Już jutro, 1 maja 2020 możemy pobić w sieci Gitarowy Rekord Świata! – zachęca mistrz gitary Leszek Cichoński.

1 maja 2020 spróbujemy po raz pierwszy w historii ustanowić Gitarowy Rekord Świata ONLINE
Wy też możecie włączyć się do Największej Gitarowej Orkiestry Świata i dajcie znać znajomym gitarzystom.

Czy jest w Polsce szanujący się fan muzyki , który nie zna Leszka Cichońskiego? Czy ktoś jakimś dziwnym trafem nie słyszał o jego gitarowych warsztatach, albo nie widział i nie słyszał ich w mediach? Leszek Cichoński to nie tylko wirtuoz gitary, który nad życie uwielbia Jimi Hendrixa i grywał z Johnem Tuckerem, Stanem Skibby’m, czy Carlosem Johnsonem! 

Leszek Cichoński to nie tylko muzyczny pedagog i nauczyciel miłości do gitary pokoleń już Polek i Polaków. To także twórca i duch sprawczy jednego największego muzycznego święta jakim jest wrocławski Gitarowy Rekord Guinnessa.

Tomasz Wybranowski

 

                                         REKORD W CZASIE ZARAZY A.D. 2020

Czy możliwe jest pobicie rekordu świata? I to będąc na łączach internetowych online? Leszek Cichoński zapewnia, że tak!

Tym razem bijemy Gitarowy Rekord Świata, a za rok 1 maja 2021 roku będziemy potrzebować minimum 7 423 gitar (plus jednej) i Ciebie! Bądźmy ze sobą w internecie! Ale teraz jest możliwe, aby tych gitar było więcej! Razem możemy ustanowić Gitarowy Rekord Świata! Zapraszam Was gorąco, – mówi Leszek Cichoński.

 

Uwaga gitarzyści! 1 maja 2020 spróbujemy po raz pierwszy w historii ustanowić Gitarowy Rekord Świata ONLINE. Oto informacje jak włączyć się do Największej Gitarowej Orkiestry Świata. Przy tej okazji prośba, abyście przekazali informację o tym znajomym gitarzystom i tym fanom Jimi Hendrixa, którzy jeszcze o tym nie wiedzą.

Jutro (1 maja 2020) od godz. 12.00 na stronie www.heyjoe.pl rozpocznie się transmisja internetowa wydarzenia.

 

Leszek Cichoński – legenda i nie mniej legendarny Steve Vai i w głębi Sebastian Riedel podczas jednego z majowych Gitarowych Rekordów Guinnesa we Wrocławiu. Fot. archiwum własne Leszka Cichońskiego.

Włączcie ją i grajcie razem z nami! Do Rekordu liczą się wszystkie rodzaje gitar (akustyczne, klasyczne, elektryczne, basowe), a także inne instrumenty strunowe, jak ukulele, mandoliny, banjo i bałałajki. Do wspólnego grania zapraszamy również wszelkie inne instrumenty. Niech 1 maja stanie się prawdziwym świętem muzyki. – zachęca uśmiechnięty Leszek Cichoński.

Instrukcje jak dołączyć do największej Giatrowej Orkiestry Świata i co zagrać, znajdziecie słuchaczki i słuczacze Radia WMET na stronie www.heyjoe.pl , w zakładce „Zagraj z nami”.

Teraz spotkajmy się w sieci, a za rok we Wrocławiu!

W tym roku niepowtarzalna i Największa Gitarowa Orkiestra na Ziemi chce zagrać wspólnie aż dziesięć utworów. Warto poćwiczyć w domu, zwłaszcza, że mamy jeszcze kilka godzin, aby to uczynić.
Instrukcje jak grać, znajdą Państwo na stronie www.heyjoe.pl w zakładce „Zagraj z nami”.

1 maja spotkajmy się w sieci, a za rok – we Wrocławiu! – dopowiada Leszek Cichoński. – Rekordziści! Mamy szansę stworzyć w tym roku zupełnie nową jakość! Jutro, 1 maja zagrajmy razem „Hey Joe” w domach, na balkonach, w ogrodach! Niech nas połączy UniVibe – jednocząca moc muzyki! – zaprasza Leszek Cichoński, szef gitarowej orkiestry.

Powstała także grupa otwarta dla wszystkich, którzy chcą się przyłączyć do wydarzenia, jakim będzie „Gitarowy Rekord Świata ONLINE”! (oto link: https://www.facebook.com/events/333404514149711/ ).

To WASZA grupa! Tu możecie umieszczać swoje zdjęcia i filmiki jak się przygotowujecie do grania. To jest też świetne miejsce do publikowania Waszych historii – zdjęć i filmów z wcześniejszych Gitarowych Rekordów. Ta grupa to Forum byłych i przyszłych Rekordzistów GRG, a także fanów gitary i dobrej muzyki. – mówi Leszek Cichoński.

Oto hasztagi wydarzenia: #gitarowyrekordonline  #gramywdomachinabalkonach #leszekcichoński #univibesign . 

 

                                                          HISTORIA WYDARZENIA

Pierwsza oficjalna edycja największego w Europie święta gitary odbyła się w 2003 roku. Przed siedemnastu laty Leszek Cichoński wymyślił Wielką Gitarową Orkiestrę, która na płycie wrocławskiego Rynku wykonała słynny szlagier Jimiego Hendrixa „Hey Joe”. W 2003 roku zagrało 588 gitarzystów, co pozwoliło ustanowić nowy rekord Guinnessa. W 202o roku do pobicia rekordu potrzebne są aż 7 424 gitary.

Przypomnę, że Leszek Cichoński nagrał z wokalistą Łukaszem Łyczkowskim i wziętym basistą Tomaszem Grabowym, oraz Łukaszem Sobolakiem i Robertem Jarmuzkiem album „Sobą gram”, z którego nagrania pojawiają się na antenie Radia WNET. Ostatnio częsti niż częściej prezentuję nagrania z projektu Viva Santana! Zwiastunem tego była nagranie „Podaruj mi trochę słońca” z repertuaru Bemibek. A dzisiaj (30 kwietnia 2020) miała miejsce premiera kolejnego klipu projektu 100% LIVE – Cichoński-Torres Band – VIVA SANTANA!  „Asfaltowe łąki”, wielki przebój z repertuaru grupy ABC z lat 70. XX wieku. Całość koncertu ma się ukazać jesienią 2020 roku.

Sklad zespołu: Leszek Cichoński (gitara i wokal), Jose Torres (perkusjonalia i wokal), Damian Szewczyk (wokal), Tomasz Grabowy (bas), Robert Jarmużek (klawisze) i Łukasz Sobolak (perkusja). 

Google pozostaje na usługach lewackiej ideologii. W rozpatrywanym wypadku ma ona charakter antypolski i pronazistowski

Ci, którzy przekierowali ważne maile do nieważnych przegródek, doskonale znają przyzwyczajenia użytkowników. Właśnie po to zbierają o nas big data, by uderzać celnie i dla siebie zyskownie.

Andrzej Jarczewski

Na początku marca 2020 r. otrzymałem od kolegi mail, zawierający link do pewnego dokumentu, sporządzonego przez Akademickie Kluby Obywatelskie, z sugestią dodania podpisu pod tym dokumentem. Chodziło o Oświadczenie w sprawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (cytuję w ramce). Sprawa wydała mi się oczywista, więc niezwłocznie złożyłem podpis. Ale teraz zaczyna się ciekawostka technologiczna.

Otóż korzystam z najpopularniejszej w Polsce i chyba na świecie poczty gmail.com (poczta elektroniczna, kontrolowana przez Google). Zadziałałem zgodnie z instrukcją, wypełniłem odpowiednie pola, wysłałem i spokojnie zabrałem się do swojej roboty. Kilka dni później otrzymuję od innej osoby to samo Oświadczenie z prośbą o podpis. Odpowiedziałem, że podpis już dawno złożyłem i na wszelki wypadek sprawdziłem całą listę sygnatariuszy.

Ku swemu zdziwieniu – własnego nazwiska tam nie znalazłem. Złożyłem więc podpis ponownie, podejrzewając siebie o popełnienie poprzednio jakiegoś błędu. Okazało się jednak, że ten drugi podpis też nie pojawił się na liście.

Dalsze poszukiwania dały odpowiedź następującą. Organizatorzy zbiórki podpisów korzystają z mechanizmu weryfikacji i wysyłają na adres danego sygnatariusza link do potwierdzenia podpisu. W porządku, to jest normalna procedura, której jednak w tym wypadku nie zapowiedziano, więc myślałem, że wystarczy raz wysłać podpis. Problem w tym, że linku uwierzytelniającego nie otrzymałem. Zapytałem więc bardziej doświadczonego (przez Google) kolegę, który doradził mi, bym szukał tego linku w… spamie! OK. Znalazłem. Normalnie nigdy do spamu nie zaglądam. Wiem, że tam gromadzi się poczta od nadawców, których wcześniej oznaczyłem jako spamerów. W pierwszej chwili pomyślałem, że może przez nieuwagę również AKO oznaczyłem kiedyś w ten sposób. Przywróciłem więc odnaleziony w tym wielkim śmietniku mail i skorzystałem z opcji weryfikacji.

Sprawa niby załatwiona. Mój podpis pojawił się na liście sygnatariuszy. Zastanowiła mnie jednak uwaga dodana przez Google do zawartości tego odesłanego do spamu maila. Otóż czytam i oczom własnym nie wierzę. Google pisze jasno, że to nie mój błąd i nie przypadek. Oni wyjaśnili to tak (cytuję): „Dlaczego ta wiadomość trafiła do Spamu? Narusza wskazówki Google dla nadawców wiadomości”. I to wszystko.

Drugi link weryfikacyjny od AKO znalazłem w „Ofertach”, czyli w podobnej do „Spamu” zakładce poczty gmail.com. Rzecz jasna – do tej zakładki również nigdy nie zaglądam. Ci, którzy przekierowali ważne maile do nieważnych przegródek, doskonale znają przyzwyczajenia użytkowników. Właśnie po to zbierają o nas big data, by uderzać celnie i dla siebie zyskownie. Rzecz jasna, nikt nie przekłada maili ręcznie.

To wszystko automatycznie wykonują algorytmy. Ale ktoś wcześniej ręcznie te algorytmy sporządził i zrobił to tak, żeby tajne „wskazówki” zostały uwzględnione.

Okazuje się, że w III RP źródłem prawa jest nie konstytucja, ale jakieś enigmatyczne „wskazówki”. Nie napisano, jaki paragraf został złamany, nie wyjaśniono, na jakiej podstawie ktokolwiek ma prawo oceniać jakieś wiadomości pod kątem zgodności z czyimiś wskazówkami. Niesamowita arogancja. W dodatku adresat, czyli w tym wypadku ja, w ogóle nie wie, że ta wiadomość została do niego wysłana. Kiedyś czytałem o listonoszu, który otwierał cudze koperty i dostarczał tylko te listy, które mu się podobały. Tu mamy podobną sytuację. Gwoli jasności zamieszczam całą tę wiadomość. Tam jest tylko podziękowanie za złożenie podpisu i link weryfikacyjny. Nic więcej. Och, pardon. Jeszcze jest podpis: „Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu”. No tak, teraz wszystko jasne. Wygląda na to, że tajne „wskazówki Google dla nadawców wiadomości” zakazują nazwiska śp. Prezydenta Polski! Peerelowska cenzura takie wskazówki nazywała jednoznacznie: „zapis na nazwisko”. Ale najciekawsze przed nami. Oto pełna treść inkryminowanego przez Google dokumentu.

Oświadczenie AKO ws. wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

4 marca br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok Sądu Okręgowego w bulwersującej sprawie Hansa G., niemieckiego przedsiębiorcy, prowadzącego swą firmę na terenie Rzeczypospolitej Polskiej i zatrudniającego polskich pracowników – a zarazem niekryjącego się z rasistowskimi uprzedzeniami wobec Polaków, definiującego się niedwuznacznie jako zwolennik ludobójczych praktyk Hitlera.

Deptanie godności ludzkiej i zastraszanie zatrudnionych pracowników zdemaskowała p. Natalia Nitek-Płażyńska w oparciu o dokumentację zgromadzoną w firmie Hansa G. w latach 2015-2016. Nagrania ujawnione przez jedną ze stacji telewizyjnych poświadczają, że Hans G. krzyczał m.in. do swych podwładnych: „Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju, że taki jestem!” oraz: „Zabiłbym wszystkich Polaków, nie miałbym z tym problemu”.

Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał niemieckiego biznesmena za szerzenie mowy nienawiści w lutym 2019 r. Obecny werdykt Sądu Apelacyjnego obarcza Powódkę, działającą w ważnym interesie społecznym, karą w postaci przeprosin byłego pracodawcy Hansa G., kwotą zadośćuczynienia (10 tys. zł) i kosztami procesowymi (5 tys. zł).

Według Reduty Dobrego Imienia, uczestnika w rzeczonym procesie, wyrok Sądu Apelacyjnego jest „absolutnie niewiarygodny i zdumiewający”. Jego uzasadnienie odznacza się niespójnością argumentacyjną i sprzecznością logiczną. Narusza on „najbardziej elementarne poczucie sprawiedliwości”. Więcej, stanowi on precedens niebezpieczny „dla wszystkich molestowanych, mobbingowanych, obrażanych, pomawianych czy gwałconych”.

Nie znamy z bezpośredniej percepcji ustnego uzasadnienia wyroku i przebiegu procesu w kolejnych instancjach, jednak wiarygodne relacje, sam oddźwięk medialny i rezonans społeczny wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przemawia za tym, aby wyrok ten stał się przedmiotem szczególnego zainteresowania resortu sprawiedliwości. Werdykty ferowane z naruszeniem zasad logiki i racjonalności prawnej oraz elementarnego poczucia sprawiedliwości; werdykty godzące w interesy rzeszy pracowników najemnych – również w racje wielu grup ludzi skrzywdzonych i poniżonych – powinny podlegać szczególnej kontroli ministerstwa. A w przypadku, o którym tu mowa, chodzi też o obrazę Narodu Polskiego.

Uważamy, że sędziowie orzekający w tej sprawie stracili moralne prawo do wydawania wyroków w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Zwracamy się do Ministra Sprawiedliwości z apelem o podjęcie działań prowadzących do uchylenia tego skandalicznego wyroku.

W imieniu Zarządów Klubów:

prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – Przewodniczący AKO Poznań
prof. dr hab. Bogusław Dopart – Przewodniczący AKO Kraków
prof. dr hab. inż. Artur Świergiel – Przewodniczący AKO Warszawa
prof. dr hab. Michał Seweryński – Przewodniczący AKO Łódź
prof. dr hab. inż. Bolesław Pochopień – Przewodniczący AKO Katowice
prof. dr hab. inż. Andrzej Stepnowski – Przewodniczący AKO Gdańsk
prof. dr hab. Waldemar Paruch – Przewodniczący AKO Lublin
prof. dr hab. Małgorzata Suświłło – Przewodnicząca AKO Olsztyn
dr hab. Jacek Piszczek – Przewodniczący AKO Toruń

7.03.2020

I w takiej właśnie sprawie Google pozwolił sobie na cwaniackie utrudnienie w zbieraniu podpisów. A piszę o tym, by Czytelnicy „Kuriera WNET” dowiedzieli się o nikczemnych posunięciach firmy niby technologicznej, a w istocie wdzierającej się do naszych komputerów, by niezauważalnymi manipulacjami wpływać na wyciszanie pewnych poglądów i nagłaśnianie innych, na karanie i nagradzanie, na wychowywanie całego narodu! (…)

Cały artykuł Andrzeja Jarczewskiego pt. „Cenzura Google’a przeciw AKO” znajduje się na s. 15 kwietniowego „Kuriera WNET” nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl.

 


Do odwołania ograniczeń w kontaktach, związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, „Kurier WNET” wraz z wydaniami regionalnymi naszej Gazety Niecodziennej będzie dostępny jedynie w wersji elektronicznej, BEZPŁATNIE, pod adresem gratis.kurierwnet.pl.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie Radia Wnet.

Artykuł Andrzeja Jarczewskiego pt. „Cenzura Google’a przeciw AKO” na s. 15 kwietniowego „Kuriera WNET”, nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prof. Prokopowicz: Bill Gates przekazuje WHO 75% tego, co przekazywały Stany Zjednoczone. Kto rządzi tym światem?

Prof. Adam Prokopowicz o kapitalizmie, systemie opartym na wolności, poprawności politycznej, tym, kto rządzi światem i amerykańskich stanach.

Co dalej zrobić z systemem opartym na wolności?

Prof. Adam Prokopowicz sądzi, że państwa walczą o utrzymanie małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ klasa średnia jest podstawą systemu kapitalistycznego. Jeżeli nie zostanie to zrobione to rozwarstwienie społeczne wzrośnie a wiele podmiotów zostanie upaństwowionych. Z tego powodu klasa średnia w wielu stanach w USA podniosła głos na władze. Są wściekli, że ich niewielkie przedsiębiorstwa muszą być zamknięte, kiedy wielkopowierzchniowe molochy nie muszą stosować się do obostrzeń.

Bill Gates przekazuje WHO 75% tego, co przekazywały Stany Zjednoczone.

Prezes Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki przypomina, że członkami Światowej Organizacji Zdrowia są kraje członkowskie ONZ. Nie wiadomo więc na jakiej zasadzie miałaby ona być finansowana przez osobę prywatną. W kontekście ostatnich poczynań Billa Gatesa zastanawia się, kto rządzi światem.

Czy tym światem rządzą państwa, czy rządzą ludzie, którzy się jakoś dorobili i nie odpowiadają przed nikim?

Prof. Prokopowicz wskazuje także na poprawność polityczną – którą stosują głównie dziennikarze – jako na zjawisko psujące światowy ład.

Fox News wyrzucał ludzi, którzy skrytykowali podejście do koronawirusa mówiąc, że jest wykorzystywany do gry politycznej.

Poprawność polityczna krępuje debatę. Tej ostatniej nie ma też, gdy wszyscy koniunkturalnie zgadzają się ze sobą. Koniunkturalność to bowiem kolejny problem, który widzimy nie tylko na polu mediów, ale też i nauki, czego przykładem, jak mówi, było powszechne poparcie ekonomistów dla globalizacji.

Wiele stanów jest w tragicznej sytuacji finansowej.

W USA tymczasem trwa dyskusja nad tym, czy rząd federalny powinien wesprzeć zadłużone stany, czy pozwolić im zbankrutować. Nasz gość przypomina, że stany takie jak Kalifornia, niegdyś piąta gospodarka świata (jeśli  ją liczyć jako osobny kraj) były w złej sytuacji finansowej jeszcze przed koronawirusem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Medycyna Hildegardy z Bingen – 27.04.2020 r. – zaprasza Elżbieta Ruman via Studio 37 Dublin

Tym razem w kolejnym odcinku programu „Medycyna Hildegardy z Bingen” panią Elżbietę Ruman podpytywałem o średniowieczne eliksiry, które znakomicie wspomagają układ odpornościowy każdego organizmu.

Dzięki owym średniowiecznym eliksirom organizm pozbywa się najcięższych chorób W rolach głównych w tym odcinku napój z rzęsy wolnej (zalecany na choroby nowotworowe i choroby płuc), eliksir z tarniny (znakomicie pomaga na stwardnienie rozsiane , chorobę Parkinsona) i napój z majowego piolunu (zbawienny wpływ na wątrobę, wytrącanie toksyn z organizmu i wszelkie braki odpornościowe).

Tutaj do wysłuchania najnowszy odcinek programu:

Hildegarda z Bingen była frankońską anachoretką (ascetką udającą się w odosobnienie, aby pędzić ascetyczne życie w samotności, modląc się, umartwiając i kontemplując). Św. Hildegarda była wizjonerką i mistyczką, kompozytorką, ale nade wszystko uzdrowicielką i reformatorka religijna. Wiodła życie zakonne w zakonie benedyktynek.

Hildegarda została uznawana za świętą przez Kościoły anglikańskie, ewangelickie, starokatolickie i Kościół Rzymskokatolicki, zaś od roku 2012 została ogłoszona doktorem Kościoła rzymskokatolickiego. 

Św. Hildegarda była także poetką. Oto jedno z jej poetyckich przemyśleń:

Gwiazdy pozwalają czasem ujrzeć w sobie wiele znaków, zależnie od tego, co ludzie właśnie czynią i jak się przy tym zachowują. Ale nie ujawniają one ani przyszłości, ani ludzkich myśli, lecz tylko to, co człowiek oznajmił już jako swój zamiar, lub co ujawnia w słowach i czynach, to bowiem wchłania atmosfera. Ona przekazuje to gwiazdom, a te ujawniają w ten sposób natychmiast czyny ludzi.

                               ZAPROSZENIE NA PIERWSZY HILDEGARDOWY POST

Z radością zapraszam na pierwszy tegoroczny post według Hildegardy z Bingen. Zachowując wszelkie zasady obowiązujące w tym czasie (noszenie maseczek, zachowanie odległości i dezynfekcja) przyjmiemy grupę w dozwolonej liczbie osób. Turnus odbędzie się. taką mamy nadzieję – w pięknym hotelu, który mieści się w Zamku Biskupim w Janowie Podlaskim. – mówi Elżbieta Ruman.

Elżbieta Ruman, autorka programu „Medycyna Hildegardy z Bingen”.

Początek już w niedzielę 24 maja,zaś zakończenie w sobota 30 maja. W tych szczególnych warunkach stanu epidemii, hotel w Janowie Podlaskim zapewnia nam idealne warunki, tak związane z rygorem epidemicznym, jak wymogami naszego projektu.

W bezpiecznych warunkach, z zachowaniem właciwych odległości pomiędzy uczestnikami, w wygodnej i przestrzennej sali wykladowej, restauracji, sali ćwiczeń i miejscach do rehabilitacji będzie można spędzić tydzień, poznając medycynę Hildegardy z Bingen, oczyszczając organizm z toksyn, i kosztując potraw orkiszowo warzywnych z hildegardowymi ziolami.

Nieodłączna gimnastyka i spacery będa odbywały się w przestrzeni parku otaczającego zamek / hotel, a wykwalifikowana kadra poprowadzi nordic walking po pięknych okolicach Janowa Podlaskiego.
Wykłady prowadzi Elżbieta Ruman i dr. Małgorzata Stępińska. W trakcie tygodnia postu jak zwyklę będzie możliwość korzystania z konsultacji u pani dr Małgorzaty Stępińskiej. Ilośc miejsc ograniczona. O udziale decyduje kolejność zgłoszeń. Zapisy:

Centrum Hildegardy w Józefowie:
tel. 500403358, 501767378
mail: centrum.hildegardy@gmail.com
Hotel/Zamek w Janowie Podlaskim
recepcja: (+48) 83 379 08 50

opracował: Tomasz Wybranowski

– 25 kwietnia mija 22 lata, od czasu gdy jestem czysty, i jestem panem samego siebie – wyznaje Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski już ponad czterdzieści lat porywa Polki i Polaków (w kraju i zagranicą) do dobrej zabawy, prywatek (przecież wyśpiewał „Party” z debiutu grupy Oddział Zamknięty) i … refleksji.

Rozmowa z Krzysztofem Jaryczewskim do wysłuchania tutaj:

 

Jak sam przyznaje Krzysztof Jaryczewski bardziej niż bardzo się pogubił. Za sex, drug i rock’n’roll „polskiemu Stonesowi” życie wystawiło Jaremu bardzo wysoki rachunek.

To cud, że żyję – często przyznaje.

Krzysztof Jaryczewski, głos Oddziału Zamkniętego, idol milionów w latach 80. popadł w alkoholizm i narkomanię. Niewiele brakowało, aby historia Krzysztofa Jaryczewskiego zakończyła się na osi czasu rezultatem 27 lat? Kiedyś zapytałem go, czy miał świadomość, że śmierć puka do jego drzwi? Odpowiedział:

Miałem takie stany parokrotnie, ale rzeczywiście gdzieś tak około tej magicznej liczby było chyba najbliżej. Drugi raz otarłem się o to, kiedy miałem 39 lat.Ale i tym razem wywinąłem się kostusze… Reanimacja, detoks i leczenie w szpitalu psychiatrycznym. Wylądowałem w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie przy ul. Sobieskiego. Byłem tam wtedy, mam nadzieję, po raz ostatni.

Krzysztof Jary Jaryczewski z czasów sesji nagraniowej albumu „Trudno powiedzieć”. Fot. arch. artysty.

25 kwietnia mija 22 lata, od czasu gdy jestem czysty, i jestem panem samego siebie – wyznał w rozmowie na antenie Radia WNET.

Pierwsza płyta Oddziału Zamkniętego wydana w 1983 roku była punktem zwrotnym w naszym muzycznym polskim światku lat 80. XX. wieku. Mówiliśmy o nich „nasi The Rolling Stones”. Z perspektywy prawie trzydziestu siedmiu  lat Krzysztof Jaryczewski ocenia ten album jako ważny:

To były ważne utwory. Wiem, że nie tylko dla mnie, chociaż zbyt dosłownie brane słowa mogły być przyczyną wielu kłopotów. To też wiedziałem, ale każdy jest kowalem własnego losu i ma prawo wyboru. Ma wolną wolę chyba, że … przesadzi z używkami. Ale to już inna historia. I dlatego też chciałem wrócić do tych nagrań raz jeszcze na płycie „Jary OZ” z 2016 roku.

Tutaj wysłuchasz rozmowy z Jarym z roku 2012:

Niektórzy złośliwie Oddziałowi Zamkniętemu przylepiali łatkę „pupilków władzy”. Sam spotkałem się ze stwierdzeniami osób z ówczesnych władz, że „takie zespoły jak Oddział Zamknięty odsuwają młodzież od politykowania i kontestacji”. Nieżyjący już dawny sekretarz KC PZPR Waldemar Świrgoń w blasku Kroniki Filmowej pojawiał się na ich koncertach/

Każdy wierzy w to co chce. Oni mieli różne wizje i pomysły. Jak wiadomo nie wyszło im to na dobre. Ja często ze sceny mówiłem co myślę o komunie, systemie i całym tym syfie. Aż przydzielono nam cenzora na trasę. Wypełniał swoje funkcje do czasu, kiedy się upił i wyrzucił przez okno w hotelu swój kajet z uwagami. Zrobił to ze łzami w oczach i z wielkim, bezkresnym poczuciem winy… Było wesoło. – puentuje z humorem te rewelacje Krzysztof Jaryczewski.

Krzysztof „Jary” Jaryczewski to legendarny lider i współzałożyciel zespołu Oddział Zamknięty, którego był również pierwszym wokalistą. Z Oddziałem Zamkniętym nagrał dwie ważne płyty: „Oddział Zamknięty” (album) i „Reda Nocą”. Oba wydawnictwa wyniosły zespół na szczyt polskich list przebojów w latach 80. ubiegłego wieku. Debiut płytowy OZ krytycy muzyczni określają po latach jako:

Najlepszą płytę rockową wydaną podczas pierwszej fali polskiego rocka.

Urszula i Krzysztof Jaryczewski podczas koncertu. Fot. Elzbieta Masek Połoczańska

Po zwyciężeniu nałogów i słabości był siłą napędową i sercem dwóch muzycznych projektów: bluesowego Exscesu (płyta „Ex” z 2009 r.) i rockowego Jary Band.

W 2012 roku wydał album „Trudno powiedzieć”. Płytę poprzedzał singel „Jesteś tu”, na którym gościnnie zaśpiewała Urszula (na zdjęciu obok z Jarym).

„Trudno powiedzieć” to solidna dawka rocka, z elementami bluesa. Dwa najmocniejsze utwory to „Jesteś tu” i „Zerostan”, przejmująca spowiedź muzyka zmagającego się ze słabościami i uzależnieniem. Dwanaście utworów, które powstały w latach 2000 – 2012, tworzą rockowy kobierzec utkany z wyznań człowieka, który doświadczył piekła na ziemi (na własne życzenie), odradził się i buduje swój życiowy trakt od nowa. Płyta brzmiała (i brzmi!) znajomo. Jest dobrym i wyczekiwanym powrotem do domu. Jednocześnie wzbogacono ją o nowe pierwiastki, bowiem znalazły się tu także rytmy funky i delikatne fussion. To bez wątpienia wpływ Macieja Gładysza i Wojciecha Łuczaja Pogorzelskiego (Oddział Zamknięty).

Rok później, w 2013 roku zawiązał Jary OZ zawiązał, jako kontynuacja grupy Jary Band. Obok Krzysztofa „Jareo” Jaryczewskiego występują w nim m.in. gitarzysta Krzysztof Zawadka (znany z drugiego składu Oddziału) i Zbyszek Bieniak, trzeci oddziałowy wokalista. W 2016 roku ukazało się dwupłytowe wydawnictwo „Jary OZ„, gdzie na jednym z krążków znalazły się nowe akustyczne aranżacje starych piosenek „oddziałowych”. W szlagierze balladowym „Obudź się” pojawiła się także Maja, córka artysty, która zagrała na fortepianie.

Teraz nadchodzi czas na wydanie nowej płyty. O czym w rozmowie ze mną powiedział Krzysztof „Jary” Jaryczewski.

Tomasz Wybranowski 

 

 

Z braku prawdziwej polityki społecznej manipulacje obyczajowe, zwłaszcza ideologia LGBT, stały się bożkami

W społeczeństwach nie będzie świadomości dziedzictwa po pokoleniach poprzednich i obowiązku wobec przyszłych. Pozostanie jedynie więź ideologii. Czyż nie o tym właśnie marzą globaliści?

Bernard Mégeais

Współcześnie w Europie Zachodniej przy dominacji neoliberalizmu sprawiedliwość społeczna nie jest już kryterium oceny poziomu demokracji. Jak w opowiadaniu Krokodyl zauważa Dostojewski,

„Zarówno postępowcy, jak i liberałowie przyjęli, że zasady ekonomiczne mają pierwszeństwo przed wszelkimi ludzkimi względami”.

Z braku prawdziwej polityki społecznej manipulacje obyczajowe, zwłaszcza ideologia LGBT, stały się bożkiem czczonym przez tzw. postępowców., jako nowy miernik poziomu demokracji. Obecna polityka Unii Europejskiej to narzucanie neoliberalnego globalizmu poprzez wprowadzanie prywatyzacji usług publicznych, szpitali, ubezpieczeń społecznych, systemów emerytalnych, a także strategicznych gałęzi gospodarki, takich jak energetyka. Nawet administracja publiczna ma być zarządzana jak firma ponadnarodowa – ci sami konsultanci, ci sami audytorzy, te same koncepcje finansowe – by móc oddać ją w ręce oligarchów i biznesu prywatnego. W ten sposób działa Macron, a Francuzi w każdy weekend wychodzą na ulice, zaś w dni robocze strajkują.

LGBT, heteroseksualność, katolicy, migranci itd. to pojęcia używane do kategoryzowania populacji w celu jej podzielenia, bo takie społeczeństwa jest łatwiej eksploatować.

Na przykład we Francji żółte kamizelki są francuskie, a przedmieścia wielkich miast to Algieria, Tunezja, Chinatown. Wszyscy mają te same problemy, ale nie łączą wysiłków, więc rząd łatwo sobie z nimi radzi. Podzielonymi manipuluje się bez trudu. Taka jest strategia Sorosa.

LGBT, PMA – medycznie wspomagana prokreacja i GPA – macierzyństwo zastępcze (matki surogatki) to w rzeczywistości bomba, która burzy społeczeństwa. To przerwanie ciągłości antropologicznej, wykoślawienie pojęcia rodziny, zniekształcenie znaczenia słowa ‘pochodzenie’, pogwałcenie praw dziecka na rzecz prawa do dziecka, w imię czystego samolubstwa dorosłych. Historia ludzkości nie notuje formalizacji związków homoseksualnych i homoparentalnych, a dzisiaj roszczenia LGBT mają na celu likwidację heteroseksualności, która dla reprodukcji stała się zbędna. Jak powiedział, pisarz i minister kultury za czasów generała De Gaulle’a, André Malraux, „Natura cywilizacji skupia się wokół religii. Cywilizacja, która nie jest w stanie zbudować świątyni lub grobowca, będzie musiała znaleźć swoją wartość podstawową lub rozpadnie się”.

Cały artykuł Bernarda Mégeais pt. „Socjotechnika zamiast polityki społecznej” znajduje się na s. 6 kwietniowego „Kuriera WNET” nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl.

 


Do odwołania ograniczeń w kontaktach, związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, „Kurier WNET” wraz z wydaniami regionalnymi naszej Gazety Niecodziennej będzie dostępny jedynie w wersji elektronicznej, BEZPŁATNIE, pod adresem gratis.kurierwnet.pl.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie Radia Wnet.

 

Artykuł Bernarda Mégeais pt. „Socjotechnika zamiast polityki społecznej” na s. 6 kwietniowego „Kuriera WNET”, nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dla nas w Kamerunie koronawirus i Covid -19, to naprawdę mały pikuś. – ks. Dariusz Godawa o realiach życia w Kamerunie.

Misja Kamerun istnieje od 1994 r. Jej sercem jest ks. Dariusz Godawa, który założył Foyer St. Dominique, które pełni rolę Domu Dziecka. Od 2009 r. placówka znajduje się w Yaounde, stolicy Kamerunu.

Kamerun to kraj większy od Polski, który leży na zachodzie Afryki Środkowej, nad Zatoką Gwinejską. Ten piękny i malowniczy kraj toczy rak totalnego ubóstwa. Wskaźnik śmierci noworodków rośnie, zaś połowa Kameruńczyków żyje poniżej granicy ubóstwa. Głód jest częstym towarzyszem, a najciężej doświadczają go dzieci. W większości wsi, a nawet na przdmieściach brak jest prądu, często wody i kanalizacji sanitarnych.  Szczytem marzeń dzieci jest pójście do szkoły. 

Gepostet von Dariusz Godawa Misja-Kamerun am Sonntag, 26. April 2020

I właśnie do Kamerunu zawitał ksiądz Dariusz Godawa, misjonarz o wielkim sercu i wierze, że świat można zmieniać na lepsze (zaczynając od zera codziennie), od dwudziestu siedmiu lat pomaga kilkuset ubogim maluchom i nastolatkom, z których kilkanaście mieszka w Foyer St. Dominique.

 

Ks. Dariusz Godawa z Misji Kamerun w otoczeniu swoich wychowanków. Fot. arch. Misji Kamerun.

Rozmawiając z księdzem Dariuszem czuje się całym sercem, że potrzeba ulżenia tym dzieciom w biedzie, danie dachu nad głową i nakarmienie, wreszcie umożliwienie edukacji, to całe jego życie i wielka misja.

Do Younde przeprowadziłem się z Bertoua w 2009 r. Z początku mieszkaliśmy w wynajętym domu, starając się cały czas znaleźć działkę budowlaną i zbudować własny dom, zaprojektowany z uwzględnieniem naszych specyficznych potrzeb. Nastąpiło to w 2011 r., kiedy zbudowaliśmy pierwszy z naszych domów. Drugi powstał dwa lata później. Mieszczą się one w dzielnicy Odza, na południe od centrum strasznie rozwleczonego miasta. Okolica nie jest najbogatsza, ale nie są to też slumsy. – opisuje swój kawałek nieba nad ziemią ks. Dariusz Godawa.

Rozmowa z księdzem Dariuszem Godawą do wysłuchania tutaj:

 

Misja-Kamerun liczy już sobie prawie dwadzieścia siedem lat. Pierwsza placówka znajduje się w Bertoua. Od maja 2009 także w Yaounde, stolicy Kamerunu. Sierociniec „Les Enfants of Sun” to owoc ciężkiej pracy wielu misjonarzy, ale wśród potrzebujących dzieci pozostał tylko on – ksiądz Dariusz Godawa.

Teraz w naszych domach – sierocińcach mieszka około czterdzieścioro dzieci w różnym wieku. Oprócz mnie jest jeszcze do pomocy młode małżeństwo intendentów – Marianne i jej mąż Achille. Sytuacja w domu jest cały czas dynamiczna. Jeśli warunki materialne rodziny poprawiają się, to wtedy niektóre z dzieci mieszkających w naszym domu wracają do swoich bliskich. Jednak częściej zdarza się inaczej. W kryzysowych sytuacjach to my musimy przyjąć kolejne dziecko, nawet jeśli dom już pęka w szwach. Pod naszą opieką jest również 350 dzieci mieszkających z rodzicami, któe dzięki naszemu wsparciu mogą chodzić do szkoły – mówi ksiądz Dariusz Godawa.

Przemoc i śmierć spotykana jest tutaj na każdym kroku. Kamerun, kraj w Afryce Subsaharyjskiej, nie jest w tej kwestii odosobniony. Średnia długość życia w Kamerunie wynosi dla kobiet ok. 52 lat, zaś dla mężczyzn rok, póltora mniej. Odpowiadają za to nie tylko warunki sanitarne, głód i życie poniżej poziomu minimum, ale i liczne choroby. Kiedy pytam księdza Dariusza o życie w Kamerunie w cieniu pandemii koronawirusa, odpowiada z lekkim uśmiechem w głosie:

Dla nas tutaj i tych ludzi koronawirus i Covid – 19, to mały pikuś, bzdet i łatwizna. My tutaj na codzień zmagamy się z malarią, na którą umierają tysiące dzieci do piątego roku życia, tularemię i oczywiście epidemię AIDS. Do tego dochodzą rozboje, napady czy terroryzm. W Kamerunie jest w miarę bezpiecznie patrząc na inne kraje Afryki, ale sam już miałem i pistolet w ustach, czułem stal maczety na karku, czy lufę na potylicy głowy. – odpowiada ksiądz Dariusz Godawa.

Z myślą o wspieraniu kameruńskich dzieci powstało w roku 2008 Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Słońca. Jego głównym celem było ukonstytuowanie i wspieranie Misji Kamerun (www.misja-kamerun.pl), której serce bije dla dzieci w Bertoua i stołecznego Yaounde.

Prosto z kuchni, w naszym imieniu, Sandrine dziękuje Tym, którzy nam dzisiaj 24.04.20 pomogli wpłacając na nasze konto. Dariusz Godawa – Inteligo50 1020 5558 1111 1209 2800 0024lub PKOStowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Słońca 03 1020 2498 0000 8002 0268 4942lub w euro:46 1020 4900 0000 8802 3185 8825W tytule: sierociniec o.dariuszalub : sierociniec w KamerunieJest możliwość pomocy przez paypal : darek@misja-kamerun.plDla tych, którzy nie wiedzą co zrobić ze swoim 1%, to nasz KRS : 0000313743Gdyby ktoś koniecznie chciał, to jest zielone światlo dla udostępnianie tego tu posta.

Gepostet von Dariusz Godawa Misja-Kamerun am Freitag, 24. April 2020

Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Słońca oprócz prowadzenia domu dziecka Foyer St. Dominique także finansuje naukę kilkudziesięciu dzieci i młodzieży. Co cieszy i warte wspomnienia owa nauka wspierana jest na każdym poziomie educkacji, od przedszkola aż po (i to nie jest żart) studia doktoranckie!

Nasza pomoc to jednak mała kropla wobec potrzeb kameruńskich dzieci. Dlatego też gorąco proszę o wsparcie, także słuchaczek i słuchaczy Radia WNET, które umożliwi im pójście do szkoły. 500 polskich złotych wystarczy, aby na rok posłać do szkoły kameruńskie dziecko z wszystkimi opłatami. 10 złotych to miesięczny koszt szkoły w jakiejś wiosce. – objaśnia ksiądz Dariusz Godawa.

24.04.20 – 18:30 – na żywo – Różaniec z 50-cioma „zdrowaśkami” (… narazie, bo ile można wykuć od rana) prawie po ANGIELSKU. Mimo że kraj jest dwujęzyczny oficjalnie, w praktyce to tylko jego dwa województwa. Większość mówi po francusku i w jednym lub kilku z przeszło 280 języków miejscowych. Jasiu mówi, że damy rade od tej 18:30 z tym angielskim.

Gepostet von Dariusz Godawa Misja-Kamerun am Freitag, 24. April 2020

Powyżej Janek Majchrzak, lat 4,5 i jego wykonanie pieśni oazowej św. Jana Pawła II. 

Nie jest do końca pewne, ale i wielce prawdopodobne, że to pod wpływem swojej wizyty w 1995 w placówce w Bertoua Ryszard Kapuściński napisał w swojej książce „Heban” takie oto słowa:  

Wystarczy zatrzymać się gdzieś w wiosce, w miasteczku, a nawet po prostu w polu – od razu pojawi się gromada dzieci. Wszystkie nieopisanie oberwane. Koszuliny, porcięta w nieprawdopodobnych strzępach. Za jedyny majątek, za jedyne pożywienie mają małą tykwę z odrobiną wody. Każdy kawałek bułki czy banana zniknie pochłonięty w ułamku sekundy. Głód wśród tych dzieci jest czymś stałym, jest formą życia, drugą naturą. A jednak to, o co proszą, nie jest prośbą o chleb czy owoc, nie jest nawet prośbą o pieniądze. Proszą o ołówek. Ołówek kulkowy, cena 10 centów. Tak, ale skąd wziąć dziesięć centów? A oni wszyscy chcieliby chodzić do szkoły, chcieliby się uczyć. – Ryszard Kapuściński; „Heban”; Wydawictwo Czytelnik, Warszawa 1999, s. 242-243)

 

Przy sobocie w robocie !

Gepostet von Dariusz Godawa Misja-Kamerun am Samstag, 25. April 2020

 

                                                                                HISTORIA

  • 1994 – ks. Dariusz Godawa rozpoczyna opiekę nad najuboższymi mieszkańcami zaniedbanej dzielnicy Mokolo IV w Bertoua tworząc Misję-Kamerun.
  • 1997 – ks. Dariusz Godawa rozpoczyna ogólnopolską akcję informującą o potrzebach najuboższych dzieci Bertoua, pozyskując darczyńców z Polski i zagranicy. Powstaje strona www.misja-kamerun.pl
  • 1998 – 2002 – Kilkaset dzieci z dzielnicy Mokolo IV otrzymuje pomoc w postaci dofinansowania czesnego, przyborów szkolnych, butów i mundurków szkolnych, dzięki regularnemu wsparciu z Polski.
  • 2002 – na terenie domu parafialnego powstaje Dom Dziecka – Foyer St. Dominique, gdzie znajduje schronienie 16-25 dzieci i młodzieży. Są to sieroty, półsieroty albo dzieci pochodzące z rodzin patologicznych lub dotkniętych przez skrajną nędzę.
  • 2006 – rozpoczyna się budowa specjalnego budynku przeznaczonego wyłącznie dla dzieci mieszkających w Foyer St. Dominique.
Ks. Dariusz Godawa z Misji Kamerun i jego podopieczni.
  • 2007 – Zakończona zostaje budowa budynku Domu Dziecka w Bertoua.
  • 2008 – Misja-Kamerun przejmuje odpowiedzialność za prowadzenie i utrzymanie szkoły podstawowej w dzielnicy Mokolo IV. Poszukiwani są sponsorzy z Polski i zagranicy.
  • 19.09.2008 – Zostaje oficjalnie zarejestrowane Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Słońca, które obejmuje opieką Misję Kamerun.
  • 27.05.2009 – Misja – Kamerun rozpoczyna równoległą działalność charytatywną w Yaounde, stolicy kraju.
  • 2009 – Stowarzyszenie otrzymuje status Organizacji Pożytku Publicznego, co umożliwia przekazywanie 1% (KRS 0000313743).
  • 2009 – podopieczna naszego domu dziecka w Bertoua rozpoczyna studia w Polsce (początkowo język polski w Łodzi, a później położnictwo w Kaliszu).
  • 2011 – Misja-Kamerun rozpoczyna budowę sierocińca w Yaounde.
  • 2013 – Koniec budowy drugiego budynku sierocińca.
  • 2013 – kolejna podopieczna naszego domu dziecka Sonia rozpoczyna studia na Politechnice Krakowskiej.
  • 2020 – mamy już sześciu stypendystów na studiach w Polsce. To Sonia, Veronique, Cynthia, Thibot, Nicephore, Agnes!

Jeśli chcecie pomóc afrykańskim Dzieciom, by jak najszybciej zaczęły nowe życie w naszej placówce, wybierzcie najdogodniejszą dla siebie formę wsparcia, a jest w czym wybierać:

Codzienna modlitwa za wszystkie Dzieci – sieroty i pozostawione same sobie
Wsparcie naszego Dzieła dowolną kwotą i wpłacając na konto INTELIGO:

DARIUSZ GODAWA

PL50 1020 5558 1111 1209 2800 0024
BIC: BPKOPLPWXXX

Jest możliwość wpłat w systemie PayPal:

WWW.PAYPAL.COM na adres mailowy: darek@misja-kamerun.pl

Gepostet von Dariusz Godawa Misja-Kamerun am Samstag, 25. April 2020

Niedzielny Popołudniowy Serwis WNET 26.04.20 – Irlandia – Wyspy – Europa – Świat

Polska misja medyczna, która od 24 kwietnia jest w USA, wizytuje największy szpital polowy w Chicago. Powołano go do życia by ulżyć zwykłym oddziałom, gdzie trafiają pacjenci z koronawirusem.

Tutaj wysłuchasz serwisu informacyjnego Radia WNET „Irlandia – Wyspy – Europa – Świat”:

„Dla polskiego zespołu ważne jest poznanie tego jaką pracę wykonała amerykańska armia, jak szybko i w jaki sposób zbudowano szpital z uwzględnieniem wszystkich restrykcji związanych z koronawirusem” – powiedział towarzyszący misji gen. Cezary Wiśniewski, attaché obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie.

Polascy lekarze w kolejnych dniach pobytu w Chicago mają dopytywać się o szczegóły pracy cywilnych placówek medycznych.

W Republice Irlandii w ciągu ostatniej doby potwierdzono 377 nowych zakażeń, co jest najniższą liczbą od 17 dni. Łączna liczba wykrytych zakażeń w Irlandii wzrosła tym samym do 18 561, jednak około połowa z zakażonych już wyzdrowiała.

Mimo spadającego tempa rozprzestrzeniania się wirusa irlandzki Minister zdrowia Simon Harris poinformował, że wirus Covid-19 nadal powoduje spustoszenie i gdyby miał dziś podjąć decyzję o złagodzeniu obecnych ograniczeń, to doradziłby rządowi, by się temu sprzeciwił.

Leo Varadkar, autor: International Transport Forum, licencja: (CC BY-NC-ND 2.0)

Irlandia nie zniesie ograniczeń. Musi mieć pewność, że nie doprowadzi to do istotnego wzrostu zakażeń. Informacje rządu na temat zniesienia ograniczeń w zakresie izolacji kraju są jednoznaczne i powtarzają je wszyscy ministrowie, włącznie z ministrem zdrowia Simonem Harrisem i premierem Leo Varadkarem.

Punkt widzenia gabinetu jest jasny, więc o ile w kraju ilość zachorowań będzie na poziomie, jaki obserwujemy teraz, to nie można się spodziewać, że blokada zostanie zdjęta, a my będziemy mogli wyjść z domów.

Zdejmą blokadę, założą nam maski! Rząd Leo Varadkara zastanawia się wciąż, jak postąpić w sprawie nakazu noszenia maseczek na twarzach, a i pojawiają się w przestrzeni publicznej opinie naukowców, którzy swoją wiedzą próbują pomóc gabinetowi w podjęciu ostatecznej decyzji. – napisał Bogdan Feręc, szef portalu Polska-IE.com

Obozy są dwa, i jeden z ich twierdzi, że maseczki w znacznym stopniu pomagają w ograniczeniu ilości zakażeń, a przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że te, noszone z przymusu, traktować będziemy, jako zło konieczne, więc nie będziemy zachowywali higieny ich używania, co przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Mówi się też, iż większość maseczek, nie spełnia norm wytyczonych dla koronawirusa, więc niezależnie od tego, czy maseczkę nałożymy na twarz, czy nie, ryzyko zakażenia jest na takim samym poziomie, czyli nie daje żadnego zabezpieczenia.

Prawie 6 mld €. Tyle potrzebować będą małe i średnie firmy – Małe i średnie firmy będą miały bardzo ważną rolę do odegrania w irlandzkiej gospodarce, kiedy ta zostanie już odmrożona.

Trzonem irlandzkiej gospodarki są małe i średnie przedsiębiorstwa, które są w stanie wywołać pozytywną koniunkturę rynku detalicznego, ale mogą też wchłonąć wielu pracowników, poprze tworzenie miejsc pracy. To jeden z ważniejszych sektorów w ogólnej ekonomii wyspy, więc od dawna powinien być hołubiony przez polityków, ale przyznać trzeba, że tak się nie dzieje, chociaż w ostatnich latach można było zauważyć pewne pozytywne zmiany.

Małe i średnie firmy zatrudniają w Irlandii ponad milion osób, co z całą pewnością wystarczyłoby by teraz szybko zlikwidować bezrobocie. Niestety te firmy nie poradzą sobie w obecnej sytuacji gospodarczej same i potrzebują wsparcia rządowego.

Ryanair nie wznowi lotów. „Ten pomysł jest idiotyczny” – Michael O’Leary komentując niektóre pomysły osób zamieszczających komentarze w mediach społecznościowych, powiedział, że te pomysły „są idiotyczne”.

Ryanair mógłby ruszyć z przewozami zaraz po zniesieniu pełnej blokady, pozostawiając jednak środkowy rząd foteli pusty, by zapewnić dystans społeczny. To jest możliwe tylko w jednym przypadku, powiedział O’Leary, a tylko wtedy, jeżeli rządy poszczególnych państw, opłacą te miejsca.

Boris Johnson / Fot. Andrew Parsons / CC 2.0

Brytyjski premier Boris Johnson jutro wraca do pracy po czasie rekonwalescencji, po tym jak zaraził się koronawirusem. Taką informację podała rzeczniczka urzędu premiera przy Downing Street 10.

Boris Johnson od 12 kwietnia przebywał w Chequers, wiejskiej rezydencji brytyjskich premierów. Z powodu zarażenia wirusem spędził tydzień w londyńskim szpitalu Św. Tomasz, w tym trzy doby na oddziale intensywnej terapii. Johnson obejmie ponownie ster rządu w okresie, w którym znajduje się on w coraz trudniejszej sytuacji. W brytyjskim społeczeństwie narasta niezadowolenie z powodu coraz poważniejszych konsekwencji dla gospodarki i licznych ograniczeń wprowadzonych by uniemożliwić rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Niemcy

Jak podała Polska Agencja Prasowa premier Brandenburgii napisał do polskiego rządu w sprawie utrudnień granicznych. Dietmar Woidke wysłał do polskiego rządu pismo w sprawie ułatwienia mieszkańcom pogranicza polsko-niemieckiego przekraczania granicy w czasie pandemii Covid-19.

„Moim zdaniem, osoby dojeżdżające do pracy powinny mieć możliwość dotarcia do swojego miejsca zatrudnienia po drugiej stronie granicy” – napisał Woidke, który jest jednocześnie pełnomocnikiem rządu RFN ds. kontaktów z Polską, w liście do Bartosza Grodeckiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, będącego też koordynatorem do spraw polsko-niemieckiej współpracy przygranicznej i regionalnej.

Stany Zjednoczone

Prezydent Donald Trump i premier Republiki Irlandii Leo Varadkar. Fot. Twitter The White House (WhiteHouse).

Mimo ostrzeżeń ze strony fachowców i sprzeciwu się prezydenta Donalda Trumpa, amerykański stan Georgia odmraża gospodarkę.

Od piątku mogą tam działać miedzy innymi zakłady fryzjeskie, salony piękności i siłownie.  Gubernator Georgii Brian Kemp zezwolił na otwarcie niemal wszystkich punktów usługowych. Uzasadnił tę decyzję koniecznością jak najszybszego przywrócenia miejsc pracy i wznowienia normalnej działalności gospodarczej.

Amerykańska edycja Super Ekspresu donosi, że tak naprawdę koronawirus zaczął krążyć po świecie wcale nie w marcu! Kalifornijskie władze właśnie ujawniły, że pierwsza ofiara śmiertelna Covid-19 w Stanach Zjednoczonych zmarła 6 lutego.

Serwis przygotował i przedstawił Tomasz Wybranowski, współpraca Bogdan Feręc – Polska-IE.com, Jakub Grabiasz oraz Katarzyna Sudak.

Nigdy już nie będzie drugiego Petera Steele’a -W X. rocznicę śmierci artysty radiowy hołd – Cienie W jaskini

Piotr Tomasz Ratajczyk pożegnał się z życiemi i światem tym 14 kwietnia 2010 roku. Zmarł na tętniaka aorty. Odszedł za horyzont zdarzeń, ale znalazł ukojenie już za życia, gdy ponownie odnalazł Boga.

Peter Steele: Czytam Biblię, chodzę na msze. Fot. arch. zespołu Type O Negative.

Peter Steele – Piotr Tomasz Ratajczyk był z pochodzenia Polak (ze strony ojca) i zawsze mówił o swoich korzeniach, tak jak w tym wywiadzie udzielonym Lesławowi Dutkowskiemu z portalu Onet.muzyka. 

Lesław Dutkowski zapytał: Z okładki płyty „Dead Again” spogląda na nas Grigorij Rasputin. Wiem, że Ty i Josh Silver macie rosyjskie korzenie. Daliście wyraz Waszemu zainteresowaniu krajem przodków?

Peter Steele odpowiedział: Chciałbym sprostować, bo moje korzenie są bardziej polskie niż rosyjskie. Owszem, mam przodków pochodzących z Rosji, ale to dalsze pokrewieństwo. Moja mama miała pochodzenie szkocko-irlandzko-islandzkie, a ojciec polskie. Z Rosji pochodzili dalsi krewni taty. Okładka nie jest naszym hołdem dla Rasputina, chociaż należy on do grona moich ulubionych postaci historycznych. 

Tutaj do wysłuchania program „Cienie W Jaskini”, z radiowym hołdem dla Piotra Tomasza Ratajczyka – Petera Stele’a:

Peter Steele był legendarnym muzykiem znanym z formacji Carnivore (albumy: „Carnivore” (1984) i „Predator” (1985). Ale największą sławę i rozpoznawalność na świecie przyniosła działalność w gotycko metalowej grupie Type O Negative.

Peter Steele – Piotr Tomasz Ratajczyk, twórca Type O Negative. Fot. arch. zespołu.

Type O Negative był amerykańską grupą tworzacą gotycki metal. Band założył pod niebem Brooklynu (Nowy Jork) w Nowym Jorku w 1989 r. właśnie Piotr Tomasz Ratajczyk – Peter Steele. W zespole znaleźli się także Kenny Hickey, Josh Silver i Sal Abruscato, którego później zastąpił Johnny Kelly.

14 kwietnia 2010 roku serce zespołu przestało bić. Tego dnia odszedł wokalista, basista i główny autor metalowo – gotyckich metafor –  Peter Steele.

Powodem śmierci była niewydolność serca wywołana tętniakiem aorty. Członkowie Type O Negative zgodnie postanowili, że zespół nie będzie już kontynuował działalności z powodu Jego śmierci.

Najważniejszą biografię o życiu, pasjach i mrokach serca i duszy Piotra Tomasz Ratajczyka – aka – Petera Steele’a  napisał Jeff Wagner. Jej tytuł: „Soul On Fire – The Life And Music Of Peter Steele”. Co ciekawe  żaden z pozostałych członków Type O Negative nie współpracował z Jeffem Wagnerem przy tworzeniu książki.

  O szukaniu Boga…

 

Pter Steele urodził się w pobożnej rodzinie i chodził do katolickich szkół. Jednak odszedł od wiary i Kościoła katolickiego. Przez ponad dwie dekady żył a dala od Boga. W tekstach piosenek, które pisał zaczęły pojawiać się bluźnierstwa, grzeszne wyznania i satanistyczne odniesienia.  

Po śmierci matki modlącej się na różańcu o jego nawrócenie, pobycie w więzieniu, kilku odwykach i leczeniu w szpitalu psychiatrycznym w sercu Petera Steele’a doszło do wielkiej przemiany. Po 30 latach zaczął przystępować do spowiedzi i regularnie uczestniczyć w Eucharystii. W jednym w wywiadów powiedział:

Gdy jestem u siebie na Brooklinie to codziennie chodzę do kościoła. Dlaczego? Odnajduję tamprawdziwe ukojenie.

Ostatni album „Dead Again” był hołdem dla Boga i wielką spowiedzią. Nie każdy wie, że Peter Steele był zatwardziałym antyaborcjonistą, czego przykłądem dwa nagrania na wspomnianej płycie „Dead Again”.  śpiewa na albumie Dead Again.

Uważam, że Bóg ma i dla mnie swój plan. My szyscy mamy jakiś ważny cel, który wyznaczył nam Bóg! Musimy go tylko odnaleźć i realizować w życiu.

W 2006 roku Peter Steele został sklasyfikowany na 81. pozycji listy stu najlepszych wokalistów wszech czasów według „Hit Parader”

oprac. Tomasz Wybranowski

Igraszki swawolnych Dyziów się skończyły. Ludzkość musi wydorośleć i żyć zgodnie z prawem Boskim i ludzkim

Świat stał się rzeczywisty. Największy szok przeżyli chyba młodzi. Nie liczą się imprezy, koledzy i zachcianki. Do ich świadomości dotarło, że są choroby i śmierć, które mogą dotknąć również ich.

Jadwiga Chmielowska

Na początku poszedł fałszywy przekaz, że zachorowania i niebezpieczeństwo śmierci dotyczy tylko ludzi starszych. Młodzież, zwłaszcza niemiecka, zaczęła snuć wizje społeczeństwa bez starców, którym trzeba płacić emerytury i finansować leczenie – utrzymywać szpitale i przychodnie. (…)

Pomimo początkowych danych z Chin, które wskazywały, że wirus najbardziej atakował osoby starsze i z towarzyszącymi schorzeniami, okazało się, że zarażają się nim ludzie w każdym wieku.

(…) Warto przypomnieć, że w latach 2009–2010 świńską grypą zostało zakażonych 60 mln ludzi, a 300 000 hospitalizowano. Nie wiadomo, jaka była śmiertelność. Prezydentem USA był demokrata Barack Obama i media sprzyjające demokratom nie chciały sprawy nagłaśniać. Nie było żadnej paniki medialnej. W Polsce również rządząca PO zbagatelizowała sprawę, a Tusk chwalił Kopacz za niekupienie szczepionki. Z kolei dr Jacek Musiał, który przeanalizował polskie roczniki statystyczne (Rocznik Demograficzny) i przyjął 2015 i 2019 jako przykładowe lata dotyczące śmiertelności miesięcznej ogólnie, podejrzewa, że obecna śmiertelność spowodowana koronawirusem nie odbiega od normy grypowej. Jest to rzędu ponad 30 tysięcy zgonów miesięcznie! Największa miesięczna śmiertelność (także w innych latach) jest od grudnia do marca – kwietnia. Dziennie umiera ponad 1000 ludzi. To coroczny sezon tzw. przeziębień. Nawet jest przysłowie: „Cieszy się starzec, gdy przeżyje marzec”. Ile z tych zgonów obecnie uznalibyśmy za spowodowane koronawirusem? (…)

28 stycznia rozpoczęła się epidemia w Bawarii. Niestety ani Niemcy, ani UE nie ostrzegły świata przed groźbą pandemii. 26 marca „Bild” doniósł: „Berlin – 101 gabinetów lekarskich jest już zamkniętych, kolejne zostaną wkrótce zamknięte – z powodu kwarantanny i braku odzieży ochronnej! System opieki zdrowotnej grozi załamaniem najpóźniej do Wielkanocy, ostrzegł zarząd stowarzyszenia ustawowych lekarzy ubezpieczeń zdrowotnych (KV) w Berlinie w liście otwartym do burmistrza Berlina Michaela Müllera (55 lat, SPD)”.

Niemcy są też wściekli na polskich lekarzy, którzy pracowali na ich terytorium, a w sytuacji kwarantanny i zamykania przychodni wrócili do Polski. Sami ograniczali ilość miejsc na studiach medycznych, bo to bardzo kosztowne wykształcenie i chętnie korzystali z kadr szkolonych na koszt polskiego podatnika, a teraz odczuwają brak lekarzy.

Z kolei główny wirusolog z Charité w Berlinie uważa, że koronawirus przestanie się rozprzestrzeniać, kiedy dwie trzecie społeczeństwa nabędzie odporności po przejściu infekcji. Niemiecki wirusolog Christian Drosten podał prognozy dla „Neue Osnabrücker Zeitung”: „Przy całkowitej populacji wynoszącej 83 miliony dwie trzecie stanowiłoby prawie 56 milionów ludzi, którzy musieliby zostać zarażeni, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Przy współczynniku umieralności wynoszącym 0,5 procent w tym przypadku można oczekiwać 278 000 zgonów koronawirusowych”.

Rush Limbaugh przewiduje: „W każdym razie to się skończy, a rynek odbije (…) Podejmujemy teraz procedury ekonomiczne, które mają służyć dalszemu ożywieniu gospodarki, gdy wszystko to minie. A kiedy wrócimy do trajektorii wzrostu, pomogą niektóre propozycje prezydenta dotyczące podatków od wynagrodzeń, pożyczek dla małych firm, a nawet wakacji podatkowych”.

Prezydent nie tylko przywołał działanie ustawy z czasów wojny koreańskiej (1950–53), dającej uprawnienia nakazywania firmom określonej produkcji, ale i zdecydował się na dużą pomoc finansową dla firm i poszczególnych Amerykanów. Generał Robert Spalding twierdzi:

Offshoring amerykańskiej produkcji, który miał miejsce, gdy Chiny weszły do Światowej Organizacji Handlu, zniszczył bezpieczeństwo narodowe USA. Teraz wybuch epidemii koronawirusa i jego gwałtowne rozprzestrzenienie się na całym świecie całkowicie zakłóciło globalne łańcuchy dostaw i stało się wyraźnym przypomnieniem, że możliwości przemysłowe są elementem bezpieczeństwa każdego narodu.

Ameryka jest zależna od nierynkowej gospodarki Chin w przypadku większości naszych dostaw farmaceutycznych. Maski stosowane przez wszystkich lekarzy w celu ochrony przed zarażeniem zostały zablokowane przed eksportem przez Chiny. Oprócz tego należy dodać niezbędne, liczne części i zapasy wymagane przez wojsko amerykańskie, które są pozyskiwane przez Chiny, do listy towarów podatnych na zakłócenia w łańcuchu dostaw. Jednak zakłócenia wywołane przez koronawirusa dają możliwość naprawienia rażącej słabości naszego bezpieczeństwa narodowego, zapewniając jednocześnie bardzo potrzebny impuls dla gospodarki”.

Świat się po epidemii zmieni. Państwa narodowe się wzmocnią, a zerwanie globalnych łańcuchów produkcyjnych i dostaw zaowocuje gospodarczym rozwojem państw. Postęp technologiczny i cyfryzacja umożliwiły już teraz, w tym trudnym czasie, sprawne funkcjonowanie nie tylko państw, ale i obywateli. Gospodarka po pandemii przeżyje taki rozwój jak po wojnach. Bo to jest wojna. Igraszki swawolnych Dyziów i zabawy harcowników się skończyły. Ludzkość musi wydorośleć i żyć w zgodzie z prawem Boskimi i ludzkim.

Cały artykuł Jadwigi Chmielowskiej pt. „Koniec wiecznej zabawy” znajduje się na s. 7 kwietniowego „Kuriera WNET” nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl.

 


Do odwołania ograniczeń w kontaktach, związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, „Kurier WNET” wraz z wydaniami regionalnymi naszej Gazety Niecodziennej będzie dostępny jedynie w wersji elektronicznej, BEZPŁATNIE, pod adresem gratis.kurierwnet.pl.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie Radia Wnet.

Artykuł Jadwigi Chmielowskiej pt. „Koniec wiecznej zabawy” na s. 7 kwietniowego „Kuriera WNET”, nr 70/2020, gratis.kurierwnet.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego