konkurencyjny wobec kolei przez Małaszewicze. Ale tu chodzi o wizerunek. Szlak przez Polskę zawsze był mocno promowany

– podkreślił ekspert.

Trump wzywa Europę do odejścia od „zielonego oszustwa”. Dr Bartoszewicz: odwrócenie lewackich tendencji będzie b. trudne

Ostra krytyka Polski

Jego zdaniem w chińskich mediach społecznościowych pojawiły się wyjątkowo ostre opinie wobec Polski.

Niestety, mając w kieszeni polski paszport, źle się czułem, czytając wpisy sugerujące, że Polska jest „problemem Europy”, że zasłużyła na karę, a nawet pytania, czy chcemy być „mięsem armatnim”

– mówił.

Jednocześnie przypomniał, że Chiny oferują Polsce współpracę m.in. w zakresie surowców ziem rzadkich, elektromobilności i nowych technologii.

Ale na tle tej narracji trudno mówić o korzystnym wizerunku. Można wręcz powiedzieć, że reputacja Polski została wrzucona do kosza

– ocenił Zawadzki-Liang.

/ad

Tusk zapowiada rozwój polskich kolei, ale to „obłudny chwyt”? Ekspert: nie zmarnujmy tej szansy!

Donald Tusk ogłosił „historyczne zamówienia” na rozwój polskich kolei. Były szef CPK Mikołaj Wild ostrzega: udział polskich firm w projekcie będzie fikcją, a przetarg jest przedwczesny i szkodliwy.

Posłuchaj całej rozmowy:

Premier Donald Tusk ogłosił wczoraj „historyczne zamówienia” na rozwój polskich kolei. Szef rządu zapowiedział, że Ministerstwo Infrastruktury planuje przeznaczyć gigantyczne środki na zakup nowoczesnego taboru i że w przedsięwzięcie mają być włączone polskie firmy. Zapowiedź brzmiała jak obietnica przełomu – ale zdaniem Mikołaja Wilda, byłego prezesa Centralnego Portu Komunikacyjnego, w praktyce może okazać się jedynie politycznym chwytem.

„Wyścig, w którym nie mamy szans”

Albo premier nie ma świadomości, jaki jest potencjał polskich producentów taboru, albo świadomie zaprasza ich do wyścigu, w którym nie mają żadnych szans. W takim przypadku mamy do czynienia z obłudnym chwytem komunikacji politycznej

– powiedział Mikołaj Wild w Poranku Radia Wnet.

Według eksperta, polskie firmy nie są dziś w stanie samodzielnie konkurować przy produkcji składów osiągających prędkość powyżej 300 km/h.

Ich udział będzie taki, jak soku owocowego w napojach owocowych: kilka procent, tylko po to, by można było powiedzieć, że zapewniono local content

– podkreśla.

Fikcyjny udział polskiego przemysłu

Były szef CPK nie ma złudzeń, co do obecnej sytuacji.

To będzie czysto fikcyjny udział. Polscy przedsiębiorcy zostaną sprowadzeni do roli „kwiatka do kożucha”, całkowicie zbędnego ornamentu

– zaznacza.

Problemem jest nie tylko struktura przetargu, ale też jego kalendarz.

Ogłoszono go blisko 10 lat przed uruchomieniem pierwszych długich linii dużych prędkości Warszawa–Wrocław i Warszawa–Poznań. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to przetarg przedwczesny, pozbawiony uzasadnienia ekonomicznego

– wskazuje Wild.

Jedynym realnym mechanizmem kontroli pozostaje dziś nadzór właścicielski nad PKP Intercity, które prowadzi postępowanie.

Trump uderza w Zielony Ład. Niemców to nie martwi?

Apel: wstrzymać szkodliwy przetarg

Dlatego Stowarzyszenie „Tak dla CPK”, z którym współpracuje Wild, przygotowało petycję wzywającą rząd do zatrzymania procedury.

Chcemy dać szansę polskim przedsiębiorcom, wspólnie ze spółką CPK, na stworzenie taboru najlepiej dostosowanego do polskich warunków i potrzeb pasażerów

– mówi.

Ekspert przypomina, że tak postępowały inne państwa.

Niemcy wykorzystali rozwój KDP do wzmocnienia Siemensa, Francuzi Alstomu, Japonia Hitachi, a Korea Hyundai Rotem. To naturalny sposób wykorzystania dźwigni rozwojowej, jaką daje kolej dużych prędkości

– przypomina.

Transport arktyczny zamiast przez Polskę? Bardzo ostra reakcja Chin

„Nie zmarnujmy tej szansy”

Zdaniem Wilda, dziś ta dźwignia jest świadomie odkładana na półkę. Dlatego petycja wzywa do:

  • natychmiastowego wstrzymania przetargu PKP Intercity na zagraniczne składy,
  • uruchomienia programu finansowanego ze środków na innowacje, którego celem będzie stworzenie polskiego pociągu KDP,
  • zainicjowania wspólnych przedsięwzięć typu joint venture między CPK a krajowymi producentami.

Cel? By pierwsze polskie składy zdolne do osiągania 250 km/h weszły do eksploatacji około 2032 roku – wtedy, gdy otwarty ma być pierwszy odcinek Warszawa–Łódź.

To unikalna szansa rozwojowa. Jeśli ją zmarnujemy, sprowadzimy polski przemysł do roli statysty na własnym rynku

– ostrzega Mikołaj Wild.

/ad

Trump uderza w Zielony Ład. Niemców to nie martwi?

Co dalej z rolnictwem w Europie? Fot. www.pexels.com/HR Capture

Donald Trump ostro krytykuje Zielony Ład, ale Berlin odczytuje jego słowa jako… pochwałę? Aleksandra Fedorska wskazuje, że to efekt interesów niemieckich koncernów w Ameryce Południowej.

Posłuchaj całej audycji:

Podczas wystąpienia na forum ONZ Donald Trump skrytykował zieloną politykę, którą forsują m.in. Niemcy. W Berlinie jego słowa, według Aleksandry Fedorskiej, redaktor naczelnej portalu „Debata”, odebrano jednak jako pochwałę nowego rządu. Zwróciła uwagę na szerszy kontekst – interesy niemieckich koncernów w Ameryce Południowej.

Od maja Niemcy mają nowy rząd, złożony z chadeków i socjaldemokratów. Kilka zdań Trumpa z Nowego Jorku odczytano w Niemczech jako sygnał, że Berlin dokonał kolejnej wolty w polityce energetycznej. Komentatorzy zwrócili uwagę na obecność Annaleny Baerbock, byłej minister spraw zagranicznych z partii Zielonych, która siedziała za plecami Trumpa.

Baerbock w Niemczech jest traktowana trochę jak celebrytka, pojawia się na granicy między polityką a show-biznesem

– zauważyła Fedorska w Poranku Radia Wnet.

Trump wzywa Europę do odejścia od „zielonego oszustwa”. Dr Bartoszewicz: odwrócenie lewackich tendencji będzie b. trudne

To, czego nie widać

Dziennikarka wskazała jednak, że sednem sprawy jest zaplecze gospodarcze Berlina.

Historia sięga XIX wieku, gdy Niemcy, szczególnie z południa, emigrowali do Ameryki Południowej. Tworzyli tam osady, szkoły, wnosili swoje tradycje i technologie rolnicze. To dziedzictwo trwa do dziś

– tłumaczyła.

Niemieckie osadnictwo zyskało nową dynamikę w latach 20. i 30. XX wieku, gdy rolnictwo przeżywało rewolucję technologiczną. A w ostatnich latach, jak podkreśla Fedorska, historia zatoczyła koło.

Niemieccy inwestorzy znów zainteresowali się tym rynkiem, bo przynosi ogromne zyski. Chodzi o nawozy sztuczne, nieruchomości i grunty rolne

– dodała.

Trump wywrze większą presję na Rosję? Kożuszek: oby za słowami poszły konkrety

Giganci vs lud

Powstał system, w którym niemieckie tradycje łączą się dziś z kapitałem wielkich koncernów.

Tam mamy już fundament, który działa w ramach umowy Mercosur na korzyść niemieckich firm i państwa niemieckiego. I wtedy staje się jasne, dlaczego niemiecki rolnik nie protestuje, w przeciwieństwie do francuskiego czy polskiego

– podkreśliła.

Fedorska zaznaczyła, że Mercosur to nie tylko niemiecki projekt – na rynku działają także koncerny amerykańskie i francuskie.

Teraz każdy z tych gigantów próbuje przekonać swoich polityków do własnych interesów. Zobaczymy, kto zwycięży: wielkie koncerny czy my, zwykli ludzie

– oceniła.

Bat na niepokornych

Publicystka zapowiedziała także, że wkrótce w Brukseli rozpocznie się nowa debata o karaniu krajów mniej „pokornych”.

Jeśli TSUE odkryje jakąś nową wartość europejską, będzie można stawiać zarzuty państwom nieposłusznym. Już jest plan, jak zdyscyplinować Węgry. Obawiam się, że i my poczujemy ten bat

– ostrzegła Fedorska.

/ad

Trump wywrze większą presję na Rosję? Kożuszek: oby za słowami poszły konkrety

Maciej Kozuszek / Fot. Konrad Tomaszewski

Przemówienie prezydenta USA na forum ONZ na pewno jest jakimś powodem dla transatlantystów – mówi dziennikarz „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika.

Zmiana retoryki Donalda Trumpa jest korzystna dla Polski, ale jeszcze będą momenty, gdy liberalni dziennikarze powiedzą: a nie mówiliśmy. […] Donald Trump żyje w swoim świecie, a raczej my żyjemy w świecie Trumpa

jasno wskazuje Maciej Kożuszek w rozmowie z Jaśminą Nowak. Dziennikarz podkreśla jednak, że słowa Trumpa o tym, że Ukraina ma realne szanse odzyskać zbrojnie wszystkie okupowane przez Rosję terytoria są oderwane o realiów, w ogromnej mierze ze względu na politykę Joe Bidena, który co prawda decydował o wsparciu militarnym dla Ukrainy, ale było to wsparcie silnie ograniczone.

Większa pomoc amerykańska dla Ukrainy na pewno oddali rosyjskie zagrożenie od naszych granic

Anna Bryłka: W ONZ prezydent Nawrocki pozycjonował nas jako lidera Europy Środkowej. To było dobre wystąpienie

Sprawa usunięcia polskich bohaterów z wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

To część układanki, która w Gdańsku funkcjonuje już od wielu lat. Wystarczy zobaczyć, w jaki sposób odrestaurowana ekspozycja dotycząca obrońców Poczty Polskiej została zmieniona, gdzie właściwie tworzy się fałszywą moim zdaniem, zresztą zdaniem historyków chyba też, mitologię Wolnego Miasta Gdańska, na miejscu kaźni Polaków, gdzie do piwnicy przeniesiono pamięć właśnie o tym czynie zbrojnym i o masakrze, która się potem dokonała, o ludziach, którym strzelano w plecy, a turysta, który tam wchodzi, jeszcze nawet w opisie tej wystawy jest takie zdanie przenosimy się z idyllicznej rzeczywistości Wolnego Miasta Gdańska do trochę ciemniejszych rejonów, przechodząc już do miejsca, które upamiętnia polskich pocztowców. To przypomnijmy, że w Wolnym Mieście Gdańsku polskiemu marynarzowi jeszcze długo przed wojną naziści wycięli swastykę nożem na klatce piersiowej, a sąd orzekł, na niego nałożył karę za symulowanie

mówi Maciej Kożuszek w odniesieniu do sprawy naświetlanej już w Radiu Wnet przez gdańskiego radnego Aleksandra Jankowskiego.

/awk

 

Anna Bryłka: W ONZ prezydent Nawrocki pozycjonował nas jako lidera Europy Środkowej. To było dobre wystąpienie

Featured Video Play Icon

Anna Bryłka / Fot. Ksenia Parmańczuk

W Poranku Wnet europosłanka Konfederacji Anna Bryłka chwali wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego na forum debaty generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W nocy z wtorku na środę czasu polskiego odbyła się debata generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Wystąpił podczas niej polski prezydent Karol Nawrocki.

Biorąc pod uwagę nasz potencjał i doświadczenia konsekwentnie zabiegamy o udział w pracach G20 – formacie, który pełni rolę mostu w obecnych, burzliwych czasach. Mamy nadzieję, że zaproszenie do współpracy oraz do udziału w kolejnym szczycie grupy wystosowane przez Stany Zjednoczone, przełożą się na stałą obecność Polski w tym gronie

– mówi Nawrocki we fragmencie przemówienia, dotyczącym pozycji naszego kraju.

Trump wzywa Europę do odejścia od „zielonego oszustwa”. Dr Bartoszewicz: odwrócenie lewackich tendencji będzie b. trudne

W Poranku Wnet europosłanka Konfederacji Anna Bryłka pozytywnie ocenia wczorajszą aktywność głowy państwa.

To było dobre wystąpienie w kontekście pozycjonowania Polski jako lidera Europy Środkowej, czy 9-ki bukaresztańskiej, a także naszych aspiracji, jeśli chodzi o przystąpienie do G20, ale też Rady Praw Człowieka ONZ

– mówi liderka Konfederacji.

Anna Bryłka pozytywnie ocenia też, że Karol Nawrocki mówił o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony ze Wschodu.

Jej uwadze nie uszło, że w Nowym Jorku obok prezydenta siedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Na pewno ich relacje w ostatnich tygodniach nie były łatwe i pewnie cały czas nie są. Natomiast dobrze, że panowie wspólnie uczestniczyli w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. To jest na pewno na duży plus. Pewnie po powrocie do Polski stare konflikty powrócą. Natomiast być może jest jakaś nadzieja na to, żeby rozwiązana zostanie chociaż sprawa ambasadorów

– zauważa polityk.

W ocenie Bryłki nie może być tak, że nie mamy ambasadora w kraju, który jest naszym najważniejszym sojusznikiem w zakresie bezpieczeństwa. Europosłanka podkreśla wagę naruszenia przestrzeni powietrznej wschodniej flanki, także dla USA.

Musimy mieć swojego łącznika z Białym Domem i jeśli faktycznie pan prezydent ma lepsze kontakty z administracją amerykańską, to polski rząd z tych kontaktów powinien korzystać, a ambasador powinien być bliżej obozu prezydenckiego. Na pewno da się znaleźć kandydata, który godnie tę funkcję będzie sprawował, który będzie do zaakceptowania przez obie strony

– wyraziła nadzieję rozmówczyni Jaśminy Nowak.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/

Trump wzywa Europę do odejścia od „zielonego oszustwa”. Dr Bartoszewicz: odwrócenie lewackich tendencji będzie b. trudne

Donald Trump l fot. flickr.com/Gage Skidmore

Zjednoczoną Europę w obecnym kształcie trzeba po prostu zdemontować – mówi w „Poranku Wnet” ekonomista, były kandydat na prezydenta RP.

W jednym z segmentów wystąpienia na forum ONZ prezydent USA stanowczo skrytykował politykę klimatyczną Unii Europejskiej i przestrzegł przed zgubnymi konsekwencjami jej kontynuowania:

To jest największy przekręt w historii świata. Zmiana klimatu, niezależnie od tego co się dzieje, to jest zmiana klimatu. Nie ma żadnych globalnych ociepleń, czy ochodzenia. Te wszystkie przewidywania czynione przez ONZ były błędne. Zostały zrobione przez głupich ludzi. Oczywiście kosztowały państwa fortuny, odebrały im szansę na sukces. Mówię wam, że jeśli nie odejdziecie od zielonej energii, tego przekrętu z zieloną energią, to wasze kraje upadną. Poniosą klęskę.

jak komentuje dr Artur Bartoszewicz:

Ta głupota, która ogarnęła świat, Europę, no to już jest niewyobrażalne, ale udowodnione. I co ciekawe, zaraźliwe. Ale ja do końca bym nie sprowadzał tego do pojęcia głupoty. To jest lobby, które uznało, że jest to obszar ogromnych korzyści dla bardzo wąskiej grupy ludzi i tak się też dzieje. Z drugiej strony próba spauperyzowania społeczeństw i podporządkowania pod wspólny system decyzyjny w Europie jest narzędziem do stworzenia superpaństwa, więc to co Donald Trump wskazuje jako rozwiązanie, które demontuje Europę: tak – Europę trzeba zdemontować.

mówi gość „Poranka Wnet”, nawiązując do stosowanego przez unijne instytucje systemu „przemocy finansowej”. Ekspert wyraża też nadzieję, że rozliczenie szkodliwej polityki nastąpi również na poziomie krajowym

Mam nadzieję że po zmianie władzy za 2 lata natychmiast rozpoczną się procesy ludzi odpowiedzialnych za rozkradanie państwa. Nie bawmy się już więcej w komisje śledcze

Nawrocki i Sikorski ramię w ramię w Nowym Jorku – symbol nowego otwarcia czy chwilowa taktyka?

Podwójne standardy instytucji międzynarodowych

Jestem przekonany, że gdyby prawicowy rząd miał takie wyniki budżetowe jak obecny rząd marksistowski, nie skończyłoby się tylko na odwróceniu perspektywy ratingu. Rynki by walnęły

Rozmówca Jaśminy Nowak uwypukla też kwestię relacji polsko-ukraińskich. Twierdzi, że sposób, w jaki zostały ułożone, jest szkodliwy dla Polaków

Cały koszt wojenny jest przerzucany na Rzeczpospolitą a jednocześnie utwierdza się nas w poczuciu słabości

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!