USA wzywają chiński reżim do zaprzestania prześladowań Falun Gong. Oświadczenie Sekretarza Stanu Mikea Pompeo

„21 lat prześladowań praktykujących Falun Gong to zdecydowanie za długo i musi się skończyć” – napisał w nadzwyczajnym oświadczeniu na temat represji sekretarz stanu USA Mike Pompeo 20 lipca br.

Cathy He

Pompeo zażądał również, aby chiński reżim ujawnił miejsca pobytu zaginionych zwolenników Falun Gong i uwolnił uwięzionych. Jego uwagi są uzupełnieniem wypowiedzi ok. 30 amerykańskich parlamentarzystów i urzędników, którzy wydali oświadczenia wyrażające solidarność z praktykującymi Falun Gong w rocznicę [rozpoczęcia prześladowań]. Kilkuset parlamentarzystów na całym świecie również potępiło brutalne represje stosowane przez reżim. (…)

Falun Gong (in. Falun Dafa) jest dyscypliną duchową, która obejmuje ćwiczenia medytacyjne oraz zbiór nauk moralnych opartych na zasadach prawdy, życzliwości i cierpliwości. Według oficjalnych chińskich szacunków pod koniec lat 90. praktykowało ją co najmniej 70 mln ludzi. 20 lipca 1999 r. stali się oni celem prześladowań, gdy KPCh uznała popularność Falun Gong za zagrożenie dla swoich rządów i zakazała jej uprawiania. Od tego czasu jej zwolennicy są prześladowani, więzieni i torturowani. Według szacunków Centrum Informacyjnego Falun Dafa, uwięziono miliony ludzi.

Zgodnie z danymi Minghui.org, platformy internetowej informującej o prześladowaniach Falun Gong, w wyniku tortur zmarło ponad 4000 osób. Biorąc pod uwagę trudności w uzyskaniu poufnych informacji z Chin, najprawdopodobniej liczba ta jest zaniżona.

(…) Dowodów na tę makabryczną praktykę przybywa od czasu pojawienia się zarzutów w 2006 r. W 2019 r., po rocznym dochodzeniu, niezależny trybunał społeczny (Niezależny Trybunał w sprawie Grabieży Organów od Więźniów Sumienia w Chinach, obradujący w Londynie, pod przewodnictwem Sir Geoffreya Nice’a QC, który kierował oskarżeniem b. prezydenta Jugosławii Miloševicia podczas posiedzeń Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii w Hadze – przyp. red.) uznał ponad wszelką wątpliwość, że KPCh zabijała i nadal zabija uwięzionych praktykujących Falun Gong w celu pozyskania ich narządów, by sprzedawać je na rynku transplantacyjnym.

Zhang Erping, rzecznik Centrum Informacyjnego Falun Dafa, wypowiedział się z uznaniem o poparciu USA dla „sprawy wolności sumienia, zrzeszania się i słowa”. – Jego [Pompeo] oświadczenie dla prasy i udzielane od dawna poparcie zainspirują dziesiątki milionów Chińczyków do dalszej walki o wolność – powiedział w swoim oświadczeniu. – Wzywamy społeczność międzynarodową, aby poszła w ślady Ameryki i pomogła zakończyć te trwające dwa dziesięciolecia przerażające prześladowania Falun Gong w Chinach.

Oryginalna, angielska wersja tekstu została opublikowana w „The Epoch Times” 20.07 br. Tłum.: polska redakcja „The Epoch Times”.

Cały artykuł Cathy He pt. „Stany Zjednoczone wzywają chiński reżim do zaprzestania prześladowań Falun Gong” znajduje się na s. 1 sierpniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 74/2020.

 


  • Od lipca 2020 r. cena wydania papierowego „Kuriera WNET” wynosi 9 zł.
  • Ten numer „Kuriera WNET” można nabyć również w wersji elektronicznej (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) w cenie 7,9 zł pod adresem: e-kiosk.pl, egazety.pl lub nexto.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Cathy He pt. „Stany Zjednoczone wzywają chiński reżim do zaprzestania prześladowań Falun Gong” na s. 1 sierpniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 74/2020

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prof. Żurawski vel Grajewski: Łukaszenka tak czy inaczej upadnie. Nie ma powrotu do sytuacji sprzed sierpnia

Co Polska robi ws. protestów na Białorusi? Czy Rosja zdecyduje się na interwencję? Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski o perspektywach stojących przed naszym wschodnim sąsiadem.


Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski uważa, że upór Białorusinów pragnących dokonać zmian na stanowisku prezydenta tego państwa jest „cechą charakterystyczną tego narodu, który nie jest łatwo zapalny, ale konsekwentny w sytuacji, kiedy się przebudzi”. Politolog stwierdza, że w interesie Polski leży niepodległa i demokratyczna Białoruś nastawiona na współpracę z Zachodem, a nie jak dotychczas z Rosją. Dodaje, że jego zdaniem Łukaszenka nie utrzyma się na stanowisku, gdyż protesty stały się zbyt potężne i otworzyły bramę do zmian politycznych.

Zmiany, które następują otwierają drogę do ewolucyjnej drogi do demokracji.

Nasz kraj może odegrać w tej sprawie rolę dyplomatyczną. Gość Popołudnia Wnet  przypomina działania podjęte przez Warszawę w porozumieniu z Wilnem i Kijowem w ramach Trójkąta Lubelskiego. Stanowisko polskie zostało poparte przez Łotwę i Finlandię. Ekspert ds. międzynarodowych przypisuje Polsce rolę państwa, które „obudziło cały Zachód” poprzez koordynacje wspólnych działań i wydanie deklaracji z innymi państwami, zainicjowanie spotkania Rady UE czy zwołania nadzwyczajnego spotkania Rady Europejskiej w sprawie sytuacji na Białorusi. Podkreśla także fakt, że diaspora białoruska w USA, zwróciła się do tamtejszej Polonii z prośbą o współpracę w oddziaływaniu na rząd amerykański, by udzielił on poparcia demonstrującym na Białorusi.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego nie wyobraża sobie sytuacji zmasowanej inwazji rosyjskiej w celu utrzymania na stanowisku Aleksandra Łukaszenki. Sądzi, że przy obecnym stanie rosyjskiej gospodarki Kreml nie zdecyduje się na interwencję u swego zachodniego sąsiada. Prof. Żurawski vel Grajewski podkreśla, że Polska powinna pokazywać, że koszty międzynarodowe takiej interwencji byłyby wysokie. Jak mówi:

Uważam, że Łukaszenka tak, czy inaczej upadnie. Jeżeli będzie trwać, to będzie w pełni zależny od Rosji.

Rola Łukaszenki jako tego, który stara się zachować względną niezależność Białorusi od jej wschodniej sąsiadki się skończyła. Wchodzimy, jak mówi, w nową epokę polityczną:

Wyobrażenie sobie, że stłumienie demonstracji doprowadzi do powrotu sytuacji sprzed sierpnia, jest czystym chciejstwem politycznym. Tak już nigdy nie będzie.

Prof. Żurawski vel Grajewski przyznaje przy tym, że białoruska opozycja jest słaba, rozdrobniona i finansowana z zagranicy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Stany Zjednoczone zawieszają sprzedaż ważnego uzbrojenia dla Turcji na okres dwóch lat

Portal „Defense News” donosi, że Amerykanie nie sprzedadzą Turcji w ciągu najbliższych dwóch lat żadnego istotnego sprzętu wojskowego w odpowiedzi na zakup przez Ankarę systemów S-400 z Rosji.

Amerykański portal „Defense News” poinformował niedawno, powołując się na swoje źródła w amerykańskim Kongresie, że Stany Zjednoczone zdecydowały o zamrożeniu na okres dwóch lat, wszelkich głównych transakcji w sprzedaży broni do Turcji. Powodem miał być zakup przez Ankarę, rosyjskiego system obrony powietrznej S-400.

W lipcu 2019 roku Amerykanie wykluczyli Turcję z programu myśliwców F-35. Obecnie jak informuje amerykański portal, zawieszone zostały kolejne dwa kontrakty na modernizację samolotów F-16 i licencje eksportowe dla silników wyprodukowanych w USA, które Turcja musi pozyskać, by ukończyć zamówienie dotyczące sprzedaży helikopterów szturmowych dla Pakistanu o wartości 1,5 miliarda dolarów.

Stany Zjednoczone są największym eksporterem broni do Turcji, a zamrożenie sprzedaży broni dla Ankary, nie było stosowane przez USA od 1978 roku, gdy zdecydowano się na taki krok po tym, jak tureckie wojsko najechało Cypr.

Odrzucenie przez prezydenta Erdogana amerykańskich systemów przeciwrakietowych Patriot, zakup rosyjskiego systemu S-400, wojskowa inwazja Turcji w zeszłym roku na kontrolowaną przez Kurdów północną Syrię, a także obecny spór grecko-turecki na Morzu Śródziemnym budzą niepokój amerykańskiej administracji.

Rosyjskie systemy antyrakietowe S-400 mogą stanowić zagrożenie dla całego sojuszu NATO, jeśli zostaną podłączone do systemów sojuszniczych, rosyjski system będzie współdzielił sieć z poufnymi danymi NATO. Amerykanie obawiają się także, że system będzie w stanie uzyskać informacje o odrzutowcach F-35, które posiadają system „stealth” gwarantujący im niewykrywalność i unikanie widoczności na radarach wroga. Jeżeli Rosjanie zyskaliby dostęp do systemu danych sojuszu, myśliwce F-35 mogłyby zostać zdemaskowane i utracić przewagę technologiczną.

Administracja prezydenta Trumpa zwleka jak dotąd ze wdrożeniem ustawy „Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act” (CAATSA), która tworzy możliwość nałożenia sankcji na każde państwo, które dokonałoby zakupu ważnego sprzętu militarnego z Rosji.

Źródło: DefenseNews

M.K.

 

Dr Deptuch: W Polsce będą struktury pozwalające bardzo szybko sprowadzić tutaj o wiele większą liczbę żołnierzy

Dr Tomasz Deptuch o wpływie nowych umów wojskowych między Polską a USA na nasz region, tym, co na nich zyskamy, reakcji Białorusi i Rosji oraz o protestach u naszego wschodniego sąsiada.

Trzeba przyznać, że umowa wygląda faktycznie korzystnie. […] Powoduje, że w Polsce będą struktury infrastrukturalne i organizacyjne pozwalające bardzo szybko sprowadzić tutaj o wiele większą liczbę żołnierzy.

Dr Tomasz Deptuch mówi, że zwiększenie liczby stacjonujących w Polsce amerykańskich żołnierzy o tysiąc (do 5,5 tys.) nie jest najważniejsze. Zauważa, że podpisane między Polską a Stanami Zjednoczonymi umowy wojskowe zakładają stacjonowanie w Polsce eskadry Reaperów, które będą zbierać dane na temat tego, co się dzieje w głębi przedpola granic państwa NATO. Nie wiadomo przy tym, jaki dostęp do zebranych przez Amerykanów danych, będzie miał nasz kraj.  Nasz gość wskazuje przy tym, że Polska planuje zakupić eskadrę na własne potrzeby.

Przeciwko umowom protestują Rosjanie stwierdzając, że łamana jest umowa między Paktem a Rosją z 1997 r. Swój protest wyraził także prezydent Białorusi. Redaktor naczelny miesięcznika „Układ sił” odnosi się do sytuacji u naszego wschodniego sąsiada. Zaznacza, że

Były już momenty, gdy [Łukaszenka] mógł wybrać bardziej prozachodni kurs.

Białoruska głowa państwa jednak z nich nie skorzystała, zaś obecnie zamyka sobie tą opcje przez krwawą rozprawę z opozycją.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Lasota: Już na początku rządów Łukaszenki zginęli ludzie kwestionujący jego dobre intencje

Irena Lasota o reakcji władz USA na protesty na Białorusi, „przebudzeniu się” Białorusinów, roli Rosji, amerykańskich sankcjach i umowach Polski ze Stanami.


Sekretarz stanu USA Michael Pompeo po spotkaniu z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem stwierdził, że wybory na Białorusi nie były „ani wolne, ani uczciwe”. W związku z tym Stany Zjednoczone konsultują się z sojuszniczymi państwami europejskimi w celu pomocy Białorusinom osiągnięcia suwerenności i wolności. Irena Lasota podkreśla, że wolnych wyborów na Białorusi nie ma od 30 lat. Przypomina, że Zachód zniósł sankcje na Białoruś w 2016 r. licząc, że Łukaszenka będzie „bardziej patriotyczny”.

Ja jestem osobą, która zawsze widzi straszną rolę Rosji.

Lasota twierdzi, że jest doskonały moment, aby pomóc naszemu sąsiadowi. Albowiem Białorusini zauważyli, jak wielce są zjednoczeni. Potrzebne są jak mówi, gesty solidarności wobec protestujących Białorusinów.

Korespondentka polskich mediów sądzi, iż zagrożeniem dla Białorusinów nie jest inwazja Rosji, ale sytuacja wewnętrzna. Stwierdza, że nasi wschodni sąsiedzi nie obudzili się teraz, lecz już w 1989 r. Przez kolejne 30 lat jednak byli, jak mówi, pod rządami dyktatury.

Już na początku rządów Łukaszenki zginęli ludzie kwestionujący jego dobre intencje.

Dziennikarka przypomina, że popierała sankcje na PRL i ZSRR wyjaśniając jakie sankcje będą dotkliwe dla reżimu białoruskiego, a jakie nie. Zakaz wjazdu dla urzędników nie zrobi wielkiej różnicy. Ciosem byłoby zaś uderzenie w białoruską gospodarkę.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka komentuje również wizytę Pompeo w Warszawie 15 sierpnia 2020 r. podczas obchodów 100. rocznicy zwycięstwa Bitwy Warszawskiej. Wówczas podpisano umowy wojskowe. Lasota twierdzi, że one nie kolidują ze strukturami NATO. Przypomina, że w Turcji, której podbiciem Sowieci byli zainteresowani, było tylko 3000 amerykańskich żołnierzy, co wystarczyło do odstraszenia Kremla.

Od lat miało się nadzieję, że Stany Zjednoczone zauważą, gdzie jest rosyjska granica.

Komentuje także wpływ podpisanych umów w Warszawie na relacje amerykańsko-niemieckie. Zaznacza, że niezależnie od obecnych napięć w stosunkach Waszyngtonu i Berlina

Niemcy są jednym z najważniejszych partnerów Stanów Zjednoczonych.

Wskazuje, że choć Niemcy przeznacza dwóch procent PKB na obronność to i tak przeznacza bardzo dużo.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Budzik: Chicago jest miastem zdewastowanym. Idzie drogą Detroit

Do niedawna we władzach Chicago obowiązywała narracja, że wszystko co robią Afroamerykanie jest dobre, a ich kradzieże są uprawnioną restytucją – mówi szef radia Deon.

 

Sławomir Budzik, szef Radia DEON Chicago, mówi o sytuacji przedwyborczej w USA w kontekście epidemii koronawirusa.

Trwa wojna prezydenta Trumpa z demokratycznymi gubernatorami.

Rozmówca Tomasza Wybranowskiego wyraża opinię, że sondaże mowiące o bardzo dużej przewadze Joe Bidena nie są prawdziwe. Jak dodaje:

W USA nie ma realnej kampanii wyborczej, kandydaci nie mogą spotykać się z wyborcami.

Sławomir Budzik, dziennikarz Radia DEON w Chicago. Fot. arch. Sławomira Budzika.

Sławomir Budzik odnotowuje zahamowanie przyrostu osób bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych:

To bardzo dobra wiadomość dla Donalda Trumpa.

Szef Radia Deon zwraca również uwagę na spadek poparcia dla Partia Demokratycznej w Chicago. Poruszony zostaje również temat stosunków polsko-amerykańskich:

Temat relokacji wojsk na flance wschodniej jest obecny zarówno w dużych, jak i małych mediach.

Mieszkaniec Chicago omawia również politykę rządzących miastem Demokratów:

Obecna administracja jest najgorsza w historii. Mówi się, że Chicago może się stoczyć tak samo jak Detroit.

W Chicago często mają miejsce chuligańskie rozboje i kradzieże ludności czarnoskórej:

Do niedawna władze nie reagowały. Obowiązywała narracja, że wszystko co robią Afroamerykanie jest dobre, a ich kradzieże są uprawnioną restytucją.

Sławomir Budzik relacjonuje, że centrum Chicago jest pozbawione turystów i niemal całkowicie wymarłe.

Miasto jest odcięte i zdewastowane. Ludzie się wyprowadzają, zostali głównie Afroamerykanie. Sytuacja jest smutna i trudna.

Jak dodaje Sławomir Budzik:

Nie wierzę w zapewnienia władz Chicago, że naprawią sytuację w mieście.

Wysłuchaj całej rozmowy Tomasza Wybranowskiego ze Sławomirem Budzikiem już teraz!

Tutaj do wysłuchania jedna z korespondencji Sławomira Budzika z roku 2019:

Cejrowski: Prof. Szumowski uważa, że pożarł wszystkie rozumy. Trzeba dopuścić hydroksychlorochinę do leczenia COVID-19

Wojciech Cejrowski wskazuje na konieczność stosowania arechiny w leczeniu COVID-19. Mówi o cenzurze tanich leków przez wielkie koncerny, profanacji pomników przez środowiska LGBT i chińskim TikToku.


Wojciech Cejrowski w Studio Dziki Zachód, kieruje pytanie do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego odnośnie stosowania hydroksychlorochiny (arechina) i dodaje, że powinno dopuścić się jej stosowanie w walce z COVID-19.

Pytania są do prof. Szumowskiego następujące. Czy ten minister zeżarł wszystkie rozumy i jest mądrzejszy od wszystkich swoich kolegów? Dlaczego skoro część kolegów chce zastosować leczenie arechiną, to pan minister wprowadza cenzurę ustawową na przypisywanie tego leku? Czemu w sytuacji totalnego zagrożenia nie uwalniamy wszystkich mocy?

Gospodarz Studia Dziki Zachód zgadza się z dr Zbigniewem Hałatem, że wielkie koncerny chcą zablokować tanie lekarstwa, aby później sprzedać własne, droższe lekarstwa. Dodaje również, że polski minister zdrowia Łukasz Szumowski przyczynia się do blokowania dostępnego i taniego lekarstwa.

Poprzedni pan doktor wspomniał o tym, że jest cenzura. Cenzura w sieci i publikatorach medycznych. One wszystkie są finansowane przez drogie koncerny. Jeżeli Google, Facebook i Youtube cenzurują informację na temat hydroksychlorochiny, czyli taniochy, to dlaczego to robią? Bo jednocześnie mają na swoich platformach reklamy drogich leków.

Podróżnik podkreśla, że hydroksychlorina jest lekiem znanym i stosowanym przez niego od lat, kiedy wyprawiał się do dżungli. Wojciech Cejrowski podkreśla, że reprodukcje wirusa zatrzymuje cynk, a hydroksychloriny jedynie pomaga mu w transporcie.

To nie hydroksychlorina leczy COVID. Tylko cynk leczy. On zatrzymuje w komórce reprodukcję wirusa. Natomiast hydroksychlorina wpuszcza cynk do komórki, gdyż cynk sam nie potrafi wejść do wnętrza komórki.

Wojciech Cejrowski odnosząc się do prowokacji środowisk LGBT, które wywiesiły tęczowe flagi na pomnikach warszawskich podkreśla, że obecna władza powinna szybko wymierzać sprawiedliwość. Dodaje też, że nie czytał listu pozostawionego przez te środowiska przy jednym z pomników.

To jest bandytyzm w postaci niszczenia majątku kościelnego i plugawienia religii-takie zjawiska należy zwalczać, a nie studiować. To, że niesiono Matkę Bożą Częstochowską w nieprawdziwej, szatańskiej koronie, bo 6 kolorów ma szatańska tęcza (…) To powinno się skończyć jakaś akcją rządu (…) w imieniu obywateli płacących podatki.

Gospodarz Studia Dziki Zachód uważa, że Polska nie powinna wpłacać składki do UE, skoro organizacja ta nie zamierza przyznać pieniędzy sześciu polskim miejscowościom, ze względu na uchwalenie przez nie rezolucji o „strefach wolnych od LGBT”.

W regulaminie nie było nic napisane o spełnieniu warunku LGBT (…) Wezwałbym ambasadora UE, jeżeli taki istnieje, na dywan publicznie do ministra spraw zagranicznych i zbeształ gościa przy kamerach.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk wskazuje, że chińskie aplikacje jak TikTok są niebezpieczne i mogłyby w przyszłości, po decyzji Komunistycznej Partii Chin zablokować miliony telefonów.

To jest gorsze od bomby atomowej w dzisiejszych czasach.

Stany Zjednoczone: 10 milionów dolarów za informacje o osobach zakłócających wybory prezydenckie w USA

Departament Stanu USA opublikował informacje o nagrodzie w wysokości 10 mln dolarów w zamian za informacje o osobach, które działają na rzecz obcych państw w celu zakłócenia wyborów w USA.

Departament Stanu USA ogłosił kolejną edycję programu „Rewards for Justice”, w ramach którego można otrzymać 10 milionów dolarów, w zamian za informacje prowadzące do identyfikacji lub lokalizacji każdej osoby, która pracuje dla obcego państwa, w celu zakłócania wyborów w USA poprzez nielegalne działania w sieci. Skazana może być każda osoba, która zakłóca wybory federalne, stanowe lub lokalne w USA, pomagając czy podżegając do naruszenia przepisów dotyczących oszustw, nadużyć komputerowych np. poprzez złośliwe operacje cybernetyczne wymierzone w infrastrukturę wyborczą lub kampanię wyborczą. Aresztowania mogą być przeprowadzone na mocy ustawy „Computer Fraud and Abuse Act”.

Program Rewards for Justice (RFJ) działa od 1984 roku i jest zarządzany przez dyplomatyczną służbę bezpieczeństwa Departamentu Stanu USA. W ciągu 36 lat funkcjonowania programu wypłacono w ramach RFJ ponad 150 milionów dolarów stu osobom na całym świecie, które pomogły w zapobieganiu terroryzmowi i zagrożeniom dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Źródło: US Department of State

M.K.

Dr Bartosiak: Europa nie poradziłaby sobie dziś z Rosją. Amerykanie w kolejnym kroku odetną Chiny od dolara

Dr Jacek Bartosiak mówi o przyszłych krokach USA w konflikcie z Chinami, przyciąganiu Tajwanu przez Waszyngtonu, słabej militarnie Europie i konsekwencjach potencjalnej wojny dla Polski.


Ekspert ds. geopolityki, Dr Jacek Bartosiak uważa, że Stany Zjednoczone w kolejnych krokach mogą odciąć Chiny od amerykańskiej waluty w obrocie międzynarodowym, a następnie wzmożone napięcie doprowadzi do wybuchu wojny na zachodnim Pacyfiku. Dodaje, że Amerykanie coraz śmielej będą wzmacniać kontakty z Tajwanem, co przyczyni się do podgrzania atmosfery.

Gość Popołudnia Wnet przytacza słowa Mike’a Pompeo sprzed tygodnia, gdy powiedział, że nie dopuści, aby Chiny stały się numerem 1 na świecie, a Komunistyczna Partia Chin zostanie obalona jak ZSRR. Dr Bartosiak wyraża nadzieje, że Polska dzięki swojej odległości geograficznej, nie ucierpi znacząco w ewentualnym konflikcie, pomiędzy Chinami a USA. Nadzieje tę mąci jednak możliwość włączenia się do tego rodzaju konfliktu Rosji, co rozciągnęłoby działania zbrojne do granic Europy Wschodniej.

Moim zdaniem to przemówienie wystraszyło wiele sojuszników, a w szczególności Australijczyków, bo minister spraw zagranicznych Australii odmówiła wydania wspólnego oświadczenia i zdystansowała wobec Amerykanów i powiedziała, że jej kraj sam kształtuje swoją politykę zagraniczną (…) Polska jest daleko od zachodniego Pacyfiku i mam nadzieje, że nikt nie będzie oczekiwał deklaracji, że będziemy razem z Amerykanami tam wojować.

Rozmówca Jaśminy Nowak krytycznie ocenia wystąpienie Mike’a Pompeo, który nie zaproponował żadnego konkretnego planu, jak USA zamierzają przywrócić swoją dominację na Pacyfiku. Dodaje, że zauważyły to władze Australii, które chłodziły retorykę amerykańską, podczas bilateralnej wizyty szefa amerykańskiej dyplomacji w tym kraju. Amerykanie będą potrzebowali jednak zarówno Japonii i Australii, a ich porty i bazy będą kluczowe dla utrzymania tempa operacji morskich na Morzu Południowochińskim i walki powietrznej. Kluczowe byłyby również Filipiny i Tajwan, z których mogłyby operować siły specjalne i tworzyć zaplecze paliwowo-materiałowe.

Z kolei niepewne jest wsparcie ze strony państw UE, ponieważ „Europejczycy nie mają żadnych zdolności wojskowych. Mieliby w tej chwili problem z Rosją, gdyby wykorzystali oni ten moment, by zrobić swoje porządki w państwach bałtyckich, na Białorusi czy Ukrainie”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Sekretarz zdrowia USA złoży oficjalną wizytę na Tajwanie. Spotkanie na najwyższym szczeblu, pierwszy raz od 1979 roku

Amerykański sekretarz zdrowia, Alex Azar złoży pierwszą wizytę na najwyższym szczeblu na Tajwanie od 1979 roku. Spotka się m.in. z prezydentem tego kraju. Chiny stanowczo protestują przeciw wizycie.

Amerykański sekretarz zdrowia i opieki społecznej, Alex Azar odwiedzi w najbliższym czasie Tajwan. Będzie to pierwsze spotkanie na najwyższym szczeblu pomiędzy USA a Tajwanem od 1979 roku. Rozmowy mają dotyczyć pandemii spowodowanej COVID-19 i szeroko pojmowanej ochrony zdrowia, a także rolą Tajwanu jako dostawcy medykamentów i technologii. W czasie wizyty amerykańskiego sekretarza ma dojść do spotkania z prezydentem Tajwanu.

Rzecznik chińskiego MSZ, Wang Wenbin zaprotestował przeciw planowanej wizycie i wezwał Stany Zjednoczone do przestrzegania zasady „jednych Chin” oraz „powstrzymania się od wysyłania jakichkolwiek niewłaściwych sygnałów siłom niepodległościowym Tajwanu (…) Tajwan to najważniejsza i najczulsza kwestia w relacjach Chin z USA”.

Tajwan jest krajem, który znakomicie poradził sobie z pandemią COVID-19, pomimo bliskich kontaktów z Chinami. Odnotowano tam zaledwie 476 przypadków i siedem zgonów.

W marcu 2020 roku, USA przyjęły Taiwan Allies International Protection and Enhancement Initiative (TAIPEI). Potocznie nazywany TAIPEI Act wskazuje na konieczność wspierania międzynarodowej pozycji Tajwanu np. w uzyskaniu członkostwa w międzynarodowych organizacjach, jak również zacieśnianiu nieoficjalnych więzi z tym państwem. Zwiększenie powiązań gospodarczych z Tajwanem z pewnością ułatwiłaby umowa o wolnym handlu, która jest oczekiwana w USA.

Amerykanie są nie tylko głównym dostawcą broni do Tajwanu, ale także importują od największej tajwańskiej firmy TSMC wysokozaawansowane technologie jak np. chipy. Tajwańskie przedsiębiorstwo TSMC ogłosiło w tym roku, że zainwestuje 12 mld dolarów w fabrykę produkującą chipy w Arizonie.

Źródło: AP/France24/CNBC

M.K.