Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Radio z lufcikiem 19.05.2025 r.: zdjęcie sankcji z Syrii i katarski prezent dla Trumpa
Jak się kończy polityka „chowania głowy w piasek” przez rząd w Paryżu? To i znacznie więcej w felietonie Gabriela Garstki.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Radio z lufcikiem 19.05.2025 r.: zdjęcie sankcji z Syrii i katarski prezent dla Trumpa
Jan Parandowski urodził się we Lwowie! Polskie opowieści z Zimnej Wody.
We Lwowie w Pałacu Potockich odbyła się prelekcja poświęcona lwowskiemu rodowodowi Jana Parandowskiego. Spotkanie poprowadziła Beata Kost:
Materiały przygotował Artur Żak. Audycję zrealizował Szymon Christianus
W dzisiejszym wydaniu audycji oddajemy głos słuchaczom Radia Wnet, którzy składają życzenia swoim mamom oraz dzielą się swoimi wspomnieniami i refleksjami.
Dziękujemy naszym odbiorcom za wszystkie miłe słowa!
Łączymy się też z krytykiem filmowym Kubą Armatą. Nasz gość zdaje relacje z 78. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, w którym uczestniczył już po raz trzynasty! Następnie odwiedza nas Bartosz Wieczorek z Centrum Myśli Jana Pawła II i zaprasza na konferencję Lokalne zaangażowanie w życie polskich miast. Mówi o tym, jak ważne jest poczucie odpowiedzialności za lokalną wspólnotę i przedstawia program wydarzenia.
Sędzia represjonowany za PRL Hubert Błaszczyk uważa, że wobec bezprawia obecnej władzy nie można pozostawać biernym i milczeć. Nie boję się słowa „dyktatura”. Jesteśmy o krok od tego – podkreśla.
Gośćmi ostatniej w maju „Prawodajni” byli sędziowie Hubert Błaszczyk i Jakob Maziarz z Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej, ale również pracownik Katedry Historii Prawa Polskiego na UJ. Hubert Błaszczyk formalnie nie jest sędzią. Został bezprawnie wyrzucony z korpusu sędziowskiego w czasie stanu wojennego. Tytułujemy go tak z powodów honorowych.
Sędzia Jakob Maziarz przybliża sylwetkę sędziego Błaszczyka, który jako jedyny sędzia w stanie wojennym został osadzony w zakładzie karnym za działalność antypaństwową.
To przykład sędziego, który w okresie stanu wojennego nie tylko został pozbawiony urzędu, ale także został skazany na karę więzienia i faktycznie karę tę odbywał. Zajmuję się historią wymiaru sprawiedliwości w Polsce między rokiem 1944 a 1990 i w całym tym okresie, łącznie z latami stalinowskimi, odnalazłem jedynie dwa przykłady tego, żeby sędzia został skazany za działalność antyustrojową, polityczną, demokratyczną, obojętnie jakbyśmy to nazwali
– mówi wskazując, że drugi przypadek dotyczył sędziego z Koszalina, skazanego w latach 60.
Sam sędzia Hubert Błaszczyk wspomina, że gdy wybuchła w 1980 r. „Solidarność”, czynnie zaangażował się w zakładaniu organizacji zakładowych, z punktu widzenia prawnego. Piastował wówczas funkcję Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Świebodzinie. Orzekał w sprawach cywilnych.
Gdy 13 grudnia ogłoszono stan wojenny, następnego dnia lub dwa dni później zjawił się w sądzie rejonowym prezes Sądu Wojewódzkiego, który zaądał ode mnie podpisania deklaracji lojalności
– wspomina Błaszczyk, który odmówił zarówno tej, jak i kolejnej takiej propozycji.
Sędzia dodaje, że kształt deklaracji, który przewidywał wystąpienie z „Solidarności” i pewnego rodzaju pokajanie się kojarzy mu się z „czynnym żalem”, którego dziś chciałby oczekiwać od prawników minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Mniej więcej w tym czasie, zgłosili się do mnie działacze Solidarności z terenu naszego miasta z prośbą o pomoc, tym razem z działalności podziemnej. Stworzył się taki ośrodek, prowadzony przez jednego z działaczy, który był poszukiwany przez Służbę Bezpieczeństwa. Moja rola w tym ośrodku polegała na redagowaniu odezw, dłuższych tekstów, które były rozprowadzane na terenie województwa zielonogórskiego
mówi gość „Prawodajni”.
To właśnie w tym lokalu sędzia został nakryty przez Służbę Bezpieczeństwa. Zatrzymanie go zakończoło się ostatecznie skazaniem na 4 lata pozbawienia wolności. Do pełnej odsiadki nie doszło, bo komuniści wprowadzili amnestię.
Zaczęła się gehenna w postaci poszukiwania pracy. Nie miałem już możliwości powrotu, to jest oczywiste, do zawodu sędziego, ani żadnego innego zawodu prawniczego, albowiem nadal obowiązywało pozbawienie praw publicznych na trzy lata. Ale miałem uprawnienia radcowskie i liczyłem, że przeczekam te trzy lata i wpiszą mnie na listę radców prawnych. W międzyczasie napisałem wniosek o otworzenie biura pisania podań. Bardzo krótko powiem, że nic to nie dało. Wojewoda odmówił, Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał tę decyzję
– opowiada Błaszczyk.
Kiedy w 1986 r. powstała Rada Konsultacyjna przy Przewodniczącym Rady Państwa Wojciechu Jaruzelskim i wszedł do niej znany mecenas Władysław Siła-Nowicki, Hubert Błaszczyk oburzony napisał do prawnika list, opisując m.in. swoją sytuację. Jakiś czas później pojawili się u niego dwaj esbecy, którzy złożyli mu propozycję pracy tajnego współpracownika na odcinku berlińskim. Sędzia odmówił, zajmując konsekwentnie postawę antykomunistyczną.
W 1987 roku, czyli ponad 4 lata od wyjścia z więzienia, wyjechałem do Australii. Sądziłem, że już nic się tu nie zmieni, a rok później rozpoczęły się wielkie zmiany…
– dodaje.
Obecna wizyta sędziego Huberta Błaszczyka w Polsce po raz pierwszy odbywa się na zaproszenie środowisk prawniczych. Wcześniej jednak sędzia wielokrotnie odwiedzał ojczyznę. Znakomicie orientuje się w bieżących wydarzeniach politycznych w naszym kraju. Pytany o ocenę dokonań Adama Bodnara w wymiarze sprawiedlwości odpowiada:
Jestem przerażony, bo nigdy nie liczyłem, że dożyję tego, że będę się czuł tak samo, jak się czułem w pierwszych dniach stanu wojennego. Dla mnie to są oczywiste, bezprawne represje. To wykracza poza moje rozumienie, żeby po ponad 30 latach od zdobycia wolności dochodziłio to sytuacji, w których segreguje się sędziów na dobrych, złych i jeszcze gorszych. Tak, jak za czasów Hitlera, gdy wprowadzano ustawy zmierzające do usunięcia części sędziów z zawodu.
Stan naszego kraju Hubert Błaszczyk ocenia jako całkowicie już zanarchizowany.
Nie boję się słowa „dyktatura”. Jesteśmy o krok od tego. Ludzie się zaczynają bać, widząc jakąś panią z kajdankami, zwykłą, przeciętą urzędniczkę. Przecież, Boże, do czego to prowadzi? Areszty wydobywcze – przecież takie rzeczy są niedopuszczalne. Areszt służy pewnych celom i może być stosowany tylko w określonych okolicznościach, a nie po to, żeby człowiek tam siedział, aż „pęknie” i zacznie zeznawać
– krytykuje działania bodnarowskiej prokuratury.
Bogdan Święczkowski o zamachu stanu: Nazwałem rzeczy po imieniu
Pytany o bierną postawę tzw. neosędziów, których Adam Bodnar chce się pozbyć z wymiaru sprawiedliwości, Hubert Błaszczyk mówi, że nie chce oceniać tych ludzi. Z drugiej strony podkreśla jednak, że nie wolno milczeć.
Nie wolno milczeć, bo doprowadzimy do tragedii. W Polsce doszło do takich sytuacji, zresztą nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, że trzeba mówić, jak jest. Ja sam bym protestował, niezależnie od konsekwencji. Sądownictwo może nie interesuje w tej chwili większości społeczeństwa, to co się tam dzieje, ale jest to trzecia władza. Jeżeli tak dalej się będzie działo, to zagrożona zostanie egzystencja państwa
– zachęca sędziów do oporu ich starszy kolega.
Wysłychaj całej audycji już teraz!
jbp/
Czy Polacy mają dobry gust muzyczny? Odpowiedź na te inne pytania w rozmowie z artystą.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Gościem Joanny Rawik był kolega redakcyjny Olgierd Zbychorski. Rozmowa o sztuce japońskiej, wydarzeniu na Uniwersytecie Łódzkim. Rozmowa dotyczyła również jego nowego tomiku
Gościem Joanny Rawik był kolega redakcyjny Olgierd Zbychorski. Rozmowa o sztuce japońskiej, wydarzeniu na Uniwersytecie Łódzkim. Rozmowa dotyczyła również zjawisk kultury na świecie i nowego tomiku Olgierda Zbychorskiego, który ukaże się jesienią. Poruszono także wątek zjawiska kultury masowej, a ich związku z brutalnością życia, jak ostatnie tragiczne zdarzenia na terenie UW.
Prezes ZASP Jacek Milczanowski czyli Sztuka jest magią – 17.05.2025 r.
W pierwszej godzinie audycji dr Bartłomiej Dźwigała przytacza skomplikowaną historię walk o władzę w Królestwie Jerozolimskim po I Wyprawie Krzyżowej.
Następnie studio Radia Wnet odwiedza filmoznawca i dziennikarz Łukasz Jasina. Nasz gość zaznajamia słuchaczy z życiorysem Wojciecha Jerzego Hasa i jego wpływie na polskie kino. Mówi o jego sporze z władzą ludową i wsparciu jakie otrzymał od Andrzeja Wajdy, pomimo toczącej się miedzy nimi artystycznej rywalizacji. Opowiada jak Wojciech Jerzy Has przeszedł od realizmu do mistycyzmu i przygląda się jego filmom – tym znanym i tym, o których już nie pamiętamy. Zastanawia się też nad aktualnością jego dzieł.
Dr Bartłomiej Dźwigała ukazuje złożoną historię patriarchatu jerozolmskiego po zdobyciu Ziemi Świętej przez Krzyżowców.
To przede wszystkim opowieść o walce o panowanie i jej konsekwencjach. W rolach głównych występują: świecki król Baldwin I, patriarcha jerozolimski Arnulf i arcybiskup z Pizy Daimbert. Jak rywalizowali o władzę i na czym im zależało? Kto im sprzyjał? Jak to się wszystko skończyło? Znajdź odpowiedzi na te pytania już teraz, słuchając audycji!
Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, w którym informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy.
Na problem bezdomności nakłada się sprawa niekontrolowanej migracji:
85% osób ubiegających się o azyl w Irlandii nie przechodzi pełnego sprawdzenia. Wśród nich oczywiście są osoby potrzebujące pomocy, trzeba im pomóc, szczególnie matkom z dziećmi, ale są też tacy, którzy wykorzystują system, tacy, którzy omijają kontrole paszportowe, którzy przyjeżdżają autobusami z Belfastu codziennie, korzystając wciąż z otwartych granic między Ulsterem a Republiką Irlandii i braku współpracy między służbami.

Irlandczycy pytają, czy obecni liderzy Simon Harris, Roderico Gorman czy Helen McKinty są w stanie zmienić kurs. Wybory odbyły się nie tak dawno i tak naprawdę wiele to nie zmieniło. Wielu łudzi się Irlandczyków, że kolejne wybory to będzie dobry moment, by zapytać kandydatów, co zamierzają zrobić, bo irlandzcy obywatele nie są już tylko widzami, ale uczestnic kryzysie bo irlandzcy obywatele nie są już tylko widzami, ale uczestnic i ten kryzys nielegalnej imigracji dotyka ich bezpośrednio.
To są zagadnienia, do których Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc będą wracali jeszcze wielokrotnie. Studio Dublin w każdy piątek o 9:10.

W reżimowych więzieniach wciąż przebywa wielu więźniów politycznych. Niestety, okrucieństwo ludzi Łukaszenki dla części niesprawiedliwie osadzonych skutkuje śmiercią.
Zbiegło się to z informacją o kolejnym zgonie w białoruskim więzieniu – Walancin Sztermier miał 61 lat. Informację o jego śmierci potwierdzono.
W 2023 roku Sztermier został zatrzymany za komentarze krytykujące rosyjską inwazję na Ukrainę, a także za „obrazę Łukaszenki” oraz działalność w strukturach uznanych za „formacje ekstremistyczne”. Mężczyzna został skazany na 5 lat pozbawienia wolności i osadzony w kolonii karnej w Szkłowie – tej samej, w której 21 maja 2021 roku w niejasnych okolicznościach zmarł Witold Aszurak.



Wysłuchaj całej audycji już teraz!