Dr Tymoteusz Zych: w Polsce należy wprowadzić przepisy, które wzmocnią ochronę wolności słowa

Dr Tymoteusz Zych mówił na antenie Radia Wnet o konieczności wprowadzenia w Polsce przepisów wzmacniających ochronę wolności słowa. 

Jak wskazuje ekspert istnieją możliwości uregulowania wolności słowa w Internecie i zrobił to już niejeden kraj. Przykładem jest nasz zachodni sąsiad.

Niemcy już blisko trzy lata temu przyjęły ustawę o poprawie egzekwowania prawa społecznościowych. Ustawa weszła w życie i przepisy są przestrzegane to przez największe portale internetowe. Niemcy poszły w przeciwną stronę niż chcielibyśmy pójść w Polsce, bo tak naprawdę ograniczali wolność słowa w Internecie, ułatwiając egzekwowanie prawa gdy mamy do czynienia z szeroko rozumianą mową nienawiści.

Dr Tymoteusz Zych ocenia, że w Polsce należy wprowadzić przepisy wzmacniające ochronę wolności słowa.  Wskazuje na liczne przypadki cenzurowania przez media społecznościowe treści politycznie niepoprawnych.

Podstawową zasadą, którą od kilku lat jako Instytut Ordo Iuris postulujemy czyli co nie jest zabronione jest dozwolone czyli zakaz kasowania treści które są zgodne z polskim prawem. Druga zasada czy drugi element który w takiej ustawie powinien się pojawić to proste gwarancje proceduralne dochodzenia swoich praw jeżeli materiał został rzeczywiście usunięty.

Dr Zych postuluje, by kary za łamanie wolności słowa były proporcjonalne do kapitału, jakim dysponuje dane medium. Jak dodaje, podmioty łamiące polskie prawo powinny być zagrożone uniemożliwieniem prowadzenia działalności na terytorium naszego kraju.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

A.N.

Lodowski: W 2021 roku skończył się wiek XX. Mamy do czynienia z wydarzeniami porównywalnymi do upadku Konstantynopola 

Miłosz Lodowski na antenie Radia Wnet mówił o konsekwencjach cenzury w mediach społecznościowych. Według niego ostatnie wydarzenia są oznaką pewnego przełomu.


Miłosz Lodowski wskazuje na negatywne konsekwencje ograniczenia wolności słowa w Internecie. Przestrzegał, że społeczne emocje, kanalizowane do tej pory w sieci, mogą wybuchnąć ze zdwojoną siłą na ulicach.

W ciągu tych ostatnich  dni dowiedzieliśmy się że być może  podstawy naszego myślenia o ekonomii o nowych technologiach, to może zostać wyłączone w mgnieniu oka.

To, co obserwuję to zawalenie się moich marzeń bo wydawało mi się że mimo wszystkich patologii które możemy obserwować w Internecie, to jednak ta wspólnota (…) dostarcza potężnej wymiany wiedzy i nie powoduje tylko i wyłącznie napięć, ale także je rozładowuje.

Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” sytuacja z zawieszeniem kont społecznościowych Donalda Trumpa pokazuje, że z debaty publicznej można wykluczyć każdego, kto prezentuje niewygodne poglądy.

W 2021 roku skończył się wiek XX. Mamy do czynienia z wydarzeniami porównywalnymi do upadku Konstantynopola – konkluduje rozmówca Łukasza Jankowskiego.

Wracamy do czasów najcięższej komuny – dodał.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Cezary Krysztopa: Sytuacja, w której sieci społecznościowe robią co chcą to nie demokracja, a dyktatura

Wicenaczelny „Tygodnika Solidarność” komentuje blokowanie przez Twitter konserwatywnych mediów. Wskazuje, że w przyszłości ofiarami cenzury mogą stać się również liberałowie.

Ci, którzy czują się władcami sieci, żyją w świecie który powstał po rewolucji, w której brał udział również „Tygodnik Solidarność”. Powinni mieć wobec niego więcej szacunku.

Cezary Krysztopa mówi o zablokowaniu twitterowego konta „Tygodnika Solidarność”. Jak mówi, wpisuje się ono w trwającą na całym świecie nagonkę na media konserwatywne.  Jest to tendencja narastająca już od wielu lat.  Publicysta wskazuje, że to właśnie media społecznościowe mają obecnie największy wpływ na kształtowanie postaw całych narodów, również ich elit:

Co wspólnego z demokracją ma system, w którym Facebook i Twitter decydują, co może powiedzieć prezydent Stanów Zjednoczonych? Nie może być tak, że wielkie koncerny robią co chcą.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego dodaje, że:

Sytuacja taka powinna tak naprawdę nosić miano dyktatury.

Wicenaczelny „Tygodnika Solidarność”, że algorytmy, które rzekomo odpowiadają za promowanie określonych treści kosztem innych, są jedynie zasłoną dla ręcznego sterowania tą materią.

Gość „Popołudnia WNET” przestrzega, że presja, która jest obecnie wywierana na środowiska konserwatywne, zostanie w przyszłości skierowana przeciwko tym, którzy niewystarczająco gorliwie będą występować po stronie poprawności politycznej.

To co się robi dzisiaj konserwatystom, jutro może spotkać także lewicowych liberałów.

Cezary Krysztopa wskazuje, że zmasowany i jawny atak koncernów może wywołać efekt sprzeczny z ich zamierzeniami – doprowadzić do masowego ruchu sprzeciwu i wymuszonej pluralizacji platform społecznościowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dr Rzymkowski: By ograniczyć cenzurę narzucaną przez korporacje, niezbędne będzie działanie na poziomie międzynarodowym

Poseł PiS wskazuje, że granicą wolności słowa może być jedynie kodeks karny. Mówi o konieczności okiełznania ambicji wielkich koncernów technologicznych.

Dr Tomasz Rzymkowski mówi, że zawieszenie kont społecznościowych Donalda Trumpa jest kontynuacją zjawiska, z którym mamy do czynienia od dłuższego czasu. Polega ono na pozaprawnym narzucaniu politycznie poprawnych idei.

Już przed kilkoma laty banowano konta polskich polityków, nie pochylając się nawet nad publikowanymi przez nich treściami. Gigant technologiczny w brutalny sposób egzekwuje opracowane przez siebie normy.

Jak przypomina parlamentarzysta, w polskim porządku prawnym nie jest dopuszczalna żadna forma cenzury prewencyjnej. Ingerencja w treści publikowane w Internecie powinna mieć miejsce w przypadku popełnienia przestępstwa.

Mamy do czynienia z rozjazdem między prawem państwowym a praktyką działania wielkich korporacji. Bez umów na poziomie międzynarodowym nie będziemy mogli ograniczyć popełnianych przez nie nadużyć.

Gość „Popołudnia WNET” zwraca uwagę, że przeciwko zablokowaniu Donalda Trumpa na Facebooku i Twitterze wypowiedziała się kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jak dodaje:

Zagwarantowanie wolności słowa i wolności sumienia leży w interesie zarówno prawicy, jak i lewicy.

Zdaniem parlamentarzysty zapowiedzi wszczęcia przez Demokratów procedury impeachmentu przeciwko Donaldowi Trumpowi kłócą się z zapowiadanym przez Joe Bidena narodowym pojednaniem. Dr Rzymkowski ocenia, że:

Istnieje szansa, że Trump będzie się ubiegał o prezydencką nominację Partii Republikańskiej za 4 lata.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

70 tys. kont związanych z QAnon zawieszonych przez Twitter

Po tym jak zawieszone zostało konto Twitterowe Donalda Trumpa portal wziął na celownik grupę zwolenników prezydenta znaną jako QAnon.

Wśród ludzi, którzy wtargnęli 6 stycznia do amerykańskiego Kongresu najbardziej wyróżniał się mężczyzna nazywany ze względu na swój strój „człekożubrem”. Jake Angeli jest szamanem QAnon, grupy zwolenników teorii spisowej, której przedstawiciele i symbole były obecne podczas środowych zamieszek. W z tym Twitter ogłosił zawieszenie kont powiązanych z tym ruchem użytkowników. Jak możemy przeczytać na blogu Twittera:

Biorąc pod uwagę gwałtowny przebieg wydarzeń w Washington DC oraz zwiększone ryzyko szkody, w piątek po południu zaczęliśmy na trwałe zawieszać tysiące kont, które były przeznaczone głównie do rozpowszechniania treści QAnon.

A.P.

Źródło: Reuters.

Maciej Pawlicki: w obecnej sytuacji zostały przekroczone najstraszniejsze wizje Orwella i Huxleya

Blokowanie ludzi i poglądów, zmiana definicji pandemii i błędy lockdownu. Maciej Pawlicki o tym, jak ludzie zaczynają widzieć, co się dzieje oraz o powodzie wzrostu śmiertelności w Polsce.

Maciej Pawlicki jest przerażony wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych po wyborach prezydenckich w 2020 r. Zastanawia się jak szybko będą następować zmiany. Stwierdza, że zamyka się usta tym, którzy chcą pokazać nieprawidłowości wyborcze. Wskazuje na trend rezygnowania z Twittera.

Ludzie zaczynają się mechanizmom politycznym i gospodarczym przyglądać. Widzą rzeczy, które ich przerażają.

Publicysta wskazuje na zmianę definicji pandemii. Wprowadzony w 2008 r. termin został zmieniony z wysokiej śmiertelności na wysoką zakażalność. Pozwoliło to na, jak mówi, na wprowadzenie lockdownów na całym świecie:

Uważam, że wiele z tych decyzji to są decyzje przesadzone i lekarstwo jest wielokrotnie gorsze od choroby.

Pawlicki zauważa, że przez śmiertelność w Polsce wzrosła znacząco dopiero w listopadzie, a wcześniej była wręcz niższa niż w poprzednich latach. Jest to wynikiem zablokowania sytemu opieki zdrowotnej: diagnoz i operacji. Ocenia, że trzeba szybko wycofać się z błędnych decyzji.

Zdaniem reżysera konsekwencjami pandemii będzie pogorszenie się jakości demokracji na świecie. Mówi, że właśnie nakręcił krótki film o młodych ludziach, którzy życie załamało się po ogłoszeniu pandemii. Jest on na etapie montażu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wybranowski o cenzurze w USA: ci, którzy myślą dziś inaczej, mogą być usunięci jednym kliknięciem

Tomasz Wybranowski mówił w porannej audycji Radia Wnet o cenzurze w wykonaniu medialnych gigantów.


Tomasz Wybranowski mówił o działaniu cenzury w Internecie. Redaktor Radia WNET skrytykował największe media społecznościowe za totalitarne zapędy.

Z niepokojem patrzę na to wszystko co się dzieje, na zaklinanie rzeczywistości, że nic się nie stanie. Zwykli Amerykanie się boja, mówią że to zaczyna przypominać standardy Związku Radzieckiego – wskazywał.

W jego ocenie bardzo łatwo dziś wyeliminować z przestrzeni medialnej kogoś, kto prezentuje odmienne poglądy. Wielkie koncerny stały się tubą przekazu jednej strony politycznego sporu.

Okazuje się, że wystarczy przymknąć te cyberchmury, tych którzy są po złej stronie, mają złe myśli i koniec, można ich usunąć jednym kliknięciem.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

 

Tomasz Sakiewicz: Ameryka idzie w stronę miękkiego totalitaryzmu. Mamy do czynienia z wielopiętrową cenzurą

W jaki sposób w Stanach Zjednoczonych narasta cenzura? Tomasz Sakiewicz o tym, jak zabezpieczyć się przed dyktatem BigTech, a także o polityce Joe Bidena i impeachmencie Donalda Trumpa.

Tomasz Sakiewicz uważa, że cenzura stosowana przez mediach społecznościowych jest wydarzeniem bezprecedensowym i bulwersującym. Sądzi, że  takie działanie jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem.

Wskazuje, że obecnie mamy do czynienia nie tylko z blokowaniem użytkowników mediów społecznościowych, ale samych mediów, czego przykładem jest historia Parlera, któremu Amazon wypowiedział umowę na udostępnianie serwerów „tylko dlatego, że udostępniał wpisy prezydenta”.

 Dziennikarz podkreśla, że nie chodzi tutaj tylko o Donalda Trumpa, ale o dziesiątki milionów ludzi używających tego serwisu. Okazuje się, że nie tylko firma, ale także sam jej prezes muszą mierzyć się z działaniami w siebie wymierzonymi:

Szefowi Parlera zablokowano kartę kredytową. To są represje przypominające komunizm.

Redaktor Sakiewicz zauważa, że przymyka się oczy na nieprawidłowości w głosowaniach. O tych ostatnich nie wolno mówić. Oznacza to, że prawo nie jest już przestrzegane:

Jak mamy mieć przewagę nad autorytarnymi rządami czy reżimami, jeśli w USA (świątyni wolności) do czegoś takiego się dopuszcza? […] Ameryka idzie w stronę miękkiego totalitaryzmu. Krótkotrwałe sukcesy polityczne nie są warte takich poczynań.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” przypomina, że miał zablokowane konto po tym, jak zostało ono zaatakowane przez hakerów. Udało się je jednak odblokować wkrótce po rozwiązaniu problemu. Za to na Twitterze zablokowany był, aż do wyborów prezydenckich w USA. Dodaje, że „Gazeta Polska” otrzymała ostrzeżenie na jednym z portali ze względu na fakt transmitowania przez nią mszy świętej.

Musimy podjąć twardą walkę, bo to też nas dotyczy.

Zauważa, że powstają nowe media społecznościowe i alternatywy. Przykład Parlera pokazuje, że trzeba inwestować we własne serwery, mimo kosztów z tym związanych. Tomasz Sakiewicz mówi także o spodziewanej polityce zagranicznej prezydenta Josepha Bidena. Sądzi, że nie ulegnie ona drastycznej zmianie, gdyż

Interesy Stanów Zjednoczonych są silniejsze niż podziały w elitach politycznych.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odpowiada na pytanie o impeachment Donalda Trumpa, którego chcą dokonać Demokraci, zanim ten zakończy 20 stycznia swoją kadencję. Ocenia, że

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Brzeski: Szefowie Big Techów uważają się za panów świata. Niedługo będziemy się komunikować przez gołębie pocztowe

Politolog omawia konsekwencje zeszłotygodniowych zamieszek pod Kapitolem. Przestrzega, że światu zachodniemu grozi dalsze, drastyczne ograniczenie wolności słowa.

Radykalni progresiści w USA tropią trumpistów energiczniej niż Czeka ścigała wrogów proletariackiej rewolucji.

Dr Rafał Brzeski mówi o śledztwie w związku z zeszłotygodniowymi zamieszkami pod Kapitolem. Uczestnicy zajść są  identyfikowani i często wyrzucani z pracy. Trwa również nagonka na najbliższych współpracowników ustępującego prezydenta. Spikerka Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, złożyła z kolei wniosek o rozpoczęcie procedury usunięcia Trumpa z urzędu.

Również członkowie gabinetu mogą usunąć prezydenta, jeżeli uznają, że jest ona niespełna rozumu. Jeżeli tego nie uczynią, Demokraci złożą własny wniosek.

Gość „Popołudnia WNET’ wskazuje, że niektóre sondażownie wskazują na wzrost popularności Trumpa w ostatnich dniach.

W kontekście zablokowania społecznościowych kont Donalda Trumpa, politog stwierdza, że:

Szefowie Facebooka i Twittera stwierdzili, iż to oni są panami świata. […] Niewykluczone, że jedynym niezawodnym sposobem komunikowania znów będą gołębie pocztowe. Big Techi dysponują takimi środkami, że należy zacząć się zastanawiać nad tym, jak zachować suwerenność we współczesnym świecie.

W Wielkiej Brytanii rozpoczęto badania kliniczne nad sprayem do nosa, mającym zwalczać koronawirusa SARS-Cov-2. Z kolei prof. Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta zapowiedział, że jeżeli Unia Europejska nadal będzie miała problemy z dystrybucją szczepionki przeciw koronawirusowi, polski rząd powinien zamówić ją na własną rękę.

Dr Brzeski relacjonuje również, że część związków zawodowych nowego lotniska w Berlinie apeluje o jego zamknięcie, ze względu na liczne przypadki porażeń prądem w ostatnim czasie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Karłowicz: System, w którym media społecznościowe decydują o słuszności określonych poglądów, nie jest demokracją

Filozof analizuje zjawiska, które miały największy wpływ na kształt porządku społeczno-politycznego na Zachodzie.

Profesor Dariusz Karłowicz wskazuje, że wolność słowa, którą społeczeństwo oferowały sieci społecznościowe, jest  bardzo pozorna. Widać to bardzo wyraźnie w kontekście zablokowania ont prezydenta USA Donalda Trumpa na najważniejszych portalach społecznościowych:

Okazało się, że użytkownicy Facebooka i Twittera znaleźli się w rzeczywistości, gdzie władza ludu tak naprawdę nie istnieje, i ogranicza się do prawa uczestnictwa w wyborach. Do czego odwołują się ci, którzy wykluczają z tych nowoczesnych polis, jakimi są portale społecznościowe.

Blokując Trumpa zlekceważono głosy 70 milionów wyborców – mówi prof. Karłowicz.

Obecnie funkcjonujący system trudno w ogóle nazwać demokracją – mówi filozof. Władza bowiem w dużej mierze znajduje się w rękach ludzi i struktur, których nikt nie wybierał. Często chodzi o instytucje, które na sztandarach mają społeczeństwo obywatelskie, podczas gdy w istocie służą interesom wielkiego biznesu.

O wolności słowa decydują ludzie, którzy często są drapieżną stroną walki publicznej.

Gość Łukasza Jankowskiego podkreśla przy tym, że swoboda wypowiedzi nie jest wartością samą w sobie, podlega wielu ograniczeniom.  Ubolewa ponadto nad zawłaszczaniem życia społecznego wielu państw przez niekontrolowane przez nikogo organizacje społeczne.

Odnosząc się do protestów organizowanych przez ruch Black Lives Matter, filozof stwierdza, że:

Mamy etap politycznie kontrolowanej kontrrewolucji, tak należy to nazwać w obliczu szybkiego wygaśnięcia tych protestów. Obecnie występuje, skazana na niepowodzenie próba powrotu do status quo ante.

Trwające obecnie na Zachodzie zawirowania społeczne, rozmówca Łukasza Jankowskiego interpretuje jako „wypalanie się” porządku, jaki uformował się po II wojnie światowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.