Paweł Lisicki: wygląda na to, że wojnę izraelsko-irańską wygrali wszyscy. Każda ze stron mówi o zwycięstwie

Paweł Lisicki/ fot. Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl

Swój sukces odtrąbili zarówno przywódcy irańscy, jak i Benjamin Netanjahu. Donald Trump również twierdzi, że Stany Zjednoczone osiągnęły swoje cele – mówi redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.

W ocenie Pawła Lisickiego, takie stawianie sprawy przez strony konfliktu musi budzić wątpliwości. Jak wskazuje:

Trzy dni temu Donald Trump powiedział o tym, że domaga się od Iranu bezwarunkowej kapitulacji, a na pytanie na czym ona ma polegać, on powiedział oni mają zniknąć, mają zostać wyeliminowani. Mowa oczywiście o ajatollahach panujących w Iranie. No więc łatwo zauważyć, że te cele, jeśli je brać pod uwagę, że one były rzeczywistymi celami,  nie zostały zrealizowane

Traktuję tę operację amerykańską nie jako operację uderzającą bezpośrednio po prostu w Iran, tylko zapewniającą Izraelowi możliwość wycofania się z twarzą z niezbyt do końca udanej operacji

podsumowuje rozmówca Mikołaja Murkocińskiego.

Mikołaj Murkociński: Teheran pokazał, że jest w stanie przełamać Żelazną Kopułę. Ale jest osamotniony politycznie

Iran-Izrael-USA: co dalej po bombardowaniach amerykańskich?

Donald Trump / Fot. White House, Flickr

Decyzja Donalda Trumpa o zaangażowaniu wojska USA w konflikt izraelsko-irański stawia pod znakiem zapytania przyszłość i stabilność całego Bliskiego Wschodu [KOMENTARZ].

Wysłuchaj całego komentarza już teraz!

Stan gry po ataku amerykańskim na Iran

Lotnictwo amerykańskie dokonało ataku na instalacje jądrowe w Iranie w nocy z 21 na 22 czerwca. W niedzielę o godzinie 1:50 nad ranem czasu polskiego prezydent Donald Trump wygłosił krótkie orędzie, w którym poinformował o przeprowadzonych bombardowaniach, ostrzegając jednocześnie Iran przed możliwymi kolejnymi uderzeniami.

Celem bombardowań amerykańskich były obiekty w Isfahanie, Natanz i Fardo. To przede wszystkim do zniszczenia tego ostatniego ośrodka, położonego głęboko pod ziemią, miały posłużyć specjalne bomby typu GBU-57 zrzucone przez bombowce typu B2 Spirit, które wystartowały osiemnaście godzin wcześniej z bazy w stanie Missouri. Kilka godzin po orędziu Donalda Trumpa, szczegóły operacji ujawnili szef Pentagonu Pete Hegseth oraz odpowiedzialny za jej przeprowadzenie gen. Dan Raisin Cane.  W ataku, który koordynowany był ze stroną izraelską, miało wziąć udział ponad 100 samolotów bojowych.

Niedługo po Donaldzie Trumpie głos zabrał premier Izraela Benjamin Netanjahu, dziękując w swoim oświadczeniu przywódcy amerykańskiemu, zaznaczając, że zmienił on bieg historii. Podkreślił on, że „siły cywilizacji” uniemożliwiły uzyskanie reżimowi w Teheranie dostępu do broni jądrowej

Władze irańskie zapowiedziały odwet, oskarżając jednocześnie stronę amerykańską o zdradę i „wysadzenie w powietrze” trwającego procesu negocjacyjnego. Wspomniał o tym obecny w tym czasie w Stambule minister spraw zagranicznych Iranu Sajjid Abbas Aragczi, który zarzucił jednocześnie Donaldowi Trumpowi zdradę swojego elektoratu. Krótko potem udał się on do Moskwy, gdzie spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Skutki wejścia USA do wojny

Choć Donald Trump zapewnił, że program atomowy Iranu został niemal unicestwiony, do tej pory nie jest znana skala zniszczeń w skutek bombardowań amerykańskich. Według części komentatorów, zapasy wzbogaconego uranu znajdującego się w Fardo mogły zostać co najmniej częściowo ewakuowane na kilka dni przed atakiem lotnictwa USA.

Nie ustają uderzenia lotnictwa izraelskiego na cele w zachodniej części Iranu. Ponownie zaatakowane zostały obiekty związane z irańskim programem jądrowym, jak również instytucje państwowe – m.in. koszary Basidż, milicji związanej z korpusem strażników rewolucji. W odpowiedzi na bombardowania amerykańskie i izraelskie, Iran wystrzelił kolejne salwy pocisków balistycznych w kierunku Izraela.

Nieznane pozostają dalsze kroki administracji Donalda Trumpa. Swoimi zapowiedziami zmylił on nawet bliskich sojuszników, mówiąc na kilka dni przed atakami o dwutygodniowym terminie, co przez wielu zostało zinterpretowane jako szansa na rozwiązanie dyplomatyczne. Jednocześnie o ile wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance stwierdził w jednym z wywiadów, że Stany Zjednoczone nie chcą wojny z Iranem lub upadku reżimu ajatollahów, Donald Trump za pośrednictwem platformy Truth Social nie wykluczył zmiany władz w Teheranie.

Nie wiadomo także na jaką odpowiedź zdecyduje się strona irańska. Możliwymi celami mogą być liczne bazy amerykańskie znajdujące się na Bliskim Wschodzie. Władze w Teheranie nie wykluczają również zamknięcia cieśniny Hormuz, przez który przepływa jedna piąta wydobywanej na świecie ropy naftowej. Taka opcja mogłaby jednak godzić również w interesy nielicznych sojuszników Iranu, m.in. Chin.

Wreszcie, zagadką pozostają cele Izraela oraz to, jak długo jeszcze potrwa wojna, która staje się coraz bardziej uciążliwa dla samych Izraelczyków.

/mm

Zobacz także:

„Upadek reżimu w Teheranie byłby dla Rosji geopolityczną katastrofą”

USA bombardują Iran

Teheran, Iran | Sajad Nori, Unsplash

W nocy z 21 na 22 czerwca lotnictwo amerykańskie zbombardowało irańskie instalacje nuklearne. Teheran zapowiedział, że atak wywoła „wieczne konsekwencje”.

Prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował o przeprowadzeniu bombardowań instalacji związanych z irańskim programem atomowym w nocy z 21 na 22 czerwca. Według oświadczenia prezydenta Donald Trumpa celem były trzy obiekty, w tym instalacje w Fordo, Natanz i Isfahanie. Według stacji CBS, Stany Zjednoczone poinformowały przedstawicieli irańskich w sobotę o zamierzonym ataku, zaznaczając przy tym, że celem Waszyngtonu nie jest obalenie reżimu w Teheranie.

W odpowiedzi na atak Iran wystrzelił salwę pocisków balistycznych, które dokonały dużych zniszczeń w Tel Awiwie. Według wstępnych doniesień, 16 osób zostało rannych. Rakiety miały spaść m.in. na lotnisko międzynarodowe im. Davida Ben Guriona.

Zobacz także:

Paweł Rakowski: działania zbrojne Izraela przeciwko Iranowi to operacja specjalna na miarę XXII wieku

Paweł Rakowski: działania zbrojne Izraela przeciwko Iranowi to operacja specjalna na miarę XXII wieku

Paweł Rakowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Iran jest w bardzo trudnej sytuacji; nikt nie jest w stanie mu pomóc – mówi ekspert ds. bliskowschodnich.

Wyraźnie widać, że Izrael ma dzisiaj przygotowane warianty działa nie tylko na czas wojny, ale i również na czas po jej zakończeniu

ocenia Paweł Rakowski w rozmowie z Wojciechem Jankowskim.  Jak stwierdza: Iran nie ma żadnych szans na wygranie tej wojny

Amerykanie mają swoje bazy na całym Bliskim Wschodzie, dlatego łatwo im przyjść Izraelowi z pomocą. Dodatkowo, te obiekty nie są atakowane przez Iran, dopóki USA nie włączą się do wojny bezpośrednio.

W związku z osłabieniem Iranu, „opiekunem” sprawy palestyńskiej zostanie Turcja

wieści gość „Popołudnia Wnet”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

Izrael-Iran: siódmy dzień wojny

Zdrada na Kremlu – jak Izrael niechcący zdemaskował rosyjską impotencję

Kreml / Fot. Alexandergusev / Wikimedia Commons

Igor Striełkow, osadzony w moskiewskim więzieniu rosyjski zbrodniarz wojenny, oskarża Putina o zdradę strategicznego sojusznika – Iranu.

Jednakże prawda o bierności Moskwy jest znacznie bardziej upokarzająca niż zwykła nielojalność i obnaża technologiczną oraz doktrynalną przepaść dzielącą Rosję od Zachodu. Konflikt na Bliskim Wschodzie, wbrew pozorom, staje się lustrem, w którym odbija się nie tylko słabość Kremla, ale i realna szansa na strategiczny zwrot w wojnie na Ukrainie. W swoim felietonie, Artur Żak analizuje, dlaczego rzekomy sojusz autokratów okazał się iluzją i co izraelskie myśliwce V generacji oznaczają dla przyszłości bezpieczeństwa Europy.

Izraelski sygnał dla Iranu jest jasny: nie budujcie broni, która ma nas zniszczyć

Wysłuchaj całego felietonu już teraz!

Izrael-Iran: siódmy dzień wojny

Izrael-Iran: siódmy dzień wojny

Trwa wojna między Izraelem i Iranem l fot. x.com/@IsraelinIndia

Wojna między Izraelem a Iranem trwa już tydzień. Wobec braku sygnałów deeskalacji, kraje zachodnie wzywają do negocjacji.

Wymiana ciosów

Od tygodnia trwa bezpośrednia konfrontacja między Iranem a Izraelem. W tym czasie lotnictwu izraelskiemu udało się zniszczyć wiele obiektów związanych z irańskim programem jądrowym, m.in. centrum wzbogacania uranu w Natanz w centralnym Iranie oraz reaktor w Isfahanie. Ponadto, Izrael rozpoczął kampanię eliminacji najwyższych rangą przedstawicieli rządu ajatollahów (m.in. generałów i dowódcę elitarnego korpusu strażników rewolucji), a także naukowców zaangażowanych w rozwój programu atomowego. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oraz ministrowie jego rządu nie ukrywają również, że obecna wojna może spowodować upadek rządu w Teheranie.

W odpowiedzi Iran regularnie wystrzeliwuje w kierunku Izraela salwy pocisków balistycznych, a także w ostatnim czasie rakiety hipersoniczne. Choć większość pocisków strącana jest przez tzw. żelazną kopułę (system przeciwrakietowy Izraela), niektóre z nich spowodowały zniszczenia w różnych częściach Izraela oraz ofiary śmiertelne – w szczególności w Tel Awiwie oraz Hajfie. W ostatnich dniach stwierdzono również spadek skuteczności żelaznej kopuły, co według ekspertów może być związane ze zmianą taktyki Iranu.

Czy Stany Zjednoczone dołączą do wojny?

Pod znakiem zapytania stoi możliwe zaangażowanie w konflikt Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa podkreślali, że ich kraj nie brał udziału w atakach Izraela, choć prezydent USA został o nich wcześniej poinformowany. Niejasne pozostają intencje Donalda Trumpa, którego ostatnie wypowiedzi mogą wskazywać na włączenie się lotnictwa amerykańskiego w kampanię bombardowań instalacji jądrowych w Iranie, z których część znajduje się poza zasięgiem pocisków izraelskich. Ostatecznie prezydent Stanów Zjednoczonych zadeklarował, że ostateczną decyzję w tej kwestii podejmie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Bezradna Europa

Ostatnie wydarzenia zdają się ponownie obnażać utratę znaczenia na scenie światowej liderów państw Unii Europejskiej. Było to szczególnie widoczne w czasie szczytu G7, który przedwcześnie opuścił Donald Trump. Uderzająca jest również niejednolitość stanowisk poszczególnych rządów europejskich – podczas gdy prezydent Francji Emmanuel Macron opowiada się za jak najszybszą deeskalacją, przestrzegając jednocześnie przed scenariuszem irackim z 2003 roku, przedstawiciele niemieccy zdają się mniej lub bardziej wspierać działania rządu izraelskiego.

Znamienne jest, że rozmowy, do których ma dojść w Genewie między ministrem spraw zagranicznym Iranu Abbasem Araghczim a jego odpowiednikami z państw UE, mają de facto dotyczyć propozycji rozwiązania konfliktu wysuniętej przez Stany Zjednoczone. Jednocześnie władze irańskie zaznaczają, że wszelkie negocjacje są wykluczone, dopóki trwają bombardowania izraelskie.

/mm

Zobacz także:

Ambasador Iranu: Netanjahu usiłuje zmusić USA do wojny

Ambasador Iranu: Netanjahu usiłuje zmusić USA do wojny

Władze Izraela nie mają żadnych dowodów na to, że Iran jest bliski zbudowania bomby atomowej – mówi dr Hosein Gharibi.

Wojna z Izraelem z punktu widzenia Teheranu

Odnosząc się do trwającej wojny między Izraelem a Iranem, ambasador Islamskiej Republiki Iranu w Polsce zwraca uwagę, że premier Izraela Benjamin Netanjahu nie uznaje istniejących ram instytucjonalnych i prawa międzynarodowego regulującego politykę światową:

Mamy do czynienia z Blitzkriegiem. To jest rachuba, która polega na tym, że uderzenia w wrażliwą infrastrukturę i przywództwo kraju, doprowadzi do upadku państwa od wewnątrz.

Dr Hosein Gharibi podkreśla, że deklarowany przez Izrael cel bombardowań, tj. zniszczenie instalacji związanych z irańskim programem jądrowym, oparty jest na kłamstwie:

Władze Izraela nie mają żadnych dowodów na to, że Iran jest bliski zbudowania bomby atomowej

Rola Stanów Zjednoczonych

Według ambasadora Iranu, atak izraelski na Iran nie byłby możliwy bez pomocy Stanów Zjednoczonych. Zaznacza jednocześnie, że władzom Izraela zależało na storpedowaniu bezpośrednich rozmów między USA a Iranem nt. możliwego porozumienia w sprawie ograniczenia irańskiego programu jądrowego w zamian za zniesienie sankcji ciążących na Iranie:

Ja uważam, że tym razem, podobnie jak wielokrotnie wcześniej, Netanyahu po prostu zwiódł Amerykanów i próbuje wciągnąć ich do wojny

Amerykanom można wiele rzeczy zarzucić, ale mają oni zakodowaną pewną uczciwość, polegającą na tym, że dopóki trwają negocjacje, nie rozpoczynamy działań wojennych. Izrael z tego skorzystał i uderzył w momencie najmniej spodziewanym.

Dr Gharibi wyraża również oczekiwanie, że Unia Europejska odegra pozytywną rolę w zakończeniu bieżącego konfliktu:

Mam nadzieję, że europejscy przywódcy otworzą oczy i zorientują się, że jeżeli nie zmienią postępowania, osąd historii będzie bardzo surowy.

/mm

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

„Tylko Stany Zjednoczone mogłyby zniszczyć irański ośrodek nuklearny Fordow.”

Wassim Ibrahim: klan Asadów sprzedał nasz kraj

Wassim Ibrahim

„To co się stało w Syrii 8 grudnia to była najlepsza opcja. Inną opcją była wojna domowa.” – mówi Wassim Ibrahim, muzyk, wykładowca Akademii Muzycznej w Krakowie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

W Syrii dużo spraw jest pozytywnych, ludzie są szczęśliwi. Mamy jeszcze wątpliwości, nie wiemy co będzie, ale najważniejsze, że nie mamy już dyktatora.

Zobacz także:

Systemy Iron Dome i THAAD poddane próbie. Izrael odpiera zmasowany atak Iranu – rozmowa z analitykiem wojskowym

„Domy na piasku”: opowieść o Iranie – Nieregularnik literacki – 15.06.2025 r.

Flaga Iranu / Fot.: Wikimedia Commons/ Iran-persian/CC 4.0

Jakie polonica kryje terytorium Iranu? Kiedy i skąd przybyli tam nasi krajanie? Jak układały się ich relacje z Irańczykami?

Powyższe kwestie poruszamy z rozmowie z Katarzyna Rodacką, autorką książki pt. „Domy na piasku”.

Natomiast w drugiej części programu gościmy Sylwię Górę, autorkę biografii „W stronę Anny” poświęconej małżonce Jarosława Iwaszkiewicza. Ta dziedziczka pokaźnej fortuny była kobietą niespełnioną zarówno literacko, jak i translatorsko. Przez wiele lat cierpiała z powodu nawrotów choroby psychicznej. Podczas II wojny światowej wykazała się nie lada heroizmem.

„Za drutami Murnau” – Nieregularnik literacki – 08.06.2025 r.

 

Dr Jakub Gajda: dalekosiężnym celem Izraela jest obalenie w Iranie islamskiej republiki

Flaga Iranu / Fot.: Wikimedia Commons/ Iran-persian/CC 4.0

Trudno dziś stwierdzić, czy skala izraelskiego ataku jest bardziej skutkiem zaskoczenia Iranu, czy bardzo dużej przewagi militarnej Izraela – mówi iranista.

Męczeństwo jest mocno wpisane w kulturę polityczną Iranu, natomiast te ofiary to nie są ofiary, których poziom umiejętności da się w jakikolwiek sposób szybko zastąpić

tak dr Jakub Gajda ocenia skutki izraelskiej operacji dla irańskiego państwa. Jak reżim zareagował na przeprowadzoną przez wroga akcję:

Po ataku Izraela irańskie władze ograniczają mieszkańcom dostęp do Internetu.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dr Witold Repetowicz: Izrael zrobi wszystko, by storpedować amerykańsko-irańskie porozumienie atomowe