Studio Dziki Zachód: Gdy facet bije kobietę w domu pięścią jest to karalne. A na ringu jest za to nagroda

Igrzyska olimpijskie, Taylor Swift, walki kiboli, regulacja Odry i konflikt na Bliskim Wschodzie. Wybuchowa mieszkanka w mocno polemicznej rozmowie Jaśminy Nowak i Wojciecha Cejrowskiego. Polecamy!

W Studiu Dziki Zachód Jaśmina Nowak i Wojciech Cejrowski nie poklepują się po plecach. W dużej części tematów zajmują przeciwne stanowiska. Ale nie w kwestii oświadczenia Watykanu na wydarzenia w Paryżu, na igrzyskach olimpijskich.

Dlaczego Watykan broni islamu, który chce wprost mówi, że chce wytrzebić katolicyzm? – dziwił się Wojciech Cejrowski, komentując „ekumeniczne” oświadczenie Stolicy Apostolskiej.

Jaśmina Nowak stwierdziła, że gdy czytała oświadczenie Watykanu, miała „wrażenie, że to raczej przejaw słabości. Lepiej, żeby nie było takiego oświadczenia”.

To mnie cieszy, bo miałem to samo spostrzeżenie, a uchodzę z raroga i ekstremistę – podsumował Cejrowski.

Prowadzący zgodzili się również w krytycznej ocenie występowania na olimpiadzie mężczyzn jako kobiet. W tym wątku podzieliła ich jednak osoba meksykańskiej zawodniczki judo Prisci Awiti Alcaraz. Wojciech Cejrowski wyraził wątpliwość, czy jest ona rzeczywiście kobietą.

Jako dziennikarz nie uzurpuję sobie prawa, by oskarżać bez przesłanek – stwierdziła Jaśmina Nowak, podkreślając, że płci zawodniczki Meksyku nie kwestionowała także Polka, która z nią przegrała na macie.

Wojciech Cejrowski odpowiedział, że „pozostanie podejrzliwy. Tyle razy nas oszukiwali w takich sprawach władcy tego świata, w tym MKOL. Oszukiwali w przeróżnych sprawach finansowych, mają cały wielki ogon kłamstwa przez dziesięciolecia, przeróżnych kłamstw. To ja im >defaultowo< nigdy nie wierzę. I jak dostaję informację taką, że nie, no w tym przypadku to jednak kobieta, to trzeba się bardzo mocno napracować, żeby mnie przekonać, że tym razem nie kłamią”.

W rozmowie dziennikarze poruszyli m.in. temat występów w Warszawie wokalistki Taylor Swift.

Muzyka country odróżnia się od rockowej na przykład tym, że w country się nie świntuszy. I teksty są porządne i są o czymś. No i kiedyś Taylor Swift śpiewała coś takiego, potem przeszła do popu – powiedział Wojciech Cejrowski.

Pytany przez Jaśminę Nowak, czy przygotował do Studia Dziki Zachód piosenkę country, potwierdził.

Przygotowałem utwór gościa, który śpiewa bardzo tradycyjnym głosem. W zasadzie dziś już nie śpiewa, taki jest stary. To mój ulubiony głos. Ktoś mógłby się zidentyfikować z tą piosenką. Jej treść jest o tym, że kogoś zbyt długo nie ma. Są faceci, którzy za długo siedzą w pracy i ich życie rodzinne wtedy szwankuje. On tyle godzin spędza w pracy, że wychodzi, kiedy ona jeszcze śpi, a wraca kiedy ona już śpi. Nie ma życia rodzinnego. Albo ona wprawdzie na niego czeka, natomiast dzieci już poszły spać i on wraca codziennie przez wiele miesięcy o takiej porze, kiedy dzieci już poszły spać i on je widzi tylko rano, jak je wypycha do szkoły – opowiada Cejrowski.

Zachęcamy do wysłuchania całej, tradycyjnie długiej rozmowy z Wojciechem Cejrowski, podczas której wyraził on wiele wyrazistych poglądów, m.in. o swoim uznaniu dla kibolskich „ustawek”. Link do odsłuchania na początku tekstu!

Hiszpanie pamiętają o Powstaniu Warszawskim – specjalne wydanie audycji Margarita i Los Mariachis

Uroczystości poświęcone pamięci Powstania Warszawskiego / Fot. Małgorzata Wołczyk

Dziś nietypowa autorska audycja Małgorzaty Wołczyk, gdzie trzech Hiszpanów opowiada o swojej pamięci Powstania Warszawskiego..

W audycji usłyszeliśmy następujące osoby:

1)  Alberto Trujillo, szef stowarzyszenia ” Poland First to Fight”

https://www.polandfirsttofight.com

Hiszpan wybitnie zasłużony dla pamięci Powstania Warszawskiego w Hiszpanii, ale też dziejów Polski zwłaszcza od 1918 do końca II Wojny Światowej.
Ufundował stowarzyszenie polsko-hiszpańskie, które zajmuje się popularyzowaniem wiedzy o bohaterach polskich z czasów II WŚ, zwłaszcza Powstania Warszawskiego, organizuje konferencje, pokazy, rekonstrukcje historyczne w Hiszpanii i dba o groby powstańców, których szczątki spoczęły w Hiszpanii.

Grób powstańca Antoniego Dąbrowskiego w Borja / Fot. stowarzyszenie Poland First to Fight

2) Hermann Tertsch , znany w całej Hiszpanii dziennikarz telewizyjny, radiowy, prasowy, od roku 1985 korespondent z Bonn i Warszawy, który relacjonował dla hiszpańskojęzycznego świata wydarzenia w Polsce dla dziennika EL PAIS. Potem w latach 90-tych szef działu opinii EL PAIS, także pisarz i autor powieści szpiegowskiej pt „Randka w Warszawie” a od 2019 r eurodeputowany hiszpański z ramienia partii Vox.Ekspert do spraw Europy Środkowej i wschodniej.

3) Elentir – bloger, dziennikarz od 20-lat prowadzący portal Contando Estrelas, na którym popularyzuje polskich bohaterów i najszlachetniejsze karty dziejów Polski.
https://www.outono.net/elentir/2024/08/01/la-leccion-de-valor-patriotismo-y-amor-a-la-libertad-que-polonia-dio-al-mundo-en-1944/

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Powstanie wybuchło militarnie przeciwko Niemcom, ale politycznie przeciwko dyktaturze

Żołnierze AK w czasie Powstania Warszawskiego, fot. domena publiczna

Dr Krzysztof Jabłonka w podcaście „80. rocznica Powstania Warszawskiego” opowiada o wydarzeniach 1 sierpnia 1944, o motywacji powstańców i międzynarodowym tle walki Polaków.

Dr Krzysztof Jabłonka mówi, że Powstanie Warszawskie wybuchło skierowane „militarnie przeciwko Niemcom, ale politycznie przeciwko nawet nie Rosjanom, nawet nie Sowietom, ale przeciwko ich dyktaturze”.

Rosjanie są święcie przekonani, że nas wyzwalali – tłumaczy historyk, który dodaje, że nawet jeśli przez pierwsze 3 dni armia radziecka rzeczywiście oswobadzała Polaków, to za chwilę za nią pojawiało się NKWD, które wprowadzało terror.

Mówiąc o powodach, dla którego Polacy zdecydowali się na heroiczny zryw, Krzysztof Jabłonka cytuje płk Kazimierza Iranek-Osmeckiego, dowódcę AK:

Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie, aby czuć to, co czuła ludność i żołnierze. Trzeba było żyć dzień po dniu, godzina po godzinie przez pięć lat w cieniu więzienia na Pawiaku, trzeba było w ciągu tych miesięcy widzieć, jak znikają przyjaciele jeden po drugim, odczuć za każdym razem skurcz serca w piersi, trzeba było codziennie słyszeć odgłosy salw tak, że się już przestawało je słyszeć, przyzwyczaić się do nich, jak do dzwonów kościelnych, trzeba było milcząco asystować na rogu ulicy w smutny zimowy wieczór lub świetlisty poranek wiosenny, przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych, wziętych przypadkowo z tłumu, spędzonych pod mur, z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić.

Zachęcamy do wysłuchania całej, niemal godzinnej, audycji Krzysztofa Jabłonki!