Tomasz Niespiał: Radio Wnet nadaje w Lublinie. To świetna wiadomość dla jego mieszkańców

Featured Video Play Icon

Wice-naczelny „Kuriera Lubelskiego” zaprasza do słuchania Radia Wnet w Lublinie. 16 sierpnia to początek nadawania radia w stolicy Lubelszczyzny.

Od 16 sierpnia Radia Wnet można słuchać w Lublinie za pośrednictwem fal analogowych.

Myślę, że to świetna informacja dla mieszkańców Lublina – Radio Wnet nadaje w Lublinie.

Tomasz Niespiał mówi o tym, czym żyje stolica Lubelszczyzny.

Mieszkańcy Lublina żyją codziennymi sprawami, jak choćby zwiększającymi się cenami.

W ten weekend miało miejsce ważne wydarzenie w Janowie Podlaskim, gdzie mieści się słynna stadnina koni.

Co roku w połowie sierpnia odbywa się aukcja „Pride of Poland” w Janowie Podlaskim.

W tym roku najdroższa klacz została sprzedana za 400 tysięcy euro.

K.K.

Czytaj także:

Gadocha i Leon. Ryzykant Kazimierz i Asekurant Nikola… – tekst ks. Adama Zelgi

 

Audycja poświęcona bitwie polsko-bolszewickiej: 9 maja 2020 roku zabiły dzwony Soboru św. Michała Archanioła w Kijowie

Fot. Dmytro Antoniuk, Radio Wnet

Audycja poświęcona bitwie polsko-bolszewickiej, nawiązująca do audycji „1920, pamięć w czasach zarazy”. Audycję prowadzą Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk.

Goście audycje:

  • Olena Bodnar-Potopnyk – polsko-ukraińska akcja Płastu i Harcerzy Płomień Braterstwa
  • Robert CzyżewskiDyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie

 

Dr Tomasz Snarski – w Studio WILNO – 11.08.2022 r.

O 29 międzynarodowym festiwalu „Maj nad Wilią” pod hasłami roku romantyzmu polskiego i Józefa Mackiewicza – święto polskiej poezji w Wilnie. Także o festiwalu „Wilno w Gdańsku”.

„Taka okoliczność, iż „Maj nad Wilią” odbywa się w sierpniu jest wspaniała, bo Wilno jest takim magicznym miastem, że nawet w środku upalnego lata możemy cieszyć się jakbyśmy byli w środku maja, więc w Wilnie wszystko jest możliwe. I spojrzeć na to z takiej perspektywy poetyckiej, trochę z przymrużeniem oka, to myślę, że taki „Maj nad Wilią” w sierpniu, sierpniowy maj, właśnie gdzie indziej miałby się odbywać jak nie w Wilnie”.

dr Tomasz Snarski

„19 Festiwal „Wilno w Gdańsku” jest to owoc przyjaźni, partnerskiej współpracy Wilna i Gdańska”, to są miasta szczególnie sobie bliskie. My się po prostu wzajemnie przyjaźnimy, kochamy, jesteśmy jedną rodziną (…) głęboko wierzymy, że to właśnie takie spotkania, festiwale kultury mogą łączyć, przynosić pokój, a to jest coś czego właśnie w tym kontekście także wojny w Ukrainie potrzebujemy jak powietrza, to jest niezmiernie ważne, żeby dać świadectwo takiego naszego wspólnego spotkania. (…) przybędzie do nas siostra Michaela Rak z kochanego wileńskiego hospicjum, także będziemy też pokazywać taki kontekst połączenia kultury i działania społecznego na rzecz dobra, miłosierdzia i miłości”.

W „Studio Wilno” gościliśmy:

  • dr Tomasz Snarski – poeta, adwokat, dyrektor artystyczny festiwalu „Wilno w Gdańsku”, uczestnik międzynarodowego festiwalu „Maj nad Wilią”.

Prowadząca: Agata Antoniewicz
Realizator: Paweł Belous

 

Gadocha i Leon. Ryzykant Kazimierz i Asekurant Nikola… – tekst ks. Adama Zelgi

Wilfredo Leon; fot.: Lega Pallavolo Serie A (CC BY-SA 4.0)

Na igrzyskach w Monachium w 1972 r. Roberta Gadocha zdobył sześć bramek, choć jego wyjazd na olimpiadę nie był pewny. Z podobną sytuacją mamy do czynienia 50 lat później – tym razem w siatkówce.

1. Rok 1972.
W turnieju olimpijskim w Monachium w 1972 r. sześć bramek Roberta Gadochy walnie przyczyniło się do zdobycia złotego medalu przez biało-czerwonych, choć jego wyjazd na igrzyska nie był pewny.
Czytam w internecie wspomnienie: Cudem dostałem się na igrzyska, a po dwu meczach miałem już pięć goli. Przed turniejem zerwałem torebkę stawową. Wszyscy mnie skreślili, ale nie trener Górski, który mimo kontuzji powołał mnie na zgrupowanie i powtarzał, żebym się nie poddawał. Jestem mu bardzo wdzięczny.
W wywiadzie, który miałem zaszczyt przeprowadzić z Gadochą (11.2000 r.) tak o tym opowiadał:
– Czy były jakieś szczególne, przełomowe momenty w Pańskiej karierze?
– Tak. Wiąże się to z nazwiskiem Kazimierza Górskiego. Przed Olimpiadą w 1972 r. odniosłem poważną
kontuzję… Noga na 3 tygodnie trafiła do gipsu, ale ja, na własne ryzyko, już po 3 dniach zdjąłem gips i
rozpocząłem treningi z waterpolistami na basenie Legii. Pływałem po 8 godzin dziennie. Po tygodniu miałem już buty piłkarskie na nogach, ale nie byłem zdolny do gry, do wysiłku. Trener Górski jednak powołał mnie… Darzył mnie zaufaniem, choć niektórzy to negowali. Nawet śp. Jan Ciszewski krytykował, że bierze kontuzjowanego zawodnika… Pan Kazimierz odpowiadał, że „woli Roberta, nawet jeśli nie zagra on w pierwszych meczach, bo potem sam wygra następne”. Te słowa były dla mnie prawdziwym dopingiem. Zrobiłem wszystko, żeby wystąpić w pierwszym meczu…
– I zdobył pan w nim dwa gole…
– Tak. A w następnym trzy.
– Ludzie futbolu, których nosi pan w sercu to Kazimierz Górski i…
– I na tym bym poprzestał. Potem to była walka. Gentlemańska, ale walka. Nie było przejawów, że tak się
wyrażę, uczucia, że ktoś pomoże… Wychodząc na murawę, zdawałem sobie sprawę, że to, co wypracuję będzie moje. Nigdy nie liczyłem na kolegę. Że się poświęci, odda swoje… Z Kazimierzem Górskim zżyłem się bardzo. Pomagałem mu jako zawodnik, a potem on odwzajemnił mi się… Szczerze powiem, że inny trener na jego miejscu wtedy by mnie nie powołał. I nie otworzył tej pięknej kariery.
2. Rok 2022.
Analogiczna sytuacja wydarzyła się 50 lat później, choć dotyczy innej dziedziny sportu – męskiej siatkówki. Reprezentacja Polski przygotowuje się w Spale do zbliżających się Mistrzostw Świata (sierpień – wrzesień 2022), na których będzie bronić dwa razy z rzędu (2014, 2018) zdobytego tytułu. Dołączył do niej Wilfredo Leon, wracający do sił po kontuzji, licząc na powołanie…
Niestety, trener Grbić zadecydował inaczej, uzasadniając: Jeśli nie trenujesz i nie grasz w siatkówkę przez trzy miesiące, powrót do zespołu, który jest rozpędzony do 100 km/h, jest ekstremalnie trudny. Mógłby zmuszać się do robienia czegoś, co niesie ze sobą ryzyko kontuzji. Szczerze żałuję, że nie może być w składzie. Ostatecznie nie chciałem podejmować absolutnie żadnego ryzyka, które mogłoby się skończyć jego urazem…
Szkoleniowiec zauważył jednak pragnienie zawodnika, jego emocjonalny związek z nową Ojczyzną,
wyprzedzenie planów rehabilitacji. Dodał nadto, że kiedy (Leon) pojawia się na boisku, wszyscy oczekują, że zaserwuje piłkę z prędkością 120 km/h. I gdyby spudłował, wszyscy byliby rozczarowani…
Ot, taka siatkarska dyplomacja – w której okazuje się, trener, wybitny profesjonalista co do siatkówki, tu
błyskiem nie błyska… Ot, nie chciał zaryzykować, jak jego wybitny poprzednik przed 50 laty… Wolał, w tym wypadku, pozostać na asekuracyjnych pozycjach. Według mnie, szkoda. Jestem pewien, że Leon odwdzięczyłby się równie genialnie, jak Gadocha – Górskiemu…
I, być może, mielibyśmy najlepszego przyjmującego świata, nie tylko ze względu na profesjonalizm, ale także na motywację wdzięczności…
Tym bardziej, że najlepszy siatkarz świata w reprezentacji jeszcze niczego nie osiągnął.
Podobnie jak Robert Lewandowski w piłce nożnej…
Ks. Adam Zelga

Zobacz także:

Czesław Lang: do uprawiania kolarstwa potrzeba odrobinę ułańskiej fantazji

Prowadzi Lilianna Wiadrowska – Poranek Wnet – 15.08.2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:


Prowadzący: Lilianna Wiadrowska

Realizator: Joanna Rejner


„Poranek Wnet” w Dniu Wojska Polskiego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Jolanta, uczestniczka pielgrzymki na Jasną Górę, mówi o tym, dlaczego zdecydowała się wyruszyć w 30. pielgrzymkę i jak wiara i Maryja zmieniły jej życie. Dodaje, że Maryja pomogła przezwyciężyć trudności przeszłości. Jolanta tłumaczy czym jest program „12 kroków”, w którym uczestniczy.


O. Damian z relacją z pielgrzymki.


Katarzyna o motywacji młodych ludzi do wyruszenia w pielgrzymkę.


Mariusz o swojej misji na pielgrzymce.


Antek, najmłodszy z pielgrzymów, o tym jak radzi sobie podczas wyprawy.


Amadeusz o trudnościach podczas pielgrzymki i kim jest kalafior pielgrzymkowy.


O. Piotr o najtrudniejszym odcinku do Jasnej Góry.


Pamiętnik z najgorętszego dnia podróży.