Waldemar Kraska: Szczepionka będzie pomocna tylko wtedy, gdy wyszczepi się co najmniej 60 proc. populacji

Wiceminister zdrowia o tym, jak się zaszczepić na koronawirusa i czemu warto to zrobić oraz o odporności populacyjnej, transporcie osób do punktów szczepień i powrocie do normalności.

Szczepionka to, jak twierdzi Waldemar Kraska, najprostszy sposób, aby wrócić do normalności. Zachęca do szczepienia się, stwierdzając, że szczepionka będzie skuteczna tylko jeśli zaszczepi się co najmniej 60 proc. populacji:

Wtedy uzyskujemy tzw. odporność populacyjną.

Faza zerowa szczepień rusza w grudniu. W pierwszej kolejności szczepiony będzie personel medyczny i osoby starsi. Wiceminister zdrowia zauważa, że niektórzy nie wierzyli w istnienie koronawirusa dopóki nie zachorowali oni sami lub ich najbliżsi. Podkreśla, że SARS-CoV-2 stanowi większe zagrożenie niż ewentualne niepożądane odczyny poszczepienne. Osoby z grupy ryzyka nawet umierają na koronawirusa.

Nie ma nic gorszego niż śmierć osoby najbliższej.

Wiceminister zachęca, aby nie spotykać się z osobami starszymi w czasie Bożego Narodzenia. Deklaruje, że sam się zaszczepi. Stwierdza, że jest przyzwyczajony do bycia szkalowanym w Internecie.

Każde pieniądze warto zainwestować w zdrowie i życie Polaków.

Polityk podkreśla, że rząd nie oszczędza na programie szczepień. Od Bożego Narodzenia ruszy kampania informacyjna w jego sprawie. Drugiego dnia świąt szczepionka dotrze do Polski. Nasz gość mówi też o transporcie ludzi do punktów szczepień. Osobom, które nie będą mogły same dotrzeć do punku szczepienia, zostanie zapewniona pomoc.

Będziemy pomagać albo przez Państwową Straż Pożarną […]. Możemy taką osobę, która chce się szczepić przywieźć do punktu szczepień.

Funkcjonować ma także w każdej gminie mobilny zespół szczepień. Jak seniorzy będą mogli się zgłaszać do szczepień? Dostaną oni zaproszenia do szczepień. Wówczas powinni skontaktować się z infolinią lub przez internetowo konto pacjenta, albo bezpośrednio u lekarza rodzinnego.

Wtedy dostaniemy SMS-em miejsce i czas, gdzie możemy się zaszczepić.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

W Sadowem w obwodzie rówieńskim na Ukrainie zorganizowano wystawę pt. „Anna Walentynowicz – bohaterka dwóch narodów”

Wystawa została zorganizowana w rodzinnej miejscowości Anny Walentynowicz. Na uroczystości otwarcia wystawy, oprócz przedstawicieli Polski i Ukrainy, była obecna siostra Anny Walentynowicz, Kateryna.

Sergij Porowczuk

W miejscowości Sadowe w rejonie goszczańskim obwodu rówieńskiego otwarto wystawę poświęconą Annie Walentynowicz – polskiej opozycjonistce w czasach PRL-u, współzałożycielce Wolnych Związków Zawodowych, działaczce NSZZ Solidarność.

Wystawa „Bohaterka dwóch narodów” przedstawia biografię Anny Walentynowicz, z pochodzenia Ukrainki, ścieżkę jej kariery i wybitną pozycję w polskiej opozycji. Część wystawy poświęcona jest Solidarności i sytuacji w niepodległej Polsce. Na ekspozycji można zapoznać się z życiorysem opozycjonistki, jej znaczeniem oraz nieustępliwością wobec reżimu.

W otwarciu wystawy uczestniczyli: Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak, konsul Teresa Chruszcz, dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie Robert Czyżewski, Jarosław Górecki oraz zastępca szefa Równieńskiej Administracji Obwodowej Serhij Gemberg i przedstawiciele lokalnej społeczności.

– Dzisiaj w ojczystej miejscowości Anny pojawiła się wystawa poświęcona jej życiu. Anna Walentynowicz zmieniała bieg historii w walce z reżimem komunistycznym nie tylko w Polsce, lecz w całej Wschodniej Europie. To bohaterka dwóch narodów – powiedział podczas uroczystości inaugurującej wystawę Sergij Gemberg.

– Uroczystość otwarcia we wsi Sadowe wystawy „Anna Walentynowicz – bohaterka dwóch narodów” napawa optymizmem. Pokazuje, jaki potencjał w relacjach polsko-ukraińskich ma odpowiednie wykorzystanie historii.

Słowa uznania należą się zespołowi konsulatu w Łucku, który przygotował uroczystość, a także dyrekcji szkoły i ukraińskim władzom różnych szczebli. Dla mnie osobiście wielkim przeżyciem było spotkanie z rodziną „matki Solidarności” – szczególnie z siostrą naszej bohaterki – panią Kateryną – napisał na Facebooku Robert Czyżewski.

Artykuł Sergija Porowczuka pt. „Bohaterka dwóch narodów” znajduje się na s. 16 listopadowego „Kuriera WNET” nr 77/2020.

 


  • Z przykrością zawiadamiamy, że z powodu ograniczeń związanych z pandemią ten numer „Kuriera WNET” można nabyć wyłącznie w wersji elektronicznej (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) w cenie 7,9 zł pod adresem: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
  • Od lipca 2020 r. cena wydania papierowego „Kuriera WNET” wynosi 9 zł.
Artykuł Sergija Porowczuka pt. „Bohaterka dwóch narodów” na s. 16 listopadowego „Kuriera WNET” nr 77/2020

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Kamil Goral: Polska staje się coraz bardziej konkurencyjna, jeśli chodzi o eksport

Kamil Goral o dobrym stanie polskiej gospodarki w obliczu koronawirusa, rozwoju polskiego eksportu, przechodzeniu na pracę hybrydową i poziomie inwestycji w Polsce.

Polska gospodarka stosunkowo łagodnie […] przechodzi przez ten kryzys.

Kamil Goral przedstawia raport ze stanu polskiej gospodarki w dobie koronawirusa. Okazuje się, że wyniki gospodarcze są lepsze niż wynikałoby to ze przewidywań ekspertów. Na tle pozostałych państw UE wypadamy całkiem dobrze, lepiej niż przewidywały globalne instytucje finansowe. Ekspert wskazuje między innymi, że w porównaniu z zeszłym rokiem wzrosły dochody z podatku VAT. Jest to paradoksalne, gdyż jak zauważa, po ludziach można było się raczej spodziewać ograniczenia konsumpcji, a co za tym idzie

Nie tego się spodziewaliśmy, deficyt budżetowy przewidziany na ten rok wynosić miał 110 mld zł.

Deficyt budżetowy jest niższy od planowanego. Wiele wydatków antykryzysowych pokrywają pozabudżetowe fundusze, jednak jak wskazuje gość „Popołudnia WNET”, całościowy obraz polskich finansów publicznych jest całkiem poprawny.

Jeśli chodzi o bezrobocie BAEL to wypadamy najlepiej w całej Europie.

Kamil Goral przestrzega, że kryzys w Polsce w ciągu najbliższych miesięcy może się jeszcze znacząco pogłębić.  Mówi również o perspektywach popandemicznego rynku pracy. Tryb pracy hybrydowej,  będący dla większości ludzi  czymś nowym, stanie się standardem.

Naszym biurem będzie bardziej nasz dom, niż firmowa siedziba.

Rozwinąć się będą musiały rozwiązania takie jak elektroniczny dostęp do dokumentów. Obecnie pod względem rozwiązań cyfrowych ustępujemy nie tylko państwom Zachodu, ale także Czechom i Węgrom. Ekspert Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa mówi także o rozwoju polskiego eksportu w ostatniej dekadzie.

Eksport miał przez pierwszą dekadę XXI w. ujemną kontrybucję PKB.

Nasz kraj może dzięki własnej walucie prowadzić samodzielną politykę pieniężną. W Polsce wiele zagranicznych firm lokuje swoje zakłady. Nasz gość stwierdza, że

Chcielibyśmy żeby to polskie firmy sprzedawały na Zachód polskie produkty, takie jak samochody, sprzęt RTV, AGD.

Ocenia, iż inwestycje w Polsce wciąż nie są zadowalające. Coraz większą rolę odgrywają inwestorzy prywatni, co jest dobrym trendem, gdyż to przedsiębiorcy, a nie państwo, budują dobrobyt obywateli.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Piotr Andrzejewski: Stan epidemii usprawiedliwia ograniczenie wolności jednostki

Sędzia Trybunału Stanu odnosi się do krytyki antyepidemicznych, jaką sformułował Rzecznik Praw Obywatelski.

Piotr Andrzejewski komentuje zapowiedzi nieprzyjmowania do pracy lekarzy niezaszczepionych przeciw koronawirusowi:

Lekarz jest szczególnym zawodem, w którym niezbędne jest zapewnienie bezpieczeństwa innym osobom. Ograniczenie naszej wolności w takich wypadkach jest możliwe.

Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” w swoim postępowaniu powinniśmy się kierować odpowiedzialnością za innych. Jak mówi, Rzecznik Praw Obywatelskich nie powinien krytykować zakazu przemieszczania się w noc sylwestrową:

Mamy stan wyższej konieczności. Prawo do ochrony życia i zdrowia jest ważniejsze od wolności jednostki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Pitoń: Nie możemy dopuścić, by system prawny stał się systemem opresyjnym. Naszym buntem będzie powrót do normalności

Fot. Flickr

Rozporządzenia nie mogą znosić ustaw, a ustawy konstytucji – zwraca uwagę architekt.

Bez wprowadzenia stanu wyjątkowego nie można ograniczać ludziom wolności.

Sebastian Pitoń tłumaczy, dlaczego zaapelował do Polaków o nieprzestrzeganie szkodliwych dla gospodarki i życia społecznego obostrzeń antyepidemicznych, jeżeli nie są oparte na odpowiednich podstawach prawnych:

Rozporządzenia nie mogą znosić ustaw, a ustawy konstytucji. System prawny stoi ponad rządem.

Gość „Poranka WNET” ubolewa nad szerzącym się w ostatnich miesiącach na świecie „zamordyzmem”:

Kiedy już ten system prawny będzie systemem opresyjnym, kiedy ludzie będą prześladowani, torturowani, zabijani będzie za późno. Jest to ostatni moment, żeby powiedzieć „weto”.

Formą buntu Podhalan, jak mówi architekt, będzie właśnie dążenie do jak najszybszego powrotu pełnej normalności.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Ryszard Czarnecki o zarejestrowaniu w UE szczepionki na koronawirusa: Uspokojono opinię publiczną, że leci z nami pilot

Europoseł PiS przypomina, że wiosną Unia zachowała bierność w walce z pandemią. Mówi również o tym, że wetowanie unijnego budżetu przez Polskę byłoby bezsensowne.

Ryszard Czarnecki ocenia, że szybka rejestracja europejskiej szczepionki podyktowana jest chęcią zatarcia złego wrażenia, jakie pozostawiły działania Unii Europejskiej, a właściwie ich brak na wiosnę.

Uspokojono opinię publiczną, że jednak leci z nami pilot.

Eurodeputowany komentuje pojawienie się nowego szczepu koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Spodziewa się kolejnych tego typu „niespodzianek”:

W kwestii pandemii wiemy głównie to, że nic nie wiemy.

Wracając do kwestii negocjacji budżetowych UE, gość „Poranka WNET” zapewnia, że Polska uzyskała wszystko, co było możliwe. Nasz kraj będzie pilnował, by unijne instytucje przestrzegały ustalonych podczas ostatniego szczytu konkluzji. Jak dodaje polityk:

Ewentualne polskie weto nie miałoby sensu ani znaczenia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Prof. Bielecki: Najgroźniejszym skutkiem pandemii jest to, że człowiek oddalił się od człowieka

Prof. Krzysztof Bielecki / Fot. newsrm.tv, Wikimedia Commons (CC BY 3.0)

Zdaniem chirurga do zwalczenia pandemii konieczne jest pokonanie strachu przed nią, przestrzeganie obostrzeń, oraz masowe szczepienia. Relacjonuje swój pobyt w Szpitalu Narodowym jako chory.

Profesor Krzysztof Bielecki wskazuje, że rozluźnienie kontaktów społecznych jest najgroźniejszą konsekwencją pandemii COVID-19:

Człowiek oddalił się od człowieka. Trzeba coś z tym zrobić. Obecność jest najpiękniejszym darem dla drugiego. Powinniśmy cieszyć się każdą chwilą, nawet jeżeli jest pandemia.

Jak dodaje lekarz:

Żeby być zdrowym, trzeba być mądrym. Trzeba słuchać kogoś mądrego.

Gość Radia WNET przestrzega przed rozpoczęciem szczepień na koronawirusa przed oficjalnym dopuszczeniem preparatów do użytku. Dodaje, że po takim zatwierdzeniu zaszczepić powinno się jak najwięcej obywateli, znacznie więcej niż na grypę:

Pięcioprocentowa wyszczepialność na grypę w Polsce to hańba.

Warto podkreślać znaczenie zasłaniania maską nosa, gdyż właśnie tam znajduje się najwięcej receptorów wirusa.  Prof. Bielecki krytykuje postawę mediów w dobie pandemii. Ubolewa, że:

Każda stacja mówi co innego. Chciałbym, żeby w każdej telewizji można było usłyszeć takie same informacje nt. pandemii.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wzywa do ścisłego przestrzegania obostrzeń w okresie świątecznym oraz później, w karnawale:

Przez tyle lat bawiliśmy się na balach sylwestrowych. Królowała religia wygody. W tym roku przedłużmy sobie Wielki Post, może ten wirus od nas odejdzie.

Ekspert dodaje, że w działaniach antyepidemicznych nie wolno kierować się strachem, gdyż czyni on te działania nieskutecznymi:

COVID-19 nie jest jedyną chorobą. Nie należy zaprzestać leczenia pozostałych.

Lekarz ocenia, że do zwiększania strachu w społeczeństwa przyczynia się sposób podawania epidemicznych statystyk. Zbyt mało mówi się o tym, że COVID-19 jest groźny przede wszystkim dla osób obciążonych innymi schorzeniami.

Prof.  Bielecki opowiada również o tym, jak sam przeszedł COVID-19. Choroba nie dawała istotnych objawów. Jak mówi:

Do Szpitala Narodowego dostałem się tylko dzięki silnej protekcji i po szczegółowym wywiadzie/

Podczas pobytu chirurga w tym szpitalu na 500 dostępnych miejsc zajętych było zaledwie tylko 56.  Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zapewnia, że podobna sytuacja jest w wielu innych szpitalach covidowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dzień Pamięci o Poległych. Weteran: Pierwszą ofiarą w Iraku był mój mentor

St. chor. Dariusz Sczepański o polskich żołnierzach poległych za zagranicznych misjach wojskowych, tym, co czuł podczas misji oraz o znaczeniu wsparcia kolegów w czasie misji.

Do tej pory zginęło 121 polskich żołnierzy i pracowników wojska.

21 grudnia to Dzień Pamięci o Poległych i Zmarłych w Misjach i Operacjach Wojskowych poza Granicami Państwa. St. chor. Dariusz Sczepański zaznacza, że choć odsetek poległych żołnierzy do wszystkich biorących udział w misjach nie jest duży, to każda śmierć jest tragedią, którą przeżywają rodziny poległych. Sam znał trzech spośród tych, którzy oddali swe życie poza granicami Polski. Opowiada, w jakich zagranicznych misjach służył:

Uniifil, czyli misja ONZ-owska w Libanie oraz polski kontyngent wojskowy w Iraku, czyli lata 98-99 i później 2003-2004 Irak, pierwsza zmiana.

Podczas pierwszej z nich, pokojowej, najbardziej dotkliwe były dla niego  tęsknota za rodziną i krajem oraz poczucie obcości kulturowej. W Iraku zaś pojawiało się już napięcie związane z niebezpieczeństwem. Zauważa, że

Pierwszą ofiarą w Iraku był mój sąsiad, mój w sumie mentor. Zaczynałem u śp. pułkownika Kupczyka swoją służbę jako żołnierz zawodowy w 94 roku.

Weteran 12 brygady zmechanizowanej zdradza, w jakich okolicznościach odszedł z wojska. Było to w 2007 r., gdy „chodziły już słuchy w jednostce, że będziemy zabezpieczali Afganistan”. Dochodził wówczas do siebie po poważnej kontuzji kolana:

Zdałem sobie sprawę, że wyjeżdżając na kolejną misję, gdzie naprawdę jest istotnapełna sprawność żołnierza, po roku, czy po półtora roku rekonwalescencji, odzyskiwania sprawności na to kolano, nie dam rady.

St. chor. Sczepański zachęca pełniących służbę żołnierzy by pilnowali się nawzajem. Świadomość, że można liczyć na kolegę, który cię ubezpiecza, zapewnia żołnierzowi potrzebny mu wewnętrzny spokój.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Solecka: Jeżeli odpowiednia ilość Polaków podda się szczepieniom, za pół roku będziemy mogli odpocząć od pandemii

Dziennikarka portalu medycynapraktyczna.pl ocenia aktualny stan polskiej służby zdrowia, oraz jej perspektywy na przyszłość. Wskazuje na konieczność masowych szczepień na SARS-CoV-2.

Małgorzata Solecka mówi o skutkach pandemii COVID-19 oraz potrzebie masowych szczepień na koronawirusa. Jak ocenia:

W Polsce od miesięcy nie jest dobrze, jeśli chodzi o dostęp do usług medycznych. Cały system jest zablokowany, ukierunkowany głównie na pomoc pacjentom z ciężkim przebiegiem COVID-19.

Trudno na ten moment ocenić długofalowe skutki psychiczne wymuszonej izolacji oraz przewlekłego stresu, jaki wynika z odosobnienia i obaw o przyszłość.

Na razie nie ma żadnych dowodów na to, że dzieje się coś złego. Między innymi, spadła liczba zgłoszeń dotyczących prób samobójczych wśród młodzieży

Może to świadczyć o tym, że dla młodych ludzi to stacjonarna szkoła jest największym czynnikiem stresogennym. Rozmówczyni Katarzyny Adamiak odnotowuje zdecydowany wzrost zainteresowania serwisami internetowymi poświęconymi zdrowiu w ciągu ostatnich miesięcy. Zdaniem Katarzyny Soleckiej:

Jest szansa, że za pół roku będziemy mogli odpocząć od pandemii. Jednak, im mniej osób się zaszczepi, tym dłużej będziemy czekać na normalność

Dziennikarka zauważa, że największym wyzwaniem dla służby zdrowiu po pokonaniu COVID-19 będzie odbudowa systemu zwalczania chorób nowotworowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Stomatolog: Ilość skutków ubocznych po przechorowaniu Covid może być większa niż po szczepieniu

Katarzyna Łoza-Sołtyk o szczepieniach dla lekarzy i tym, czemu nie trzeba bać się szczepionki.

Katarzyna Łoza-Sołtyk mówi, iż lekarze, razem z którymi pracuje, są już zgłoszeni do szczepień na Covid-19. Sama także podda się szczepieniu w terminie zerowym. Odnosi się do obaw ludzi, którzy boją się szczepić.

Staram się podchodzić chłodno i kalkulować wszystkie ryzyka. Trudno się dziwić ludziom, że się obawiają.

Stomatolog stwierdza, że potencjalne skutki zachorowania na Covid-19 są poważniejsze niż odczyny poszczepienne, jakie mogą się pojawić. Bardziej opłaca się więc zaszczepić. Wskazuje, że badania nad szczepionką na koronawirusa są prowadzone od 17 lat.

Jest to szczepionka, na którą rozpoczęto pracę podczas pierwszego SARS z 2003 r.

Obecnie jedynie przystosowano ją do obecnej odmiany koronawirusa. Nie jest więc prawdą, by szczepionka była nieprzebadana.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.