Były polityk Porozumienia ocenia, że partia ta pogrąża się w degrengoladzie. Wskazuje, że konserwatywna tożsamość ugrupowania wicepremiera Gowina jest coraz bardziej wątpliwa.
Ani ja, ani moi koledzy nie chcemy być kojarzeni z Porozumieniem, choć uważamy że w tym sporze mamy rację i będziemy chcieli to udowodnić w sądzie. […] Nikt nie może prywatyzować partii politycznych.
[related id=145018 side=left] Kamil Bortniczuk mówi o przygotowaniach do utworzenia nowej partii przez byłych polityków Porozumienia Jarosława Gowina. Wskazuje, że do niedawna był zwolennikiem pozostawienia konfliktu z wicepremierem Gowinem za sobą:
Muszę przyznać, że moi koledzy mieli rację. To środowisko każdy gest pojednawczy odebrałoby jako słabość.
.@KamilBortniczuk w #PoranekWNET: Odbieramy sygnały od części struktur i od wyborców, że niedobrze być teraz kojarzonym z @Porozumienie__ , bo nie wiadomo, czy nadal jest to partia konserwatywna czy nie.#RadioWNET
Zdaniem posła Bortniczuka formacja Jarosława Gowina popada w degrengoladzie, a przejawem tego są próby współpracy z opozycją oraz przyjęcie do własnych szeregów byłej posłanki Lewicy Moniki Pawłowskiej.
Nie wiadmo, czy Porozumienie jest nadal partią konserwatywną.
Wicerzecznik Porozumienia komentuje założenia Polskiego Ładu i plany polityczne Adama Bielana.
Jan Strzeżek zapewnia, że posłowie Porozumienia poprą ustawy zawierające propozycje przedstawione w ramach Polskiego Ładu. Wyraża przekonanie, że program nie uderzy w polską klasę średnią.
My jako Porozumienie Jarosława Gowina zdecydowanie jesteśmy tymi, którzy chcą bronić interesów klasy średniej.
Polityk komentuje ponadto zapowiedzi o utworzeniu przez Adama Bielana nowej partii. Interpretuje ten krok jako przyznanie się do porażki w sporze o przywództwo w Porozumieniu Jarosława Gowina.
Jako osoba ze sporym poczuciem humoru nie ukrywam, że partia którą stworzą Adam Bielan i Zbigniew Gryglas to to, czego polskiej scenie kabaretowej brakowało
.@janstrzezek w #PopołudnieWNET: Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekaw, jak ta nowa formacja będzie postawać – to chyba będzie najmniej liczebna partia w Polsce.#RadioWNET
Były minister rolnictwa o planach Koalicji Polskiej, sytuacji w PO po wyrzuceniu Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia, oraz o założeniach Polskiego Ładu.
Marek Sawicki mówi o przyszłości politycznej wyrzuconych z PO Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia. Ocenia decyzję władz partii jako „kuriozalną”:
Nie mnie oceniać gdzie jest konflikt i kto go wywołał. Niech w PO go sami rozwiążą.
.@SawickiMarek w #PopołudnieWNET: To tylko poseł Zjednoczonej Prawicy, Jarosław Kaczyński, musi się opiekować Zbigniewem Ziobro i Jarosławem Gowinem. My w opozycji jesteśmy samodzielnymi, niezależnymi podmiotami.#RadioWNET
Gość „Popołudnia WNET” komentuje ponadto sytuację w Koalicji Polskiej. Zapewnia, że formacja ta będzie dążyć do samodzielnych rządów. W ugrupowaniu trwa kampania przed zjazdem sprawozdawczo-wyborczym.
.@SawickiMarek w #PopołudnieWNET: Do wyborów jeszcze daleko. (…) W mojej ocenie polska scena polityczna jest przed głęboką rekonstrukcją, zarówno w obozie rządzącym, jak i obozie opozycji.#RadioWNET
Marek Sawicki ocenia, że przywództwo Władysława Kosiniaka-Kamysza powinno zostać potwierdzone.
.@SawickiMarek w #PopołudnieWNET: Zbudujemy centrowy blok Koalicji Polskiej i będziemy rządzić samodzielnie. (…) Ja nie buduję bloku o 15% poparcia, tylko blok o 30%.#RadioWNET
.@SawickiMarek w #PopołudnieWNET: Nie ma wizji mojej, ani marszałka Zgorzelskiego; jest wizja Władysława Kosiniaka-Kamysza, wizja Koalicji Polskiej. #RadioWNET
Omówiony zostaje ponadto temat Polskiego Ładu. Rozmówca Łukasza Jankowskiego stwierdza, że jest on zapowiedzią powrotu do rozwiązań PRL-owskich. Zawiera jednak również elementy godne poparcia.
.@SawickiMarek w #PopołudnieWNET: My nie krytykujemy Polskiego Ładu w sposób totalny; podkreślamy, że tam są dobre elementy, które zostały wzięte z naszego programu.#RadioWNET
Izba Dyscyplinarna uruchomiła posiedzenie ws. immunitetu sędziowskiego prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Józefa Iwulskiego. Grozi mu zarzut bezprawnego skazania.
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zdecydowała się wznowić posiedzenie ws. wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu sędziowskiego Józefowi Iwulskiemu. Jest to już trzeci termin sesji w tej sprawie.
Mimo że, Izba Dyscyplinarna do tej pory nie rozpoczęła merytorycznego rozpatrywania wniosku o uchylenie sędziowskiego immunitetu. Józef Iwulski nie uczestniczy we wznowionym, niejawnym postępowaniu. Sędziego reprezentują obrońcy m.in. sędzia SN Włodzimierz Wróbel.
Wznowione postępowanie dotyczy wyroku wydanego przez sędzię Iwulskiego jeszcze w okresie PRL. Chodzi o wyrok w sprawie młodego robotnika Leszka W., skazanego przez sąd za dystrybucję „antypaństwowych” ulotek. Jak wynika z materiału śledczych IPN, w 1982 r. Józef Iwulski zasiadał wówczas w składzie sądu odpowiedzialnego za skazanie 21-latka na trzy lata więzienia za kolportaż „antypaństwowych” ulotek.
Broszury miały przedstawiać kontury Polski okolone kolczastym drutem. Ówczesny sąd orzekł Leszka W. winnym publicznego wyszydzania PRL. Zdaniem organu, robotnik poprzez kolportowanie wspomnianych materiałów nawoływał do zamieszek i strajków.
O zgodę na pociągnięcie sędziego Iwulskiego do odpowiedzialności karnej w grudniu do SN wystąpiła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. W sprawę włączyła się również Główna Komisja, która potwierdza bezprawność wydanego w 1982 r. wyroku:
Sąd wydał skazujący wyrok, mimo że nawet w myśl obowiązujących wówczas przepisów kodeksu karnego i dekretu o stanie wojennym działania oskarżonego nie stanowiły przestępstwa.
Co więcej, według prokuratorów z Instytutu Pamięci Narodowej, z zebranego materiału dowodowego wynika, że:
bezprawne skazanie Leszka W. na surową karę miało wyłącznie cel odstraszający i wpisywało się w represyjną politykę władz PRL wobec działaczy demokratycznej opozycji.
Jak podsumowuje swoją argumentację Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu:
Wyrok był zatem aktem państwowego bezprawia, a sędziowie, którzy go wydali, nie mogą korzystać z ochrony, jaką daje działanie sędziego w ramach ustawowych uprawnień i obowiązków.
Sierżant sztabowy z Komendy Głównej Policji o zachowywaniu restrykcji epidemiologicznych przez Polaków po poluzowaniu w weekend obostrzeń.
Mariusz Kurczyk zauważa, że nie do końca sprawdziły się obawy, że wraz z częściowym zniesieniem obostrzeń będziemy mieli do czynienia z tłumnym świętowaniem na ulicach.
Oczywiście były sytuacje gdzie spotykały się osoby w większych gminach, czy na przykład na bulwarach, czy w jakichś strategicznych miejscach konkretnych miast. Ale te sytuacje nie były tak spektakularne, jak się obawiano.
Dodaje, że policja dalej kontroluje przestrzeganie wciąż obowiązujących obostrzeń. Przypomina, że maseczki pozostają obowiązkowe w komunikacji publicznej i miejscach zamkniętych. Jak dodaje sierżant sztabowy z Komendy Głównej Policji:
Nałożyliśmy ponad tysiąc mandatów, ponad tysiąc pouczeń i ponad 300 wniosków o ukaranie do sądu.
Podkreśla, że dominującym podmiotem pozostaje Państwowa Inspekcja Sanitarna. Ocenia, że
W zdecydowanej większości polskie społeczeństwo, na bazie doświadczeń ostatnich kilku miesięcy, jest dużo bardziej odpowiedzialne.
Kurczyk zaznacza, że aby większe obostrzenia nie powróciły musimy się stosować do tych, które mamy teraz. Wyjaśnia, że mandat za niestosowanie się do nich może wynieść do 500 zł. W przypadku zaś gdyby ktoś wiedział, iż choruje na chorobę zakaźną lub stykał się z taką, może on otrzymać mandat do tysiąca złotych. Jak dodaje, Państwowa Inspekcja Sanitarna może nałożyć karę administracyjną do 30 tys. zł.
Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego o frankowiczach i założeniach Polskiego Ładu.
Jak mówi dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, byli oni konsultowani w sprawie części rozwiązań Polskiego Ładu.
.@piotrarak w #PoranekWNET o Polskim Ładzie: Badanie dotyczące podatków realizowaliśmy w styczniu czy lutym, wiele obszarów było przez nas analizowanych.#RadioWNET
Ocenia, że propozycje rządowe nie uderzają w klasę średnią. Wskazuje, że więcej zapłacą z tytułu składki zdrowotnej osoby zarabiające powyżej 10 tys. zł.
.@piotrarak w #PoranekWNET: Według tych propozycji, opodatkowanie pracy nie wzrośnie tak bardzo – osoba która zarabia 15 tysięcy złotych zapłaci składkę wyższą o 100 zł, a 25 tysięcy o 800-900 zł.#RadioWNET
Piotr Arak podkreśla, że potrzeba dofinansować system opieki zdrowotnej, aby był on wydolny w przyszłości. Odnosi się do podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Osoby pracujący na płacy minimalnej praktycznie nie będą płacić podatków.
Gość Poranka Wnet odnosi się do sprawy frankowiczów. Zauważa, że przed kryzysem 2008 r. biorący kredyty we frankach płaciły realnie niższe raty kredytowe. Jednocześnie w umowach zawarte były klauzule abuzywne. W rezultacie umowy zostały zakwestionowane w sądach.
Wiceminister inwestycji i rozwoju o Polskim Ładzie: programie mieszkaniowym i wyższej kwocie wolnej od podatku; oraz o ratyfikacji Europejskiego Funduszu Odbudowy.
Waldemar Buda wyjaśnia założenia zaprezentowanego w sobotę Polskiego Ładu.
.@waldemar_buda w #PoranekWNET: To ambitne podejście do tego, żeby czuć że zmierzamy do krajów Europy Zachodniej (…), że chcemy być pełnoprawnymi członkami UE.#RadioWNET
[related id=144976 side=left]Wiceminister inwestycji i rozwoju odnosi się do zarzutów, że w Polskim Ładzie zawarte są niezrealizowane wcześniej obietnice PiS. Wyjaśnia, że podeszli do programu Mieszkanie + bardzo poważnie. Nie wszystko jednak udało się zrobić. Zauważa, że
.@waldemar_buda w #PoranekWNET: Bariera 20% wkładu własnego przy zakupie mieszkania jest dla wielu osób nie do przeskoczenia, szczególnie w dużych miastach.#RadioWNET
Dzięki podwyższeniu kwoty wolnej od podatku nie zapłacą go emeryci z emeryturą do 2,5 tys., czy ludzie zarabiający płacę minimalną. Buda stwierdza, że wszystkie osoby, które mają dochody poniżej 10 tys. na tym zyskają. Tylko ułamek społeczeństwa zarabia więcej.
.@waldemar_buda w #PoranekWNET: Pytanie, kto stanowi tę klasę średnią – w Polsce średnie wynagrodzenie wynosi koło 5 tysięcy złotych, więc osoby zarabiające między 5 a 10 tysięcy złotych to klasa średnia. Osoby, które zarabiają więcej niż 10 tysięcy to kilka procent.#RadioWNET
Jak mówi rozmówca Katarzyny Adamiak, umowy o pracę będą częściej zawierane ze względu na przyszłe wdrożone mechanizmu przez PiS. Albowiem pracodawcom nie będzie się opłacało zawierać z pracownikami innych umów.
Skończymy z obchodzeniem polskiego prawa w tej sprawie.
Jak deklaruje poseł PiS, zajmują się głównie środkami z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o wymianę pieców, rozbudowę kolei itd. Łącznie środki z KPO i z Polskiego Ładu mają się przyczynić do niskiego bezrobocia.
.@waldemar_buda w #PoranekWNET: My przede wszystkim zajmujemy się środowiskami UE, plan odbudowy jest narzędziem do wykorzystania wszystkich środków, które zostały wynegocjowane przez Mateusza Morawieckiego.#RadioWNET
Polityk odnosi się także do możliwości uchwalenia przez Senat poprawek do ustawy ratyfikacyjnego unijnego Funduszu Odbudowy.
.@waldemar_buda w #PoranekWNET: Wydaje mi się, że jeśli to jasno postawimy to wszyscy którzy mają swoje zdanie posłuchają i nie będzie żadnych poprawek do ustawy ratyfikacyjnej.#RadioWNET
Bartłomiej Wróblewski o odrzuceniu przez Senat jego kandydatury na Rzecznika Praw Obywatelskich, wniosku do TK ws. aborcji i edukacji niepublicznej.
W głosowaniu nad wyborem nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. wzięło udział 99 senatorów. 48 poparło kandydaturę Bartłomieja Wróblewskiego. Przeciwnych było 49, a dwójka deputowanych się wstrzymała. Wróblewskiego nie dziwi taka postawa izby wyższej. Podobnie Senat odnosi się bowiem do innych propozycji wychodzących z Sejmu.
.@bwroblewski w #PoranekWNET: Widzimy że napięcie w opozycji jest duże. (…) Najbardziej żałuję tego, że na odwagę nie zdobyły się osoby o bardziej konserwatywnym spojrzeniu w PO.#RadioWNET
Poseł PiS stwierdza, że nie żałuje podpisania się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego ws. przesłanki eugenicznej. Zaznacza, że Dobra Zmiana oznaczała troskę o najsłabszych z najsłabszych.
Zaznacza, iż wyrok nie był precedensowy, ale szedł linią wcześniejszego orzecznictwa.
Nasz gość obawia się, że kolejna próba wyboru RPO będzie musiała się liczyć ze zmianą procedury. Krytykuje obecnego RPO Adama Bodnara za jego aktywność polityczną. Zaznacza, że trzeba pozwolić rodzicom wychować dzieci, tak jak tego sobie życzą.
Powinniśmy pozwolić rodzicom, jeśli chcą, zakładać szkoły, posyłać dzieci do szkół niepublicznych.
Były kandydat na RPO przyznaje, że od początku wiedzieli, że sprawa wyboru na Rzecznika Praw Obywatelskich będzie trudna. Wskazuje, że część posłów Konfederacji, Kukiz ’15 i niezrzeszonych poparło go.
.@bwroblewski w #PoranekWNET: Z wyborem na RPO od początku wiedzieliśmy że sprawa jest trudna, właściwie niemożliwa do wykonania jeśli pancerze partyjne pozostaną na swoim miejscu. Bardzo mało zabrakło – tylko jeden głos.#RadioWNET
Rozum ostatnio ulega wyraźnej atrofii, ustępując miejsca rozbuchanym emocjom. Możemy zatem oczekiwać coraz bardziej fantastycznego rozwoju klasy politycznej, a gdy rozum śpi, budzą się upiory.
Celina Martini
Mały klasyfikator polityczny
Mój dojrzały, żeby nie powiedzieć „przejrzały” wiek umożliwił mi obserwację karier i działań polityków w Polsce na przestrzeni wielu lat, od czasów głębokiej komuny począwszy. Analiza tych zjawisk doprowadziła mnie do wniosku, że znakomitą większość aktorów sceny politycznej można – kierując się ich najistotniejszymi właściwościami – zakwalifikować do zaledwie kilku grup.
Za czasów Ustroju Sprawiedliwości Społecznej sytuacja była prosta – wszyscy politycy należeli do słusznej partii, ew. jej dwóch przybudówek. Nie należy zapominać, że fundamentem ówczesnej działalności politycznej była głęboka spolegliwość wobec Państwa Robotników i Chłopów, a przewodnią nić działalności stanowiło mozolne dążenie do Ustroju Powszechnej Szczęśliwości, gwarantowanego przez komunizm.
Polityków ówczesnych najprościej można było podzielić na Ideowych Łajdaków (IŁ), lub na Ideowych Głupców (IG). Ten początkowy podział, bardzo ostry, z czasem ulegał zatarciu. Zarówno ideowość, jak i łajdactwo tępiły się w użyciu, aż w końcu obie grupy prawie się zlały jako Konformistyczni Cwaniacy (KC).
Czasy tzw. wolnej Polski wytworzyły daleko szerszy wachlarz politycznych osobowości. Zasiedziałe środowisko KC dokooptowało do politycznego towarzystwa szereg nowych twarzy rekrutujących się z kadr opozycji. Do dziś nieznany bliżej jest zakres działalności wielu opozycyjnych herosów, po którym zostały w dokumentach SB tylko okładki z pseudonimami, a dokładniejsze informacje drzemią w kazamatach moskiewskich archiwów. Okładki te jednak miały wyraźny wpływ na ich błyskotliwe kariery polityczne, wyraźna zaś skłonność do preferowania rozwiązań korzystnych dla sąsiadów, skutkujących medalami i nagrodami od tychże, nawiązywała do starych historycznych tradycji znanych jeszcze z XVIII wieku. Nazwałabym tych polityków Ambasadorami Współpracy (AW).
Nie tylko okładki stymulują przyjaźń międzynarodową. Podobny efekt mają apanaże, którymi początkowo środowisko KC i ich mocodawcy podzielili się z nowymi kolegami, uzyskując ich zrozumienie – głównie dla sugestii wschodnich sąsiadów, ale nie tylko. Ta grupa polityków to Ambasadorowie Ekonomiczni (AE). Kategoria ta uległa z czasem wyjątkowemu rozwojowi ze względu na różnorodność i wielość sponsorów. Czy to służby obcych państw, czy lobbyści gospodarczy, czy rewolucjoniści obyczajowi, czy wreszcie rzecznicy interesów etnicznych – wszyscy mają szansę na wkład w polską politykę dzięki silnemu czynnikowi ambasadorskiemu wśród krajowych polityków.
W kategorii AE występują podgrupy, jak Niezłomni Patrioci, (NP) Rewolucyjni Burzyciele (RB), Nawiedzeni Ekolodzy (NE), Permanentnie Oburzeni (PO), Liberalni Entuzjaści (LE).
Symptomatycznym zjawiskiem w ostatnich czasach jest wybujały rozkwit grona osób płci żeńskiej zajmujących się polityką, używających feminatywu „polityczka”. Tytuł ten jest niesłychanie adekwatny do swojej treści: polityczka, czyli mała polityka, coś nieistotnego, niemądrego.
Większość polityczek zaliczyć można do grupy Niewiast Emocjonalnie Pobudzonych (NEP). Szczególnie istotna jest w tej nazwie etymologia słowa „niewiasta”, czyli „taka, która nie wie”.
Wszystkie te kategorie i podgrupy mieszają się, tworząc hybrydy dające się w rezultacie sklasyfikować ogólnie jako KC. Doświadczenie zatem uczy, że jest to ostateczna forma, którą osiąga – tak jak owad przepoczwarzający się przez larwę i poczwarkę – dojrzały polityk.
Żeby nie popadać w krańcowy pesymizm, należy zaznaczyć, że istnieje też pewna grupa Polityków Polskich (PP). Sprawiają wrażenie, że zależy im na dobru kraju i jego obywateli, chociaż efekt ich wysiłków bywa niekoniecznie zgodny z zamierzeniami. Bóg jeden wie – bo nie obywatele – ile w tej polityce jest zewnętrznych ograniczeń i braku suwerenności, ile błędów i nieudolności, ile działania wrogich wewnętrznych sił, a ile ambicjonalnych, osobistych uraz. Ta grupa może poszczycić się jednak względnie najpoważniejszymi sukcesami w usiłowaniach uczynienia z ubogiej, zależnej Polski kraju zamożnego, poważnego i poważanego.
Zadanie to jest – w towarzystwie AW, AE, NEP, KC – niesłychanie trudne. Niejeden z PP został fizycznie wyeliminowany, niejeden publicznie ośmieszony i sponiewierany. Oczekiwania ich elektoratu są niebotyczne, możliwości realizacji postulatów znacznie mniejsze.
PP z rzadka otrzymują władzę i zazwyczaj cieszą się nią niedługo, a elektorat niegdyś popierający ich namiętnie, z czasem równie namiętnie ich nienawidzi. Jest to najtrudniejsza i najbardziej niewdzięczna forma uczestniczenia w polskiej polityce, wciąż jednak ma swych przedstawicieli.
Z trzech władz umysłu ludzkiego: rozumu, uczuć, woli, rozum – dawniej stosunkowo najsilniej reprezentowany w postawach i wyborach politycznych – ostatnio ulega wyraźnej atrofii, ustępując miejsca rozbuchanym emocjom. Możemy zatem oczekiwać coraz bardziej fantastycznego rozwoju klasy politycznej, pamiętając, że gdy rozum śpi, budzą się upiory.
Artykuł Celiny Martini pt. „Mały klasyfikator polityczny” znajduje się na s. 2 majowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 83/2021.
Majowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
Podczas sobotniej konferencji ws. projektu Polskiego Ładu głos zabrał również prezes Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro. Jak wskazuje polityk, najważniejsze jest teraz bezpieczeństwo Polaków.
15 maja o godzinie 10 rozpoczęła się konferencja premiera Mateusza Morawieckiego ws. nowego programu Polski Ład. Z pośród polityków wypowiedział się m.in. Zbigniew Ziobro:
Zapewnienie bezpieczeństwa to jedno z najważniejszych oczekiwań Polaków. Widzą oni różnicę pomiędzy Zjednoczoną Prawicą, a poprzednią ekipą i ich polityką. My mówimy, ale i podejmujemy konkretne zmiany – mówi prezes Solidarnej Polski.
Jak podkreśla Zbigniew Ziobro pakiet ustaw dot. bezpieczeństwa bazuje na sprawdzonych i przeprowadzonych już projektach:
Zestaw ustaw dotyczących obszaru bezpieczeństwa, które przygotowywaliśmy, jest kontynuowaniem tego, co dobre, co się sprawdziło – zaznacza szef Solidarnej Polski.
Co więcej, prezes Solidarnej Polski podkreśla także aspekt zmiany systemu podatkowego. Zgodnie z Polskim Ładem zastąpić ma m.in. efektywne obciążenie podatkowo- składkowe przed i po reformach klina podatkowego:
Proponujemy rozwiązania, które uderzają w wielką przestępczość gospodarczą i mają na celu lepiej chronić polskich obywateli – mówi Zbigniew Ziobro.