Biernacki: Mam nadzieję, że Donald Tusk nie stanie się alter ego prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Marek Biernacki krytykuje rząd za działania na granicy polsko-białoruskiej. Poseł odnosi się także sceptycznie do powrotu Donalda Tuska do polityki krajowej.

W piątkowym „Poranku WNET” poseł KO z ramienia PSL, Marek Biernacki, komentuje wydarzenia na wschodniej granicy. Polityk krytykuje działania rządu w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Ponadto, poseł odnosi się również do głosowania Sejmu, w wyniku którego uchwalono specustawę o budowie muru na granicy Polski z Białorusią. Marek Biernacki wyraża swój zawód i podkreśla, że preferowałby formę elektronicznej bariery ochronnej:

Głosowaliśmy nie za murem, a za barierą ochronną – zaznacza poseł.

Według Marka Biernackiego obawa przed migrantami potrafi zmienić treść aktu prawnego. Co więcej, poseł KO uważa, że w akcie prawnym jest mowa o barierze ochronnej. Rozmówca Łukasza Jankowskiego dodaje przyznaje także, że Straż Graniczna informowała o podobnym zagrożeniu ze strony Białorusi jeszcze przed pojawieniem się bieżącego kryzysu:

Straż graniczna od jakiegoś czasu obawiała się tego, co będzie się dziać na granicy. Straż Graniczna apelowała wcześniej, że dotychczasowe środki ochrony są nie skuteczne i postulowała o barierę elektroniczną – mówi polityk.

Na koniec rozmowy Marek Biernacki odnosi się do polityki partyjnej Koalicji Obywatelskiej. Poseł opowiada o zaskoczeniu, które wywołało w nim przejęcie przywództwa w KO przez Donalda Tuska:

Platforma nie stanowi już w klubie jednolitej formacji. Byłem zaskoczony powrotem Donalda Tuska na tę bieżącą scenę polityczną, w ten sposób, że stał się liderem. Zakładałem, że będzie chciał powrócić, ale jako mentor nie jako bardzo twardy frontman – dodaje.

Gość audycji wyraża również swój niepokój związany z silną i coraz mniej podzielną władzą byłego premiera w KO. Marek Biernacki zastanawia się, czy Donald Tusk nie ewoluuje politycznie w stronę jednowładztwa, które reprezentuje Jarosław Kaczyński:

Mam nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, że stanie się takim alter ego Jarosława Kaczyńskiego, tylko inaczej ubranym i z inną retoryką – podsumowuje Marek Biernacki.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Trudnowski: Donald Tusk próbuje odwrócić uwagę Polaków od tematu granicy i zadziałać na nich strachem przed Polexitem

W co gra Donald Tusk? Czy czeka nas silna polexitowa prawica? Prezes Klubu Jagiellońskiego o kształtowaniu narracji, eurorealizmie i eurosceptycyzmie.


Piotr Trudnowski wyjaśnia, że Donald Tusk chce odciągnąć uwagę społeczeństwa od tematu granicy, który jest niewygodny dla jego formacji. Przewodniczący PO pragnie strach przed sytuacją na granicy zastąpić obawami przed wyjściem Polski z Unii Europejskiej.

Donald Tusk próbuje teraz zadziałać na wyobraźnię Polaków własnym strachem.

Prezes Klubu Jagiellońskiego sądzi, że przesadą są przypuszczenia o zwrocie PiS-u w prawą stronę. przewiduje, iż dalej część polityków partii rządzącej będzie pokazywać gotowość do rozmów z Brukselą.

Rozpisane na głosy będzie to występowanie przez Prawo i Sprawiedliwość.

Przyznaje, że obecnie słychać ostrzejsze wypowiedzi partii rządzącej, co wiąże z napiętą sytuacją. Nasz gość sądzi, że PiS niedługo pójdzie na ustępstwa.

Mateusz Morawiecki co najmniej od momentu od którego jest premierem osiągnął zdolność mówienia językiem pisowskim.

Premier nauczył się przemawiać w sposób właściwy dla partii do której należy. Jednocześnie z ujawnionych maili wynikałoby, że nie podziela w pełni „pisowskiego credo”.

Trudnowski zauważa, że w ciągu ostatnich tygodniach wzrósł odsetek ludzi przeciwnych wyjściu Polski z UE. Wskazuje przy tym, że postawa PiS-u wobec Brukseli naznaczona jest „imposybilizmem”. Opozycja mogłaby na tym zyskać, gdyby potrafiła to nazwać zajmując pozycje eurorealistyczne. Dodaje, że

Wprowadzanie jakichś słów do debaty jest ich oswajaniem.

Sądzi, że można się spodziewać pojawienia się silniejszej polexitowej prawicy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Cezary Gmyz: część niemieckich ekologów domaga się powrotu do energetyki jądrowej

Korespondent TVP w Niemczech o sytuacji energetycznej kraju, przemarszu z pochodniami przed Reichstagiem oraz przebiegu epidemii i restrykcjach obowiązujących nad Odrą i Renem.

Cezary Gmyz komentuje kontrowersyjny przemarsz z pochodniami przed berlińskim Reichstagiem w związku z zakończeniem niemieckiej misji wojskowej.

Podobny Fakelzug wyprawiono niedawno Ursuli von der Leyen, ale nie było to jednak przed Reichstagiem.

Korespondent TVP w Niemczech zauważa, że pruski ceremoniał wojskowy jest nad Odrą i Renem wciąż bardzo popularny.

Dziennikarz omawia też niemieckie echa kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Jak relacjonuje, tamtejsze władze federalne są wdzięczne polskiej Straży Granicznej za „odwalanie czarnej roboty”.

Ten kto znajdzie się w Terespolu, ma szansę w 8 godzin dotrzeć do Berlina.

Rozmówca Katarzyny Adamiak odnosi się do kwestii kryzysu paliwowego. Odnotowuje, że już od dawna mieszkańcy miejscowości przygranicznych jeżdżą tankować do Polski.

Jeżeli jesteśmy już przy polityce energetycznej, to trzeba powiedzieć że Niemcy są w czarnej dziurze już od czasów Schroedera. Wyłączenie elektrowni atomowych stworzy ogromną wyrwę. […] Niektórzy ekolodzy w Niemczech stanowczo domagają się przywrócenia energetyki jądrowej.

Cezary Gmyz relacjonuje ponadto, że niedawny wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. wyższości prawa krajowego nad unijnym jest w Niemczech szeroko komentowany:

Ilość bzdur, jakie napisano na ten temat przeszła ludzkie pojęcie. Nikt nie sprawdził, co jest w tym wyroku; powtarzano narrację „Gazety Wyborczej”.

Poruszony zostaje również temat epidemii COVID-19 w Niemczech, szczepień i nastrojów antyszczepionkowych w tym kraju.

Ruch antyszczepionkowy w Niemczech stanowi 20% społeczeństw – to bardzo duży potencjał polityczny.

Jak informuje Cezary Gmyz, nad Odrą i Renem żadne szczepienia dla dzieci nie są obowiązkowe, poza pośrednim obowiązkiem szczepienia na odrę. By uczestniczyć w życiu publicznym, nie wystarczy już negatywny wynik testu na obecność koronawirusa, konieczne jest zaszczepienie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Wojciech Cejrowski: ja się bardzo cieszę, że Donald Tusk podniósł temat możliwego Polexitu

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” o Polexicie, certyfikatach szczepień, drożyźnie, współpracy polskiej policji z FBI i zakupie czołgów od Amerykanów.

Wojciech Cejrowski komentuje prounijne demonstracje. Zauważa, że w Konstytucji RP wprost jest napisane, że jest ono najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

Wcześniej pisali sobie na koszulkach konstytucja a teraz im konstytucja nie pasuje. Czyli to są źli ludzie albo głupki.

Publicysta stwierdza, że patrząc po zwolennikach zostania w Unii Europejskiej, nie chce w niej zostawać. Cieszy się, że w debacie publicznej pojawił się temat wyjścia polski z UE.

Ja się bardzo cieszę, że Donald Tusk podniósł temat możliwego Polexitu.

Zaznacza, że normalną rzeczą jest rachunek zysków i strat. Cejrowski powraca do tematu obostrzeń sanitarnych.

W Europie wchodzą przepisy zobowiązujące do tego, żebyś pokazał certyfikaty szczepieniowe, choć jednocześnie wiemy, że szczepionka nic nie daje i daje coraz mniej.

W USA linie lotnicze Southwest zobowiązały swoich pilotów do zaszczepienia się pod rygorem zwolnień. Tymczasem piloci

To są byki, bardzo zdrowi ludzie. Stwierdzili, że koledzy ich padają jak muchy po szczepionkach, w związku z tym powiedzieli ja się szczepić nie będę.

Southwest Airlines wstrzymały loty ze względu na brak pilotów. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zaznacza, że

Dopóki jest demokracja i masz osobiste prawa to rząd próbuje cię przekonać […]. Natomiast w momencie kiedy rządzi wymusza na tobie, to już jest system autorytarny.

Mówi także o rosnącej drożyźnie. Zauważa, że gdyby zlikwidować akcyzę na paliwo, to benzyna byłaby tańsza.

Od początku roku ceny gazu w Polsce wzrosły 580 proc. i jeszcze będą rosły, bo polityka klimatyczna oraz uzależnienie, po tym co Biden zrobił, znowu od Rosji.

Narodowy Bank Polski ogłosił kupno kolejnych stu ton złota. Cejrowski stwierdza, że NBP powinno kupować dyskretnie i chwalić się już po fakcie. Głośne ogłaszanie zakupu stu ton złota spowoduje wzrost cen kruszcu.

Ma być podpisana umowa o współpracy polskiej policji i amerykańskiego FBI. Będzie dotyczyć cyberbezpieczeństwa. Obie służby mają wdrożyć podobne metody szkolenia.

Cejrowski zauważa, że Federalne Biuro Śledcze zwalcza na polecenie Bidena prawicę w Internecie. Sądzi, że w związku z tym współpraca polskiej policji ze FBI może być niebezpieczna. Obecnie amerykańskie służby zajmują się ściganiem rodziców, którzy protestują przeciwko reżimowi sanitarnemu w szkołach.

Wojsko Polskie będzie miało 500 czołgów pierwszej generacji jeżeli dojdzie do skutku umowa z USA o zakupie 250 sztuk czołgów tej  generacji. Po pierwsze bym się zastanowił czy nie byłoby taniej kupić od talibów.

Zauważa, że zaoszczędzilibyśmy kupując od talibów sprzęt, który w Afganistanie zostawili Amerykanie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Zmiany w zarządzie PKO BP. Prezes zrezygnował, dwóch członków zarządu odwołanych

W czwartek po zaledwie czterech miesiącach pełnienia funkcji prezesa PKO BP, Jan Emeryk Rościszewski złożył rezygnację. Tego samego dnia Rada Nadzorcza odwołała Rafała Antczaka i Jakuba Papierskiego.

W czerwcu br. przewodniczenie zarządowi PKO BP przejął po Zbigniewie Jagielle jego zastępca Jan Emeryk Rościszewski. Początkowo jedynie pełnił obowiązki prezesa, by we wrześniu zostać pełnoprawnym prezesem. Teraz zaś, jak czytamy w wydanym dzisiaj komunikacie:

14 października 2021 r. Pan Jan Emeryk Rościszewski złożył rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Banku, jak również ze składu Zarządu Banku z dniem 22 października 2021 r.

Spekulacje na temat możliwej rezygnacji Rościszewskiego pojawiały się już wcześniej. We wrześniu Dziennik Gazeta Prawna pisał o możliwości powołania go na stanowisko ambasadora Polski w Paryżu. Wówczas biuro prasowe banku zaprzeczyłoby jakoby prezes PKO BP ubiegał się o to stanowisko.

Rezygnacja prezesa to nie jedyna zmiana jaka się w czwartek dokonała w zarządzie PKO BP. W swym drugim wydanym dzisiaj komunikacie bank poinformował, że

Rada Nadzorcza Banku odwołała z Zarządu Banku Pana Rafała Antczaka i Pana Jakuba Papierskiego.

Jak zauważa Money.pl Jakub Papierski był wieloletnim współpracownikiem wieloletniego prezesa banku Zbigniewa Jagiełły. Rafał Antczak kojarzony jest z kolei z premierem. Według informatorów portalu oznacza to pożegnanie się PKO BP z ludźmi Mateusza Morawieckiego.

A.P.

Źródło: Money.pl, Dziennik Gazeta Prawna, Bank. pl

Tomasz Ilnicki: Elektrownie jądrowe są najbezpieczniejszym sposobem wytwarzania energii

Autor książki „Czarnobyl i Fukushima. Przyczyny, przebieg i konsekwencje” o rodzajach promieniowania, różnicy między napromieniowaniem i skażeniem oraz o bezpieczeństwie energii nuklearnej.

Tomasz Ilnicki zauważa, że przeciętny człowiek ma wiedzę na temat promieniowania bliską zeru.

To jest właśnie przyczyną demonizowania energii jądrowej, która jest czymś wspaniałym dla ludzkości.

Wyjaśnia, że promieniowanie dzieli się na alfa, beta i gamma. Pierwsze z nich nie jest w stanie nawet przebić naszej skóry. Problemem jest gdyby napromieniowane cząsteczki dostały się do płuc.

Cząsteczki beta są mniej śmiercionośne niż alfa, lecz bardziej przenikliwe. Potrzeba blachy, aby się przed nim obronić. Najmniej szkodliwe i najbardziej przenikliwe jest promieniowanie gamma. Żeby się przed nim ochronić, potrzebna jest warstwa ołowiu. Autor książki Czarnobyl i Fukushima podkreśla, że

W elektrowniach węglowych ginie dużo więcej ludzi niż w jądrowych.

W tych ostatnich prawie nikt nie ginie. Jedynymi w zasadzie ofiarami są ludzie z Czarnobyla i Fukushimy. Ilnicki zauważa, że media straszą promieniowaniem.

Można równie dobrze powiedzieć- uciekajmy od samochodów, samochód może nas potrącić.

Rozmówca Jaśminy Nowak przypomina scenę z serialu „Czarnobyl” w której żona strażaka biorącego udział w akcji próbuję się do niego dostać w szpitalu. Wyjaśnia, że wbrew temu, co wielu się wydaje, to nie ona była w tym przypadku zagrożona, lecz on.

Jeśli nasza odporność jest ekstremalnie niska to jesteśmy podatni na wszelkie infekcje.

Jak tłumaczy, żony strażaków nie mogły ich odwiedzać, ponieważ zarazki znajdujące się na ich ciele i dłoniach byłyby zabójcze dla ich mężów. Dodaje, iż ludzie mylą skażenie z napromieniowaniem.

Jeżeli ktoś jest napromieniowany to nie możemy się go bać, bo nie zrobi nam krzywdy.

Człowiek jedynie napromieniowany nie jest dla nas zagrożeniem. Groźne jest skażenie, czyli obecność pierwiastków izotopów promieniotwórczych. Zauważa, że w piwnicy szpitala w Prypeci do dzisiaj są przechowywane skażone kombinezony strażaków. Jest to jednak promieniowanie typu alfa, które, jak przypomina ma zasięg jedynie kilku centymetrów.

[related id=142824 side=right] Podróżnik mówi także o wizytach w Czarnobylu. Wskazuje, iż  po premierze serialu biura turystyczne zanotowali 400-procentowy skok zainteresowania wyjazdem do strefy wykluczonej. Na miejscu sprzedawane są pamiątki.  Zauważa, że zdarzają się ludzie, którzy przyjeżdżają w kombinezonach. Przewodnicy się z nich śmieją. Podkreśla, że nie trzeba się bać.

W roku 2019, bo to był ostatni taki normalny rok przed pandemią, strefę odwiedziło ponad 124 tysiące turystów.

Gość Kuriera w samo południe przedstawia ewakuację mieszkańców Prypeci po wybuchu w czarnobylskiej elektrowni jądrowej. Wskazuje, że nie nastąpiła ona od razu. Stwierdza, że nie broni, ale też nie wini szczególnie Związku Radzieckiego za tę opieszałość, gdyż wydarzenie to było bezprecedensowe. Decydenci mogli więc nie wiedzieć jak się zachować. Żałuje, że wysiedleni ludzie nie wrócili później do swych domów.

Całą kulturę Poleszuków to zniszczyło.

Zauważa, że w elektrowni jądrowej może dojść do konwencjonalnego wybuchu, takiego jak w każdej innej. Podkreśla, że

Elektrownie jądrowe są najbezpieczniejszym sposobem wytwarzania energii.

Tomasz Ilnicki podkreśla, że Polska jest „kopciuchem Europy”. Ma to wpływ nie tylko na klimat, lecz także zatruwa nas. Powinniśmy więc rozwijać energetykę jądrową. Nasz gość odnosi się także do sporu o kopalnię w Turowie. Jak wskazuje,

Czesi do dzisiaj nie udowodnili wpływu kopalni na jakość wód gruntowych.

Ocenia, że cała sprawa jest czysto polityczna.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Czarnecki: nie sądzę, że Bruksela będzie długo utrzymywać ostrą retorykę wobec Polski. Środki z EFO zostaną wypłacone

Europoseł PiS o sporze między Warszawą a Brukselą i zatrzymaniu grupy Irakijczyków w Grodnie.

Ryszard Czarnecki komentuje zatrzymanie w Grodnie grupy migrantów z Iraku. Nie wyklucza, że Łukaszenka przestraszył się możliwych sankcji.

Równie dobrze wajcha mogła zostać przestawiona na Kremlu. To zmiana taktyki, ale strategia od lat pozostaje taka sama – osłabianie i dzielenie Zachodu.

Gość „Kuriera w samo południe” zauważa, że na Litwie media i cała klasa polityczna mówią jednym głosem wobec kryzysu migracyjnego.

Poruszony zostaje temat dialogu między Warszawą a Brukselą. Rozmówca Jaśminy Nowak zapewnia o gotowości Polski do zawarcia kompromisu.

Niestety, symbolem postawy Brukseli jest zrywający słuchawki Frans Timmermans. […] Nie sądzę jednak, że Unia długo będzie utrzymywać taką retorykę.

W części niemieckich mediów widać już refleksję i próbę dostrzeżenia racji Warszawy. Europoseł Czarnecki wyraża przekonanie, że środki z Funduszu Odbudowy w końcu zostaną Polsce wypłacone.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Cedro: Wyrok TK ws. prawa krajowego i unijnego przyjęto bezprecedensowo. Takiej reakcji Brukseli jeszcze nie było

Redaktorka DGP o możliwych rozwiązaniach konfliktu Polska-Unia Europejska: Pytanie czy Komisja Europejska zdecyduje się na dalsze blokowanie Krajowego Planu Odbudowy i związanych z nim funduszy.

W porannej audycji dziennikarka „Dziennika Gazety Prawnej”, Magdalena Cedro, mówi o przyszłych relacjach między Zjednoczoną Prawicą a instytucjami Unii Europejskiej. Jak zaznacza dziennikarka, w związku z ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Polsce grozi uruchomienie mechanizmu warunkowego. Dodaje, iż nie jest możliwe odrzucić przez UE Krajowego Planu Odbudowy:

Wyrok został przyjęty w sposób bezprecedensowy. Takiej reakcji ze strony Brukseli i innych stolic do tej pory nie było w sporze o praworządność – podkreśla redaktorka.

Zdaniem Magdaleny Cedro zakwestionowanie zapisów traktatowych zostało prze instytucje unijne zinterpretowane jako grunt pod polexit. Jak zaznacza gość porannej audycji, pojawiły się nawet bezpośrednie pytania do Polski czy Polska zamierza opuścić Unię Europejską. Dziennikarka opisuje trzy prawne możliwości rozwiązania polsko-unijnego konfliktu. Decyzję w tej sprawie ma wydać Komisja Europejska, co nastąpi po analizie wyroku TK:

Rozwiązania są trzy. Po pierwsze Krajowy Plan Odbudowy, z którego mamy otrzymać co najmniej 36 mld euro i pojawia się pytanie czy Komisja zdecyduje się na dalsze blokowanie tego planu i tych pieniędzy – mówi Magdalena Cedro.

Według rozmówczyni Łukasz Jankowskiego drugą możliwością jest wszczęcie postępowania o naruszenie prawa unijnego, czyli standardowa procedura w podobnych wypadkach. Jak dodaje dziennikarka Polska ma już na koncie 71 tego typu postępowań. Nie dotyczą one jedynie sądów, ale wielu innych dyrektyw i rozporządzeń. Magdalena Cedro widzi także ewentualne trzecie, dotkliwe dla Polski rozwiązanie. Jest nim to uruchomienie tego mechanizmu pieniądze za praworządność. Mechanizm ten został ustanowiony wokół gróźb Polski i Węgier o zablokowaniu budżetu unijnego. Jego uruchomienie może się skończyć zablokowaniem wszelkich funduszy, nie tylko tych związanych z Krajowym Planem Odbudowy:

Trzecia możliwość to uruchomienie tego mechanizmu pieniądze za praworządność. To jest ten mechanizm przeciwko, któremu Polska i Węgry występują teraz w Trybunale Sprawiedliwości – podsumowuje Magdalena Cedro.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Siemoniak: Donald Tusk jest teraz zdecydowanie najmocniejszą postacią w PO

Tomasz Siemoniak pozytywnie ocenia władzę Donalda Tuska w Platformie Obywatelskiej. Sądzi, że były premier jest najmocniejszą i obecnie niezbędną osobą w partii.

W czwartkowym „Poranku WNET” poseł i wiceszef Platformy Obywatelskiej, Tomasz Siemoniak, komentuje m.in. ostatnie przetasowania na szczytach PO. Jak podkreśla polityk największą opozycyjną partię czekają spore zmiany. Co więcej, w zaplanowanych na 23 października wyborach przewodniczącego Platformy Obywatelskiej jedynym kandydatem będzie Donald Tusk. Prawo udziału w październikowym głosowaniu będą mieli wszyscy członkowie PO.

Trwa też kampania wyborcza szefów regionów, trwają wybory w kołach także Platforma jest na chwilę skupiona na własnej demokracje. Następne kroki to będą wybory wszelkich władz – relacjonuje poseł.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego odnosi się również do wyboru przewodniczącego swojej partii. Nasz gość stwierdza, że wybór byłego premiera na twarz PO nie jest podyktowany strachem w szeregach ugrupowania. Według wiceszefa partii wybór Donalda Tuska zapoczątkował zupełnie nową sytuację polityczną:

To nie jest kwestia strachu innych ludzi tylko uznania, że Donald Tusk na ten czas jest postacią zdecydowanie najmocniejszą – mówi Tomasz Siemoniak.

Ponadto, Tomasz Siemoniak zaznacza, że innym celem ugrupowania jest zwiększenie liczby kobiet wiceprzewodniczących w zarządzie PO. Na chwilę obecną w kręgu przewodniczących i wiceprzewodniczących, po rezygnacji Ewy Kopacz, nie ma żadnej przedstawicielki płci pięknej. Nasz gość mówi także o ewentualnych możliwościach politycznych Grzegorza Schetyny:

Donald Tusk rozmawia ze wszystkimi istotnymi osobami w Platformie, w tym z Grzegorzem Schetyną – stwierdza poseł.

Tomasz Siemoniak komentuje również ostatnie wydarzenia na linii PO i PSL. Polityk zaprzecza jakoby Platforma Obywatelska próbowała przejąć narrację czy nawet wchłonąć PSL. Zdaniem polityka PO, jego partia odnosiła największe sukcesy właśnie w czasie koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Zależy nam na tym żeby PSL był jak najsilniejszy, bo to partnerzy i przyjaciele – dodaje wiceprzewodniczący PO.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ppłk. Pietrzak: im mniejsza miejscowość, tym większe nasze zaangażowanie – jesteśmy tam, gdzie brakuje innych sił

Gościem „Poranka Wnet” jest ppłk. Marek Pietrzak – rzecznik WOT, który komentuje bieżące plany obronne Rzeczpospolitej w związku z trwającym kryzysem migracyjnym.


Ppłk. Marek Pietrzak komentuje bieżące plany obronne Rzeczpospolitej w kontekście kryzysu migracyjnego. Gość „Poranka Wnet” wspiera działania związane z dalszym uszczelnianiem granic – w tym budowę muru.

Wydaje się, że w tej chwili jest to rozwiązanie dobre.

Planowane jest również zwiększenie liczebności żołnierzy patrolujących terytoria przygraniczne, w tym te zaliczane do najbardziej newralgicznych.

Kilka dni temu było to ok. 800 żołnierzy, minister Błaszczak zapowiedział podwojenie tej liczby.

Podpułkownik dodaje, że poza obowiązkiem zapobiegania próbom przekraczania granicy wojskowi powinni udzielić pomocy, jeśli określone osoby już przekroczą granicę.

Powinni strzec granicy, lecz również okazać ludzką i empatyczną twarz w przypadku gdy dane osoby już znajdą się na terytorium RP.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza, że działania służb wojskowych koncentrują się na terytoriach, które są najbardziej osłabione, pozbawione takich sił jak straż graniczna, czy policja. Dodatkowym czynnikiem jest wysoka średnia wieku mieszkańców niektórych terenów.

Im mniejsza miejscowość, tym większe nasze zaangażowanie – jesteśmy tam, gdzie nie ma straży granicznej albo policji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.