Studio Tajpej: Chińska tenisistka oskarżyła byłego wicepremiera o molestowanie. Od tego czasu nie ma z nią kontaktu

Co się dzieje z Peng Shuai? To pytanie zadaje sobie wielu po tym, jak chińska sportsmanka znikła z mediów po wpisie, w którym oskarżyła członka KC KPCh Zhanga Gaoli o molestowanie seksualne.

Ryszard Zalski porusza głośną w ostatnim miesiącu sprawę chińskiej tenisistki Peng Shuai, która na początku listopada napisała, że była molestowana przez Zhanga Gaoli, wicepremiera Chin w latach 2013-2018. Post na chińskim serwisie Weibo zniknął w ciągu godziny. Wraz z nim zniknęła jego autorka, z którą nie ma żadnego kontaktu.

Coraz więcej osób np. na Twitterze, czy w innych mediach społecznościowych za granicą zastanawiało się gdzież ona jest. Pojawiły się na Twitterze i coraz więcej osób upominał się, że chcieliby wiedzieć jak coś z nią jest m.in. znane gwiazdy tenisa z pierwszej ligi.

Prowadzący Studia Tajpej zauważa, że w Państwie Środka zdarza się znikać także innym znanym ludziom takim, jak miliarder Jack Ma, czy były szef Interpolu Meng Hongwei.

W odpowiedzi na pojawiającą się krytykę chiński dziennikarz Global Times pokazał film przedstawiający sportsmankę.

Opublikowano także rzekomy mail jaki miała wysłać do szefostwa Women’s Tennis Association.

Problem w tym, że w tym mailu był nawet kursor tak, że to raczej nie był to mail, który został wysłany do szefa WTA.

Na władze chińskie jest wywierana presja międzynarodowa. Zalski zauważa, że WTA grozi wycofaniem się z rynku chińskiego, jeśli nie zostanie potwierdzone, że tenisistka ma się dobrze i jest bezpieczna. Międzynarodowy Komitet Olimpijski z kolei „mówi o neutralności i cichej dyplomacji”.

A.P.

Program Wschodni: zmiana taktyki Mińska wobec kryzysu migracyjnego oraz echa raportu grupy Bellingcat

W najnowszym programie Wschodnim goście i eksperci odnieśli się do kwestii kryzysu migracyjnego i publikacji raportu grupy Bellingcat.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizatorzy: Michał Mioduszewski (Warszawa), Wiktor Timochin (Kijów);

Tłumaczenie: Janina Jakowenko (Kijów);


Goście:

Ola Siemaszko – szefowa białoruskiej redakcji Radia Wnet;

Dmytro Tuzow – ukraiński dziennikarz, komentator polityczny, publicysta;

prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski – politolog, Uniwersytet Łódzki;


Ola Siemaszko  w Podsumowaniu Tygodnia o wydarzeniach na granicy polsko- białoruskiej, gdzie można zaobserwować zmianę taktyki Mińska.

Trudno powiedzieć kto lub co wpłynęło na reżim – zaznaczyła dziennikarka.

Białoruskie władze wyprowadziły imigrantów z obozowiska. Przetransportowano ich do centrum transportowo-logistycznego w pobliżu granicy, które należy do biznesmenów związanych z Aleksandrem Łukaszenką. Przebywa tam około dwóch tysięcy osób. W pierwszej kolejności miejsca przydzielono  dla kobiet i dzieci. Niektórzy wyrazili chęć, by udać się do Mińska, a stamtąd wrócić do swoich krajów. W czwartek wieczorem samolot linii Iraqi Airways wylądował w stolicy irackiego Kurdystanu – Irbilu. Na pokładzie znalazło się 431 migrantów, którzy wcześniej koczowali na polsko-białoruskiej granicy. Organizowany przez iracką ambasadę w Moskwie lot z Mińska był bezpłatny dla obywateli Iraku.

Według szacunków na terytorium Białorusi może przebywać około 20 tysięcy potencjalnych migrantów. Nie chcą wyjeżdżać z kraju, co oznacza, że kolejne próby przekraczania granicy będą kontrolowane – przekazała Ola Siemaszko.

Białoruscy śledczy wszczęli postępowania karne w związku z zamieszkami w pobliżu przejścia granicznego z Polską, a dokładnie tego w rejonie Bruzgi-Kuźnica. Wstępnie  Polakom  postawiono zarzut związany z artykułem dotyczącym „przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu ludzkości”.

Za ofiary uznano 65 osób, które według Komitetu Śledczego ucierpiały w wyniku działań polskiego wojska i Straży Granicznej m.in. użycia armatek wodnych i innego specjalistycznego sprzętu – relacjonowała Siemaszko.

Jak poinformowała dziennikarka, białoruska Prokuratura Generalna wszczęła także sprawę karną przeciwko polskim wysokim urzędnikom w ramach artykułu o propagandzie wojennej. Białoruś oskarżyła Polskę o naruszenie prawa międzynarodowego, dotyczącego uchodźców. Tamtejszy prokurator generalny wymienił szereg zarzutów. Informacje o ich działaniach mają zostać wysłane m.in. do ONZ i Rady Europy.


Dmytro Tuzow o raporcie grupy dziennikarskiej Bellingcat. Latem ubiegłego roku ukraińskie media podały, że służby specjalne Ukrainy przygotowywały operację Avenue, mającą doprowadzić do zatrzymania grupy tzw. wagnerowców, którzy brali udział w wojnie w Donbasie, i w tym celu zwabiono ich na Białoruś.

Najemników planowano ująć, kiedy mieli lecieć z Mińska do Stambułu pod pretekstem wylotu do pracy w Wenezueli. Samolot z Mińska miałby wylądować na Ukrainie, gdzie tzw. wagnerowcy byliby ujęci. Jednak bojownicy zostali zatrzymani przez białoruskie służby w Mińsku, a następnie przekazano ich Rosji, choć o ich ekstradycję zwróciła się Ukraina. Raport na ten temat opublikowała parlamentarna komisja śledcza ale niewiele z niego wynika. Najbardziej oczekiwany był ten autorstwa dziennikarskiej grupy Bellingcat, który ukazał się niedawno.

Informacje z niektórych źródeł się potwierdzają. (…) To samo potwierdza też raport dawnego Szefa Zarządu Głównego Ministerstwa Obrony Ukrainy Wasyla Burby – relacjonował Dmytro Tuzow.

Rozmówca Pawła Bobołowicza pytany o polityczne konsekwencje tej sprawy i ujawnionych raportów zaznaczył, że prezydent Zełenski jako przywódca kraju powinien znać szczegóły operacji, która zakończyła się fiaskiem, a która miała duże znaczenie dla państwa.

Przypomniał, że wstrzymanie operacji miało łączyć się z wynegocjowanym  przez prezydenta  Wołodymira Zełeńskiego rozejmu między Ukrainą a Rosją. Tuzow zauważył jednak, że jej sukces mógłby przynieść bardzo pozytywne skutki dla Ukrainy. Dlaczego więc zakończyła się niepowodzeniem?

Głównym motywem, który usłyszałem od przedstawicieli władzy i prezydenta była próba uniknięcia rozerwania tego rozejmu miedzy Rosją a Ukrainą. Co by się zmieniło gdyby ten dokument o pokoju został podpisany, gdyby operacja była przeprowadzona kilka dni później?

Grupa tzw. wagnerowców  walczyła nie tylko na Ukraine, ale także w innych krajach. Ich przejęcie dawałoby argumenty w przypadku m.in. międzynarodowych procesów.

W ciagu dwóch lat ci bojownicy nie kryli swoich przestępstw np. zestrzeleń ukraińskich samolotów transportowych. Warto pamiętać, że dokumenty i ci ludzie, jeśli znaleźliby się w rekach SBU, można by to wykorzystać podczas sądów międzynarodowych, by udowodnić wojenne przestępstwa przeciwko Ukrainie.

Dokumenty w tej sprawie opublikowała także Janina Sokołowska, ukraińska dziennikarka. Miała otrzymać je od przedstawicieli wywiadu. Potwierdzają one tezy opublikowane przez Bellingcat.  Tuzow zaznacza, że ujawnianie takich informacji przez dziennikarzy jest konieczne i w tym przypadku nie przynosi szkody dla bezpieczeństwa państwa, ponieważ dotyczy akcji, która miała już miejsce i zakończyła się porażką.


Prof. Przemysław  Żurawski vel Grajewski o kryzysie na granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem gościa „Programu Wschodniego” mamy do czynienia ze zmianą taktyki Mińska. Konflikt nie jest jeszcze jednak zażegnany i nie należy przedwcześnie ogłaszać zwycięstwa.

Wszystko jest możliwe. Polska użyła nie tylko instrumentów dyplomatycznych, nie tylko okazała determinację w obronie granicy, (…) ale także  zagroziła zamykaniem poszczególnych przejść granicznych, co uderzyłoby w interesy Białorusi, Rosji i Chin. Zapewne Łukaszenka jest pod presją jego partnerów, na których jest wrażliwy.

Odniósł się także do rozmów, jakie toczyła w minionym tygodniu Angela Merkel z białoruskim dyktatorem. Politolog podkreślił, że nie miała ona legitymizacji do tego, by podjąć taki krok z pominięciem unijnej dyplomacji i Polski.

Ani Polska, ani państwa bałtyckie nie uznały tego mandatu do rozmów. W interesie i Berlina i Moskwy leży oczywiście żeby twierdzić, że to co się teraz dzieje wynika z ich wzajemnych ustaleń, ale kontrolę nad granicą ma Polska i to od nas zależy jak będziemy jej bronić.

W ocenie prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego Polska dysponowała wystarczającą siłą własnych służb, co przyczyniło się do odparcia kulminacyjnej fali migrantów nacierających na granicę. Otrzymaliśmy również wsparcie ze strony sojuszników w wymiarze militarnym m.in. ze strony Wielkiej Brytanii.

Rozmówca Pawła Bobołowicza zapewnił, że białoruska opozycja i społeczeństwo, pomimo sprzecznych sygnałów z Zachodu, może liczyć zarówno na wsparcie Polski jak i wielu innych krajów. Nie zmienia tego próba prowadzenia rozmów przez Angelę Merkel ponad głowami Polski czy krajów  bałtyckich.

Są wyraźne deklaracje czynników miarodajnych (…)  że Polska nie zaprzestanie popierania wolnościowych ambicji Białorusinów. (…) I Polska, i Bałtowie, i przedstawiciele wielu środowisk i państw w UE, w tym tych w Niemczech, takie rozmowy oceniają negatywnie, jako próbę czegoś, co można określić mianem nowego  formatu normandzkiego.

Wysłuchaj całej audycji już teraz !

Michał Kisiel: teoretycznie cyfrowy pieniądz pozwalałby na kontrolę sposobu wydawania środków

Dziennikarz i analityk portalu Bankier.pl o walucie cyfrowej: czym się różni od kryptowalut i jakie możliwości stwarza.

Michał Kisiel wyjaśnia różnicę między kryptowalutami a cyfrową walutą. Emitentem tej ostatnie będzie bank centralny, zaś kryptowaluty są poza oficjalnych systemem finansowym.

Do niedawna nie było kraju który by akceptował ukryte waluty jako pieniądz.

Obecnie bitcoin jest oficjalną walutą Salwadoru. Do czego potrzebne są Państwu Środka wirtualne pieniądze? Dziennikarz wyjaśnia, że państwo odgrywa w gospodarce chińskiej istotną rolę i zamierza utrzymać swą kontrolę.

Jest to też kraj gdzie bardzo dynamicznie rozwijają się systemy płatności mobilnych obsługiwane przez prywatne podmioty i bankowi centralnemu Chin zapewne przyświeca także taki cel, żeby utrzymać się niejako na rynku.

Chińczycy myślą także nad wykorzystaniem cyfrowego pieniądza do bardziej „niestandardowych działań”. Testowano pieniądz z terminem ważności. Nasz gość przedstawia różnicę między pieniędzmi trzymanymi na kontach na rachunkach bankowych a pieniądzem cyfrowym.

Cyfrowy pieniądz banku centralnego będzie miał postać nie fizyczną tylko elektroniczną, ale jednocześnie będzie bezpośrednio zobowiązaniem banku centralnego, który upaść jako taki nie może.

Dla Pekinu wprowadzenie cyfrowego juana może być także okazją do wzmocnienia znaczenia swojej waluty na arenie międzynarodowej. Analityk portalu Bankier.pl dodaje, że jeśli cyfrowy pieniądz się rozpowszechni, to z banków komercyjnych odpłynie część środków.

Powstaje pytanie, czy nie destabilizuje to systemu bankowego, gdy banki stracą pewną część swojego biznesu.

Mówi się jednak o włączeniu do systemu cyfrowej waluty banków komercyjnych. Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że

Teoretycznie cyfrowy pieniądz pozwalałby na kontrolę sposobu wydawania środków.

Możliwe byłoby emitowanie pieniędzy przeznaczonych do wydania na konkretne rodzaje towarów. Nadanie pieniądzom terminu ważności pozwalałoby na dorzucanie pieniędzy do gospodarki, które musiałyby szybko zostać skonsumowane.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Studio Tajpej: przez agresywną politykę Xi Jinpinga Chiny są o wiele bardziej wyalienowane międzynarodowo niż kiedyś

Ryszard Zalski o rozmowie Prezydenta USA z Przewodniczącym ChRL, polityce Xi Jinpinga i o tajwańskim społeczeństwie.

Ryszard Zalski ocenia, że nie można wiele się spodziewać po poniedziałkowej rozmowie Joe Biden- Xi Jinping.  W relacjach sino-amerykańskich panuje klincz.

Prawdopodobnie przewodniczący Xi Jinping zaprosi prezydenta do odwiedzenia igrzysk zimowych.

Nie wiadomo, czy prezydent Stanów Zjednoczonych się zgodzi. Ocenia, że prawdopodobnie nie. Prowadzący Studia Tajpej sądzi, że to decyzje Xi Jinpinga prowadzą do międzynarodowego wyalienowania Chin.

Jego agresywna polityka w wielu dziedzinach doprowadziła do tego, że Chiny są znacznie bardziej wyalienowane międzynarodowo niż kiedyś.

Zalski mówi także o problemach mieszkańców Tajwanu. Skarżą się oni na niskie zarobki przy wysokich cenach mieszkań. Ludziom towarzyszy stała presja- w dzieciństwie na edukację, w dorosłości na pracę. Za to bezrobocie i inflacja są niższe niż w Europie.

A.P.

Pierwsze strony gazet: Anglosaskie wsparcie dla Ukrainy i rozmowy chińsko-amerykańskie

Paweł Bobołowicz o przygotowaniach Ukrainy do obrony przed Rosją. Ryszard Zalski o rozmowie Joe Biden-Xi Jinping. Kazimierz Gajowy o upadku Libanu.

Paweł Bobołowicz z doniesieniami z Ukrainy. Zjednoczone Królestwo deklaruje gotowość do wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją.

  Kolejnym aspektem przygotowywania się do obrony przed Rosją jest odebranie przez Ukrainę czwartej  z ogłoszonych w sierpniu dostaw pomocy militarnej ze Stanów Zjednoczonych.

Ryszard Zalski komentuje trzecią rozmowę prezydenta Joego Bidena i przewodniczącego Xi Jinpinga. Poprzednia miała miejsce we wrześniu.

Podczas spotkania prawdopodobnie nie zostanie poruszony temat początku koronawirusa. Z tym ostatnim poradził sobie Tajwan, którego stolica została wyróżniona.

Kazimierz Gajowy stwierdza, że według jego rozmówców Liban jest już państwem upadłym. Nic w nim nie funkcjonuje.

A.P.

 

Studio Tajpej: Tajwański system opieki zdrowotnej jest bardzo tani, wydajny i nowoczesny. Tu nie ma zwolnień lekarskich

Co stoi za sukcesami mieszkańców Formozy w walce z koronawirusem? Ryszard Zalski o opiece zdrowotnej na Tajwanie, w Hongkongu i Chinach kontynentalnych.

Każdy z nas ma tutaj taką kartę z chipem w środku oddaje ją u lekarza w klinice prywatnej, czy też w szpitalu i na tej podstawie jest przyjmowany.

Ryszard Zalski wyjaśnia jak wygląda ochrona zdrowia na Formozie. Zaznacza, że

Tajwański system opieki zdrowotnej należy zawsze od lat już stale do pierwszej trójki światowej jest bardzo tani, wydajny i nowoczesny.

Przyznaje, że rząd w Tajpej miał problem podczas epidemii SARS w 2003 r. Od czasu tamtej zarazy aktywna była utworzona wówczas komórka rządowa, która pomogła w sprawnym poradzeniu sobie z pandemią SARS-CoV-2.

Zalski mówi, że w wielu tajwańskich szpitalach wolontariusze pomagają przy obsłudze pacjentów. Stwierdza, że wydajność tajwańskiego systemu opieki zdrowotnej wynika z braku niepotrzebnych wydatków.

Tu nie ma zwolnień lekarskich. Jak nie idziesz do pracy, to ci nie płacą. To nie jest tak, że idziesz do szpitala i ktoś każe twojemu pracodawcy płacić ci. Nie pracujesz, nie płacą.

Gospodarz Studia Tajpej zauważa, że swój udział w kształceniu tamtejszego personelu medycznego ma nasz kraj.

Co roku kilkuset lekarzy z Tajwanu jeździ i studiuje w Polsce, bo mają wtedy europejskie certyfikaty.

Diametralnie odmienna sytuacja panuje po drugiej stronie Cieśniny Tajwańskiej. Na wyspie wiele szpitali jest prywatnych i rozlicza się później z państwem. Na kontynencie zaś system prywatnych klinik dopiero się rozwija. W Chińskiej Republice Ludowej brakuje specjalistów.

Tam jest rzeczywiście rozwinięta medycyna dla rządzących i zamożnych natomiast już cała reszta kraju żyje w biedzie i frustracji.

Zalski wskazuje, że przyłączeniu Hongkongu do Chin mnóstwo Chinek zjeżdżało do miasta, żeby tam urodzić dzieci. Hongkong oferował bowiem lepszą opiekę medyczną , a każde dziecko w nim urodzone dostawało jego obywatelstwo.

W 2010-11 roku było tak, że codziennie 100 matek z Chin rodziło dzieci w Hongkongu. W niektórych szpitalach było tak, że 70 proc. obłożenia na ciałach ginekologicznych to były Chinki.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zawadzki-Liang: Chiny przyjęły zbyt ambitne cele klimatyczne. Władze lokalne zaczęły ograniczać dostawy prądu

Ubóstwo w Chinach.

Prawnik i mieszkaniec Szanghaju o chińskiej sytuacji energetycznej, zbyt ambitnych celach klimatycznych i ich skutkach oraz o wzroście cen warzyw i posiedzeniu Prezydium KC KPCh.


Andrzej Zawadzki-Liang przedstawia sytuację energetyczną w Chinach. Władzę zapragnęły zmniejszyć emisję dwutlenku węgla. Niemniej jest to uciążliwie, ponieważ tamtejsi mieszkańcy kosztem redukcji emisji cierpią na niedobór energii elektrycznej. Ograniczone są dostawy prądu, co odczuwają zakłady produkcyjne. Dotyczą ich ograniczenia.

Sytuacja ekonomiczna jest dość trudna. Prawnik i mieszkaniec Szanghaju wskazuje na duże uzależnienie chińskiej energetyki od węgla. W ostatnim czasie wydobycie tego surowca zostało ograniczone w Państwie Środka. Obecnie wydobycie węgla wróciło do normy, poza przemysłem.

Było 13 podwyżek paliw w tym miesiącu.

Jest 0,5 proc. do 0,6 proc. Wzrosty paliw wynikają ze wzrostów surowców na rynkach światowych. Podrożały przez to nawozy. W wyniku powodzi zostały zniszczone pola uprawne pod warzywa, przez co ceny tych ostatnich wzrosły. Warzywa są obecnie w Chinach droższe od mięsa.

Zawadzki-Liang mówi, że posiedzenia Prezydium KC Komunistycznej Partii Chin odbywają się zawsze w gmachu parlamentu. Stwierdza, że nie są one ciekawe.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Ryszard Zalski o wypowiedzi Bidena: to stawia coraz wyżej poprzeczkę ewentualnej agresji Chińskiej Armii Ludowej

Korespondent Radia Wnet na Tajwanie o deklaracjach amerykańskich władz ws. Tajwanu oraz o społeczeństwie wyspy.


Ryszard Zalski komentuje potwierdzenie przez Joego Bidena, że Stany Zjednoczone mają zobowiązania wobec Tajwanu, który wesprą w przypadku inwazji z kontynentu. Zauważa, że w ostatnich latach nie było tak silnej wypowiedzi władz amerykańskich na temat Tajwanu. Przyznaje, że

Zaraz potem sekretarz prasowa Białego Domu powiedziała, że Stany Zjednoczone nie odstępują od dotychczasowej polityki i że to niewiele znaczy.

Według korespondenta słowa Bidena są dobre, ponieważ oddalają widmo konfliktu na Pacyfiku.

Przyleciała na Tajwan delegacja z Unii Europejskiej to wszystko działa na korzyść pokoju w regionie, bo stawia to coraz wyżej poprzeczkę ewentualnej agresji Chińskiej Armii Ludowej.

Ponadto Zalski opowiada o wzrastającej liczbie rozwodów na Tajwanie. Jedna trzecia z nich następuje w ciągu pięciu lat od zawarcia małżeństwa.

Kiedyś to było takie społeczeństwo bardziej tradycyjne. W tej chwili tak jak wszędzie w krajach pierwszego świata także i tu tych rozwodów jest dużo.

Zauważa, że na Tajwanie młodzi ludzie często mieszkają z rodzicami, dopóki nie założą własnej rodziny. Wynika to z jednej strony z tradycji, a z drugiej z wysokich cen mieszkań.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Grzegorz Kuczyński: Rosjanie będą wykorzystywali dążenie Europy do neutralności klimatycznej

Dziennikarz o szczycie G20 na którym zabrakło przywódców Rosji i Chin, a także o tym, jak Kreml skorzysta na transformacji energetycznej Europy.

Grzegorz Kuczyński komentuje szczyt G20 w Rzymie. Zawarto na nim porozumienie w sprawie klimatu, szczepień i migrantów. Wyraża swój sceptycyzm wobec inicjatywy. Wskazuje, ze nie było na szczycie ani prezydenta Rosji, ani przewodniczącego Chin. Bez tych dwóch krajów nie uda się zaś osiągnąć zakładanych celów klimatycznych.

Dziennikarz wskazuje, że krajom, które mają rozwinięty sektor atomowy łatwiej podejmować transformację energetyczną. Stwierdza, że Kreml będzie wykorzystywał politycznie uzależnienie Europy od gazu, które nastąpi na dwie- trzy dekady.

Rosjanie będą wykorzystywali dążenie Europy do neutralności klimatycznej.

Rosja zwiększa wydobycie swego gazu, eksportując także skroplony gaz. Komentuje propozycję Ukrainy, aby gaz rosyjski przesyłać przez ich terytorium, zamiast przez Turkstream.

Awaria na bułgarskim odcinku tureckiego Potoku do dobra wiadomość dla Ukrainy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zawadzki-Liang: W Chinach cały problem pandemii został przeniesiony ze szczebla centralnego na szczebel prowincji

Ważne jest, żeby mieć zielony kod, bo jest jeszcze czerwony i pomarańczowy. On jest oparty o aplikację QR. Tam trzeba podać wszystkie swoje dane osobiste, łącznie ze zdjęciem twarzy.


Andrzej Zawadzki-Liang opowiada o sytuacji pandemicznej w Chinach. Wedle rozmówcy Magdaleny Uchaniuk, bez maseczki i sprawdzenia wysokości temperatury Chińczyk nie wejdzie do większości miejsc. Polityka zero tolerancji dla covid-19 jest bardzo restrykcyjna. Wszakże życie toczy się w Szanghaju normalnie.

W zasadzie żyje się prawie normalnie. W sklepach, w galeriach handlowych i komunikacji obowiązkowo trzeba mieć maseczki i badanie temperatury – mówi nasz gość.

Mieszkaniec Szanghaju mówi również na czym polega instytucja tzw. zielonego kodu, który podlega obowiązkowej weryfikacji przy wstępie do większości obiektów publicznych. Wedle naszego gościa, stanowi on odpowiednik paszportu covidowego:

W przypadku galerii handlowych, atrakcji turystycznych trzeba jeszcze pokazać zielony kod, który ma się w komórce. On jest odpowiednikiem paszportu – tłumaczy Andrzej Zawadzki-Liang.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk tłumaczy jak skonstruowana jest aplikacja oraz jakie dane należy podać, by móc z niej korzystać. Jak podkreśla gość audycji, są trzy rodzaje kodów:

Ważne jest żeby mieć zielony kod, bo jest jeszcze czerwony i pomarańczowy. On jest oparty o aplikację QR. Tam trzeba podać wszystkie swoje dane osobiste, łącznie ze zdjęciem twarzy, rozpoznawaniem twarzy – dodaje.

Od 1 listopada w Szanghaju można przyjąć trzecią dawkę szczepionki. Szczepienia są dobrowolne. Nasz gość opisuje również problemy wynikające ze strategii chińskiej polityki radzenia sobie z pandemią:

Cały problem pandemii został przeniesiony ze szczebla centralnego na szczebel prowincji czy miasta – stwierdza Andrzej Zawadzki-Liang.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.