Bogatko: wizyta Joe Bidena w Europie pokazała Zachodowi, że z nim też nie wszystko idzie łatwo

Korespondent Radia WNET w Niemczech o tym, jak odebrano nad Odrą przyjazd amerykańskiego prezydenta na Stary Kontynent.

Jan Bogatko mówi o niemieckim odbiorze wizyty Joe Bidena w Europie. Jak zwraca uwagę:

Mimo że Zachód gremialnie poparł tego prezydenta, okazuje się, że z nim też nie wszystko idzie łatwo.

Niemcy nie chcą zaogniania stosunków z Chinami, gdyż widzą w nich kluczowego partnera gospodarczego. Stąd m.in. odwrót od polityki popierania Tybetańczyków.

Nawet chiński wirus z Wuhan nie jest w Niemczech istotnym tematem.

Niezależnie od pewnych różnic, amerykański prezydent został przez Niemców powitany bardzo entuzjastycznie. Jak ubolewa Jan Bogatko, nie podjęto rozmów na temat utworzenia transatlantyckiej strefy wolnego handlu.

Ścisłym relacjom UE z Waszyngtonem sprzeciwia się Francja.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jerzy M. Nowakowski: Niemcy będą gotowi na zbliżenie ze stanowiskiem USA, ale nie na pełen konflikt z Chinami

Były ambasador RP na Łotwie oraz w Armenii o powrocie Ameryki do Europy, budowie porozumienia przeciwko Państwu Środka i tym, co oznacza to dla Polski.

Ameryka wróciła do Europy, ale w zamian za to Ameryka chce, aby Europa powędrowała do Azcji Wschodniej.

Jerzy Marek Nowakowski mówi, że dużo więcej na temat polityki amerykańskiej wobec Europy będzie wiadomo po spotkaniu prezydenta Joego Bidena w Genewie z Władimirem Putinem i w Waszyngtonie. Wskazuje na rozmowy prezydenta Joego Bidena z prezydentami Polski i państw bałtyckich, najbardziej zagrożonych przez Rosję.

Czy Waszyngton znów będzie przywódcą wolnego świata? Przyjęcie takiej narracji przez amerykańską administrację oznacza, że kwestie wartości demokratycznych będą poruszane.

Jednym z głównych rozmówców Joe Bidena był prezydent Turcji Erdogan, który jako żywo pełnym demokratą nie jest.

Były ambasador RP w Armenii zauważa, że w Rosji i Turcji politycy rządzący muszą się jednak wysilić, aby wygrać wybory. Nie jest to taki system jak w Chinach. Dyplomata przewiduje skarcenie Polski i Węgier przez Waszyngton za nietrzymanie się standardów wyznaczanych przez Brukselę.

Francuzi i Brytyjczycy zadeklarowali udział wojskowym nie tylko zadeklarowali obecni wojskowo na Morzu Południowochińskim.

Nasz gość stwierdza,  że Francja zawsze będzie podkreślać własną odrębność w polityce obronnej, licząc, że po Brexicie stanie się liderem Europy. Większym problemem są Niemcy. Tym jednak już niedługo handel z Chinami może przestać się opłacać.

Głównym kierunkiem eksportu niemieckich obrabiarek maszyn i samochodów urządzeń do przemysłu to Chiny. Niemcy zdają sobie sprawę z jednej rzeczy- że Chińczycy zaraz ich rozwiązania technologiczne skopiują i będą je sprzedawali taniej na rynku międzynarodowym

Oznacza to, że Niemcy będą otwarci na zbliżenie z Amerykanami, ale tak by uniknąć otwartego konfliktu z Państwem Środka.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Olivier Bault: Według „The Telegraph” Joe Biden jest irlandzkim nacjonalistą z antybrytyjskim resentymentem

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” przedstawia komentarze europejskiej prasy na temat wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Europie.

„The Daily Telegraph” krytykuje działania amerykańskiej dyplomacji, która oskarża Zjednoczone Królestwo o zagrażanie procesowi pokojowemu w Irlandii w związku z Brexitem. Przypomniane zostały groźbyBaracka Obamy w sprawie Brexitu dotyczące stosunków handlowych po opuszczeniu przez UK Unii Europejskiej. Prezydentowi USA pochodzenia irlandzkiego Brytyjczycy zarzucają sentyment antybrytyjski i irlandzki nacjonalizm. Olivier Bault zauważa, że

Joe Biden ma korzenie irlandzkie i nie krył, że ma sentymentalny stosunek do Irlandii. Kiedyś nawet powiedział, że jego przodkowie wyjechali z Irlandii uciekając przez brytyjskim jarzmem.

W artykule z „Telegraph” wskazane zostało, że Waszyngton i Londyn dzieli nie tylko podejście do Irlandii Płn., ale także ideologia. Rząd torysów nie podziela poparcia administracji Bidena dla „obudzonych” (ang. woke) ruchów, takich jak Black Lives Matter, które obciążają białego człowieka winą za całe zło świata. Według artykułu The Guardian opublikowanego po spotkaniu Bidena z Johnosonem.

Obaj liderzy starali się [nastroje] uspokajać, powiedzieć, że mają bardzo dobre relacje.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” zauważa, że francuska prasa przychylnie pisze o europejskiej wizycie amerykańskiego prezydenta. Le Figaro zauważa, że Waszyngton pragnie stworzyć sojusz przeciwko Chinom.

Bardziej niż Rosja jego głównym zmartwieniem pozostają Chiny.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Rusza proces Francuza, który spoliczkował Emmanuela Macrona

28-letni mieszkaniec departamentu Drôme, Damien Tarel odpowie przed sądem za spoliczkowanie prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

[related id=146871 side=right] Podczas wizyty Emmanuela Macrona w departamencie Drôme prezydent Francji został spoliczkowany przez mężczyznę z tłumu. W czwartek rusza proces Damiena Tarela, który dopuścił się tego czynu. Tarel przyznał się do spoliczkowania francuskiej głowy państwa, jednak twierdzi, że nie planował tego, lecz iż zrobił to „bez namysłu”.

W czasie policzkowania prezydenta 28-latek wzniósł tradycyjny okrzyk królów francuskich „Montjoie Saint-Denis, à bas la Macronie” (Góra chwały św. Dionizego, precz z Macronizmem). Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, że był blisko „żółtych kamizelek”. W mieszkaniu Tarela interesującego się średniowieczną sztuką walki mieczem odnaleziono bronie, egzemplarz “Mein Kampf” i czerwoną flagę ze złotym sierpem i młotem. Razem z Tarelem aresztowano innego mężczyznę, który odpowie za nielegalne posiadanie broni.

A.P.

Źródło: Reuters, Daily Mail

Piotr Witt: Nasilają się ataki na prof. Raoulta

Korespondent Radia WNET z Francji o koronawirusie i napięciu społecznym nad Sekwaną oraz o oskarżeniach wobec prof. Didiera Raoulta.


Piotr Witt przedstawia sytuację pandemiczną we Francji. Podczas pobytu w Polsce zdążył się już przyzwyczaić do widoku ludzkich twarzy na ulicach. Tymczasem mieszkańcy Francji muszą nosić wszędzie maski.

Bez kagańców na pysku chodzą tylko psy bojowe.

Nasz korespondent mówi, że poza koronawirusem nad Sekwaną „krąży wirus nieposłuszeństwa społecznego”.

Drugi list wojskowych francuskich obejrzało w internecie dwa i pół miliona osób i podpisało pełnym imieniem i nazwiskiem ponad 300 tysięcy.

[related id=117601 side=left]Spoliczkowany został prezydent Emmanuel Macron. Tymczasem nasilają się ataki na  prof. Didiera Raoulta. W prowadzonej przez niego placówce kilku medyków zaraziło się koronawirusem. Choć zostali oni wyleczeni metodą prof. Raoulta, to mówi się o konieczności wyciągnięcia odpowiedzialności wobec marsylskiego lekarza.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Piotr Witt: Młody dziennikarz śledczy doszedł do przekonania, że Covid-19 wydostał się z laboratorium

Korespondent Radia WNET z Francji o powrocie do Polski, kampanii prezydenckiej nad Sekwaną oraz o pochodzeniu Covid-19 i o tym, jak Big Pharma zarabia na epidemii.


Piotr Witt komentuje rozmowę z prof. Markiem Kopczyńskim:

Zauważyłem, że nie udało mu się odpowiedzieć na żadne z Pańskich pytań.

Dzieli się obserwacjami ze swojej podróży do Krosna. Stwierdza, że „wszędzie się widzi rozmach i postęp”. Zauważa, że warszawskie ogórki restauracyjne są pełne. Z Krosna i Opiniogóry nasłuchuje wieści z Francji. Żyje ona kampanią prezydencką.

Francuzi pragną zmian.

2,5 mlna osób wyświetliło apel do 20 maja apel generałów, zaś podpisało go 300 tys. ludzi.  Jak mówi korespondent Radia WNET z Francji, kolejnym popularnym tematem nad Sekwaną jest koronawirus.

Młody dziennikarz śledczy po przeprowadzeniu dwuletnich wnikliwej dochodzeń doszedł do przekonania, że wirus Covid 19 jest skutkiem błędu wydostał się przypadkowo z laboratorium, gdzie prowadzono doświadczenia nad nowymi szczepieniami koronę wirusów.

Witt przywołuje opinię francuskiego wirusologa. Luc Montagnier ocenia zamieszanie wokół koronawirusa jako wielką spekulację. Chodzi o ogromne pieniądze dla koncernów farmaceutycznych.

Fortunę Francuza, właściciela laboratoriów Moderna Forbes oblicza […] na 3 miliardy 600 milionów euro.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 


 

Wykład Piotra Witta! Już 29 maja 2021 r. Z powodu ograniczonej ilości miejsc na sobotni wykład pana Piotra Witta konieczne są zapisy na adres: akademia@radiownet.pl | Udział w zajęciach Akademii jest płatny.

Olivier Bault: Mówimy o zapowiedzi możliwości wojny domowej we Francji

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” o protestach policjantów i liście wojskowych we Francji oraz o kryzysie migracyjnym na hiszpańskiej Ceucie.

Duży rozgłos miał miesiąc temu list otwarty wojskowych. Potem tylko były kolejne listy. Sprawa trochę ucichła już w mediach francuskich.

[related id=144086 side=right]Olivier Bault przedstawia komentarze prasy na temat listu 60 francuskich generałów w stanie spoczynku, którzy apelowali, aby przywrócić w kraju porządek. Le Monde oskarżył wojskowych o chęć przeprowadzenia puczu.  Centroprawicowy tygodnik Le Point wskazuje zaś, że 60 proc. Francuzów jest przeciwko sankcjom wobec generałów, którym grozi wydalenie ze służby. Bault wyjaśnia, że generałowie nie są na emeryturze, lecz w stanie spoczynku, co oznacza, że są zobowiązani do neutralności politycznej.

W środę policjanci manifestowali przed Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu. Było ich dużo i było dużo też obywateli, którzy przyszli wspierać ten protest policjantów.

Funkcjonariusze podobnie jak wojskowi wskazywali na panujący nad Sekwaną chaos.  Jak zauważa, nasz gość, Francuzi stoją przed większymi problemami niż my:

Mówimy tu o możliwości wojny domowej we Francji.

Tymczasem hiszpańska Ceuta zalewana jest przez nielegalnych imigrantów. Za kryzysem migracyjnym stoją marokańskie władze przepuszczające migrantów.

Media hiszpańskie mówią o wojnie hybrydowej prowadzonej przez Maroko.

[related id=145252 side=right]Przybysze są wydalani na bieżąco- już 5 tys. deportowano z powrotem do Maroka. Bault zauważa, że Rabat zmienił swoje podejście pod wpływem postawy Brukseli. Pod naciskiem Unii Europejskiej Maroko przestało przepuszczać migrantów. Teraz samo ma problem z rozgoryczonymi ludźmi, którym nie udało się wyemigrować.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Piotr Witt: Narody Europy mają reprezentacje w Paryżu, gdzie propagują swój dorobek kulturalny. My Polacy nie mamy nic

Piotr Witt o przekazaniu pamiątek po polskich kombatantach na emigracji do Muzeum Podkarpackiego w Krośnie, sprawie Domu Kombatanta w Paryżu i braku promocji polskiej kultury we Francji.

Piotr Witt powraca do sprawy pałacu polskich kombatantów w Paryżu. Został on po II wojnie światowej przez żołnierzy z Polski, którzy pozostali na emigracji we Francji.

Zawiązali [oni] Stowarzyszenie Byłych Kombatantów Polskich żołnierzy drugiej wojny światowej, zakupili pałac w eleganckiej 17. Dzielnicy Paryża, rodzaj kasyna wojskowego- miejsce spotkań i zarazem pomieszczenie dla pamiątek ich życia i świadectw ich walki.

Po dekadach ceny mieszkań wzrosły, a pierwotni właściciele pałacu zmarli. W rezultacie

Grupa osób których tytuł do dysponowania obiektem jest wątpliwy zabrała się za sprzedaż pałacu kombatantów. Inna grupa bardziej licznej bardzo licznej tamtejszej Polonii postawiła weto.

Jak dodaje korespondent Radia WNET z Francji, powołane zostało Stowarzyszenie Byłych Kombatantów i ich rodzin, do którego sam należy z tytułu zasług ojca. Wyjaśnia, że jego ojciec jako polski oficer walczył za Francję, otrzymując Order Legii Honorowej.

Obecnie w Muzeum Podkarpackim w Krośnie otwarto wystawę „Polska na emigracji” na której zaprezentowane zostaną pamiątki po polskich kombatantach. Pamiątki po gen. Aleksandrze Erbarze przekazał muzeum sam Piotr Witt.

Odbyła się wzruszająca uroczystość w bazie krośnieńskim połączona ze wmurowaniem w filar kościoła urny z ziemią z Katynia.

Wnuczka generała nie doczekała tej ceremonii, odkładanej z powodu Covidu. Zmarła dwa miesiące temu. Jak podkreśla dziennikarz, podczas gdy Czesi, Rosjanie, Węgrzy, czy Włosi promują swoją kulturę nad Sekwaną Polski Instytut Kulturalny zamknięty jest od lat.

Narody Europy mają swoje reprezentacje w Paryżu, gdzie propagują dorobek kulturalny swoich krajów i gdzie ich rodacy zbierają się wspólnie z Francuzami. […] My Polacy nie mamy nic.

Przypomina, że minister Radosław Sikorski chciał sprzedać dwa pałace służące za siedzibę zamkniętego PIK. Ostatecznie francuscy inwestorzy się wycofali. Publicysta zaprasza na sobotnią promocję swej książki  „Komu Polska przeszkadza?”, która będzie miała miejsce w Warszawie przy ul. Dymińskiej 4.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Czarnecki: Część polityków próbuje znaleźć złoty środek – z nielegalną imigracją walczyć, ale na legalną pozwolić

Ryszard Czarnecki o stanowisku Unii Europejskiej wobec konfliktu Izrael-Palestyna i debacie na temat imigracji.

W Unii Europejskiej nie ma jednego jasnego stanowiska ws. tego, co się dzieje w Palestynie. Politycy z krajów, w których jest duża imigracja muzułmańska, skłaniają się coraz bardziej ku Palestynie. Polska natomiast apeluje o pokój.

 Europoseł przedstawia również głosy w debacie na forum Parlamentu Europejskiego dotyczącej migracji do Europy ludzi z państw afrykańskich i bliskowschodnich. Zdania podobnie jak w przypadku konfliktu w Izraelu są podzielone. Dużo parlamentarzystów popiera legalną migrację do UE.

[related id=144086 side=right]Ryszard Czarnecki zauważa, że nie udało się wprowadzić na agendę obrad Parlamentu Europejskiego sprawy ataków na świątynie chrześcijańskie w Europie. Zamiast tego mówi się o imigracji, która także gdy jest legalna zmienia obraz Europy. Także dzieci i wnuki ludzi przybyłych do Europy odróżniają się od tubylców.  Gość Poranka WNET odnosi się do listu francuskich generałów:

Według badań 3/5 Francuzów popiera stanowisko francuskich wojskowych.

Ocenia, że rosną szanse wyborcze na sukces Zjednoczenia Narodowego.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Piotr Witt: Jak podają francuscy wojskowi, we Francji tli się wojna domowa

W najnowszym „Poranku WNET” przegląd prasy i najnowszych wydarzeń korespondenta Radia WNET we Francji, Piotra Witta. Jak wskazuje dziennikarz kraj nad Sekwaną stoi na granicy wojny domowej.


[related id= 144086 side=right] Piotr Witt mówi o rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej we Francji. Przytacza kolejną odezwę wojskowych do prezydenta Emmanuela Macrona. Oskarżyli go o zdradę wobec ludzi naprawdę kochających kraj. Jak stwierdzili:

Miłość do ojczyzny to nasz jedyny tytuł do sławy.

Jak przytacza rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, francuscy żołnierze wyrazili sprzeciw wobec gwałtów i zamieszek na ulicach francuskich miast i miasteczek:

Armia zwana „Wielką Niemową” we Francji – przemówiła i wezwała francuskie władze do ratowania zagrożonego upadkiem kraju. Tzw. apel emerytowanych generałów podpisało 20 emerytowanych generałów, 100 wyższych oficerów i 1 tys. innych żołnierzy.

Jednakże, jak podkreśla Piotr Witt za raz po pierwszej odezwie francuskiej armii, ukazał się drugi apel, młodszych wojskowych popierający stanowisko starszych wojskowych. Apel ten podpisało do tej pory 300 tys. osób. Tekst odezwy kończy się słowami:

Tym razem nie chodzi o emocje, o formuły z góry ustalone ani o mediatyzację. Chodzi o przeżycie naszego kraju. Waszego kraju – cytuje odezwę Piotr Witt.

Korespondent Radia WNET podkreśla, że sytuację społeczną we Francji już od dawna można określić mianem wojny domowej. Jak wskazuje, jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, iż przybysze z Afryki Północnej są pozostawieni przez rząd paryski samymi sobie:

Wojna domowa już istnieje, ponieważ w tych dzielnicach i częściach kraju dokąd nie zapuszcza się policja ani wojsko ludzie są już uzbrojeni. Dopiero co zastrzelono francuskiego policjanta. (…) W samym Paryżu są takie dzielnice, gdzie nie ma nawet wstępu administracja.

Rząd zapowiedział sankcje wobec emerytowanych wojskowych za złamanie prawa, które zabrania rezerwistom i wojskowym wyrażania publicznie opinii na temat religii i polityki:

Prezydent Macron i szef armii francuskiej zapowiedzieli już, że 18 spośród anonimowych sygnatariuszy odezwy zostało zidentyfikowanych.

K.T / A.W.K./ N.N.