Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!
Prof. Bogdan Szafrański: Joe Biden staje na wysokości zadania w obliczu eskalacji izraelsko-palestyńskiej
Obie partie w Kongresie popierają pomoc dla Izraela, tak jak i dla Ukrainy – mówi amerykanista.
Obie partie w Kongresie popierają pomoc dla Izraela, tak jak i dla Ukrainy – mówi amerykanista.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!
Jakie będą efekty wizyty prezydenta USA na Bliskim Wschodzie? Jak Amerykanie oceniają wynik wyborów w Polsce?
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Wojnarowicz: plany izraelskiej ofensywy lądowej póki co zostaną wstrzymane
„To jest kwestia czasu kiedy Izraelczycy wkroczą do Strefy Gazy.” – mówi Grzegorz Kuczyński, ekspert ds. wschodnich.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!
Wojnarowicz: plany izraelskiej ofensywy lądowej póki co zostaną wstrzymane
W audycji także m.in. o o kolejnych ujawnianych skandalach w parlamencie Kanady.
Iza Lech o przypominanej w kontekście niedawnego uhonorowania Jaroslava Hunki sprawie odznaczenia nadanego innemu naziście.
Alex Sławiński o planowanych zmianach w brytyjskim systemie edukacji w zakresie formuły egzaminów końcowych, tzw. A-level.
Monika Adamski o sukcesie tegorocznej Parady Pułaskiego w Nowym Jorku.
Dmytro Antoniuk o jubileuszowym Forum Wydawców we Lwowie. Część uczestników dołączy do wydarzenia zdalnie z powodu wojny. Zostanie uczczona pamięć Wiktorii Ameliny, która 1 lipca poniosła śmierć w wyniku rosyjskiego ataku na Dniepr.
Sławomir Budzik o pierwszym w historii USA odwołaniu spikera Izby Reprezentantów. Kevin McCarthy został usunięty z urzędu głosami kongresmenów demokratycznych oraz tych członków Partii Republikańskiej, którzy są sympatykami Donalda Trumpa.
Adrian Grałek o prowadzeniu PiS w sondażach przedwyborczych, uchwaleniu paktu migracyjnego i aferze pedofilskiej w środowisku polskich youtuberów.
Ojciec Paweł Kosiński o spadającej dzietności w Stanach Zjednoczonych.
Ewa Jeneralczuk o działaniach gubernatora Florydy Rona deSantisa na rzecz ograniczenia możliwości usuwania kont polityków z portali społecznościowych.
Wysłuchaj całego magazynu „Ponad Oceanami” już teraz!

Z fotela spikera Izby Reprezentantów, głosami części członków własnej partii został odwołany republikanin Kevin McCarthy. Jak to wpłynie na politykę zagraniczną USA?
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Andrzej Potocki: władze w Kijowie przyzwyczaiły się do osiągania celów „na skróty”
Tym, co łączy tę inicjatywę, nie jest wspólny etnos, ale po pierwsze wspólne interesy, po drugie wspólnota losu, kultury i wreszcie – widoczne ostatnio coraz bardziej – poczucie wspólnego zagrożenia.
Jaki cel stawia sobie Stowarzyszenie Trójmorze?
Stowarzyszenie Trójmorze jest wynikiem fascynacji kilku pasjonatów krajami Europy Środkowej. Wśród jego założycieli są ludzie, którzy wiele lat spędzili na podróżowaniu po naszym regionie i wszyscy mamy przekonanie, że jest to projekt strategiczny dla państwa polskiego.
Chodzi o pewien sojusz państw Europy Środkowej leżących, umownie mówiąc, między Rosją a Niemcami. Wiemy, że kiedy w 2016 roku powstała Inicjatywa Trójmorza, założyła sobie jako fundament trzy filary gospodarcze: cyfryzację, transport i energetykę.
Naszym zdaniem robienie jakichkolwiek interesów się nie uda na dłuższą metę, jeżeli nie będzie miało podbudowy w tzw. kapitale społecznym, czyli we wzajemnym zaufaniu między naszymi narodami. Biznes nie funkcjonuje w przestrzeni abstrakcyjnej, ale w pewnej społecznej otulinie i w zależności od warunków, jakie panują w tej otulinie. Taki jest klimat dla robienia wspólnych interesów. Przecież nie będziemy ich robić z kimś, do kogo nie mamy zaufania, a nie mamy zaufania do tego, kogo nie znamy.
Więc chodzi o to, żeby nawiązywać ściślejsze więzi międzyludzkie na poziomie pozarządowym – kulturalne, społeczne, młodzieżowe; żebyśmy się coraz lepiej znali, bo tak naprawdę jesteśmy dla siebie terra incognita, nie znamy nawzajem swoich bohaterów narodowych, królów, pisarzy, reżyserów, poetów itd. Mało kto w Polsce wymieni jakieś nazwisko łotewskiego reżysera, słowackiego aktora, bułgarskiego pisarza itd. Więcej się uczymy w szkole o historii Stanów Zjednoczonych, Francji, Anglii niż Słowacji, Chorwacji, Bułgarii, Rumunii i w ogóle krajów naszego regionu.
Chodzi o to, żebyśmy się coraz lepiej poznawali i żeby ta wiedza była fundamentem przyszłej współpracy.
Wspomniał Pan o elementach kultury, których właściwie wzajemnie nie znamy. Ale jednocześnie mamy pewną podbudowę historyczną, która dla państw z tego regionu jest raczej wspólna.
W przeszłości, zwłaszcza w średniowieczu, istniało zaledwie kilka dużych organizmów państwowych, takich jak np. Rzeczpospolita Obojga Narodów czy Korona Węgierska, później też Cesarstwo Austriackie. I te wielkie imperia – które dzisiaj tworzą konkretne państwa narodowe w naszym regionie – włączały w siebie różny etnos. I to jest jedna wspólna część historii: funkcjonowanie w większych organizmach państwowych, w ramach których jednak była jakaś autonomia.
Później mieliśmy doświadczenie funkcjonowania w ramach imperiów nam nieprzychylnych, które dokonywały rozbiorów. I jest to pewne wspólne doświadczenie państw naszego regionu, które w ciągu ostatnich pięciuset lat co najmniej dwa razy traciły niepodległość, a na pewno utraciły ją, czy jej nie posiadały, w XX wieku. Więc jest nam wspólne doświadczenie bycia narodami, które mogły w każdej chwili zostać pozbawione swojej państwowości.
Gdybyśmy spytali Anglika, Niemca czy Francuza, jak to jest, kiedy zniknie Anglia, Niemcy czy Francja z powierzchni ziemi, powiedzą: nie może nie być Anglii, nie być Francji! Natomiast dla nas jest oczywiste, że Polski może nie być na mapach świata, bo jeszcze niedawno nie było; Czech nie było.
Ciekawe, kto odpowiedziałby prawidłowo na pytanie: jakie państwo istniało w 1817 roku, a więc tuż po kongresie wiedeńskim, na obszarze pomiędzy Austrią, Rosją i Turcją? Okazuje się, że tylko Czarnogóra. Nie było Słowenii, Chorwacji, Czech, Bułgarii, Rumunii, Węgier, Słowacji, Polski – tylko mała Czarnogóra. (…)
Oprócz Austrii, Słowenii i Chorwacji pozostałe państwa należą do Bukareszteńskiej Dziewiątki w ramach NATO. Więc kwestia bezpieczeństwa we współpracy tych państw jest obecna, a takie tematy, jak energetyka, są dzisiaj kluczowe.
Tak i widać, że następuje proces dywersyfikacji energetycznej w naszym regionie. Linie transportowe na linii północ-południe są też ważnymi liniami logistycznymi, jeżeli chodzi na przykład o transport militarny, mogą być w przyszłości wykorzystane w obliczu zagrożenia ze Wschodu. I myślę, że w Niemczech też mają coraz większą tego świadomość. Tak jak na początku Niemcy były bardzo sceptycznie nastawione do idei Trójmorza, bo z ich punktu widzenia nie jest to inicjatywa wygodna, to później, zwłaszcza kiedy Donald Trump w 2017 r. przyjechał do Warszawy na szczyt Trójmorza i poparł tę inicjatywę,
Niemcy zmieniły zdanie i postanowiły zgłosić akces do Trójmorza. Ale wtedy Trójmorze straciłoby sens. To byłby już inny koncept – Europa 2.0. Prośba Niemiec nie została przyjęta. Niemcy stały się czymś w rodzaju partnera stowarzyszonego, obserwatora, ale nie członka Trójmorza.
Później miały nadzieję, że staną się patronem, takim operatorem Trójmorza. I wydawało się, że administracja Joe Bidena pójdzie w tym kierunku, bo głośny stał się list trojga amerykańskich dyplomatów, którzy podpowiadali taki rozwój Trójmorza. Ale wojna na Ukrainie zweryfikowała te plany, zwłaszcza postawę Stanów Zjednoczonych wobec Niemiec, bo przekonały się, że nie mogą liczyć na Berlin jako na wiarygodnego sojusznika, mogą zaś liczyć na Polskę i inne kraje Trójmorza.
Niemcy nie zostały przyjęte do Trójmorza. Kto w takim razie może się do niego przyłączyć?
W 2016 roku, kiedy Trójmorze powstawało, jego kształt jeszcze nie był przesądzony. Pamiętam, że na pierwszy szczyt do Dubrownika został zaproszony ówczesny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. On tego zaproszenia nie przyjął. Później, kiedy w Kijowie rozmawiałem z moimi znajomymi ukraińskimi dziennikarzami, oni powiedzieli mi, że wtedy Kijów utrzymywał specjalne relacje z Berlinem. Uważano, że Niemcy będą adwokatem Ukrainy w Europie, że będą najlepiej reprezentować interesy Ukrainy na Zachodzie. A Niemcy nie były zbyt chętne, żeby Ukraina przyłączyła się do inicjatywy Trójmorza.
Poroszenko nie przyjechał na szczyt do Dubrownika ponoć właśnie pod wpływem dyplomacji Berlina. Kto wie, gdyby przyjechał, może formuła Trójmorza zostałaby domknięta inaczej. Natomiast tam zadecydowano, że będzie do niej należeć 12 krajów Unii Europejskiej. I później, kiedy Ukraina zgłosiła akces, okazało się, że pociąg już odjechał, inicjatywa jest właściwie zamknięta, jeżeli chodzi o formułę.
To się trochę zmieniło po nowej agresji na Ukrainę. W zeszłym roku na czerwcowym szczycie Trójmorza w Rydze Ukraina znowu się zgłosiła i wtedy uzyskała podobny status jak Niemcy – partnera strategicznego Trójmorza, przy czym profesor Żurawski vel Grajewski jako pierwszy rzucił w przestrzeni publicznej hasło, żeby przyjąć Ukrainę do Trójmorza, bo łatwiej ją będzie pewnie przyjąć do Trójmorza niż do Unii Europejskiej. A to będzie stanowić pewien krok na drodze do pełnej akcesji do Unii. Tak więc niewykluczone, że Ukraina stanie się pełnoprawnym członkiem inicjatywy Trójmorza. (…)
Czy ta inicjatywa ma dzisiaj szansę powodzenia wspólnie z Węgrami?
Rzeczywiście Węgry po 24 lutego zeszłego roku stają się coraz bardziej osamotnione nie tylko w Unii Europejskiej, nie tylko w Trójmorzu, ale nawet w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Nasze drogi się rozchodzą w wielu kwestiach. Punkt numer 1 to jest wojna na Ukrainie, spór o postawę wobec tego konfliktu.
Mówiłem, że mało o sobie wiemy. Kiedy byłem na Węgrzech, mogłem obserwować olbrzymią niewiedzę Węgrów na temat Ukrainy.
Większość moich rozmówców uważała, że naród ukraiński powstał dopiero na początku XX wieku, że nigdy wcześniej, ani w XIX, ani w poprzednich wiekach taki twór nie istniał. W ogóle nie słyszeli o Rusi Kijowskiej, o hetmanacie kozackim, o Siczy Zaporoskiej. Według nich to jest zupełnie nowy twór, którego nigdy wcześniej nie było.
Musiałem im dopiero tłumaczyć historię, zresztą naszą wspólną, Rzeczypospolitej Obojga Narodów, żeby otwierali oczy i byli zdumieni, że coś takiego w ogóle miało miejsce.
Przypadek Węgier pokazuje też, jak konieczna jest edukacja, rozszerzanie wiedzy o nas samych w naszym regionie, bo wiele nieporozumień jest opartych na niewiedzy. My też, z naszej polskiej perspektywy, tę politykę Węgier kładziemy często na karb postępowania Viktora Orbana. Okazuje się, że popiera go zdecydowana większość społeczeństwa i to, że on uzyskał po raz czwarty z rzędu większość konstytucyjną w ostatnich wyborach, wynikało z tego, że większość Węgrów poparła jego politykę w sprawie Rosji i Ukrainy.
Polityka w sprawie Rosji i Ukrainy była główną osią sporu w czasie kampanii wyborczej na Węgrzech, bo wybory miały miejsce w kwietniu, agresja pełnoskalowa zaczęła się w lutym, więc cała kampania wyborcza odbywała się w cieniu tego konfliktu i okazało się, że ponad dwie trzecie Węgrów poparło Orbana. Zdecydowana większość Węgrów popiera jego politykę w sprawie Rosji i Ukrainy.
Cały wywiad Piotra Mateusza Bobołowicza z Grzegorzem Górnym, publicystą i prezesem Stowarzyszenia Trójmorze, pt. „Wspólnota państw we wspólnocie Europy”, znajduje się na s. 4–5 dodatku „A może Trójmorze?” do wrześniowego „Kuriera WNET” nr 111/2023.


W audycji także o kampanii wyborczej w Polsce. paradzie Pułaskiego i śledztwie ws. wycieku danych brytyjskich wyborców.
Ewa Jeneralczuk m.in. o wprowadzeniu na Florydzie kary śmierci dla gwałcicieli.
Dmytro Antoniuk o niedawnych Polsko-Ukraińskich Spotkaniach w Jaremczu.
Sławomir Budzik o drugiej debacie republikańskich kandydatów do nominacji prezydenckiej.
Jakub Duszak o otwarciu Muzeum Historii Polski i planowanym na niedzielę marszu zwolenników opozycji.
Iza Lech o echach uhonorowania w kanadyjskim parlamencie Jaroslava Hunka, byłego członka Waffen SS „Galizien”.
Iza Smolarek i Alex Sławiński o udziale rosyjskich hakerów w wycieku danych wielu milionów brytyjskich wyborców.
Ojciec Paweł Kosiński o zwalczaniu przez amerykańskie władze edukacji domowej.
Monika Adamski o zbliżającej się Paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku.
Wysłuchaj całego magazynu „Ponad Oceanami” już teraz!

Amerykanie wydali na pomoc Ukraińcom 1/20 sumy przeznaczonej na wojnę w Afganistanie – mówi dziennikarz.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Andrzej Zawadzki-Liang: wizyta w Chinach komisarza ds. handlu UE Valdisa Dombrovskisa
Od Amerykanów powinniśmy się nauczyć prowadzenia polityki twardej, ale z uśmiechem na ustach – mówi publicysta.
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

W audycji także m.in. o wzroście produkcji kokainy w Kolumbii i wątpliwościach ws. polityki migracyjnej kanadyjskiego rządu.
Ewa Jeneralczuk o wprowadzeniu nowoczesnego systemu monitorowania rozmów więźniów na Florydzie oraz kampanii mającej zachęcić mieszkańców Ilinois do osiedlenia się właśnie w stanie zarządzanym przez Rona DeSantisa.
Dmytro Antoniuk o niezadowoleniu sporej części społeczeństwa ukraińskiego z postawy rządu w Kijowie w relacjach z Polską w kontekście kryzysu zbożowego.
Sławomir Budzik o niepokojącym wzroście długu publicznego w USA.
Adrian Grałek o złagodzeniu stanowiska Kijowa ws. zboża. Po serii nieprzyjaznych wypowiedzi i wezwaniu ambasadora Ukrainy do MSZ w Warszawie, ukraiński wiceminister gospodarki Taras Kaczka zapewnił, że embargo na polskie owoce i warzywa raczej nie zostanie wprowadzone. Ponadto o sprzedaży słynnego swetra księżnej Diany na aukcji w Nowym Jorku i zaplanowanym na wczesny czwartkowy wieczór meczu Ligi Konferencji Europy Legia Warszawa-Aston Villa.
Iza Lech o nieprzemyślanej polityce migracyjnej kanadyjskiego rządu. Władze planują sprowadzić do kraju kolejne rzesze pracowników, pomimo braku mieszkań.
Ojciec Paweł Kosiński o kolejnych aresztowaniach działaczy pro-life w USA.
Zbigniew Dąbrowski o wzroście produkcji kokainy w Kolumbii.
Monika Adamski o międzynarodowej akcji sadzenia jabłoni, zainagurowanej w Nowym Jorku.
Wysłuchaj całego magazynu „Ponad Oceanami” już teraz!
