Myślę, że ta ustawa zyska duże poparcie w Sejmie. Jeżeli jednak nie zostanie przyjęta, zagłosujemy za odrzuceniem Krajowego Planu Odbudowy – zapowiada parlamentarzysta.
Dr Jarosław Sachajko potwierdza, że trwają negocjacje ws. programowej współpracy Kukiz’15 ze Zjednoczoną Prawicą. Wskazuje, że powinna to być kooperacja merytoryczna, a nie oparta na podziale stanowisk. Jak informuje, ugrupowanie Pawła Kukiza przedstawiła 20 projektów ustaw, ważnych dla zrealizowania własnego programu.
Do polityki idzie się nie po mityczny splendor, ale po to, aby rozwiązywać problemy ludzi. […] Niepotrzebne są nam stanowiska w ministerstwach i spółkach Skarbu Państwa.
Gość „Popołudnia WNET” mówi, że dyskusje z przedstawicielami obozu rządzącego potrwają jeszcze długo. Przewiduje, że obecna większość parlamentarna poprze wprowadzenie mieszanej ordynacji wyborczej. Jak wskazuje, ugrupowaniu Kukiz’15 zależy również na wprowadzeniu instytucji sędziów pokoju oraz na zniesieniu progu ważności referendów w gminach. Istotna jest ponadto kwestia konopii siewnych oraz zapewnienia opieki stomatologicznej w szkołach:
Obecna sytuacja polityczna w Polsce jest bardzo ciekawa, być może mamy teraz 5 minut dla demokracji.
Rozmówca Łukasza uwypukla ponadto konieczność wzmocnienia walki z korupcją w Polsce. Wyraża nadzieję, że ustawa w tej sprawie w ciągu najbliższych tygodni trafi do Sejmu. Wskazuje, że jest to warunek Kukiz’15 dla udzielenia zgody na ratyfikację unijnego funduszu odbudowy i poparcia Krajowego Planu Odbudowy.
Ustawa ta jest już napisana. Myślę, że poparcie dla niej w Sejmie może być bardzo szerokie.
Swiatłana Cichanouska w Radiu „Znad Wilii” o wniosku o jej ekstradycję, pracach nad zmianą białoruskiej konstytucji, sankcjach na urzędników reżimu Łukaszenki i wsparciu demokratycznych państw.
[related id=140022 side=right] Swiatłana Cichanouska rozmawia z Renatą Witman z Radia „Znad Wilii”. Stwierdza, iż w jej kraju nie ma opozycji, za to jest wielu ludzi, którzy chcą zmienić pogrążoną w kryzysie Białoruś na lepsze. Przyznaje, że demonstrantom nie udało się wymóc na Alaksandrze Łukaszence żadnych ustępstw.
Łukaszenka po wyborach popełnił sporo błędów. Jego głównym błędem jest to że nie chciał wypuścić władzy z rąk, a teraz zachowuje ją tylko za pomocą agresji.
Była kandydatka na prezydenta Białorusi zgadza się, że uprawnienia białoruskiej głowy państwa są zbyt duże. Nie powinien ich jednak wprowadzać Łukaszenka, gdyż, jak mówi, jest nielegalnym prezydentem.
Nie oczekuję zmian w konstytucji od Łukaszenki, bo Łukaszenka nie jest prawowitym prezydentem i nie może wprowadzać zmian w konstytucji.
W kwestii zmiany białoruskiej ustawy zasadniczej powinni wypowiedzieć się sami Białorusini. Z tego powodu, jak mówi Cichanouska,
Organizujemy referenda w sprawie konstytucji, omawiamy je na szczeblu międzynarodowym słuchamy ekspertów z różnych dziedzin i razem z Białorusinami chcemy doprowadzić konstytucję do takiej formy, w jakiej będzie najbardziej korzystna przede wszystkim dla samych Białorusinów a nie dla władz.
Liderka białoruskiej opozycji komentuje wniosek białoruskich władz o jej ekstradycję, które Wilno odrzuciło. Nie dziwi jej postawa litewskich władz, za którą dziękuje. Wyraża wdzięczność Litwie i innym demokratycznym krajom za wsparcie. Zaznacza, że Wilno i Warszawa wywierają polityczny i gospodarczy nacisk na reżim w Mińsku. Podkreśla, że potrzebne są sankcje.
Każdy, kto nawet w najmniejszym stopniu uczestniczył w represjach, powinien znaleźć się na liście sankcji.
Cichanouska zgadza się z opinią, że Moskwa jest już zmęczona postawą Łukaszenki. Stwierdza, że ucieszą się jeśli Rosja stanie po stronie Białorusinów.
Nieustannie apelujemy do Federacji Rosyjskiej, że poszukujemy dialogu wewnątrz Białorusi.
Za nagonką za mną stoją środowiska związane z seksbiznesem – komentuje dla PAP zwolniona ostatnio ze stanowiska asystentki społecznej posła Macieja Koniecznego działaczka Lewicy Razem.
[related id=139713 side=right] O działaczce Lewicy Razem zrobiło się ostatnio głośno w mediach społecznościowych. Powodem jest jej wywiad dla „Wysokich Obcasów” (WO) z grudnia ubiegłego roku, którym wypowiedziała się na temat zmian językowych postulowanych przez bardziej radykalne działaczki ruchu feministycznego w Polsce:
Mam wątpliwości, czy dążenie do zamieniania 'kobiet’ na 'osoby z macicami’ albo 'osoby menstruujące’ to postawa lewicowa.
Mimo, że w wywiadzie działaczka zaznaczyła m.in., że: „Feminizm i równouprawnienie płci są naturalną lewicową postawą. Także w sensie językowym” – po ukazaniu się grudniowego numeru WO została ona przez radykalny odłam lewicowego środowiska oskarżona o dyskryminację osób transpłciowych.
W efekcie internetowej fali krytyki ze strony sympatyków Razem, jaka spadła na Kuczyńską – 11 marca działaczka straciła posadę asystentki społecznej w biurze posła Macieja Koniecznego. O zwolnieniu Urszuli Kuczyńskiej ze stanowiska asystentki poinformowała Rzeczniczka partii Dorota Olko, podsumowując, że:
W najbliższych dniach poseł Maciej Konieczny złoży stosowne dokumenty w Kancelarii Sejmu.
Partia Razem wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym czytamy:
Liczymy na to, że Partyjny Sąd Koleżeński rzetelnie rozstrzygnie postępowania w tej sprawie, a wyroki przełożą się na poprawę standardów działania w ramach naszej organizacji.
Bartłomiej Wróblewski o tym, czym chciałby się zająć jako RPO, gotowości do rozmów, terminach głosowań i swoich potencjalnych zastępcach.
Bartłomiej Wróblewski tłumaczy, dlaczego walczy o stanowisko przewodniczącego Rzecznika Praw Obywatelskich. Zaznacza, że jest to istotna funkcja.
To ważna funkcja i duża odpowiedzialność. Rzecznik stoi na straży konstytucji, zabiega o sprawy obywateli.
[related id=139044 side=right] Zapewnia, że ma wszelkie kompetencje do objęcia tego urzędu. Wskazuje na swe doświadczenie społeczne i zawodowe. Jak podkreśla głównym zadaniem RPO jest kontrolowanie, czy działania różnych władz nie stoją w sprzeczności z prawami obywatelskimi.
RPO musi patrzeć na ręce władzy, a wolności obywatelskie są naruszane przez różne rodzaje władzy.
Wróblewski wskazuje, że RPO musi być niezależny, a przy tym współpracować. Podkreśla, że podstawowym zadaniem rzecznika jest stanie na straży konstytucyjnych i ustawowych praw obywateli. Deklaruje gotowość do dialogu.
.@bwroblewski w #PoranekWNET: RPO nie powinien angażować się po żadnej stronie sporu. (…) Powinien realizować podstawowy cel swojej działalności, czyli obronę praw i wolności obywateli. (…) Mógłby być kimś w rodzaju mediatora. #RadioWNET
Cezary Grabarczyk o nagraniach Edmunda Klicha i śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej oraz o stanowisku PO ws. aborcji i planie odbudowy kraju.
Polacy byli wówczas zjednoczeni w żałobie po śmierci prezydenckiej pary i 94 innych osób, które były na pokładzie Tupolewa.
[related id=106676 side=right] Cezary Grabarczyk wspomina tragiczne wydarzenia sprzed 11 lat, czyli katastrofę smoleńska, w kontekście opublikowania przez TVP materiałów, w których ujawnione zostały kontrowersje wokół wyboru formuły prawnej wyjaśniania przyczyn katastrofy. W ujawnionych materiałach Edmund Klich skarży się na wybór przez rząd Polski postępowania według konwencji chicagowskiej. Według posła Platformy Obywatelskiej działania ówczesnego rządu były jednak nienaganne.
Edmund Klich udał się po katastrofie do Smoleńska. Między innymi dzięki jego postawie udało się zabezpieczyć […] ważne dowody nagrania- z wieży kontroli lotów.
Odsyła do książki samego Klicha. Przypomina, że Prawo i Sprawiedliwość obiecywało sprowadzenie wraku samolotu do kraju.
Pięć lat i sześć miesięcy rządów Prawa i Sprawiedliwości, a wraku jak nie było, tak nie ma.
Nasz gość odnosi się do nowego stanowiska Platformy Obywatelskiej ws. aborcji. Zauważano, że wiele dyskutowano o tym problemie. PO wyraziła sprzeciw wobec zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Trwają prace nad programem Platformy.
Najważniejsze, że reagujemy także w sprawach bieżących.
Stwierdza, że potrzebny jest plan pomocy dla Polski. Zaznacza, że trzeba monitorować jego wprowadzanie. O obecnym kształcie planu mówi, że
To jest plan, który ma zaspokajać tylko potrzeby wyborcze PiS-u.
Dodaje, że dzięki otrzymanym środkom unijnym można wdrożyć Nowy Zielony Ład.
Dr Jacek Janiszewski zaprasza na tegoroczną edycję Welconomy Forum w Toruniu. Wyraża nadzieję, że wydarzenie będzie istotną inspiracją dla osób, których działania mają wpływ na losy naszego kraju.
Tutaj do wsyłuchania rozmowa z drem Jackiem Janiszewskim:
Dr Jacek Janiszewski, inicjator kongresu Welconomy Forum in Toruń.
Gość Tomasza Wybranowskiego ocenia, że Welconomy Forum jest „platformą formułowania śmiałych wizji przez ludzi myślących w perspektywie kilku pokoleń, a nie jednej czy dwóch kadencji parlamentarno – rządowych”.
Były minister rolnictwa w rządach Jerzego Buzka i Hanny Suchockiej mówił o potencjalnym wpływie Nowego Zielonego Ładu na ekonomię, gospodarkę i życie społeczne. Wprowadzenie neatralności klimatycznej w Unii Europejskiej nie będzie w stanie wpłynąć na stan środowiska na całym świecie.
Te i inne zagadnienia będą poruszone podczas XXVIII edycji, Welconomy Forum, zaplanowanej na 31 maja i 1 czerwca 2021 roku.
Jak wskazuje ekspert, wszystko należy zaczynać od ważnych fundamentów:
Każdą zmianę należy zaczynać od siebie. Potem konieczna będzie intensywna praca nad społeczeństwem. Odpowiedzialności trzeba uczyć już od przedszkola.
Dr Jacek Janiszewski postuluje odejście elit od myślenia hasłowego. Mówiąc o samej już zbliżającej się kolejnej, XXVIII już edycji Welconomy Forum powiedział, że doboru prelegentów dokonano według tego samego klucza jak we wszystkich poprzednich latach.
Na Forum politycy, przedsiębiorcy i naukowcy mogą skonfrontować własne spojrzenia na wiele spraw.
Jednym z kluczowych tematów tegorocznego spotkania będzie Nowy Zielony Ład, który, jak zwraca uwagę rozmówca Tomasza Wybranowskiego, wpłynie na wiele aspektów życia społecznego w Polsce. Dr Janiszewski apeluje o odbudowę solidarności w ramach polskiego społeczeństwa.
Welconomy Forum in Toruń to kongres społeczno-ekonomiczny. Wydarzenie jest organizowane od 1994 roku, a od 2008 roku gospodarzem Welconomy jest miasto Toruń.
Już niebawem XXVIII Welconomy Forum in Toruń. Organizatorzy planują wydarzenie w dniach 31 maja – 1 czerwca 2021 w Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu.
Welconomy Forum in Toruń jest jedym z najważniejszych wydarzeń społeczno-gospodarczych w Polsce.
Wiosenny termin sprawia, że otwiera ono corocznych spotkań biznesmenów.
Organizatorem XXVIII Welconomy Forum in Toruń jest Stowarzyszenie „Integracja i Współpraca”.
Stowarzyszenie „Integracja i Współpraca” zostało założone w 2000 roku. Z sukcesem kontynuuje tradycje organizacji konferencji gospodarczych, które zainicjowało Stowarzyszenie FORUM POLSKA – ZACHÓD. Odbywały się one w Międzyzdrojach w latach 1996 – 2000.
Na chwilę obecną w polskich szpitalach przebywa 21 858 chorych na koronawirusa, z których 2 190 korzysta z respiratorów.
18 marca odnotowano najwyższą liczbę zakażeń Covid-19 od początku 2021 r. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia:
Mamy 27 278 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (4408), śląskiego (3788), wielkopolskiego (2493), dolnośląskiego (2371), małopolskiego (2192), pomorskiego (1758) (…)
Dotychczas najwięcej nowych przypadków zakażenia wirusem wykryto w środę 17 marca. Z kolei w ubiegłym tygodniu resort potwierdził informację o 21 045 nowych zarażonych (11 marca), a dwa tygodnie temu o 15 250 nowych przypadkach (4 marca).
Mamy 27 278 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (4408), śląskiego (3788), wielkopolskiego (2493), dolnośląskiego (2371), małopolskiego (2192), pomorskiego (1758), kujawsko – pomorskiego (1734), podkarpackiego (1449),
W Polsce pierwsze zakażenie koronawirusem stwierdzono 4 marca 2020 roku. Od tej pory wirus stwierdzono u 1 984 248 osób, z pośród których 48 388 zmarło. Na chwilę obecną w polskich szpitalach przebywa 21 858 chorych na koronawirusa, z których 2 190 korzysta z respiratorów.
Z powodu COVID-19 zmarło 78 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 278 osób.
Liczba zakażonych koronawirusem: 1 984 248 / 48 388 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).
Aktorzy teatru lalek są takimi samymi aktorami jak aktorzy dramatyczni tyle, że mają jeszcze tę wspaniałą umiejętność ożywiania formy plastycznej – mówi prof. Marta Rau.
W dzisiejszym „Poranku Wnet” prof. Marta Rau, wykładowczyni i prodziekan Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie Filii w Białymstoku opowiada o współczesnej sztuce lalkarskiej, a także o edukacji i zawodzie aktora-lalkarza w Polsce.
Jako Filia AT w Białymstoku zajmujemy się lalkami, ale w bardzo szerokim pojęciu. Nie możemy utożsamiać tej lalki tylko i wyłącznie z formami klasycznymi, do których jesteśmy przyzwyczajeni, takich jak: marionetka, kukła, jawajka czy pacynka.
Poszukujemy różnych dróg i różnych środków wyrazu w formie plastycznej, bardzo szeroko pojętej – dodaje.
Artystka porusza w rozmowie m.in. tematykę różnic między środkami wyrazu aktorów dramatycznych i aktorów teatru lalek. Wskazuje, że obecnie aktor-lalkarz nie występuje już za parawanem a pojawia się na scenie.
Nasi studenci, aktorzy wychodzący z tej szkoły na pewno nie boją się występowania na scenie, bo do tego są przecież szkoleni. Są takimi samymi aktorami tyle, że mają jeszcze tę wspaniałą umiejętność ożywiania formy plastycznej. Moim zdaniem jest to bogatszy zasób umiejętności.
Wykładowczyni wyjaśnia także na czym polega współczesne aktorstwo lalkowe i z jakich form i środków wyrazu czerpie najczęściej:
Lalkarz nie gra „sobą”, on gra z przedmiotem, z formą plastyczną czy z lalką. Ta lalka może być umieszczona w bardzo różnych kontekstach. (…) Aktor najczęściej na scenie jest widoczny i ożywia tę lalkę na naszych oczach.
Profesor wskazuje na kwestię zaszufladkowania teatru lalek w Polsce, który kojarzony jest nierzadko z teatrem młodego widza. Tymczasem wiele polskich teatrów lalek ma w swoim repertuarze sztuki adresowane dla dojrzałej publiczności:
Teatr lalek nie jest tylko i wyłącznie dla dzieci – owszem, one są główną widownią, ale teatr dla dorosłych też istnieje w obszarze teatru formy. I o tym trzeba pamiętać.
Maria Przełomiec opowiada o książce Floriana Czyrnyszewicza „Nadberezyńcy”. – Zagranicą ochrzczono ją mianem polskiej „Wojny i pokoju” – mówi dziennikarka na antenie Radia WNET.
[related id=119722 side=right] Powieść Floriana Czarnyszewicza, przedstawia wplecione w wydarzenia historyczne losy mieszkańców polskich zaścianków zza Berezyny w latach 1911–1920. Po raz pierwszy ukazała się na emigracji w Buenos Aires w roku 1942.
Dzieło Czarnyszewicza, uważane jest za epopeję szlachty zagrodowej.
Jak wskazuje Maria Przełomiec:
To fantastyczna powieść, fantastycznie napisana, a zagranicą ochrzczono ją mianem polskiej „Wojny i pokoju” – mówi.
W jej ocenie Czarnyszewicz w niezwykły sposób przybliża zapomniane wątki historii.
To trylogia XX wieku. Opowiada o ludziach i rzeczach kompletnie zapomnianych – o polskiej szlachcie zagrodowej, mieszkającej pomiędzy Berezyną a Dnieprem – ludziach, których historia okrutnie skrzywdziła, którzy walczyli o Polskę, a których ziemie znalazły się po traktacie ryskim po stronie sowieckiej, i którzy zostali zwyczajnie pomordowani.
Jednym z największych atutów „Nadberezyńców” jest to, że ukazuje historię z innej niż zazwyczaj perspektywy.
Zwykle widzieliśmy to z punktu widzenia wielkich dworów, natomiast oprócz Orzeszkowej, która pisze o szlachcie zagrodowej, takiego opisu nie mieliśmy – podkreśla dziennikarka.
Maria Przełomiec przypomina, że to właśnie szlachta zagrodowa odgrywała bardzo ważną rolę na terenach dawnej Rzeczpospolitej.
To był żywioł, który był najliczniejszy, bardzo patriotyczny i najbliższy idei Jagiellońskiej Rzeczpospolitej Trojga Narodów.