Polakowi w brytyjskim szpitalu grozi śmierć głodowa. Daniluk: trzeba wywrzeć presję

Bogumił Tomasiewicz i Janusz Daniluk o sprawie sparaliżowanego Polaka w Plymouth, którego brytyjscy lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej życie i o akcji modlitewnej pod ambasadą UK.

Bogumił Tomasiewicz mówi o sprawie sparaliżowanego Polaka leżącego w szpitalu Plymouth. Po tym, jak mężczyzna 6 listopada doznał według szpitala poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu, brytyjscy lekarze chcą odłączyć podawanie mu pożywienia i wody. W sprawie tej interweniował u brytyjskiej ambasador sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski. Żona i dzieci pana Sławomira zgadzają się na jego odłączenie od aparatury podtrzymującej życia. Jego matka i siostry są zaś temu przeciwne. Chęć przyjęcia pacjenta wyraziła klinika Budzik, jednak brytyjskie instytucje nie wyrażają zgody na jego transport do Polski.

Nasz gość informuje, że w intencji uratowania życia Polaka organizowane będą o godzi. 15, począwszy od dzisiaj, koronki do Miłosierdzia Bożego pod warszawską Agrykolą, gdzie znajduje się ambasada Zjednoczonego Królestwa. Krytykuje postawę Brytyjczyków:

To jest obraza dla wszystkich też Polaków. Ja czuję się obrażony przez Anglików. Wielokrotnie, przecież nas wielokrotnie zdradzali i nie mają zamiaru nam naprawdę przychylić trochę łaski dla tego człowieka.

Janusz Daniluk podkreśla, że Polacy mają szczególnie bolesne doświadczenia, znając ze swej historii przykłady zagłodzonych na śmierć, tak jak ma to miejsce obecnie z pacjentem angielskiego szpitala. Przypomina zamordowanie o. Maksymiliana Marii Kolbego, którego Niemcy w Auschwitz skazali na śmierć głodową, by ostatecznie dobić go zastrzykiem z fenolu. Podkreśla, że Polak jest przytomny i czeka na niego miejsce w klinice Budzik.

Musimy jako Polacy tę presję właśnie na ambasadę i na Anglików wymusić.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Monety bite podczas powstania listopadowego są jedynym pieniądzem suwerennej państwowości polskiej w XIX wieku

29 listopada 1830 r. wybuchło powstanie. 10 lutego 1831 r. dyrektor mennicy otrzymał polecenie wykonania stempli menniczych, a od marca mennica warszawska biła nowe monety z godłem rządu polskiego.

Tadeusz Loster

Rok 1830 zapowiadał się fatalnie dla Królestwa Polskiego. Zły stan zbiorów, drożyzna, zmniejszenie eksportu sukna i produktów górniczo-hutniczych – wróżyły ciężkie czasy. Spowodowany tym wzrost cen i bezrobocie zapowiadały ferment wśród biedoty. W lipcu w Paryżu wybuchła rewolucja, a miesiąc później rozpoczęło się powstanie Belgów przeciw Holendrom. Pogłoski, że armia polska będzie wykorzystana do tłumienia rewolucji na Zachodzie, siały niepokój wśród społeczeństwa. W tych warunkach dojrzewał spisek Wysockiego.

Wieczorem 29 listopada 1830 r. wybuchło powstanie, w grudniu objął dyktaturę gen. Józef Chłopicki. Wzrost patriotycznych nastrojów społeczeństwa zmusił Sejm do uznania powstania za narodowe, a 25 stycznia 1831 roku parlament podjął jednomyślną uchwałę o detronizacji noszącego tytuł króla polskiego Mikołaja I.

Decyzja ta spowodowała zmiany ikonograficzne dostosowanych do ustroju politycznego monet, które w okresie autonomii, czyli przed wybuchem powstania, opatrzone były popiersiem „króla polskiego” – cesarza Rosji oraz dwugłowym orłem cesarstwa z orłem polskim na jego piersiach.

Już 10 lutego 1831 r. dyrektor mennicy otrzymał polecenie wykonania nowych stempli menniczych, a od marca mennica warszawska biła nowe monety z godłem rządu powstańczego: dwupolową tarczą z Orłem i Pogonią na awersie i znakiem wartości na rewersie. Monety miały następujące wartości: 3 grosze z miedzi, 10 groszy bite w słabym srebrze oraz srebrne 2 i 5 zł. Na obrzeżu monet pięciozłotowych umieszczono napis „Boże zbaw Polskę” – (najkrótszą modlitwę za Polskę).

Nazwa państwa ‘Królestwo Polskie’ nie została zmieniona. Mennica warszawska biła również złotego dukata wzorowanego na dukacie holenderskim, uznawanego w tamtych czasach powszechnie na międzynarodowym rynku pieniężnym.

Monety te, emitowane przez czterokrotnie zmieniające się rządy powstańcze, są jedynym pieniądzem suwerennej państwowości polskiej w XIX wieku – pierwszym po 1795 r. i ostatnim przed 1918 r.

Niewiele polskich monet doczekało się opisu poetyckiego. Jedną z takich monet jest srebrna powstańcza dwuzłotówka. Opis tej monety znalazł się w wierszu Dziad z Korony, umieszczonym w zbiorze wierszy Wincentego Pola pt. Pieśni Janusza, wydanym w 1833 roku.

Cały artykuł Tadeusza Lostera pt. „Taki pieniądz był za Sasa” znajduje się na s. 12 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.

 


  • Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Tadeusza Lostera pt. „Taki pieniądz był za Sasa” na s. 12 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Odwołanie przewodniczącego KRS. Biedroń: skończyły się czasy kółka wzajemnej adoracji w Radzie

Przekazywanie wrażliwych danych mediom, niedoszłe spotkanie w ambasadzie obcego państwa i spór o reformę sądownictwa. Wojciech Biedroń o odwołaniu Leszka Mazura i walkach frakcyjnych w KRS.

Wojciech Biedroń wyjaśnia chodzi o co chodzi w sporze wokół Krajowej Rady Sądownictwa. Jej dotychczasowy przewodniczący został przez nią odwołany. Nasz gość mówi, że w KRS-ie ścierały się frakcje jastrzębi i gołębi – zwolenników szybkiej reformy sądownictwa i popierających ewolucyjną drogę.

Sędzia Zawadzki plus kilkunastu innych członków KRS to tak zwane jastrzębie, ludzie którzy domagali się przyspieszenia reformy sądownictwa.

Frakcja gołębi związana z byłym już przewodniczącym Leszkiem Mazurem przegrała. Wynikało to z błędem przez nią popełnionych. Dziennikarz tygodnika Sieci przypomina ujawnienie przez mdia protokołów posiedzeń KRS.

Akta do mediów dostały się bardzo dokładne.

Ocenia, że nie należało przekazywać informacji w takiej formie. Wskazuje na podejście byłego przewodniczącego KRS do korespondencji z TSUE, której nie przekazywał innym sędziom.

KRS był zagrożony tym, że nie będzie stroną w tych postępowaniach.

Wojciech Biedroń stwierdza, że KRS został zawieszony w prawach z sieci europejskich stowarzyszeń sędziowskich NNCJ. Przewodniczący Mazur dostał propozycję przedyskutowania tej kwestii z przedstawicielem NNCJ na terenie ambasady obcego kraju. Wówczas zainterweniował m.in. sędzia Zawadzki sprzeciwiając się spotkaniu w ambasadzie. Dziennikarz zaznacza, że odwołanie Leszka Mazura nie oznacza dominacji frakcji jastrzębi.

Moim zdaniem będzie pewna równowaga.

Biedroń zauważa, że Mazur zwrócił się do Sądu Najwyższego o sprawdzenie prawomocności jego odwołania. Według doniesień medialnych orzeczenie już zapadło i jest ono pozytywne dla Mazura.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zmiany w kolejności szczepień. Dworczyk: pierwszeństwo będą miały osoby powyżej 60 roku życia

W pierwszym etapie szczepień preparat otrzymają najpierw osoby powyżej 60. roku życia, następnie osoby przewlekle chore, a po nich funkcjonariusze służb mundurowych – powiedział Michał Dworczyk.

Podczas  konferencji prasowej w środę szef KPRM poinformował o zmianach w harmonogramie szczepień. Jak przekazał, dotąd przeciw COVID-19 zaszczepiono ponad 541 tys. osób.

Michał Dworczyk przekazał także, że razem z seniorami, którzy są podopiecznymi DPS – liczba zapisanych na przyjęcie zastrzyku osób przekracza 700 tysięcy.

Jak dotąd do punktów szczepień dostarczono w sumie ponad 757 tys. dawek szczepionki a  magazynach znajduje się prawie pół miliona szczepionek.

To oznacza, że redukcje dostaw, które są wynikiem decyzji firmy Pfizer wpłynęły na zaburzenie balansu, który staraliśmy się do tej pory utrzymywać, tzn. staraliśmy się, żeby zawsze połowa szczepionek była przechowywana w magazynie. Natomiast teraz, po modyfikacji harmonogramu dostaw przez firmę Pfizer, my zmieniliśmy nasz harmonogram w taki sposób, żeby osoby, które otrzymały pierwszą dawkę miały gwarancję otrzymania drugiej dawki, bo bezpieczeństwo jest sprawą nadrzędną w Narodowym Programie Szczepień – powiedział minister.

Zmieniona kolejność szczepień

Jak przekazał Dworczyk zmianie uległ harmonogram szczepień. Pierwszeństwo zaszczepienia będą miały osoby powyżej 60 roku życia. Następne w kolejce będą osoby z chorobami przewlekłymi – w tym chorzy na nowotwory, osoby po przeszczepach i osoby dializowane. Ostatnią grupą. Ostatnią grupą szczepioną w pierwszym etapie mają być przedstawiciele służb mundurowych.

Minister dodał, że do pierwszego etapu będą mogły też dołączyć osoby chore spoza listy, którym na wcześniejsze szczepienie zgodę wyda lekarz POZ.

A.N.

Źródło: Media

Jan Bogatko o nowym szefie CDU: w wojnie syryjskiej Laschet opowiedział się po stronie dyktatora Baszara al-Asada

Jakie poglądy ma przewidywany przyszły kanclerz Niemiec? Jan Bogatko o wyborze Armina Lascheta na przewodniczącego CDU i jesiennych wyborach do Bundestagu.

26 września odbędą się wybory do Bundestagu i one zadecydują o przyszłości Niemiec.

Zdaniem Jana Bogatki koalicja CDU/CSU z SPD jest mało prawdopodobna, gdyż socjaldemokraci są na straconej pozycji. Według sondaży SPD mogłaby liczyć na 15 proc., co jest słabym wynikiem jak na ambicje tej partii. W sondażach wyprzedzają SPD Zieloni z poparciem 19 procent. Obecnie jest to poważna partia, choć jak wspomina nasz korespondent:

Pamiętam początki tej partii. […] Pamiętam pierwsze demonstracje tej partii na rzecz uznania pedofilii za orientację seksualną.

Komentuje wybór premiera Nadrenii-Westfalii na nowego szefa CDU. Początkowo nie wydawało się żeby Armin Laschet miał wygrać wewnętrzne wybory.

Mówi się, że Laschet jest człowiekiem środka, ale to nie do końca jest tak. Uważa się Lascheta za kryptosocjalistę, który chce w sposób populistyczny zawładnąć głosami.

Tymczasem niemieckie koła gospodarcze pozostają silne. Jak zauważa rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, Laschet ma szansę się z nimi porozumieć. Dla Polaków najciekawsze jest podejście nowego lidera niemieckich chadeków do polityki zagranicznej. To zaś, jak mówi Bogatko, jest bardzo lewicowe.

W wojnie syryjskiej Laschet opowiedział się po stronie dyktatora Baszara al-Asada.

Niemiecki polityk oskarżył Amerykanów o wspieranie Państwa Islamskiego. Stwierdził, że sytuacji w Syrii nie da się rozwiązać inaczej niż przy wsparciu Rosji. Jan Bogatko wskazuje, że nie wiadomo, czy wybory nie potoczą się wbrew obecnym sondażom. Obecnie jednak wygląda na to, że to Armin Laschet będzie następcą Angeli Merkel.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Naimski: Weszliśmy w fazę wychodzenia z energetyki węglowej. Przyśpieszenie zmian jest wymuszane na nas przez UE

Zmiana akcentów, współpraca przy rozwoju energii jądrowej, wychodzenie z węgla i budowa Baltic Pipe. Dr Piotr Naimski o zmianach w administracji amerykańskiej i polskiej energetyce.


Dr Piotr Naimski mówi, że nowa prezydentura przyniesie zmiany w polityce wewnętrznej USA. Nie będzie za to radykalnych zmian we współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie energetycznym po wstąpieniu Joe Bidena do Białego Domu. Podkreśla, że

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej wyjaśnia, że w przypadku przesyłu amerykańskiego gazu łącza nas długoterminowe umowy z podmiotami prywatnymi. Dodaje, że w przypadku sektora energii jądrowej nie jest zdecydowane, czy budowa polskich elektrowni atomowych będzie się odbywać przy współpracy z Amerykanami. Ci mają przedstawić swoją ofertę.

Dr Naimski wskazuje, że na rolę jaką w nowej administracji amerykańskiej pełnić będzie John Kerry opowiadający się za zieloną energią. Oznacza to zmianę akcentów. Zauważa przy tym, że

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odnosi się do kwestii tego, jakiego rodzaju elektrownie atomowe powinny powstawać w Polsce. Wskazuje, że duże i małe bloki energetyczne mają odmienne zastosowania i nie należy traktować jednych jako alternatywy dla drugich. Polska zamierza zainwestować w duże bloki, a jak będzie możliwość, także w małe, do użycia m.in. w przemyśle.

Chcemy w ciągu 20 lat zbudować sześć do dziewięciu gigawatów energii w Polsce i szukamy partnera, który z nami pozostanie.

Jak wyjaśnia dr Piotr Naimski, musimy ustrzec się przed sytuacją w której popadniemy w strukturalne uzależnienie pod względem importu energii. Stwierdza, że

Przyśpieszenie zmian jest wymuszane na nas przez środowisko Unii Europejskiej. […] Realia są twarde.

Informuje, że podpisane są już potrzebne umowy z wykonawcami Baltic Pipe. Budowane są już elementy infrastruktury gazociągu, zgodnie z harmonogramem. Cała inwestycja ma być zakończona w październiku 2022 r.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wsparcie gospodarki w dobie pandemii. Paweł Borys: rząd zrekompensował straty wielokrotnie

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Paweł Borys mówił w porannej audycji Radia WNET o rządowym wsparciu dla przedsiębiorców i walce z gospodarczymi skutkami pandemii.

Paweł Borys mówił na antenie Radia WNET o  nowej rządowej tarczy antykryzysowej. Łączne wsparcie wynosi 35 mld zł.

Teraz te działania dotyczą konkretnych branż, jest to 45 sektorów, rząd może podjąć decyzję żeby rozszerzyć tę listę. Są to głównie branże związaną z hotelarstwem, gastronomią, kulturą – powiedział.

Ten mechanizm dotyczy małych i średnich przedsiębiorstw, czyli tych zatrudniających między 10 a 249 pracowników – dodał.

Wnioski  o rządowe wsparcie są weryfikowane przy pomocy stworzonego specjalnie do tego celu oprogramowania.

Jest to bardzo zaawansowany algorytm, który sprawdził się też wiosną. Stworzyliśmy go w Polskim Funduszu Rozwoju, mamy bardzo utalentowanych informatyków – wskazywał.

W jego ocenie dzięki rządowej pomocy straty gospodarcze nie są tak odczuwalne.

Można powiedzieć że rząd zrekompensował straty wynikające z pandemii wielokrotnie.

W ocenie rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego, jeżeli uda się utrzymać dotychczasowy kurs, deficyt nie powinien być duży.

Trzeba również dbać o finanse publiczne, szczęśliwie te wyniki za zeszły rok będą lepsze niż oczekiwane, ten deficyt nie będzie tak duży.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Dworczyk: naszym celem jest zaszczepienie jak największej liczby dorosłych Polaków

Szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk mówił na antenie Radia WNET m.in. o opóźnieniach w procesie Narodowego Programu Szczepień.

Michał Dworczyk mówił o przebiegu Narodowego Programu Szczepień. Jak poinformował, proces szczepień grupy „zero” jest opóźniony.

Musieliśmy niestety spowolnić szczepienie grupy „zero”, czyli tej grupy w której są pracownicy podmiotów prowadzących działalność leczniczą

Według zapowiedzi producenta dostawy mają jednak przyśpieszyć.

Firma deklaruje że w kolejnych dostawach szczepionek będzie nieco więcej, tak żeby do końca kwartału bilans szczepionek dostarczonych do Polski był ten sam.

Jedynym co nas ogranicza jeśli chodzi o tempo szczepień, to dostęp do szczepionki. Gdyby odpowiednia ilość szczepionki była w Polsce wtedy to tempo byłoby o wiele, wiele wyższe – mówił.

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów krytykuje Niemców za brak unijnej solidarności. Nasz zachodni sąsiad kupił dodatkowe szczepionki na koronawirusa spoza puli, która została przeznaczona dla krajów członkowskich Unii Europejskiej.

Według wszystkich informacji, które do nas docierają to Niemcy dokonały takiego zakupu, zresztą krytycznie w tej sprawie wypowiadali się urzędnicy europejscy – zaznaczył.

Jak wskazywał Niemcy najprawdopodobniej nie poniosą w związku z tym żadnych konsekwencji.

Przedstawiciele UE już powiedzieli, że Niemcom nie grożą żadne konsekwencje, jednocześnie wysłano do wszystkich krajów unijnych przypomnienie, że ta umowa solidarności (…) posiada zapis, który ogranicza możliwość takiego bilateralnego zakupu – powiedział.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że kolejny raz mamy do czynienia z taką dziwną solidarnością w ramach Unii Europejskiej – dodał.

Michał Dworczyk odniósł się również do kwestii obostrzeń sanitarnych. Podkreślił, że koronawirus nie zostanie wyeliminowany z dnia na dzień.

Ten wirus nie zniknie, on będzie z nami, dlatego musimy przestrzegać zasad które ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa.


Naszym celem jest zaszczepienie jak największej liczby dorosłych Polaków – podkreślił.

 

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy już teraz!

A.N.

Piotr Woyciechowski: domagam się, by opinia publiczna mogła poznać prawdę o śmierci księdza Franciszka Blachnickiego

Piotr Woyciechowski w „Popołudniu WNET” mówił o zaniechaniach jakie miały miejsce podczas śledztwa w sprawie śmierci ks. Franciszka Blachnickiego.

Piotr Woyciechowski powraca do sprawy śmierci ks. Franciszka Blachnickiego. Uważa, że IPN powinien wyjaśnić, czy braki związane z jego sekcją zwłok są wynikiem zaniedbania, czy celowej dywersji.

Doczesne szczątki Franciszka Blachnickiego wiosną 2006 roku zostały ekshumowane i poddane badaniom na potrzeby beatyfikacji (…) Wiemy o tym, że zaprzysiężeni biegli sądowi pobrali próbki (…), ale nie wiemy dlaczego w świetle nowych ustaleń prokurator Ewa Koj, która prowadziła śledztwo (…) mimo rekomendacji biegłych, by te próbki oddać do badań, tego nie zrobiła – wskazywał.

To rzuca nowe światło na zaniechanie. (…) Zarysowuje się wielki znak zapytania czemu to miało służyć, czy to było tylko nieświadome działanie poprzez błąd. To powinno zostać wyjaśnione – dodał.

Zauważa, iż w szczątkach księdza znaleziono ślady nikotyny, podczas, gdy kapłan nie palił. Woyciechowski podkreśla, że potrzeba wyjaśnień na odstąpienie od tak elementarnej czynności jak ekshumacja zwłok.

Władze kościelne mają ten protokół. Próbki zostały poddane badaniom toksykologicznym. Znaleziono ślady nikotyny, co jest ciekawe bo ks. Blachnicki (…) był zdeklarowanym abstynentem – nie palił i nie pił – podkreślił.

Domagam się pogłębienia wiedzy na temat odstąpienia od tak naturalnych czynności procesowych jak ekshumacja czy sekcja 14 lat temu – powiedział.

Wg moich informatorów na korpusie zmarłego była wystarczająca ilość tkanek miękkich do pobrania próbek – zaznaczył.

Ekspert ds. bezpieczeństwa wskazuje na znalezienie dokumentów związanych ze śledztwem związanych z niemieckim śledztwem wokół śmierci ks. Blachnickiego. Śledczy niemieccy badali ucieczkę małżeństwa Gontarczyków z RFN. Nasz gość stwierdza, że minister sprawiedliwości powinien w końcu zainteresować tą sprawą.

 

A.P./A.N.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy już teraz!

Dr Rzymkowski: Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki to wygrana dla PiS

Dr Tomasz Rzymkowski o wyborach na RPO: kandydaturze Roberta Gwiazdowskiego i tym, jak będą głosować senatorzy Koalicji Polskiej; a także o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki i Partii Razem.

Dr Tomasz Rzymkowski wyjaśnia, że niezasiadanie w Komisji Sprawiedliwości nie przeszkadza mu w śledzeniu jej prac. Komentuje wybory Rzecznika Praw Obywatelskich. Zuzannę Rudzińską-Bluszcz nazywa kandydatką „tysiąca organizacji George’a Sorosa”.

Uważam, że tutaj nasz kandydat pan prof. Piotr Wawrzyk uzyska większość, jeśli nie na tym posiedzeniu, to na kolejnym posiedzeniu Sejmu.

Na sugestię, że Zjednoczona Prawica mogłaby poprzeć kandydaturę Roberta Gwiazdowskiego stwierdza, że nie ma on poparcia trzech senatorów Koalicji Polskiej. Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów deklaruje bowiem poparcie dla Rudzińskiej-Bluszcz. Zauważa, że sam prof. Gwiazdowski przyznaje, iż nie ma szans na bycie wybranym na RPO przez Sejm.

Jego start w wyborach na Rzecznika Praw Obywatelskich miał raczej na celu zwrócenie uwagi na agendę, o której mówi pan prof. Gwiazdowski.

Poseł PiS odnosi się też do możliwości powrotu przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej do polskiej polityki. Stwierdza, że powrót Donalda Tuska to trzecia kadencja dla Prawa i Sprawiedliwości. Były premier nie jest bowiem jego zdaniem politykiem lubianym.

Gdyby Donald Tusk miał poczucie tego, że Polacy oczekują jego powrotu to ponad pół roku temu zareagowałby na apele kolegów partyjnych i […]  wystartowałby w wyborach na prezydenta Rzeczpospolitej. Nie zdecydował się, bo bał się, że przegra wybory.

Zaznacza, odnosząc się do koncepcji powstania wspólnego bloku opozycji, że nie wyobraża sobie sojuszu „marksistów” z Razem z „gdańskimi liberałami” z PO. Niechętny takiemu rozwiązaniu byłby też, jak ocenia, Włodzimierz Czarzasty. Rozmówca Łukasza Jankowskiego precyzuje, że Partia Razem to trockiści.

Słyszałem, że w urodziny Adolfa Hitlera chcą przedstawiać projekty ustaw dotyczące sprzedaży narkotyków w polskich aptekach.

Partia Razem i Konfederacja, jak mówi, wspólnie walczą o swobodny dostęp do narkotyków w Polsce.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.