Chiny mogą dokonać cyberataku na system obrony przeciwrakietowej THAAD, chroniący terytorium Korei Południowej

O możliwości zhakowania systemu THAAD mówią media południowokoreańskie i amerykańskie, powołując się na wypowiedzi ekspertów z dziedziny cyberbezpieczeństwa oraz próby ataków z niedalekiej przeszłości

System THAAD (Terminal High-Altitude Area Defense) jest przeznaczony do niszczenia głowic pocisków balistycznych w ostatniej fazie lotu. O zamiarze jego rozmieszczenia na terytorium Korei Południowej władze w Seulu poinformowały w lipcu 2016 r. System ten ma zapewnić ochronę dwóch trzecich terytorium Korei Południowej przed ewentualnym zagrożeniem nuklearnym i rakietowym z Korei Północnej. Plany instalacji systemu wywołały już wtedy sprzeciw Chin i Rosji, a także Pjongjangu.

Pod koniec kwietnia br. amerykańskie wojska rozpoczęły instalację systemu THAAD na terenie Korei Południowej. Chiński MSZ protestował i mówił o naruszeniu „strategicznej równowagi w regionie”. W poniedziałek agencja Reutera, powołując się na anonimowych przedstawicieli władz USA poinformowała, że system osiągnął „wstępną zdolność operacyjną”.

Media w Korei Południowej, powołując się na amerykańską stacje telewizyjną CNN, podały, że Chiny chciały zhakować system obrony przeciwrakietowej THAAD oraz że istnieje duże prawdopodobieństwo ponownych ataków.

Dyrektor ośrodka analiz ds. cyberszpiegostwa FireEye, John Hultquist powiedział CNN, że „Chiny korzystają z cyberszpiegostwa dość regularnie, gdy chińskie interesy wchodzą w grę”. Dodał też, że ma dowody na to, że Chińczycy namierzyli co najmniej jedną z instytucji biorących udział w rozmieszczaniu rakiet.

Dziennik „Korea Times” w piątek (5 maja) zacytował wypowiedź rzecznika południowokoreańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, według której w kwietniu zarejestrowano próbę cyberataku. Rzecznik nie potwierdził jednak, czy celem ataku był system THAAD.

[related id=”11679″]

PAP/JN

Wojciech Cejrowski: Należy zlikwidować pierwszomajowe, komunistyczne obchody, a święto Polonii powinno przypadać 3 maja

Wojciech Cejrowski mówił też, dlaczego mury między państwami są przydatne, powinno się zlikwidować zasiłki socjalne, a być 6. gospodarką świata nie oznacza dla obywateli takiego państwa dobrobytu.

– To święto takich ludzi, jak Fidel Castro czy Mao Tse Tung, reżimowców oraz czerwonych – powiedział  Wojciech Cejrowski, odnosząc się do fetowanego dziś święta flagi. Jego zdaniem  święto flagi  jest z gruntu komunistyczne i obchodzone przede wszystkim przez ludzi z takich ugrupowań, jak PO, PSL czy KOD.  

– Trzeci maja jest świętem narodowym i maryjnym – przez celebrowanie na równi 1 i 2 maja rozmywamy święto uchwalenia konstytucji – zwrócił uwagę Cejrowski. Jego zdaniem, święto Polonii powinno przypadać 3, a nie 2 maja.

– W czasie zaborów wszyscy byliśmy Polonią, wielu Polaków wyjeżdżało na obczyznę  – zauważył.

Wojciech Cejrowski potwierdził również konieczność postawienia muru na granicy meksykańsko-amerykańskiej:

– Najlepiej byłoby powtórzyć mur z granicy Izraela z Autonomią Palestyńską, czyli tam, gdzie mieszkają terroryści, którzy uczą dzieci, jak zabijać Izraelczyków. Ten mur się tam sprawdza. To bardzo wysokie klocki z betonu, dobrze usadzone w ziemi, nie da się go rozwalić.

Redaktor Cejrowski tłumaczył również, dlaczego trzeba oddzielać się murami od Meksyku, chociaż eksperci uważają, że ten kraj za kilka lat będzie szóstą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Jego zdaniem, można być szóstą gospodarką świata w ujęciu statystycznym, a faktycznie być krajem biednym.

– Meksyk to kraj kontrastów. Pięć procent ludzi żyje tam na wysokim poziomie, a reszta to biedota. – Zaznaczył, że podobnie sytuacja wygląda w Chinach i Indiach, gdzie rozwarstwienie społeczne przybiera kolosalne rozmiary, mimo że w ubiegłym roku były to najszybciej rozwijające się gospodarki świata.

Jego zdaniem, aby być najszybciej rozwijającą się gospodarką świata, należy zlikwidować zasiłek oraz socjal dla ludzi biednych.

Gdyby Polska chciała być 6 gospodarką świata, to musiałaby zlikwidować zasiłki i mieć dużo biednych ludzi, którzy będą musieli pracować – powiedział Cejrowski. Zaznaczył przy tym, że nie musi podobać się nam  model chiński ani indyjski, ale to właśnie napędza ich gospodarkę.

Wojciech Cejrowski, mówiąc  o problemie z zasiłkami w Ameryce, powiedział, że jedna szósta  Amerykanów, czyli 50 milionów ludzi, pobiera zasiłki. Stwierdził, że „socjal” stał się elementem swoistej wielopokoleniowej tradycji, zwłaszcza wśród ciemnoskórych Amerykanów.

W ten sposób znów stali się niewolnikami… socjalu – powiedział Cejrowski.

Redaktor Cejrowski rozmawiał ponadto z Krzysztofem Skowrońskim o polityce Donalda Trumpa, który chce uprościć prawo podatkowe, tak aby PIT można było wypełnić na zasadzie pocztówki, a także o przyszłej debacie prezydenckiej we Francji oraz o sposobach ochrony przed silnymi wichrami w Arizonie czy letnimi burzami w Polsce.

Aby dowiedzieć się dużo więcej, zapraszamy do wysłuchania audycji Krzysztofa Skowrońskiego, który rozmawiał z ekscentrycznym podróżnikiem.

JN

Hanna Shen z Tajwanu: Blokada Korei Północnej przez Chiny jest tylko pozorna. Chiny szybko z niej zrezygnują

Chiny udają, że coś robią i bardzo szybko z tego rezygnują – powiedziała Hanna Shen w korespondencji z Tajwanu, pytana o blokadę Korei Północnej i eskalację konfliktu w regionie.

Trump przypomina Chinom cały czas, że to one są kluczem do rozwiązania problemu z Koreą Północną – powiedziała Hanna Shen. Jej zdaniem Chiny starają się jedynie pokazać, że coś robią w tej sprawie. Świadczy o tym oficjalnie ogłoszona akcja zwrotu frachtowców z węglem, który Chiny zakupiły od Korei, czy wstrzymanie lotów do Pjongjangu.

Na satelitach Korei Południowej już widać, że frachtowce znowu płyną z węglem w stronę wybrzeża chińskiego – powiedziała Shen. W dodatku już od 5 maja wznowione zostaną połączenia lotnicze z Pjongjangiem. Jej zdaniem świadczy to o tym, że Chiny jedynie udają, że coś robią i bardzo szybko z tego rezygnują.

Tylko nałożenie „secondary sanctions”, czyli sankcji uderzających w firmy, instytucje finansowe krajów trzecich, które współpracują z Koreą Północną, a to oznacza przede wszystkim banki i instytucje finansowe chińskie – może coś zmienić  – uważa Shen, powołując się na opinie analityków amerykańskich.

Ogólne mniemanie o odizolowaniu niemal całkowitym Korei Północnej od światowego systemu finansowego jest mitem, bowiem zarówno Bank of China, jak i inne instytucje finansowe mocno współpracują z Pjongjangiem.

Shen zwróciła także uwagę na fakt, że przygotowywany właśnie zjazd w Pekinie dotyczący Szlaku Jedwabnego wpisuje się w kolejny wielki projekt propagandowy chińskich władz. Jej zdaniem już dziś widać, że to się Chinom nie uda, bowiem ci, na których najbardziej zależało Xin Pingowi, nie pojawią się. Nie będzie zarówno kanclerz Niemiec Angeli Merkel, jak i premier Wielkiej Brytanii, Theresy May.

Posłuchaj także wyborach w Korei Południowej oraz o tworzeniu „fake news” przez Agencję Reuters.

Oprac. MORO

 

Sekretarz stanu USA Rex Tillerson: Chiny zagroziły Korei Płn. sankcjami, jeżeli ta nie zaprzestanie prób nuklearnych

Kryzys wokół Korei Północnej „jest w najgorszym stadium”. „Wszystkie opcje są na stole”, łącznie z atakiem militarnym. Na razie, przy współdziałaniu z Chinami, na Pjongjang wywierane są naciski.

Wiemy, że Chiny utrzymują kontakty z reżimem w Pjongjangu. Potwierdziły nam, że zażądały, aby reżim zaprzestał dalszych prób nuklearnych – powiedział Rex Tillerson.

Sekretarz stanu USA w wywiadzie dla telewizji Fox News Channel powiedział, że Pekin powiadomił rząd USA, iż poinformował Koreę Północną, że w przypadku dokonania przez nią dalszych prób z bronią nuklearną „Chiny zastosują własne sankcje”.

Wcześniej w czwartek dowódca sił USA na Pacyfiku, adm. Harry Harris powiedział, że kryzys wokół Korei Północnej „jest w najgorszym stadium, jaki kiedykolwiek widział”.

Występując przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu Harris oświadczył, że nie wątpliwości, iż przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zamierza uzyskać pocisk balistyczny z głowicą nuklearną zdolny do zaatakowania terytorium USA.

Administracja prezydenta Trumpa zadeklarowała, że wobec Korei Północnej „wszystkie opcje są na stole”, łącznie z atakiem militarnym. Jednak oficjalne źródła w Waszyngtonie oceniają, że uprzedzający atak jest obecnie mało prawdopodobny. Realizowana jest bowiem strategia nacisków na Pjongjang przy współdziałaniu z Chinami, kluczowym partnerem handlowym Korei Północnej.

PAP/WJB

Korea Południowa i Stany Zjednoczone rozpoczynają instalowanie systemu obrony THAAD. Chińskie MSZ protestuje

Amerykańskie wojska rozpoczęły w środę instalację systemu obrony antyrakietowej THAAD na terenie Korei Południowej. Chińskie MSZ protestuje i mówi o naruszeniu „strategicznej równowagi w regionie”.

Instalowanie systemu rozpoczęło się sześć dni po uzyskaniu przez amerykańskie siły zbrojne stacjonujące w Korei Płd. prawa do gruntu w mieście Seongju. Według przedstawicieli południowokoreańskiego rządu, na których powołuje się agencja Yonhap, obie strony nie przeprowadziły jeszcze wspólnego badania wpływu instalacji systemu THAAD na środowisko, co jest wymagane w ramach dwustronnej umowy o współpracy sił zbrojnych między Waszyngtonem a Seulem (SOFA).

Na miejscu instalacji systemu pojawiło się sześć ciężarówek z elementami radaru wchodzącego w skład THAAD. Dowództwo amerykańskich sił w Korei Płd. nie wydało do tej pory żadnego oświadczenia, ale południowokoreański rząd potwierdził rozpoczęcie pełnego instalowania systemu obrony.

Według ministerstwa obrony Korei Płd. system ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną do końca roku.

Agencja Yonhap informuje o protestach mieszkańców Seongju, którzy starli się z policją podczas demonstracji przeciwko THAAD.

Kilka godzin po pierwszych doniesieniach o rozpoczęciu montażu systemu przez amerykańskie wojsko, protest wystosowało chińskie MSZ. Podczas środowej konferencji prasowej rzecznik resortu Geng Shuang powiedział, że „rozmieszczenie THAAD w Korei Płd. zniszczy równowagę strategiczną i spowoduje dalszy wzrost napięć (w regionie)”. MSZ zaapelowało do obu krajów współpracujących przy budowie systemu o zaprzestanie prac i wycofanie się z decyzji o rozmieszczeniu THAAD.[related id=”13866″]

Pełniący obowiązki prezydenta Korei Płd. premier Hwang Kio An odwiedził w środę niedawno oddany do użytku wieżowiec firmy Lotte w Seulu. Koncern był do niedawna właścicielem terenu przewidzianego pod instalację THAAD i od jego decyzji uzależniano termin rozpoczęcia prac przez amerykańską armię. Lotte World Tower odwiedzone przez Hwanga jest piątym najwyższym budynkiem świata. Według agencji Yonhap wizyta szefa państwa jest oznaką uznania dla decyzji koncernu o wsparciu wojskowych planów obrony przeciwrakietowej.

System THAAD (Terminal High-Altitude Area Defense) jest przeznaczony do niszczenia głowic pocisków balistycznych w ostatniej fazie lotu. O jego rozmieszczeniu na terytorium Korei Płd. poinformowały w lipcu 2016 roku władze w Seulu. Jak podkreślał wtedy przedstawiciel resortu obrony, system THAAD zapewni ochronę dwóch trzecich terytorium Korei Południowej przed ewentualnym zagrożeniem nuklearnym i rakietowym z Korei Płn. Plany instalacji systemu wywołały już wtedy sprzeciw Chin i Rosji, a także reżimu w Pjongjangu.

Źródło: PAP

lk

Cejrowski: Szydło chce zwiększyć przepustowość Jedwabnego Szlaku. Szlag mnie trafia, kiedy czytam takie rzeczy

– Co to jest za szaleństwo? – zapytał na antenie Radia Wnet pisarz i podróżnik Wojciech Cejrowski, mówiąc o polsko-chińskich porozumieniach gospodarczych w ramach projektu ChRL „Jedwabny Szlak”.

Na majowym szczycie w Pekinie spotka się 28 przywódców państw, w tym premier Beata Szydło. Głównym omawianym zagadnieniem ma być „Nowy Jedwabny Szlak” – droga handlowa prowadząca z Chin przez kraje azjatyckie do Europy. Sprawę zaopiniował Wojciech Cejrowski.

Premier Beata Szydło w połowie maja będzie w Pekinie na szczycie w ramach inicjatywy „Pasa i Szlaku”. Rwę sobie włosy z głowy. Co to jest za szaleństwo? W notce dotyczącej tego spotkania napisano, że obecnie import z Chin jest dziesięć razy większy od naszego eksportu. A ona jeszcze chce ten import Chin zwiększyć? Kto się ekonomii uczył na pierwszym roku studiów, to rozumie, że niedobrą sytuacją jest, kiedy od kogoś kupujemy więcej, niż sprzedajemy, bo sprzedający odsysa nam forsę – powiedział.

Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego nadmierny eksport towarów z Chin nie przysłuży się polskiej gospodarce: – W ubiegłym roku do Łodzi przyjechało tysiąc chińskich kontenerów. W tym toku będzie to 1400 pociągów z ichniejszymi towarami! I premier Szydło chce zwiększyć przepustowość „Jedwabnego Szlaku”? Szlag mnie trafia, jak czytam takie rzeczy. Powinno się przeciwdziałać tej koncepcji trasy wymiany handlowej dlatego, że Chiny nas w ten sposób odsysają, dzięki czemu bardziej uzależniamy się od nich – twierdzi pisarz.

 

K.T.

 

Oglądaj także wywiady Radia Wnet z Wojciechem Cejrowskim na YouTube!

Raport ONZ: płatności przez platformy społecznościowe w Chinach sięgają poziomu 3 trylionów dolarów (Centrum Prasowe)

Do 2025 r. płatności dokonywane za pośrednictwem platform komunikacyjnych i e-handlu przyczynią się do zwiększenia PKB Chin o 236 miliardów dolarów, tym samym otwierając nowe możliwości gospodarcze.

Nowy raport ONZ potwierdza, że w płatnościach cyfrowych w Chinach w 2016 roku na łączną kwotę 2,9 tryliona dolarów, co stanowi 20-krotny wzrost na przełomie minionych czterech lat, pośredniczyły głównie platformy Alipay i WeChat Pay.

Dane wskazują na to, że płatności cyfrowe przy wykorzystaniu istniejących platform i sieci zapewniają dostęp do szerszego zakresu usług finansowych, poszerzając integrację finansową i zwiększając możliwości gospodarcze w Chinach i krajach sąsiednich.

[related id=”7448″]

Nowy raport, opublikowany przez inicjatywę Better Than Cash Alliance przy ONZ (https://www.betterthancash.org/), traktujący o mediach społecznościowych, platformach e-handlu i rozwoju ekosystemu płatności cyfrowych w Chinach oraz znaczeniu zmian dla innych krajów, zawiera kluczowe wnioski dla innych państw dążących do włączenia większej liczby ludności w działania gospodarcze przez odejście od gotówki na rzecz płatności cyfrowych. Zgodnie z danymi opublikowanymi w raporcie McKinsey Global Institute (http://www.mckinsey.com/global-themes/employment-and-growth/how-digital-finance-could-boost-growth-in-emerging-economies), zmiana ta może doprowadzić do wzrostu PKB w krajach rozwijających się o 6 procent do roku 2025, przynosząc dodatkowe 3,7 tryliona dolarów i 95 milionów miejsc pracy.

Media społecznościowe i platformy e-handlu zyskują na popularności w każdej gospodarce, niezależnie od rozmiaru – komentuje Ruth Goodwin-Groen, dyrektor zarządzająca w Better Than Cash Alliance. – W Chinach płatności cyfrowe kwitną dzięki właśnie tym kanałom, włączając miliony mieszkańców w działania gospodarcze. Takie przemiany mają znaczenie, bo wiemy, że kiedy ludność, w tym zwłaszcza kobiety, zyskuje dostęp do usług finansowych, otwiera to możliwości oszczędzania, budowania majątku, radzenia sobie z trudnościami finansowymi i podnoszenia poziomu życia – dodaje dyrektor.

[related id=”10905″]

Główne wnioski zawarte w raporcie:

–  Więcej osób ma możliwości oszczędzania i inwestowania. Platformy takie, jak Yu’e bao firmy Alibaba sprawiają, że inwestowanie środków w różnorodne produkty finansowe jest bardziej dostępne nawet wśród osób o niskich dochodach. Takie rozwiązanie pozwala na inwestowanie środków pozostałych na kontach cyfrowych, co przekłada się na przyrostowe, długoterminowe oszczędności. W latach 2013 do 2016 platforma Yu’e bao rozwinęła się na tyle, że obecnie zarządza kapitałem w wysokości 117 miliardów dolarów na rzecz ponad 152 milionów klientów.

– Finanse cyfrowe przyczyniają się do znacznego zwiększenia dostępu drobnych kupców do kapitału. Do września 2016 r. jeden z dostawców, Ant Financial firmy Alibaba, spółka zarządzająca platformą Alipay, udzielił w sumie ponad 740 miliardów RMB (107,3 miliardów dolarów) pożyczek na rzecz 4,11 milionów małych i bardzo małych przedsiębiorstw i przedsiębiorców.

– Duże ilości danych generowanych w platformach umożliwiają budowanie historii kredytowej i ułatwiają dostęp do pożyczek, zwłaszcza wśród ludności o niskich dochodach, zwyczajowo wykluczonej z systemów finansowych. Na przykład firma Sesame Credit oferuje alternatywne sposoby ocen zdolności kredytowej przez ocenę historii kredytowej, zachowań finansowych, zdolności umownych, tożsamości oraz sieci społecznościowych użytkowników.

W raporcie znalazło się także potwierdzenie tego, że zarówno Alipay, jak i WeChat rozszerzają swoją działalność poza teren Chin i obie firmy inwestują w duże przedsiębiorstwa typu fintech i obsługi płatności. Inne duże platformy komunikacyjne idą w ich ślady, ponieważ możliwości wykorzystania istniejących sieci społecznościowych i platform e-handlu w zakresie zwiększania płatności cyfrowych i integracji finansowej są szczególnie duże w krajach, gdzie rośnie popularność smartfonów przy jednoczesnej współpracy między sektorami prywatnymi i publicznymi.

[related id=”11174″]

– W Republice Południowej Afryki 78 procent ruchu w Internecie odbywa się poprzez kanały mobilne, co jest jednym z najwyższych wyników na świecie. Jednak pomimo ciągłego wzrostu wskaźników przyjęcia, tylko 15 procent mieszkańców RPA potwierdziło dokonanie zakupu na telefonie w miesiącu poprzedzającym badania przeprowadzone w 2016 r.

– W Indiach zarówno Ant Financial, jak i Tencent wykupiły udziały na krajowym rynku płatności mobilnych, który cieszy się szybkim wzrostem w świetle nowych przepisów. Tylko firma Ant Financial zainwestowała 900 milionów dolarów w spółkę PayTM, a także udostępniła jej pracowników i doświadczenie techniczne. W wyniku tej inwestycji spółka PayTM w zaledwie kilka lat zwiększyła liczbę użytkowników z 5 milionów do około 200 milionów.

– Indonezja była najszybciej rosnącym rynkiem m-handlu w 2016 roku, notując wzrost o 155% w okresie od stycznia 2016 roku do stycznia 2017 roku. Część wzrostu może być powiązana z wprowadzeniem na rynek w 2015 roku rozwiązania Instant Mobile Payments firmy BBM Pay. Popularna aplikacja komunikacyjna BBM ma ponad 55 milionów użytkowników w Indonezji i ciągle się rozwija.

– Rynki Ameryki Południowej mają infrastrukturę konieczną do zbudowania ekosystemów płatności podobnych do rozwiązań w Chinach. 59% populacji Ameryki Południowej korzysta z mediów społecznościowych, a 52% łączy się z tymi usługami na telefonach. Jednak rynek płatności cyfrowych pozostaje rozdrobniony, a żaden z dostawców płatności nie zdecydował się na połączenie usług z platformami społecznościowymi. Nie ma też rozwiązań proponujących odwrotne połączenie usług.

Więcej informacji na temat raportu można uzyskać od ekspertów Better Than Cash Alliance.

Źródło: Better Than Cash Alliance

PAP/JN

Paweł Zyzak: Atak Stanów Zjednoczonych na bazę wojskową Syrii był skierowanym do Chin sygnałem w sprawie Korei Północnej

W ostatnim czasie mamy do czynienia z próbą sił między Stanami Zjednoczonymi a pozostałymi mocarstwami, Chinami i Rosją. O nowej dynamice w polityce światowej mówił w Poranku Wnet dr Paweł Zyzak.

Historyk i znawca problematyki amerykańskiej, dr Paweł Zyzak, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim analizował strategię głównej światowej potęgi. Amerykanie w ostatnich dniach zdecydowanie zaostrzyli kurs – zaatakowali bazę wojsk prezydenta Asada w Syrii, w Afganistanie zrzucili na pozycje islamistów najpotężniejszą bombę nienuklearną w swoim arsenale, zapowiedzieli także rozprawienie się z rządem Korei Północnej.

– Mamy do czynienia z przesileniem w administracji amerykańskiej, bo Donald Trump posłuchał swoich generałów, przede wszystkim szefa Narodowej Rady Bezpieczeństwa McMastera, i postanowił przeciwstawić się wpływom rosyjskim, przede wszystkim w Syrii – powiedział gość Poranka Wnet.

– Amerykanie chcą rozwiązać problem Korei Północnej, problem nieobliczalnego lidera dysponującego bronią nuklearną, która może doprowadzić do III wojny światowej, a przynajmniej do wielkiej rzezi wśród sąsiadów na południu i w Japonii – mówił dr Paweł Zyzak.

– Podobno Donald Trump wydał rozkaz ataku na Syrię właśnie podczas obiadu z przewodniczącym Xi. Był to sygnał wysłany w stronę władz chińskich: „Albo wy rozwiążecie problem koreański, albo my to zrobimy”.

 

Korea Północna – nieudana próba rakietowa dzień po defiladzie. Kim Dzong Un prowokuje USA, a Mike Pence leci do Seulu

Korea Północna przeprowadziła w niedzielę próbę wystrzelenia pocisku balistycznego. Test okazał się nieudany, ale i tak stanowi demonstrację przed wizytą wiceprezydenta USA w Korei Południowej

„Korea Północna próbowała dziś rano wystrzelić niezidentyfikowany pocisk balistyczny z rejonu Sinpo w prowincji Hamkjong na wschodzie kraju, ale według naszych ocen, test zakończył się fiaskiem” – tej treści informację przekazało Biuro Szefów Połączonych Sztabów sił zbrojnych Korei Południowej.

Przeprowadzenie  przez północnokoreański reżim nieudanej próby z pociskiem balistycznym potwierdził Pentagon. [related id=”12533″]Rzecznik dowództwa sił zbrojnych USA na Pacyfiku przekazał, że pocisk nieokreślonego typu eksplodował „niemal natychmiast po starcie”. Incydent jest badany  przy ścisłej współpracy z siłami zbrojnymi Korei Południowej i Japonii.

Próba została przeprowadzona następnego dnia po pokazowej defiladzie w  Pjongjangu z okazji 105 rocznicy urodzin założyciela państwa Kim Ir Sena, a jednocześnie kilka godzin przed przybyciem do Seulu wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a. Podczas parady zaprezentowano nowe rodzaje pocisków balistycznych, w tym wystrzeliwanych z okrętów podwodnych.

Prezydent Trump kilkakrotnie wyrażał ostatnio zamiar „rozwiązania problemu  Korei Północnej” i jej arsenału rakietowego. Donald Trump mówił też o swoich oczekiwaniach wobec Pekinu –  zdaniem prezydenta chiński rząd powinien pomóc Ameryce w okiełznaniu rakietowych ambicji koreańskiego dyktatora. [related id=”13191″ side=”left”]

 

USA skierowały w stronę Półwyspu Koreańskiego grupę okrętów wojennych z lotniskowcem USS „Carl Vinson”. Pjongjang już wcześniej niezwykle ostro krytykował kolejne wspólne manewry wojsk amerykańskich i południowokoreańskich, zarzucając Seulowi i Waszyngtonowi przygotowania do inwazji Północy.

Korea Północna dokonała już pierwszej próby z pociskiem balistycznym dalekiego zasięgu i przeprowadziła serię próbnych eksplozji głowic nuklearnych. Pjongjang dąży do opracowania pocisku balistycznego z głowicą nuklearną, który byłby zdolny osiągnąć terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.

pap/ax

 

 

 

Kierownictwo zadecyduje… Minister spraw zagranicznych Korei Północnej mówi o kolejnych próbach jądrowych

Przedstawiciel reżimu północnokoreańskiego zapowiada próby broni jądrowej i potępia „agresywne tweety” prezydenta USA. Natomiast Pekin ostrzega obie strony przed „historyczną odpowiedzialnością”.

Wiceminister spraw zagranicznych Korei Płn. powiedział w wywiadzie dla agencji AP, że  rząd w Pjongjangu nie zawaha się przed przeprowadzeniem próby jądrowej, jeżeli  „najwyższe kierownictwo kraju” uzna to za wskazane. Przedstawiciel Korei Północnej zapowiedział także , że kraj ten nie będzie czekać z założonymi rękami na prewencyjny atak USA.
Wiceminister Han Song Ryol oświadczył, że decyzja o szóstej próbie z bronią jądrową należy wyłącznie do władz Korei Płn., które nie zamierzają przejmować się zastrzeżeniami innych krajów. Wiceminister potępił „agresywne tweety” prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Korei Płn., które „komplikują sytuację”.

[related id=”12533″]

Tymczasem przed eskalacją napięcia ostrzegają Chiny – szef MSZ w Pekinie Wang Yi powiedział dziś, że ktokolwiek wywołała konflikt na Półwyspie Koreańskim, będzie musiał ponieść „historyczną odpowiedzialność” i zapłaci „wysoką cenę”. Wang ostrzegł, że konflikt w związku z kryzysem wokół Korei Północnej „może wybuchnąć w każdym momencie” i „nikt nie wyjdzie z niego zwycięsko”. Dodał, iż „dialog jest jedyną drogą wyjścia z sytuacji”. Chiński polityk stwierdził też, że zwycięstwo nie musi przypaść temu, kto „używa najmocniejszych słów czy najbardziej pręży muskuły” – co było czytelnym nawiązaniem do kolejnych gróźb amerykańskiego prezydenta.

Amerykańskie media (m.in. NBC) powtarzają wiadomości o prawdopodobnym prewencyjnym uderzeniu na Koreę Północną. Obserwatorzy wskazują też na zbliżającą się uroczystą defiladę  w Pjongjangu z okazji przypadającej w sobotę 105. rocznicy urodzin Kim Ir Sena, założyciela komunistycznej Korei Płn. i dziadka obecnego przywódcy Kim Dzong Una. Dotychczas zdarzało się, że reżim przeprowadzał testy rakietowe oraz nuklearne z okazji ważnych rocznic.  

pap/ax