Marcin Sypniewski mówił o działalności partii „Wolność” w Bydgoszczy oraz o swojej kandydaturze na prezydenta tego miasta. Nasz gość skrytykował PiS za reformę wymiaru sprawiedliwości.
Marcin Sypniewski opowiedział o działalności partii „Wolność”, której liderem jest Janusz Korwin-Mikke, a która sama siebie określa, jako partia konserwatywno-liberalna i eurosceptyczna:
„Partia „Wolność” stara się określić, jakie są największe wyzwania stojące przed Polską. Jest to naszym zdaniem dług publiczny, starzejące się społeczeństwo, oraz nadchodząca katastrofa demograficzna. To wszystko doprowadzi do załamania systemu ZUS-owskiego.
Zdaniem polityka, istnieje tylko jeden sposób uzdrowienia gospodarki: „Musimy ciąć wydatki, obniżać podatki i doprowadzić do szybkiego rozwoju gospodarczego”. Jednym z rodzajów świadczenia, jakie można obniżyć w Bydgoszczy jest podatek od transportu. Miasto zbyt duże pieniądze przeznacza również na autopromocje:
„Rocznie wydaje się kilkanaście milionów na promocje. To kwota, którą można obniżyć. Powinniśmy wydawać pieniądze na rzeczy, które są niezbędne dla ludzi”.
Marcin Sypniewski zapowiedział, że jako kandydat na prezydenta miasta: „Chciałby pokonać skłócony układ PIS I PO w Bydgoszczy a przedstawić konkretną alternatywę, związaną nie z partią a z miastem”.
Tomasz Latos mówił o swojej kandydaturze na prezydenta Bydgoszczy. Jednym z podpunktów jego programu jest ściągnięcie inwestorów do kujawsko-pomorskiego miasta.
Nasz gość skrytykował politykę prowadzoną przez obecnego prezydenta Bydgoszczy. Jego zdaniem Rafał Bruski nie do końca radzi sobie z obowiązkami ciążącymi na jego stanowisku.
” Obecny prezydent dzieli mieszkańców na lepszych i gorszych, na takich, z którymi warto rozmawiać i nie. Prezydent powinien być dla wszystkich. W Bydgoszczy zdarzały się przypadki, że część radnych składała dobre projekty, które były odrzucane. Po jakimś czasie te projekty przedstawiane były, jako dzieło osób związanych z władzami w Bydgoszczy. Od prezydenta miasta należy oczekiwać, że będzie łączył ludzi.
Nasz gość skomentował również bariery rozwojowe oraz niewykorzystany potencjał miasta:
Nie mamy wypromowanej marki miasta. Do tej pory nikt o to nie zadbał. Bydgoszcz jest piękna, ma niewykorzystany potencjał związany z położeniem nad Brdą i Wisłą, czyli dwiema międzynarodowymi dogami wodnymi.
Polityk mówił także o potencjale gospodarczym Bydgoszczy, m.in.o walce Prawa i Sprawiedliwości o zakład chemiczny Zachem, na którego likwidację przyzwoliło PO, a także o braku pomysłu na miasto obecnego prezydenta.
Nowy minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiedział niewielką liberalizację ustawy ograniczającej handel ziemią rolną oraz zwiększenie możliwości sprzedaży bezpośredniej przez rolników do sklepów.
Dla każdego rodzaju gospodarstw rolnych jest miejsce na polskiej wsi. Mamy być europejskiej liderem w produkcji żywności ekologicznej. W żywności wysokiej jakości. Musimy promować kupowanie polskich produktów rolnych – podkreślił w Poranku Wnet minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski.
Zdaniem ministra najbardziej palącym aktualnie problemem polskiego rolnictwa jest susza, która dotknęła już prawie 1/3 gruntów rolnych: Samorządowcy z powodów politycznych mówią, niech rząd udzieli pomocy rolnikom, ale nie chcą zgłaszać swoich przedstawicieli do urzędów wojewódzkich, aby można było powołać komisje do szacowania strat w każdej gminie – podkreślił w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim nowy Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zaznaczając, że środki dla rolników poszkodowanych suszą na pewno się znajdą: Budżet zawsze może być zmieniony. Nie wiemy jeszcze, jaka będzie skala suszy. Na razie wiemy, że susza dotknęła 4 mln hektarów, ale to może się zwiększyć. Część rolników chce dopłat na hektar i to nie jest wykluczone, ale też będziemy działać na poziomie prolongaty kredytów.
Krzysztof Ardanowski wskazał, że kłopoty z brakiem wody, spowodowane są nie tylko brakiem opadów atmosferycznych, ale wieloletnimi zaniedbaniami w gospodarce wodnej, sięgającymi jeszcze czasów PRL-u: Susza, pokazuje również zły stan melioracji i zarządzania gospodarką wodną. Do tego dochodzi pazerność części rolników, którzy osuszali oczka wodne, żeby mieć trochę więcej pola, a teraz tez wody brakuje w glebie, ponieważ zaburzony jest mikroklimat. Stoimy przed problemem pustynnienia i potrzebne jest wprowadzanie do polskiego rolnictwa nowoczesnych systemów nawadniania. (…) Duże nadzieje pokładam w działaniach przedsiębiorstwa „Wody Polskie”, które może rodzi się w bólach, ale będzie podmiotem zarządzający całą kwestią gospodarki wodnej, również małą retencją.
Tematem rozmowy była również walka z epidemią afrykańskiego pomoru świń: Nie jestem zwolennikiem budowania tego mityczne płotu na granicy polsko-białoruskiej, bo to by pochłonęło olbrzymie koszty, a guzik by dało. Trzeba wybić dziki do poziomu całkowicie minimalnego. (…) Gdyby wzdłuż wschodniej granicy sprawnie działały koła łowieckie, to można by wystrzeliwać wszystkie dziki, które przychodzą z Rosji czy Białorusi.
Będzie ustawa o rozszerzeniu sprzedaży bezpośredniej przez rolników. Już jest przegotowana ustawa, która pozwoli na wstawienie przez rolnika gotowych produktów do sklepów czy stołówek. To będzie element całego pakietu ustaw dla rolnictwa, który w ciągu kilkunastu dni zostanie przedstawiony – podkreślił minister rolnictwa.
Gość Poranka Wnet odniósł się również do kwestii cen skupu owoców, które zdaniem ministra są zaniżane przez wielkie sieci przetwórcze: W okresie prywatyzacji, polskie władze sprzedały przetwórstwo rolno-spożywcze w ręce ponadnarodowych koncernów. Te zakłady stosując brutalną politykę skupu, jak w przypadku owoców miękkich, gdzie korzystają z faktu, że to są owoce szybko psujące się, dyktują bardzo niskie ceny. Sami rolnicy muszą stać się współwłaścicielami spółdzielni przetwarzających płody rolne.
Krzysztof Ardanowski podkreślił, że ustawa o ochronie ziemi bardzo dobrze się sprawdziła i zasada, że ziemia ma pozostać w obrocie między rolnikami, będzie utrzymana, nawet przy ewentualnej nowelizacji: Ziemi rolnej ubywa, a to jest dobro rzadkie i trzeba je chronić. Ziemia rolnicza ma być w obrocie rolników. Ustawa zatrzymała spekulację ziemią, kiedy ziemie wykupywała osoba niezwiązana z rolnictwem po niskiej cenie, często od rolnika, który miał nóż na gardle, a następnie odsprzedawał innym rolnikom po znacznie wyższej cenie. Możliwe jest niewielkie poluzowanie w ustawie zakazującej obrotu ziemią, ale zasada, że ziemia rolna ma być w obrocie tylko między rolnikami, zostanie utrzymania.
Nowy minister rolnictwa podkreślił, że pozostaje twardym przeciwnikiem żywności genetycznie zmodyfikowane, odrzucając zarzuty, że obecne przepisy są dziurawe i pozwalają na uprawę roślin GMO: Trzeba w Polsce wytępić uprawy GMO. Obecna ustawa jest szczelna. Jeżeli ktoś chce uprawiać GMO, to musi wystąpić do ministra o zgodę, musi również uzyskać zgodę wszystkich rolników w zakresie 30 kilometrów, ale trzeba też zająć się genetycznie modyfikowanymi paszami. Będę szybko dział w kierunku znakowania produktów, mających związek z produktami GMO – podkreślił Krzysztof Ardanowski, zaznaczając, że: Trzeba ograniczyć import śruty sojowej z GMO z ameryki, nie tylko ze względu na ochronę zdrowia konsumentów, ale to jest też kwestia miliardów złotych, które płyną od polskich producentów do amerykańskich rolników, kiedy jesteśmy w stanie zastąpić import pasz sojowych własną produkcją białka roślinnego.
Minister Finansów prezentując efekty prac w resorcie nad nowymi zasadami prawa podatkowego, podkreśliła, że udało się racjonalnie wyważyć prawa podatników i zakres działań urzędów skarbowych.
W środę na specjalnej konferencji prasowej kierownictwo ministerstwa finansów zaprezentowało założenia projektu Nowej Ordynacji Podatkowej: Znajdujemy się na finiszu biegu maratońskiego prac komisji kodyfikacyjnej prawa podatkowego, które trwały kilka lat. Jesteśmy na końcu konsultacji miedzy MF oraz KAS. Mamy ogólny kształt nad Nową Ordynacją Podatkową, do końca czerwca przekażemy projekt do konsultacji publicznych.
Nowa Ordynacja Podatkowa jest bardzo potrzebna, chociażby dlatego, że poprzednia ordynacja ma ponad 20 lat i nie nadąża za zmianami technologicznymi na świecie oraz praktyką gospodarczą. Obecna ordynacja ma ponad 100 nowelizacji i jest tworem zawiłym i mało czytelnym nie tylko dla podatników, ale również dla specjalistów – podkreśliła minister Czerwińska.
Mister finansów wskazała na fundamentalny charakter nowej regulacji pod względem funkcjonowania administracji skarbowej: NOP to będzie swoista konstytucja podatkowa, to będzie niezwykle ważny dokument, jeśli chodzi o działania Karowej Administracji Skarbowej, ale także dla podatników, dla przedsiębiorców, ale również dla sądów, które o obecne prawo muszą orzekać.
Teresa Czerwińska podkreśliła, że konstruując nowe przepisy podatkowe, rząd ważył rację budżetu państwa oraz swobody relacji podatników: Fundament NOP bazuje na rozwiązaniach służących na ochronie praw podatników przed działaniami fiskusa, ale z drugiej stronie musimy pamiętać, aby zwiększać skuteczność poboru podatków. Tutaj musimy wyważyć racje.
Wśród propozycji przedstawionych przez minister finansów, znalazło się powołanie Rzecznika Praw Podatnika którego, kompetencje będą skupiały się na monitorowaniu i analizowaniu problemów pojawiających się przy tworzeniu prawa podatkowego. Rzecznik będzie mógł opiniować powstające nowe akty prawne.
Nowy duch tej ordynacji to jest otwartość na podatnika, tego wyrazem, jest ograniczenie władczość organów skarbowych. Chcemy upodmiotowić w większym stopniu podatnika, w kontakcie z administracją skarbową – podkreśliła minister Czerwińska.
Jednocześnie szefostwo resortu podkreśliło, że wzmocnienie mechanizmów dialogu oraz konsultacji między podatnikiem a państwem nie będzie skutkować zmniejszeniem wpływów do budżetu państwa.
Komisja kodyfikacyjna prawa podatkowego pracowała ponad cztery lat i przedstawiła projekt ustawy Ordynacji Podatkowej. Teraz trwają ustalenia w ramach ministerstwa finansów oraz Krajowej Administracji Skarbowej, które mają zakończyć się do końca czerwca, a następnie trafi do prac rządowych.
Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości słowa Rafała Trzaskowskiego o zamrożeniu środków unijnych dla Polski stawiają w złym świetle samą Komisję Europejską, wskazując na tajne porozumienie z opozycją.
W Poranku Wnet poseł Janusz Szewczak odniósł się do tezy kandydata Platformy Obywatelskiej, o możliwości zamrożenia środków unijnych należnych Polsce, do momentu, kiedy do władzy dojdzie opozycja: Trzaskowski mógł ujawnić kulisy tajnego porozumienia, mówiąc, że pieniądze UE na razie są zamrażane, ale następnie mogą być odmrażane, w zależności kto będzie przy władzy. Jeżeli to, co mówi Trzaskowski, byłoby prawdą, to mamy do czynienia z pogwałceniem zasady solidarności. (…) Słowa Rafała Trzaskowskiego w bardzo złym świetle stawiają Komisję Europejską.
Zdaniem gościa Poranka Wnet, działa opozycji na arenie międzynarodowej szkodzą wszystkim obywatelom Rzeczpospolitej: Platforma robi wszystko, żeby zaszkodzić Polsce. To już nie jest szkodzenie PiS-owi, tylko wszystkim Polakom. Donald Tusk prowadzi od początku takie szkodnictwo antypolskie, chociażby wspierając ten grudniowy pucz parlamentarny.
Sprawa Trzaskowskiego nie powinna się rozejść po kościach, bo to by wskazywało, że działają jakieś dywersyjne ośrodki w Polsce. Platforma Obywatelska od początku swojego istnienia miała kontakt z Niemcami. Trzeba wrócić do właściwych słów w odniesieniu do Platformy, jak termin volksdeutsch – podkreślił Janusz Szewczak.
Minister Przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz zgłosiła posła PiS Adama Abramowicza na Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Nominacji premiera Morawieckiego można się spodziewać 21 czerwca.
Jestem dumny, że pani minister uznała moją pracę w parlamencie i poza parlamentem za ważną dla tej funkcji. Mam także poparcie bardzo dużej rzeszy przedsiębiorców. Poparło mnie ponad 35 organizacji przedsiębiorców – powiedział w rozmowie z Radiem Wnet Adam Abramowicz.
Zgodnie z zapisami ustawy Adam Abramowicz będzie musiał odejść z polityki: Rzecznik musi być apolityczny. W ustawie jest przyjęte, że nie może być czynnym politykiem. Nie może być posłem, więc będę musiał zrezygnować zarówno z mandatu jak i z członkostwa w partii.
Kandydat na rzecznika przedsiębiorców podkreślił, że pierwszym jego zadaniem będzie implementacja zapisów Konstytucji dla Biznesu: Chciałbym pomóc w prowadzeniu w życie Konstytucji dla Biznesu. To jest ustawa historyczna, jeżeli ją wprowadzimy w życie, to będzie to ogromna zmiana dla przedsiębiorców, ale przecież to nie są zmiany tylko dla przedsiębiorców, ale dla całej naszej ojczyzny.
Bez rzecznika praw przedsiębiorców będzie bardzo trudno wprowadzić w życie generalne zasady zapisane w Konstytucji dla Biznesu, jak na przykład, że „co nie jest zabronione, jest dozwolone”. Teraz to trzeba przełożyć na język praktyki administracyjnej. Również zasada domniemania niewinności, według której, to już nie przedsiębiorca będzie musiał udowadniać, że jest niewinny, tylko w ramach kontroli, jeżeli rzeczywiście urzędnicy zauważyli naruszanie prawa, to oni będą musieli to udowodnić— podkreślił poseł Abramowicz, wskazując również na fakt, że — to są ogólne zapisy i teraz trzeba przekonać urzędników, że to są poważne sprawy i że od momentu wprowadzenia Konstytucji dla Biznesu musi się zmienić tok myślenia i tok postępowania urzędniczego. Jeżeli wprowadzimy w życie te wszystkie zasady, to przejdziemy do historii.
Adam Abramowicz podkreślił, że jest zwolennikiem jak najszybszego wprowadzenia ustawy o małym ZUS-ie dla przedsiębiorców: Jestem pomysłodawcą ustawy ZUS-u dla małej działalności gospodarczej i rzeczywiście opiniowanie tego projektu jako rzecznik przedsiębiorców, byłoby jakimś zamknięciem na tej mojej kariery poselskiej. Bardzo bym chciał, żeby ta ustawa jak najszybciej weszła w życie. Jeśli będzi wola parlamentu, to moja opinia na pewno będzie pozytywna.
Praca rzecznika to nie jest tylko opiniowanie, bo to byłoby za mało. Samo opiniowanie to jest tylko niewiążące zdanie, a i tak parlament będzie podejmował decyzję według swojego uznania. Najważniejsze, w moim przekonaniu, jest wprowadzenie tych kardynalnych zasad w życie i do tego rzecznik będzie miał instrumenty. Będzie mógł na prawach prokuratora uczestniczyć w postępowaniach administracyjnych. Rzecznik będzie mógł się zwracać do Naczelnego Sądu Administracyjnego w imieniu przedsiębiorcy, będzie miał bardzo wiele możliwości uczestniczenia w sprawach, które dzisiaj przedsiębiorcy uważają, że są postawieni sami sobie – podkreślił Adam Abramowicz, poseł PiS, kandydat na urząd Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Adam Abramowicz jest politykiem Prawa i Sprawiedliwości, w Sejmie zasiada od 2007 roku, będąc posłem VI, VII i VIII kadencji. Jako poseł VI kadencji sejmu uczestniczył w pracach Komisji Gospodarki oraz Komisji Infrastruktury, jak również w Podkomisji stałej do spraw innowacyjnej gospodarki i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego. Od 1990 roku prowadził działalność gospodarczą. Sprawował funkcję prezesa Zarządu Sieci Detalistów „Nasze Sklepy”, był jednym z założycieli oraz długoletnim prezesem Izby Gospodarczej Nowej Przedsiębiorczości. Członek Rady Polskiej Izby Handlu. Był założycielem koła terenowego Towarzystwa Przyjaciół Powściągliwości i Pracy w Białej Podlaskiej.
Tematem rozmowy z politykiem Kukiz’15 było działanie prawa hazardowego wprowadzającego państwowy monopolu na rynku „jednorękich bandytów”.
Od 2017 roku prowadzono państwowy monopol na części rynku hazardowego, którego dysponentem jest totalizator sportowy: Postanowiono, że hazard przejdzie w ręce państwa, a biznesmeni, często o szarpanej reputacji, mają zostać odcięci od tego rodzaju usług. (…) Jednym uzasadnieniem dla wprowadzenia monopolu państwowego w hazardzie, jest walka z uzależnieniem od gier hazardowych. W takiej sytuacji ludzie z orzeczoną chorobą od hazardu będą mieli utrudniony dostęp do gier pieniężnych.
Zdaniem posła Pawła Grabowskiego faktyczna sytuacja polskiego budżetu nie jest tak dobra, jak to przedstawia rząd: Cały czas mówi się, że mamy świetną sytuację gospodarczą i finansową, ale wiemy, że dług cały czas rośnie. Stan finansów publicznych widać na przykładzie osób niepełnosprawnych, którzy też chcieli skorzystać z tego dobrobytu, który ma panować w budżecie, to się okazało, że sytuacja nie jest, wcale tak dobra.
Tematem rozmowy było również połączenie dwóch państwowych gigantów paliwowych: Jestem zwolennikiem połączenie Orlenu z Lotosem. (…) Orlen jest zarządzany odważnie. Sama decyzja po łączeniu z Lotosem jest decyzją, która wymagała odwagi, na którą nie zdobyli się poprzedni prezesi, chociaż byli podobno bardzo profesjonalni.
Powinniśmy prowadzić bardziej agresywną inwestycyjną przez polskie firmy, szczególnie te zarządzane przez skarb państwa – podkreślił Paweł Grabowski, poseł Kukiz’15.
Były minister środowiska podkreślił, że nie był organizatorem marszu, ale w pełni popiera idee przyświecające maszerującym leśnikom i myśliwym, którzy uczcili stulecie odzyskania niepodległości.
Gość Poranka Wnet podkreślił, że środowisko leśników dało wielką daninę krwi w czasie II wojny światowej oraz w czasach stalinowskich, na ołtarzu walki o wolność Rzeczpospolitej: Ten marsz był organizowany przez ekologiczne forum młodzieży. A mi powiedziano, że to ja razem z o. Tadeuszem Rydzykiem organizuję ten marsz. Marsz św. Huberta był zakazany w PRL. Celem marszu było uczczenie stulecia odzyskania niepodległości, a leśnicy i myśliwi wlanie przyczynili się do obrony Ojczyzny. Trzeba pamiętać, że trzecim najliczniejszym zawodem, którego przedstawiciele leżą w Katyniu.
Nie rozumiem, dlaczego tak silnie zaatakowano marsz Huberta. To jest autentycznie patriotyczny marsz – podkreślił prof. Jan Szyszko.
Tematem rozmowy była również konferencja klimatyczna, która ma być organizowana w Katowicach:
COP24 to jest wielkie wydarzenie, bo przyjęcie 40 tysięcy osób, ale ważne, bo to dobra okazja dla promocji Polski w stulecie odzyskania niepodległości. Na poprzednich szczytach udało się Polsce odnieść wielki sukces, ponieważ udało się odejść od zasad dekarbonizacji na rzecz równowagi emisyjnej.
W tym roku konferencja COP jest organizowana w Katowicach, to jest symboliczne miasto, a Polska to przykład wielkiego sukcesu w ograniczaniu emisji CO2 przy wzroście gospodarczym. A Katowice to przykład miasta, które było czarne, a teraz jest zielone – zaznaczył w Poranku Wnet prof. Jan Szyszko.
Zdaniem posła Kukiz’15 szereg działań przedstawiających Polaków jako naród współodpowiedzialny za Holokaust i czerpiący z niego korzyści nie byłby możliwy gdyby nie postawa części polskich polityków.
Poseł Grzegorz Długi podkreślił, że Izraelowi od lat zależało na osłabieniu pozycji Teheranu: Donald Trump jednoznacznie poparł stanowisko Izraela w sprawie porozumienie z Iranem, który od początku był zainteresowany, aby w Iranie albo była władza przychylna Tel Avivowi, co jest raczej niemożliwe, albo powstał wewnętrzny spór i podział wewnętrzny, co by powodowało osłabienie Iranu.
To nie jest tak, że musimy każde działania USA wspierać w sposób konkretny i wyraźny. Powiem więcej Amerykanie nawet tego nie oczekują, nie słyszeliśmy żadnych sygnałów, że Amerykanie oczekują ze strony Polski jakiegoś działania – podkreślił poseł Grzegorz Długi.
Zdaniem posła Kukiz’15 nie ma przypadku w serii wydarzeń medialnych i politycznych pokazujących Polskę jako kraj gdzie szerzy się faszyzm i antysemityzm: Oczywiście to nie jest ciąg przypadków, ale nie nazwałbym tego też wojną przeciwko Polsce. Nazwałbym to normalnym elementem mocowania i polityki trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Niewyobrażalnym byłoby, aby prezydent [Donald Trump] nie podpisał tej ustawy, trzeba brać pod uwagę realia amerykańskie polityczne.
Oczywiście podjęto działania to powinny być działania spokojne dyplomatyczne zakulisowe, a nie jakieś walki medialne czy przekrzykiwanie się, bo po pierwsze w tym przekrzykiwaniu na pewno przegramy, a po drugie niewiele załatwimy – zaznaczył polityk.
Grzegorz Dług wskazał, że działania opozycji pomagają środowiskom żydowskim antypolską kompanię i starania o wynegocjowanie od Polski reparacji: To jest niestety odprysk naszej wewnętrznej polityki. Bo to podział wewnątrz polityczny w Polsce, który opozycja wyniosła na zewnątrz, po to aby zyskać jakiś tam poklask w niektórych w mediach, w tej chwili odbył się rykoszetem przeciwko nam jako całości narodu i całości państwa. Nie jest dla mnie tajemnicą, że te pogorszenie relacji ze środowiskami żydowskimi jest funkcją ostrej walki politycznej wewnątrz Polski.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że polskie władze powinny w oficjalnym stanowisko jasno przekazać, że nie uznają, aby ustawa JUST w jakikolwiek sposób dotyczyła Rzeczpospolitej.
Zdaniem byłego ministra obrony narodowej wskazał, że ustawa 447 nie ma pełnego poparcia w Waszyngtonie: Na tę ustawę trzeba będzie zareagować. Trzeba mieć zanalizowaną całą sytuację. Ustawa przeszła przez kongres niespodziewanie. Ustawa o rekompensacie za mienie bezspadkowe była procedowana od dawna, ale dosyć niespodziewanie kongres przyjął ustawę senatu i Paul Rayan szybko podjął ją pod głosowania, a sam wyszedł. W głosowaniu wielu kongresmenów nie brało udziału w tym głosowaniu.
To jest ustawa o niespotykanym charakterze w świcie zachodnim. Ponieważ ona nakazuje do przekazania mienia bezspadkowego, na rzecz, właściwie przypadkowych organizacji, niemających żadnych powiązań z właścicielami tych majtków – podkreślił w Poranku Wnet Antoni Macierewicz, wskazując, że walna z ustawą jeszcze się nie kończy, ponieważ: Polonia teraz prowadzi akcję, żeby tę ustawę zaskarżyć, ponieważ jest ona niezgoda z zasadami prawa.
W deklaracji Terezińskiej jest zapisane, że nie ma ona mocy prawnej, a w kwestii mienia bezspadkowego jest tylko jedno zdanie, że niektóre państwa mogą wykorzystać minie bezspadkowe na rzecz kultywowania pamięci o Holokauście – powiedział gość Poranka Wnet.
Antoni Macierewicz podkreślił, że mimo początkowej bierności, cały czas jest możliwości zablokowania ustawy i jest pole do działań rządu: Musi być jasne oświadczenie instytucji państwa, że ta ustawa do niczego Polski nie przymusza, że Polska nie będzie respektowała tej ustawy i traktowała jako skierowanej do siebie. Po drugie trzeba uruchomić środki wsparcia dla Polonii, która jest rozżalona, bo przez miesiące alarmowała o tej ustawie i bezskutecznie zgłaszała się do instytucji państwowych w tym do MSZ.
Finansowy wymiar ustawy 447 o przejęciu mienia bezspadkowego, które obejmuje 20 procent nieruchomości, będzie dla Polski całkowicie rujnujący – powiedział Antoni Macierewicz, który wskazał, że ustawy ma także rujnujący wpływ na Polonię, których przedstawiciele będzie sprowadzeni do roli obywateli piątej kategorii.