Bronisław Wildstein: Mam nadzieję, że wraz ze stroną izraelską z czasem zaczniemy pracować nad naszą wspólną historią

Antysemityzm w Polsce istnieje. Debata wokół Marca’68 („Obcy w domu”) w Muzeum Polin była zinstrumentalizowaniem antysemityzmu – powiedział członek zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem.


Wczoraj ok. 12 tys. uczestników Marszu Żywych na czele z prezydentami Polski Andrzejem Dudą oraz Izraela Reuvenem Rivlinem wyruszyło sprzed bramy obozowej z napisem „Arbeit macht frei” do środka Auschwitz II-Birkenau. Sygnałem do wymarszu był dźwięk szofaru, instrumentu liturgicznego z baraniego rogu.

Gość Poranka WNET Bronisław Wildstein podkreślił, że: Marsz żywych jest wstrząsającym wydarzeniem. Pokazuje on, że przemoc i zbrodnia nie triumfuje.

Mówił również o tym, że spotkanie ma również: Wymiar bardziej doraźny, bo polityczny, którym jest uspokajanie konfliktu między Polską a Izraelem.

Po gwałtownej fazie konfliktu mamy do czynienia ze stopniowym jego uspokajaniem. W wypowiedziach prezydenta Izraela były pojednawcze gesty wobec Polski i Polaków. To wszystko pokazuje, że sprawa się uspokaja i może ona posłużyć naszym relacjom – powiedział dziennikarz.

Bronisław Wildstein oznajmił, że obecne stosunki polsko-izraelskie mają daleki wydźwięk:

Telewizja izraelska pokazała materiał, w którym przedstawiony jest punkt widzenia Donalda Trumpa na temat wczorajszego wydarzenia; Amerykanie naciskają na swojego najważniejszego sojusznika na Bliskim Wschodzie, żeby poprawił kontakty z Polską, ponieważ jesteśmy ich ważnym partnerem.

Gość Poranka WNET podkreślił, że spotkanie miało charakter pojednawczy, a prezydent Izraela docenia wysiłki polskiej władzy w celu zażegnania sporu dyplomatycznego.

Mam nadzieję, że wraz ze stroną izraelską z czasem zaczniemy pracować nad naszą wspólną historią – z jej wszystkimi ciemnymi i jasnymi punktami. Historia jest niesłychanie ważna, bo tworzy naszą tożsamość. Nasza dobrze o nas świadczy – podkreślił Bronisław Wildstein.

Wspomniał także o największej antysemickiej kampanii w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN:

To, że POLIN pokazuje antysemicki cykl debat, to jego prawo. Jednak trzeba wspomnieć, że dał on się politycznie zinstrumentalizować, pokazuje to debata o Marcu’68 pt. „Obcy w domu”. 

Bronisław Wildstein mówił o tym, że debata pokazała światu, jak w Muzeum Żydów mówi się o wydarzeniach z Marca’68.

NB

 

Trump zachowuje się jak maniak i łatwo ulega rosyjskim prowokacjom – uważa Irena Lasota

Asad nie użyłby broni chemicznej bez zgody Rosji. A Rosjanie mają rozpracowaną psychologię Trumpa i potrafią go prowokować

O perspektywie większego zaangażowania USA w konflikt syryjski i o celach rosyjskiej polityki mówiła w Poranku WNET Irena Lasota. Komentatorka podkreśliła kryzys przywództwa w USA i brak koordynacji amerykańskiej polityki

Przykro mi mówić to o własnym prezydencie, ale to coraz bardziej wygląda to na porozumiewanie się niewiadomo z kim przez jakiegoś maniaka.  W trakcie kampanii wyborczej Donald Trump wyśmiewał się z Baracka Obamy za to, że ten z góry zapowiadał kogo będzie bombardował. Dziś media przypominają te cytaty.

Sytuacja jest bardzo niepewna, bo nie wiadomo jaka jest postawa wobec Syrii zarówno USA jak i całego NATO wobec tego co się dzieje w Syrii. Nie chodzi tylko o wydarzenia sprzed miesiąca. Np. używanie broni chemicznej jest dosyć często stosowane przez prezydenta Asada. Większe sankcje byłyby przeciwko niemu już dawno wprowadzone, gdyby nie to, że ma dwóch wielkich sprzymierzeńców, Rosję i Iran.

Jeżeli Rosja zechce to będzie konflikt. Rosja ma doskonale zbadaną psychologię prezydenta Trumpa. Rosja, która ma świetnie zorganizowaną politykę i ma przywódcę, który wie co robi,  ma przeciwko sobie kraj, w którym nie ma w tej chwili zatwierdzonego ministra spraw zagranicznych i w którym dziesięć dni temu była mowa, że wraz z generałem MacMasterem (byłym doradcą do spraw bezpieczeństwa) mogą odejść inni generałowie, m.in. szef Pentagonu James Mattis. Wystarczy, że Rosja wykona jakiś ruch, który prezydent Trump uzna za prowokację…

Asad w życiu nie użyłby broni chemicznej bez zezwolenia Rosji.

 

Irena Lasota mówiła też o przesłuchaniu przez amerykański kongres szefa Facebooka Marca Zuckerberga w związku z kontrowersjami wokół działalności firmy Cambridge Analytica. W tle jest pytanie o to czy i jak za pomocą mediów społecznościowych można wpływać na politykę. Publicystka zwróciła uwagę, że w USA z tego typu narzędzi korzystali zarówno Republiknie jak i Demokraci.

ax

 

 

 

 

 

 

 

Abuna Kazimierz Gajowy: Wszyscy chrześcijanie przeżywają to co dzieję się w Syrii

Następuję roszada, według mnie Syria jest w trakcie podziału, czyli pewne regiony będą należały do poszczególnych enklaw religijno-społecznych – mówił Abuna Kazimierz Gajowy.

 

Święta Wielkanocne już za nami, jednak w w Libanie wciąż trwają. Podczas rozmowy w Wielki Piątek Abuna Kazimierz Gajowy mieszkający w Bejrucie, opowiadał nam o tradycji Świąt Wielkanocnych obchodzonych przez maronitów jak i protestantów. Dzisiaj w Poranku Wnet mówił o sytuacji w Syrii.

– Wbrew rożnym informacjom, które docierają do Europy, syryjscy chrześcijanie w Damaszku świętowali Wielkanoc w sposób szczególny, dlatego, że nareszcie dotarło do nich trochę spokoju, rozmawiałem z siostrami, z księżmi, którzy tam pracują, wszyscy mówią jedno słowo: „nareszcie”, nareszcie mogliśmy spokojnie obchodzić Święta Wielkanocne. Wszystkie ogniska zapalne wokół Damaszku,poddały się. Wojska Asada przy pomocy innych sojuszników zmusiły rebeliantów do pewnej ugody. Z miasta Duma rebelianci będą przetransportowani do ostatniego „gniazda rebeliantów” Idlib w północno- zachodniej Syrii- mówił Abuna Kazimierz Gajowy.

Według syryjskiego dowództwa, wciąż trwają walki wokół Dumy, kontrolowanej przez antyrządowe ugrupowanie zbrojne Dżaisz al-islam. Duma to ostatni fragment Wschodniej Guty, znajdujący się jeszcze w rękach rebeliantów.

„Jednostki armii kontynuują działania bojowe, by wyprzeć terrorystów z Dumy” – głosi komunikat, odczytany w telewizji przez wojskowego rzecznika.

Jak podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, od początku wojny w Syrii, zginęło ponad 340 tys. osób.Ponad jedna trzecia ofiar to cywile. Niektóre agencje, jak Reuters informują o nawet 500 tys. ofiar. Od 2011 roku zginęło prawie 20 tys. dzieci. Śmierć poniosło ponad 60 tys. żołnierzy reżimu i również 60 tys. ekstremistów. O ciężkiej sytuacji syryjskich dzieci informuje UNICEF. W porównaniu z rokiem 2016, w 2017 zginęło 50 proc. więcej nieletnich. Ponad 200 dzieci poniosło śmierć od początku lutego w bombardowaniach Wschodniej Guty.

Cichocki: Prowadzimy dialog z Izraelem i walczymy z antypolskimi stereotypami [VIDEO]

Bartosz Cichocki opowiedział o nowelizacji ustawy o IPN w kontekście stosunków polsko-izraelskich. Zdaniem wiceministra, tylko dzięki dialogowi możemy skutecznie walczyć z przekłamaniami historycznymi

Bartosz Cichocki, przewodniczący delegacji, która udała się do Izraela na rozmowy w sprawie dyplomatycznych kontrowersji pomiędzy Warszawą a Tel Avivem, na pytanie, czy nie jest tak, że to delegacja Izraelska powinna przyjechać do Polski, ponieważ Anna Azari naruszyła dobre obyczaje dyplomatyczne swoją wypowiedzią w Auschwitz, nasz gość podkreślił, że miejsce spotkań jest drugorzędną sprawą:

„Dogadaliśmy się, że rozpoczynamy pewien proces, następna taka wizyta odbędzie się w Polsce.  Musimy zamienić język emocjonalnych monologów na dialog profesjonalistów i cieszę się, że do tego doszło”.

Zdaniem Wiceministra Spraw Zagranicznych, w tym dialogu uderzający jest brak zrozumienia polskiej wrażliwości i polskiej historii ze strony wielu komentatorów po stronie Izraelskiej. Brak szacunku i wiedzy do Polskiej historii  jest dużo większym problemem niż sama nowelizacja ustawy o IPN i zmiana tej świadomości jest znacznie poważniejszym wyzwaniem, niż dialog na temat samej ustawy:

„Poziom świadomości o tym, kto był katem a kto ofiarą jest mniej więcej taki sam na całym świecie. Ta ustawa uświadomiła nam, że już dawno temu gdzieś zniknęli niemieccy oprawcy, zniknęły polskie ofiary , a zostały żydowskie ofiary i polscy oprawcy”.

Państwo polskie wydaje największe pieniądze na badania dotyczące II wojny światowej oraz Holocaustu. Zarzut, że w Polsce będziemy ograniczać debatę publiczną oraz wolność badań poświęconym tym wydarzeniom, jest bardzo krzywdzący. Najlepszym przykładem jest to, że nawet badania nad sprawnością polaków w Holocauście są finansowane przez państwo polskie.

Nie skupiałbym się na tym, czego jeszcze brakuje a na tym, co możemy zrobić, aby polepszyć stosunki.

jn

 

 

 

Marek Jurek: Otrucie Siergieja Skripala to złamanie zasad obowiązujących nawet podczas Zimnej Wojny

O prześladowaniu chrześcijan na Bliskim Wschodzie, dyskryminacji w Europie, próbie otrucia Siergieja Skripala oraz relacjach Zachodu z Putinem w rozmowie z Radiem WNET mówił europoseł Marek Jurek.

– Na szczęście w Europie coraz więcej mówi się o prześladowaniu Chrześcijan i rejestrowanie samego faktu jest coraz częstsze. Natomiast jeżeli chodzi o napiętnowanie wprost nienawiści i pogardy antychrześcijańskiej jako form dyskryminacji, jako zagrożenia dla pokoju społecznego i międzynarodowego jest niestety ciągle odrzucane – stwierdził przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej.

[related id=53006]Potrzeba pokoju jest niezbędna dla możliwości pozostania chrześcijan w krajach kościołów pierwotnych. Posługując się historią Iraku wskazał na tamtejszy spadek liczby wyznawców Chrystusa o 80 proc.: – Miliona ludzi tam nie ma. To są czasami ofiary prześladowań fizycznych, a bardzo często exodusu, ucieczki. Musimy działać tak, żeby wspólnoty chrześcijańskie funkcjonowały na Bliskim Wchodzie przynajmniej tak jak żyją w spokoju w Libanie czy Izraelu.

Otrucie Siergieja Skripala ocenił jako groźny sygnał i złamanie reguł, które były przestrzegane nawet podczas Zimnej Wojny. Wyraził również żal, iż polskiej dyplomacji nie udało się wpłynąć na przemówienie premier Teresy May, aby wśród ataku Rosji na Krym i otrucia Aleksandra Litwinienki wymieniła przetrzymywanie wraku polskiego samolotu, w którym zginęła elita naszego kraju.

Stwierdził również, że nie widzimy wielu gestów sympatii wobec Władimira. Jako przykład podał spotkanie premiera Belgii z prezydentem Rosji w prywatnej rezydencji Putina, a rozmowy dotyczyły ocieplenia relacji między Rosją a Zachodem: – Później Charles Michel jedzie do wyższej szkoły handlowej w Moskwie i wygłasza wykład mówiąc, że Machiavelli i Monteskiusz nauczyli nas, że pokój należy budować przez handel. Tylko pytanie czym handel? Czy bezpieczeństwem państw Europy Środkowej? Czy bezpieczeństwem tych, którzy mają odwagę przeciwstawiać się agresywnej polityce Rosji w naszym regionie?

 

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

WJB

Alawici do grobu, chrześcijanie do Libanu. Czyli dlaczego chrześcijanie popierają krwawego dyktatora

– Strefa Guty jest ostrzeliwana na prośbę mieszkańców Damaszku – poinformował ks. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

Na wstępie sympozjum „Solidarność i ochrona: polityczne obowiązki Europy wobec prześladowanych chrześcijan” europoseł Marek Jurek stwierdził, że podstawowym zadaniem jest rozpoznanie potrzeb prześladowanych chrześcijan oraz ustalenie systemu ochrony: – Jaki porządek międzynarodowy może gwarantować bezpieczeństwo ich życia, jakie sytuacje niosą dla nich największe zagrożenia. Przyjeżdżam bezpośrednio ze spotkania z arcybiskupem Sleimanem, metropolitą łacińskim Bagdadu, który trochę skorygował dane. Mówi, że na szczęście chrześcijanie częściowo powracają do swoich domów, ale mimo to w perspektywie tego stulecia, 81 proc. chrześcijan znikło z Iraku. Wyjechali albo zginęli.

Europoseł przypomniał również, że jeszcze w przededniu krucjat, chrześcijanie stanowili większość mieszkańców współczesnego Iraku.

 

Ksiądz Waldemar Cisło przedstawił inne informacje o wojnie w Syrii niż te, które powszechnie do nas docierają. Dotyczy to przede wszystkim ostrzeliwanej strefy Guty, która według relacji mieszkańców Damaszku, jest ostrzeliwana na ich prośbę:

– Oni przez kilka lat byli ostrzeliwani przez rebeliantów czy partyzantów z Guty. Pytali mnie „gdzie były organizacje międzynarodowe, gdy oni nas ostrzeliwali? To my wymusiliśmy na prezydencie, aby zakończył ataki na nas” – relacjonował ks. Cisło.

Opowiedział również o obozie dla uchodźców, który został zlikwidowany, ponieważ jego mieszkańcy znaleźli pracę i mieszkania. Jedną z podstawowych potrzeb dla ofiar wojny była możliwość edukacji dzieci. Jak wytłumaczył dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ceni się tam edukację, która daje możliwość wysokich zarobków. Dzięki pracowitości Syryjczyków oraz dobrej lokalizacji geopolitycznej PKB Syrii przed wojną był wyższy od PKB Polski.

– Inne organizacje nie mają pieniędzy lub nie chcą ich dawać na pomoc medyczną. Już w tym roku mamy prośby z tych kilkunastu miejsc w Syrii na 700 tysięcy euro. Proszą nas o jedno. „Nie znudźcie się tą pomocą” – mówił ks. Waldemar Cisło.

 

Prof. Maciej Münnich, wykładowca KUL, współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego oraz portalu Defence 24 zatytułował swój referat „Dlaczego syryjscy chrześcijanie wspierają krwawego dyktatora?”. Wykazał w nim złożoność problemu wojny w Syrii oraz duże poparcie społeczne dla Baszszara al-Asada.

– Problem polega na tym, że Wolna Armia Syryjska to nazwa. W rzeczywistości nie istnieje coś takiego. Nie ma centralnego dowództwa, nie ma jednej ideologii, wzorca. To są bardzo różne lokalne ugrupowania – a ostatnia próba zjednoczenia była podjęta w 2013 roku. Ostatecznie została powstrzymana przez inne ugrupowanie rebelianckie.

– Kościoły z początku nie angażowały się w ten konflikt, a część chrześcijan nawet uczestniczyła w antyasadowskich protestach, licząc na bardziej demokratyczne rządy – zwrócił uwagę Maciej Münnich, podając przykłady mordowania chrześcijan i niszczenie kościołów przez islamskich rebeliantów. – W poprzednim roku mówiłem, jakie jest hasło malowane na murach przez umiarkowanych rebeliantów: „Alawici do grobu, chrześcijanie do Libanu” – zakończył.

 

Prelegenci odpowiedzieli również na pytania uczestników sympozjum. Z powodu złej jakości nagrania seria pytań została wycięta.

 

WJB

Krzysztof Bosak: Rząd powinien odzyskać kontrolę nad Muzeum Żydów Polskich [VIDEO]

Zdaniem wiceprezesa Ruchu Narodowego ministerstwo kultury popełniło błąd, dzieląc się z prywatnym stowarzyszeniem żydowskim i z warszawskim ratuszem nadzorem nad muzeum „Polin”.

W ostatni wtorek w ramach obchodów 50-tej rocznicy wystąpień studenckich w marcu 68 roku w Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” prof. Michał Bilewicz wygłosił wykład o mowie nienawiści, w którym udowadniał, że większość polskiego społeczeństwa to antysemici, a poziom ksenofobii w Polsce radykalnie rośnie: Tak naprawdę to było wystąpienie głęboko polityczne, głęboko publicystycznego. Ponad połowa wystąpienia, to było coś w rodzaju luźnego przeglądu prasy, a nawet nie prasy, tylko przeglądu Twittera i wpisów różnych publicystów, okładki tygodników, czy nawet po prostu zrzuty ekranu z komentarzami z różnych portali, mające dowodzić właśnie głębokiego antysemityzmu Polaków.

Zdaniem Krzysztofa Bosaka konserwatywni publicyści oraz obserwatorzy życia publicznego powinni bacznie przyglądać się i uczestniczyć w spotkaniach lewicowych środowisk: Na takich wystąpieniach czy to organizowanych przez Fundację Batorego, czy w niektórych instytucjach kultury, a wiemy przecież, że wiele instytucji kultury jest zdominowany przez lewicę, często skrajną i niestety wicepremier Gliński nie zdołał tutaj jak na razie zbyt wiele zmienić, jest sformułowana narracja, która kształtuje lewicowo-liberalne kadry. Te kadry następnie starają się kształtować młode pokolenie.

Wystąpienia w muzeum Historii Żydów Polskich była elementem całego cyklu wydarzeni związanych z marcem 68 do wystąpienia, która mnie zainteresowało mnie o tytuł epidemia mowy nienawiści i mają dotyczyć właśnie badań socjologicznych czy psychologicznych nad obecnością tak zwanej mowy nienawiści – powiedział w Poranku Wnet Krzysztof Bosak.

Wiceprezes Ruchu Narodowego podkreślił, że prelegent w swoim wystąpieniu starał się wykazać powszechność postaw antysemickich w polskim społeczeństwie: Publikacje prasowe, które są w mojej ocenie elementem normalnej debaty publicznej, jak na przykład analizowanie czy w tle sporu z Izraelem nie ma sprawy żydowskich roszczeń majątkowych względem naszego państwa, okazują się przejawem antysemityzmu wtórnego.

Pan profesor Michał Bilewicz młody pracownik naukowy Uniwersytetu jest byłym członkiem Krytyki Politycznej, jest więc po prostu reprezentantem skrajnie lewicowej grupy. Jest również związany z mniejszością żydowską, był naczelnym pisma tej mniejszości i poprzez takie tworzy narrację, w której nagle ponad połowa społeczeństwo może się znaleźć w szufladce z etykietą antysemityzmu – podkreślił Krzysztof Bosak.

Gość Poranka Wnet odniósł się również do polityki Izraela wobec Polski, po przyjęciu nowelizacji ustawy o IPN: Pani Ambasador Azari wybrała taki moment, żeby wyłączyć swoje wystąpienia No i pytanie na czole nie zdawała sobie sprawy w tym MSZ Izraela, jakie to w Polsce wywoła konsekwencje. Może jest tak, że tak naprawdę Izraelowi wcale nie zależy na dobrych relacjach.

Muzeum Historii Żydów Polskich zostało powołane na zasadzie trójstronnej umowy pomiędzy prywatnym żydowskim stowarzyszeniem miastem stołecznym Warszawa i Ministerstwem Kultury. Moim zdaniem instytucja o newralgicznym znaczeniu dla polskiej polityki historycznej powinna być instytucją stricte rządową. Być może w przypadku muzeum „Polin” należałoby zmierzać do zmiany tego statusu, tak żeby to instytucja rządowa realizująca polską politykę historyczną – powiedział w Poranku Wnet Krzysztof Bosak.

ŁAJ

Żydzi powinni zrozumieć, że w wielu przypadkach zawdzięczają życie, nie dlatego, że ocalił ich Bóg a właśnie Polak

Marek Jakubiak przedsiębiorca, poseł Kukiz`15 opowiadał w Poranku Wnet m.in. o uchwalonej we wtorek w Sejmie ustawie degradacyjnej oraz o nowelizacji ustawy o IPN.

Ustawy degradacyjna zakłada możliwość pozbawiania stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą „sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”.  Poseł jak sam stwierdził, głosował za przyjęciem ustawy. Uzasadniając swoją decyzję Jakubiak powiedział jednakże iż sprawa budzi nieco kontrowersji w przypadku osób które już zmarły, gdyż kłóci się to nieco z zachowaniem szacunku dla nieboszczyków

„Nie powinno się uprawiać polityki „nad grobami”, z względów oczywiście etycznych”. Problematyczne może być także to, że minister może sam zdecydować kogo zdegradować, w odróżnieniu od sądów wojskowych , a istota problemu zdaniem naszego rozmówcy leży w postrzeganiu i interpretacji prawa wojskowego.

W kolejnym pytaniu poruszony został wątek ustawy o KRS, nad którą głosowano w Sejmie w dniu wczorajszym. Padały tam zarzuty że jest to jeden z elementów przejmowania przez Państwo sądownictwa, oraz umowy zawiązanej pomiędzy PiS i Kukiz`15. Zdaniem Jakubiaka wszystkie decyzje podjęte były poprzez działania parlamentarne w oparciu o dialog i poszukiwanie wspólnych najkorzystniejszych rozwiązań co niejako powinno być cenną lekcją dla Platformy i Nowoczesnej, opozycji która nawet przeciwko rozwiązaniom korzystnym dla polskiego sądownictwa oraz narodu Polskiego.

Poseł w pozytywnych słowach wypowiedział się odnośnie tzw. Sędziów pokoju oraz wybranych kandydatów, i jest przekonany iż idea ta wniesiona przez klub Kukiz`15 niewątpliwie ułatwi nam życie.

” Głównym założeniem jest to aby te najmniej istotne sprawy wykluczyć z instytucji sądownictwa pomijając szereg problemów związanych biurokracją jak długimi terminami oczekiwania na rozprawy czy werdykty, ważne jest także to aby uaktywnić polskie społeczeństwo w działaniach „pro publico bono” oraz zachowania szeroko rozumianej sprawiedliwości”.

Dziennikarza naszego radia zaciekawiła kwestia tego, iż w jednym czasie złożyło się wspólne głosowanie przez posłów PiS oraz Kukiz`15 nad wyborem sędziów którzy zasiądą w KRS, i coraz bliższa finalizacja instytucji sędziów pokoju, rozmówca w odpowiedzi wyjaśnił iż to jest po prostu dyplomacja oraz negocjacje zastosowane w zwykłym toku prac parlamentarnych, która co prawda nie we wszystkich przypadkach może być możliwa, w tym akurat się udała, padły też kolejne słowa krytyki pod adresem opozycji „której nie podoba się nic co robi partia rządząca” może to prowadzić do przejawów anarchii.

Kolejnym wątkiem poruszonym w wywiadzie była także kontrowersyjna sprawa utraty poparcia z strony U.S.A z powodu ustawy o IPN.  Jakubiak potwierdził informację o tym iż był to „fake news”, konfabulacja z strony mediów z korporacji Axel Springer. Informacja jakoby USA- uważane za naszego największego sojusznika, który w przeszłości wielokrotnie nas wspierał, miałby nagle zerwać kontakty z polskim rządem i prezydentem była wielkim szokiem dla polskiej sceny politycznej. Tym bardziej, że dla Donalda Trumpa to właśnie Polska jest postrzegana jako „zwornik bezpieczeństwa” w Europie, nie Francja czy Wielka Brytania.

Ostatnim tematem podniesionym w rozmowie z posłem było uchwalenie ustawy, wyznaczającej 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Warto w nawiasie zaznaczyć iż dzień ten będzie miał charakter święta państwowego i jest wyrazem hołdu dla Polaków – bohaterów, którzy w akcie heroicznej odwagi, męstwa, współczucia i solidarności międzyludzkiej ratowali Żydów od zagłady.

Marek Jakubiak skrytykował głosy sprzeciwu ze strony posłów Platformy i Nowoczesnej, którzy zdają się nie dostrzegać bohaterstwa osób ryzykujących życie swoje, oraz swoich rodzin po to tylko aby pomóc Żydom, uchronić ich od śmierci. Na zakończenie poseł powiedział że prawo polskie w tym ustawa o IPN powinna jednoznacznie twierdzić że takich bohaterów było wielu, a Izrael powinien przyjąć do wiadomości że w wielu przypadku zawdzięczają życie nie dlatego że ocalił ich Bóg ale właśnie polak.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

jn

Antoni Macierewicz w Poranku Wnet: Nie było żadnego sporu między mną a BBN albo Pałacem Prezydenckim [VIDEO]

Były minister obrony narodowej odniósł się do zmian w armii, podkreślając, że lista awansowanych generałów nie różniła się od propozycji przedstawianych przez MON przed rekonstrukcją rządu.

Od komentarzy jesteście państwo. Ja nie zajmuję się komentarzami – stwierdził Antoni Macierewicz w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, pytany o wczorajszą decyzję w sprawie gen. Kraszewskiego. – Nie było żadnego sporu między mną a BBN albo Pałacem Prezydenckim. To nieporozumienie. Ja się z nikim nie spierałem – mówił gość Poranka Wnet.

Pytany o nominacje generalskie, stwierdził „że się doczekał” – Znowu nie ma komentarza. Lista [awansowanych generałów] nie uległa zasadniczej zmianie – dodał były szef MON.

Od początku tego kryzysu podkreśliłem, że ta spawa oczerniania Polski jako kraju antysemickiego służy głównie Rosji do oddziaływania na Polskę, tak aby skonfliktować nas ze Stanami Zjednoczonymi i wyeliminowania współdziałania Warszawy i Waszyngtonu na rzecz bezpieczeństwa.

Tematem rozmowy była również nowelizacja Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej: Wskazałem na to, że ta ustawa ma także swoje słabości i chcę tutaj jasno powiedzieć, że budzić może u wielu ludzi taki niepokój fakt, że są tam wymienione różne możliwe negatywne interpretacje polskiej historii, którym będziemy przeciwdziałali, ale musi budzić niepokój, że nie ma tam, wśród różnych działań, które miały charakter ludobójczy, które są negowane, wymienionych działań komunistów rosyjskich, którzy ludobójstwo wobec narodu polskiego popełnili, np. w Katyniu – stwierdził Antoni Macierewicz w Poranku Wnet, pytany, czy jednym z kosztów nowelizacji ustawy o IPN nie będzie popsucie strategicznych stosunków Polski z USA.

Chcę podkreślić, że uważam, że ta ustawa jest absolutnie potrzebna i powinna jak najszybciej być realizowana. Ona jest po prostu dla Polski bardzo ważna i mam nadzieję, że będziemy umieli tak poprowadzić tę sprawę, że będzie skutecznie, bez tworzenia niepotrzebnych napięć realizowana obronie dobrego imienia Polski – dodał były szef MON. Jak dodał, bardzo zastanawia go pominięcie ludobójstwa sowiecko-rosyjskiego na Polakach i źle się stało.

W Poranku Wnet Antoni Macierewicz podkreślił, że polityka międzynarodowa prezydenta Rosji skończyła się dla Kremla katastrofą: Prezent Putin utracił wpływ na Ukrainę i próbuję teraz odzyskać ten wpływ poprzez łamanie wszelkich norm międzynarodowych, a tym samym spienił wszystkie czarne sny przywódców sowieckich, w których wojska NATO stacjonują u granic Rosji (…) Putin doprowadził do sytuacji, że wszystkie siły pokojowe jednoczą się przeciwko imperialnej polityce Rosji.

ŁAJ

Izrael: Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie znowu otwarta dla wiernych

W środę 28 lutego o godz. 4 rano czasu miejscowego ponownie otwarto, po trzech dniach, bramę bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie. „Przywrócono status quo”.

W ten sposób zakończyła się ta bezprecedensowa forma sprzeciwu miejscowych władz trzech Kościołów: prawosławnego, ormiańskiego i katolickiego, zarządzających wspólnie tą świątynią, wobec polityki Izraela. Wspomniane wyznania zarzucają władzom tego kraju prowadzenie „systematycznej kampanii przeciw Kościołom i wspólnocie chrześcijańskiej w Ziemi Świętej i jaskrawe pogwałcenie «status quo»” tego miejsca.

Przy otwarciu bramy obecnych było kilkudziesięciu pielgrzymów i dziennikarzy. Bezpośrednio po wejściu do ponownie otwartej bazyliki rozpoczęło się nabożeństwo w tzw. Kuwuklionie, czyli małej kaplicy nad Grobem Pańskim. Wkrótce potem do świątyni zaczęli przybywać coraz liczniejsi wierni.

„Otworzyłem bramę bazyliki po trzydniowym zamknięciu jej, dzięki tym wszystkim, którzy pomogli przywrócić «status quo»” – powiedział rosyjskiej agencji TASS starszy klucznik tej jednej z najważniejszych świątyń chrześcijańskich świata Wadżih Nusejbe. Wyraził przy tym „wielkie zadowolenie na widok pielgrzymów, którzy tu powrócili”

Bezpośrednią przyczyną zamknięcia bazyliki w niedzielę 25 bm. w południe była zapowiedź rządu izraelskiego podniesienia podatków od nieruchomości, w tym od wspomnianego obiektu oraz ściągnięcia zaległych opłat od różnych Kościołów. 27 bm. po południu urząd premiera Benjamina Netanyahu stwierdził w specjalnym oświadczeniu, że władze wspólnie z Kościołami obecnymi w Ziemi Świętej będą szukały rozwiązań w celu przezwyciężenia punktów spornych. Rozmowy w tej sprawie ma prowadzić specjalnie powołana w tym celu komisja, której przewodniczy izraelski minister ds. współpracy regionalnej Tzachi Hanegbi. W jej skład weszli przedstawiciele ministerstw: finansów, spraw zagranicznych, wewnętrznych i władz Jerozolimy.

Z dokumentu wynika ponadto, że jednocześnie władze Jerozolimy zawiesiły procesy ściągania zaległych podatków z nieruchomości kościelnych na terenie miasta.

Nowo utworzone ciało zajmie się także palącym zagadnieniem prawa własności nieruchomości kościelnych, wydzierżawionych przez wspólnoty chrześcijańskie na długie okresy, do 99 lat, Narodowej Fundacji Żydowskiej. W ostatnich latach same podmioty kościelne – wobec konieczności spłacania własnych zadłużeń – sprzedawały swe majątki wielkim grupom prywatnym, handlującym nieruchomościami.

Od pewnego czasu parlament pracuje nad projektem ustawy, mającej umożliwić Państwu Izrael konfiskatę tego rodzaju działek i nieruchomości, wystawiając je ewentualnie na licytacje, przede wszystkim w celu obrony interesów obecnych dzierżawców. Na razie z myślą o przyszłych rokowaniach między rządem izraelskim a podmiotami kościelnymi zawieszono wszelkie inicjatywy ustawodawcze w tej kontrowersyjnej sprawie.

Oświadczenie kancelarii premiera podkreśla również, iż “Izrael jest dumny, iż jest jedynym krajem Bliskiego Wschodu, w którym chrześcijanie i znawcy wszystkich religii cieszą się pełną wolnością wyrażania swojej wiary”.

Wczoraj po południu także przywódcy miejscowych Kościołów, zarządzających wspólnie bazyliką Grobu Pańskiego, wydali oświadczenie, w którym „wyrazili wdzięczność Bogu” za decyzje ogłoszone przez rząd Izraela oraz „tym wszystkim, którzy działali nieustannie na rzecz utrzymania obecności chrześcijańskiej w Jerozolimie i w obronie «status quo»”. (Chodzi o zasady współżycia różnych wspólnot chrześcijańskich w tym mieście, wypracowane jeszcze w czasach Imperium Ottomańskiego w XIX wieku).

14 lutego władze Jerozolimy zapowiedziały zniesienie tych historycznych uprawnień Kościołów, przede wszystkim zwolnienia ich od podatków oraz zamroziły ich konta na rachunkach bieżących w celu odzyskania zaległości. Na przykład Kościół katolicki winien zapłacić, według wyliczeń żydowskich, około 2,8 mln euro, anglikanie – 1,6 mln, ormiański – 465 tys. i Prawosławny Patriarchat Jerozolimy – 116 tys. euro.

KAI/WJB