Poranek WNET/ 6 lipca 2017 / Warszawa / Paweł Zyzak i Jacek Bartosiak: Donald Trump funduje Europie terapię szokową

Sygnując politykę Trumpa w Europie, będziemy ponosili jej koszty. Amerykanie balansują wpływy Starej Europy, a wizyta w Polsce ma jej uświadomić, że USA mają wybór i mogą wybrać Europę Środkową.

– Polityka względem Chin ponosi pewne fiasko, bo nie może wyegzekwować kwestii koreańskiej – zauważył Paweł Zyzak, odnosząc się do nocnego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa NATO, gdzie ze względu na sprzeciw Rosji i Chin nie nałożono na Koreę Północną sankcji za kolejną próbę z bronią jądrową.

– Musimy wykalkulować, jaki wpływ mają USA na system globalny. Trump popełnia błędy w temacie Chin, bo chyba źle porównał układ sił i nie jest on korzystny dla USA – wtórował mu Bartosiak. Jego zdaniem USA usiłują stosować względem Europy „terapię szokową”. Krytykował brak skuteczności w sprawie z Koreą i w innych kwestiach na Dalekim Wschodzie, gdzie z każdym miesiącem USA coraz bardziej oddają pole Chinom. [related id=”28042″]

– W stosunku do Europy dopiero zaczyna się ta polityka – podkreślił Bartosiak, który uważa, że pierwszym jej przejawem będzie to, co Trump powie dziś w Warszawie. Kluczowy dla sprawy relacji między USA a Europą będzie też szczyt państw G-20. Jaki kierunek obierze ta polityka, pokażą następne miesiące. Jego zdaniem Niemcy w Europie rzuciły wyzwanie USA.

– W sytuacji gdy bezpośrednio będziemy sygnować politykę Trumpa w Europie, poniesiemy jej koszty – podkreślił dr Bartosiak.

– W administracji USA mamy dwie tendencje – zauważył Paweł Zyzak. Jego zdaniem pierwsza to generałowie pamiętający jeszcze czasy zimnowojenne, którzy „chcą mocnych Stanów w Europie”. Druga wynika ze sposobu uprawiania polityki przez samego Trumpa, który stawia na bilateralne relacje i chce trzymać się w Europie z „bad boyami”, co zmierza w kierunku pewnego rodzaju izolacjonizmu, nacjonalizmu USA.

Paweł Zyzak zauważył, że prasa amerykańska, odnosząc się do wizyty Trumpa w Warszawie, często pisze, że prezydent wywodzący się ze środowiska zwanego w USA  „national populist” pojechał do Polski „do swoich”.

Zdaniem Bartosiaka Amerykanie balansują wpływy Starej Europy po tej nieprzyjemnej dla Trumpa reakcji z Niemiec, które uważają, że reprezentują kontynentalną Europę.

– Amerykanom zaświtało, że Niemcy będą budowali nowe Imperium Rzymskie [Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, czyli kolejną Rzeszę – przyp. red.] i próbują zdusić te pomysły, pokazać, że jest Europa Wschodnia i Zachodnia i można balansować taką sytuację – powiedział dr Jacek Bartosiak, ekspert ds. międzynarodowych.

– Ciężar przesunął się w stronę Pacyfiku, Europa jest drugorzędna, ale też ważna dla USA, szczególnie ważna dla „rewolucjonisty” Trumpa. Postawił on diagnozę, której implikacje są takie, że trzeba zastosować terapię szokową w relacjach z sojusznikami – dodał Bartosiak.

Eksperci odnieśli się także do kwestii znaczenia Polski w polityce USA.

– Jeśli chodzi o rolę Polski w przyszłości, to jestem optymistą. Uważam, że Trump nie ma określonej wizji, a chce przenieść nawyki z biznesu do polityki, chce potrząsnąć relacjami z partnerami, licząc, że wyegzekwuje swoje – zakończył ekspert.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka kliknij tutaj

Poranek Wnet 6 lipca 2017 z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie/ Donald Trump w stolicy Polski!

Zanim prezydent USA zostanie przyjęty na Zamku Królewskim przez prezydenta Rzeczypospolitej – my zapraszamy w czwartek na wyjątkowy Poranek WNET z Krakowskiego Przedmieścia. Słuchaj teraz na żywo!

 

Goście Poranka:

Michał Dworczyk – wiceminister obrony narodowej,

Dr Jacek Bartosiak – ekspert od strategii i geopolityki,

Dr Paweł Zyzak – historyk, badacz relacji polsko-amerykańskich,

Dr Maciej Szymanowski – wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Budapeszcie, znawca polityki środkowoeuropejskiej,

Witold Repetowicz – publicysta portalu Defence24, ekspert od spraw Bliskiego Wschodu,

Julian Kulski – architekt, wieloletni pracownik Banku Światowego, powstaniec warszawski,

Jan Bogatko – korespondent Radia WNET w Niemczech.

 

Słuchajcie nas w Radiu Warszawa, Radiu Nadzieja i na wnet.fm

 


Prowadzący: Aleksander Wierzejski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Andrzej Gumbrycht

Wydawca techniczny: Luiza Komorowska


Część pierwsza:

Jacek Bartosiak i Paweł Zyzak o wizycie Donalda Trumpa w Polsce i relacjach zachodniej prasy na jej temat;

Michał Dworczyk o modernizacji polskich sił zbrojnych – amerykańskie technologie zostaną udostępnione polskiemu przemysłowi obronnemu;

 

Część druga:

Maciej Szymanowski o komentarzach prasy węgierskiej na temat wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce o bezpieczeństwie energetycznym naszego kraju;

Krzysztof Romaniuk o gonitwie Derby na służewieckim torze, która odbyła się w miniony weekend 1-2 lipca;

Serwis informacyjny Radia Warszawa i Słup ogłoszeniowy Radia Wnet;

 

Część trzecia:

Witold Repetowicz o wadze i znaczeniu wizyty Donalda Trumpa w Polsce w kontekście konfliktów międzynarodowych, zwłaszcza tych na Bliskim Wschodzie;

Jan Bogatko – o szoku Niemiec z tego powodu, że Trump nie pojawił się w stolicy któregoś z wiodących krajów Europy, tylko u „zbyt wsiowych Polaków” w Warszawie;

 

Część czwarta:

Julian Kulski o polityce Baracka Obamy w porównaniu do polityki Donalda Trumpa.


Posłuchaj całego Poranka Wnet!

 

Zapraszamy na specjalny Poranek WNET realizowany wspólnie z Telewizją Republika

Zanim prezydent USA zostanie przyjęty na Zamku Królewskim przez prezydenta Rzeczypospolitej – my zapraszamy w czwartek na wyjątkowy Poranek WNET z Krakowskiego Przedmieścia. Słuchaj teraz na żywo!

Wśród gości Aleksandra Wierzejskiego będą:  Michał Dworczyk, wiceminister obrony narodowej, dr Jacek Bartosiak, ekspert od strategii i geopolityki, dr Paweł Zyzak, historyk, badacz relacji polsko-amerykańskich, dr Maciej Szymanowski, wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Budapeszcie, znawca polityki środkowoeuropejskiej, Witold Repetowicz, publicysta portalu Defence24, ekspert od spraw Bliskiego Wschodu, Julian Kulski, architekt, wieloletni pracownik Banku Światowego, powstaniec warszawski, Jan Bogatko, korespondent Radia WNET w Niemczech.

Słuchajcie nas w Radiu Warszawa, Radiu Nadzieja i na wnet.fm


Prowadzący: Aleksander Wierzejski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Andrzej Gumbrycht

Wydawca techniczny: Luiza Komorowska


Część pierwsza:

Paweł Zyzak o wizycie Donalda Trumpa w Polsce i relacjach zachodniej prasy na jej temat

Konrad Szymański dla Radia Wnet: Musimy zasypywać różnice dzielące Europę i Amerykę. To jest sens szczytu Trójmorza

O tym, jak wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa i szczyt państw Trójmorza w Warszawie wpisują się w polską wizję naprawy Unii, rozmawialiśmy z Konradem Szymańskim, wiceministrem spraw zagranicznych.

Zdaniem Konrada Szymańskiego, rozpoczynający się jutro szczyt w Warszawie, na którym pojawi się 12 delegacji z regionu Europy Środkowej oraz prezydent USA, wpisuje się w polską politykę naprawy i rewitalizacji Unii Europejskiej.

– Związek szczytu państw Trójmorza z polityką europejską jest bardzo silny, ponieważ mówimy o 12 krajach, które pragną odgrywać znaczącą rolę w Unii; chcą także, aby ten projekt uległ rewitalizacji – podkreślił wiceszef MSZ. – Z punktu widzenia polityki europejskiej zależy nam na tym, aby promować jedność Europy i Ameryki. Bez względu na to, jakie są między nami różnice, w interesie obu partnerów jest, aby te podziały zasypywać, a nie je pogłębiać.

Mam nadzieję, że żaden poważny europejski polityk nie myśli, że nasz dobrobyt i bezpieczeństwo mogą być realizowane w kolizji z jakimkolwiek krajem Zachodu, także z USA – podkreślił minister Szymański, odnosząc się do wypowiedzi polityków z Europy Zachodniej, którzy nieprzychylnie patrzą na obecną administrację w Białym Domu.

Wiceminister powiedział też, że szczyt Trójmorza stanowi także ważny element w toczącej się debacie nad przyszłym kształtem wspólnoty europejskiej po Brexicie. – Dzisiaj Unia Europejska wchodzi w fazę przemian, więc jest oczywiste, że każda forma regionalnej koordynacji jest ważna, tak aby wszystkie kraje mogły brać udział w dyskusji o reformie wspólnoty. Państwa naszego regionu rozumieją, że wszelkie koncepcje podziału Unii osłabiają Europę.

Konrad Szymański podkreślił, że polski rząd przykłada dużą wagę do koncepcji Trójmorza i będzie organizował w jej ramach dalsze współdziałanie. – Chcemy inwestować we wszelkie formy współpracy regionalnej, ponieważ widzimy wyraźnie, że ta grupa państw powinna być bardziej widoczna i słyszana w systemie unijnym. Zamierzamy temu pomagać i każdy, kto zauważy ten pomysł i nasze czyste intencje, będzie chciał, aby takie formaty przetrwały. To zależy od wszystkich stolic, czy uwierzą, że warto w ten sposób współpracować. To jest nasz własny wkładu do procesu europejskiego – podkreślił wiceminister.

Zdaniem Konrada Szymańskiego sprawa rozwiązania kryzysu imigracyjnego zależy od rozsądku wszystkich stolic europejskich. – Możemy to napięcie polityczne kontynuować, możemy wyznaczyć drogę ku kompromisowi. Warszawa jest gotowa do kompromisu i proponuje rozwiązania kryzysu imigracyjnego – powiedział w rozmowie z Radiem Wnet Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych odpowiedzialny za politykę europejską rządu.

ŁAJ

Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa wraz z sekretarzami skarbu i handlu czytelnym sygnałem dla amerykańskiego biznesu

Obecność w Polsce sekretarzy handlu i skarbu, dwóch najważniejszych osób dla polityki gospodarczej Stanów Zjednoczonych, pokazuje, że Europa Środkowa to obiecujący kierunek – uważają analitycy PISM.

Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Bartosz Wiśniewski na środowej konferencji prasowej zwrócił uwagę, że w składzie delegacji znajdzie się „ekipa gospodarcza” administracji amerykańskiej: sekretarz handlu i sekretarz skarbu. – To dwie najważniejsze osoby z punktu widzenia kształtowania polityki gospodarczej administracji – podkreślił. Jak dodał, sam Trump traktuje sprawy gospodarcze priorytetowo.

W ocenie Wiśniewskiego to, że na szczycie Trójmorza pojawia się sekretarz handlu, który jest drugą po sekretarzu stanu osobą w amerykańskiej administracji odpowiedzialną za kształtowanie relacji zewnętrznych Stanów Zjednoczonych, stanowi jasny sygnał dla amerykańskiego biznesu, że Europa Środkowa to obiecujący kierunek.

Szczyt Trójmorza z udziałem reprezentantów 12 państw będzie odbywać się równolegle z wizytą prezydenta Trumpa w Warszawie. Amerykański przywódca spotka się z liderami państw Trójmorza w czwartek.

Wiśniewski dodał, że USA szykuje się do wejścia na globalny rynek gazu skroplonego, a Trójmorze to inicjatywa mająca na celu ukształtowanie spójnego rynku gazowego i rozwój infrastruktury na tym obszarze. Ekspert nie spodziewa się jednak, że podczas wizyty dojdzie do zawarcia kontraktu gazowego, co wynika ze składu delegacji. – Prezydentowi Trumpowi nie towarzyszy żadna delegacja biznesowa – zaznaczył.

– W kulturze polityczno-biznesowej w Stanach Zjednoczonych, tam gdzie administracja stawia swoją pieczęć, biznes idzie za tą rekomendacją – powiedział analityk PISM. Wiśniewski spodziewa się, że efektem wizyty może być rozpoczęcie rozmów na temat misji handlowej w takich sektorach jak energetyczny, cyfrowy, transportowy.

W ocenie Wiśniewskiego najważniejszym elementem wizyty z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych będzie przemówienie Donalda Trumpa na pl. Krasińskich.

– Będzie to przemówienie, które ustawi resztę podróży prezydenta po Europie, będzie na pewno uważnie słuchane w Berlinie, Paryżu, Pekinie, Moskwie – powiedział Wiśniewski.

Według eksperta przemówienie będzie dotyczyło polityki USA wobec Europy Środkowej i Wschodniej, ale przede wszystkim jest zapowiadane jako pierwsze i najważniejsze wystąpienie programowe prezydenta Stanów Zjednoczonych poświęcone polityce zagranicznej poza USA. – Ciężar gatunkowy na pewno będzie wychodził poza relacje dwustronne – podkreślił Wiśniewski.

Ekspert spodziewa się, że prezydent Stanów Zjednoczonych wykorzysta okazję, jaką daje zabranie głosu w Polsce, do dalszego mobilizowania państw członkowskich NATO w Europie do podnoszenia wydatków na zbrojenia. Jego zdaniem prezydent Trump może powiedzieć w Warszawie, że Polska przeznacza 2 proc. PKB na obronność i jest modelowym sojusznikiem USA.

Według niego Trump wybrał Warszawę jako miejsce, gdzie wygłosi wystąpienie programowe, ponieważ to tu może pokazać, jak konkretnie Stany Zjednoczone angażują się w bezpieczeństwo Europy. Przypomniał, że prezydentowi USA wytykano, iż nie potwierdza zaangażowania USA w gwarancje realizacji art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

W ocenie Bartosza Wiśniewskiego prezydent Trump, przyjeżdżając do Polski, w której stacjonują amerykańscy żołnierze, może pokazać zaangażowanie Ameryki we wzmacnianie bezpieczeństwa wschodniej flanki i całego obszaru euroatlantyckiego, niekoniecznie mówiąc o art. 5.

Po zakończeniu wizyty w Warszawie w czwartek Donald Trump uda się do Hamburga na szczyt G20.

Analityczka PISM Veronika Jóźwiak przypomniała, że Trójmorze to inicjatywa chorwacka, którą Polska wsparła. Dodała, że zgodnie z deklaracją z Dubrownika, którą reprezentanci 12 państw podpisali w sierpniu zeszłego roku podczas pierwszego szczytu tego formatu, Trójmorze ma służyć pogłębieniu integracji europejskiej i jej harmonizacji. – Wpisuje się to w cele polskiej polityki regionalnej, która dąży do tego, by przyspieszyć wyrównanie cywilizacyjne między zachodnią a środkową i wschodnią częścią Unii Europejskiej – podkreśliła.

PAP/MoRo

Grupa Wyszehradzka przeciwwagą dla Rosji. Wizyta Trumpa ustali nasze przyszłe relacje na lata

Ważniejsze od symbolicznych spotkań Trumpa będą prawdziwe rozmowy prowadzone podczas pobytu w Warszawie między amerykańskimi doradcami i polskimi politykami, których wynik wpłynie na nasze stosunki.

W Stanach wszyscy się bardzo cieszyli, że Święto Niepodległości w tym roku przypada we wtorek, bo to oznaczało, że będą przynajmniej cztery dni świąt – powiedziała Lasota, mieszkająca w Waszyngtonie, skąd już w czwartek na trochę wcześniejsze wakacje wyjeżdżało wiele osób. – Do Waszyngtonu przybyły tłumy turystów – mówiła – aby w stolicy obchodzić ten szczególny dla każdego Amerykanina dzień. Środki masowego przekazu w USA zajmują się tylko i wyłącznie obchodami tego święta.

Dzień Niepodległości

– Amerykanie lubują się w statystykach, dlatego podawane są takie dane, jak chociażby liczba zjedzonych w ciągu dnia parówek, sprzedanych gadżetów niepodległościowych typu flaga amerykańska czy nawet kolczyków – mówiła mieszkanka Waszyngtonu, na ulicach którego widać turystów obwieszonych amerykańskimi emblematami. Zwróciła uwagę na to, że w dniu Święta Niepodległości otwarte są wszystkie muzea i prawie wszystkie można zwiedzać bezpłatnie, „zwłaszcza te, które są pod zarządem Kongresu USA”. W National Gallery można zobaczyć za darmo tych samych wielkich malarzy, co w nowojorskiej Metropolitan Gallery za kilkanaście dolarów. Wszystkie muzea Waszyngtonu są umiejscowione wokół wielkiego trawnika zwanego „mall” [chodzi o część National Mall – Parku Narodowego w centrum Waszyngtonu – przyp.red.], gdzie wieczorem 4 lipca odbędzie się wielki koncert i tradycyjny już pokaz sztucznych ogni.

– Żeby zająć dobre miejsce na oglądanie fajerwerków, ludzie tam gromadzą się już od godzin południowych, mimo iż panuje morderczy wręcz upał, 32-34 stopnie Celsjusza – powiedziała Irena Lasota.

Z „Gazety Wyborczej” do „New York Timesa”

– „New York Times” dociera do szerokiej rzeszy odbiorców i bazuje przede wszystkim na wiadomościach „Gazety Wyborczej” – powiedziała nasza korespondentka. Ostatnio głośnym echem w mediach odbiła się sprawa związana z zatrzymaniem przez policję „sławy” Solidarności Władysława Frasyniuka, uczestnika „antymiesięcznicy” smoleńskiej. Z łamów NYT można się było dowiedzieć, że w Polsce dochodzi niemal „do faszyzacji życia politycznego”. Publicystka zwróciła uwagę, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” są bardzo dobrze wyszkoleni w tego typu „manipulacjach”.

– Nawet jeżeli podane fakty są prawdziwe, to w takim sosiku, z którego by wynikało, że właściwie głównym celem obecnej władzy jest aresztować takich ludzi jak Władysław Frasyniuk – powiedziała Lasota, która uważa, że artykuł NYT, napisany przez dziennikarza „Gazety Wyborczej”, nie „wnosi nic nowego”.

Wizyta Trumpa w Polsce

– Ważniejsze od symbolicznych spotkań prezydenta Trumpa w Polsce będą prawdziwe rozmowy prowadzone podczas pobytu w Warszawie między amerykańskimi doradcami i polskimi politykami – podkreśliła Lasota, mówiąc, że od wyników tych rozmów będą zależały późniejsze stosunki między Polską i USA.  Zwróciła uwagę, że po pierwszej podróży zagranicznej Trumpa jego doradcy wreszcie „zorientowali się, że poza Bliskim Wschodem istnieje jeszcze Europa”.

– Prezydent Trump wybrał Polskę jako pierwszy kraj, który odwiedzi, między innymi dlatego, że Polska, mimo tego, co pisze NYT, wybija się spośród państw w Europie z różnych  powodów, w tym gospodarczych – wyjaśniła Lasota wybór Polski przez otoczenie Trumpa jako kraju ważnego dla USA.

Zwróciła uwagę na to, że Grupa Wyszehradzka tak naprawdę dopiero teraz zaistniała jako blok państw mających wspólne cele.

– Mam nadzieję, że Grupa Wyszehradzka będzie stanowiła skuteczną przeciwwagę dla tego, co robi Rosja i jej sojusznicy – powiedziała Lasota, twierdząc, że Grupa absolutnie nie może być brana pod uwagę jako przeciwwaga dla UE.

– Sojusz polsko-litewski jest równie ważny, jeśli nie ważniejszy od sojuszu wyszehradzkiego, dlatego idea Trójmorza powinna objąć swym zasięgiem jak najwięcej państw, które mają podobne naleciałości historyczne, politykę i cele polityczne  – powiedziała Lasota. Oceniła, że większość naszych konfliktów z Litwą jest wywołanych sztucznie i jest to efekt „podjudzania z Rosji”.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

Paweł Zyzak w Radiu WNET: dla Polski celem wizyty Trumpa powinien być konkretny „deal” a nie kwestie wizerunkowe

Otoczenie Donalda Trumpa stara się wykorzystać jego obecność w Polsce, aby pokazać Unii Europejskiej, że prezydent będzie się liczyć ze swoimi przyjaciółmi – powiedział gość WNET.FM.

– Wszystkiego możemy się spodziewać zarówno po wizycie Trumpa, jak i po jego wystąpieniu – powiedział dr Paweł Zyzak, historyk i publicysta. Jego zdaniem Trump tak naprawdę nie miał sprecyzowanej wizji prowadzenia polityki zagranicznej i jej linia dopiero się wykuwa. Wyraźnie widać też, że między otoczeniem prezydenta a kierowanym przez Rexa Tillersona resortem dyplomacji dochodzi do próby sił. Stawką tej rywalizacji są zarówno kwestie personalne, jak i kierunki polityki zagranicznej USA.

Paweł Zyzak uważa, że to opinie i wpływy amerykańskich kręgów wojskowych odegrały kluczową rolę w tym, że do wizyty  prezydenta w Polsce w ogóle dojdzie. Podkreślił znaczenie i rolę generała Herberta McMastera, doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego, który również jest w składzie amerykańskiej delegacji.

Zdaniem analityka  źle się stało, iż wielu polskich polityków – między innymi  Witold Waszczykowski czy Antoni Macierewicz – podkreślało, jakoby sukcesem był sam przyjazd Trumpa do Polski, co skwapliwie podniosła zachodnia prasa.  [related id=”26141″]

– Na takie wypowiedzi mogą sobie pozwolić przedstawiciele bantustanów, natomiast Polacy powinni zapraszać prezydenta USA po to, żeby zrealizować z nim jakiś deal, który był wcześniej przygotowany – podkreślił Zyzak. Taki „biznesowy” styl dyplomacji jest zresztą charakterystyczny właśnie dla Amerykanów. Sam Donald Trump nie będzie raczej niczego „załatwiał”. Natomiast towarzyszący mu ministrowie – jak sekretarz skarbu Steven Mnuchin, Tillerson czy McMaster – będą chcieli sfinalizować jakieś umowy.

– Generał McMaster ma jednoznaczne krytyczne zdanie w sprawie putinowskiej Rosji – powiedział Zyzak, który uważa, że z perspektywy Waszyngtonu bez wątpienia Polska liczy się, jeśli chodzi o aspekt militarny. W aktualnej strategii Polska „jest flanką NATO, która zabezpiecza amerykańskie interesy także w krajach ościennych, takich jak Białoruś, kraje bałtyckie czy Ukraina”. W kwestiach gospodarczych Polska jest istotna względu na kwestie energetyczne, czyli zabezpieczenie państw NATO przed szantażem  ze strony Kremla. [related id=”23953″]

– Polska ma małe znaczenie wizerunkowo-polityczne, chociaż jeśli chodzi o Donalda Trumpa, to jego otoczenie stara się wykorzystać jego obecność w Polsce, aby pokazał UE, że liczyć się będzie przede wszystkim ze swoimi przyjaciółmi – zauważył gość Radia Wnet, który uważa za negatywną narrację amerykańskich mediów, podkreślających fakt, że Trump „przyjeżdża do swoich”.  Zwrócił uwagę, że prezydent USA ma opinię człowieka sprzyjającego „postprotestanckiej, nacjonalistycznej, roszczeniowej prawicy”. Politycy wywodzący się z kręgów „national populist”, jak główny strateg Steve Bannon, uważają, że Rosja ma prawo do obrony swych „istotnych interesów na Ukrainie” czy do aneksji Krymu.

Paweł Zyzak jest zdania, że amerykańscy generałowie dostrzegają potencjał Białorusi i dlatego Polska może być naturalnym pośrednikiem między krajem Łukaszenki a Stanami Zjednoczonymi. Widzi tutaj możliwość zawiązania sojuszu energetycznego z Polską, bowiem do tej pory państwo to jest uzależnione od rosyjskich dostaw.

– Białoruś może być bardzo ważnym czynnikiem w stabilizacji Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział nasz gość.

Autor „Efektu domina”mówił również o znaczeniu Potomac Foundation i jej związkach z generałem Mattisem (Sekretarzem Obrony USA), a także o zmarłym niedawno Zbigniewie Brzezińskim.

 

MoRo

 

Czy należycie korzystamy z odkryć polskich naukowców i ze współpracy z inżynierami z Doliny Krzemowej?

Katowice / Poranek WNET / 30 czerwca – Aleksander Fiszer o polskich specjalistach w Dolinie Krzemowej, a także o upamiętnieniu Henryka Sławika, który w czasie II wojny światowej uratował 5000 Żydów.

Krzysztof Skowroński gościł w studiu w Katowicach Aleksandra Fiszera, prezesa Klubu Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych MARCHOŁT.

Gość opowiedział o swojej działalności w stowarzyszeniu US-Polish Trade Council (USPTC) i Polsko-Amerykańskiej Radzie Współpracy w Katowicach, które zostały założone przez polskich inżynierów i naukowców pracujących w słynnej Dolinie Krzemowej. Ich mentorem jest profesor na Uniwersytecie Stanforda, Piotr Moncarz, który założył kilkanaście startupów.[related id=”27101″]

W Dolinie Krzemowej pracuje wielu ludzi z Polski lub mających polskie korzenie. Cieszy to, że coraz więcej spośród nich, nawet jeśli nie umie mówić po polsku, przyznaje się do polskiego pochodzenia.

Aleksander Fiszer mówił także o tym, jaki wpływ na gospodarkę w Polsce może mieć współpraca polskich inżynierów z inżynierami i naukowcami z Doliny Krzemowej. Podkreślił też konieczność wykorzystywania technologii i patentów polskich naukowców, np. profesora Bohdana Żakiewicza.

Inną niezmiernie ważną sprawą jest dla gościa Radia WNET należyte upamiętnienie osoby Henryka Sławika, związanego ze Śląskiem dziennikarza, który w czasie II wojny światowej organizował na Węgrzech pomoc dla polskich uchodźców i żołnierzy. Między innymi udało mu się uratować około pięć tysięcy Żydów. Pomagał też w przerzucaniu polskich żołnierzy z Węgier do Francji, gdzie tworzyła się armia polska po przegranej kampanii wrześniowej.

Zapraszamy do słuchania Poranka WNET, w którym można usłyszeć Aleksandra Fiszera w części drugiej i piątej.

JS

Śledztwo dotyczące powiązań administracji Trumpa z Rosją to „stek bzdur” i „aktualnie jest głównie bzdurą”

Producent stacji CNN John Bonifield przyznaje, że prezydent USA Donald Trump ma rację, oskarżając przeciwników, zarzucających mu kontakty jego administracji z Rosją, o „polowanie na czarownice”.

Project Veritas opublikowało we wtorek nagranie wideo, na którym wypowiada się  producent stacji CNN . Bonifield dodaje, iż uważa, że nie ma żadnych dowodów na takie powiązania, bo gdyby one istniały, to biorąc pod uwagę ilość przecieków w tej sprawie, już by dawno były podane do opinii publicznej. „Czuję, że nie ma żadnych dowodów na powiązania (z Rosją), ale oni (CNN) chcą dalej szukać” – mówi.

Na wideo mówi też, że całe śledztwo federalne dotyczące powiązań administracji Trumpa z Rosją może okazać się „stekiem bzdur” i „aktualnie jest głównie bzdurą”.

Poruszony jest także temat oglądalności CNN – Boniefield przyznaje, że liczy się tylko oglądalność, nie fakty czy ważne wydarzenia. A temat zmowy z Rosją zapewnia wysokie statystyki i dlatego stacja skupia się praktycznie wyłącznie na tym; dodano, że jest to bezpośrednio narzucone przez szefów.

Podano przykład, że temat ten od czasu zaprzysiężenia prezydenta poruszany był na antenie CNN około 16 tys. razy. Producent mówi: „media to biznes, to wszystko, co się mówi o etyce dziennikarskiej, to jest dobre w szkole dziennikarskiej (…), to jest urocze” – dodaje z ironią.

Boniefield wyjaśnia również, że liberalni widzowie oczekują od jego stacji szczegółowego prześwietlania Trumpa w taki sposób, natomiast gdyby CNN w ten sam sposób potraktowało w przeszłości byłego prezydenta USA Baracka Obamę, to uważaliby to za nieodpowiednie.

Boniefield, który pracuje w CNN na stanowisku producenta, związany jest ze stacją od ponad 15 lat i aktualnie zajmuje się tematyką związaną z medycyną i ochroną zdrowia.

Wideo zostało nagrane ukrytą kamerą i pracownik CNN prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że jest filmowany. Nie zostało ujawnione, gdzie dokładnie materiałbył nagrywany.

Prezes Project Veritas James O’Keefe zapowiada, że udostępnione wideo jest jedynie pierwszą częścią projektu o tzw. fake news, mediach i ich uczciwości w przygotowywaniu przekazu dla widzów oraz prawdziwych motywacjach. Ostrzegł także inne media  – np. CBS, CNBC, MSNBC czy „Washington Post” – że ciąg dalszy nastąpi oraz by mieli się na baczności.

Project Veritas jest organizacją założoną przez O’Keefe’a w celu ujawniania nieprawidłowości i nadużyć w funkcjonowaniu rządu, administracji federalnej, polityków oraz mediów. Ich główną metodą pracy jest filmowanie ukrytą kamerą, a następnie ujawnianie materiałów, co jest krytykowane przez ich oponentów.

O’Keefe w trakcie zeszłorocznej kampanii prezydenckiej demaskował działania polityków Partii Demokratycznej.

PAP/MoRo

Posted in USA

Jeżeli NATO i Stany Zjednoczone mają przeciwnika, to tym przeciwnikiem na pewno jest Rosja

Rosja łamie umowy zatwierdzone po 1945 roku, miesza się do wyborów amerykańskich, już nie mówiąc o anszlusie Krymu i wojnie w Donbasie – mówiła Irena Lasota, dziennikarka mieszkająca w Waszyngtonie.

Irena Lasota stwierdziła, że przyjazd prezydenta Trumpa do Polski będzie wielkim spektaklem. Spodziewa się, że prezydent USA będzie mówił bardzo dobre rzeczy zarówno o Polsce, jak i NATO. Jej zdaniem, wedle niektórych komentatorów, Donald Trump potrzebował wizyty w kraju europejskim, po wizytach bliskowschodnich.

Zapytana o możliwość zniesienia wiz dla Polaków, stwierdziła, że potrzeba wiz wynika ze wskaźnika osób, które przybywają do Stanów na wizie turystycznej, a następnie nie wyjeżdżają pomimo upłynięcia ważności wizy. Odsetek Polaków, którzy „znikają z radarów” jest wyższy niż w innych krajach Europy Wschodniej.

[related id=”26409″]
Irena Lasota wyraziła również nadzieję, że podczas wizyty pojawi się kwestia rosyjska: – Jeżeli mamy przeciwnika, my, czyli NATO i Stany Zjednoczone, to tym przeciwnikiem na pewno jest Rosja, która wykonuje wszystkie możliwe wrogie ruchy, jakie można robić. Rosja łamie umowy zatwierdzone od 1945 roku, miesza się do wyborów amerykańskich i wykonuje ruchy na Bliskim Wschodzie, już nie mówiąc o anszlusie Krymu i wojnie w Donbasie – mówiła.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy

WJB