\Zachęcamy do wysłuchania poprzednich audycji, które znajdują się tutaj.

W tym miejscu znajdziesz podcasty wszystkich audycji prezentowanych w Radio WNET.
Ks. Nikos Skuras prosto z Akwizgranu o rodzinie w Filadelfii.
Gościem audycji, poświęconej postaci Benedykta XVI był dr hab. Aleksander Bańka.
Podkreśla wyjątkową rolę zmarłego papieża w budowaniu jedności chrześcijan, wbrew rozpowszechnionej niesprawiedliwej opinii tych, którzy nazywali go „pancernym” kardynałem i papieżem. W Benedykcie XVI wrodzona kruchość i delikatność połączyły się z potęgą ducha i genialnym umysłem. Santo subito!
Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!
Zachęcamy do wysłuchania poprzednich audycji, które znajdują się tutaj.
Ryszard Zalski wskazuje, że gwałtowne rozprzestrzenianie się groźnego wariantu wirusa SARS-Cov-2 może mieć bardzo negatywny wpływ na sytuację polityczną i gospodarczą w Państwie Środka.
Ryszard Zalski omawia sytuację epidemiczną w Chinach. Po porzuceniu polityki zero-covid wirus SARS-Cov-2 zaczął się gwałtownie rozprzestrzeniać.
Rząd próbował przedstawić to jako skutek protestów. WHO twierdzi jednak, że sytuacja pogorszyła się już podczas XX Zjazdu KPCh.
Wiele państw świata zamknęło swoje granice przed mieszkańcami ChRL. Władze obawiają się odpływu zagranicznego kapitału.
Chińscy internauci donoszą, że w ChRL choroba ma dużo cięższy przebieg niż gdziekolwiek indziej, ludzie umierają na potęgę.
Wysoka śmiertelność dotyczy również elit partyjnych.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Pozostałe wydania Studia Tajpej znajdują się tutaj.

Jakub Stasiak, współpracownik Radia Wnet, który aktualnie przebywa w Kramatorsku, dementuje rosyjskie informacje o skutecznym uderzeniu odwetowym za ukraińskie noworoczne uderzenie po Makiejewce.
Jakub Stasiak w rozmowie z Pawłem Bobołowiczem, przedstawia najświeższe informacje z najgorętszego odcinka frontu – Bachmut, Soledar, Kramatorsk. Właśnie w Karmatorsku znajduje się baza wypadowa wolontariuszy, którzy razem z Jakubem Stasiakiem niosą pomoc cywilom, którzy pomimo wszechogarniającej wojenne pożogi pozostali na tych terenach. Opowiada między innymi o „rosyjskim świątecznym wstrzymaniu ognia”.
Każdego dnia przebywam z ukraińskimi żołnierzami z różnych jednostek. Kiedy wydarzy się jakaś tragedia, to o takich informacjach mówi się dosyć otwarcie, nikt tego nie ukrywa. Rozmawia się o tym w kuluarach. O ile nie podam nazw samych brygad, o tyle informacja o tym, że nie doszło po ukraińskiej stronie do takiego rozlewu krwi jest pewna…
W momencie, w którym była mowa o wstrzymaniu ognia, byliśmy w Bachmucie. Mogą się państwo domyślić, że nie było mowy o tym, żeby ten dzień był spokojnym. Tak samo wczoraj, kiedy doszły nas informacje o tym, że północ miasta została zajęta. Więc generalnie w tym momencie nie ma mowy o żadnym cease fire.
Paweł Bobołowicz w 320 dniu pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, przedstawił skrót najnowszych wiadomości, które przygotowała, Daria Gordijko:
Paweł Bobołowicz i Artur Żak zaprezentowali kolędę nagraną przez ukraińskich żołnierzy w schronie na wschodzie Ukrainy. Żołnierze oprócz dzwonków chromatycznych, wykorzystali jako instrumenty między innymi karabiny AK-74, ręczny karabin maszynowy RPK i ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-22. Niestety jakie czasy, taka i kolęda.
Wojciech Jankowski, przedstawił kolejną do głębi przejmującą rozmowę ze swojej wojennej wyprawy do niedawno wyzwolonego Chersonia.
Mieszkańcy Chersonia i okolic po długiej rosyjskiej okupacji, zaznali kolejnego dramatu. Miasto i okoliczne wioski są codziennie ostrzeliwane. Niektórzy mieszkańcy postanowili wyjechać. Wojciech Jankowski na dworcu kolejowym w Chersoniu rozmawiał z panią Lubow.
Jak zaznaczyła rozmówczyni, nie chce już mówić po rosyjsku, chociaż całe życie była rosyjskojęzyczna:
-Straszne co ci bracia nam zrobili. Najlepiej byłoby w ogóle ich nie znać, tych braci. Ale oni nas nie rozumieją. Oni nie wiedzą, że wysyłają ich na śmierć a obwiniają naszą Ukrainę, że nas trzeba zniszczyć, zniszczyć w całości. Jestem rosyjskojęzyczna, zawsze mówiłam po rosyjsku, ale teraz nie chcę znać tego języka, nie chce znać… wszystkim im życzę długiego życia, ale w mękach, ale w mękach. Niech ich Stwórca nie zabiera do siebie, oni Bogu nie są potrzebni.
Pani Lubow opisała, jak wygląda życie w jej wiosce, Dniprowske:
– Ostatnio cały dzień, i w nocy w i w dzień po chatach walą, walą i walą. Był magazyn pszenicy, był tam też słonecznik. W ludzi co prawda nie trafiło, w nikogo, ale domy są wszystkie zrujnowane. W piwnicach nocowaliśmy. Już nie było sił. Wyczekaliśmy trochę, jak przez pół godziny było cicho, całe nasze życie zebraliśmy i pojechaliśmy. Jadę dziś do Kijowa, tam pewnie będzie lepiej. Boimy się byle stukotu. Włączyliśmy piecyk gazowy, coś tam pyknęło, a my padamy na ziemię. A teraz spakowaliśmy całe swoje życie – kilka toreb. Psa wypuściliśmy. Biega po wiosence, jak wszystkie inne psy. Rano, gdy jeszcze tak nie strzelają, idziesz do sklepu po chleb. Zombie Apocalipses. Tylko psy, Tam koło sklepu ludzie pokręcili się, chleb kupili jedna godzina i pochowali się po chatach, po piwnicach
Wojciech Jankowski zapytał, dlaczego Rosjanie ostrzeliwują ludność cywilną:
-Oni mają jeden cel – zniszczyć nas jako naród. Oni mówią, że my jesteśmy sztuczni, że jesteśmy sztucznie stworzeni. A przecież u nas historia taka bogata, tylu bohaterów mamy. Oni nas po prostu chcą zniszczyć.
Okupacja miała straszne następstwa dla rodziny pani Lubow:
-Gdy była okupacja, mnie i męża zabrało FSB tylko dlatego, że u nas był otwarty szkolny atlas geograficzny. Mapa Ukrainy i gdy dzieci się uczyły, zaznaczały miejsca na mapie i zaznaczyły miejscowość Wysokopilla. A wtym momencie już nie pamiętam, Czy toczyły się walki o Wysokopilla, czy nasi już odbili. I tam było zaznaczone Wysokopilla. A oni pytają, co to? Komu przekazujecie informacje? Kim są wasi wspólnicy? I wypuścili nas, telefony sprawdzali, laptopy Komy wy pieriedawali swiedienia (komu przekazywaliście informacje). Jakie swiedienia? To wszystko na Ukrainie jest dostępne! W wolnym dostępie.
I wtedy mój mąż zachorował, miał wylew i umarł. On był mocny, chodził do pracy, był lekarzem, leczył ludzi. I oni też przychodzili do niego ze zgniłymi zębami, cuchnącymi ustami. Musiał ich leczyć, pod muszką automatów. Jeden siedzi a dwóch z automatami stoi wokół niego. Tak było… on tego nie przeżył, on tego nie przeżył.
Takie nasze życie. Rzuca nas po całym kraju, po całym świecie. Bracia. Lepiej byłoby nie znać tych braci. To obcy ludzie pomagają, mówią, że my z Polakami coś nie tak. Ale oni nas przyjęli, naszych ludzi. Dziękuję im, dziękuję wszystkim ludziom, którzy nam pomogli. I pomoc humanitarną nam dają i goszczą nas. Dziękujemy Polsce, dziękujemy wszystkim!
Cała audycja pod poniższym linkiem:
Serdecznie zachęcamy do słuchania „Raportu z Kijowa” na falach Radia Wnet, o 9:30 w każdy poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek.
Przyjaciele i znawcy twórczości genialnego malarza i teologa spotkali się w radio Wnet. Rozmawialiśmy o ikonach, polichromiach, teologii, nie zabrakło wspomnień.
Wśród gości: Krystyna Czerni, Magdalen
Mirek Gil, kompozytor, gitarzysta, producent muzyczny, współzałożyciel i wieloletni lider Collage i Believe, odwiedził Muzyczne IQ w związku z nową płytą Mr. Gil pt. Love Will Never Come.
Świetny rozmówca, romantyk gitary jakich mało. To była przyjemność porozmawiać z osobą, którego muzyka jest ze mną od lat. Zapraszam do odsłuchu. Radek Ruciński.
https://www.facebook.com/mrgilmusic

Na zdj: Mirek Gil i autor audycji.
Dziś, 7 stycznia, część wiernych cerkwi prawosławnej i grecko-katolickiej na Ukrainie, obchodzi Dzień Świąt Narodzenia Pańskiego.
W audycji prowadzonej przez Pawła Bobołowicza, Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet w Kijowie, relacjonuje wydarzenia z Ławry Peczerskiej z soboru Zaśnięcia Matki Bożej, w którym przed chwilą Metropolita Epifaniusz, zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej Ukrainy (CPU), odprawił Liturgię Bożonarodzeniową:
Dziś świętujemy Boże Narodzenie wg. kalendarza juliańskiego, ale pomimo tego dziś miało miejsce wyjątkowe, historyczne wydarzenie. Jestem teraz w Ławrze Peczerskiej obok soborze pw. Zaśnięcia Matki Boskiej, w której właśnie skończyła się akurat świąteczna liturgia. Teraz jeszcze śpiewa chór Po raz pierwszy, być może nawet od 1686 roku, kiedy została przyniesiona za łapówkę metropolia kijowska do Moskwy, po raz pierwszy na terenie Ławry Peczerskiej, była celebrowana liturgia w prawdziwej ukraińskiej Cerkwi prawosławnej, w języku ukraińskim, podczas której modlono się za Patriarchę Konstantynopola. Także jest to niesamowite, prawdziwie niesamowite wydarzenie historyczne.

Olga Siemaszko przygotowała i zaprezentowała skrót najważniejszych wiadomości z Białorusi:
W audycji wyemitowano, również rozmowę Pawła Bobołowicza, którą przeprowadził w dniu Święta Trzech Króli, z biskupem rzymskokatolickim z diecezji mukaczewskiej, Mykołą Petrom Łuczokiem.
Wielu mężczyzna z naszych rodzin jest teraz na wojnie. Nawet bracia naszych księży. Jeden z nich został poważnie okaleczony i przez wiele miesięcy jest rehabilitowany. Ciągle odbywają się pogrzeby. Wojna także dotarła do nas. Oczywiście nas dotknęła nieco inaczej, ale i tak przeżywamy to głęboko i boleśnie …Bardzo ważne jest, aby móc oddzielić naród od tych, którzy kierują krajem. Niebezpieczne jest generalizowanie i upraszczanie. Słuchałem jednego filozofa, który mówił, że jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy podczas wojny jest upraszczanie i dzielenie na czarne i białe. Chcę zaakcentować, że nie wolno utożsamiać cały naród, zakarpackich Węgrów z pewnym podejściem politycznym Węgier. Z drugiej strony dla mnie jako pasterza bardzo ważne jest, aby pamiętać, że Chrystus jest Panem czasu i wszystkiego co się dzieje. Naszym zadaniem jako chrześcijan jest modlenie się o nawrócenie wszystkich tych, którzy robią jakieś zło i o podtrzymywanie dobra. Ja doświadczam od samego początku wojny ogromną humanitarną pomoc Węgier, która nieraz nawet się nie nagłaśnia ze strony oficjalnych Węgier.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Justyna Rudnicka z zaśnieżonego Kazachstanu.
W audycji o przygotowaniach do Bożego Narodzenia w Cerkwi prawosławnej i katolickich Kościołach wschodnich na Ukrainie, i reakcjach na wydany na Kremlu rozkaz wstrzymania ognia przez Rosjan.
Paweł Bobołowicz z relacją z Mukaczewa na Zakarpaciu, gdzie życie toczy się w miarę normalnie w porównaniu do obszarów objętych działaniami wojennymi i regularnymi ostrzałami rakietowymi wroga.
Dmytro Antoniuk omawia ukraińskie reakcje na rosyjską propozycję bożonarodzeniowego zawieszenia broni. Apel jest uważany za prowokację i działanie mające na celu przegrupowanie i uzupełnienie zapasów broni przez najeźdźców.
Takich propozycji rozejmów w ciągu ostatnich ponad 8 lat było wiele. Żadna się nie sprawdziła. Tym razem też nie mamy żadnych złudzeń.
Artur Żak odnotowuje, że przywódca prorosyjskich separatystów Denis Puszylin zadeklarował, że nie zamierza wypełnić płynącego z Kremla polecenia zawieszenia broni. Jeden z kolaborantów, były członek Rady Najwyższej Ukrainy stwierdził, reżim ukraiński nie ma nic wspólnego z prawosławiem. Podobne tezy pojawiają się na wielu rosyjskich kanałach Telegramu.
To przepotężny rozłam wśród najeźdźców.
Na deklaracje jednostronnego zawieszenia broni przez Rosję stanowczo zareagował Zachód. Pojawiły się liczne głosy wskazujące, że prawdziwe wstrzymanie ognia jest możliwe tylko po opuszczeniu przez armię rosyjską całego terytorium Ukrainy.
Z wszystkimi wydaniami audycji można zapoznać się tutaj.

Doctor of theology and a journalist of Vatican News Suomi (Finland) speaks about the burial ceremony of the Pope Emeritus Benedict XVI and the late Pope’s views on ecumenical dialogue.