Premier Morawiecki dzień 55: Będziemy bronić prawdy o Holokauście w imieniu dobrego imienia ofiar. To jest nasz Rubikon

Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby ktoś mówił, że Polska była współodpowiedzialna za Holokaust – oświadczył premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z zagranicznymi dziennikarzami.

Kolejny dzień polski rząd, z premierem na czele, był zaabsorbowany rozwiązywaniem kryzysu dyplomatycznego i wizerunkowego po przyjęciu przez parlament nowelizacji ustawy o IPN. W piątek premier Mateusz Morawiecki udał się z wizytą do Muzeum Polaków Ratujących Żydów w domu rodziny Ulmów w Markowej na Podkarpaciu. W muzeum zostało zorganizowane spotkanie z korespondentami zagranicznych mediów akredytowanymi w Polsce.

Głównym tematem rozmów była kwestia wyjaśnienia wątpliwości narosłych wokół historii II wojny światowej, realiów niemieckiej okupacji na oraz odkłamanie teorii pojawiających się w przestrzeni publicznej, które przypisują Polsce i Polakom współodpowiedzialności za Holokaust.

Premier Morawiecki jednoznacznie podkreślił, że nie ma żadnych podstawy do formowania podobnych tez: Polska jako kraj, jako naród nie była współodpowiedzialna za Holokaust; to niezmiernie istotne, by w najbliższej przyszłości to wyjaśnić, rozmawiać m.in. z przyjaciółmi w Izraelu i USA.

Polska jako kraj, jako naród nie była współodpowiedzialna za Holokaust. Fakt, że niektórzy ludzie tego nie wiedzą, czy też tego nie rozumieją, powoduje jednocześnie, że może nie znają faktów albo nie mają woli zrozumienia pewnych faktów (…) Z drugiej strony jest to niezmiernie istotne, by w ciągu następnych kilku lat, najbliższej przyszłości, aby to wyjaśnić – podkreślił podczas spotkania z mediami Morawiecki.

[related id=50392]

W ostatnich dniach w mediach światowych, szczególnie izraelskich, pojawiły się liczne wypowiedzi, padające zarówno z ust dziennikarzy, publicystów czy historyków, jak i aktywnych polityków,  przypisujące państwu polskiemu współudział w Holokauście. Premier Morawiecki jednoznacznie podkreślił, że nie będzie pobłażliwości ze story rządu i państwa na takie insynuacje: Aby porozmawiać z naszymi przyjaciółmi w Izraelu, z naszymi przyjaciółmi w Stanach Zjednoczonych i z naszymi partnerami w innych krajach w Europie i aby to wyjaśnić (…) Nie pozwolimy nikomu, aby używał frazy „polskie obozy śmierci”, bo to jest afront w stronę wszystkich ofiar w bestialski sposób brutalnie zamordowanych przez nazistowskie Niemcy, przez Niemców – dodał szef polskiego rządu.

Zamknijmy na chwilę oczy i wyobraźmy sobie, jak historia będzie wyglądała za 50, 100, może za 150 lat. Byli naziści, kim byli ci naziści na dobrą sprawę, ludzie będą pytać. Byli też jacyś, co wpierali tych najeźdźców. Gdzie zabito większość Żydów? Większość Żydów zabito w Generalnej Guberni. Niektórzy mówią, że to Polska. Jest to sposób, którym opisuje się to terytorium, bo wtedy nie było Polski jako takiej – oświadczył premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z przedstawicielami mediów w Markowej.

Szef polskiego rządu wskazał, że brak reakcji na kłamstwa będzie przynosić opłakane skutki w przyszłości: I za 50 lat, czy też za 100 lat, nazistów przecież tam nie ma i nie będzie. Polacy nadal żyją w tym regionie, mam nadzieję, że będą nadal żyli. Mam nadzieję, że Ukraińcy też będą, nasi sąsiedzi i pozostali też. Może to właśnie oni są winni temu, co się stało? No właśnie nie. To jest nasz Rubikon w tym momencie. Nie pozwolimy nikomu, aby używał frazy „polskie obozy śmierci”. Nie możemy dopuścić do tego, żeby to było stwierdzenie ot tak używane na całym świecie, bo to jest afront w stronę wszystkich ofiar w bestialski sposób brutalnie zamordowanych przez nazistowskie Niemcy, przez Niemców – dodał Mateusz Morawiecki.

Chciałem zaprosić historyków z Izraela, Niemiec i z innych krajów do Polski, aby to w Polsce przeprowadzili słuszne badania historyczne odnośnie do tego, co się naprawdę stało podczas II wojny światowej – powiedział premier Mateusz Morawiecki, jednocześnie dodając, że: wszelkie zbrodnie, które zostały popełnione przez Polaków, Ukraińców i Żydów Potępiamy zbrodnie niezależnie od pochodzenia zbrodniarzy.

Jeżeli chcemy przypisać odpowiedzialność za te wszystkie zbrodnie wojny ofiarom, to jest afront w stosunku do tych ofiar, jak i do wszystkich innych, którzy chcieli w tym czasie pomóc swoim bliźnim, jak np. rodzina Ulmów – zaznaczył.

W czasie rozmowy z zagranicznymi dziennikarzami premier przypominał skalę ofiar ponoszonych przez polskich naród w czasie niemieckiej okupacji: W trakcie tych dni codziennie ok. 3 tys. polskich obywateli było mordowanych. Każdego dnia co najmniej 10 Polaków było zabijanych, ponieważ pomagali żydowskim braciom. Nie wolno nam o tym zapomnieć.

Badania dotyczące II wojny światowej muszą być możliwe, osobiście chciałbym je wspierać. Wszyscy, którzy chcą pomóc w odkryciu całej prawdy o zbrodniarzach wojennych, są w Polsce mile widziani. Chciałbym zaprosić wszystkich historyków, którzy chcieliby jeszcze bardziej zagłębić się w temat tych strasznych czasów II wojny światowej — mówił premier Mateusz Morawiecki.

W czasie dyskusji premiera z dziennikarzami, Mateusz Morawiecki kilkakrotnie podkreślał, że Polska jest w pełni otwarta na prowadzenie poważnych badań historycznych nad zagładą Żydów: Każdy, kto chce nam pomóc i naszym przyjaciołom z Izraela, aby odkryć całą prawdę dotyczącą zbrodniarzy, niezależnie, czy pochodzenia polskiego, rosyjskiego, ukraińskiego, czy żydowskiego, wszyscy muszą przybyć i wszyscy są jak najbardziej mile widziani, aby przyjechać do Polski i przeprowadzić takie badania naukowe.

W czasie spotkania były również poruszane kwestie związane z rozwojem gospodarczym Polski: Nasz rozwój po 1989 r. roku był zdeterminowany tym, co się działało przez 45 lat reżimu komunistycznego. W czasach kiedy nastąpił totalny upadek naszej gospodarki, ekonomiści uważali, że Polska musi sprzedać swoje firmy. W tej chwili połowa naszego przemysłu jest w rękach naszych partnerów zagranicznych – dodał premier.

ŁAJ

Premier Morawiecki dzień 54: Będziemy walczyć z kłamstwami o Holokauście

W czasie narastania konfliktu między Polską a Izraelem, na tle polskiej polityki zagranicznej. Premier zdecydował się na wygłoszenie orędzia, podkreślając, że rząd nie zmieni zapisów ustawy o IPN.

W czwartek wieczorem, premier wygłosił pierwsze telewizyjne orędzie, które w całości było poświęcone polityce historycznej i walce z zakłamywaniem przebiegu II wojny światowej oraz prawdy o Holokauście:

Drodzy Rodacy! Szanowni Państwo! Nasz naród został naznaczony ogromnym cierpieniem podczas II wojny światowej. Cały kraj był pod niemiecką i sowiecką okupacją. Praktycznie każda polska rodzina opłakiwała stratę swoich najbliższych. Polska była pierwszą ofiarą III Rzeszy, a śmierć i cierpienie niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych były wspólnym doświadczeniem Żydów Polaków oraz wielu innych narodów.

Holokaust był niewyobrażalną zbrodnią. Próby jej negowania zawsze powinny spotykać się z jednoznacznym potępieniem. Polskie prawo od lat ściga osoby, które próbują zaprzeczać cierpieniom, jakich doświadczyły ofiary nazistowskiego terroru. Podobne rozwiązania funkcjonują w wielu innych krajach Europy i świata kłamstwo Oświęcimskie to nie tylko negowanie niemieckiej zbrodni, ale również inne sposoby fałszowania historii.

Jedną z najgorszych form tego państwa jest pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców i przypisywanie tej odpowiedzialności ich ofiarą. Chcemy walczyć z tym kłamstwem w każdej jego postać. Właśnie dlatego nowelizujemy ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej. Obozy, w których wymordowano miliony Żydów, nie były polskie. Ta prawda musi być chroniona, ponieważ jest częścią prawdy o Holokauście.

Szanowni państwo nasz rząd potępia wszystkie zbrodnie II wojny światowej, popełnione na polskiej ziemi, bez względu, na jakiej to narodowości byli ich sprawcy i do jakiego narodu należały ofiary. Nigdy nie będziemy ograniczać wolności debaty o Holokauście. Jesteśmy to winni wszystkim, którzy go doświadczyli. Od lat robimy wiele, aby być strażnikiem pamięci o zbrodniach totalitaryzmów zarówno na terytorium naszego kraju, jak i poza jego granicami.

Obóz koncentracyjny Mauthausen Gusen był jednym z wielu niemieckich obozów koncentracyjnych, to kolejne miejsce obok sowieckiego Katynia, gdzie na masową skalę mordowano polską inteligencję w tym także Żydów i przedstawiciele innych narodów. Po wojnie obóz zniszczono, a tam, gdzie znajdowała się jego brama, stanęła Willa. Jednak dzięki polskiemu zaangażowaniu pamięć o zbrodniczej przeszłości Gusen została uratowana.

Państwo Polskie i Polacy dbają o to, aby niemieckie obozy koncentracyjne przetrwały jako świadectwo Męczeństwa Narodów, dla pamięci o zamordowanych i ku przestrodze żyjących. Walcząc z nieprawdziwymi twierdzeniami o udziale państwa polskiego w niemieckiej machinie zbrodni, Polska staje po stronie prawdy.

Drodzy Rodacy! Holokaust był również niewyobrażalną polską tragedią, wśród 6 milionów polskich obywateli, którzy zginęli w czasie II Wojny Światowej, 3 miliony ludzi pochodziło ze społeczności polskich Żydów. To powoduje, że Polska, jak żadne inne z państw Europy, ma obowiązek stać na straży prawdy o zbrodniach Holokaustu. Dlatego nieustannie przypominamy o misji rotmistrza Pileckiego w Auschwitz o bohaterstwie Żegoty polskiej organizacji ratujących Żydów czy bezwzględnych karach Polskiego Państwa Podziemnego za denuncjowanie lub mordowanie Żydów. Kara śmierci dla Polaków ukrywających Żydów, była dowodem na to, że niemieccy naziści wiedzieli, że Polacy będą pomagać Żydowskim współbracia. To nasz rodak Jan Karski bezskutecznie próbował obudzić sumienie zachodniej opinii publicznej informującą o niemieckich zbrodniach.

Rozumiemy emocje, ze strony Izraela. Trzeba wiele pracy, abyśmy naszą wspólną, często skomplikowaną, historię potrafili opowiedzieć razem. Kultura Żydów polskich jest nieodłącznym elementem polskiego dziedzictwa. Dziś, gdy świat znów zmaga się z problemem antysemityzmu, polski rząd mówi jasno: nie ma miejsca na nienawiści i zakłamywanie historii. Szerzenie prawdy o Holokauście to nie tylko zadanie Izraela, to również zadanie Polski. To walka o uniwersalną prawdę, która jest przestrogą dla całego świata.

 


Premier powoła specjalny zespół, który ma prowadzić dialog ze stroną żydowską, na temat kwestii historii Holokaustu oraz prawnych uwarunkowań, pojawiających się kłamstw na temat ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkością, jakich dopuszczali się Niemcy w czasie II wojny światowej.

Zgodnie z ustaleniami, które zapadły w rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, premier Morawiecki powołał wąski zespół ds. dialogu prawno-historycznego – powiedział PAP Dworczyk.

Na czele grupy stanął Bartosz Cichocki wiceminister spraw zagranicznych, który w rozmowie z Polską Agencją Prasową mówił o zakresie prac zespołu:

Mam nadzieję, że nasz zespół jak najszybciej będzie mógł odbyć spotkanie z zespołem roboczym powołanym przez premiera Benjamina Netanjahu (…) Nowelizacja ustawy o IPN nie jest próbą ograniczenia wolności badań naukowych i działalności artystycznej; Polska przestrzega i dba o swobodę takich prac, także w obszarze badań nad Holokaustem – powiedział Cichocki, podkreślając także, że jesteśmy zdeterminowani, żeby podjąć dialog ze stroną izraelską o tym, czym nowelizacja ustawy o IPN jest, a czym nie jest.

 


Na piątek 2 lutego Premier Mateusz Morawiecki zaprosił zagranicznych korespondentów na wizytę w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej

Program wydarzenia obejmuje zwiedzanie muzeum, a także rozmowę o stosunkach polsko-żydowskich, zarówno w czasie II wojny światowej, jak i obecnie.

Chcemy pokazać w miejscu symbolicznym, że Polacy nie byli sprawcami Holocaustu; my ratowaliśmy Żydów, bardzo często za cenę śmierci. Zarówno ratujących, jak i ich rodzin. Chcemy o tym opowiedzieć w placówce upamiętniającej liczną rodzinę, która oddała życie za swoich sąsiadów. W miejscowości, gdzie Polaków ratujących Żydów było dużo więcej — mówi nam bliski współpracownik premiera Morawieckiego.

 

ŁAJ/wPolityce

Polska w 24 godziny przegrała bitwę w mediach społecznościowych – zabrakło komunikacji ze strony rządu

– Chcieliśmy sprzedać produkt polityczny, międzynarodowy, z brakiem opisu w języku angielskim, czy jakimkolwiek innym języku – powiedział Michał Fedorowicz, redaktor portalu Polityka w Sieci.

[related id=50321]Michał Fedorowicz przeprowadził analizę publikacji w mediach społecznościowych w języku angielskim, dotyczących obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie Polski. Jak mówił sam autor, z początku wszystkie agencje prasowe na świecie mówiły o zakazie mówienia o polskich obozach koncentracyjnych, ale po sześciu godzinach informacja dotarła do Izraela i tam media społecznościowe odpowiedziały olbrzymim atakiem na ustawę IPN-u. Całą sytuację podsycały krótkie notatki prasowe oraz brak tłumaczenia tej ustawy na inne języki.

Więcej w rozmowie:

Premier Morawiecki dzień 53: Rozpoczęcie prac Komitetu Społecznego z wicepremier Beatą Szydło na czele

Mateusz Morawiecki razem z Beatą Szydło uroczyście zainaugurowali pracę Komitetu Społecznego RM, który będzie wypracowywał projekty ustaw oraz długotrwałe strategie w zakresie polityki społecznej.

Premier Mateusz Morawiecki wygłosił wystąpienie na inauguracyjnym posiedzeniu Komitetu Społecznego Rady Ministrów, któremu przewodni wicepremier Beata Szydło: Jestem bardzo zadowolony, że będziemy mogli w tym kluczowym gromie, gdzie jest wielu członków Rady Ministrów, taką politykę społeczną prowadzić. Rozmawiałem z premier Beatą Szydło i wiem, że jest bardzo bogata agenda, zarówno średnio, jak i też długo terminowe palny. Ta agenda będzie nam służyła przez długie lata.

Szef rządu zaznaczył, że przez większość rządów polityka społeczna nie była dostatecznie intensywnie prowadzona: Artykuł 20 to mój ulubiony punkt konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita musi być solidarna i musi być wolny rynek, ale być również społeczną gospodarką rynkowa, takiej gospodarki brakowało przez 25 lat, a my bardzo mocno stawiamy na cele polityki społecznej.

Premier Morawiecki w przemówieniu na inauguracje Komitetu Społecznego RM przypomniał podstawowe priorytety rządu: Państwa, które chcemy zbudować, można określić jako cztery „S”, czyli silne z jednej strony, ale też spójne społecznie, sprawiedliwie i solidarne. Osobiście mi zależy, w kontekście pracy komitetu, na utrzymaniu pewnej równowagi w polityce finansowej, gospodarczej, budżetowej z uwzględnieniem tego kluczowego komponentu społecznego.

Trzeba pamiętać, że w wyniku zawirowań globalnych koniunktura zawsze może się zmienić, dlatego my bardzo skrupulatnie zarządzamy polityka finansową i my bardzo skrupulatnie zarządzamy finansami państwa. Rząd i nasza polityka stoi na dwóch nogach, gospodarczej i społecznej. Chcemy, żeby Komitet Społeczny Rady Ministrów umacniał nasz społeczny kierunek działań – podkreślił premier.

Mateusz Morawiecki wskazał na najważniejsze działania, jakie powinien podjąć komitet kierowany przez premier Szydło: Polityka senioralna i oczywiście rodzinna w szerokim zakresie tego słowa, będzie również obszarem obserwacji Komitetu Społecznego, który nasz rząd realizował, od początku swojego istnienia. (…) Chcemy, żeby Komitet Społeczny nie tylko przyczyniał się, ale również umacniał, społecznych kierunek naszych działań. (…) Naszym wielkim zadaniem jest również polityka wobec starszego pokolenia i to będzie istotnym zadaniem komitetu stałego, żeby jak najwięcej programów można było wdrożyć w ramach działania rządu.

Narodziny tego komitetu to niezwykle ważne zadaniem, które przysłuży się polityce państwa, polityce rozumianej jako służba na rzecz całego społeczeństwa. My bardzo poważnie patrzmy na politykę jako na służbę dla tych najbardziej potrzebujących – podkreślił w zakończeniu swojego wystąpienia premier Morawiecki.


Komitet Społeczny RM będzie koordynował zmiany zachodzące w obszarze spraw społecznych w Polsce. Jako organ pomocniczy Rady Ministrów będzie pracował na poziomie międzyresortowym. Dzięki temu poszerzą się perspektywy rozwoju projektów społecznych, wykraczających poza ramy jednego ministerstwa.

Do zadań Komitetu należy przede wszystkim inicjowanie i koordynowanie przedsięwzięć służących poprawie sytuacji polskich rodzin. Skoncentruje się także na sytuacji demograficznej i dochodowej społeczeństwa oraz jakości i warunkach życia Polaków. Będzie analizował i oceniał sytuację prawną i społeczną, korzystając z zaplecza eksperckiego złożonego zarówno z urzędników, przedstawicieli świata nauki, jak i organizacji pozarządowych. Kluczowe programy będą szczegółowo opracowywane w ramach zespołów zadaniowych.

Członkowie Komitetu
Przewodniczącą Komitetu jest wicepremier Beata Szydło. Na jej wniosek został powołany przez premiera wiceprzewodniczący – Rafał Bochenek. KSRM będą również współtworzyć: Minister Edukacji Narodowej, Minister Finansów, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Minister Sportu i Turystyki, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Minister Sprawiedliwości, Minister Środowiska, Minister Zdrowia, Sekretarz do Spraw Europejskich.


 

Premier Mateusz Morawiecki w środę wystosował  osobisty list do Ireny Lasoty z podziękowaniem za zasługi dla Rzeczpospolitej oraz dla innych narodów walczących o wolności i z zaproszeniem na uroczyste obchody 50-lecia Marca 68 roku na Uniwersytecie Warszawskim. Irena Lasota była jedną z liderek strajku studentów warszawskich uczelni, zbierała podpisy pod apelem o przywrócenie spektaklu „Dziady” w reżyserii Kazimierza Dejmka, aktywnie uczestniczyła w demonstracjach studentów na kampusie głównym UW. Weszła w skład delegacji, która wręczyła rektorowi petycję w sprawie przywrócenia relegowanych Adama Michnika i Henryka Szlajfera oraz zaprzestania represji wobec protestujących studentów. Organizatorzy uroczystości na Uniwersytecie Warszawskim, pomimo apelu akademickiej „Solidarności”,  w zaproszeniach na spotkanie w instytucie Historycznym pominęli bohaterkę „Marca”.

 

Na niezręczne zachowanie władz Uniwersytetu Warszawskiego zareagował premier Morawiecki wysyłając list do Ireny Lasoty:

Przed pięćdziesięcioma laty odczytała Pani na dziedzińcu tej uczelni rezolucję w obronie wartości kluczowej dla nas, Polaków: wolności, wolności słowa, wolności wypowiedzi, wolności do własnych przekonań. Słynie Pani z niezłomności charakteru i odwagi – napisał do Ireny Lasoty premier Morawiecki.

Szef rządu wskazała również na międzynarodowe zasługi Ireny Lasoty: Nadała Pani praktyczny wymiar hasłu »za wolność waszą i naszą«, niosąc wsparcie dla organizacji antykomunistycznych z pozostałych krajów będących pod jarzmem Związku Sowieckiego.

Pragnę zapewnić, że Pani obecność na obchodach państwowych w tym roku jest dla mnie bardzo ważna i będę o tę obecność zabiegać. Móc Panią spotkać, czerpać z Pani doświadczenia, to wielki zaszczyt – podkreślił premier Morawiecki.

 

ŁAJ

Premier Morawiecki dzień 52: Nowe otwarcie w realizacji programu Mieszkanie Plus

Prezes Rady Ministrów po posiedzeniu rządu a przed spotkaniem z wojewodami, zainaugurował prace Rady Mieszkalnictwa, która ma nadzorować realizację sztandarowego programu koalicji rządzącej.

 

We wtorek 30 stycznia odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Mieszkalnictwa, którą dzień wcześniej powołał prezes rady ministrów, stając na jej czele.

Zadaniem Rady Mieszkalnictwa jest wypracowanie rekomendacji zmian legislacyjnych służących zwiększeniu liczby dostępnych na rynku mieszkań. Kluczowe cele to przyśpieszenie procedur administracyjnych, odblokowanie podaży gruntów pod inwestycje mieszkaniowe oraz racjonalizacja przepisów budowlanych pod kątem obniżenia kosztów realizacji inwestycji. Niezbędna jest również wspieranie mieszkalnictwa w taki sposób, aby pomoc państwa docierała do osób najbardziej potrzebujących.

Oczekuję, że poprzez wypracowywanie mechanizmów współpracy organów administracji rządowej oraz podległych im i nadzorowanych przez nie jednostek, możliwa będzie szybka realizacja programu Mieszkanie Plus – stwierdził przewodniczący Rady Mieszkalnictwa, premier Mateusz Morawiecki.

Premier wskazał również na bariery rozwojowe, które mogą spowolnić realizację programu – Nasz cel jest jasny: zwiększenie liczby dostępnych cenowo mieszkań dla polskich rodzin. Aby go osiągnąć, musimy ograniczyć skomplikowane procedury, które hamują podaż gruntów pod budowę mieszkań, i skierować na rynek dodatkowy kapitał. Istotnym wyzwaniem jest również niedostateczne wykorzystanie nowoczesnych technologii na rynku mieszkaniowym oraz możliwy brak wystarczającej liczby pracowników budowlanych przy istotnie zwiększonej produkcji mieszkań.

Obok Prezesa Rady Ministrów w Radzie Mieszkalnictwa zasiedli: Teresa Czerwińska, Minister Finansów; Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego; Krzysztof Jurgiel, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi; Henryk Kowalczyk, Minister Środowiska; Jerzy Kwieciński, Minister Inwestycji i Rozwoju; Elżbieta Rafalska, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej; oraz Jolanta Rusiniak, Prezes Rządowego Centrum Legislacji. Członkiem Rady i koordynatorem jej pracy jest również Mirosław Barszcz, prezes BGK Nieruchomości S.A.


 

Następnie premier spotkał się z wojewodami, gdzie wygłosił krótkie wystąpienie: Jeszcze Długosz pisał, że 12 wojewodów rządziło krajem między zakończeniem dynastii Lecha a Piastami to tak daleko nie idziecie w swoich dezyderatach czy uzurpacji ale oczywiście liczymy bardzo na wasze wsparcie w bardzo wielu obszarach. Po pierwsze to są wszystkie czynności administracyjne proceduralnej, które przynależą kompetencyjne do wojewody i jest niezwykle ważny, żeby wykonywać je szybko bez zbędnej zwłoki. Tutaj stare polskie przysłowie, że kto szybko daje ten dwa razy daje, w kontekście klęsk żywiołowych jest bardzo trafne.

Premier wskazywał na istotny wymiar działania wojewodów w kształtowaniu obrazu państwa w oczach obywateli – eliminacja tych szkód jest w dużym stopniu zadaniem poprzez które obywatele patrzą na sprawność działania państwa. Od sprawności działania zależy potem percepcja rządu, ale też czegoś więcej czyli w ogóle administracji publicznej oraz powaga rządu sprawność jego działania. W historii Rzeczpospolitej ta sprawność systematycznego działania nie była naszą najsilniejszą stroną. potrafiliśmy skrzyknąć pospolite ruszenie ale żmudna, codzienna, regularna i systematyczna praca to nie była na przestrzeni wieków nasza silna strona. bardzo bym chciał żeby to się zmieniło.

W ramach skuteczności działania urzędów wojewódzkich premier wskazał na walkę z Afrykańskim Pomorem Świń- Chce żebyśmy potrafili odpowiadać na wyzwanie ASF-u, tutaj zwłaszcza województwo podlaskie i wojewódzkie podkarpackie bardzo ładnie sobie z tym problemem poradziły.

Coraz więcej celów i zadań spada na wasze barki i bardzo dziękuję za to, że w sprawny sposób staracie się te zadania przeprowadzać, mimo szczupłych zasobów kadrowych. Ale musimy też przedyskutować również kwestię sprzętu i różnego rodzaju sprawność operacyjna w ramach centrów kryzysowych – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Szef rządu wskazał na rosnącą rolę wojewodów oraz na potrzebę dyskusji nad wzmocnieniem kadrowym oraz technicznych urzędów wojewódzkich – moją ogromną ambicją jest to żeby wojewodowie i urzędy wojewódzkie były bardzo sprawnymi jednostkami w terenie, które rzeczywiście przejmują coraz więcej zadań, właśnie dlatego, że są sprawne, a nie dlatego, że ktoś inny nie do końca potrafi czegoś wykonać

 


 

Przed spotkaniem z wojewodami i posiedzeniem Rady Mieszkalnictwa premier wziął udział w posiedzeniu rady ministrów, która przyjęła projekt ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi, przedłożony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Projekt ustawy stanowi kompleksową regulację zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi w Polsce.

Chodzi o określenie nowych zasad funkcjonowania organizacji zbiorowego zarządzania, w szczególności, aby zapewnić przejrzystość ich działania oraz odpowiedzialność wobec swoich członków i podmiotów uprawnionych, co ma prowadzić do zwiększenia efektywności zarządzania pobranymi środkami.

Nowe rozwiązania dostosowują polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej, dotyczących zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Zadaniem dyrektywy jest harmonizacja zasad działalności organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi, czyli przede wszystkim prawami do utworów, artystycznych wykonań, fonogramów i wideogramów (częściowo zbiorowo zarządzane są także prawa do wydań książek i prasy).

Organizacje zbiorowego zarządzania pełnią istotną rolę przy wykonywaniu tych praw, w szczególności w sytuacjach, w których masowy charakter korzystania z chronionych nimi treści uniemożliwia lub znacząco utrudnia zawarcie indywidualnych umów ze wszystkimi uprawnionymi. Najstarszą polską organizacją zbiorowego zarządzania jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Zgodnie z projektem, wprowadzono instytucję organizacji reprezentatywnej, dzięki czemu precyzyjnie określono zasady reprezentowania przez organizacje zbiorowego zarządzania uprawnionych (czyli np. twórców, artystów, wykonawców, producentów lub wydawców), którzy nie zawarli umowy o zbiorowe zarządzanie. Wprowadzono również obowiązek zwoływania corocznie walnego zebrania członków oraz możliwość udziału w nim przez pełnomocnika. Organizacje zbiorowego zarządzania będą musiały prowadzić i na bieżąco aktualizować m.in. elektroniczny wykaz umów o zbiorowe zarządzanie.

 

ŁAJ/CIR

 

Prof. Andrzej Zybertowicz: „Dobra Zmiana” może się wywrócić, jeśli nie zadbamy o bezpieczeństwo narracyjne

W sytuacji, gdy Polska podjęła podmiotowe działania na arenie międzynarodowej, pojawiała się nowa sytuacja, która wymaga nowych instrumentów – powiedział w Poranku Wnet doradca prezydenta RP.

Z prof. Andrzejem Zybertowiczem, doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa, rozmawialiśmy o przyczynach problemów z budowaniem polskiej narracji państwowej: Głównym dysponentem zasobów państwa jest premier i to on odpowiada bezpośrednio za instytucje, które mają instrumenty i obowiązek bronić wizerunku polskiego państwa. Sam fakt, że powstała Reduta Dobrego Imienia, pokazuje, że państwo polskie przez lata nie wykonywało swoich zadań, ale jest najbardziej smutne jest to, że przez ostatnie dwa lata zaniedbania w ochronie naszego wizerunku tylko narosły.

Andrzej Zybertowicz wskazywał na niedoskonałości w działaniach dyplomacji, jako możliwą przyczynę braku rozeznania sytuacji wśród elit politycznej Izraela: Ta gwałtowności i nagłość w reakcji strony Izraelskiej [na nowelizację ustawy o IPN], która zrezygnowała z fazy negocjacji, może mieć dwa niewykluczające się źródła. Jedno to, że zabrakło pewnych sygnałów wyprzedzających, które wskazywałyby, że tam odbywa się jakaś wewnętrzna gra polityczna, która może rykoszetem uderzyć w nas.

Broniąc naszych interesów, musimy działać inteligentnie, czyli szukać sojuszników i wykorzystywać wszystkie możliwości wzmocnienia naszej pozycji – podkreślił gość Poranka Wnet.

Witold Gadowski pytał doradcę prezydenta o zasady działania Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego, której budowę profesor zapowiedział w jednym z wywiadów na początku roku: Musimy uświadomić sobie jak wygląda współczesna przestrzeń informacyjna, że ona jest inna niż wcześniej i jej waga jest inna. Kluczowe są sposoby mówienia o świecie, które określają, to jak ludzie postrzegają świat i na niego reagują.

Prof. Andrzej Zybertowicz wskazał, że walka o dobry wizerunek, powinno być istotnym elementem systemu obronnego Rzeczpospolitej: Jak trafnie powiedział Jan Parys, że o ile w warunkach wojny za bezpieczeństwo kraju odpowiada Ministerstwo Obrony Narodowej, to w warunkach pokojowych za bezpieczeństwo odpowiada ten, kto trzyma w pieczy narracje. (…) tak samo jak wydajemy miliardy złotych na unowocześnienie naszego systemu bezpieczeństwa militarnego, to musimy wydawać setki milionów złotych na punktowe rozpoznawanie miejsc, gdzie w przestrzeni światowego obiegu informacji tworzone są obrazy Polski.

Istotną w pomyśle powołania Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego, jest to że państwo polskie, musi uświadomić sobie nowe wrażliwe pole aktywności, które nie może być traktowane jako drugoplanowe. Sprawa z Puszczą Białowieską, to nie jest spór o polska politykę leśną tylko o narracje – zaznaczył gość Poranka Wnet.

Prof. Zybertowicz podkreślał również na ekonomiczne konsekwencje braku polskiej maszyny narracyjnej: Od wizerunku polski za granicą, zależy jak łatwo polscy przedsiębiorcy będą zawiązywać kontakty i kontrakty. Jeśli Polska ma zły wizerunek na świecie, to biznesmeni będą musieli poświęcić więcej czasu i pieniędzy na zdobycie zaufania.

 

ŁAJ

Premier Morawiecki dzień 48: Pierwszy szczyt Grupy Wyszehradzkiej

W piątek rano w Budapeszcie odbył się szczyt premierów grupy V4 po raz pierwszy z udziałem Mateusza Morawieckiego jako szefa rządu. Tematem rozmów była wizja reformy Unii Europejskiej.

W ramach spotkania przywódców Grupy Wyszehradzkiej premierzy uczestniczyli w panelu dyskusyjnym o wyzwaniach stojących przed przyszłością Europy:

We wszystkich kluczowych kwestiach nasze stanowisko zostało uzgodnione, począwszy od negocjowania budżetu, przez tematykę związaną z migracjami i tryb powoływania władz w instytucjach europejskich. Zaznaczyliśmy, że dla nas ważne jest to, by Unia Europejska była unią silnych państw – powiedział w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki. W stolicy Węgier odbył się szczyt Grupy Wyszehradzkiej.

Szefa polskiego rządu podkreślił, że wszystkie cztery kraje przeszły podobną drogę po upadku Muru Berlińskiego, i nie uniknęły podobnych kłopotów. W swoim przemówieniu premier Morawiecki wskazał na cztery pułapki rozwojowe naszego regionu: Pierwsza z nich to pułapka rozwoju zależnego. Wpadliśmy w konsumpcjonizm lat 90-tych, wyprzedaliśmy część naszej gospodarki. Mówimy, że do naszego kraju z UE przypływa ok 1,5 proc PKB. Tymczasem w formie dywidendy wypływa od 4 do nawet 7 procent. Recepta to konkurencyjna gospodarka. Dzięki temu możemy budować oszczędności krajowe.

Druga pułapka – zdaniem premiera – to pułapka słabości instytucjonalnej objawiająca się chociażby w luce podatkowej. (…) To jest właśnie ten słoń w pokoju. Budżet roczny UE to 140 miliardów Euro, a na luce w podatku VAT rocznie tracimy 160 miliardów złotych i drugie tyle w ramach podatku od dochodów firm. Czyli zamiast spierać się o 2-3 miliardy euro na politykę spójności, to skupmy się na najważniejszych problemach, takim jak luka podatkowa.

Według szefa rządu trzecia pułapka dotyczy niskich marż. – Jakość naszej pracy jest wysoka, ale to kto inny je nasz lunch. Chcemy należny dla nas kawałek – powiedział szef polskiego rządu. Czwarta pułapka dotyczy średnich dochodów.

W czasie przemówienie szef polskiego rządu odniósł się również do kwestii reformy wymiaru sprawiedliwości – Mamy jedne z najgorszych notowań w Europie i na świecie w zakresie efektywności i transparentności wymiaru sprawiedliwości. (…) Chcemy zmieniać to dla dobra inwestorów, dla dobra obywateli, by wymiar sprawiedliwości był jak najbardziej niezależny i obiektywny – zapewnił.

 

Po wystąpieniach panelowych premier Morawiecki odpowiadał na pytania dziennikarzy, którzy pytali o jutrzejsze spotkanie z Rexem Tillersonem:

Pojawi się na pewno temat bezpieczeństwa, temat obecności wojsk amerykańskich, wojsk NATO na wschodniej flance. Chcemy zabiegać o wzrost ich obecności. To ze względu na agresywną politykę Rosji – powiedział premier Morawiecki.

Premier był również pytany o budowanie nowych połączeń komunikacyjnych w regionie: Rozmawialiśmy o rozwoju infrastruktury Północ-Południe. Tu wyraziliśmy swoje intencje w uczestnictwie w takich przedsięwzięciach. One nie powstaną bardzo szybko, ale nawet najdłuższa podróż zaczyna się od małego kroku – powiedział po rozmowach Morawiecki.

Nasza jedność w kluczowych sprawa europejskich jest dostrzegalna – powiedział o rozmowach liderów Grupy m.in. w sprawie zmian instytucjonalnych w UE. Zapowiedział też, że mogą powstać fundusze inwestycyjne w ramach Trójmorza, które będą wspierać inwestycje infrastrukturalne na osi Północ-Południe.

Premier Mateusz Morawiecki mówił też o swojej wizji Europy. – Moja wizja, to Europa zintegrowanych suwerennych państw, która ma wspólne cele, być może kiedyś też wspólną armię. Nie ma silnego obszaru gospodarczego bez silnej armii – podkreślał.

W trakcie dyskusji nie zabrało też tematu imigracji. – My mamy w Polsce 1,5 mln Ukraińców. Nie mamy dokładnych danych, ale 50-100 tys to uciekinierzy z Donbasu. Spojrzenie instytucji europejskich jest wycinkowe – stwierdził.

Po wizycie w Budapeszcie premier Morawiecki leci do Wrocławia, gdzie weźmie weźmie udział w przeglądzie regionalnego Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody dolnośląskiego po katastrofie budowlanej w Mirsku.

 

ŁAJ

Krzysztof Tchórzewski, minister energii: Na pewno wybudujemy elektrownię atomową [VIDEO]

Dzisiaj gościem Poranka Wnet był minister energii, który mówił o planach rządu wobec rozwoju polskiej energetyki oraz przyszłości dla sektora górniczego, który ma utrzymać produkcję do 2050 roku.

Krzysztof Tchórzewski w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim wskazywał na prace inwestycyjne, przeprowadzone w ostatnich dwóch latach w polskiej energetyce:  Mamy w budowie kolejnych sześć elektrowni, a blok energetyczny  w Kozienicach został już oddany. Udało się z niego wyprowadzić moc do sieci i  już pracuje. Moc elektrowni w Kozienicach była dla nas bardzo istotna, ponieważ byliśmy na skraju blackoutu.

Minister podkreślił, że bez nowych inwestycji zagrożone będą podstawy rozwoju gospodarczego:  W Polsce wzrasta zamożność społeczeństwa, a wraz za tym wzrasta zużycie energii elektrycznej. W Polsce do roku 2030 zwiększy się ono o 25 procent. Będzie potrzebne budowanie nowych elektrowni, ale również modernizowanie starych bloków.

Polska jest palcem budowy w zakresie nowych bloków energetycznych. Wszystkie z sześciu nowych elektrowni  są już albo w zaawansowanej budowie,  albo  są już oddane,  a tylko ostrołęcka jest w fazie planowania – zaznaczył gość Poranka Wnet.

Wymieniając najważniejsze inwestycje, minister mówił o planach budowy bloku atomowego: W energetyce takiego boomu inwestycyjnego w energetyczne nie było od lat. A teraz przygotowujemy się do budowy bloku jądrowego. Dążymy do tego, aby elektrowni była finansowania w taki sposób, żeby spłata kosztów była rozłożona na wiele lat. Chcemy, aby koszty energii z elektrowni jądrowej nie były znacznie wyższe od produkowanej w blokach węglowych.

Jak podkreślił minister energii,  wahanie rządu w zakresie budowy elektrowni atomowej wynikało z dużego zaangażowania spółek energetycznych w ratowanie górnictwa oraz prowadzenie inwestycji w zakresie energetyki konwencjonalnej.

Tematem rozmowy była również kwestia ustalań z Komisją Europejską rozwoju polskiego górnictwa i energetyki: W dziedzinie współpracy z Komisją Europejską mamy wynegocjowany kompromis, dlatego że jesteśmy jako Polska w miarę zadowoleni z efektu, który osiągnęliśmy, ponieważ groziły nam znacznie gorsze rozwiązania.

Krzysztof Tchórzewski wskazywał również na implementowanie kwestii wprowadzenia ryku mocy, który będzie oparty o elektrownie węglowe i pozwoli na zabezpieczenie energii pochodzącej z odnawialnych źródeł energii: Wprowadzamy polską propozycję rynku mocy, która daje nam możliwość prowadzenia energetyki węglowej i funkcjonowania energetyki na dosyć dobrych warunkach, ponieważ nie mieliśmy  dotąd rozwiązanego programu funkcjonowania energetyki odnawialnej. W całym rachunku za energię w wysokości np. 100. złotych – już 15 złotych stanowi dotacja dla energii odnawialnej (..).  Rynek mocy dla najbiedniejszych gospodarstw będzie kosztować około 1,30 zł, a dla bogatych – około 7 złotych dopłaty miesięcznej .

Energetyka atomowa jest elementem kompromisu z Komisją Europejską, ponieważ to jest energetyka zero-emisyjna. Zakładamy, że proces budowy elektorowni atomowej potrwa około 10 lat – podkreślił w Poranku Wnet minister energii.

Na koniec rozmowy nasz gość zapewnił, że los górnictwa węgla jest zabezpieczony na długie dziesięciolecia:  Nie zakładamy odejścia od węgla w energetyce do  2050 roku. Nowe bloki węglowe zwiększają zapotrzebowanie na węgiel kamienny, a górnictwo w najbliższych dwóch dziesięcioleciach będzie musiało utrzymać wydobycie.

ŁAJ

Michał Dworczyk dla Radia Wnet: Premier Mateusz Morawiecki osobiście będzie nadzorował program Mieszkanie Plus

Nie będzie nowego pełnomocnika w rządzie – zapewnił szef kancelarii premiera, dodając, że rekonstrukcja strukturalna została zakończona a kompetencje rozdzielone pomiędzy ministrów.

 

Nie będzie nowego pełnomocnika w rządzie – zapewnił szef kancelarii premiera, dodając, że
rekonstrukcja strukturalna została zakończona i kompetencje między rozdzielone ministrów.

W piątek 26 stycznia Sejm będzie głosował nad ustawą o działach rządowych, która reguluje kwestię
polityki mieszkaniowej oraz tworzy nowy dział administracji, odpowiedzialny za estetykę urbanistyczną przestrzeni w polskich miastach. W pracach parlamentarnych ustawę prezentował minister Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów:

Mam nadzieję, że procedowanie nowelizacji ustawy o działach zostanie przeprowadzone sprawnie – zaznaczył minister Michał Dworczyk, odnosząc się również do konkretnych w niej rozwiązań – Przede wszystkim premier zyskuje możliwość koordynowania strategicznego programu z punktu widzenia rządu, czyli programu Mieszkanie Plus. Kompetencje w zakresie koordynacji tych działań zostaną wsparte przez powstanie nowego ciała doradczego w KPRM oraz nowego departamentu w ramach kancelarii.

W tym momencie nie jest przewidywany nowy pełnomocnik rządu. Premier osobiście będzie nadzorował funkcjonowanie tego programu, który jest skomplikowany, bo zadania przechodzą poprzez różne ministerstwa i dlatego wymaga to koordynacji na najwyższym poziomie – powiedział szef kancelarii premiera.

Michał Dworczyk przyznał, że rekonstrukcja strukturalna rządu już się zakończyła: Cała struktura rządu już jest gotowa. Ma miejsce przesunięcie pewnych kompetencji. Przypomnijmy, że rozporządzeniem kontrybucyjnym wydanym niedawno – dział budownictwa został przeniesiony z Ministerstwa Infrastruktury do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. W tej chwili trwa budowanie nowego kształtu kompetencji w rządzie tak, aby jak najsprawniej można było realizować program Prawa i Sprawiedliwości.

Tematem rozmowy było również powstanie nowej instytucji w ramach rządu: W tej chwili rzeczywiście trwają pracę nad utworzeniem Centrum Analiz Strategicznych, bardzo istotnej komórki w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, która będzie wspierać premiera i cały rząd w prowadzeniu wszelkich działań, choćby w planowaniu oraz weryfikowaniu działań poszczególnych resortów, by wpisywały się w program rządu i program Prawa i Sprawiedliwości.

ŁAJ

Jerzy Kwieciński: Polska jest liderem w pozyskiwaniu środków finansowych w ramach „planu Junckera”

Jeszcze dwa lata temu Polska była na ostatnim miejscu w ilości podpisanych umów w ramach planu Junckera, a teraz w jesteśmy na szóstym w UE – podkreślił minister inwestycji Jerzy Kwieciński.

 

Na uroczystości podpisania dwóch umów na realizację inwestycji przy wsparciu środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński oraz wiceprezes
EBI Vazil Hudak zgodnie podkreślali, że współpraca między polskim rządem a europejskim bankiem układa się modelowo.

W czwartek popisane zostały umowy na modernizację najdłuższej w Polsce linii szerokotorowej, wykorzystywanej do transportu towarowego. Linia jest jednocześnie najdalej na zachód wysuniętą linią szerokotorową w Europie Środkowej. Łączy kolejowe przejście graniczne Hrubieszów/Izow ze Śląskiem, gdzie w Sławkowie (25 km od Katowic) kończy swój bieg. Linia nr 65 liczy prawie 400 km i umożliwia transport towarów bez konieczności ich przeładunku na granicy. PKP LHS zakończy projekt inwestycyjny w 2020 roku.

Przed podpisaniem umowy pomiędzy EBI a PKP LHS o pracach rządu w zakresie polityki inwestycyjnej mówił minister inwestycji Jerzy Kwieciński: – Chciałem państwa zapewnić, że dwa resorty, które powstały po podziale Ministerstwa Rozwoju, współpracują bardzo sprawnie, czego dowodem jest dzisiejsza konferencja, odbywająca się w salach Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Kwestia inwestycji jest priorytetem dla naszego rządu i dla mojego ministerstwa. Uważamy, że dla naszej gospodarki ten trzeci motor rozwoju ekonomicznego jest szalenie ważny.Dla naszego resortu jest też bardzo ważne, żeby ten silnik zaczął dobrze działać już w tym roku – podkreślił minister Kwieciński.

Minister Kwieciński zaznaczył też, że działania rządu nakierowane są na uzyskiwanie unijnych finansów
w ramach instrumentów zwrotnych: Chciałbym wyraźnie podkreślić, że nasz udział w Planie Junckera
jest dla nas priorytetem od prawie dwóch lat i efekty tego doskonale widzimy. Staliśmy się z kraju, który – jak często mówiliśmy – był „w proszku”, jeżeli chodzi o wykorzystanie pieniędzy z Europejskiego
Funduszu Inwestycji Zagranicznych, jednym z liderów wykorzystania tych środków. Aktualnie pod
względem ilości zatwierdzonych projektów jesteśmy na szóstym miejscu w UE, a przypomnę, że jeszcze
dwa lata temu byliśmy na ostatnim.

Zakładam, że będziemy kontynuować naszą współpracę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym po roku 2020 w ramach nowej unijnej perspektywy finansowej. Mam 25 zatwierdzonych projektów, opiewających na prawie 28 mld złotych, z czego 2,52 mld euro to wkład EBI. To jest zdecydowany rekord wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej – zaznaczył minister Kwieciński.

Minister Inwestycji i Rozwoju podkreślił, że rząd szuka innowacyjnych rozwiązań w pozyskiwaniu
funduszy na sfinansowanie inwestycji publicznych oraz wsparcie prywatnych przedsięwzięć: Inwestycje
to jest nasz priorytet w tym roku i będziemy się bardziej otwierać na nowe możliwości finansowania, jak choćby „project finance” oraz partnerstwo prywatno-publiczne (PPP). Chciałem poinformować, że kilka dni temu Rada Ministrów zatwierdziła nowelizację ustawy w tym zakresie, więc chcemy rozpropagować tę formę wspierania inwestycji i mam nadzieję, że przy ich finansowaniu będziemy współpracować z EBI.

Następnie głos zabrał Vazil Hudak, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego: Dla nas
współpraca z Polską jest bardzo ważna. Dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego Polska jest
najaktywniejszym krajem w regionie Europy Środkowej. Liczby pokazują, że w 2017 roku realizowaliśmy
projekty na ponad 4 mld euro, co stawia Polskę na 5. miejscu w Europie. Widać, że polski rząd stawia
na różne możliwości finansowania.

Wiceprezes EBI podkreślał, że działania polskiego rządu w zakresie współpracowania z unijnymi
instytucjami w ramach pozyskiwania finasowania przynoszą wymiernie efekty, które są doceniane w
Europie: Polska jest dla nas przykładem, jak nastawić się na priorytety w inwestycjach
współfinansowanych przez EBI. Mieliśmy z panem ministrem Kwiecińskim wiele rozmów na temat
sposobów przekształcania założeń Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju na konkretne
projekty współfinansowane przez EBI.

Wiceprezes EBI stwierdził, że podpisane dzisiaj projekty pomogą w rozwoju nie tylko południowo-
wschodniej Polski, ale są też istotne dla budowania połączeń infrastrukturalnych dla całej Unii Europejskiej w ramach powstawania Nowego Jedwabnego Szlaku.

ŁAJ