Rzecznik Białego Domu: „Władze Syrii są znów gotowe użyć broni chemicznej”

Sean Spicer nie podał dowodów, lecz grozi, że jeśli do tego dojdzie, odpowiedź amerykańska będzie zdecydowana, co będzie dużo kosztowało władze Damaszku.

Wiele wskazuje na to, że władze Syrii są znów gotowe do użycia broni chemicznej, tak jak to miało miejsce 4 kwietnia – oznajmił w poniedziałek rzecznik Białego Domu, Sean Spicer. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do ataku, cena dla władz w Damaszku będzie wysoka.

Spicer nie podał konkretnych dowodów potwierdzających, że przygotowania do ataku z użyciem broni chemicznej istotnie mają miejsce. W swym oświadczeniu powiedział jedynie, że wywiad wojskowy „dostrzegł potencjalne oznaki” wskazujące, iż reżym Baszara el-Asada podjął takie przygotowania i może zdecydować się po raz kolejny na użycie broni chemicznej.

Agencje przypominają, że 4 kwietnia armia syryjska przeprowadziła atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib, w którym zginęło co najmniej 86 osób, w tym 30 dzieci.

W reakcji na ten atak siły USA w nocy z 6 na 7 kwietnia przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims, powodując ciężkie straty po stronie syryjskiej.

PAP/LK

Jesteśmy dziś realnym sojusznikiem USA – stwierdził prezydencki minister Krzysztof Szczerski w TVP INFO [VIDEO]

Szef Gabinetu Prezydenta RP był gościem Krzysztofa Skowrońskiego w programie „24 Minuty”. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim zbliżającej się wizyty Donalda Trumpa w Polsce oraz polityki europejskiej.

Cała rozmowa do obejrzenia na stronach TVP Info.

Powstaniec i syn prezydenta okupowanej Warszawy: To nasza wina, że w USA nie szanują polskich rządów. Brakuje lobbingu

Tutaj jest potrzebna wielka amerykańska firma, która zna się na mediach, na szkolnictwie, wie jak się dostać do Kongresu i Senatu – mówił w Poranku Wnet Julian Eugeniusz Kulski.

 

Julian E. Kulski w rozmowie z Aleksandrem Wierzejskim stwierdził, że Amerykanie kochają Polaków, ale nie lubią polskich rządów. Winne są kłamstwa na temat historii Polski, i Polaków jako nacji co najmniej współpracującej z hitlerowcami. Jego zdaniem jesteśmy sami sobie winni, ponieważ nie prowadzimy właściwego lobbingu na rzecz naszego kraju. Pomimo olbrzymich kosztów, dobry lobbing przynosi olbrzymie zyski. Jako przykład podał Izrael, który dostanie broń od Stanów Zjednoczonych.

Jak mówi, działania muszą być prowadzone na szeroką skalę. Sam też stara się działać dla dobra kraju: – Wydałem książki, które zostały rozesłane do wszystkich szkół w pięćdziesięciu stanach. […] Chciałbym, żeby Polska i Ameryka były jak najbliżej. Polska poza Wielką Brytanią jest najbliższym aliantem, ale nie jesteśmy tak traktowani i to nasza wina.

– Mamy tyle broni, tyle materiałów, ale jest za dużo rozproszenia. Tutaj jest pani Anders, tutaj jest MON, MSZ. Trzeba to wszystko zebrać w jedną grupę i mieć silną propagandę, żeby amerykanie wiedzieli, czym Polska jest. […] Tutaj jest potrzebna wielka amerykańska firma, która zna się na mediach, na szkolnictwie, wie, jak się dostać do Kongresu i Senatu – powiedział.

[related id=”26203″]

Ostatnio na rynku ukazała się kolejna książka dotycząca życia w okupowanej Warszawie. Tym razem jest to biografia Juliana Spitosława Kulskiego:

– Czekałem na to siedemdziesiąt lat. Kiedy zapyta pan przechodnia, kim był Julian Kulski, to by pan zobaczył pustkę. To trzydziesty prezydent miasta Warszawy, największy przyjaciel Stefana Starzyńskiego. Po aresztowaniu Stefana Starzyńskiego ojciec obiecał mu, że będzie się opiekował Warszawą i warszawiakami.

Podczas okupacji kierowana przez niego administracja ratowała życie tysięcy mieszkańców Warszawy oraz walczących w konspiracji żołnierzy i działaczy politycznych, m.in. Stefana „Grota” Roweckiego oraz Jana Stanisława Jankowskiego. Przekazane przez niego fikcyjne aryjskie dokumenty pozwoliły na uratowanie życia setek osób pochodzenia żydowskiego.

– To były fałszywe dokumenty, ale były stemplowane przez Niemców. Było to możliwe, ponieważ ojciec powiedział, że wszystkie dokumenty spłonęły w 1939 roku, więc dostał pozwolenie na wystawianie nowych – tłumaczył Julian E. Kulski.

Po wojnie Julian Spitosław Kulski kontynuował działalność patriotyczną w nieformalnej opozycji wobec komunistycznych władz. Za swoje zasługi został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, dwukrotnie Złotym Krzyżem Zasługi, Orderem Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Książka „Julian Kulski. Prezydent okupowanej walczącej Warszawy” autorstwa Magdaleny Stopy to pierwsza biografia tego wybitnego Polaka. Marzeniem jego syna jest, aby powstał również film, podobny do „Azylu”.

Dlaczego warto walczyć o niepodległość?

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

WJB

 

okładka książki „Julian Kulski. Prezydent okupowanej walczącej Warszawy”

Anna Maria Anders: Donald Trump potrzebuje Polski, tak jak Polska potrzebuje Trumpa, Ameryki i jej wojsk [VIDEO]

Prezydent Stanów Zjednoczonych nie jest popularny w krajach zachodniej Europy, a tu w Polsce zostanie przyjęty jak gwiazdor. On to kocha i na pewno się nie rozczaruje – w Poranku Wnet mówiła senator.

Gościem Aleksandra Wierzejskiego była Anna Maria Anders sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego, senator IX kadencji oraz była przewodnicząca Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

6 lipca amerykański prezydent odwiedzi Polskę. Jeszcze miesiąc temu nikt nie wierzył, że tu przyjedzie.

– Tu, w Polsce ma poparcie, a w pozostałych krajach Europy nie jest zbyt popularny, zwłaszcza po ostatnim szczycie G7 w Taorminie, gdzie nie doszło do porozumienia w sprawie pakietu klimatycznego między Ameryką a pozostałymi państwami – mówiła Anna Anders – Być może bał się protestów z tym związanych, a w Polsce zostanie przyjęty jak gwiazda.

W programie wizyty jest m.in. przemówienie w bardzo ważnym, historycznym miejscu – przed pomnikiem powstania warszawskiego. Pani senator uważa, że wybór miejsca jest „świetny”, gdyż uczy historii – Świat będzie patrzył na to miejsce. To będzie również dobry moment, by o sobie opowiedzieć, ponieważ narracja w mediach światowych o Polsce jest nieadekwatna do rzeczywistości.

Anna Anders podejrzewa, że Donald Trump może wypowiedzieć się na temat zniesienia wiz dla Polaków. To temat, który wciąż nurtuje Polaków, jeśli chodzi o stosunki Polski z USA.

W Stanach Zjednoczonych żyje ok. 12 milionów Polaków. Bez względu na to czy wszyscy władają językiem polskim, polskość stała się dla nich ważna. Według wiedzy pani minister Polonia ma żal, że wiadomości z Polski nie są przekazywane też w języku angielskim.

Współpraca między Polską a Polonią w Stanach Zjednoczonych byłaby bardzo dobra dla Polaków, a jeszcze lepsza dla Polski. – Ja chciałabym widzieć więcej Polaków angażujących się w politykę Stanów Zjednoczonych.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

LK

 

 

Obejrzyj również ten wywiad na naszym kanale YouTube!

Petro Poroszenko: Stany Zjednoczone są gotowe aktywniej włączyć się w uregulowanie konfliktu w Donbasie

Prezydent Ukrainy zapewniał też, że USA mogą dostarczyć Ukrainie broń defensywną jeszcze w tym roku budżetowym. W lipcu na Ukrainę przyjedzie z wizytą sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył w niedzielnym wywiadzie, że władze USA zapewniły go o gotowości do aktywniejszego włączenia się w uregulowanie konfliktu w Donbasie.

„Oczekujemy, że już w lipcu odbędzie się wizyta sekretarza stanu USA Tillersona w Kijowie, podczas której również będą kontynuowane nasze ustalenia z Waszyngtonu” – powiedział Poroszenko w wywiadzie telewizyjnym wyemitowanym w niedzielę wieczorem.

Prezydent zauważył również, że w najbliższym czasie odbędą się ważne międzynarodowe spotkania. Chodzi o wizytę Poroszenki we Francji 26 czerwca oraz wizyty sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa w Kijowie w lipcu.

„Opowiadamy się za zachowaniem formatu normandzkiego i porozumień mińskich i będziemy aprobować – i już otrzymaliśmy takie zapewnienie – zwiększenie roli USA w tym procesie” – powiedział Petro Poroszenko, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Jak mówił Poroszenko, prezydent USA Donald Trump podczas pierwszego spotkania z Władimirem Putinem będzie przekonywał prezydenta Rosji o tym, że „próba wywierania nacisku na Ukrainę absolutnie nie ma perspektyw”. Pierwsze spotkanie Trumpa z Putinem jest planowane podczas szczytu G20, który odbędzie się w Hamburgu w dniach 7-9 lipca.

Poroszenko również przypomniał, że Kijów opowiada się za przyjęciem „mapy drogowej” procesu mińskiego, czyli programu działań dotyczących dalszego wdrażania reform przewidzianych w porozumieniach. Powstanie tzw. mapy drogowej zostało uzgodnione w 2016 roku przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel oraz prezydentów Francji Francois Hollande’a, Rosji Władimira Putina i Ukrainy Petro Poroszenkę.

„Jeśli chodzi o umowy o dostawie broni, to ich tekst jest już praktycznie uzgodniony. Czekamy na wizytę ministra obrony USA na Ukrainie, która ma się odbyć w przeciągu 2-3 miesięcy, i podczas tej wizyty, mam nadzieję, umowy zostaną zawarte” – dodał Poroszenko.

Podkreślił, że ta kwestia jest teraz dla ukraińskich władz priorytetem. „Proces dostarczenia broni defensywnej przebiega bardzo aktywnie” – zapewnił prezydent.

20 czerwca Petro Poroszenko spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu. Trump mówił, że spotkanie z przywódcą Ukrainy jest dla niego „wielkim zaszczytem”. Poroszenko ze swojej strony wyraził nadzieję, że oba państwa będą w stanie „skutecznie współpracować”.

Podczas wizyty w USA Petro Poroszenko spotkał się też z wiceprezydentem USA Mike’iem Pence’em i z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego H.R. McMasterem. Pence w oświadczeniu wydanym po spotkaniu z ukraińskim prezydentem poinformował, że rozmowy koncentrowały się na „wsparciu pokojowego rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy oraz na programie reform prezydenta Poroszenki i na (jego) wysiłkach antykorupcyjnych”.

Podczas niespełna dwudniowej, roboczej wizyty w Waszyngtonie, prezydent Ukrainy spotkał się także z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem, ministrem obrony Jamesem Mattisem oraz z przywódcami Kongresu z obu partii politycznych, w tym z najbardziej oddanym obrońcą Ukrainy w Kongresie, republikańskim senatorem Johnem McCainem.

PAP/LK

USA / Wiceszef MON: Polska będzie mogła kupić system Patriot równocześnie z jego zakupem przez wojska amerykańskie

Tomasz Szatkowski podczas wizyty w Pentagonie: „Wnioski wynikające z przeglądu strategicznej koncepcji obronnej Polski są bardzo komplementarne z myśleniem nowej administracji w Pentagonie”.

Tomasz Szatkowski podczas spotkania z korespondentami polskich mediów w Waszyngtonie w piątek powiedział, że „Polska chciałaby zakupić system, który mógłby służyć przez dziesiątki lat i który mógłby współdziałać z systemami naszych sojuszników w ciągu najbliższych dekad. Obecnie wprowadzany jest nowy system dowodzenia i łączności. Amerykanie planują także wymianę radarów na radary oparte na nowej technologii. Tymczasem my chcielibyśmy kupić już w tym momencie coś, co jest kwestią przyszłości” – powiedział wiceminister.

[related id=”20723″]

Wiceszef MON poinformował, że wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, który w ubiegłym tygodniu prowadził w Waszyngtonie negocjacje w sprawie zakupu systemu Patriot, otrzymał potwierdzenie, iż Polska będzie pierwszym sojusznikiem, który będzie mógł zakupić nowy system dowodzenia i łączności równocześnie z ich zakupem przez wojska amerykańskie.

Jak dodał, Polska chciałaby zakupić system Patriot w sposób, który byłby zadowalający dla naszych sił zbrojnych i przemysłu obronnego, bo chcemy, aby polski przemysł zbrojeniowy brał udział w tym projekcie, co zajmuje (w negocjacjach) trochę czasu.

Podczas swojej wizyty w Waszyngtonie Tomasz Szatkowski omówił z przedstawicielami władz USA zaplanowane na przyszły tydzień w Brukseli spotkanie ministra obrony Antoniego Macierewicza z szefem Pentagonu Jamesem Mattisem oraz lipcową wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Polsce.

Pytany o polskie oczekiwania w dziedzinie bezpieczeństwa związane z wizytą Donalda Trumpa, wiceszef MON oświadczył, iż polskie władze oczekują, że zostanie podkreślona nasza sojusznicza rola.[related id=”22111″side=”left”]

Polska, jak powiedział, spełnia obecnie ważną rolę i jest „amerykańskim hubem” na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. – Obecność wojsk amerykańskich w Polsce stale się zwiększa i utrzymanie obecnej dynamiki będzie naprawdę bardzo pozytywne. Chodzi nam o utrzymanie dalszej, bardziej stabilnej perspektywy dla tej obecności – powiedział wiceminister.

Podczas spotkań w Pentagonie wiceszef MON przedstawił swoim amerykańskim rozmówcom Koncepcję Obronną RP, którą MON opublikował w ubiegłym miesiącu.

– Muszę stwierdzić, że wnioski wynikające z przeglądu strategicznej koncepcji obronnej Polski są bardzo komplementarne z myśleniem nowej administracji w Pentagonie – powiedział zastępca ministra obrony RP.

Tomasz Szatkowski powiedział, że jego rozmówcy pochwalili nacisk, jaki autorzy Koncepcji Obronnej RP położyli na artykuł 3 Traktatu Północnoatlantyckiego, w którym jest mowa, że strony „będą utrzymywały i rozwijały swoją indywidualną i zbiorową zdolność do odparcia zbrojnej napaści”. W tym kontekście wiceminister mówił o polskich planach „rozwijania własnych zdolności obrony terytorialnej”.

Nową Koncepcję Obronną RP, obok polskich inicjatyw regionalnych, takich jak koncepcja Trójmorza, Tomasz Szatkowski omówił także podczas spotkania z ekspertami w dziedzinie bezpieczeństwa w waszyngtońskiej siedzibie think tanku German Marshall Fund.

PAP/JN

USA/ 1,4 mln nielegalnych imigrantów ukradło czyjąś tożsamość prawną. Urzędy nie radzą sobie z wykrywaniem przestępstw

Według opublikowanego w czwartek audytu inspektora generalnego federalnego urzędu skarbowego około 1,4 mln nielegalnych imigrantów, którzy pracują i płacą podatki w USA ukradło czyjąś tożsamość prawną

Raport wskazuje także, że IRS nie radzi sobie z zawiadamianiem osób pokrzywdzonych o tym, że posłużono się ich tożsamością. W roku 2015 IRS zdołało zidentyfikować jedynie połowę z 1,4 mln osób, które są zamieszane w tego typu oszustwa.

Kradzież tożsamości sprawia, że Amerykanie oraz osoby pracujące legalnie w USA muszą się tłumaczyć z posiadania środków, których nigdy nie zarobili.

Co roku do IRS docierają informacje o ponad 2,4 mln osób, które składają swoje zeznania podatkowe, używając elektronicznego numeru identyfikacji podatkowej (Indivitdual Taxpayer Identification Number – ITIN) wydawanego imigrantom niemającym pozwolenia na pracę w USA.

IRS nie jest jednak uprawniony do współpracy w tym zakresie z ministerstwem bezpieczeństwa narodowego i nie może pomóc mu w identyfikacji tych podatników.[related id=”15460″]

Imigranci zaczynający pracę używają swoich numerów ITIN oraz skradzionych numerów ubezpieczenia społecznego (Social Security Number – SNN), tak by pracodawca mógł potwierdzić, że mają pozwolenie na pracę w USA.

Ponad 87 proc. formularzy podatkowych składanych przez internet przy użyciu ITIN zawiera skradzione numery SSN.

Gdy formularze składane są drogą elektroniczną, IRS stara się zidentyfikować oszustów i oznaczyć odpowiednio akta ich ofiar, ale audyt wykazał, że pomijana jest blisko połowa osób poszkodowanych przez takie praktyki.

Inspektor generalny zarekomendował poważne potraktowanie przestępstw dotyczących kradzieży tożsamości.

PAP/JN

Posted in USA

Rex Tillerson: Stany Zjednoczone oczekują od Chin większego zaangażowania w sprawie denuklearyzacji w Korei Północnej

Po pierwszym spotkaniu wysokiej rangi polityków podcas Amerykańsko-Chińskiego Dialogu Bezpieczeństwa szef dyplomacji USA powiedział, że Stany oczekują od Chin stanowczych działań w sprawie Korei Płn.

– Ponownie przedstawiliśmy Chinom [nasze stanowisko], zgodnie z którym ich obowiązkiem jest wywarcie znacznie większej presji gospodarczej i dyplomatycznej na ten reżim, jeśli zależy im na tym, by zapobiec dalszej eskalacji [napięć] w całym regionie” – oświadczył Tillerson.[related id=”24600″]

Dodał, że Pekin oraz inni partnerzy USA muszą podjąć większe wysiłki, aby zablokować „przestępczą działalność”, która pozwala Pjongjangowi finansować swój program broni nuklearnej.

Tillerson zapewnił, że zarówno Chiny, jak i USA zmierzają do tego, by na Półwyspie Koreańskim doszło do „pełnej, sprawdzalnej denuklearyzacji”.

Tillerson oraz szef Pentagonu James Mattis rozmawiali w Waszyngtonie z byłym ministrem spraw zagranicznych, radcą rządowym w gabinecie premiera Chin Yangiem Jiechi i szefem sztabu generalnego chińskich sił zbrojnych Fangiem Fenghui.

Było to spotkania zaaranżowane w ramach Amerykańsko-Chińskiego Dialogu Bezpieczeństwa i Dyplomacji (Diplomatic and Security Dialogue), powołanego do życia w czasie kwietniowego spotkania przywódców USA i Chin, Donalda Trumpa i Xi Jingpinga w Waszyngtonie.

Po spotkaniu Tillerson poinformował też, że USA postarają się zaangażować Chiny w odbudowę Iraku oraz zapewnienie trwałej stabilności w tym kraju.

Szef amerykańskiej dyplomacji zapewnił dziennikarzy, że „strona amerykańska w sposób bezpośredni i szczery wyraziła zaniepokojenie [kwestią] praw człowieka w Chinach”.

Mattis oznajmił po środowym spotkaniu, że Waszyngton i Pekin zmierzają do zacieśnienia współpracy wojskowej; zastrzegł jednak, że USA są przeciwne „militaryzacji Morza Południowochińskiego”. Odniósł się w ten sposób do budowy i wyposażania w sprzęt i obiekty wojskowe sztucznych wysp na tym morzu.

PAP/JN

Posted in USA

DEBATA WNET.FM. Wojciech Cejrowski kontra Paweł Zyzak w gorącej wymianie zdań na temat prezydentaTrumpa

CEJROWSKI: To uroczy buc, biznesmen, nigdy nie był prorosyjski. Jest moralnie integralny od lat 70.
ZYZAK: Dzięki praniu rosyjskich pieniędzy wydostał się z bankructw. To on wymyślił „fake news”.

CEJROWSKI: Na sercu sobie przykleję znaczek, który nosiłem przez całą kampanię wyborczą. Wszyscy głosowaliśmy na Trumpa, nikt nie głosował na aborcjonistkę Hillary Clinton. I innych wyborów akurat nie było w ostatniej kampanii, więc wszelkie pretensje, że Trump wygrał proszę sobie …. No jeśli ktoś czarownicę chciał, to proszę bardzo.

ZYZAK: Polemizowałbym. Poza tymi dwoma kandydatami było jeszcze kilku innych, nazywanych „third party candidat’s”.

CEJROWSKI: Proszę pana, dziadostwo! Nikt się nie przebił. Nie liczą się. Trump startował z ostatniej pozycji i się przebił przez cały establishment.

ZYZAK: To pan mówi o prawyborach. O drugiej turze.

CEJROWSKI: Nie było żadnej innej opcji. Była aborcjonistka tylko i wyłącznie, Hillary Clinton. Więc dla katolika to wykluczone, więc katolik musi zrobić wszystko, żeby nie wygrał ktoś taki. Czyli głosujemy na Trumpa, bo jeżeli zagłosujemy na trzecią partię, którą Pan proponuje, to osłabiamy Trumpa i wzmacniamy Hillary. Uczciwy katolik, a nawet chrześcijanin, szerzej mówiąc baptysta, nie miał prawa głosować na trzecią partię w tych konkretnych wyborach, bo opcją było, że wygra czarownica.

ZYZAK: Tak zwani kandydaci trzeciej partii, było ich kilku, osłabiali również Hillary Clinton. Między innymi dlatego przegrała.

CEJROWSKI: W ogóle nie osłabiali, a jeśli, to był to procent w granicach błędu statystycznego. Pan studiuje te zagadnienia i dlatego wie, ale my, Amerykanie, którzy siedzimy sobie na prerii i w ogóle nie interesujemy się kandydatami z trzeciego rzędu (…). Donald był kandydatem samofinansującym się i wydał ponad 100 milionów z własnej kieszeni na kampanię wyborczą. Teraz żaden trzeciopartyjny kandydat nie ma nawet szansy.

SKOWROŃSKI: Dlaczego Donald Trump nie zyskał pana zaufania?

[related id=”25657″]ZYZAK: Postać Donalda Trumpa nie pojawiła się nagle. To jest człowiek, który funkcjonuje w establishmencie amerykańskim od dawna. Jego koneksje rosyjskie, które są obecnie przedmiotem kilku śledztw między innymi FBI i kongresowego, swój początek mają w latach 80. W lipcu 1987 roku Trump odbył swoją pierwszą podróż do Związku Sowieckiego, gdzie się spotkał z Gorbaczowem i sowieckimi oficjelami.

CEJROWSKI: Bo mu zaproponowali, żeby na Placu Czerwonym wybudował hotel. Dla inwestora, który już miał inwestycje w Singapurze, Australii i kilku innych miejscach, było to po prostu interesujące. Tak jak paryskie fabryki perfum jeździły do Gorbaczowa, a wcześniej do Breżniewa, żeby mieć swoje ekspozytury i napisać na butelce perfum Hermes Paris Moscow Adelaide, tak Trump dostał propozycję.

ZYZAK: Ale Trump z Moskwy nie wrócił z kontraktem. Natomiast rozpoczął kampanię antyreganowską.

CEJROWSKI: Nie było wtedy opcji rozmawiania z biznesmenami rosyjskimi, bo jak pan to nazwał, wówczas był Związek Sowiecki, czyli Trump mógł tam pojechać tylko i wyłącznie na zaproszenie władzy państwowej, ktora była właścicielem wszystkiego. Pojechał, nie dogadał się, wrócił.

ZYZAK: OK. Na przełomie lat 80. i 90. korporacja Trumpa doznała wielu bankructw…

CEJROWSKI:Korporacja?!!! Donald Trump niegdy nie miał korporacji. Co więcej, zawsze był antykorporacyjny. Dbał od początku swojej kariery, jak jeszcze zaczynał ze swoim ojcem,  o to, aby mieć działalność gospodarczą, w której  wszystko jest na niego personalnie. Nigdy, do tej pory, nie założył korporacji!

ZYZAK: To się nazywa The Trump Organization.

CEJROWSKI: To jest różnica kardynalna! Zwalczał korporacje i nie lubił ich. Uważał, że to jest nieuczciwe wobec inwestorów, jeżeli im się proponuje mieszkanie, które zbudowała jakaś anonimowa korporacja. To go bardzo moralnie odróżnia od całej reszty biznesu. Cały czas nie stworzył korporacji, więc używa pan fałszywego określenia, nawet bardzo fałszywego! Właśnie to go bardzo odróżnia od ogromnych biznesów amerykańskich multimiliarderów, że on ma wszystko na działalności gospodarczej. Płaci przez to podatki osobiste i za każdym razem odpowiada całym swoim majątkiem, gdy otwiera jakiś kolejny biznes.

ZYZAK: Jest pan bardzo emocjonalnie związany z ministrem Trumpem.

CEJROWSKI: Wcześniej przeglądałem jego książki, które na Manhatanie były wyłożone. Potem kupiłem wszystkie jego książki, aby przestudiować jego drogę intelektualną. Zrobiłem sobie swego rodzaju studium antropologiczne jednostki. W tym celu zakupiłem nie wznowienia dzisiaj wydane, ale na eBayu stare wyczytane książki, żeby zobaczyć, jak to ktoś czytał, gdzie zaznaczył, co zaznaczył. Studiuję go jako antropolog kultury. Badam go jak Indianina. Po pierwsze jest w 100 procentach integralny. To jest urzekające.

ZYZAK: Czyli prorosyjski również…?

CEJROWSKI: On nigdy nie był prorosyjski. To fałszerstwo! Przestudiowałem wszystkie jego pisma od początku, kiedy pisał, czyli od lat 70., kiedy był playboyem  i miał panienki. Sprawdzam go i widzę, że do ostatniej książki i przemówień na stadionach nie zmienił poglądów politycznych ani w sprawach gospodarczych, ani w sprawie Rosji.

ZYZAK: To jaki był jego stosunek do Rosji w latach 80. i 90.?

CEJROWSKI: Żaden. Był inwestycyjny. Nie zainwestował w Rosji ani Rosja nie zainwestowała w żadne jego interesy.

ZYZAK: No to się pan myli! Trzeba troszeczkę elementarnej wiedzy, co nie jest wiedzą tajemną, bo to jest wiedza, która funkcjonuje w mediach amerykańskich.

[related id=”25676″ side=”left”]CEJROWSKI: W „fake newsach” funkcjonuje…

ZYZAK: „Fake news” to jest pojęcie, które wymyślił Trump. Tak jak ja używam pojęcia korporacja w odniesieniu do wszystkich biznesów Trumpa i na swój własny użytek będę go używał.

CEJROWSKI: Ale ono jest fałszerstwem, bo korporacja to jest konkretny organizm gospodarczy…

ZYZAK: Donald Trump zanotował w latach 90. sześć bankructw. Jego syn Donald Trump Junior przyznał, że w 2008 roku dzięki pieniądzom rosyjskim udało im się podnieść z sytuacji kryzysowej. W latach 90. byli w tak fatalnej sytuacji, że żaden bank nie chciał im udzielić żadnej pożyczki. Płynęły wówczas pieniądze rosyjskie…

CEJROWSKI: Znowu, proszę pana, nieprawda.

ZYZAK: Tevfik Arik [Tofik Arifow -transliteracja z rosyjskiego – przyp. red.], szef korporacji Bayrock z Kazachstanu, wspólnie z Trumpem wybudował między innymi Trump Soho. To są pieniądze rosyjskie. Szły one co prawda z Islandii, ale za pośrednictwem spółki inwestycyjnej PL. Ona z kolei była finansowana i udziały w niej mieli Rosjanie. W poprzednich audycjach mówiłem o innych kanałach, przez które finansowane były przedsięwzięcia Trumpa. Był to kanał cypryjski, który jest uważany za pralnię rosyjskich pieniędzy, a także kanał amsterdamski, gdzie powstają tak zwane Mail Boxes, poprzez które finansuje się tego typu inwestorów. W latach 90. oligarchowie, którzy się rodzili na potęgę w Rosji, inwestowali, gdzie popadło, i w ten sposób prali brudne pieniądze. Zresztą tak samo w latach 70. postępowali szejkowie, którzy mieli za dużo petrodolarów i inwestowali w zbrojenia. Kiedy był boom na rynkach finansowych w latach 70., finansiści inwestowali w kredyty, które płynęły do PRL-u. Tu podałem panu takich kilka najprostszych przykładów.

CEJROWSKI:Donald Trump nigdy nie był finansowany, natomiast pozyskiwał fundusze. Różnica jest kardynalna. Gdyby pan przestudiował źródło, chociaż to, co piesze Trump o sobie nie jest obiektywne (…). Jego wartością podstawową była dla niego niezależność osobista. Trump jest megalomanem do potęgi i takim trochę bucem. Uroczym, ale bucem, takim trochę jak ja.

ZYZAK: Pan ma w sobie coś uroczego, ale co uroczego w sobie ma Trump?

CEJROWSKI: Wszystko. O jego uroku mówią nawet jego wrogowie. Clintonowie chociażby to przyznali w czasie kampanii wyborczej. Stwierdzili, że nienawidzą tego, co on mówi, ale jako osoba jest uroczy.

ZYZAK: Pan wie, że Trump zainwestował duże pieniądze w kampanię Clintona? Trump był demokratą przez wiele, wiele lat, a republikaninem stał się stosunkowo niedawno.

W dalszej części debaty również o kulisach osobistego bankructwa Trumpa. Zapraszamy do wysłuchania debaty, która rozgrzała do czerwoności emocje przy redakcyjnym stoliku na warszawskiej ulicy u zbiegu Próżnej i Zielnej.

MoRo

Departament Stanu USA wzywa Koreę Północną do uwolnienia Amerykanów. Pjongjang winny śmierci Otto Warmbiera

Departament Stanu USA wzywa Koreę Płn. do uwolnienia Amerykanów nadal przetrzymywanych w tym kraju i obciąża Pjongjang winą za śmierć Otto Warmbiera, którego przywieziono z Korei Płn. w śpiączce.

Departament Stanu domaga się jak najszybszego wypuszczenia pozostałych trzech Amerykanów przetrzymywanych przez Pjongjang – podkreśliła k rzeczniczka resortu Heather Nauert.

22-letni Warmbier zmarł w poniedziałek; przez 17 miesięcy był więziony w Korei Północnej, a do kraju przywieziono go w stanie wegetatywnym.

W opublikowanym oświadczeniu rodzina studenta ogłosiła, że przyczyną jego zgonu były tortury, jakich doznał podczas pobytu w północnokoreańskim więzieniu.

Warmbier został aresztowany i skazany na 15 lat ciężkich robót za próbę kradzieży propagandowego plakatu z hotelu, w którym się zatrzymał.

Reżim w Pjongjangu więzi jeszcze trzech amerykańskich obywateli. Na początku maja, za – jak to ujmują tamtejsze media – „podejrzane działania wymierzone w państwo” północnokoreańskie zatrzymany został Kim Hak Song, który pracował na Uniwersytecie Nauki i Technologii w Pjongjangu.

Tydzień wcześniej aresztowano innego Amerykanina za popełnienie „wrogich działań kryminalnych” mających na celu „podważenie” porządku w Korei Północnej. W 2016 roku 62-letni obywatel USA otrzymał wyrok 10 lat ciężkich robót w związku z oskarżeniem o działalność wywrotową.

PAP/MoRo