Wiceminister kultury: Przed prezesurą Jacka Kurskiego nigdy nie było tyle kultury w TVP. Pojawiły się nowe formaty

Paweł Lewandowski o sukcesach Jacka Kurskiego, ograniczeniu działania instytucji kultury w zw. z Covid-19 i zwycięskim projekcie Pomnika Bitwy Warszawskiej.

Niektóre uczelnie będą transmitowały wykłady.

Paweł Lewandowski wymienia zarządzenia podjęte przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Naukowego w związku z pojawieniem się w Polsce przypadków koronawirusa SARS-CoV-2, których jest obecnie 27. Obowiązywać będą one przez przynajmniej dwa tygodnie i dotyczą zarówno publicznych, jak i prywatnych instytucji kultury. Wszystkie kina muszą wstrzymać działalność. Po dwóch tygodniach będzie można ocenić jakie kolejne działania należy wdrożyć i jak skuteczne były wcześniej wdrożone. Wiceminister zauważa, że w przypadku zakażenia szczególnie narażone  są osoby starsze i mające szereg schorzeń.

Nigdy wcześniej, po 1989 r. nie było tyle wydarzeń kulturalnych w telewizji publicznej.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej tłumaczy, jaką funkcję pełni w TVP były jej prezes, Jacek Kurski. Jest on w tej chwili doradcą Zarządu na czele, którego stoi p.o. prezesa Maciej Łopiński. Odnosząc się do zawieszenia Marzeny Paczuskiej  na okres trzech miesięcy stwierdza, że ma na ten temat tylko informacje medialne. Nie wie też czym kierowali się członkowie Rady Mediów Narodowych głosując za odwołaniem dotychczasowego prezesa. Zauważa, że za jego prezesury TVP odnosiło sukcesy: powstały nowe oryginalne formaty, a oglądalność wzrosła. Lewandowski mówi także o oczekiwaniu, że dofinansowane zostaną lokalne ośrodki telewizyjne. Opowiada o rozliczeniach finansowych mediów narodowych. Wyjaśnia, że odpowiada za nadzór finansowy nad telewizją, nie merytoryczny.

Lewandowski tłumaczy znaczenie pomnika bitwy warszawskiej, który jest wielkim zegarem słonecznym. Podkreśla, że ludzie, którzy teraz go krytykują mieli możliwość przedstawić własne koncepcje w rozpisanym konkursie:

Jak się nie podoba, to trzeba było przyjść z propozycją.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Unią Europejską targają różne kryzysy, w tym kryzys poczytalności/ Jadwiga Chmielowska, „Śląski Kurier WNET” nr 69/2020

Świat jest przerażony epidemią koronawirusa z Chin. Ekonomiści przewidują kryzys. Najpierw z niepoczytalnej chęci zysku wyprowadzono masowo produkcję do Chin, a teraz będziemy zbierać tego żniwo.

Jadwiga Chmielowska

Marzec rozpoczyna święto Żołnierzy Niezłomnych – wyklętych przez komunistów. Walczący do końca o niepodległość, uratowali nasz polski honor.

Nie poddaliśmy się jako naród i nie bierzemy odpowiedzialności za komunistyczne zbrodnie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Jest to niezmiernie ważne zwłaszcza na Śląsku, gdzie byłe niemieckie obozy koncentracyjne zamieniono na nowe, komunistyczne łagry. Sowieccy kolaboranci jako namiestnicy Kremla sprawowali władzę w PRL-u – strefie okupacyjnej Moskwy. Niegodziwością jest to, że nie odbyła się „Norymberga 2” – osądzenie zbrodni komunistów.

Sowieccy mordercy w polskich mundurach brali przykład z carskiej ochrany. Zabitych partyzantów spotykał los podobny jak uczestników powstania styczniowego: bezczeszczenie zwłok i zbiorowe mogiły. Do dziś nie można odnaleźć miejsc pochówku największych polskich bohaterów.

Skandalem jest, że w III RP nadal są tacy, którzy nadal kwestionują bohaterstwo żołnierzy AK, NSZ, WiN i innych formacji niepodległościowego antykomunistycznego podziemia zbrojnego. To albo wprost antypolska działalność agenturalna, albo ignorancja – brak podstawowej wiedzy w wyniku zaniedbań edukacyjnych.

Zgadzam się z prof. Andrzejem Nowakiem, że zaniedbania w polityce historycznej Polski sięgają początków XVIII wieku (utrata suwerenności) i będziemy te zaległości odrabiać jeszcze przez dziesięciolecia. Tłumaczę już od dawna Ukraińcom, że powinni robić rzetelne badania i opisać swoją historię od XVII w. kiedy zadnieprzańskie ziemie wpadły w rosyjskie łapy.

Narody nieświadome swojej historii ulegają wrogim manipulacjom. Fałsz historyczny wpływa nie tylko na teraźniejszość ale warunkuje przyszłość całych narodów.

Niszczenie od 30 lat systemu edukacji, czyli ograniczanie nauki historii, literatury, a także matematyki i przedmiotów przyrodniczych, premiowanie „punktozy”, a nie ocena realnej wiedzy i samodzielnego myślenia, przynosi efekty. Np. w wymiarze sprawiedliwości sędziowie są niezawiśli od logiki i zdrowego rozsądku. Bylejakość, odrzucenie norm moralnych sprawia, że mamy zanik elit. Politycy zapominają, że ich naczelnym zadaniem jest dbanie o dobro państwa, a nie chęć przypodobania się obcym.

Szkoda, że przez tyle lat nie udało się wprowadzić ustaw umożliwiających skuteczne finansowanie telewizji publicznej. Od połowy lat 90. trwają próby jej zniszczenia i prywatyzacji. Wielokrotnie występowałam w jej obronie. Zadaniem mediów, zwłaszcza publicznych, jest nie tylko przekazywanie informacji, ale też funkcja edukacyjna i kulturotwórcza.

Unię Europejską targają różne kryzysy, w tym poczytalności.vŚwiat jest przerażony epidemią koronawirusa z Chin. Ekonomiści przewidują kryzys, bo zagrożony jest łańcuch dostaw do produkcji prawie wszystkich gałęzi przemysłu. Najpierw z niepoczytalnej chęci zysku wyprowadzono masowo produkcję do Chin, a teraz wszyscy będziemy zbierać tego żniwo. Kiedy nie tak dawno zabrakło chińskiego komponentu do produkcji farmaceutycznej, leków brakowało w całej Europie. Było to poważne ostrzeżenie, ale nie spowodowało uruchamiania lokalnej produkcji substancji czynnych.

Ostatnio zamilkli wielowektorowi geopolitycy. Jedwabny szlak też, mam nadzieję, odejdzie w niepamięć.

Zaczynają się manewry NATO. Amerykanie ćwiczą przerzucanie dużej ilości wojsk w nasz region. Ich stała obecność jest gwarancją naszego bezpieczeństwa.

Nieliczni już Żołnierze Niezłomni cieszą się, że Bóg dał im długie życie i ich marzenia się spełniły, doczekali wojsk amerykańskich w Polsce, których wyglądali od 1944 r.

Wielki Post to czas zadumy i rozważań. Nikomu nie życzę kwarantanny, ale może dla wielu, zwłaszcza polityków, byłby to czas na swoiste rekolekcje. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.

Artykuł wstępny Jadwigi Chmielowskiej, Redaktor Naczelnej „Śląskiego Kuriera WNET”, na s. 1 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Cena „Kuriera WNET” w wersji elektronicznej i w prenumeracie pozostaje na razie niezmieniona.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 9 kwietnia 2020 roku!

Artykuł wstępny Jadwigi Chmielowskiej, Redaktor Naczelnej „Śląskiego Kuriera WNET”, na s. 1 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Kowalczuk: Mówi się, że jeśli nic się nie zmieni, to za jakieś dziesięć dni służba zdrowia w Lombardii upadnie

Jak rząd Włoch próbuje powstrzymać epidemię? Czemu obawia się rozprzestrzenienia się epidemii na Południe? Ile pieniędzy przeznaczy na walkę z Covid-19? Jak zachowują się Włosi? Mówi Piotr Kowalczuk.

Włochy wieczorem przypomina Polskę czasu komunizmu, kiedy nic się nie działo.

Piotr Kowalczuk donosi, jak wygląda sytuacja we Włoszech wobec epidemii Covid-19. Doprowadziła ona do tego, że Włosi normalnie „prowadzą stadny tryb życia”„potrafili się jakoś w tym stanie wyizolować”. Nie poddają się oni jednak panice.

Życie zamiera po 18. Stanęła cała kultura, nie ma, gdzie pójść. Wszyscy którzy mogą sobie pozwolić siedzą w domu […] pracują w domu dzięki internetowi.

[related id=99752 side=right]Do sklepów ludzi wpuszcza się w ograniczonej ilości naraz, co powoduje się tworzenie kolejek, w których ludzie stoją co dwa metry od siebie. Jak komentuje korespondent polskich mediów: „to pierwszy raz jak widziałem Włochów ustawionych w porządną kolejkę”. Tymczasem mówi się o możliwości wprowadzeniu kolejnych ograniczeń, w tym nawet o wstrzymaniu komunikacji miejskiej. Sytuacja na północy kraju jest bowiem dramatyczna. Lekarze przestrzegają, że niedługo może dojść do sytuacji, w której będą musieli decydować komu udzielić pomocy, a komu nie.

Jeśli nic się nie zmieni, za 10 dni służba zdrowia w Lombardii upadnie.

W rezultacie „dekret goni dekret”. Skutecznym środkiem, jak stwierdza nasz gość, wydaje się być korodon sanitarny, który sprawdził się w przypadku 11 odizolowanych gmin włoskich. Włoska gospodarka traci, bo pod wpływem paniki kontrahenci nie chcą kupować towarów z Włoch. Dochodzi do tego obawa, że epidemia przeniesie się na południe Italii.

Południe jest biedne i zaniedbane. Nie poradzi sobie. Nie ma struktur, ani pieniędzy.

Premier Conte zapowiedział przeznaczenie 25 mld euro na walkę z SARS-CoV-2. Opozycja upomina się o rekompensaty star finansowych poniesionych przez Włochów w związku z epidemią. Jej zdaniem włoski rząd powinien wygospodarować nie 25, ale 60 mld euro na zwalczanie koronawirusa i jego skutków.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wiceszef sztabu R.Biedronia: W obliczu epidemii konieczne jest wyłączenie sporu politycznego

– Dobrze, że prezydent Duda zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Opinie części polityków opozycji że rząd nie radzi sobie z sytuacją są przesadzone.

  • Konflikt między politykami udało się na chwilę wyłączyć. Musimy współdziałać w obliczu epidemii.
  • Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest tym organem, który pracuje nad aktualnymi zagrożeniami i reaguje na bieżąco. Apelowaliśmy o jej zwołanie 1,5 miesiąca.
  • Tweet pani marszałek Kidawy-Błońskiej o ukrywaniu przez rząd prawdy o koronawirusie był niefortunny. Nie wolno straszyć ludzi.
  • Pozostanie Roberta Biedronia w europarlamencie było wynikiem ustaleń między liderami Lewicy i podyktowane dobrem tego środowiska.

Hanna Gill-Piątek analizuje wpływ epidemii koronawirusa na kampanię przed wyborami prezydenckimi. Stwierdza, że rząd jak i opozycja zaprzestali walki ze sobą. Zwraca jednak uwagę, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego została zwołana zbyt późno. Ocenia, że na posiedzeniu Sejmu nie da się zaplanować wszystkich niezbędnych zadań. Posłanka Lewicy krytykuje postawę niektórych polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy głośno wyrażają opinie o tym, że rząd sobie nie radzi z aktualną sytuacją. Relacjonuje, że kandydat Lewicy na prezydenta RP Robert Biedroń był zadowolony z przebiegu posiedzenia RBN. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego stwierdza, że wyłączenie trybu zamówień publicznych na mocy specustawy o przeciwdziałaniu epidemii nakłada na opozycję obowiązek kontrolowania działań administracji publicznej.

Sztab wyborczy Roberta Biedronia wstrzymał spotkania z sympatykami. Hanna Gill-Piątek mówi, że w aktualnej kampanii Lewica zwraca baczną uwagę na problemy małych i średnich miast. Ocenia, że rząd w niewystarczający sposób realizuje obietnice skierowane do tych ośrodków. Zdaniem gościa „Poranka WNET” konieczne jest rewitalizacja wsi popegeerowskich, poprzez doprowadzenie do nich PKS-ów.

Wiceszefowa sztabu Roberta Biedronia odpiera zarzuty wobec swojego kandydata o niewiarygodność w związku z zatrzymaniem mandatu europosła wbrew wcześniejszym zapowiedziom.

Hanna Gill-Piątek odnosi się również do decyzji przyjęcia w grono doradców byłego ambasadora w Moskwie Stanisława Cioska. Zauważa, że bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego jest dawny PRL-owski prokurator Stanisław Piotrowicz.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Szkoły, uczelnie wyższe, kina, teatry i muzea zamknięte w całym kraju

Decyzję rządu zakomunikował premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że rada Ministrów podjęła decyzję o zamknięciu wszystkich szkół i uczelni wyższych na terenie całego kraju. Zapowiedział, że placówki będą otwarte do końca tygodnia tak, by umożliwić rodzicom zapewnienie opieki nad dziećmi.

Najlepszym wyjściem dla dzieci jest niewychodzenie z domu. Powinniśmy się wystrzegać dużych skupisk ludzkich, a takimi są placówki oświatowe. Dlatego podjęliśmy decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych, a także szkół wyższych na dwa tygodnie od poniedziałku.

Jak dodał prezes Rady Ministrów:

Koronawirus testuje zarówno naszą odporność fizyczną, jak i psychiczną. Nie ma powodu do dokonywania ogromnych zakupów. Nasza sytuacja jest daleka od paniki. Apeluje o rozwagę, o godne podejście do tego problemu, również od strony odpowiedzialności za innych. To test, który musimy przejść jako społeczeństwo

Mateusz Morawiecki podkreśla, że działania rządu mają w dalszym ciągu charakter prewencyjny:

 Trzeba działać szybko z wyprzedzeniem. Brałem udział w wideokonferencji Rady Europejskiej. Widać, wyraźnie, że Polska stosuje bardzo dobrą strategię. Staramy się wyprzedzać pewne działania.

Premier zadeklarował, że władze doskonale zdają sobie sprawę z powagi sytuacji epidemiologicznej na świecie:

 Jest dla nas jasne, że epidemia, która się rozwija może stać się bardzo groźna. Może stać się pandemią według WHO. W Polsce mamy 25 przypadków, prawdopodobnie 26 przypadek. Dlatego też do opanowania tej sytuacji, do łagodnego przebiegu, potrzebne są zdeterminowane działania.

W konferencji wzięli udział także członkowie rządu: wicepremierzy Jarosław Gowin i Piotr Gliński, minister zdrowia Łukasz Szumowski i minister rodziny Marlena Maląg. Jak powiedział minister kultury:

 Rząd zdecydował o zawieszeniu działalności instytucji kultury – teatrów, oper, filharmonii, a także muzeów i kin. Dotyczy to też wszystkich szkół i uczelni artystycznych.

Stanowczy apel o odpowiedzialność wystosował minister zdrowia:

Ogromny i gorący apel do wszystkich, którzy będą przez 14 dni nie chodzili do szkoły, na uczelnie. To nie jest czas ferii, to nie jest czas wolny. Ten błąd został popełniony we Włoszech. Młodzież, która nie chodziła do szkół, wychodziła do klubów. To jest czas kwarantanny społeczeństwa. Apeluję o odpowiedzialność. Należy zachować zdrowy rozsądek. Spacer z dzieckiem jest wręcz wskazany. Podstawowa zasada przy takiej zbiorowej kwarantannie jest taka, żeby nie przebywać w dużych skupiskach ludzkich. Spacer tak, ale używanie komunikacji miejskiej już nie jest wskazane.

Starajmy się, aby dzieci nie miały bliskich kontaktów z osobami starszymi. Te zachowania kulturowe powinniśmy przewartościować. Chrońmy naszych seniorów przed tym ryzykiem.

O zamknięciu placówek oświatowych poinformował minister edukacji Dariusz Piontkowski:

Od dnia jutrzejszego zawieszamy zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. Zdajemy sobie jednak sprawę, że w przypadku dzieci najmłodszych w przedszkolach i szkołach podstawowych trudno znaleźć opiekę z dnia na dzień. Dlatego w szczególnych przypadkach rodzice mogą je wysłać jutro i pojutrze do szkół, ale nauczyciele nie będą prowadzić standardowych lekcji. […]  Zgodnie z Kodeksem Pracy nauczyciele za ten okres będą mieli wynagrodzenie. Przy tym okresie zawieszenia nie ma potrzeby zmian w kalendarzu. Ubiegłoroczne strajki pokazały, że nawet przy kilkudniowym braku zajęć da się zrealizować materiał.

O wdrożeniu środków wsparcia dla rodziców opiekujących się dziećmi powiadomiła minister Marlena Maląg:

Została dziś podjęta decyzja o zamknięciu żłobków i klubów dziecięcych. Specustawa wprowadziła dodatkowy zasiłek opiekuńczy do 14 dni. Nie jest wymagane oświadczenie lekarskie. Wystarczy oświadczenie, które znajduje się na stronie ministerstwa. Zasiłek opiekuńczy należy się zarówno mamie jak i tacie. Będzie wypłacany jednak tylko jednej osobie i będzie wypłacany z budżetu państwa.

Abp Gądecki: Apeluję o zwiększenie liczby niedzielnych Mszy świętych

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski komentuje stanowisko polskiej hierarchii kościelnej wobec coraz bardziej niepokojącej sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju.

  • Odzew  polskiego Kościoła na apel arcybiskupa Gądeckiego o zwiększenie liczby odprawianych Mszy świętych jest pełen wdzięczności, zarówno wśród duchowieństwa, jak i świeckich. Ludzie chcą być na Mszy świętej i widzą, że to jest dobre rozwiązanie. Jeśli jest więcej Mszy świętych, jest większy wybór i na poszczególnych ludzi jest mniej.
  • Modlitwa to naturalna, chrześcijańska odpowiedź na różnego rodzaju zagrożenie. Drugą oczywiście jest rozsądek.

Ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik mówi o tym, że polscy księża , a także świeccy, pozytywnie zareagowali na apel abp. Stanisława Gądeckiego o zwiększenie liczby odprawianych Mszy świętych.

Jak mówi rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, proboszczowie poszczególnych parafii będą podejmować decyzje w kwestii zwiększenia częstotliwości liturgii, w zależności od faktycznych potrzeb.

Poruszony zostaje również temat sposobu przyjmowania Komunii świętej. Od 15 lat istnieje możliwość przyjęcia Komunii do rąk i każdy, kto oceni, że jest to dobre zabezpieczenie przed zakażeniem, może to zrobić.

Gość „Poranka WNET” komentuje również prośbę przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski o modlitwy w intencji oddalenia epidemii.

Duchowny stwierdza, że transmisje online Mszy świętej są nadzwyczajnym sposobem uczestnictwa w liturgii, przeznaczonym przede wszystkim dla ludzi starszych i schorowanych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Wiceminister zdrowia: Prędzej czy później trzeba będzie zamknąć wszystkie szkoły w Polsce

Wiceminister zdrowia mówi o działaniach polskich władz w związku z epidemią. Zapewnia, że państwo jest dobrze przygotowane na nadzwyczajną sytuację, z jaką mamy obecnie do czynienia.

  • Trzeba się spodziewać, że w Polsce też będzie przybywać zachorowań. Mam nadzieję, że w wolniejszym tempie niż w innych krajach. Bardzo ważne są szybkie działania służb sanitarnych.
  • W polskich szpitalach przebywa ponad 500 osób z podejrzeniem koronawirusa. W kwarantannie domowej jest ponad 1000 osób, 7 tys. jest pod nadzorem sanitarnym.
  • We Włoszech w ramach kwarantanny kwitną kontakty towarzyskie, stąd między innymi ogromna liczba zachorowań. Apelujemy do zdrowego rozsądku Polaków, by nie narażali osób bliskich i sąsiadów na zarażenie.
  • Na naszych granicach będziemy wyłapywać potencjalnych zarażonych i transportować do szpitala. Uwolnimy zapasy respiratorów zgromadzone przez Agencję Rezerw Materiałowych.

Waldemar Kraska wypowiada się na temat sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Mówi, że przyrost zachorowań na koronawirusa jest w dalszym ciągu jest dużo mniejsza niż w Europie Zachodniej. Zapewnia, że Ministerstwo Zdrowia od kilkunastu  tygodni pracuje nad zniwelowaniem negatywnych skutków epidemii. Kilkunastu członków specjalnego sztabu pracuje do późnych godzin nocnych.

Gość „Popołudnia WNET” informuje, że nowi chorzy w Cieszynie są osobami w średnim wieku. Stwierdza, że skala zachorowań we Włoszech jest skutkiem masowego nieprzestrzegania zasad kwarantanny.

Zdaniem Waldemara Kraski, możliwe jest zamknięcie szkół i uniwersytetów w całym kraju w przypadku szybszego niż obecny przyrostu zachorowań na koronawirusa. Wiceminister zapowiada jutrzejszą wideokonferencję ministrów zdrowia UE.  Odpowiada również na apel Borysa Budki o zwiększenie ilości wykonywanych testów. Mówi, że działania polskich służb sanitarnych są wystarczająco intensywne.

Wiceminister zdrowia zapewnia, że w Polsce nie zabraknie testów na obecność koronawirusa. Mówi również, że nie jest planowane zamknięcie granic z Niemcami i Czechami. Nie wyklucza dokupienia przez państwo respiratorów dla szpitali.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego apeluje również  o ograniczenie obecności w dużych skupiskach ludzkich.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Parafia pw. Świętej Trójcy w Wysokiem: dom ojczysty niewiele kilometrów za granicą białoruską. Polsko i jakże swojsko!

Piękny barokowy budynek z dwiema wieżami. W renowacji pomogli miejscowi prawosławni rzemieślnicy. Tutaj katolicy i prawosławni, podobnie jak na Podlasiu, żyją w zgodzie i pomagają sobie nawzajem.

Tekst i zdjęcia Przemysław Worek

Dłuższy czas nie byłem poza obszarem Unii Europejskiej. Zawsze kiedy opuszczam strefę Schengen, czuję ten niezwykły dreszczyk emocji. Radość przeplata się z ciekawością. Czasami pojawia się też strach. Trzeba przyznać, że obie służby graniczne poddały nas szczegółowej kontroli. Już po wszystkim, nieśmiało ruszamy przed siebie. Pierwsze wrażenia? Tutaj wciąż czuć Polskę i to w zasadzie na każdym kroku. (…)

Kościół w Wysokiem

około piętnaście kilometrów od granicy, leży miejscowość Wysokije. Kiedyś Wysokije Litewskie. Niewielkie miasto w obwodzie brzeskim i rejonie kamienieckim. Dawniej był to powiat brzeskolitewski województwa podlaskiego. Tuż przy drodze znajduje się niewielki kościółek – to Parafia pw. Świętej Trójcy. W czasach II Rzeczypospolitej była to ulica Józefa Piłsudskiego, dziś… Lenina. Tylko numer się nie zmienił i wciąż pozostaje 22. Jak dla mnie, powietrze ma tu taki sam zapach i smak jak w Polsce. Co prawda otoczenie nieco skromne, ale wszystko ładne i uporządkowane.

Cytując Wikipedię: kościół został ufundowany w 1603 roku przez krajczego litewskiego Andrzeja Wojnę i konsekrowany 22 sierpnia 1609 roku. (…)

W 1768 roku w kościele złożono serce generała majora wojsk koronnych, wielkiego krajczego litewskiego Michała Ksawerego Sapiehy, pierwowzoru postaci stolnika Horeszki z Pana Tadeusza. (…)

Zabytkowe ornaty w kościele w Wysokiem

Auto zostawiamy na parkingu przed kościołem. Piękny, biały, barokowy budynek z dwiema wieżami zwieńczonymi złotymi krzyżami. Jak się później okazało, w renowacji pomogli miejscowi prawosławni rzemieślnicy. Tutaj katolicy i prawosławni, podobnie jak na Podlasiu, żyją w zgodzie i pomagają sobie nawzajem. (…)

Oderwawszy się od prac budowlanych, wita nas uśmiechnięty ks. Andrzej Borodzicz, od sześciu lat proboszcz tutejszej parafii. Zaproszeni przez duchownego, wchodzimy w skromne progi plebanii. Ucinamy sobie krótką pogawędkę przy pączkach i kawie. Dzisiaj Andrzejki, składamy serdeczne życzenia, przede wszystkim zdrowia i wytrwałości. Można by tak siedzieć godzinami, ponieważ rozmowa wciąga nas bez reszty.

Dar serca mieszkańców Piastowa dla parafii w Wysokiem

Posileni, na prośbę gospodarza idziemy ponownie zwiedzać wnętrze kościoła. Proboszcz cały czas opowiada o parafii, o problemach i o życiu tutaj. Parafianie to w większości Polacy. Los, a przede wszystkim – historia zostawiła naszych rodaków poza granicami Rzeczypospolitej. W parafii brakuje w zasadzie wszystkiego…

Oglądamy piękne ornaty z przełomu XVII/XVIII wieku. Coś niezwykłego – może pamiętają proboszcza Jankiewicza, dzięki któremu odlano dzwony?! Niestety, dziś to już tylko eksponaty muzealne. Naszą uwagę przykuwa opowiedziana przez księdza historia odkopanego serca, najprawdopodobniej Michała Ksawerego Sapiehy.

Proboszcz pokazuje miejsce, gdzie prowadzono prace ziemne, których celem było doprowadzenie instalacji wodnej do kościoła. To tutaj natrafił na resztki zniszczonej drewnianej trumienki, gdzie w szczelnej metalowej puszce znajduje się serce Sapiehy.

Czas nas goni, więc żegnamy proboszcza i wracamy do Polski. Po powrocie rodzi się pierwszy pomysł pomocy dla tej parafii. (…) Rozpoczynamy zbiórkę funduszy na nowy ołtarz dla tej parafii. Przyświeca nam, oprócz potrzeby duchowej, jeszcze jeden cel. Chcemy umocnić wśród lokalnej społeczności poczucie, że Polska o swoich rodakach nie zapomina…

Cały artykuł Przemysława Worka „Serce Sapiehy w białoruskiej parafii” znajduje się na s. 18 „Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 12 marca 2020 roku!

Artykuł Przemysława Worka „Serce Sapiehy w białoruskiej parafii” na s. 18 „Kuriera WNET”, nr 68/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Koronawirus u polskiego Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych

Generał Jarosław Mika wrócił z narady wojskowej w Niemczech.

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, u polskiego Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Jarosława Miki po jego powrocie z Niemiec potwierdzono obecność koronawirusa; osoby towarzyszące generałowi poddano kwarantannie.

A.W.K.

Kpt. Kalemba – oficer WP, powstaniec śląski, ofiara zbrodni katyńskiej – jeden z tych, którym zawdzięczamy niepodległość

Prof. Henryk Kocój: Książka Zdzisława Janeczka przywraca godność wszystkim bohaterom walk o niepodległość, zapomnianym lub celowo pomijanym w oficjalnych publikacjach historiografii PRL.

Henryk Kocój

W ubiegłym roku obchodziliśmy 100 rocznicę I Powstania Śląskiego. Z tej okazji Zdzisław Janeczek postanowił przybliżyć sylwetki bohaterów tamtych wydarzeń, często zapomnianych lub celowo pomijanych przez wiele lat w oficjalnych publikacjach historiografii PRL-u, m.in. w Encyklopedii powstań śląskich.

W grupie dotkniętej zapisem cenzorskim znalazł się m.in. kapitan Wojsk Polskich Henryk Kalemba, ofiara zbrodni katyńskiej, dla którego zapewne z tego powodu zabrakło miejsca na tablicy epitafijnej pomnika ustawionego na skwerze im. jego towarzysza broni i krajana Walentego Fojkisa, dowódcy katowickiego 1. Pułku Powstańczego im. Józefa Piłsudskiego.

Obaj urodzeni w Józefowcu, należącym wówczas do gminy Dąb, i związani z pobliskimi Siemianowicami Śląskimi, przeszli ten sam szlak bojowy.

Okładka książki Z. Janeczka pt. „Kpt. Henryk Kalemba. Ofiara bezprawia i niechciany bohater”

Jak dotąd czyny H.A. Kalemby i pamięć o nim zostały uwiecznione w kościele garnizonowym Wojska Polskiego pw. Św. Kazimierza Królewicza w Katowicach i przez córkę Józefę Bogdanowiczową, która zamieściła inskrypcję na grobie jego żony Bronisławy Kalembowej, na cmentarzu parafialnym w Dębie. To jeden z wzruszających dowodów, iż zachowała ona przez całe życie głęboki szacunek wobec pamięci ojca. Autor rozprawy ma nadzieję, iż pisząc szkic biograficzny bohatera, przyczyni się do naprawienia popełnionego błędu niedopatrzenia, za jaki należy uznać niewątpliwie pominięcie jego nazwiska na obelisku. Jak na ironię był on inicjatorem i budowniczym jego pierwowzoru z 1938 r.

W książce zostały zawarte informacje dotyczące nie tylko życia żołnierskiego, zainteresowań kapitana Henryka Aleksandra Kalemby, ale także wydarzeń politycznych, w które angażował się on i jego najbliżsi. Historia rodziny Kalembów jest bowiem odbiciem losów narodu skupionym jak w soczewce na trzech pokoleniach: Józefa seniora, hutnika cynkowni „Hohenlohe”, zmagającego się z wyzwaniami, jakie niosła rewolucja przemysłowa i bismarckowski Kulturkampf, Henryka juniora – uczestniczącego w odbudowie państwa polskiego – i jego córki, ofiary terroru niemieckiego i świadka narodzin PRL-u, a z nim „katyńskiego kłamstwa”. Józefa wraz z matką Bronisławą, wyczekującą powrotu męża z wojny, przez długie lata musiały okazywać duży hart ducha, być mocne i „twarde jak kamień”, by przetrzymać doznane krzywdy, cierpienia i upokorzenia.

Kapitan Henryk Aleksander Kalemba był człowiekiem swojej epoki, a jego życie odzwierciedlało cechy charakterystyczne czasów, w których przyszło mu żyć. Niech esej poświęcony bohaterowi nie tylko śląskich powstań, przywróci godność wszystkim ofiarom bezprawia. Jego historia pokazuje, iż Niepodległość Rzeczypospolitej miała nie tylko wielkich ojców, miała także cichych bohaterów „tworzących podglebie, na którym wyrosła wolność”.

Nadszedł czas, by przypomnieć młodemu pokoleniu, iż niepodległość zawdzięczamy powstańcom, tj. takim ludziom jak kpt. Henryk A. Kalemba, którego nazwisko usunięto z publicznej przestrzeni na ponad pół wieku. Anatema dotknęła w szczególności tych, którzy poszli za Józefem Piłsudskim, człowiekiem, który chciał być kontynuatorem idei I Rzeczypospolitej, szanującej narodowe, religijne i etniczne odmienności. Najpierw czekała ich Golgota Auschwitz i Katynia, a w pojałtańskiej Polsce dopadli ich inni degeneraci, którzy z sowietami dręczyli w kazamatach i mordowali swych rodaków-niepodległościowców. „Propagandyści wynajmowani przez zaborców, okupantów i agentury wpływu, za PRL-u i III RP odgrywający rolę rzekomych elit, budowali narracje, mające przekonać Polaków, że z natury rzeczy skazani są na podrzędność, a swą przyszłość mogą budować wyłącznie podporządkowując się ościennym potęgom lub strukturom ponadnarodowym”.

Kpt. Kalemba – mural | Fot. archiwum Z. Janeczka

Biografia kpt. Henryka Aleksandra Kalemby została w dużym stopniu oparta na dokumentach dotąd nie publikowanych. Cennym źródłem były ustne wspomnienia i zbiory prywatnych osób. W publikacji wykorzystano pamiętniki i wspomnienia oraz korespondencję, archiwa rodzinne (m.in. Józefy Bogdanowiczowej, Karola Gwoździewicza, Ewy ze Stęślickich Piaskowskiej, Gustawa Gajdzika i Fojkisów) i parafialne, zasoby CAW oraz zbiory Biblioteki Śląskiej, gdzie znajdują się mikrofilmy dokumentów Instytutu im. Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku, dotyczące powstań śląskich. W źródłach pochodzących z rodzinnych archiwów, a w szczególności w spuściźnie Józefy Bogdanowiczowej, dużo miejsca zajmują opisy spotykanych osób i odwiedzanych miejsc, wypisy z literatury i codziennej prasy, a przede wszystkim relacje z wydarzeń społecznych i politycznych, opatrzone z każdym rokiem coraz dojrzalszym i wnikliwszym komentarzem.

Notatki i listy odzwierciedlają w sposób niezwykle sugestywny myślenie autorki o świecie, a także kontekst jej życia, osadzonego w rzeczywistości II Rzeczypospolitej, niemieckiej okupacji i PRL-u. Niestety nie zachowały się, jak wynika z jej korespondencji, najcenniejsze pamiątki po ojcu: odznaczenia, legitymacje, dyplomy i zapiski, które w 1939 r. przepadły, jak można domyślać się, wraz z siemianowickim mieszkaniem przy ulicy Damrota 7. W pracy zamieszczono wiele dotąd nie publikowanych fotografii, z których najcenniejsze są te, które ilustrują życie kpt. Henryka Kalemby.

Należy także podkreślić, iż pełne przywrócenie pamięci o tym oficerze stało się możliwe dopiero po transformacji ustrojowej w Polsce, chociaż przez dziesiątki lat ubiegały się o to jego żona i córka.

Najnowsza praca Zdzisława Janeczka jest interesującym studium bohatera i jego czasów oraz wnosi wiele nowych ustaleń faktograficznych dotąd zupełnie nieznanych. Dzięki tej książce Czytelnik pogłębi swą wiedzę na temat powstań śląskich.

Od Redakcji

4 września 2019 r., podczas uroczystej sesji Rady Miasta (zwołanej z okazji 80 rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej i 100 rocznicy I powstania śląskiego) kpt. Henryk Aleksander Kalemba został uhonorowany dyplomem „Zasłużony dla Siemianowic Śląskich”, na podstawie uchwały Rady Miasta, przyjętej jednogłośnie 29 sierpnia 2019 r. (…) Kilka dni później, 7 września 2019 r., w Muzeum Miejskim w Siemianowicach Śląskich w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa odbyła się promocja książki Zdzisława Janeczka pt. Kpt. Henryk Aleksander Kalemba. Ofiara bezprawia i niechciany bohater.

Cały artykuł prof. zw. dr. hab. Henryka Kocója „Niechciany bohater. Recenzja książki Zdzisława Janeczka” znajduje się na s. 8 „Śląskiego Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 12 marca 2020 roku!

Artykuł prof. zw. dr. hab. Henryka Kocója „Niechciany bohater. Recenzja książki Zdzisława Janeczka” na s. 8 „Śląskiego Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego