Minęły prawie dwa lata od pożaru katedry Notre Dame. O procesie rekonstrukcji i udziale w nim polskich ekspertów mówił prof. Andrzej Kos, konserwator zabytków.
Prof. Andrzej Kos opowiada o procesie rekonstrukcji zniszczonych elementów w katedrze Notre-Dame w Paryżu po pożarze z 15 kwietnia 2019 r. Polska w ramach pogotowia konserwatorskiego chce pomóc w odbudowie obiektu sakralnego.
To bezsprzecznie tragiczny moment i obliguje konserwatorów do nietypowych działań.
Jak na razie strona francuska nie odpowiada na chęci polskiego zespołu, który przygotował własną propozycję rekonstrukcji. Nasz gość wątpi, że zniszczone elementy zostaną zrekonstruowane w pięć lat, jak zaplanował prezydent Emmanuel Macron.
Dr Bartosiak w porannej audycji mówił o sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej, podejściu Zachodu do Rosji oraz potrzebie stworzenia przez Polskę nowe, silnej armii
Dr Jacek Bartosiak skomentował napiętą sytuację na granicy ukraińsko-rosyjskiej. Ekspert ds. geopolityki zaznaczył, że atutem Rosji jest jej strategia w walce z przeciwnikiem.
Z jednej strony siły, które Rosja gromadzi nie wyglądają na takie, które są w stanie podbić Ukrainę i ją okupować, ale są to siły wystarczające, by pokonać wojska ukraińskie w jakimś starciu taktycznym i zamienić to na wielki sukces geopolityczny i strategiczny np. doprowadzając do rozmów ponad głową Ukrainy.
Zwrócił uwagę także na przyjazną politykę Francji i Niemiec wobec Rosji. Podkreślił brak sił wojskowych w krajach Europy Zachodniej, przez co równowaga sił między Okcydentem a Wschodem jest zaburzona i pozwala FR na śmiałe działania.
Dlaczego akurat Francuzi i Niemcy rozmawiają z Rosjanami bez Ukraińców, nie licząc się z ich zdaniem. Dlaczego Francuzi i Niemcy i zachodnia Europa nie powie głośnie ze Ukraina ma prawo do obrony i nie zacznie sprzedawać jej broni? – pyta Bartosiak.
Zauważył także, że poprzez agresję militarną Rosja próbuje wzmocnić swoją pozycję w Europie.
Rosjanie chcą być gwarantem bezpieczeństwa w Europie i dzięki temu wziąć udział w systemie europejskiem dostać za to kapitały i technologie, nie mając do tego podstaw materialnych.
Najbardziej przychylną politykę względem Rosji w Europie Zachodniej prowadzi Francja.
Francuzi zupełnie nie czują się zagrożeni przez Rosję. (…) Wręcz przeciwnie – uważają, że silna Rosja jest im potrzebna do systemu balansowania.
Ekspert odniósł się także do kwestii białoruskiej. W jego ocenie z punktu widzenia bezpieczeństwa ten kraj jest już częścią Rosji.
Można sie zastanawiać, czy Białoruś już nie została wchłonięta. Całe instrumentarium państwowe już jest we władaniu Rosji.
Z tego, co dzieje się na Wschodzie powinniśmy wyciągać wnioski i przemodelować polskie myślenie o obronności.
Potrzeba armii nowego wzoru, czyli nie uzupełnienia sił NATO ale własnego instrumentu politycznego, jakim są siły zbrojne, które decydują o układzie sił i dzięki którym możemy realizować swoje cele tak, żeby nikt nam nie groził.
[related id=141865 side=right] Dr Bartosiak opisuje także sytuację na Pacyfiku, gdzie Chińczycy testują zdolności amerykańskie. Według niego jesteśmy w trakcie wielkiego przesilenia.
Francja wycofa z kampanii szczepień preparat firmy AstraZenecka. Obecnie tą szczepionką nad Sekwaną szczepione są wyłącznie osoby powyżej 55 roku życia.
Francja rezygnuje ze szczepionki AstraZeneca. Francuski rząd zapowiedział, że w najbliższym czasie szczepionka AstraZeneca zostanie definitywnie wycofana z francuskiej kampanii szczepień na Covid-19.
Obecnie tą szczepionką nad Sekwaną szczepione są wyłącznie osoby powyżej 55 roku życia.
Obawy pacjentów
W ciągu dwóch miesięcy firma AstraZeneca dostarczyła do Francji prawie trzy miliony dawek szczepionki.
Według lekarzy aż 30 proc. pacjentów odwołało wizyty w gabinecie w celu zaszczepienia się z powodu obaw co do skutków ubocznych preparatu.
Od początku kampanii szczepień we Francji zaszczepiono 11 762 313 osób. Pierwszą dawkę otrzymało 8 806 108 osób (czyli 13,1 proc. populacji i 16,8 proc. dorosłych), a 2 956 205 również drugą (4,4 proc. populacji i 5,6 proc. dorosłych). Minionej doby wykonano łącznie 375 691 szczepień, z czego 289 318 pierwszą dawką, a 86 373 drugą.
Przypomnijmy, że w sobotę we Francji wejdzie w życie trzeci ogólnokrajowy lockdown. Nowe obostrzenia sanitarne będą obowiązywały od 3 kwietnia do 2 maja.
Korespondent Radia WNET we Francji przybliża kulisy medialnej burzy po wypowiedzi francuskiego ekonomisty Jacques’a Attaliego, który publicznie oskarżył Polaków o udział w Zagładzie Żydów.
W dzisiejszym „Poranku Wnet” korespondent Radia WNET we Francji, Piotr Witt, mówi m.in. o kłamstwach dotyczących holocaustu oraz ludobójstwie w Rwandzie:
W ubiegłym tygodniu Jacques Attali przypomniał o polskich zbrodniach w czasie II Wojny Światowej, potwierdzając tezę z artykułu „New Yorkera”. Znany ekonomista stwierdził, że: „Wysocy funkcjonariusze polscy pomagali Niemcom w masakrowaniu milionów Żydów i innych” – wspomina wypowiedź francuskiego ekonomisty i wykładowcy akademickiego, Piotr Witt.
Korespondent zwraca uwagę na natychmiastową i silną reakcję krytyczną ze strony Polaków, która pojawiła się po wypowiedzi francuskiego eksperta. Zwraca też uwagę, że Attali w swojej wypowiedzi inspirował się wcześniejszym artykułem amerykańskiego dziennika, w którym wg niego zawarte były historyczne nieścisłości:
Wypowiedź byłego doradcy prezydenta Francji François Mitterranda ma duży ciężar gatunkowy. Polscy internauci oburzają się. (…) Kłamstwo „New Yorkera” to kłamstwo bezwstydne, kłamstwo plugawe. Nic nie usprawiedliwia tego kłamstwa, ani autora, który się pod nim podpisuje. Autor przed publikacją tekstu powinien najpierw krytycznie odnieść się do swoich źródeł – komentuje dziennikarz.
Piotr Witt odnosi się krytycznie do działalności Polskiej Akademii Nauk, a także pozytywnej reakcji polskiego środowiska literackiego i akademickiego na Nobel Olgi Tokarczuk, przyznany pisarce za całokształt twórczości (2018 r.). Korespondent nawiązuje m.in. do wydanego w 2014 r. prawie 1000-stronnicowego „opus magnum” pisarki, „Ksiąg Jakubowych”:
Czy przypominają sobie państwo to święto państwowe w Polsce, kiedy Olga Tokarczuk otrzymała Nobla za książkę, o rzekomych polskich zbrodniach dokonanych na Żydach w XVIII w.? Te gratulacje państwowe i dumę? We Francji jest 16 tys. bibliotek i w każdej z nich jest książka Tokarczuk po francusku, a przekład sfinansowany z funduszy rządowych. Także Jacques Attali i wszyscy jemu podobni mają się na co i na kogo powołać.
Dziennikarz wskazuje, że problem z narracją znanego francuskiego ekonomisty wynika z głębszego źródła, niż jedynie z braku rzetelnych źródeł:
Jest jeszcze jedna okoliczność usprawiedliwiająca wystąpienie Attaliego. Jest nią jego własny, dobrze pojęty interes – ponieważ on sam jest zamieszany w aferą ludobójstwa. Mówi, że Polacy uczestniczyli w działaniach ludobójczych, by odwrócić uwagę od siebie – podkreśla Piotr Witt.
Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w środę wprowadzenie lockdownu na terenie całego kraju. Nowe obostrzenia sanitarne będą obowiązywały od 3 kwietnia do 2 maja.
Nad Sekwaną zostaną zamknięte sklepy z wyjątkiem tych sprzedających produkty pierwszej potrzeby, praca zdalna tam, gdzie to możliwe, zakaz przemieszczania się między departamentami oraz nakaz pozostawania w promieniu 10 km od miejsca zamieszkania – to główne obostrzenia ogłoszone przez francuski rząd w środę. Będą obowiązywały od 3 kwietnia do 2 maja.
Zamknięte szkoły i zakaz przemieszczania
W pierwszym tygodniu kwietnia szkoły przejdą w tryb zdalny, a następnie na terenie całego kraju wprowadzone będą dwutygodniowe ferie wiosenne. Zamknięte zostaną wszystkie francuskie żłobki, przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja i licea.
Do 10 tysięcy zwiększono liczbę miejsc na oddziałach intensywnej terapii . Na terenie całego kraju utrzymano godzinę policyjną.
Kampania szczepionkowa przyspiesza
Rownolegle do nowych obostrzeń Francja zamierza przyspieszyć kampanię szczepionkową. Do tej pory jedną dawką szczepionki na Covid-19 zostało zaszczepionych 8 milionów Francuzów, a dwoma ok. 3,5 milionów.
Rządzący przewidują początek odmrażania gospodarki od drugiej polowy maja tego roku.
Waldemar Krysiak komentuje informacje, według których Michel Foucalt dopuszczał się aktów pedofiliskich w czasie pobytu w Tunezji, a także mówi o tym, jak Stop Bzdurom zastraszyło partię Razem.
Waldemar Krysiak komentuje oskarżenia wysunięte pod adresem Michela Foucalt. Dziennikarz Guy Sorman w 35 lat po śmierci francuskiego filozofa stwierdził, że w latach 60. gwałcił on małych chłopców w Tunezji.
.@WaldemarKrysiak w #PopołudnieWNET: Potwierdziły się moje i nie tylko moje przekonania na temat tego, że idolami lewicy najczęściej są osoby wyjątkowo zaburzone, lub o szemranej przeszłości.#RadioWNET
Bloger przypomina, że Michel Foucalt przez lata angażował się w ruchy na rzecz zniesienia wieku zgody nad Sekwaną. Historyk znany jest m.in. ze swojego dzieła a temat dziejów systemu penitencjarnego „Nadzorować i karać”. Jak komentuje gość Popołudnia WNET
.@WaldemarKrysiak w #PopołudnieWNET o twórczości Michela Foucault: Tak mi się wydaje, że spojrzenie aktywnego pedofila na to jak powinno się karać przestępców może być trochę zaburzone, możliwe że może mieć w tym swoją własną agendę.#RadioWNET
O pedofilskich czynach Foucalt lewica milczy. Tymczasem ludzie na lewicy są skreślani za stwierdzenia, że są tylko dwie płcie. Homoseksualny Foucault zarażał AIDS swych kochanków, nie rezygnując ze współżycia po tym, jak dowiedział się, że jest zarażony.
[related id=98935 side=right] Autor bloga „Gej przeciwko światu” zauważa, że Stop Bzdurom zebrało w zeszłym roku milion złotych. Z pieniędzy tych „rozliczyli się” w formie opublikowanej przez siebie grafiki na Facebooku. Dużo pieniędzy wydali na jedzenie, czyli „wegańską pickę”. Krysiak przypomina, że Lu z kolektywu twierdziła, że została wepchnięta pod tramwaj, co nie zostało potwierdzone. Cierpi ona, jak zauważa Krysiak, na choroby psychiczne. Gość Popołudnia WNET stwierdza, że
Partia Razem ugięła się przed gówniarzami z internetu, którzy kazali im zwolnić feministkę.
Wczorajsze wydarzenia na Białorusi stanowią w zachodniej Europie temat drugorzędny, o którym bardziej szczegółowe informacje pojawiły się dopiero dziś rano – relacjonuje redaktor Olivier Bault.
[related id=140717 side=right] W dzisiejszym „Poranku Wnet” przegląd prasy europejskiej prowadzi redaktor Olivier Bault. Dziennikarz podkreśla, że w najważniejszych zachodnich dziennikach brakuje informacji na temat represjonowania przedstawicieli mniejszości polskiej na Białorusi:
Główne zachodnioeuropejskie media niewiele mówią o wczorajszych wydarzeniach na Białorusi i represjach wobec Polaków. Brak na ten temat szczegółowych informacji w dużych dziennikach z Francji, Niemiec, Włoch czy Hiszpanii.
Obserwując największe zachodnie media redaktor Bault wyciąga wniosek, że wczorajsze wydarzenia na Białorusi stanowią w zachodniej Europie raczej temat drugorzędny, o którym bardziej precyzyjne informacje pojawiły się dopiero dziś:
W „Deutsche Welle” w ramach ogólnego artykułu o Dniu Wolności na Białorusi pojawiły się jedynie cztery zdania wspominające o prześladowaniach mniejszości polskiej. Podobnie było w przypadku francuskiej telewizji informacyjnej „France 24” i artykule Agencji Reuters.
Drugim ważnym tematem medialnym omawianym przez dziennikarza jest przyjęta wczoraj rezolucja Parlamentu Europejskiego dot. praworządności:
Parlament Europejski wzywa Komisję Europejską by najpóźniej od 1 czerwca, to jest ultimatum, zaczęła stosować ten mechanizm stosować. Jeżeli Komisja Europejska tego nie zrobi – Parlament ma zamiar postawić ją przed sądem. Rezolucja została przyjęta większością 529 głosów „za” na 148 przeciw.
Korespondent Radia WNET we Francji mówi o sporach historycznych wokół osoby Napoleona Bonaparte i kontrowersjach, jakie wywołuią restrykcje antyepidemiczne.
Piotr Witt mówi o zbliżającej się dwusetnej rocznicy śmierci Napoleona Bonaparte. Wskazuje, że cały Paryż jest wielkim pomnikiem na jego cześć, wzniesionym przez Napoleona III.
Kłopotliwy za życia bóg wojny, który wywrócił starą Europę do góry nogami, nie przestał sprawiać problemów po śmierci.
Korespondent Radia WNET we Francji przywołuje teorie, wedle których pierwszy cesarz Francuzów w rzeczywistości jest pochowany w Londynie, nie zaś w Paryżu. Zwraca uwagę, że we francuskiej stolicy próżno szukać jakiegokolwiek śladu po klęsce Napoleona pod Waterloo.
Armia francuska z sobie tylko znanych powodów odmawia ekshumacji cesarza.
Omówiony zostaje ponadto temat dyskusji, jaka toczy się we Francji w kwestii antyepidemicznych obostrzeń.
Nie wydaje się, że rozporządzenia antycovidowe powstały w ojczyźnie Kodeksu Napoleona.
Statystyki epidemiczne we Francji nie dają powodów do optymizmu. Dodatkowo, wprowadzone w tym miesiącu lockdowny regionalne zdają się być niewspółmiernie łagodne względem ilości zakażeń.
W dzisiejszym „Kurierze w Samo Południe” Zbigniew Stefanik – korespondent polskich mediów we Francji w rozmowie z Jaśminą Nowak opowiada o bieżącej sytuacji epidemicznej we Francji:
Szesnaście francuskich departamentów jest obecnie objętych lockdownem – dotyczy to 21 mln mieszkańców kraju nad Sekwaną. Jednak władze francuskie zapowiadają, że możliwe jest, iż w ciągu kilku następnych dni lokcdownem zostaną objęte kolejne departamenty.
Dziennikarz opowiada również o najnowszych statystykach epidemicznych w kraju nad Sekwaną i sytuacji francuskich szpitali w związku z wirusem Covid-19:
Obecnie statystyki epidemiczne nad Sekwaną nie dają wiele powodów do optymizmu. Średnia dziennych zakażeń we Francji wynosi obecnie ok. 35 tys. nowych przypadków koronawirusa dziennie. Na oddziałach intensywnej terapii covidowej znajduje się 4 400 pacjentów. Najgorsza sytuacja epidemiczna ma miejsce w regionie paryskim – tam liczba zakażeń koronawirusem na 100 tys. osób wynosi już ponad 500 przypadków.
Korespondent polskich mediów we Francji opisuje także sytuację związaną z wyjątkowo lekkim lockdownem wprowadzonym we Francji w drugiej połowie marca:
Jeśli chodzi o sam lockdown wprowadzony nad Sekwaną 20 marca – jest on właściwie krytykowany ze wszystkich stron, ponieważ jest to właściwie wersja łagodna lockdownu. Funkcjonuje on we wspomnianych departamentach tak, że mieszkańcy przy wyjściu z domu muszą mieć ze sobą zaświadczenie, które sami wypełniają w związku ze swoim wyjściem z domu. Przy czym dotyczy to tylko osób, które oddalają się powyżej 10 km od miejsca zamieszkania.
Rozmówca Jaśminy Nowak wskazuje na fasadowość wprowadzonych w niektórych departamentach restrykcji, które wydają się nie stanowić wystarczającej ochrony wobec bieżącej sytuacji epidemicznej:
I to budzi wiele kontrowersji, ponieważ tam, gdzie lockdowny zostały wprowadzone mieszkańcy właściwie bez większych restrykcji mogą wychodzić z domu na odległość do 10 km bez żadnego zaświadczenia – co wg niektórych ekspertów przeczy idei lockdownu.
Ryszard Czarnecki o sankcjach, jakie nałożyła Unia Europejska na Chiny oraz o szczepionkach stosowanych w UE i możliwych paszportach szczepionkowych
Ryszard Czarnecki komentuje pierwsze unijne sankcje wobec Państwa Środka od ponad 30 lat. Ostanie zostały nałożone po serii protestów, które odbyły się wiosną 1989 roku na placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, kiedy dokonano masakry na protestujących. Obecne sankcje spowodowane są łamaniem praw człowieka przez chińskie władze. Chodzi o Ujgurów. Jak podkreśla eurodeputowany sankcje są symboliczne.
.@r_czarnecki w #PoranekWNET o unijnych sankcjach na Chiny: Unia pokazuje, że prawa człowieka są ważne. (…) To są sankcje symboliczne, by pokazać, że #UE nie zgadza się na działania Chin.#RadioWNET
Ponadto nasz gość odnosi się do kwestii szczepionek. Informuje, iż szczepienia szczepionką Sputnik V, nie są formalnie zakazane w UE. Jednocześnie jednak koncerny, które podpisały z KE umowę nie chcą się dzielić rynkiem z dodatkową konkurencją.
.@r_czarnecki w #PoranekWNET: Już niektóre kraje członkowskie #UE w dyskusji o tzw. paszporcie szczepionkowym stwierdziły, że obywatele zaszczepieni Sputnikiem, nie zostaną wpuszczeni do niektórych krajów.#RadioWNET
Ucierpią na tym przeciętni Węgrzy. Europoseł wskazuje, że Komisja Europejska pozwala, aby każde państwo członkowskie wpisywało do paszportu szczepionkowego to, co chce oraz żeby nie wszystkie szczepionki były przez te kraje honorowane.
.@r_czarnecki w #PoranekWNET: #UE dba, aby w wielu sprawach narzucać niektóre rozwiązania, ale akurat w sprawie paszportów szczepionkowych postawiła na tzw. „wolną amerykankę”#RadioWNET
Cała idea certyfikatów szczepień wyszła z turystycznych krajów Południa. Chodzi o to, aby pozwolić ludziom na swobodne podróżowanie w ramach Unii.
.@r_czarnecki w #PoranekWNET: Idea paszportów szczepionkowych pojawiła się po to, żeby Europejczycy mogli wyjechać na wakacje. (…) Należy się spodziewać, że w kwietniu lub maju prace będą zakończone. Inicjatywa wyszła z Grecji, wspartej przez inne kraje Południa.#RadioWNET