Gościem „Poranka Wnet” jest dr Marcin Kędzierski – dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, który analizuje dyplomatyczny aspekt kryzysu migracyjnego.
Dr Marcin Kędzierski odnosi się do niedawnej rozmowy między kanclerz Niemiec Angelą Merkel a białoruskim dyktatorem Aleksandrem Łukaszenką. Uważa, że Merkel poważnie naruszyła zasady dyplomatyczne ustalone w Unii Europejskiej – nikt nie miał zezwolenia na rozmowy z Łukaszenką.
Mimo to Rzeczpospolita, niezależnie od niedawnych zawirowań w polityce wewnętrznej i międzynarodowej, może liczyć na wsparcie struktur oraz innych krajów członkowskich UE.
.@KedzierskiMarc w #PoranekWnet: Niewątpliwie polski rząd popełnił kilka błędów odnośnie trwającego kryzysu, ale – z punktu widzenia międzynarodowego – udało się osiągnąć trzy rzeczy. Mamy wsparcie #UE#NATO i #ONZ.#RadioWnet
Gościem „Poranka Wnet” jest płk Marek Pietrzak – rzecznik Wojsk Obrony Terytorialnej, który relacjonuje ostatnie wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej.
Płk Marek Pietrzak zdaje relacje z przebiegu ostatnich wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej. Sytuację w dalszym ciągu trudno określić jako opanowaną.
.@marekpietrzak76 w #PoranekWnet: Widać, że osoby, które znajdują się po drugiej stronie granicy są nadal zdesperowane żeby przedostać się na drugą stronę.#RadioWnet
Problemy, z którymi uporać się muszą służby stojące na straży granic są inne w zależności od pory dnia – próby przekroczenia granic podejmowane są głównie pod osłoną nocy.
Mieszkańcy terenów przygranicznych wciąż nie czują się bezpieczni – stosunkowo często zauważają osoby obcego pochodzenia w okolicach ich miejsca zamieszkania.
W ostatnim czasie pojawiły się głosy mówiące o zmniejszeniu się liczby migrantów oblegających granicę Rzeczpospolitej z Białorusią, w związku z czym do samych prób przekroczenia granicy miałoby dochodzić nieco rzadziej. Gość „Poranka Wnet” zaznacza, że może się zmniejszyć ich częstotliwość, lecz jednocześnie obserwowana jest tendencja to zwiększania się pojedynczych grup.
Pułkownik raportuje, że ostatnia noc na newralgicznym terenie w okolicach Kuźnicy przebiegła spokojnie.
.@marekpietrzak76 w #PoranekWnet: Jeżeli chodzi o przejścia graniczne Bruzgi czy Kuźnica, było spokojnie. Osoby, które rozlokowały się w obu miejscach, przeczekały tę noc.#RadioWnet
Ekspert ds. rosyjskich Ośrodka Studiów Wschodnich m.in. o ograniczeniu dostaw gazu przez Białoruś do Polski oraz wstrzymaniu certyfikacji Nord Stream 2 w Niemczech.
Dr Szymon Kardaś komentuje doniesienia o ograniczeniu dostaw ropy do Polski przez Białoruś. Zaleca ostrożność przy wiązaniu tego faktu z kryzysem na wschodniej granicy Polski. Warszawa została poinformowana o nagłej konserwacji ropociągu.
Tu chodzi o ropę rosyjską. Decyzję o wstrzymaniu dostaw musiałaby podjąć Moskwa. Nie sądzę, by chciała zagrać tą kartą, ponieważ bardzo negatywnie wpłynęłoby to na jej wpływy budżetowe.
Infrastruktura gazowa na terytorium Białorusi jest całkowicie własnością Federacji Rosyjskiej.
Ekspert odnosi się ponadto do kwestii wstrzymania certyfikacji gazociągu Nord Stream 2 przez regulatora niemieckiego. Przypomina, że ten sam urząd nie zgodził się na wyłączenie inwestycji spod rygorów unijnej dyrektywy gazowej.
Oczywiście jest połączenie między wojną hybrydową przeciwko Polsce a trudnościami na europejskim rynku gazu. Moskwa próbuje zmuszać Zachód do negocjacji w różnych sprawach. Najlepiej odnajduje się w sytuacji permanentnego kryzysu.
Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” o tezach białoruskiej i rosyjskiej propagandy, tym do kogo ona trafia oraz o perspektywach na zakończenie konfliktu.
Maciej Pieczyński analizuje przekaz białoruskich mediów na temat sytuacji na granicy z Polską. Ocenia, że ich narracja jest konsekwentna, nieustannie określa się Polaków broniących granicy jako faszystów i rasistów.
Białoruska propaganda pokazuje polskich faszystów, polskich rasistów, którzy nie chcą przepuszczać tych biednych Bogu ducha winnych uchodźców na Zachód. Zachód jest winien temu wszystkiemu, bo najpierw zbombardował Bliski Wschód i Afrykę Północną, a później zaprosił ustami Angeli Merkel mieszkańców tych państw, aby przybyli do Europy.
Jak dodaje, oceny są tam formowane w duchu „pseudohumanitaryzmu”, który w założeniu ma być atrakcyjny dla Zachodu. Ocenia, że trafia to do zachodniej opinii publicznej, ale nie wpływa na ocenę sytuacji rządzących, którzy nie chcą powtórki z 2015 r. Pieczyński mówi, że rosyjska propaganda współczuje Białorusinom i tzw. uchodźcom, ale nie staje wprost po stronie Mińska. Wskazuje na słowa czołowego białoruskiego publicysty Grigorija Azarionka, który otwarcie grozi Polsce wojną. Stwierdził on:
39 roku nas niczego nie nauczył? Jeśli nie są wam jeśli nie trafiają wam do serca łzy uchodźców, to może trafią do was bomby rzucane przez rosyjskie i białoruskie samoloty.
Gość „Popołudnia Wnet” mówi, że Białoruś i Rosja liczą na ustępstwa Zachodu. Telefony zachodnich przywódców zostały odebrane jako przejaw słabości. Przestrzega, że nie należy liczyć na szybkie zakończenie konfliktu, trzeba się wręcz liczyć z tym, że służby Łukaszenki będą prowokować Polaków do użycia broni.
Białoruś będzie dążyć do eskalacji […] do tego, żeby to Polska zaatakowała i żeby to Polskę oskarżać tutaj o agresję.
Łukaszenka i Putin liczą na powtórzenie się casusu Turcji, czyli na otrzymanie środków na utrzymanie imigrantów.
Poseł PiS o agresji reżimu Alaksandra Łukaszenki na polską granicę, działaniach polskich służb w jej obronie i zabiegach polskiej dyplomacji w tej sprawie.
Jarosław Krajewski stwierdza, że rząd koncentruje się obecnie na obronie polskich granic. Wskazuje, że nie ma obecnie ważniejszego dla Polski zadania, niż odparcie ataku reżimu Łukaszenki i pokazanie mu, że nie będzie miał wpływu na sytuację polityczną w naszym kraju. Podkreśla, że to próba reżimu Łukaszenki destabilizacji całej Unii Europejskiej. Białoruski dyktator jest nastawiony na długotrwałe szantażowanie Polski i jej sojuszników. Członek sejmowej Komisji ds. służb specjalnych mówi, że wie, jak wygląda koordynacja działań kontrwywiadowczych.
Chylę czoło przed naszymi żołnierzami przed naszymi funkcjonariuszami policji i straż granicznej, którzy całą dobę chronią skutecznie naszych granic, ale również, i chcę to podkreślić z całą mocą, wiemy jak wytężone działania podejmują również funkcjonariusze służb specjalnych.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje na działania dyplomatyczne mające na celu utrudnienie Mińskowi sprowadzanie nowych imigrantów do przerzucania na granice Unii Europejskiej. Informuje, że prowadzone jest współpraca dwustronna między Polską a krajami pochodzenia imigrantów. Zauważa, że pogarszająca się pogoda obniża morale na granicy.
W zamyśle miało to być wtargnięcie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i w sposób niekontrolowany dotarcie do Niemiec i do innych państw Europy Zachodniej.
Polska jednak pokazała, że jest silnym państwem, które broni swych granic. Poseł podkreśla, że działania polskich służb są czysto defensywne. Stwierdza, że potrzebny jest czytelny sygnał dla imigrantów, Alaksandra Łukaszenki i ludzi na Bliskim Wschodzie, że granica polska jest silnie chroniona.
Naszym celem jest doprowadzenia do sytuacji w której pójdzie bardzo wyraźny sygnał, że nasza granica jest nie do sforsowania i że żaden Łukaszenka nie będzie wyznaczał, kto w sposób niekontrolowany przekracza nasze polskie granice.
Jak dodaje, należy twardo strzec granicy, gdyż Łukaszenka i Putin liczą się tylko z silnymi. Parlamentarzysta zapowiada ponadto zwiększenie nakładów na cyberbezpieczeństwa państwa.
Gościem „Poranka Wnet” jest Swiatosław Jurasz – deputowany Rady Najwyższej Ukrainy, który mówi o kryzysie na granicach Rzeczpospolitej oraz sytuacji politycznej na Ukrainie.
Światosław Jurasz z prezydenckiej frakcji „Sługa Ludu” mówi o migracyjnej polityce Białorusi, która destabilizuje kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Ukraińcy zdają sobie sprawę ze wspólnego działania Łukaszenki i Putina.
Polityk zna charakter zagrożenia, z którym w chwili obecnej musi się zmagać Polska. Deklaruje wsparcie dla naszego kraju.
Jesteśmy gotowi okazać pomoc Polsce.
Gość „Poranka Wnet” wypowiada się również na temat sytuacji politycznej na Ukrainie – zagrożenie ze strony rosyjskiej jest dalej tak samo aktualne.
Swiatosław #Jurasz w #PoranekWnet: Rosja cały czas zagraża Ukrainie ze wschodu. Głosy polityków Zachodu w tej sprawie to nie przypadek, ale sygnał, że nie będą tolerować tych działań.#RadioWnet
Jednocześnie zauważa, że problem ukraiński odbija się na świecie coraz szerszym echem – obojętność na te wydarzenia zmalała.
Swiatosław #Jurasz w #PoranekWnet: Wreszcie widzimy, że są deklaracje pomocy, a nawet poparcia zbrojnego dla Ukrainy. Świat jest coraz mniej hipokrytyczny.#RadioWnet
Ukraina jest w stanie gotowości do ewentualnego konfliktu z Rosją, lecz wszyscy są świadomi, że byłoby potrzebne ogromne międzynarodowe wsparcie.
Swiatosław #Jurasz w #PoranekWnet o konflikcie z Rosją: Ukraina cały czas jest w gotowości, ale musimy wiedzieć, że nie pozostaniemy zostawieni sami sobie.#RadioWnet
Gościem „Poranka Wnet” jest Alena Prichodko – dziennikarka białoruskiej redakcji Radia Wnet, która przekazuje najnowsze informacje w sprawie kryzysu na granicach Rzeczpospolitej.
Według najnowszych raportów w wyposażeniu podstawianych przez reżim Łukaszenki migrantów zaczynają pojawiać się granaty hukowe. Dziennikarka zaznacza, że musiało ich w nie wyposażyć wojsko, gdyż zakup tego typu sprzętu w placówkach publicznych jest niemożliwy.
Alena #Prichodko w #PoranekWnet: Na Białorusi nie można kupić granatów hukowych. Ma je tylko wojsko. To oznacza, że wojsko wyposażyło w nie migrantów.#RadioWnet
Gościem „Poranka Wnet” jest Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska – wice naczelna „Kuriera Porannego”, która opowiada o bieżącej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska z najnowszymi informacjami dotyczącymi sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Noc przy przejściu granicznym w Kuźnicy minęła spokojnie.
Wice naczelna „Kuriera Porannego” krytycznie odnosi się do wypowiedzi niektórych polityków podczas niedawnych dyskusji w sejmie na temat kwestii obrony granic Rzeczpospolitej.
W dniu wczorajszym miała miejsce zwiększona aktywność ze strony części migrantów koczujących pod granicą, która spowodowała urazy jednego z polskich żołnierzy broniących granicy. Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska zaznacza, że nie był to przypadek.
.@AgaSiewiereniuk w #PoranekWnet: Wczorajszy szturm nie był przypadkowy. Niektórzy mówią, że Łukaszenka nie wie co robi, ale ja tak nie sądzę.#RadioWnet
Popołudnia Wnet można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie, Łodzi i Bydgoszczy.
Prowadzący: Łukasz Jankowski
Realizator: Franek Żyła/Eldar Pedorenko
Goście „Popołudnia Wnet”:
Olga Siamaszko – dziennikarka, szefowa działu informacji redakcji białoruskiej
mjr Marek Nabzdyjak – członek XVI Pomorskiej dywizji
dr Wojciech Szewko – politolog
Krystian Głuch – dziennikarz lokalny
Ryszard Czarnecki – europoseł PiS
Olga Siamaszko komentuje bieżące doniesienia z granicy polsko-białoruskiej. Białoruskie media robią wszystko, aby przedstawić polskie siły graniczne jako agresorów posługujących się przemocą wobec migrantów. Sprowadzonym przez Łukaszenkę migrantom, którzy postanowili się wycofać, w dalszym ciągu nie ułatwia się powrotu do ojczyzny, choć pojawiają się zapewnienia o próbie zmiany tej sytuacji. Ustają natomiast przyloty organizowane przez Turkish Airlines. W szeregach białoruskiej opozycji nie ustają starania mające na celu niedoprowadzenie do uznania władzy Łukaszenki przez inne europejskie państwa. Opozycjonistów martwią również zagrożenia związane z pracą dziennikarzy na pograniczu. W ostatnim czasie z białoruskim dyktatorem kontaktowała się kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej.fot. Twitter
Mjr Marek Nabzdyjak mówi o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Wzrasta poziom agresji ze strony funkcjonariuszy białoruskich oraz – podżeganych przez nich – samych migrantów. Polscy żołnierze są przez cały czas przygotowani do sytuacji, w której konieczne będzie użycie broni.
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej./Fot. Twitter
Dr Wojciech Szewko o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem politologa działania reżimu Łukaszenki przypominają starannie wyreżyserowany teatr. Politolog zaznacza, że w przypadku hipotetycznej ucieczki prześladowanych obywateli białoruskich Polska jest zobowiązana ich przyjąć. Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej w przypadku migrantów – ich celem jest poprawa warunków ekonomicznych, a nie ucieczka przed prześladowaniami. Zdaniem politologa Unia Europejska postępuje uczciwie względem Polski, przynajmniej jeśli chodzi o sytuację na granicach – nie dała się nabrać na fortele Łukaszenki. Gość „Popołudnia Wnet” uważa, że telefon Angeli Merkel do Łukaszenki jest dla tego drugiego ogromnym dyplomatycznym sukcesem, a dla Merkel i zachodu – gigantycznym błędem.
Wizyta premiera Mateusza Morawieckiego na przejściu granicznym w Kuźnicy/ fot. Kancelaria Premiera
Krystian Głuch o zarządzaniu finansami przez ratusz warszawski. Uważa, że urząd miasta szuka oszczędności w złych sektorach. Ogromne inwestycje poczyniono w zakresie marketingu i promocji internetowej. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” miasto powinno ulec pewnej decentralizacji, a większe kompetencje powinny uzyskać poszczególne dzielnice.
Ryszard Czarnecki o konflikcie na granicy z perspektywy unijnej. Pojawiają się pierwsze zaplanowane wsparcia finansowe dla budowy murów na granicy – mimo początkowych zapowiedzi nieudzielania pomocy związanej z kryzysem migracyjnym. Poseł zaznacza, że Unia daje swobodę prowadzenia dowolnej polityki migracyjnej. Dodaje jednak, że kontakt Angeli Merkel był dużym błędem dyplomatycznym.
Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego postuluje zwiększenie aktywności UE i NATO w obliczu kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.
Generał Roman Polko podkreśla, że na granicy polsko-białoruskiej rozwija się wojna hybrydowa. Jak mówi:
Łukaszenka tworzy bojówki z grup migrantów, […] gra na emocjach […], zapowiada że będzie tych ludzi uzbrajał. Poziom bezczelności tego terrorysty i handlarza ludźmi przeraża.
Były szef BBN przestrzega, że nie możemy czekać na wystrzały. Ubolewa nad tym, że Władimir Putin przejmuje inicjatywę i dyktuje warunki przy powolnych działaniach NATO i UE. Jak mówi rozmówca Katarzyny Adamiak:
Moim zdaniem nie powinniśmy się poddawać temu szantażowi, a wsparcie naszych sojuszników powinno mieć bardziej wymierną formę.
W opinii gen. Polko ogromną zasługą Straży Granicznej jest to, że nie uległa naciskom na wpuszczenie migrantów, gdy było ich na granicy znacznie mniej niż obecnie. Gość „Magazynu Wnet” ubolewa nad brakiem spójności przekazu po polskiej stronie.
Niestety, V kolumna w Polsce uległa narracji Łukaszenki i nadal ją podtrzymuje. Mam nadzieję, że ci, którzy przeszkadzają służbom, w końcu oprzytomnieją. Muszą zrozumieć, że granica – aby była bezpieczna – musi być chroniona.