Dokąd zmierza państwowa służba geologiczna w Polsce? Kolejny głos w dyskusji toczonej na łamach „Kuriera WNET”

Twierdzenie, jakoby w zachodnich służbach geologicznych dominował model agencji wykonawczej przewidziany dla PAG, to wprowadzanie w błąd zarówno gremiów decyzyjnych, jak i opinii publicznej.

Tadeusz Peryt

W dyskusji toczącej się obecnie w przestrzeni publicznej w związku z planem utworzenia Polskiej Agencji Geologicznej przywołuje się pogląd, jakoby głównym modelem nowoczesnej służby geologicznej na świecie był ten zbliżony to agencji wykonawczej, choć pogląd ten ma niewiele wspólnego z realiami oraz samą naturą służby geologicznej.

Państwowa służba geologiczna w Polsce została powołana dekretem prezydenta Rzeczypospolitej w 1938 r. Dekret ten był pokłosiem prac powołanego rok wcześniej — przez ministra przemysłu i handlu — Komitetu Reorganizacyjnego Państwowego Instytutu Geologicznego, następnie przekształconego w Tymczasową Radę Geologiczną. Dekret stanowił, iż państwowa służba geologiczna polega na prowadzeniu planowych i systematycznych badań geologicznych na ziemiach Rzeczypospolitej w celu poznania złóż surowców mineralnych kraju i umożliwienia praktycznego ich spożytkowania dla gospodarki narodowej.

Do organizowania instytutu przystąpiono pod koniec 1918 r. Rozporządzeniem prezydenta Rzeczypospolitej z 1927 r. Państwowy Instytut Geologiczny został zakładem naukowo-badawczym, mającym na celu wykonywanie badań geologicznych na obszarze RP, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb gospodarczych państwa, a szczegółowy zakres działania instytutu określił statut z 1927 r., który różnił się od wcześniejszego tym, że jako pierwsze zadanie pojawiło się wykonywanie prac geologicznych na żądanie władz państwowych.

Pozycja Państwowego Instytutu Geologicznego jako instytucji wypełniającej wszystkie podstawowe zadania typowe dla państwowych służb geologicznych w Europie była i jest w pełni uznawana.

(…) Na posiedzeniu FOREGS w 1993 r. przyjęto dokument definiujący służbę geologiczną – tzw. deklarację hanowerską; jednym z sygnatariuszy był ówczesny dyrektor Państwowego Instytutu Geologicznego K. Jaworowski. Deklaracja ta stwierdza wyraźnie, jaka jest misja służby geologicznej – nie zajmuje się ona zarządzaniem, natomiast jako organizacja rządowa ma służyć władzom państwowym i społeczeństwom doradztwem oraz informacją w zakresie zasobów naturalnych i środowiska.

Tymczasem projektowana Państwowa Agencja Geologiczna zarządzać geologią i hydrogeologią, czy też – kompleksowo – surowcami mineralnymi. Ten właśnie atrybut Państwowej Agencji Geologicznej budzi szczególny niepokój, gdyż styk informacyjnych zadań państwowej służby geologicznej z działalnością kapitałowo-biznesową jest niebezpieczny. Co więcej, jako taki nie istnieje on w naszej przestrzeni cywilizacyjnej, toteż na fakt olbrzymich zagrożeń płynących z łączenia zadań służby państwowej i wchodzenia w spółki kapitałowe zwraca uwagę NSZZ Solidarność. Warto też zaznaczyć, że zastrzeżenia do tworzenia przez Państwową Agencję Geologiczną spółek kapitałowych oraz nabywania i obejmowania w nich udziałów wyraża także Ministerstwo Finansów. (…)

Wyrażane są powszechne, niestety uzasadnione obawy, że powstanie Polskiej Agencji Geologicznej będzie oznaczać likwidację Państwowego Instytutu Geologicznego–Państwowego Instytutu Badawczego. Wnioskodawca twierdzi, że projekt ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej nie zmierza do likwidacji PIG-PIB. Istotnie – literalnie nie, ale…

W dniu 23.11.2017 r. ówczesny dyrektor PIG-PIB, S. Mazurek, w uwagach dotyczących projektu ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej adresowanych do M.O. Jędryska, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska, Głównego Geologa Kraju, napisał: Jeżeli więc intencją projektu ustawy o PAG jest oddzielenie zadań naukowo-badawczych Instytutu od stricte technicznych zadań służby, i wydzielenie tych ostatnich do nowo tworzonej Polskiej Agencji Geologicznej, to przeniesiony winien zostać pion Służby Geologicznej razem z działami obsługi. W istocie rzeczy jednak zakres zadań Państwowej Agencji Geologicznej, opisany w projektach ustawy, wskazuje, że Agencja ma de facto wykonywać wszelkie zadania Instytutu, w tym także zadania związane z prowadzeniem prac naukowych, rozwojowych i metodycznych, i reprezentowaniem polskiej nauki. Tym samym Agencja stanowiłaby duplikat Państwowego Instytutu Geologicznego — Państwowego Instytutu Badawczego w jego obecnym kształcie, a więc instytucji łączącej ze sobą działalność badawczo-rozwojową i działalność techniczną [nb. na to samo zwróciła uwagę Rada Legislacyjna w swojej opinii]. Czym miałby się więc zajmować Instytut pozostały po przekształceniach?

Otóż – niczym.

Cały artykuł prof. Tadeusza Peryta pt. „Państwowa służba geologiczna – quo vadis?” znajduje się na s. 13 sierpniowego „Kuriera WNET” nr 50/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Tadeusza Peryta pt. „Państwowa służba geologiczna – quo vadis?” na stronie 13 „Kuriera WNET”, nr sierpniowy 50/2018, s. 3, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Dla takich chwil się żyje! Wielkie muzyczne wydarzenie – Polish International Musicmakers Hall of Fame po raz pierwszy

Nagroda co roku ma trafiać do rąk najbardziej zasłużonych muzyków polskich tworzących poza granicami naszej Ojczyzny, urodzonych w Polsce lub w innym kraju świata, ale mających polskie korzenie.

Sławomir Orwat

16 czerwca w londyńskiej kawiarni muzycznej Jazz Cafe POSK, wywołując na scenę takich herosów światowego rocka, jak podporę grupy The Yardbirds i niedoszłego basistę Led Zeppelin Chrisa Dreję oraz współtwórcę bogatej spuścizny takich gigantów, jak Frank Zappa, Peter Green, John Mayall i zespołów rangi Black Sabbath czy Aynsley Dunbar Retaliation – Alexa Dmochowskiego, miałem okazję wręczyć im pierwszą w historii prestiżową nagrodę Polish International Musicmakers Hall of Fame. (…)

Chris Walenty Dreja

Urodził się w Surbiton, a wychował w Kingston upon Thames. Jego ojciec był Polakiem z Bytomia. Chris Dreja wraz ze swoim kolegą Anthonym „Top” Tophamem rozpoczynali w bluesowym kwartecie Metropolitan. W ciągu roku do grupy dołączyli Keith Relf, Jim McCarty i Paul Samwell-Smith. W roku 1963 przekształcili się w legendarny zespół The Yardbirds – czołowy band należący do nurtu powszechnie nazywanego Brytyjską Eksplozją, a po podbiciu rynku amerykańskiego – Brytyjską Inwazją. W tym samym roku The Yardbirds zastąpili grupę The Rolling Stones jako klubowy zespół w legendarnym Crawday Club i to właśnie wtedy narodziła się ich sława. Zadebiutowali koncertem z Dusterem Bennettem i bardzo młodym wówczas Jimmym Pagem.

Piętnastoletni Topham opuścił grupę, kiedy zespół stał się formacją zawodową. Chris kontynuował grę na gitarze rytmicznej, a pracę na gitarze solowej w jego zespole dostali tacy wirtuozi elektrycznych gitar, jak Eric Clapton, a później Jeff Beck i Jimmy Page.

Unikalnym nagraniem w dorobku Chrisa jest „Stroll On”, gdyż tylko w nim wspólnie z naszym laureatem zagrali Jimmy Page i Jeff Beck. Po odejściu pierwszego basisty, Paula Samwell-Smitha, Chris zmienił gitarę rytmiczną na basową.

Nasz znakomity laureat jest współautorem wielu kompozycji grupy The Yardbirds, a szczególnie tych z albumu Roger the Engineer z roku 1966. Po rozpadzie Yardbirds Jimmy Page zaproponował Chrisowi pozycję basisty w nowym zespole, który otrzymał później nazwę… Led Zeppelin!

Chris Dreja jednak odmówił, aby poświęcić się fotografii. To właśnie dzieło naszego laureata możemy podziwiać na tylnej okładce debiutanckiego albumu grupy Led Zeppelin. W latach 80. Chris Dreja grał także w spin-offowym zespole Yardbirds Box of Frogs i był członkiem reaktywowanego The Yardbirds od 1992 do 2013 roku. W roku 2002 pojawił się nowy album The Yardbirds, zatytułowany Birdland. W sezonie 2012/2013 Chris Dreja przeszedł serię udarów, przez co nie występował z The Yardbirds od połowy 2012 roku. W lipcu 2013 roku ogłoszono, że oficjalnie opuścił zespół z powodów zdrowotnych.

Alex Zygmunt Stanisław „Akinola” Dmochowski

Syn żołnierza generała Andersa zaczął być uznawany w Wielkiej Brytanii od czasów gry dla Aynsley Dunbar Retaliation. Byli absolutnie kultowym zespołem bluesowym, a wydane przez nich albumy, które szybko stały się hitami, do dziś sprzedają się za poważne pieniądze w sklepach muzycznych. Cena niektórych dochodzi nawet do 60 funtów! W konsekwencji Alex został zaproszony do John Mayall Bluesbrakers, z którymi grał w Anglii, na kontynencie europejskim i w USA. Następnie dołączył do zespołu Franka Zappy, gdzie grał, nagrywał i tworzył, często pod pseudonimem z powodu sytuacji kontraktowej ze swoją wytwórnią.

Kultowe albumy Franka Zappy, jak Waka Jawaka, Grand Wazoo, czy Quaudiophiliac są także produktami geniuszu naszego laureata. Praca Alexa Dmochowskiego jest również obecna na albumach The Lost Episodes 1972, 1974, 1996, 2004. Aleks Dmochowski grał także z takimi legendami, jak Long John Baldry i Graham Bond.

Nasz laureat utworzył też własny zespół, do którego min. należał Peter Green (ex-Fleetwood Mac) i ponownie dodał swój geniusz do wielkości takich krążków, jak The End of the Game. Wielkość Alexa Dmochowskiego można dodatkowo podkreślić faktem, że jego numer „Warning” został nagrany przez… Black Sabbath na ich debiutanckiej płycie!

Tyle o naszych laureatach można znaleźć w anglojęzycznych kronikach i dyskografiach, które niniejszym po raz pierwszy zostały zebrane i opublikowane w języku ich ojców.

Chris Dreja jest niezwykle dostojny i charyzmatyczny i nie wiem, w jakim stopniu wynika to z jego cech osobowości, a w jakim z wieloletniego oglądania świata z pozycji siedzącej. (…) Chris Dreja to bardzo serdeczny i niezwykle ciepły człowiek, który kilkakrotnie wyraził swoją radość i wdzięczność za docenienie go przez polską społeczność. (…) Z Alexem Dmochowskim omówiłem zaś najdrobniejsze szczegóły niezbędne do odwiedzenia Polski, gdyż… Okazało się, że nigdy jeszcze w niej nie był.

Cały artykuł Sławomira Orwata pt. „Dla takich chwil się żyje” znajduje się na s. 7 sierpniowego „Kuriera WNET” nr 50/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Sławomira Orwata pt. „Dla takich chwil się żyje” na s. 16 sierpniowego „Kuriera WNET” nr 50/2018, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Kultura w Poznaniu podporządkowana jest wyłącznie lewackim i europejskim wartościom [VIDEO]

Krystyna Różańska-Gorgolewska uważa, że w Poznaniu zarówno na ulicach, jak i w kulturze wyraźnie wybrzmiewają akcenty liberalne, brak jest natomiast polskich ideałów i wartości.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.



 

Bartłomiej Wróblewski, Stanisław Mikołajczak, Tomasz Jasiński. Zapraszamy na Poranek WNET z Lubonia. 3 sierpnia 2018 r.

To już 25 dzień naszej podróży WRACAMY DO ŹRÓDEŁ.

Goście:

Bartosz Garczyński – prezes Stowarzyszenia Kukiz’15 w Poznaniu;

Prof. Tomasz Jasiński – mediewista, dyrektor Biblioteki Kórnickiej;

Małgorzata Machalska – burmistrz miasta Luboń;

Józef Czyczerski– członek rady nadzorczej KGHM;

Sebastian Staszkiewicz – Fundacja Ratujmy Ryby;

Agnieszka Begier – dyrektor Biblioteki Miejskiej w Luboniu;

Dr Bartłomiej Wróblewski – poseł PiS;

Prof. Stanisław Mikołajczak – polonista, twórca AKO;

Marcin Krześlak- kapitan żeglugi śródlądowej;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Luiza Komorowska

Realizator: Paweł Chodyna


 

 

Część pierwsza:

Józef Czyczerski członek rady nadzorczej KGHM opowiedział o nowym prezesie spółki KGHM Marcinie Chudzińskim, oraz o wyzwaniach i problemach stojących przed przedsiębiorstwem;

Sebastian Staszkiewicz opowiedział o działalności fundacji „Ratujemy Ryby”, o której możemy przeczytać na ich stronie http://www.ratujryby.pl. Pod Patronatem Instytutu Rybactwa Śródlądowego Fundacja główny nacisk stawia na kształtowanie świadomości ekologicznej dzieci i młodzieży z zakresu ichtiologii, ekologii ekosystemów wodnych, oraz roli człowieka, jako naczelnego gatunku odpowiedzialnego za teraźniejszość i przyszłość. Staśkiewicz skomentował również działania  Polskiego Związku Rybackiego, które jego zdaniem często nie wywiązuje się ze swoich obowiązków w momencie kryzysowych sytuacji dla

rzeki Warty;

Prof. Tomasz Jasiński / Fot Luiza Komorowska

Część druga:

Bartosz Garczyński opowiedział m.in. o przygotowaniach do wyborów samorządowych w Poznaniu. Politykowi dużo problemu sprawia układanie list wyborczych, ponieważ jak sam mówi, chciałby aby każdy polityk miał równe szanse w wyborach, a ma świadomość tego, że im wyższe miejsce na liście, tym większa szansa na wygraną.

prof. Tomasz Jasiński opowiedział o historii Biblioteki Kórnickiej- jednej z najstarszych polskich bibliotek, założona w Kórniku przez Tytusa Działyńskiego, działająca od 1826. W bibliotece znajduje się m.in. 20 tys. wyjątkowych, unikatowych rękopisów (najstarszy z nich pochodzi z IX wieku), oryginał wiersza pochodzący z epoki karolińskiej oraz wiele starych ksiąg.

Małgorzata Machalska/ fot Luiza Komorowska

Część trzecia: 

Małgorzata Machalska opowiedziała o swoich czteroletnich rządach jako burmistrz miasta Luboń, o problemach i wyzwaniach jakie stoją przed miastem oraz o zbliżających się wyborach samorządowych.

Agnieszka Begier opowiedziała o zbiorach biblioteki miejskiej w Luboniu.

Prof. Stanisław Mikołajczak/ fot. Luiza Komorowska

Część czwarta:

Prof. Stanisław Mikołajczak opowiedział o historii AKO- czyli Krajowej Armii Obywatelskiej – lokalnej formacja zbrojnej polskiego podziemia antykomunistycznego. Prof. skomentował również trudny jego zdaniem obecnie okres dla środowiska naukowego w Polsce.

Myślenie patriotyczne jest ważnym elementem życia politycznego, obecnie trochę o tym zapomnieliśmy.

Bartłomiej Wróblewski / Fot. Luiza Komorowska, Radio Wnet

Część piąta: 

Marcin Krześlak opowiedział o żegludze śródlądowej w Polsce oraz o rzece Warcie.

dr Bartłomiej Wróblewski opowiedział o lokalnej polityce na Wielkopolsce, zbliżających się wyborów samorządowych oraz zamieszanie związane z reformą sądownictwa w Polsce.

 

 

 

 

 

 

 

 

Prof. Zenon Błądek, Tomasz Kromolicki, Jan Bogatko. Zapraszamy na Poranek WNET z Puszczykowa. 2 sierpnia 2018 r.

To już 24 dzień naszej podróży WRACAMY DO ŹRÓDEŁ.

Goście:

Tomasz Kromolicki– przedsiębiorca- szef lokalnych struktur PiS w Puszczykowie;

Agata Wójcik – kandydatka na burmistrza w Puszczykowie;

Jan Bogatko- korespondent Radia Wnet w Niemczech

Maciej Krzyżański- radny Rady Miasta Puszczykowa, historyk, regionalista;

Marta Mrowińska– redaktor naczelna Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej;

Prof. Zenon Błądek- architekt i znawca hotelarstwa;

Marcin Paetz– notariusz, pasjonat historii;

prof. Jan Skuratowicz – historyk sztuki, profesor UAM, pracownik Instytutu Historii Sztuki;

Mikołaj Pietraszak-Dmowski– prezes majątku Rogalin;

Mirosław Piasecki – prezes Stowarzyszenia na rzecz nowej Konstytucji KUKIZ’15 Okręgu nr 37.

 


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Luiza Komorowska

Realizator: Paweł Chodyna



Tomasz Kromolicki / fot. Luiza Komorowska

Część pierwsza:

Tomasz Kromolicki opowiedział o Puszczykowie – małym mieście położonym w województwie wielkopolskim, w powiecie poznańskim. Puszczykowo oddalone jest 12 km na południe od Poznania, otoczone obszarem Wielkopolskiego Parku Narodowego. Tomasz Kromolicki opowiedział również o lokalnej polityce.

Maciej Krzyżański opowiedział o historii Puszczykowa. Miasto powstało w 1962 roku z połączenia czterech miejscowości: Puszczykówka, Puszczykowa, Starego Puszczykowa i Niwki.

 

 

Agata Wójcik / fot. Luiza Komorowska

Część druga:

Marta Mrowińska opowiedziała o mediach lokalnych w gminach pod Poznaniem;

Agata Wójcik opowiedziała o scenie politycznej w Puszczykowie oraz o swojej kandydaturze w wyborach samorządowych;

Część trzecia:

Prof. Zenon Błądek/ fot. Luiza Komorowska

Jan Bogatko skomentował sposób, w jaki media niemieckie zareagowały na wczorajsze obchody 74 rocznicy powstania warszawskiego w Polsce.

prof. Zenon Błądek opowiedział o historii Kościoła Rzymskokatolickiego pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Puszczykowie. Kościół parafialny został zbudowany w latach 1981-1991.

Część czwarta:

Marcin Paetz opowiedział o akcentach kresowych w Puszczykowie. „W każdym Polskim domu żywa jest cząstka kresów, również w Wielkopolsce”. Marcin Pec  pasjonuje się tematyką kresową, wraz z parafią  pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Puszczykowie zorganizował m.in. spotkanie z księdzem Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim.

prof. Jan Skuratowicz opowiedział o historii Wielkopolski oraz o pięknych pałacach i obiektach dworsko-parkowych, które ocalały w tym regionie.

Część piąta:

Mikołaj Pietraszak-Dmowski opowiedział o działalności  Fundacji im. Raczyńskich w Rogalinie, która zajmuje się Majątkiem Rogalin. Opis ze strony www.majatekrogalin.pl „Rogalin najczęściej kojarzony jest z dębami i pałacem. Ale to przecież nie wszystko! Wokół parku pałacowego, na powierzchni ok. 600 ha, rozciąga się majątek ziemski, istniejący od XIV wieku. W roku 1766 zakupiony przez hrabiego Kazimierza Raczyńskiego stał się najsłynniejszą rezydencją zasłużonego rodu hrabiów Raczyńskich herbu Nałęcz. Z powodu położenia blisko stolicy Wielkopolski i malowniczego usytuowania nad doliną Warty, Rogalin okazał się idealnym miejscem na główną siedzibę tego wpływowego i zamożnego rodu”.

Mirosław Piasecki opowiedział o problemie z wykupowaniem ziemi przez deweloperów po zaniżonej ziemi w Śremie i okolicach, oraz o zbliżających się wyborach samorządowych.

 

Cały Poranek WNET:

Poranek Wnet z Galerii Kordegarda – 1 sierpnia 2018 r. 74 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Zapraszamy na specjalny Poranek Wnet w którym wspomnimy i oddamy cześć uczestnikom powstania warszawskiego – największego zrywu militarnego w okupowanej przez Niemców Europie.

Goście:

Agnieszka Cubała – pisarka,  autorka książki ” Igrzyska życia i śmierci” o Powstaniu Warszawskim;

Igor Niewiadomski – prawnuk powstańców, bohaterów najnowszej książki Agnieszki Cubały;

Ks. Stanisław Kicman – syn Moniki i Czesława Kicmanów – łączniczki i żołnierza AK;

Tomasz Dobosz – reżyser „Kartki z Powstania”, pierwszego takiego filmu w Polsce;

prof. Rafał Wiśniewski – dyrektor Narodowego Centrum Kultury;

Prof. Marian Marek Drozdowski – historyk;

Leszek Żebrowski – historyk, publicysta;

Małgorzata Brama – reżyser, autorka m.in. filmu o cudzoziemcach w Powstaniu Warszawskim;

Milo Kurtis – multiinstrumentalista, prowadzący “Na początku był Chaos”;

Witold Kieżun – uczestnik Powstania Warszawskiego;


Prowadzenie: Piotr Dmitrowicz

Realizator: Konrad Abramowicz

Wydawca: Jan Brewczyński


Agnieszka Cubała, Igor Niewiadomski, Piotr Dmitrowicz/ fot. Włodzimierz Brewczyński

Część pierwsza:

Odczytanie listy powstańców, którzy zmarli od ostatniej rocznicy powstania. Listę otrzymaliśmy od Związku Powstańców Warszawskich.

Agnieszka Cubała opowiedziała o swojej książce „Igrzyska życia i śmierci”, która opowiada o sportowcach, którzy uczestniczyli w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku.

Igor Niewiadomski opowiedział o historii swojej rodziny, o swoich pradziadkach, którzy uczestniczyli w powstaniu warszawskim.

 

Część druga:

Adam Zawadzki opowiedział  jak w Mińsku Mazowieckim planowane są obchody 74 rocznicy powstania warszawskiego.

Ks. Stanisław Kicman opowiedział o swoim wspomnieniu powstania warszawskiego, oraz o książce autorstwa swojej mamy  „Pokonać strach. Niemieckie zbrodnie w relacji naocznego świadka”. Notatka wydawnictwa: Monika Kicman, młoda żona i matka, swoją opowieść wojenną, rozpoczyna od momentu wybuchu II wojny światowej. Wojenna rzeczywistość codziennie przynosiła nowe wyzwania, a jej wszechobecnym towarzyszem był lęk. O siebie i najbliższych. Ale mimo aresztowań, szykan i ulicznych łapanek bohaterowie, podjęli walkę nie tylko o swoje przetrwanie, ale i aktywnie włączyli się do konspiracji.

 

Część trzecia:

Fragment rozmowy Krzysztofa Skowrońskiego z Aliną Janowską.

 

Część czwarta:

Fragment rozmowy z Juliuszem Kuleszą – żołnierzem Armii Krajowej, ostatnim żyjącym obrońcą reduty PWPW.

Leszek Żebrowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

 

Część piąta:

Prof. Marian Marek Drozdowski opowiedział o losach ludności cywilnej podczas powstania warszawskiego. Zdaniem prof. wielu cywilów walczących o Warszawę nie są dziś należycie doceniani. „Cywile są bohaterami, tak samo, jak Ci, którzy walczyli z karabinem z okupantem niemieckim”.

Leszek Żebrowski o niemieckiej oraz sowieckiej propagandzie dotyczącej powstania warszawskiego, oraz o swojej książce „Warszawa ’44. Krew i chwała. Propaganda wokół powstania jako narzędzie dawnej i współczesnej polityki”.

 

Część szósta:

Okulary do oglądania produkcji w technologii wirtualnej rzeczywistości

prof. Rafał Wiśniewski i Tomasz Dobosz opowiedzieli o produkcji filmowej ” Kartka z powstania”. Opis ze strony NCK: Od 1 sierpnia w Kordegardzie, Galerii Narodowego Centrum Kultury można oglądać wstrząsającą „Kartkę z Powstania” Tomasza Dobosza (reżyseria) i Mariusza Laszuka (produkcja) – pierwszy polski pokaz w technologii wirtualnej rzeczywistości, dzięki któremu widzowie poczują się uczestnikami Powstania Warszawskiego.

 

Milo Kurtis I Fot. Radio Wnet

Część siódma:

Małgorzata Brama opowiedziała o swojej produkcji filmowej „Cudzoziemcy w Powstaniu Warszawskim”.  Dokument fabularyzowany przedstawia historię cudzoziemców, którzy wspierali powstańców warszawskich w walce z okupantem niemieckim.

Milo Kurtis opowiedział o tym, jak odbiera obchodzenie powstania warszawskiego przez Polaków. „Warszawiacy wierzyli w zwycięstwo, chcieli wyzwolić Warszawę. Jest to chyba największe święto tego miasta. Zagraniczne telewizje, które często oglądam, transmitują wygląd Warszawy o godz.17 1 sierpnia, ponieważ jest to fenomen na skalę światową”.

Witold Kieżun | Fot. Redakcja Wnet

 

Część ósma:

Prof. Witold Kieżun opowiedział o swoim wspomnieniu powstania warszawskiego. Zdaniem prof. polscy historycy do tej pory nie potrafią udowodnić, jak wielką rolę pełniło powstanie warszawskie w dziejach Polski oraz Europy.

 

 

Specjalny blok programów Radia WNET poświęconych 74 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, w środę 1 sierpnia 2018 r.

Obchodzimy w tym roku 74 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Wszyscy popadamy w zadumę.

Często też zastanawiamy się, ile osób w tym roku upamiętni młodzieńczy zryw, który miał wieść Polskę ku wolności, a jak wiemy, do dzisiaj dzieli na zwolenników i przeciwników Powstania.

W tym roku, redakcja Radia WNET przygotowała ponad dziewięć godzin programów, które w całości poświęcone są tej wielkiej, zbrojnej manifestacji polskiego hartu ducha i umiłowania wolności, w 74 rocznicę Godziny „W”.

 

Powstańcze Radio WNET – ramówka 1 sierpnia 2018 roku:

 

07:07 – 10:00  – Poranek WNET, który poprowadzi Piotr Dmitrowicz.

Piotr Dmitrowicz, prowadzący specjalne wydanie Poranka WNET, 1 sierpnia 2018 roku. Fot. Archiwum Radia WNET.

 

10:00 – 11:20  – Powstańcze Kalendarium – 63 dni chwały i męstwa. Program przygotował Tomasz Wybranowski.

 

Fragment ekspozycji wysatwy zoorganizowanej w Dublinie, przez Duszpasterstwo Polskiej, z okazji 70 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Fot. T. Wybranowski.

 

Oprócz dat i faktów, oraz kilku ciekawostek, przedstawione zostaną także biogramy osób, które w Powstaniu Warszawskim odegrały znaczącą rolę.

 

11:20 – 12:25  – Lepiej było walczyć! – powstańcze wspomnienia profesora Witolda Kieżuna.

 

Profesor Witold Kieżun, podczas walk w Powstaniu Warszawskim, ze zdobytym ciężkim karabinem maszynowym. 

11 maja 2014 roku profesor Witold Kieżun gościł w Krakowie na zaproszenie Stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej.

Profesor Witold Kieżun zawsze twierdzi, że w tamtym czasie nie było wyboru. Niemcy okupujący Warszawę, jego zdaniem, chcąc zamienić stolicę Polski w twierdzę i tak dokonaliby rzezi jej mieszkańców.

– Lepiej było walczyć! – powtarza.

Warto jeszcze zwrócić uwage na jeden aspekt całej sprawy. Rozpętana przez stalinowski Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wojna ideologiczna z właściwą polską tożsamością narodową ciągle trwa. Wiele grup i środowisk robi wszystko, aby Polacy wciąż wstydzili się historii Polski i własnych korzeni.

 

12:25 – 13:10  – „Powstańcze metafory i nuty” – montaż słowno – muzyczny. 

W naszym bloku poświęconym 74. Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na montaż poetycko – muzyczny. Lirycznie strofy, które można zebrać w jeden, zbiorczy tytuł „Miłość bez jutra”.

Usłyszymy wiersze poetów i powstańców, nazywanych pokoleniem Kolumbów, rocznik ’20: Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Wacława Bojarskiego, Tadeusza Borowskiego i Tadeusza Gajcego, oraz Andrzeja Trzebińskiego.

 

13:10 – 14:10  – „O trzeciej nic się nie działo, ale około godziny szesnastej odezwały się jakieś strzały.” – wspomnienia z Powstania Warszawskiego sanitariuszki Teresy Cieślak – Mielniczuk, pseud. „Ewelina”. 

Pani Teresa Cieślak – Mielniczuk, sanitariuszka z Powstania Warszawskiego. Fot. Muzeum Powstania Warszawskiego.

Przejmujące wspomnienia pani Teresy Cieślak – Mielniczuk, II Obwód „Żywiciel” (Żoliborz) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej, sanitariuszki pełniącej służbę w Punkcie Opatrunkowym nr 203, przy  ul. Kasprowicza -„Nasz Dom” pl. Konfederacji 42/44.

Opracowanie dźwiękowe w oparcia o nagrania dla Muzeum Powstania Warszawskiego, z dnia 6 listopada 2008 r. Rozmawiała Iwona Brandt.

14:10 – 14:50  – rozmowa Tomasza Wybranowskiego z Hubertem „Spiętym” Dobaczewskim, liderem grupy Lao Che.

 

Hubert Dobaczewski, Lao Che, podczas jednego z koncertów w Dublinie. Fot. Anna Latka.

Rozmowa dotyczy polskiego pierwiastka i słowiańskiej wolności, którego dotykaja muzycy Lao Che na debiutanckim krążku „Gusła” (2002) i kontunuowali na płycie „Powstanie Warszawskie” (2005).

 

14:50  – 16:00 – Lao Che z oklaskami „Powstanie Warszawskie”. 

 

Tomasz Wybranowski. Fot. Nikodem Walicki.

 

Zapraszam, w imieniu całej Redakcji Radia WNET.

Tomasz Wybranowski

 

 

Podła to zasada, że „każda władza pisze własną historię” / Historia Polski w oczach brytyjskich historyków

Znaczący wzrost polskich publikacji historycznych w językach kongresowych nie zapobiega utrwalaniu w powszechnej świadomości mylnych, przestarzałych przekonań rodem z czasów zimnej wojny.

Tomasz Szustek

Batalia o uwzględnienie polskiego głosu w historiografii europejskiej jest tematem aktualnym od dawna. Pomimo powrotu polskiej humanistyki na szerokie forum międzynarodowe, wciąż zmagamy się ze stereotypami w myśleniu i pisaniu o dziejach i kulturze Europy Środkowo-Wschodniej. (…) Przykładem może być wydana w 2005 roku książka Philipa Longwortha Russian’s Empires. Their Rise and Fall. From Prehistory to Putin (Rosyjskie Imperia. Ich powstanie i upadek. Od pradziejów do Putina). Książka stanowi syntezę historii ziem rosyjskich ze szczególnym uwzględnieniem procesu powstawania kolejnych mocarstw – Rusi Kijowskiej, Księstwa Moskiewskiego, Rosji carskiej i Związku Radzieckiego.

W publikacji tego pokroju należałoby się spodziewać opracowań kartograficznych, które ujmują dynamikę rozwoju terytorialnego kolejnych tworów państwowych. Nic podobnego jednak nie znajdziemy na kartach książki Longwortha. Z punktu widzenia historii Polski szczególnie mapa 3 niewybaczalnie wypacza okres z lat 1613–1917.

Utrata niepodległości przez Rzeczpospolitą nastąpiła dopiero pod koniec XVIII wieku, ale Autor nie kłopotał się tego zaznaczyć na mapie i wymazał państwo polsko-litewskie już w 1613 roku, kiedy było ono jeszcze istotnym elementem europejskiej polityki.

To dziwne, zwłaszcza że w warstwie tekstowej poprawnie jest naszkicowana sytuacja Rosji w okresie tzw. Wielkiej Smuty, czyli nieudane próby osadzenia na carskim tronie kolejnych kandydatów, w tym popieranych przez polską szlachtę i wypędzenie Polaków z Moskwy w 1612 roku. Na mapie Longwortha już rok później nie ma śladu po całej Rzeczpospolitej. Brak jakiegokolwiek komentarza do mapy, który objaśniłby, że przedstawia ona zasięg carskiej Rosji przed rewolucją, a nie od początku XVII wieku. (…)

W rozdziale dotyczącym ekspansji sowieckiego imperium dziwi rachityczne jedynie wspomnienie wojny polsko-rosyjskiej 1920–21. Autor być może korzystał tylko z rosyjskich źródeł, a powszechnie wiadomo, że wpierw radzieccy, a potem rosyjscy historycy chcieliby skrzętnie ukryć fakt, że Piłsudski zatrzymał pod Warszawą „czerwony pochód na Zachód”. Umniejszanie roli wojny polsko-sowieckiej jest powszechną praktyką, ale realny wymiar tych wydarzeń powinien być znany zawodowym historykom. (…)

Europocentryzm został już dawno zidentyfikowany i napiętnowany w historiografii świata zachodniego, jednak wciąż wielu naukowców nie próbuje spojrzeć na historię w pełniejszy sposób, ujmujący różne punkty odniesień. Historycy, szczególnie anglosascy, rzadko kwapią się do rzetelnej kwerendy wśród oryginalnych źródeł, z błahego powodu – nieznajomości języka. (…)

Jest jednak i druga strona medalu wizji dziejów. Kolejnym zagrożeniem dla wolności i niezależności badań naukowych jest już nie ignorancja, ale opresyjna polityka historyczna władz państwowych. Podła to zasada, że „każda władza pisze własną historię”, ale obecnie jest to palący problem, który dotyczy właśnie Europy Wschodniej, szczególnie Rosji, w której imperialny głos wśród naukowców jest mocno popierany i dotowany przez Kreml.

Cały artykuł Tomasza Szustka pt. „Historia Polski w oczach brytyjskich historyków”, znajduje się na s. 16 lipcowego „Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Tomasza Szustka pt. „Historia Polski w oczach brytyjskich historyków” na s. 16 lipcowego „Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl

„Daj mi pić!” / Odnaleziony w lamusie obraz autorstwa nieznanej zakonnicy, inspirowany rozmową Jezusa z Samarytanką

Scena rozmowy przy studni zainspirowała wielu artystów. Wiele jest bardziej lub mniej sławnych obrazów z przedstawieniem tego ewangelicznego wydarzenia. Należy do nich także omawiany eksponat.

Barbara M. Czernecka

Historia tego obrazu jest nadzwyczaj pouczająca. Namalowała go ponad sto lat temu bardzo uzdolniona i wykształcona plastycznie zakonnica. Użyła mocnego płótna o pokaźnych rozmiarach około 180 x 125 cm. Na nim jakościowo dobrymi farbami wyobraziła wspominaną scenkę rodzajową. Podpisała się w prawym dolnym rogu swojego dzieła jako S.M. Benedicta. Niżej zaznaczyła jeszcze miejsce tego wykonania: Trebnitz; oraz rok: 1900.

S.M. Benedicta, Jezus i Samarytanka przy studni | Fot. Amadeusz Czernecki

Tematem obrazu jest właśnie owa biblijna opowieść o tym, jak Pan Jezus rozmawiał przy studni z Samarytanką. Artystka odwzorowała na płótnie charakterystyczną osobę, która miała przypominać tamtą kobiecą postać z tego fragmentu Ewangelii: hożą, silną, dojrzałą i zahartowaną życiem. Nawet stopami, powiązanymi rzemykami sandałów, mocno wsparła się na kamiennych schodkach. Odziana jest pospolicie, ale z wyraźnym podkreśleniem jej naturalnych wdzięków. Przyozdobiona też została w czerwone korale z trzema złotymi zawieszkami i do tego kompletne zausznice. Dodają one bohaterce energii i pewności siebie. Tylko jej twarz znamionuje wyraźne zdziwienie. Aż pochyliła się pod wpływem nowego doświadczenia. Wsparła się prawą ręką na pustym dzbanie, aby go tutaj właśnie pozostawić. Lewą dotknęła piersi. Tam właśnie, w sercu, chowała osobiste sekrety. Podobno na imię miała Dina, ale w Sychar przedstawiała się jako Salome. W tle widoczne jest owo samarytańskie miasto, z którego przyszła.

Taka właśnie niewiasta, przybyła po wodę do studni, została zagadnięta przez nieznanego jej, acz budzącego zaufanie mężczyznę. Jego strój znamionuje lepsze od niej pochodzenie. Należy do narodu pogardzającego ludem, z którego ona się wywodziła. Samarytanie, chociaż wcześniej byli Żydami, skutkiem niewoli babilońskiej pomieszali się z poganami i praktykowali ich bałwochwalcze obrzędy. Dlatego szanujący się Izraelici wynosili się ponad Samarytan i nigdy z nimi nie spoufalali.

Tym razem stało się inaczej. Mesjasz jakoby wyłaniał się z ciemnej groty, objawiał w blasku jasności i wprost mówił z Samarytanką. Głosił jej prawdę.

Pan Jezus jest i tutaj, jak zawsze, pełen majestatu, w postawie godnej, nauczycielskiej; ręką nad strumieniem wody wskazuje kierunek ich rozmowy. Obiecuje szczęście inne aniżeli ziemskie. Dzierżona w Jego prawej ręce laska czyni zeń pasterza, pozwalającego zabłąkanej i spragnionej owcy napić się ożywczej wody. Ponad nimi zaś zieleń zdaje się wyrastać wprost ze źródła.

Obraz wyszedł spod pędzla zakonnicy po mistrzowsku. Zapewne zachwycały się nim współsiostry, a matka przełożona poleciła go umieścić w kaplicy jednego z domów zakonnych na Górnym Śląsku. Od tego momentu jego wymowne piękno służyło modlącym się tutaj wiernym.

Cały artykuł Barbary M. Czerneckiej pt. „Daj mi pić!”, znajduje się na s. 9 lipcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Barbary M. Czerneckiej pt. „Daj mi pić!” na s. 9 lipcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl

Kwadrans z „Tatą”. Moralitet bez moralizatorstwa. Znany aktor serialowy w udanej roli scenarzysty i reżysera

Skondensowane treści filmu pozostawiają wrażenie fabuły trwającej dłużej niż czas projekcji. To jeden z najważniejszych wyróżników dobrego kina: nie wiadomo kiedy czas przeleciał jak z bicza strzelił.

Zygmunt Korus

Jest to obraz o niemym krzyku chłopca, który odbija się echem po latach, gdy życie prawie zatacza już koło. To mamy po piętnastominutowym seansie usłyszeć i tego doświadczyć. Czyli przeżyć. Trudne zadanie dla reżysera… Ale fabuła Taty ma tak precyzyjnie nanizane epizody i symbolicznie dobrane (celnie skojarzone) rekwizyty, poparte dobrą grą aktorską, że jest o czym dyskutować i pisać.

Refleksja o filmie z przedpremierowego pokazu ogranicza recenzję praktycznie do zajawki: nie wolno spalić fabuły – to oczywiste. Powiem jednak od razu – kwadrans krótkiego metrażu zaprezentowany widzom przez reżysera Kacpra Anuszewskiego absolutnie się nie wlecze (to zasługa montażu Tomasza Wolszczaka, operatora) – sprawia za to wrażenie kina gotowego do dłuższego oddechu, rozbudowanej narracji, ponieważ skondensowane treści filmu pozostawiają w umyśle odbiorcy wrażenie fabuły trwającej dłużej niż czas realny projekcji. A jest to jeden z najważniejszych wyróżników dobrego kina: nie wiadomo jak to się stało, że czas przeleciał jak z bicza strzelił, a myśmy się bardzo mocno (często na trwałe) zżyli z bohaterami filmu. To jest ta największa tajemnica magii ekranu – owego psychologicznego oddziaływania na widza.

Kacper Anuszewski (rocznik 1982) kreuje filmy w pełni autorskie, gdyż jako reżyser jest dopiero na starcie – na tzw. dorobku. Stworzył prywatnie dotychczas takie tytuły – z gatunku dramatu psychologicznego – jak Myszy i szczury (poruszający problem pedofilii – 2016 r.) oraz Kurs (quasi-thriller stawiający kwestię sensu zemsty – 2017 r.), które zyskały sobie uznanie na ponad 50 międzynarodowych festiwalach filmowych, m.in. w USA (np. na Polish Short Film Festival w Las Vegas, zdobywając 3 statuetki, w tym za reżyserię) oraz Kanadzie (np. Polish Film Festiwal w Toronto, stając na podium obok takich głośnych dzieł jak Powidoki i Twój Vincent). (…)

Reżyser w prostej fabule Taty stawia trudne pytania o rodzinę, jej podważany status, konsekwencje rozpadu komórki-stadła, o skutki wymuszonej alienacji najbliższych, o okaleczenie duchowości, często niezawinione, bo będące następstwem nieszczęśliwego dzieciństwa. (…) Czy potrafimy coś w tym już przecież zepsutym zegarku – „trybienia” życia rodzinnego i ładu społecznego – naprawić? Autor daje nadzieję…

Cały artykuł Zygmunta Korusa pt. „Kwadrans z Tatą” można przeczytać na s. 12 lipcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Zygmunta Korusa pt. „Kwadrans z Tatą” na s. 12 lipcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 49/2018, wnet.webbook.pl