Barbara Jóźwiak o pracach nad uruchomieniem polskiej wersji strony Amazona, ryzyku monopolizacji rynku księgarskiego i szansach związanych z wejściem giganta na polski rynek.
Barbara Jóźwiak komentuje rozpoczęciu prac nad uruchomieniem w Polsce platformy Amazon.pl. Zauważa, że amerykańska spółka należy do tzw. GAFA, zwanej też Wielką Czwórką, czyli największych firm Big Tech do których zalicza się także Google, Apple i Facebook.
To nie jest tylko sklep internetowy, ale jest obudowany także wieloma innymi biznesami.
Polska będzie siódmym państwem w Europie, które będzie miało zlokalizowany serwis internetowy Amazona. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego zauważa, że Amazon zaczynał od sprzedaży książek i wciąż jest w znacznej mierze z nią kojarzony. Wielu się obawia, że gigant księgarski stanie się w naszym kraju monopolistą. Zauważa, że we Francji Amazon nie zdobył dominującej pozycji na rynku. We Włoszech, gdzie wprowadzono ustawę chroniącą rynek księgarski przed praktykami monopolistycznymi Amazon ma ponad 20 proc. W Zjednoczonym Królestwie, gdzie obowiązywała podobna ustawa, ale z niej zrezygnowano, amerykański gigant ma 60 proc.
Amazon jest szansą, bo znakomicie poszerza zdolności sprzedażowe.
Jóźwiak mówi, że polityka firmy jest największym niebezpieczeństwem. Albowiem Amazon chce bezwzględnie zagarniać rynek.
Michał Karnowski o wywiadzie, który przeprowadził z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, nowym ładzie i tym, jak Polska radzi sobie z pandemią oraz o Strajku Kobiet i wyroku TK ws. aborcji.
Michał Karnowski zdradza, że z wywiadu z prezesem PiS wynika, iż Prawo i Sprawiedliwość nie będzie bierne wobec ambicji opozycji. Widać analizę sytuacji i determinację. Ofensywa polityczna rozpocznie się po wszczepieniu Polaków. Jak ocenia dziennikarz, statystyki pokazują, że naszemu krajowi udało się przetrwać okres epidemii względnie dobrze. Na czym będzie polegać zapowiadany przez wicepremiera nowy ład?
Rząd Zjednoczonej Prawicy stale dąży z jednej strony do dużych wydatków inwestycyjnych […], a z drugiej do wyrównania obciążeń podatkowych wobec różnych grup.
Dziennikarz mówi, że rządzący planują duży, ambitny projekt. Podkreśla, iż polityczną rywalizację wygra ten, kto już teraz myśli o tym, co będzie po pandemii.
Zjednoczona Prawica będzie walczyła o serca i dusze Polaków.
.@michalkarnowski w #PoranekWNET: Jeśli ktoś sądzi, że Zjednoczona Prawica ma to 30-parę procent i czeka biernie – nie. (…) Zjednoczona Prawica będzie kontynuowała i walczyła o serca i dusze Polaków.#RadioWNET
Radykalizacja odstręcza część dotychczasowych zwolenników. Michał Karnowski zauważa, że wyrok TK nie jest wcale tak jednoznaczny jakby się wydawało. Zakazuje aborcji eugenicznej. Dalej obowiązuje przesłanka dopuszczająca przerywanie ciąży ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia matki.
.@michalkarnowski w #PoranekWNET: Ten wyrok TK w tej pełnej wersji jest nie tak jednoznaczny jak to niektórzy rysują. Tak naprawdę mamy do czynienia z zakazem zabijania dziecka z powodów eugenicznych, kiedy jest po prostu chore – np. ma Zespół Downa.#RadioWNET
.@michalkarnowski w #PoranekWNET: Myślę, że to co te panie mówią, to jak się zachowują liderki Strajku Kobiet jest bardzo, bardzo odstręczające dla Polaków.#RadioWNET
Jakaś duża trauma związana z urodzeniem takiego dziecka, bardzo, bardzo zniekształconego może być chyba przesłanką dla lekarzy do dokonania tego straszliwego jednak zabiegu.
Dr Bartłomiej Wróblewski o publikacji wyroku TK ws. aborcji w Dzienniku Ustaw i tym, co to oznacza oraz o śmierci Polaka w Plymouth i cywilizacji śmierci.
Trybunał Konstytucyjny zgodnie z wieloletnią już linią orzeczniczą zapoczątkowaną orzeczeniem 97 roku, a kontynuowaną w latach 2004 i 2008, stwierdził, że każdemu człowiekowi przysługuje prawna ochrona życia, że nie może być ona zróżnicowana ze względu na płeć, wiek, orientację seksualną i inne okoliczności, w szczególności na stan zdrowia.
Dr Bartłomiej Wróblewski wyjaśnia, co oznacza publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw. Przepis pozwalający na aborcję eugeniczną przestał obowiązywać. Nasz gość podkreśla, że zakwestionowanie przepisów odnośnie aborcji wynika z Konstytucji RP. Przez lata w naszym kraju obowiązywały niekonstytucyjne przepisy.
Nie było, jak zauważa poseł PiS, merytorycznej polemiki ze zgłoszonym trzy lata temu wnioskiem do TK. Zaznacza, że w przypadku opieki nad niepełnosprawnymi potrzebne są kompleksowe rozwiązania. Widzi pole do dyskusji i współpracy z lekarzami z wielu dziedzin na temat tego
Jakie pozytywne zmiany należy wprowadzić, żeby poprawić życie matek, w szczególności kobiet w trudnych ciążach i rodzin osób niepełnosprawnych, zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Co się stanie z lekarzem, który teraz dokona aborcji eugenicznej? Będzie podlegał odpowiedzialności karnej tak jak za każdą inną nielegalną aborcję. Dodaje, że
Polska konstytucja chroni życie i ta ochrona powinna być konsekwentna.
Komentuje także śmierć Polaka w szpitalu w Plymouth. Stwierdza, że mamy tutaj do czynienia z cywilizacją śmierci. Podkreśla, że jako ludzie mamy prawa, których nie mogą nam odebrać ani lekarze, ani rodzina.
Dr Wróblewski zauważa, że w znakomitej większości aborcji embropatologicznej mamy do czynienia z drobnymi wadami, które nie umożliwiają życia, ani nawet funkcjonowania w społeczeństwie.
Dalej musimy przede wszystkich przestrzegać tych restrykcji. Tych obostrzeń, które są wprowadzone, bo one są przemyślane, w trosce o życie i zdrowie Polaków – powiedziała w czwartek Marlena Maląg.
Minister Marlena Maląg podczas czwartkowej konferencji prasowej przekazała, że rząd jak dotąd przekazał 76 mld złotych na ratowanie miejsc pracy.
Ponad 6 milionów miejsc pracy zostało uratowanych. Te tarcze pozwalały nabrać oddechu finansowego firmom i móc dalej inwestować – powiedziała Maląg.
Odnosząc się do restrykcji sanitarnych zaapelowała o ich przestrzeganie.
Dalej musimy przede wszystkich przestrzegać tych restrykcji. Tych obostrzeń, które są wprowadzone, bo one są przemyślane, w trosce o życie i zdrowie Polaków – podkreśliła Maląg.
Dodała, że rząd zapewnia pomoc osobom najstarszym. Przypomniała o działaniu specjalnej infolinii dla seniorów, gdzie mogą oni uzyskać pomoc wolontariuszy z Solidarnościowego Korpusu Wsparcia Seniorów, którzy pomogą np. w codziennych zakupach, wyprowadzeniu psa
Infolinia 22 505 11 11 jest do państwa dyspozycja. Jeśli jest potrzeba wsparcia, po drugiej stronie jest korpus ludzi dobrej woli, zorganizowane wsparcie przez rząd. Przypomnę, że w sumie na ten program przeznaczyliśmy 150 mln zł po to, przede wszystkim, by pomagać Polakom – stwierdziła.
Zgodnie z zapowiedziami Marleny Maląg, w tym roku do seniorów trafi ponad 35 mld zł. Na tę kwotę składają się środki pochodzące z waloryzacji rent i emerytur, wypłacanej po raz trzeci 13. emerytury oraz jednorazowego świadczenia – 14. emerytury.
Jaki wpływ atmosfera na demonstracjach wywrze na młodych ludzi i dzieci będących świadkami poniewierania ojczystego języka? Czy rozumieją jego rolę w życiu? Czy będzie im przeszkadzało jego karlenie?
Maria Czarnecka
Według Internetowej Encyklopedii PWN język, zwany inaczej językiem naturalnym, jest najbogatszym systemem semiotycznym, którym dysponuje człowiek. Innymi słowy, to system służący do przenoszenia informacji w społeczeństwie. Bez względu na szerokość geograficzną, historię, poziom PKB per capita danej społeczności, zasadniczą funkcją języka jest komunikacja. Aspekt komunikatywny to przede wszystkim podstawowa funkcja informacyjna, której zadaniem jest przekaz pozbawiony zabarwienia emocjonalnego, a także intencji wywołania u odbiorcy określonych reakcji.
Czym dla Polaków jest język polski? Encyklopedyczne ujęcie nie oddaje istoty i wagi naszego ojczystego języka. Codziennie wypowiadamy i zapisujemy niezliczoną ilość słów usystematyzowanych zgodnie z gramatycznym porządkiem.
Przekazujemy informacje, wiedzę, wyznajemy miłość, pocieszamy, wyrażamy zdziwienie, oburzenie, gniew, pytamy, żartujemy, prosimy o pomoc. Katalog pól, na których używamy języka, jest otwarty i trudno wyliczyć je wszystkie. W zależność od sytuacji dodajemy pierwiastek emocji adekwatny do kontekstu.
Komunikując się, dla zaakcentowania naszego przekazu używamy cytatów, zwrotów zaczerpniętych z literatury lub filmu, sentencji, przysłów, co jest elementem kodu kulturowego każdej społeczności. Likwidacja wykluczenia edukacyjnego, pojawienie się nowych technologii, łatwość podróżowania po najdalszych zakątkach świata wymusiły na nas słowotwórczą kreację dla nazwania nowych zjawisk, narzędzi, technologii, opisu tego, z czym spotykamy się po raz pierwszy. Jest to niekończący się proces zarówno w języku polskim, jak i w pozostałych językach świata. (…)
Germanizacja i rusyfikacja prowadzone przez zaborców w celu pozbawienia Polaków ich narodowej tożsamości, nie powiodły się, ponieważ Polacy, pomimo szykan stosowanych przez zaborców, mieli odwagę myśleć, modlić się, tworzyć po polsku i żyć po polsku. Był to najbardziej powszechny znak sprzeciwu wobec zniewolenia narodu polskiego przez Rosję, Austrię i Prusy. Język był ostoją polskości i wyrazem wolności. Spadkiem otrzymanym od przodków. Pomimo rozdarcia Polski przez trzech zaborców, podziału na odrębne porządki administracyjne, różne systemy walutowe, systemy miar oraz odmienne modele gospodarcze, język polski był symbolem wspólnoty Polaków bez względu na to, w którym zaborze żyli. (…)
Czemu służy wulgaryzacja języka polskiego?
Sięgając pamięcią do lat osiemdziesiątych, przypominam sobie język, jakiego używali funkcjonariusze służb bezpieczeństwa podczas przesłuchań. Niewybredne i obraźliwe epitety miały na celu wywołanie strachu i poniżenie przesłuchiwanych. Notabene w tamtym czasie używanie słów niecenzuralnych nie było powszechne, więc tym większe wrażenie robiło na tym, do kogo były kierowane. W przestrzeni publicznej unikano wypowiadania słów uznanych za obraźliwe.
Obecnie możemy za Cyceronem powiedzieć „O tempora, o mores” i nie będzie tu ironicznego usprawiedliwienia wulgaryzacji naszego języka. Tym bardziej, że uczestnicy manifestacji, zapamiętale wykrzykujący niecenzuralne hasła, to w dużej mierze uczennice, uczniowie, studentki i studenci. Nierzadkie były obrazy młodych matek z dziećmi. Jaki wpływ na tych młodych ludzi i dzieci wywrze atmosfera panująca na demonstracjach? Czy będąc świadkami poniewierania ojczystego języka, będą potrafili zrozumieć jego rolę w naszym życiu? A może nie będzie im przeszkadzało jego karlenie?
Jako społeczeństwo musimy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy osoby publiczne reprezentujące różne środowiska – głównie świat polityki, media – uczestniczące lub wspierające te zgromadzenia, są świadome, że identyfikują się także z tymi wulgarnymi środkami ekspresji? Czy tak powinni zachowywać się ci, którzy chcą uchodzić za elitę? Być może takie postawy niewielu już dziwią. Przecież obsceniczny i wulgarny spektakl wystawiany w Teatrze Powszechnym, godzący w pamięć o świętym Janie Pawle II, przez kilka tygodni nie schodził z afisza. Czy wulgaryzacja języka polskiego w życiu publicznym jest początkiem jego destrukcji? Kolejne pytanie: czy to działanie świadome?
Cały artykuł Marii Czarneckiej pt. „Może warto wrócić na lekcje języka polskiego?” znajduje się na s. 20 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.
Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
Artykuł Marii Czarneckiej pt. „Może warto wrócić na lekcje języka polskiego?” na s. 20 grudniowo-styczniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021
Podczas przeszukania w mieszkaniu opozycjonisty, policja zatrzymała jego brata – Olega Nawalnego, który znajdował się w lokalu.
Moskiewska policja przeprowadziła wczorajszego wieczoru co najmniej osiem rewizji.
Przeszukania objęły m.in. w mieszkanie Nawalnego w dzielnicy Marjino, inny lokal, w którym przebywa obecnie jego żona Julia, mieszkanie rzeczniczki Nawalnego Kiry Jarmysz, a także studio kanału Nawalny LIVE i w biuro Fundacji FBK.
W trakcie rewizji kwatery Aleksieja Nawalnego w dzielnicy Marjino, w lokalu znajdował się brat działacza – Oleg Nawalny, który został zabrany przez policję.
Zgodnie z informacją opublikowaną na Twitterze przez współpracownika Nawalnego, Iwana Żdanowa – Oleg Nawalny został zatrzymany na 48 godzin i ma status podejrzanego w sprawie karnej. Chodzi o sprawę wszczętą po protestach z 23 stycznia, dotyczącą naruszenia wymogów epidemicznych w związku z udziałem w sobotnich protestach.
Zatrzymanie Olega Nawalnego nie było jedynym, które miało miejsce w środę wieczór.
Kolejną zatrzymaną jest Lubow Sobol – pracowniczka założonej przez Nawalnego Fundacji Walki Z Korupcją (FBK).
Brutalna rewizja odbyła się również w mieszkaniu zajmowanym przez Julię Nawalną, żonę opozycjonisty. Jak dodaje PAP, w czasie przeszukania Nawalna krzyczała z okna do dziennikarzy, że policja wywarzyła drzwi lokalu i nie wpuszczają adwokata.
Wg kanału Baza wspomniane rewizje mają oficjalnie związek ze złamaniem reżimu sanitarno – epidemicznego, poprzez udział w masowych protestach w obronie Nawalnego 23 stycznia.
Mimo, że postępowanie karne zostało już wszczęte, nie ma jeszcze konkretnej listy nazwisk w tej sprawie.
Protesty wzywające do uwolnienia Aleksieja Nawalnego odbyły się w sobotę, w blisko 100 miastach w Rosji.
Sam protest w stolicy kraju liczył pomiędzy 15 a 50 tys. osób.
W całej Rosji w związku z demonstracjami zatrzymano 3770 osób, z czego 1481 w Moskwie.
Ile powinniśmy oszczędzać? Robert Zapotoczny o roli klasy średniej w społeczeństwie i tym, jak oszczędzać.
Jak mówi Robert Zapotoczny, w interesie każdego społeczeństwa jest silna klasa średnia. Powinna mieć ona, jak sądzi, wiodącą rolę.
Często się mówi, że powinno się oszczędzać 10 proc. przychodów w celach emerytalnych.
Prezes PFR Portal PPK mówi, że potrzebny jest jasny cel oszczędzania. Zauważa, że otoczenie rynkowe jest istotne. Wysoka inflacja zniechęca do oszczędzania. Nasz gość zaznacza, że
Powinniśmy konsekwentnie dalej oszczędzać. Pamiętajmy, na co chcemy wydać nasze pieniądze.
Poseł PiS mówi o konsekwencjach publikacji uzasadnienia wyroku TK. Omawia sytuację epidemiczną w Polsce oraz sprawę szczepień polityków i innych znanych osób.
Krzysztof S0bolewski mówi o politycznych skutkach publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Partia rządząca po analizie uzasadnienia podejmie odpowiednie kroki:
Najważniejsze jest to, że wygrało życie.
Polityk wskazuje, że wyrok ws. aborcji na gruncie konstytucji nie mógł być inny. Wytyka hipokryzje politykom opozycji hipokryzję, wcześniej stawali w obronie rzekomo łamanej przez władzę ustawy zasadniczej, a sami nie potrafią zaakceptować jej postanowień w zakresie ochrony życia poczętego.
Każdy ma prawo wyrazić swój sprzeciw, ale nie w formie prezentowanej przez Strajk Kobiet. Sytuacja epidemiczna nie pozwala na masowe demonstracje.
.@AC_Sobol w #PoranekWNET: Żaden protest nie jest politycznie na rękę rządzącym, ponieważ ludzie na ulicy którzy protestują to nie jest dobry obrazek dla rządzących. Natomiast w tej sytuacji apelujemy aby ktoś kto ma inne zdanie – do czego ma prawo – wyraził je w innej formie.
Gość „Poranka WNET” spodziewa się, że w czwartek rząd dokona „ostrożnego poluzowania” niektórych obostrzeń antyepidemicznych. Odnosi się ponadto do kwestii zaszczepienia posła PiS, zawieszonego już w prawach członka partii prof. Zbigniewa Girzyńskiego. Apeluje o wyciągnięcie konsekwencji również wobec byłego premiera Leszka Millera.
.@AC_Sobol w #PoranekWNET: Też chciałbym usłyszeć o takowych działaniach ze strony stacji opozycyjnej, której szefostwo zostało zaszczepione na WUM-ie.#RadioWNET
Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi ponadto o ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Ocenia, że jest to „szalupa ratunkowa dla Platformy obywatelskiej, a nie żadna nowa jakość”.
Poseł PiS mówi, iż jego partia przygotowuje propozycję „nowej polskiej rzeczywistości”.
To kwestia najbliższego miesiąca, gdy będziemy mogli przedstawić założenia i koncepcję tego, co już dziennikarze określają jako nowy polski ład, […]Wszystko zależy od sytuacji pandemicznej. Będzie to nasza odpowiedź na to, jaki obraz wyłoni się z postCOVID-owej sytuacji.
Agnieszka Jarczyk, dziennikarka Mediów Narodowych, mówiła na antenie Radia WNET o ataku uczestników Strajku Kobiet na ekipę dziennikarską.
Agnieszka Jarczyk mówiła o wczorajszej napaści na przedstawicieli Mediów Narodowych pod Trybunałem Konstytucyjnym. Sytuacja miała miejsce podczas relacji z demonstracji Strajku Kobiet:
To zupełnie nowa jakość, jeżeli chodzi o ataki na nas – powiedziała.
Liderka Strajku, Marta Lempart wykrzyczała w stronę ekipy MN, że „z faszystami się nie rozmawia”. Doszło także do fizycznego ataku na dziennikarzy.
.@AgaJarczyk w #PoranekWNET o ataku na @MediaNarodoweMN: W pewnym momencie kobieta trzymająca megafon zaczęła wykrzykiwać wulgarne przewodnie hasło manifestacji w moje ucho. W tym samym czasie pozostałe osoby atakowały operatora kamery, próbując wyrwać sprzęt.#RadioWNET
.@AgaJarczyk w #PoranekWNET o ataku na @MediaNarodoweMN: z operatorem znaleźliśmy się po chwili, ale już bez sprzętu. (…) Jeden z policjantów skierował nas na komisariat przy ul. Wilczej i tam złożyliśmy zgłoszenie.#RadioWNET
Marek Sawicki w porannej audycji Radia WNET mówił m.in. o publikacji wyroku TK ws. aborcji. – Jarosław Kaczyński jest politykiem żywiącym się konfliktem – ocenił.
Marek Sawicki odniósł się do kwestii publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Jak zaznaczył Polskie Stronnictwo Ludowe zgłaszało możliwe rozwiązania.
Swoją opinię o tej sytuacji, wyraziliśmy juz w październiku. Wskazaliśmy na możliwość rozpisania referendum w tej sprawie lub wpisanie kompromisu aborcyjnego do Konstytucji.
W ocenie polityka wejście w życie zaostrzonych przepisów antyaborcyjnych prowadzi do konfliktu.
Przyczyną obecnego stanu rzeczy jest to, że prezes Jarosław Kaczyński jest politykiem żywiącym się konfliktem. W momencie, gdy premier chce konsumować sukces związany z funduszem odbudowy Kaczyński chce znów podpalać Polskę – zaznaczył.
.@SawickiMarek w #PoranekWNET: Obecny stan rzeczy wynika z tego, że prezes Jarosław Kaczyński jest politykiem, który żywi się konfliktem. W momencie, gdy premier chce konsumować sukces związany z funduszem odbudowy Kaczyński chce podpalać Polskę. #RadioWNET
Według Marka Sawickiego obecne, wbrew wcześniejszym deklaracjom, działania rządu prowadzą do zacieśnienia uzależnienia Polski od UE.
PiS szło do wyborów z hasłem ograniczenia wpływów UE na politykę krajową. Zamiast tego mamy działania przeciwne. W dalszym ciągu postępuje federalizacja UE, między innymi poprzez fundusz odbudowy, oparty o wspólne zadłużanie.