Adam Bodnar: Cały czas twierdzę, że TK wyszedł poza granice wniosku, o czym mówiłem na rozprawie

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest niezgodny z Konstytucją. Oznacza to, że za trzy miesiące Adam Bodnar nie będzie już pełnił funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem prezes Julii Przyłębskiej wydał dziś orzeczenie odnośnie RPO Adama Bodnara. Instancja stwierdziła, że że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO – na mocy, którego Bodnar nadal pełnił obowiązki Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru nowego Rzecznika – jest niezgodny z trzema artykułami konstytucji. Jak komentuje sytuacje Adam Bodnar:

To potencjalnie oznacza dwie sytuacje: albo parlament wybierze nowego rzecznika, albo uchwali nową ustawę i doprowadzi do wyboru kogoś, kto będzie pełnił rolę komisarza, nie RPO, co z perspektywy tej instytucji nie jest najlepsze.

Zdaniem Bodnara możliwość zastąpienia instytucji RPO osobą komisarza może stanowić systemowe niebezpieczeństwo. Jak podkreśla Adam Bodnar:

Apeluję do sił politycznych, by się dogadały co do wspólnego kandydata. (…) Ja nie popieram żadnego kandydata, ale muszę podkreślić, że można mieć różną ocenę osób, które w tym procesie występują. Nie wypowiadam się na temat kandydatur.

Konsekwencją orzeczenia TK będzie ustąpienie Bodnara ze stanowiska RPO już za trzy miesiące, czyli do momentu wejścia w życie orzeczenia:

Przez trzy miesiące będę starał się tak wykonywać swoje obowiązki, by obywatele nie poczuli, że zostali bez RPO – publicznie zapewnia Bodnar.

Jednocześnie, pełniący funkcję RPO polityk podkreśla swoją wdzięczność za okazane mu dotychczas wsparcie:

Chciałbym podziękować wszystkim obywatelom, działaczom, aktywistom, sędziom, prokuratorom, którzy mnie wspierają. To jest ważne nie tylko dla mnie, ale dla całego biura RPO. Bardzo się cieszę, że państwo tak o tę instytucję zabiegają.

Mimo, iż jak przyznaje Bodnar, cały czas twierdzi on, że Trybunał „wyszedł poza granice wniosku” – podkreśla, że z chwilą opublikowania wyrok nabiera on mocy prawnej bez względu na jego ocenę:

Możemy na różne sposoby oceniać wyroki TK, możemy wskazywać wady formalne ws. niektórych sędziów, że nastąpiła manipulacja składem TK, możemy wskazywać, że art. 7 konstytucji nie powinien być w ogóle wskazywany, bo wnioskodawcy nie zebrali podpisów grupy posłów, ale to wszystko należy do komentatorów. Jednak, kiedy wyrok zostanie opublikowany publicznie to nabiera mocy prawnej niezależnie od naszej oceny – komentuje Adam Bodnar.

N.N.

Źródło: Onet.pl

Andrzej Sośnierz: Doniesienia o eksperymentach prof. Maksymowicza były znane od dwóch lat

Po usłyszeniu zarzutów odnośnie prowadzenia eksperymentów na ludzkich płodach prof. Wojciech Maksymowicz odchodzi z klubu PiS. Sytuację w koalicji komentuje gość „Poranka Wnet”, Andrzej Sośnierz.

W najnowszym „Poranku WNET” gościł poseł Porozumienia, Andrzej Sośnierz, który mówi m.in. o problemach wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. W czasie ostatniej kadencji z klubu parlamentarnego odeszło aż dwóch posłów. Ostatnim był prof. Wojciech Maksymowicz, oskarżony o prowadzenie eksperymentów medycznych wykonywanych na ludzkich płodach:

Przede wszystkim jest mi szkoda, bo będzie go brakowało w zespole parlamentarnym Zjednoczonej Prawicy. Był on jednym z tzw. „umysłów krytycznych” w klubie, nie zawsze zgadzał się z głównym nurtem – komentuje rozmówca Łukasza Jankowskiego.

Poseł zapytany o ewentualne reperkusje polityczne związane z odejściem prof. Maksymowicza odpowiada następująco:

W koalicji w ogóle występują teraz napięcia. Sytuacja oczywiście po części dotyczy Porozumienia, co nie zmieni jednak układu koalicyjnego – mówi gość „Poranka Wnet”.

Do sprawy doniesień odnośnie eksperymentów prof. Maksymowicza odniosło się już Ministerstwo Zdrowia. Jak poinformowała Justyna Maletka z biura komunikacji MZ: W imieniu rzecznika prasowego uprzejmie informuję, że Ministerstwo Zdrowia otrzymało bardzo niepokojące informacje o możliwych nieetycznych i pozaprawnych eksperymentach medycznych na płodach w zakresie neurologii wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof. Wojciecha Maksymowicza.

Wedle zdania Andrzeja Sośnierza, doniesienia o wątpliwych etycznie eksperymentach nadzorowanych przez prof. Maksymowicza na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim były znane już długi czas:

Sprawa wątpliwości z jakimiś eksperymentami prowadzonymi przez prof. Maksymowicza była już znana od dawna. Jeśli ktoś miał te wątpliwości to należało je zwyczajnie wyjaśnić, a w tej chwili niestety kojarzy się to z jakąś represją – komentuje poseł Porozumienia.

Jak uściśla rozmówca Łukasza Jankowskiego:

Doniesienia na ten temat były znane od dwóch lat, także był czas żeby to wyjaśniać. Profesor to wyjaśniał dość jednoznacznie, nie bał się tych rozmów z założenia, że sprawa jest już uspokojona – mówi Andrzej Sośnierz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Youtube blokuje transmisję adoracji Najświętszego Sakramentu. Ks. Wiśniowski: zrobiono to na podstawie błędnych zarzutów

Dyrektor Telewizji Wiekuistego Słowa EWTN Polska komentuje zdarzenie, do którego doszło w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

Ks. Piotr Wiśniowski o zablokowaniu przez YouTube telewizji EWTN Polska podczas transmisji materiału o charakterze religijnym. Przerwano nieustającą od 1 września 2018 r. adorację Najświętszego Sakramentu.

Stało się to w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia. Tłumaczenia Youtube’a były bardzo enigmatyczne.

Próby odwołania się od decyzji skończyły się jedynie automatyczną, negatywną odpowiedzią. Duchowny podkreśla, że udostępniane adoracje spotykają się z ogromnym zainteresowaniem widzów.

Niemożliwe jest, żebyśmy złamali jakiekolwiek wytyczne społeczności.

Po kilkunastu godzinach udało się nawiązać dialog z przedstawicielami Youtube’a. Poinformowali oni, że jeden z wykorzystanych podczas transmisji utworów wybrzmiał pomimo braku licencji.

To była fałszywa informacja. Od razu przedstawiliśmy dokument potwierdzający, że wszysctko co puszczamy jest albo naszą własnością, albo mamy na to licencje.

W związku z tym kanał powrócił do normalnego funkcjonowania trzy minuty przed początkiem Niedzieli Miłoserdzia. Zdaniem duchownego stało się tak dzięki naciskom całej globalnej sieci EWTN.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dwa lata od pożaru Notre Dame. Prof. Kos: ten tragiczny moment obliguje konserwatorów do nietypowych działań

Minęły prawie dwa lata od pożaru katedry Notre Dame. O procesie rekonstrukcji i udziale w nim polskich ekspertów mówił prof. Andrzej Kos, konserwator zabytków.

Prof. Andrzej Kos opowiada o procesie rekonstrukcji zniszczonych elementów w katedrze Notre-Dame w Paryżu po pożarze z 15 kwietnia 2019 r. Polska w ramach pogotowia konserwatorskiego chce pomóc w odbudowie obiektu sakralnego.

To bezsprzecznie tragiczny moment i obliguje konserwatorów do nietypowych działań.

Jak na razie strona francuska nie odpowiada na chęci polskiego zespołu, który przygotował własną propozycję rekonstrukcji. Nasz gość wątpi, że zniszczone elementy zostaną zrekonstruowane w pięć lat, jak zaplanował prezydent Emmanuel Macron.

 To raczej nierealne  – podkreślił.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

K.T/A.N.

Relacja żony Andrzeja Poczobuta: Nie ma z nim żadnego kontaktu, nie otrzymuje listów

Dziś nie mam z nim kontaktu. Wcześniej dostałam dwa listy, jeden po drugim w różne dni, co świadczy o tym, że oni zatrzymują korespondencję – przekazała białoruskiej redakcji WNET Oksana Poczobut.

Polski dziennikarz, członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi i wpsółpracownik Radia Wnet – Andrzej Poczobut – już 20 dni znajduje się w białoruskim areszcie. Jak przekazała białoruskiej redakcji Wnet żona zatrzymanego, Oksana Poczobut:

Dzisiaj nie mam z nim żadnego kontaktu. To znaczy on jest, ale tylko jednostronny. Wcześniej dostałam od niego dwa listy, jeden po drugim w różne dni, co świadczy o tym, że oni zatrzymują korespondencję. Andrzej napisał, że w ogóle nie dostaje listów, chociaż może domyślać się, że do niego piszą. Oczywiście, że do niego piszemy, i my, i dzieci pisały.

Andrzej Poczobut wraz z trzema innymi członkiniami ZPB jest oskarżony o „podżeganie do nienawiści na tle narodowym”. Wszystkim działaczom grozi obecnie kara od 5 do 12 lat więzienia.

Problem z brakiem przekazywania korespondencji przez służby więzienia, bardzo mocno dotyka rodziny represjonowanych, ponieważ to właśnie listy są dla nich jedynym źródłem informacji o osadzonych bliskich:

Słyszałam, że właśnie w tym więzieniu przy ul. Wołodarskiego w Mińsku prawie nie dostają listów – mówi białoruskiej redakcji Wnet małżonka Andrzeja Poczobuta.

Co więcej, aresztowanym nie przyznaje się również dostępu do książek, w tym do literatury prawniczej:

Teraz w ogóle nie przekazują książek, Andrzej miał przy sobie jedną książkę, którą mu po prostu zabrali. Nie przekazują też żadnej literatury prawniczej. Mąż prosił by przekazali mu Kodeks Karny z komentarzem, by mieć możliwość, gdyby była taka potrzeba, pisać skargi lub oświadczenia, ale teraz nie ma takiej możliwości.

Jak podsumowuje beznadziejną sytuację aresztowanych Oksana Poczobut:

To chyba jakieś nowe przepisy, bo książek zupełnie nie przekazują w więzieniu przy ul. Wołodarskiego, ani podręczników, ani literatury prawniczej – komentuje żona aresztowanego dziennikarza.

Zapraszamy do wysłuchania całej relacji!

N.N.

Prof. Witakowski: Film Ewy Stankiewicz „Stan Zagrożenia” nie został zatrzymany z powodów merytorycznych

W dzisiejszym „Poranku WNET” gościł prof. Piotr Witakowski, który mówił m.in. o dotychczasowych działaniach podkomisji smoleńskiej oraz kolejnym zatrzymaniu emisji dokumentu Ewy Stankiewicz.


W najnowszym „Poranku WNET” Prof. Piotr Witakowski komentuje działania tzw. podkomisji smoleńskiej. Ekspert wspomina m.in, że naukowcy pod jej auspicjami zorganizowali szereg konferencji, podczas których dyskutowano o przebiegu tej tragedii. Opracowano raport wyczerpująco opisujący ten przebieg:

Osobiście jestem przekonany, że przed lądowaniem doszło do więcej niż dwóch wybuchów – zaznacza na antenie Radia WNET.

Jak podkreśla rozmówca Magdaleny Uchaniuk, bezpośrednie przyczyny tych eksplozji nie są znane, a ich dokładne zbadanie umożliwiałaby to analiza szczątków Tu-154M.

Muszę powiedzieć, że jeżeli chodzi o badania to jak przy każdej katastrofie, powinny być one złożone z trzech etapów: ustalenia przebiegu katastrofy, jej przyczyn oraz ewentualnych winnych tragedii. Dwa pierwsze etapy są przestrzeniami naukowymi, zaś trzeci jest polem do działania dla prokuratury – zaznacza były członek podkomisji smoleńskiej.

Gość „Poranka WNET” analizuje również stan pracy obecnej podkomisji do badania tragedii smoleńskiej:

Obecna komisja smoleńska nie rozpoczęła swojej pracy na przysłowiowym ugorze. Był już wówczas dostępny szereg badań, odbyły się również cztery konferencje smoleńskie w latach 2012-2015. W ich ramach przedstawiono ponad 100 referatów z najróżniejszych dziedzin dot. tej katastrofy.

[related id= 141978 side=right]Ekspert komentuje także wycofanie z emisji filmu Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia”. Wskazuje, że polski widz powinien mieć możliwość zapoznania się z materiałem. Spotkał się on z uznaniem wielu osób zaangażowanych w badanie katastrofy smoleńskiej oraz, zdaniem prof. Witakowskiego, nie zawiera treści, które mogłyby zagrozić państwu:

To bardzo przykra sytuacja, bon sam domagałem się by ten film został wyemitowany. Przyczyny, dla których już pięciokrotnie jego emisja została powstrzymana są mało chwalebne dla tych, którzy stoją za zatrzymaniem tej emisji – mówi prof. Witakowski.

W porankowej rozmowie profesor skupia się również na recepcji produkcji Ewy Stankiewicz przez podkomisję smoleńską:

Film Ewy Stankiewicz został przedstawiony wszystkim członkom podkomisji w ubiegłym roku, którzy wypowiedzieli się o  nim z wielkim uznaniem. W filmie nie ma niczego co mogłoby przynosić ujmę poszczególnym członkom podkomisji. Nie narusza on też jakiejkolwiek tajemnicy.

Zapytany o powody braku zgody na emisję filmu w Polsce, prof. Witakowski podkreśla, że nie chodzi tu o kwestie merytoryczne:

Film ten został zatrzymany z innych powodów, nie merytorycznych. Myślę, że warto wreszcie by i polscy widzowie mogli go zobaczyć. Warto dodać, że obraz ten zjeździł już dużą liczbę festiwali filmowych i otrzymał niewiarygodną liczbę nagród – podkreśla gość „Poranka Wnet”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!


A.K./N.N.

Szeliga: Co roku podążamy motocyklowym szlakiem katyńskim żeby odwiedzić groby naszych bohaterów

W najnowszym „Poranku WNET” Michał Szeliga relacjonuje, jak wyglądało rozpoczęcie sezonu motocyklowego  na Jasnej Górze, zapewniając jednocześnie, że wydarzenie nie stanowiło zagrożenia epidemicznego.

W dzisiejszym „Poranku WNET” gościem był Michał Szeliga, prezes Stowarzyszenia Międzynarodowy Rajd Katyński i organizator wydarzenia.

W niedzielę 11 kwietnia na jasnogórskie błonia na doroczną pielgrzymkę zjechało się 10 tys. motocyklistów. Pomimo kontrowersji wzbudzonych ilością uczestników wydarzenia i trwającą trzecią falą pandemii – policja i organizatorzy zapewniają, że wszystko odbyło się z zachowaniem bezpieczeństwa epidemicznego. Jak relacjonuje obecny na wydarzeniu Michał Szeliga:

W miniony XVIII rajd na Jasnej Górze motocykliści spotkali się na mszy świętej, by tym wydarzeniem rozpocząć nowy sezon motocyklowy. Cieszymy się, że mimo obiektywnie trudnych warunków wszyscy spotkaliśmy się na Jasnej Górze i pomodliliśmy się za cały kolejny sezon motocyklowy.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk zapewnia, że wydarzenie nie niosło ze sobą zagrożenia epidemicznego dzięki dobrej organizacji:

Ciężko mówić tu o organizacji. Jako stowarzyszenie zawsze zamawiamy mszę świętą za wszystkich motocyklistów i teraz, mając na uwadze stan epidemii staramy się aby wszystko odbyło się zgodnie z poszanowaniem przepisów prawa – komentuje Michał Szeliga.

W Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskich gość „Poranka WNET” mówi również o tym, jak polscy motocykliści upamiętniają na co dzień ofiary Zbrodni Katyńskiej:

Mamy na swoich kamizelkach hasło „Kocham Polskę i chcę ją kochać”. Co roku podążamy szlakiem katyńskim żeby odwiedzić groby naszych bohaterów narodowych. W ten sposób  pragniemy pogłębiać naszą wiedzę historyczną i pielęgnować pamięć po osobach, które za naszą Ojczyznę oddały to, co miały najcenniejszego.

Michał Szeliga zapowiada również zbliżającą się edycję Rajdu Katyńskiego:

Rajd Katyński w tym roku pojedzie już po raz XXI znanym szlakiem, by uczcić pamięć naszych bohaterów. Mamy nadzieję, że mimo różnych okoliczności, które mamy obecnie, uda nam się dojechać do Katynia, Charkowa czy Bykowni i skłonić głowę nad grobami naszych bohaterów.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ukraina: Wołodymyr Zełenski chce rozmawiać z Władimirem Putinem o eskalacji konfliktu w Donbasie

Rzeczniczka prezydenta Ukrainy Julia Mendel przekazała Agencji Reuters, że biuro ukraińskiego prezydenta wystosowało już zapytanie do rosyjskiego rządu. Kreml nadal milczy.

Jak przekazała Agencji Reuters rzeczniczka prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Julia Mendel – Rosja skupiła ponad 40 tys. żołnierzy przy wschodniej granicy z Ukrainą oraz 40 tys. żołnierzy na Półwyspie Krymskim. Zgodnie z relacją Mendel, Wołodymyr Zełenski chce w tej sprawie jak najszybciej rozmawiać z prezydentem Rosji.

Jak mówi Julia Mendel – biuro ukraińskiego prezydenta wystosowało do rosyjskiego rządu prośbę o spotkanie, lecz Kreml nadal milczy.

Zupełnie inny obraz tej samej sytuacji przedstawia strona rosyjska. Rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow przekazał mediom, że nie został poinformowany by „w ostatnich dniach były prośby w tej sprawie”.

W obliczu zaistniałej sytuacji, według Mendel głowa  państwa ukraińskiego zamierza wybrać się do Paryża, by tam poruszyć temat zgrupowania rosyjskich wojsk i eskalacji konfliktu Donbasie.

Źródło: TVP Info

N.N.

Co z powrotem dzieci do szkół? Przemysław Czarnek: być może nastąpi to jeszcze w tym miesiącu

Czy nauka w szkołach zostanie wznowiona jeszcze w tym miesiącu? Jak mówił na antenie Polskiego Radia Lublin szef MEiN: Obserwując dane z ostatnich dni, mamy nadzieję, że ten powrót nastąpi w kwietniu.

W dzisiejszej rozmowie dla Polskiego Radia Lublin Minister Edukacji i Nauki oznajmił, że uczniowie wrócą do trybu nauczania stacjonarnego, gdy pozwolą na to okoliczności związane z pandemią koronawirusa. Wg Przemysława Czarnka:

Obserwując dane z ostatnich dni i tendencję spadkową, mamy nadzieję, że ten powrót nastąpi w kwietniu – mówił dziś na antenie Polskiego Radia Lublin polityk.

Jak przekazał dziś przedstawiciel Ministerstwa Edukacji i Nauki, ewentualna decyzja o przywróceniu zajęć w szkołach ma zapaść już w tym tygodniu. Nastąpi ona bezpośrednio po analizie wtorkowych i środowych danych epidemicznych. W radiowej rozmowie minister zdradza też konkretne plany resortu względem przywracania do trybu stacjonarnego różnych grup wiekowych polskich uczniów:

 Do formy stacjonarnej opieki wrócą dzieci w przedszkolach. Mamy też nadzieję, że uda się przywrócić naukę stacjonarną w najmłodszych klasach szkół podstawowych, a być może również hybrydową w całych szkołach podstawowych – komentuje szef MEiN.

Jak podsumowuje swoją wypowiedź Przemysław Czarnek:

Wszystko zależy od warunków pandemicznych. Tu nie chodzi o dzienne wskaźniki zakażeń, tu chodzi o kondycję systemu ochrony zdrowia i o możliwości działania systemu ochrony zdrowia w tych trudnych warunkach pandemicznych – podkreśla polityk.

N.N.

Źródło: Polskie Radio Lublin

Pikieta w sobotę 10 IV 2021 koło Ambasady Rosji w Warszawie przeciwko represjom na Krymie/ Także tekst krymskotatarski

Protest polskich działaczy niepodległościowych, antykomunistycznych i obrońców praw człowieka pod ambasadą rosyjską przeciw rosyjskiej agresji na Donbas, aneksji Krymu i prześladowaniom politycznym.

10 kwietnia koło Ambasady Rosji w Warszawie odbyła się akcja protestacyjna przeciwko aneksji Krymu i rosyjskiej agresji na Donbasie. Aktywiści domagali się także uwolnienia wszystkich Ukraińców nielegalnie przetrzymywanych na półwyspie przez członków represyjnych organów rosyjskiego okupanta.

W związku z tym, że Warszawa znajduje się w czerwonej strefie epidemiologicznej, akcja odbywała się z ograniczeniami kwarantannowymi.

W pikiecie uczestniczyli Ukraińcy i Polacy, którzy trzymali plakaty z nazwiskami więźniów i hasłami „Krym to Ukraina”.

Należy zaznaczyć, że akcja wywołała niezadowolenie pracowników Ambasady Rosji. Podczas pikiety jeden ze strażników misji dyplomatycznej podszedł do policji i zażądał zatrzymania wszystkich jej uczestników. Oczywiście Rosjanie nawet za granicą próbują rozwiązywać problemy tak, jak robili to u siebie. Jednak Polska to nie Rosja i nikt nie będzie ściągał masy policji, bo ktoś odważył się zaprotestować przeciwko polityce Putina i działaniom Rosjan na Ukrainie.

W pikiecie udział wzięli przedstawiciele Fundacji Niepodległościowej, Ośrodka Myśli Politycznej im. Romana Rybarskiego i Światowego Komitetu Solidarności. Wśród osób uczestniczących w spontanicznej pikiecie byli między innymi: Adam Borowski – działacz opozycji antykomunistycznej, Mariusz Patey – publicysta, dyrektor Ośrodka Myśli im. Romana Rybarskiego, a także Michał Orzechowski – dziennikarz i obrońca praw człowieka.

Tłumaczenie: Obywatel Świata

Adam Borowski podczas pikiety pod ambasadą rosyjską | Fot. F.M.

Wersja w języku krymskotatarskim:

Rusiyenin Varşavadaki elçiliknin yaqınlığında Qırımdakı repressiyalarğa qarşı piket

04/10/2021

Bugun 10cı aprelde Qırımnın okupacıyasına və Donbastaki Rusiyenin cenkine qarşı Rusiyenin Lehistandaki elçiliknin yaqınlığında bir etiraz areketi oldu. Şay olup aktivistler yarımadadaki rus işğalcılarının repressiv orğanlarının qanunsız olaraq tutulğan butun Ukrainlernin serbest qaldırılsın dep talap ettiler.

Varşava qızıl epidemiologiya zonasında olğan sebebinden akciya karantin idarecilernen kontrol etildi.

Pikette mahkumlarnın adları ve „Qırım Ukrainadır” dep yazıla edi. Plakatlarnı iştiraq etken ukrain ve lehler tuttı .

Qayd etmek mumkun ki, akciya Rusiye elçiliknin işçileri arasında narazılığa sebep oldu. Piket vaqıtında diplomatik işlegenlerden biri policiyağa yaqınlaşaraq butun iştirakçılarını tutmağa arzu etti.

Belli ki, tışta yaşağan ruslar da problemlerni Rusiyede evvelden olğanı kibi çozmege tırışalar. Ancaq Lehistan Rusiye degil ve iç kimse policiyanen takip olmacaq, çunki er kes Putinnin politikasını və Ruslarnın Ukrainadaki areketlerini bile.

Piketke Fundacja Niepodległościowa, Ośrodek Myśli Politycznej im. Romana Rybarskiego ve komitet World Solidarity, Adam Borowski – anti-kommunist mualifet aktivisti, Mariusz Patey – jurnalist, Ośrodek Myśli im. Roman Rybarski ile jurnalist ve insan aqları qorucısı Michał Orzechowski iştiraq etti.