Niewidzialna linia; Historyczna misja Apollo 11 – Cała naprzód 21.07.2025 r.

Załoga misji lądowania na Księżycu Apollo 11, na zdjęciu od lewej do prawej: Neil A. Armstrong, Michael Collins i Edwin E. Aldrin Jr./Źródło: Wikimedia Commons/NASA

Grzegorz Dudziński, prezes Fundacji Światłownia, opowiada o uruchomieniu Niewidzialnej linii – telefonu zaufania dla osób tracących wzrok.

Grzegorz Dudziński, prezes Fundacji Światłownia, opowiada o uruchomieniu Niewidzialnej linii – telefonu zaufania dla osób tracących wzrok. Mówi o tym, co zmotywowało go do podjęcia tej inicjatywy i dzieli się własnymi doświadczeniami utraty wzroku.

Dziś świętujemy 56. rocznicę pierwszego lądowania na Księżycu! Redaktor Rafał Grabiński (czasopismo Urania), opowiada m.in. o kosmicznym wyścigu i znaczeniu misji Apollo 11 oraz odnosi się do pojawiających się głosów, że całe zdarzenie zostało sfabrykowane.

Polonia Camp 2025 – Studio Dublin – 18.07.2025 r.

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, w którym informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy.

W trzecim tygodniu lipca Warszawa stała się nieformalną stolicą młodej Polonii. Tysiąc osób przyjechało ze wszystkich kontynentów do stolicy kraju swoich przodków.

Polonia jest całkowicie niewykorzystanym zasobem. Są pierwsze jaskółki wskazujące, że za prezydentury Karola Nawrockiego to się zacznie zmieniać.

Ważnym elementem Polonia Camp 2025  będą pokazy filmowe, zawody sportowe i wieczory taneczne. Dla wielu uczestników to pierwsza w życiu okazja, by mówić publicznie w języku polskim.

Polonia Camp 2025 organizuje stowarzyszenie Wspólnota Polska z prezesem Dariuszem Bonisławskim. Wśród patronów medialnych jest Radio Wnet, Radio DEON i portal Polska-IE.com

DariuszBonisławski/foto.StowarzyszenieWspólnotaPolskaarchiwum
Polacy na świecie/Foto. Marcin Floryan/CC BY-SA 2.5

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

„Rób co chcesz” zespół VOX o nowym czyli Kiedyś to było – 21.07.2025 r.

fot. Redakcja Wnet

Nowy singiel kultowego zespołu VOX „Rób co chcesz” zapowiada nowy album, nad którym pracuje grupa. Dziś w studio gościliśmy członków zespołu: Jerzego Słotę, Dariusza Tokarzewskiego i Mariusza Materę

„Rób co chcesz” to singiel, który ma skłonić słuchacza do przypomnienia brzmienia zespołu. Do czerpania radości z ich twórczości – z nadzieją wspólnego śpiewania refrenu na koncertach z publicznością. Utwór w stylu funky z profesjonalną aranżacją, z brzmieniem żywych instrumentów. Charakterystyczna i najważniejsza w piosence jest wielogłosowość, spójne chórki w refrenach, które najbardziej sugerują brzmienie zespołu i jego rozpoznawalność.

Na najnowszej płycie znajdą się piosenki w różnych stylach muzycznych, z melodyjnymi refrenami. Będzie to 12 kompozycji, w tym: 8 Jerzego Słoty, 2 Mariusza Matery oraz 2 Darka Tokarzewskiego. – tak o nowy album zapowiada wytwórnia ID Records

A co o tej płycie jak i o swojej twórczości opowiedzieli członkowie zespołu? Zachęcamy do wysłuchania całej audycji.

 

Zachęcamy także do wysłuchania poprzedniej audycji!

A tam cicho być… rocznica urodzin Bohdana Smolenia czyli Kiedyś to było – 9.06.2025 r.

 

Kamila Borszowska-Moszowska: Tworzenie przepisów przez sędziów to patologia

Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska uważa, że sędziowie powinni skupić się na orzekaniu, a kwestię tworzenia prawa zostawić parlamentarzystom. Art. 10 Konstytucji RP mówi o podziele władz – podkreśla.

W „Prawodajni” Jakub Pilarek skrytykował stowarzyszenia sędziowskie i prokuratorskie za brak kreatywności w przedstawianiu pozytywnych propozycji poprawy sytuacji w sądach i w prokuraturze. Zdaniem dziennikarza Wnet skupiają się one na krytyce systemu stworzonego przez Adama Bodnara, co choć zasadne, nie wystarcza do wywarcia realnego wpływu na rzeczywistość.

Sędziowie do orzekania

Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska zdecydowanie zaprotestowała przeciwko mieszaniu się sędziów w tworzenie prawa.

Uważam, że sama kwestia tworzenia przepisów, czyli projektowania przepisów przez przedstawicieli władzy sądowniczej jest z gruntu rzeczy patologiczna. Dlaczego? Dlatego, że artykuł 10 Konstytucji RP wprost mówi, że system demokratycznego państwa prawnego polega na podziale władz. Co to oznacza? Nie może być tak, że sędziowie piszą przepisy ustrojowe, czyli piszą przepisy pod siebie. Dlaczego? Dlatego, że naród sprawuje najwyższą władzę w Polsce i on w określonym czasie wybiera parlament, prezydenta i wówczas ocenia, czy władza ustawodawcza i wykonawcza spełnia swoją rolę

– stwierdziła prawniczka, która jako przykład nietrafionej działalności wymieniła aktywność stowarzyszenia sędziów Iustitia.

Sprzeciwiła się również sformułowaniu redaktora Wnet, który zarzucił, że „opozycyjni” prawnicy nie prowadzą kampanii pozytywnej.

Nie jesteśmy partią polityczną. My nie możemy prowadzić kampanii. Zatem jestem temu absolutnie przeciwna. Uważam natomiast, że sędziowie mogą jak najbardziej uczestniczyć w kwestiach związanych z tworzeniem przepisów, ale materialno-prawnych, procesowych dotyczących konkretnych rozwiązań prawnych, ponieważ oni je stosują i wiedzą, czy na przykład te rozwiązania procesowe przyspieszają postępowanie, czy też nie

– dodała.

Niedokończona kwestia wynagrodzeń pracowników sądowych

Z uwagi na ramy czasowe programu nie udało się poruszyć kwestii wynagrodzeń pracowników w sądach. Temat ten został ostatnio poruszony w przestrzeni publicznej przez Urszulę Łobodzińską , asystentkę sędziego, która w wystąpieniu kierownym do Ministra Finansów usiłowała naświetlić dramatyczne realia finansowe i kadrowe jej grupy zawodowej.

Wypowiedź ta, która jest dostępna na na platformie X i TikToku, dotycząca wynagrodzeń pracowników sądów uderzyła mnie. Uważam, że to jest najważniejszy problem, z jakim boryka się obecnie wymiar sprawiedliwości. Jako sędzia wspieram to stanowisko całym sercem!

– zadeklarowała Kamila Borszowska-Moszowska.

Zainteresowanych całym przebiegiem dyskusji odsyłamy do nagrania. Mowa w nim m.in. o realiach stosowania aresztu tymczasowego w Polsce, a także o wydajności pracy niektórych sędziów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/

Czas na Motorsport #120 – Maciej Gładysz: naszym celem nadal jest mistrzostwo Eurocup-3

Maciej Gładysz, MP Motorsport | Fot.: Dutch Photo Agency

Zwolnienie Christiana Hornera z Red Bull Racing – co to oznacza dla przyszłości zespołu i Maxa Verstappena? Maciej Gładysz o swoich odczuciach na półmetku debiutanckiego sezonu w Eurocup-3.

W programie również podsumowanie 6-godzinnego wyścigu Długodystansowych Mistrzostw Świata w Sao Paulo.

Goście programu:

  • Maciej Gładysz – kierowca MP Motorsport w Eurocup-3, członek Akademii Motorsportu Orlen,
  • Kami Niewiński – redaktor naczelny ,,Kontra”, dziennikarz „ŚwiatWyścigów.pl”,
  • Mateusz Mrówczyński – dziennikarz ,,ŚwiatWyścigów.pl” i ,,Kontra”.

Prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz.

Odsłuchaj całą audycję:

Z wszystkimi wydaniami audycji „Czas na Motorsport” można się zapoznać tutaj.
Audycja „Czas na Motorsport” w każdy wtorek o godzinie 20.00
na antenie Radia Wnet. Zapraszamy!

Zobacz także:

Czas na Motorsport #119 – Ignacy Jaroszewicz, lider Rotaxa: do motorsportu wciągnął mnie serial o Formule 1

 

Serce kultury bije w Użhorodzie! – Cała naprzód 17.07.2025 r.

Artur Żak i Alisa Pryshchepova/fot. Konrad Mędrzecki

Kolejne wydanie programu Cała naprzód, nadawane prosto z Ukrainy! Jednak napierw: akcent polski.

W 93. rocznicę urodzin Wojciecha Kilara, rozmawiamy z Barbarą Gruszką-Zych, autorką książki Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara. Dowiadujemy się, jaki był kompozytor prywatnie, jaką muzykę cenił i jak oceniał swoją twórczość.

Następnie kierujemy się do Użhorodu. Tam, toczą się dyskusje Konrada Mędrzeckiego z Arturem Żakiem, dotyczące kultury Zakarpacia, ale też ogólnego stanu kultury w kraju pogrążonym wojną. Prowadzący opowiadają też o wystawie Oczy wojny, przedstawiającej zdjęcia polskich fotografików pracujących na ukraińskim froncie.

Konrad Mędrzecki rozmawia też z tancerką Alisą Pryshchepovą. Nasz gość opowiada o swojej karierze i życiu na skraju kultury polskiej i ukraińskiej.

Ponad Oceanami: Izrael atakuje Syrię, antyimigranckie protesty w Europie, historyczna umowa pomiędzy Anglią a Niemcami

W audycji również m.in.: o nowym selekcjonerze Reprezentacji Polski i głosie Kościoła katolickiego ws. polityki imigracyjnej USA.

Alex Sławiński o bilateralnej umowie pomiędzy Anglią a Niemcami i tym, czego ona dotyczy.


Ojciec Paweł Kosiński i stanowisko amerykańskich biskupów dot. polityki imigracyjnej USA.


Arkadiusz Jarzecki o antyimigranckich protestach w Europie.


Jaśmina Nowak o ataku Izraela na obiekty wojskowe w Damaszku.


Ewa Jeneralczuk o wstrzymaniu prac nad drugim stanowym ośrodkiem detencyjnym dla nielegalnych imigrantów.


Małgorzata Kleszcz i wakacyjno-informacyjny raport z Półwyspu Helskiego.


Kamil Kowalik i sprawozdanie z konferencji z Janem Urbanem, nowym selekcjonerem Reprezentacji Polski w piłce nożnej.


Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Dawna i biesiadna muzyka oraz Mrożek oczami artystów – Radiowy słup ogłoszeniowy 17.07.2025 r.

Łukasz Matecki i Jacek Pluta, fot. Antonina Bartyś

Jak co tydzień, rozmawiamy z instytucjami kultury i artystami w poszukiwaniu ciekawych wydarzeń! W dzisiejszym wydaniu m.in.: Mrożek widziany oczami młodych artystów i muzyka biesiadna oraz dawna.

Anna Urszula Kucharska  zaprasza słuchaczy Radia Wnet do zaprzyjaźnienia się z muzyką dawną i uczestniczenia w wydarzeniach organizowanych w ramach 17. edycji Julliet EM Festival w Białymstoku. W programie: koncerty, recitale i słuchowiska muzyczne! Wydarzenie trwa od 13 lipca do 19 października.

W Małopolsce króluje Mrożek!  Agnieszka Sabak red. ds. Wydawnictw Biblioteki Kraków, zachęca do obejrzenia wystawy Mrożek ilustrowany przygotowanej przez Pracownie Projektowania Książki ASP w Krakowie. Jak widzą Mrożka młodzi artyści? Aby się dowiedzieć, wystarczy odwiedzić Bibliotekę Główną (ul. Powroźnicza 2).

Już od kilkunastu lat w wakacje Wrocław przeobraża się w stolicę kina. W piątek 18 lipca rozpoczyna się Międzynarodowy Festiwal Filmowy BNP Paribas Nowe Horyzonty. Historię wydarzenia oraz tegoroczny program przedstawia Stanisław Abramik z Kina Nowe Horyzonty.

Kierujemy się też do Warszawy, gdzie na deski teatralne powraca Seminarium diabła. O wydarzeniu mówią Jacek Pluta i Łukasz Matecki, aktorzy oraz twórcy spektaklu. Nasi goście szczególnie zachęcają do nabywania wejściówek z wyprzedzeniem! W sprzedaży dostępne są jeszcze bilety na pokazy 17 i 18 sierpnia.

Na koniec propozycja z Bydgoszczy: Paweł Wenderski zaprasza na koncert Biesiadne lato w wykonaniu jego oraz wokalistki Steffi Mal. Wybrzmią stare piosenki ludowe, rozrywkowe i przede wszystkim biesiadne! Start w piątek 18 lipca o 18:00 w „Otwartej Przestrzeni” Fundacji Światłownia.

Cezary Gmyz: Krzysztof Ruchniewicz w ogóle nie powinien zostać dyrektorem Instytutu Pileckiego

Cezary Gmyz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Dziennikarz śledczy Telewizji Republika i tygodnika Do Rzeczy Cezary Gmyz krytykuje politykę historyczną prowadzoną przez Instytut Pileckiego i samo kierownictwo tej instytucji.

Na portalu X Gmyz ujawnił, że w Instytucie Pileckiego odwołany z funkcji rzecznika prasowego ma być Jan Gebert. Dziennikarz ocenił, że były już rzecznik był wyjątkowo nieporadny w swojej roli, tym niemniej sprawcą wszystkich problemów Instytutu Pileckiego jest jego szef, prof. Krzysztof Ruchniewicz.

Od razu sobie powiedzmy, że chociaż Jan Gebert, rzecznik Instytutu Pileckiego, był wyjątkowo nieporadny w sprawowaniu swojej funkcji, to nie on jest sprawcą tych wszystkich rzeczy, które się dzieją w Instytucie Pileckiego. Tak naprawdę stanowisko powinien stracić profesor Krzysztof. Ruchniewicz, zacznijmy od tego, że w ogóle nie powinien tego stanowiska obejmować, ponieważ ciążą na nim zarzuty związane ze sprawowaniem poprzedniego stanowiska, a mianowicie szefa Centrum Wili Branta na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie zarzucono mu m.in.

Cezary Gmyz uważa, że to sam prof. Ruchniewicz powinien stracić stanowisko, a tak naprawdę nigdy nie powinien zostać na nie powołany, ze względu na wątpliwości, co do prawidłowości zarządzania przez niego Centrum im. W. Brandta na Uniwersytecie Wrocławskim. W sprawie tej wrocławska jednostka prokuratury prowadzi śledztwo.

Każdego niemal dnia dostajemy informacje o katastrofalnej polityce prowadzonej przez Ruchniewicza. Mógłbym długo wymieniać rzeczy, które robił, ale również te, których nie robił. Na przykład nie zrobił zapowiedzianej konferencji w Berlinie, która miała być poświęcona zrabowanym dziełom sztuki, ponieważ stwierdził, że w okresie, kiedy Polska sprawuje prezydencję w UE byłoby to niewygodne dla Niemców

– mówi dziennikarz.

Jan Żaryn: Dyrektor Instytutu Pileckiego przez lata był związany z przedstawicielami niemieckiej nauki historycznej

Wśród niezrozumiałych decyzji nowego kierownictwa IP Cezary Gmyz wymienia również wygaszanie działania Centrum Lemkina, które dokumentuje zbrodnie na Ukrainie. Za poprzedniej władzy między CL a Prokuraturą Krajową została nawiązana współpraca, w związku ze śledztwem dotyczącym napaści rosyjskiej.

Słynny już tweet dotyczący udziału Maksymiliana Schnepfa w Obławie Augustowskiej Gmyz nazywa relatywizacją zbrodni komunistycznych i przypomina, że był to ojciec obecnego kierownika polskiej placówki w Rzymie, któremu Andrzej Duda nie chciał dać nominacji ambasadorskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/

Piotr Kowalczyk w „Prawodajni”: Jestem dyrektorem pionu PZ, odwołał mnie organ nieuprawniony

Prok. Piotr Kowalczyk/ fot. arch PK

Legalny Dyrektor Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Piotr Kowalczyk mówi o swojej przeszłości w Solidarności Walczącej i obecnym stanie prokuratury.

Za czasów realnego sprawowania funkcji Prokuratora Krajowego przez Dariusza Barskiego prokurator Piotr Kowalczyk był Dyrektorem Depatamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Jego bezpośrednią przełożoną była Zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak.

Z mojego punktu widzenia, dalej jestem dyrektorem, ponieważ odwołał mnie z funkcji organ nieuprawniony, a więc prokurator Dariusz Korneluk [który uznaje się za Prokuratora Krajowego – Wnet]. W tej chwili jestem w Dolnośląskim Wydziale ZamiejscowymProkuratury Krajowej i nie mam możliwości wykonywania czynności związanych z zarządzaniem Departamentem do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Zostałem tu przesunięty w ramach struktury prokuratury, 300 kilometrów od miejsca pracy [czyli Prokuratury Krajowej w Warszawie – Wnet] i 60 kilometrów od miejsca zamieszkania [prokurator ma dom rodzinny w jednej z miejscowości na Dolnym Śląsku]. Ale jakoś daję radę

– mówi Piotr Kowalczyk.

Michał Ostrowski: Prokuratura jest narzędziem prywatnej wendety Bodnara wobec mnie

Solidarność Walcząca

W latach 80. Kowalczyk studiował we Wrocławiu historię na uniwersytecie, który wówczas nosił imię Bolesława Bieruta. Przyszły śledczy prezentował poglądy antykomunistyczne.

Zostałem zaprzysiężony do Solidarności Walczącej i byłem szeregowym działaczem, żadną „szychą”. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że robiłem dobrą robotę związaną z tym, by odsunąć komunistyczny ustrój od Polski, żeby nie było PRL-u, żeby była Rzeczpospolita Polska. Moja działalność trwała około dwóch lat, do 1990 roku

– wspomina gość „Prawodajni”.

Kowalczyk dodaje, że codziennością dla członów „SW” bylo rozwożenie nielegalnych materiałów, tak zwanej „bibuły”.

Po terenie kraju jeździliśmy do różnych miejscowości. Braliśmy również udział w manifestacjach antykomunistycznych, które się odbywały na terenie Wrocławia. Doszło wówczas kilka razy do starć z ZOMO. Nie były to żadne heroiczne wyczyny, ale doszło do takich sytuacji. Codzienna praca była także związana z wywieszaniem plakatów, malowaniem różnych haseł na murach. Byłem wówczas takim małym chuliganem, ale mam nadzieję, że to się przedawniło

– żartobliwie komentuje swoją działalność sprzed kilkudziesięciu lat prokurator.

Robert Hernand: Polska stała się niestabilna prawnie, a to wpływa na wolności i prawa obywatelskie

Wolta Beaty Marczak

Prowadzący audycję Jakub Pilarek zapytał Piotra Kowalczyka o jego ocenę postawy Zastępcy Prokuratora Generalnego Beaty Marczak. Szefowa śledczych z PZ-ów najpierw podpisała się pod zawiadomieniem o przestępstwie nielegalnego przejęcia prokuratury przez Adama Bodnara i prok. Jacka Bilewicza, a potem, jak się zdaje, przystąpiła do współpracy z tą grupą.

W pełni podzielam pana ocenę. Prokurator Beata Marczak w pierwszej fazie zdarzeń związanych z 12 stycznia 2024 roku zachowywała się tak, jakby stała po stronie prokuratora Dariusza Barskiego i pozostałych zastępców prokuratora generalnego, którzy kontestowali bezprawne działania związane z usunięciem Barskiego ze stanowiska. Pamiętam, że do mnie dzwoniła i prosiła, bym mobilizował naczelników [wydziałów zamiejscowych – Wnet], żeby zbierali podpisy pod uchwałą wyrażającą głosy oburzenia. Natomiast sądzę, a wysnuwam takie wnioski poprzez fakty, że pani Marczak zaczęła współpracować z nową władzą

– ocenia Kowalczyk, który dodaje, że efektem tego jest choćby to, o czym już wspomniał, czyli że trafił na Dolny Śląsk.

Zastępcy Adama Bodnara reagują na próbę pozbawienia ich funkcji

Prokurator wspomina również historię bezprawnego „przeniesienia” zastępców prokuratora generalnego Krzysztofa Sieraka, Roberta Hernanda i Michała Ostrowskiego do pracy „na linii” w wydziałach zamiejscowych. Sprawowanie przez nich tam funkcji oznaczałoby de facto obejście ustawy i pozbawienie ich możliwości sprawowania funkcji zastępców Adama Bodnara. Na nowych stanowiskach szefową zastępców byłaby… Beata Marczak.

Nie wierzę, żeby te działania były podejmowane wbrew woli pani prokurator Marczak

– kwituje to prokurator Piotr Kowalczyk.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

jbp/