Jakie są skutki pandemii paryskim społeczeństwie? Witt: coraz więcej przypadków depresji, samobójstw, agresji

Piotr Witt o kiepskiej kondycji psychicznej Francuzów w czasie pandemii koronawirusa. Liczba samobójstw, gwałtów i bójek się zwiększa. Pandemia powiększyła też problem bezdomności.


Piotr Witt w najnowszej korespondencji z Paryża zwrócił uwagę na pogłębiające się problemy społeczne, które zaostrzyły się przez pandemię.

Pandemia zaostrzyła zjawiska typowe dla Paryża, które nigdy wcześniej nie występowały w tak jaskrawej formie. Psychiatrzy nie notowali tak wielu przypadków depresji a w paryskiej kostnicy nie spoczywało więcej samobójców – zaznaczył Witt.

Paryski korespondent Radia WNET wskazywał, że jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest życie w odosobnieniu.

Paryski psychiatra Philippe uważa samotność za jeden z głównych czynników  rodzących depresję.

Policyjne statystyki wskazują także na wzrost poziomu agresji, zwłaszcza w najbiedniejszych dzielnicach Paryża.

Po wybuchu pandemii i nakazaniu aresztu domowego wiele małżeństw rozdzieliło się pięściami. Liczba gwałtów domowych i pobitych kobiet wzrosła wielokrotnie.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Kościół francuski potrafi stanąć w prawdzie, a w polskim mówi się o komisji, ale ona nie powstaje

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski o problemie przestępstw seksualnych w polskim Kościele: mentalności oblężonej twierdzy, przewlekłych postępowaniach w sądach kościelnych i potrzebie powołania komisji.


Jak podkreśla ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Kościół musi się oczyścić ze zła i występku. Duchownych, którzy tuszują grzech w Kościele nazywa jego przeciwnikami.

Historyk Kościoła wyjaśnia, że mentalność oblężonej twierdzy jaką prezentuje jego zdaniem Kościoł w Polsce, ma swoje źródła w czasach PRL-u. Obawiano się wówczas, by komunistyczne władze nie wykorzystały kompromitujących informacji przeciwko Kościołowi. PRL się skończył, ale mentalność pozostała.

Ks. Isakowicz-Zaleski podkreśla, że bierność wobec nadużyć seksualnych w Kościele to grzech zaniedbania, którego nie można dalej tolerować. Podkreśla, że  kolejni papieże wskazują drogę tylko w Polsce jest opór materii.

Kościół francuski potrafi stanąć w prawdzie, a w polskim mówi się o powstaniu komisji, ale ona nie powstaje.

Dowody ws. ks. Dymera, były zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego ewidentne. Nie ogłoszono jednak wyroku w jego sprawie aż do jego śmierci. Jest to nie pierwszy taki przypadek. Ludzie zaczynają mówić, że aby wyszła na jaw prawda o czyichś czynach, to musi najpierw umrzeć.

Duchowny odnosi się do zarzutów o zaniedbania ze strony abp Leszka Głodzia. Zauważa, że gdański sąd arcybiskupi w innych sprawach, takich jak stwierdzenie nieważności małżeństwa pewnego polityka potrafi działać szybko. Podkreśla, że

Każdy duchowny jest obywatelem Rzeczypospolitej i powinien być sądzony za czyny ewidentnie przestępcze.

[related id=135141 side=left]Kościelne sądy kopiowały złe praktyki sądów świeckich przedłużając sprawy w nieskończoność. Ks. Isakowicz-Zaleski dobrze ocenia pomysł stworzenia komisji rządowej do walki z przestępstwami seksualnych wobec małoletnich.

Zauważa, że we Francji włączenie świeckich do komisji kościelnej badającej problem nadużyć seksualnych zostało dobrze odebrane przez zlaicyzowane społeczeństwo. Ocenia, że

[related id=127612 side=right]

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Stefanik: Francuskie miasta po godzinie policyjnej opanowują gangsterzy. Walkę z nimi utrudniają braki kadrowe służb

Korespondent polskich mediów mówi o fali przemocy przetaczającej się przez Francję, walce z nielegalną imigracją oraz działaniach antyepidemicznych państwa.

 

Zbigniew Stefanik mówi o eskalacji przemocy w Marsylii. W mieście trwają gangsterskie porachunki.

W całym kraju bezpieczeństwo maleje po godzinie policyjnej. Opustoszałe ulice wykorzystywane są przez bandy kryminalne.

Służby skupiają się na egzekwowaniu antyepidemicznych obostrzeń, stąd przestępczość wymyka się im spod kontroli. Warto zauważyć, że zwykli obywatele raczej przestrzegają restrykcji.

Niestety, policja nie jest w stanie pokonać swoich braków kadrowych. Jednocześnie, jest coraz więcej spraw, którymi musi się zajmować.

Wyraźny wzrost przestępczości notuje się od 5 lat, mponieważ od tego czasu państwo przerzuciło większość sił do walki z terroryzmem. Korespondent ocenia, że policja nad Sekwaną powinna w walce z ulicznym bandytyzmem zastosować wzorce amerykańskie.

Omówiony zostaje ponadto problem nielegalnej imigracji. Zbigniew Stefanik stwierdza, że walka z ty,m zjawiskiem wymaga skoordynowanych działań wszystkich państw UE.

Zbigniew Stefanik relacjonuje również francuską debatę nt. zakresu działań policji. Liczni obywatele uważają, że państwo zbyt mocno ingeruje w ich prywatność. Mówi ponadto o coraz bardziej dynamicznej akcji szczepień nad Sekwaną. Ma ona zapobiec trzeciemu lockdownowi w kraju.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Piotr Witt: Francją w rzeczywistości rządzą amerykańskie gabinety consultingowe

Kto rzeczywiście sprawuje władzę we Francji? Za co odpowiadają amerykańskie gabinety consultingowe? Piotr Witt w korespondencji z Paryża mówi o niuansach francuskiej polityki.


Piotr Witt wskazuje, że we Francji coraz częściej pada pytanie, kto rzeczywiście nią rządzi.

 Takie pytanie stawiają deputowani francuscy. (…) Sami  deputowani odpowiadają, że Francją rządzą amerykańskie gabinety consultingowe. To one wypracowały plan ożywienia gospodarczego przedstawionego przez ministra gospodarki Bruno Le Maire’a.

Dotyczy to także najważniejszych obszarów funkcjonowania państwa.

W sprawach strategicznych jak gospodarka, rolnictwo, bezpieczeństwo, strategia obronności państwa, zwraca się do wielkich gabinetów amerykańskich.

Doradztwo ma miejsce także w zakresie pandemii.

Amerykański gabinet consultingowy doradza francuskiemu rządowi w sprawie pandemii za słoną opłatą. (…) Rozlega się pytanie, ile to kosztuje. Tygodnik „Libération” mówi o 100 mln. euro tylko w ubiegłym roku.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Olivier Bault: ograniczenie nauczania domowego bardziej dotyczy chrześcijan niż muzułmanów

Olivier Bault w przeglądzie prasy francuskiej mówi o debacie wokół ustawy wymierzonej w separatyzm religijny.


Olivier Bault wykonuje przegląd prasy francuskiej. Tamtejsze dzienniki piszą przede wszystkim na temat proponowanej ustawy Emmanuela Macrona, która dotyczy zwalczania islamistycznego separatyzmu. Nazywana jest ona ustawą wzmacniającą bezpieczeństwo Republiki.

Debata plenarna w Zgromadzeniu Narodowym rozpoczęła się na samym początku lutego.

Parlamentarna debata, która obecnie się rozpoczęła trwać ma 15 dni. Tytuły lewicowe i prawicowe mają rozbieżne opinie. Jak przypomina dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy”, do założeń ustawy należą: laickość służb publicznych, nadzór nad stowarzyszeniami religijnymi, zakaz certyfikatów dziewictwa i walka z poligamią oraz walka z nienawiścią w Internecie i mocne ograniczenie nauczania domowego.  To ostatnie, jak zauważa nasz gość:

Nie dotyczy tylko muzułmanów, ale nawet bardziej dotyczy rodzin chrześcijańskich, których wolności będą tutaj ograniczone.

Ograniczone będzie także finansowanie zagraniczne. Francuski minister stwierdził, że problemem we Francji są ewangelicy korzystający ze wsparcia zagranicznego. Dziennik „Le Figaro” skomentował te słowa wskazując, iż taki stan rzeczy miał miejsce nad Sekwaną kilkadziesiąt lat temu, gdy protestantyzm francuski był pod wpływem amerykańskiego. Obecnie francuscy ewangelicy są samowystarczalni.

Bault zauważa, że większość organizacji protestanckich działa jako organizacje religijne, czyli na mocy ustawy o kulcie religijnym z 1905 r. Na mocy ustawy o stowarzyszeniach z 1901 r. działa tymczasem aż 90 proc. muzułmańskich organizacji religijnych w Republice.

Le Monde zrównuje centroprawicę i skrajną prawicę w tekstach dotyczących ustawy.

Lewicowa gazeta chwali ministra za odpieranie ataków prawicy. Zwraca uwagę na projekt ustawy ws. islamizmu zaprezentowanego przez Zjednoczenie Narodowe. Pisze o nim w artykule pod tytułem

Marine Le Pen domaga się brutalności w walce z islamizmem.

Posłowie francuscy w czasie debaty wolą wskazywać na chrześcijaństwo niż na islam. Jeden z deputowanych porównał islamski hidżab do chrześcijańskiego welonu panny młodej, który ma wyrażać analogiczną podległość kobiety mężczyźnie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Kompromitacja unijnego dyplomaty w Moskwie. Program Wschodni – 06.02.2021 r.

W najnowszym „Programie Wschodnim” o uległości unijnych elit wobec Rosji, kompromitującym wystąpieniu Josepa Borella w Moskwie oraz o sytuacji na ukraińskiej scenie politycznej.

Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizacja: Wiktor Timochin, Michał Mioduszewski, Mikołaj Poruszek


Goście:

Mykoła Kniażycki –  ukraiński dziennikarz, poseł Rady Najwyższej Ukrainy, przedstawiciel opozycyjnej frakcji Europejska Solidarność, wiceprzewodniczący Komisji ds. Humanitarnych i Polityki Informacyjnej;

Jan Piekło – dziennikarz, dyplomata, były ambasador RP na Ukrainie;


2 lutego prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał decyzję Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony (RNBiO) o wprowadzeniu sankcji wobec deputowanego Rady Najwyższej Tarasa Kozaka i należących do niego przedsiębiorstw medialnych, przede wszystkim trzech telewizyjnych kanałów informacyjnych. Sankcje zostały wprowadzone na okres pięciu lat i oznaczają blokadę aktywów, ograniczenie operacji handlowych firm oraz cofnięcie licencji na działalność mediów.

O tej sprawie w „Programie Wschodnim” mówił Mykoła Kniażycki, który zaznaczył, że już od dłuższego czasu popierał takie posunięcie.

Byłem wśród tych deputowanych, którzy już wcześniej byli za tym, by takie kanały były zakazane. Ten zakaz, który właśnie został przyjęty przez Radę Narodowego Bezpieczeństwa jest na podstawie ustawy przyjętej jeszcze w 2018 roku – powiedział.

Tłumaczył także na czym polega specyfika zablokowanych kanałów. Były one finansowane ze strony Rosji.

To tak jakby w Polsce były trzy kanały, (…) na których ciągle się opowiada o tym, że Polska jest niedobrym krajem, że język polski nie ma prawa istnieć i że w ogóle Polska nie ma prawa na polityczne życie. Tak to wyglądało na Ukrainie.

Taras Kozak jest członkiem prorosyjskiej partii Opozycyjna Platforma – Za Życie i bliskim współpracownikiem Wiktora Medwedczuka, który według doniesień medialnych jest rzeczywistym właścicielem tych kanałów. Jak podkreślił Kniażycki:

Medwedczuk pojawił się na Ukrainie tylko dzięki Putinowi.

Mówił również o aktualnym układzie sił na ukraińskiej scenie politycznej.

Prezydent Zełenski zwraca dużą uwagę na sondaże, bo kiedyś był związany z mediami. Jego partia na samym początku zawsze była liderem, ale już tak nie jest. Według sondaży liderem rankingów jest prorosyjska partia Platforma, na drugim Europejska Solidarność, na trzecim Batkiwszczyna, a partia prezydenta jest na czwartym, a według innych sondaży na drugim miejscu.

Kniażycki mówił także o swoim zaangażowaniu w popularyzację wiedzy o postaci Stanisława Vincenza, polskim piewcy Huculszczyzny.

Kupiłem Bibliotekę Vincenza. Ona jest skarbem nie tylko dla europejskiej, ale też polskiej kultury. Zawiera książki, które mają autografy bardzo ważnych i znanych ludzi takich jak Giedroyć, Miłosz czy Czapski.


Jan Piekło mówił o indolencji brukselskich elit w relacjach z Rosją oraz o kontrowersyjnym wystąpieniu szefa unijnej dyplomacji Josepa Borella podczas wizyty w Moskwie, która odbyła się pomimo sprzeciwu sześciu krajów.

Kraje bałtyckie, Polska, Rumunia i Czechy wyraziły swój sprzeciw więc Borell pojechał tam, można powiedzieć, z własnej inicjatywy a nie jako reprezentant wszystkich krajów UE – zaznaczył były dyplomata.

Jan Piekło zauważył, że działania Unii Europejskiej są prowadzone pod dyktando wąskiej grupy decydentów. Wpisuje się w to także unijna dyplomacja.

Celem tej wizyty było prawdopodobnie to, by zrealizować życzenia ważnych polityków unijnych, czyli Emmanuela Macrona, który w ostatnim wywiadzie (…) mówił, że Rosja jest ważnym partnerem i trzeba z nią rozmawiać oraz Berlina, który ciągle chce kończyć Nord Stream 2.

Zachowanie Borella spotkało się z negatywnym odbiorem opinii międzynarodowej.

Głos jest mocno krytyczny. (…) Całkowitym skandalem jest to, że Amerykanie zostali wezwani do tablicy, najpierw poprzez pytanie jednego z rosyjskich dziennikarzy i odpowiedź Borella, który powiedział, że on nie rozumie, dlaczego USA nałożyły sankcje na Kubę i dlaczego wpisały ją na listę krajów terrorystycznych i ma nadzieję, że amerykańska dyplomacja zmieni te decyzje. Taki głos jest skandaliczny – ocenił rozmówca Pawła Bobołowicza.

Postawa Josepa Borella w czasie rozmów z Ławrowem okazała się dyplomatyczną kompromitacją.

Ławrow sponiewierał go tak, że w pewnym sensie było mi go żal – stwierdził Piekło.

Jak zaznaczył gość „Programu Wschodniego” Rosja stara się wykorzystać powiązania korupcyjne do realizacji własnych celów.

Celem putinowskiej Rosji jest, by doprowadzić do (…) koncertu mocarstw. Nie chodzi o jakąś współpracę z organizacjami międzynarodowymi jak UE czy OBWE (…) tylko o to, by robić interesy za pomocą systemów korupcyjnych, które są tam głęboko rozwinięte, z krajami takimi jak Niemcy czy Francja, które są tym zainteresowane.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

Stefanik: We Francji lockdownu nie będzie. Twardy lockdown kosztowałby 50 mld euro

Korespondent polskich mediów omawia stan epidemii COVID-19 nad Sekwaną. Mówi o obowiązujących we Francji obostrzeniach, stanie francuskiej gospodarki oraz szczepieniach w tym kraju.

Zbigniew Stefanik omawia sytuację epidemiczną we Francji. Opowiada o obowiązujących nad Sekwaną restrykcjach.

Z punktu widzenia rządu, lockdown jest ostatecznością. Najbardziej preferowanym rozwiązaniem jest

Jak mówi, spadek gospodarczy we Francji w roku 2020 przekroczył 10% PKB .  Paryż planuje rozpocząć intensywną kampanię proszczepionkową oraz, w przypadku dalszych problemów z dostawami od firm Pfizer i AstraZeneca,  zakup szczepionek z  Rosji.

Do tej pory szczepionkę przyjęło 1,6 mln mieszkańców Francji.

Średnia liczba zakażeń w ostatnim tygodniu wyniosła 25 tys. dziennie. Jak mówi Zbigniew Stefanik, twardy lockdown kosztowałby Francję 50 mld euro.

Zbigniew Stefanik informuje ponadto o wynalezieniu francuskiego leku na COVID-19.  Trwają jego badania kliniczne ; mówi się że preparat zmniejszy o połowę liczbę osób zakażonych z ciężkim przebiegiem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Piotr Witt: Francuscy lekarze wystąpili z otwartą frondą wobec rządu. Są zastraszani przez władze

Piotr Witt w ramach korespondencji z Paryża mówi o sytuacji epidemicznej we Francji, nieudolnych działaniach tamtejszego rządu oraz strajkach lekarzy.


Piotr Witt relacjonuje sytuację we Francji. Mówi o strajkach lekarzy, którzy postanowili sprzeciwić się rządowej polityce walki z pandemią.

Pracownicy służby zdrowia wystąpili z otwartą frondą przeciwko władzy. 9 stycznia zawiązali własny Niezależny Komitet Naukowy. W chwili powstania kolektyw zrzeszał 30 tys lekarzy, 30 tys pielęgniarek i pielęgniarzy i 100 tys  obywateli. To rezultat połączenia się licznych komitetów lokalnych – wskazuje Witt.

Członkowie zarządu złożyli jasną deklarację, że żaden z nich nie jest zależny od firm farmaceutycznych – dodaje.

Co skłoniło ich do wyrażenia sprzeciwu?

Według oficjalnych komunikatów liczba zgonów zbliża się do 80 tys. (…) Komunikaty są przyjmowane z rezerwą przez tych, którzy najlepiej znają prawdę, czyli właśnie przez lekarzy.

Lekarze żądają weryfikacji dotychczasowej strategii walki rządu w pandemią. Dołączyła do nich Narodowa Akademia Medyczna.

Ze wszystkich stron słyszy sie o przypadkach wyolbrzymiana choroby i naciągania statystyk. Fałszywe testy, puste łóżka szpitalne, starcy u kresu życia chorzy na inne choroby. (…) W wyniku krętactw, afer Lanceta, Remdesiviru, a obecnie szczepionek, Komitet Naukowy przy prezydencie utracił resztkę wiarygodności.

Rząd nadużywa swojej władzy i wchodzi w kompetencje lekarzy, reglamentując część leków.

W kraju, gdzie słowo wolność widnieje na budynku każdego merostwa, lekarzom zabroniono leczyć. Nie wolno im stosować hydroksychlorochininy z anzytromycyną, nie wolno przepisywać inwermektyny i innych skutecznych lekarstw. Mają stosować się do zaleceń władzy. Lekarzem jest rząd. (…) Lekarze są zastraszeni. Można być ukaranym zakazem wykonywania zawodu.

Jednocześnie Francja zmaga się z deficytem szczepionek.

Nawet najbardziej nadgorliwi nie mogą się zaszczepić z powodu braku szczepionek. UE jeszcze raz wykazała swoją bezsilność i z powodu biurokratycznej nieudolności pozwoliła się ubiec Anglikom.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.N.

Witt: Łudzimy się nadzieją, że może monarcha dynastyczny rządziłby uczciwiej od demokratycznego

W 228. rocznicę egzekucji Ludwika XVI Piotr Witt dzieli się ze swoimi refleksjami na temat ustroju państwa.

Rewolucja francuska pierwsza odkryła, że można zapewnić ludzkości szczęście mordując pewną grupę niepotrzebnych obywateli i duchownych. Smutna rocznica to zwykle do refleksji na temat ustroju państwa.

21 stycznia to rocznica śmierci Ludwika XVI z rąk rewolucjonistów. W ten dzień co roku we francuskich kościołach odprawiana jest msza żałobna w intencji straconego króla. W jednej z nich uczestniczył Piotr Witt, który zauważa, że organizatorzy słusznie wybrali kościół św. Rocha na miejsce nabożeństwa. U progów tej bowiem świątyni

5 października 1795 roku generał Bonaparte uratował rewolucję atakując zbuntowanych arystokratów. Doświadczony artysta strzelał do tłumu z bliska armat nabitych siekańcami. Było trzystu zabitych i niezliczona ilość rannych.

Msza św. odprawiona została w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Uczestniczyli w niej przedstawiciele obu linii pretendentów do francuskiego tronu. Korespondent wspomina, że został przedstawiony przed laty legitymistycznemu pretendentowi do tronu Francji, Ludwikowi XX. Ocenia, że monarchie w jakiejkolwiek formie nie wydają się przydatne w obecnych czasach. Zauważa, iż gen. de Gaulle rozmawiał z hrabią Paryża na ten restauracji monarchii, ale kiedy umocnił się u władzy to porzucił ten pomysł.

Jeżeli nam, poddanym republiki demokratycznej przeżartej przez korupcję i sparaliżowanej przez biurokrację, zdarzy się czasem westchnąć za Ludwikiem XVI, to nie z powodu złożonych kabaret gronostajem ani pięknie brzmiących tytułów.

Jak mówi Witt można się łudzić, że arcychrześcijański król Francji panowałby mając wzgląd na zasady religii i godność swego rodu „w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem i historią”. Monarcha dziedziczny mógłby okazać się uczciwszy od obecnych wybieranych demokratycznie na kilkuletnie kadencje rządzących. Ci ostatni bowiem muszą w ciągu tych kilku lat nakraść się, żeby zapewnić wysoką pozycję sobie i swej rodzinie.

Niestety monarchia, która miałaby gwarantować uczciwość i bezinteresowna jej rządów, także rozczarowała skompromitowała się sama i pokazała swoje ograniczenia w obecnym świecie.

Piotr Witt wskazuje, że król Hiszpanii Jan Karol I Burbon po aferach korupcyjnych abdykował na rzecz syna.  Przypomina udział Bernhard, księcia Niderlandów w aferze Lockheed.

Monarchia brytyjska jest od dawna tylko ładnie pomalowany z parawanem za którym rząd i parlament sprowadzony do izby niższej panują i podejmują decyzje. Rodzinę królewską zaledwie tolerują pod warunkiem że pod żadnym pozorem nie zabierze głosu w sprawach polityki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.