Ekspert ds. bezpieczeństwa i służb specjalnych mówi o spokojnym i podniosłym przebiegu tegorocznego Marszu Niepodległości oraz o konieczności twardej obrony granicy z Białorusią.
Piotr Woyciechowski ocenia, że próby storpedowania Marszu Niepodległości przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego przyczyniły się do sukcesu frekwencyjnego wydarzenia. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” wielkie pochwały należą się Straży Marszu.
Było bardzo spokojnie. Wszyscy zdali egzamin, poza władzami miasta stołecznego Warszawy. […] Marsz Niepodległości to największa patriotyczna manifestacja w Europie. W tym roku była to przede wszystkim manifestacja poparcia dla służb broniących granicy. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej wspólnoty, czuje się tam prawdziwą polskość.
Jak zapewnia rozmówca Łukasza Jankowskiego, na Marszu nie były wykrzykiwane hasła partyjne. Wyraża wdzięczność wobec władz państwowych za znalezienie formuły prawnej, dzięki której Marsz mógł się legalnie odbyć. Poruszony zostaje ponadto temat kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Ekspert podkreśla, że działania przeciwko akcji Łukaszenki powinny być bezwzględne.
Niestety, mamy w Polsce V kolumnę, trzeba zapamiętywać tych ludzi, którzy stoją po tej samej stronie co Białoruś i Rosja. […] Migranci to świadome mięso armatnie, które oddało się Łukaszence za pieniądze. Myślę, że na granicy dojdzie do wymiany ognia. Musimy wspierać przedstawicieli formacji mundurowych.
Gość „Popołudnia Wnet” dodaje, że w razie oddania strzałów przez funkcjonariuszy białoruskich Polska powinna natychmiast uruchomić artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego.
Poseł PiS o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz o obchodach Święta Niepodległości.
Dr Bartłomiej Wróblewski opowiada o uroczystościach z okazji Święta Niepodległości, w których uczestniczył w Warszawie i Poznaniu.
11 listopada to ogólnop0lska rocznica, ale ma też lokalny akcent – również w tym czasie ujawniła się Naczelna Rada Ludowa.
Polityk uwypukla powagę zagrożenia na wschodniej granicy. Nie wyklucza, że nastąpi konieczność wystąpienia o pomoc u sojuszników z UE i NATO. Wyraża nadzieje, że kryzys skłoni Brukselę do zmiany postawy wobec Polski w kontekście Krajowego Planu Odbudowy.
Zagrożenie ze wschodu widzimy wszyscy, poza najbardziej zapiekłą grupą opozycji. Migracja to proces wzmacniany przez Białoruś i Rosję. […] Mam nadzieję, że opozycja zacznie wspierać rząd, a nie kwestionować jego działania wobec kryzysu, jak to ma miejsce w ostatnich tygodniach.
Zdaniem parlamentarzysty:
Na dzień dzisiejszy Polska daje radę i skutecznie stawia opór na granicy.
Publicysta „Kuriera Wileńskiego” o obchodach święta 11 listopada oraz o kryzysie migracyjnym: „Litewska klasa polityczna rozumie, że przełamanie granicy będzie się wiązać z upadkiem państwa”.
Rajmund Klonowski relacjonuje obchody polskiego Święta Niepodległości w Wilnie. Informuje, że podczas uroczystości na Rossie dopisała frekwencja.
Ludzie byli stęsknieni spotkań w gronie polskiej społeczności i skorzystali z chwili wolności, zanim nastąpią kolejne obostrzenia.
Pod ambasadą RP z inicjatywy stowarzyszenia młodzieży „Pro patria” odbył się marsz solidarności z Polską w związku z naporem migrantów.
Komentuje ponadto sytuację na granicy litewsko-białoruskiej. Podkreśla jedność litewskiej sceny politycznej w tej sprawie.
Obecnie głównym celem ataku jest Polska, ale Litwa jest przygotowana że też się nim wkrótce stanie. Seimas jednogłośnie poparł wprowadzenie stanu wyjątkowego. Klasa polityczna rozumie, że przełamanie granicy będzie się wiązać z upadkiem państwa.
Były opozycjonista mówi o kryzysie migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej oraz o Marszu Niepodległości.
Adam Borowski wskazuje, że na wschodniej granicy mamy stan niewypowiedzianej wojny; bezpieczeństwo Polski po raz pierwszy od wielu lat jest bezpośrednio zagrożone. Jak zwraca uwagę, na Białoruś przyjeżdżają z Bliskiego Wschodu turyści, którzy na granicy z Polską stają się uchodźcami. Jak przestrzega były opozycjonista:
Nie możemy wpuścić migrantów, bo przez przypadek znajdą się u nas terroryści i agentura. […] Służby białoruskie z pewnością wiedzą, kim są. My możemy się tego nie dowiedzieć, dlatego musimy być bardzo ostrożni.
Matkom z dziećmi należy udzielić pomocy, ale następnie odesłać na Białoruś, gdzie również mogą otrzymać azyl – podkreśla rozmówca Jaśminy Nowak. Wypowiada się ponadto na temat czwartkowego Marszu Niepodległości. Wyraża nadzieję, że wydarzenie będzie miało spokojny przebieg.
Popołudnia Wnet można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie, Łodzi i Bydgoszczy.
Paweł Lisiecki mówi o organizacji Marszu Niepodległości, którego legalna organizacja stała w ciągu ostatnich kilku tygodni pod znakiem zapytania. Zdaniem posła zdecydowana większość uczestników zgromadzenia ma na celu celebrowanie święta i nie interesują ich zakulisowe rozgrywki polityczne. Komentuje również wydarzenia z terenów przygranicznych – uważa, że sytuacja jest niezwykle poważna, a w powietrzu wisi kolejne zagrożenie w postaci włączenia się Rosji w konflikt. Zdaniem naszego gościa rząd stoi przed pewnym dylematem: musi zachować bezpieczeństwo kraju, a z drugiej strony zachowywać się humanitarnie, nie dając pretekstu do kolejnych ataków ze strony białoruskiej.
Paweł Lisiecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet
Michał Wypij zdaje raport z sytuacji w województwie warmińsko-mazurskim w kontekście kryzysu na granicy oraz komentuje niedawne posiedzenie sejmu. Twierdzi, że przedstawione na nim rozwiązania od dawna były priorytetowe dla jego ugrupowania. Gość „Popołudnia Wnet” zaznacza, że Polska znajduje się w niezwykle trudnym położeniu geograficznym, które wymaga od niej rozsądnego działania. Dodaje, że w kryzysowej sytuacji rząd – niezależnie od tego, kto go tworzy – może liczyć na wsparcie członków Porozumienia.
Michał Wypij / Fot. Luiza Komorowska, Radio Wnet
Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska mówi o bieżącej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Podkreśla, że migranci nie są zainteresowani składaniem wniosków o azyl, co skutkuje zawracaniem ich z powrotem za granicę. Służby białoruskie przegrupowują tych ludzi w taki sposób, aby nie byli oni skupieni w jednym miejscu, jak to miało miejsce w przypadku strefy granicznej w Kuźnicy.
Granica polsko-białoruska
Dr Michał Sadłowski komentuję konferencję z udziałem przedstawiciela Watykanu abp Paula R Gallaghera z z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem i ministrem spraw zagranicznych tego kraju Siergiejem Ławrowem. Jednym z wniosków miało być stwierdzenie, że na chwilę obecną załagodzenie sytuacji na granicy nie jest możliwe. W interesie Rosji leży zachowanie stuprocentowego wpływu na Białoruś. Gość „Popołudnia Wnet” twierdzi, że Putin może straszyć zachód Łukaszenką i jednocześnie negocjować z Europą. Na przestrzeni ostatnich dwóch dni można zauważyć pewne otwarcie się Rosji na wymianę informacji.
Wladimir Putin, Rosja11/04/2017 EPA/SERGEI CHIRIKOV / POOL EPA POOL Dostawca: PAP/EPA.
Adriana Gostępska opowiada o współtworzonej przez siebie organizacji, której celem jest darmowa pomoc prawna dla funkcjonariuszy służb mundurowych. Poza chęcią pomocy główną motywacją są oskarżenia pod adresem tych służb – członkowie organizacji nie chcą, aby służby takie jak SG nie bały się wykonywać swojej pracy.
Ireneusz Raś opowiada o spotkaniu polityków Koalicji Polskiej z politykami centroprawicowymi. Jednym z wniosków była konieczność zorganizowania „trzeciej drogi” w polityce polskiej. Wśród polityków dominują nazwiska znane w polskiej polityce od lat.
Na wtorkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel odnieśli się do trwającego kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy Unii Europejskiej.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Bardzo się cieszę, że mogłem dzisiaj gościć @CharlesMichel – przewodniczącego RE. Dziękuje za wszystkie gesty, znaki i słowa solidarności, a za słowami będą szły czyny, bo wiem że na jego słowie mogę polegać. pic.twitter.com/C3slzbcVGt
Charles Michel podkreślił, że chce wyrazić solidarność całej Unii Europejskiej dla Polski.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Ostatnie wydarzenia to test dla Polski i jednocześnie test dla Europy. Zdajemy sobie sprawę, że te ryzyka mogą eskalować, że sytuacja może się pogarszać, że możemy mieć do czynienia z nowymi metodami prowokacji ze strony Łukaszenki i jego mocodawców.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Z oddali te wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej mogą wyglądać na kryzys migracyjny, ale to nie jest kryzys migracyjny. To jest kryzys polityczny, wywołany w celu destabilizacji sytuacji w Unii Europejskiej.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Od wielu tyg. do Mińska są ściągani samolotami ludzie z Bliskiego Wschodu. Następnie przesuwa się ich w kierunku granicy polsko-białoruskiej i białorusko-litewskiej. Celem z jednej strony jest destabilizacja naszych państw, ale też Zachodniej Europy.
Przewodniczący Rady Europejskiej zaznaczył, że mamy do czynienia z atakiem hybrydowym. Zaznaczył, że Rada Europejska potępiła te działania.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: To jest przejaw terroryzmu państwowego, to też cicha zemsta Łukaszenki za to, że wspieraliśmy demokratyczne wybory na Białorusi z sierpnia zeszłego roku i za wspieranie demorkatycznych przemian, co do których mieliśmy nadzieję, że nastąpią.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Bronimy dziś nie tylko granicy polsko-białoruskiej, bronimy wschodniej flanki UE. Cieszę się, że dzisiaj cała Unia Europejska mówi jednym głosem. Również całe NATO mówi jednym głosem.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Granica między Polską a Białorusią jest granicą między państwem zasad, a państwem bezprawia, które wykorzystuje niewinnych ludzi jako ludzkie tarcze, żeby wymuszać pewne zachowania. W ramach UE chcemy wypracować wspólną odpowiedź.
Komisja Europejska prowadzi akcję dyplomatyczną w krajach tranzytu, ażeby przeciwdziałać sprowadzaniu migrantów na Białoruś.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Musimy rozmawiać o skutecznym zablokowaniu lotów z krajów Bliskiego Wschodu na Białoruś, bo jest to jedynie instrument szantażu politycznego. Musimy także rozpocząć akcje dyplomatyczną z poziomu UE w stolicach państw Bliskiego Wsch.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy premier Mateusz Morawiecki przyznał, że obecne sankcje Unii Europejskie na Białoruś są niewystarczające. Zaznaczył, że są coraz bardziej zdeterminowani do wprowadzenia sankcji gospodarczych.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Nie ulega wątpliwości, że to Łukaszenka jest odpowiedzialny za ten kryzys. Musimy zwiększyć naszą presję poprzez mechanizm sankcji, żeby skończył z tą praktyką.
Charles Michel zaznaczył, że sankcje muszą być efektywne. Należy wyjaśniać liniom lotniczym i państwom tranzytowym, jakie są rezultaty ich działań.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Poruszaliśmy dzisiaj kwestie propagandy rosyjskiej, propagandy białoruskiej. O to chodzi naszym adwersarzom ze wschodniej granicy. O wywyołanie wrażenia, że po stronie polskiej lub białoruskiej działania są nieadekwatne.
Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że zamykane będą te przejścia graniczne z Białorusią w pobliżu których będą prowadzone ataki na polską granicę.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Musimy wspólnie wypracować odpowiednie rozwiązania, żeby Polska i UE była nadal bezpieczna. Chcemy współpracować z Rosją z Białorusią, ale chcemy współpracować nie z pistoletem przyłożonym do głowy, ale z państwami demokratycznymi.
Premier @MorawieckiM w #KPRM: Dziękuję Charles, że przyjechałeś do Polski, za naszą dzisiejszą rozmowę, za solidarność, którą wyrażałeś z Polską i za gotowość do wspólnego działania, żeby wesprzeć Polskę, Litwę, Łotwę wobec tego szantażu politycznego.
Przewodniczący RE potwierdził, że Polska może skorzystać z pomocy Frontexu. Jest w tej sprawie w kontakcie ze stroną polską. Premier Morawiecki odniósł się do obecności dziennikarzy na granicy. Stwierdził, że swobodne dopuszczenie dziennikarzy do strefy przygranicznej mogłoby się wiązać z niebezpieczeństwem. Planowane jest stworzenie ośrodka położonego blisko granicy w którym dziennikarze mogliby szybko zdobyć informacje na temat tego, co się dzieje.
Rzecznik prasowy 16 Dywizji Zmechanizowanej o działaniach na granicy polsko-białoruskiej: zatrzymaniu grup imigrantów, zachowaniu białoruskich pograniczników i gotowości na kolejne szturmy granicy.
Mjr Marek Nabzdyjak komentuje przerwanie pasa granicznego przez dwie kilkudziesięcioosobowe grupy imigrantów.
Sukcesywnie byli zatrzymywani zarówno przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, jak i naszych żołnierzy.
Żeby pokonać siatkę zabezpieczającą, trzeba ją przeciąć nożycami do cięcia metalu lub położyć przy pomocy drzew. Rzecznik prasowy 16 Dywizji Zmechanizowanej stwierdza, że zdarzenia takie jak te zeszłej nocy są jednostkowe.
Część rzeczywiście została zatrzymana na miejscu, ale części udało się przedostać. Zostali zatrzymani na następne naszej linii wsparcia i ochrony granicy, bo tych linii jest kilka.
Wskazuje na dużą presję wywieraną przez białosuskie służby na imigrantów
Spotykamy się również z faktami oddawania strzałów w powietrze.
W ten sposób dają im znać, że polska granica to jedyny kierunek w jakim powinni się przemieszczać. Jak wskazuje mjr Nabzdyjak, zdarzają się próby nawiązania rozmowy przez białoruskich funkcjonariuszy. Zdarza się też, że kierują też broń w stronę polskich żołnierzy. Nie ma, jak mówi nasz gość, żadnej reguły w ich postępowaniu. Zaznacza, że są gotowi na wypadek kolejnej próby przejścia na polską stronę granicy.
Myślę, że nic nie stanie nas zaskoczyć. Będziemy reagować w miejscach, gdzie nastąpi jakaś eskalacja.
Były dowódca Wojsk Lądowych o szantażu Łukaszenki i Putina, uruchomieniu artykułu 4 i potrzebie zdecydowanej reakcji NATO.
Źle się dzieje. Szturmują granice setki, a niebawem tysiące migrantów, których Putin, Łukaszenka pchają w kierunku europejskim chcąc wymusić obniżenie poziomu sankcji wobec Białorusi i wymuszenie środków finansowych na pomoc gospodarczą.
Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje kryzys migracyjny na wschodniej granicy. Jak wskazuje, szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zapowiedział, że jeśli Unia Europejska chce mieć spokój, to musi zapłacić.
To jest typowe myślenie dla terrorystów i bandytów, którzy żyją z haraczy.
Były dowódca Wojsk Lądowych sądzi, że podejmowane przez rząd środki są adekwatne do sytuacji. Mówi także o reakcji Paktu Północnoatlantyckiego na kryzys na granicy.
Zaznacza, że w obecnej walce decydujące są deklaracje polityczne. NATO powinno przekonań Kreml, że nie ustąpimy. Z Władimirem Putinem trzeba rozmawiać na forum międzynarodowym.
Trzeba z nim rozmawiać z pozycji siły. […] tymi metodami, jakimi oni z nami rozmawiają.
General zaznacza, że wobec zapowiedzi rozmieszczenia na Białorusi systemu przenoszenia broni jądrowej powinniśmy dać do zrozumienia, iż w Polsce mogłaby zostać rozlokowana broń nuklearna.
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP o działaniach Prezydenta RP wobec sytuacji na granicy, potrzebie wprowadzenia realnych sankcji wobec sprawców kryzysu i wadze solidarności polskich polityków.
Paweł Mucha wskazuje, że prezydent Andrzej Duda jest na bieżąco informowany o sytuacji na granicy. Aktywność polskiej głowy państwa jest bardzo duża. Prezydent rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO. Wskazuje na debatę w Sejmie, na której obecni byli przedstawiciele prezydenta. Dodaje, że jednym z głównych tematów rozmów na Słowacji była kwestia wschodniej granicy Unii Europejskiej.
Polska oczekuje realnych sankcji na przewoźników imigrantów i na Mińsk. Mucha zaznacza, że zakaz wjazdu dla członków białoruskiego reżimu to nie są skuteczne sankcje. Trzeba iść w stronę sankcji gospodarczych.
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP odnosi się do uruchomienia artykułu 4. Stwierdza, że sytuacja jest dynamiczna. Jak zauważa, prezydent Duda podkreślał, że mieliśmy do czynienia z wieloma nieodpowiedzialnymi gestami. Obecnie mamy sytuację, gdy Wschód patrzy na naszą reakcję.
Solidarność polskich polityków jest wzmocnieniem pozycji Polski. Ponadto mówi na temat stanowiska prezydenta wobec Marszu Niepodległości.
To jest też oczekiwanie które wielokrotnie pan prezydent Andrzej Duda formułował, żeby narodowe święto niepodległości było tą datą, która nas łączy i żebyśmy mogli celebrować tę dumę z bycia Polką, czy Polakiem w taki sposób dowolny jaki jaki chcemy, bo to nie powinno być święto podziału tylko to powinno być święto jedności.
Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego krytykuje prezydenta Warszawy za dążenie do zdelegalizowania MN. Pozytywnie ocenia decyzję Urzędu ds. Kombatantów.
Były konsul RP w Kabulu opisuje sytuację w Afganistanie. Wielu mieszkańców ucieka z tego kraju przez widmo śmierci głodowej.
Marcin Krzyżanowski podkreśla, że w Afganistanie narasta kryzys humanitarny. Talibowie kontrolują na razie kraj, ale zmagają się z opozycją i Państwem Islamskim Prowincji Chorasan. Ich rządów nie ułatwia fatalna sytuacja gospodarcza. Z tą ostatnią nie radził sobie także obalony przez talibów rząd.
Ratowała go tylko potężna pod kroplówkę środków pomocowych płynących niemal zewsząd.
Talibowie są zaś odcięci od programów międzynarodowej pomocy, które zapewniały tysiącom mieszkańców Afganistanu minimalne warunki do życia.
Były konsul RP w Kabulu mówi, że na polskiej granicy jest stosunkowo mało Afgańczyków. W większości są tam Kurdowie. Fala uchodźców z Afganistanu dopiero nadejdzie.
W najbliższym czasie będziemy się prawdopodobnie musieli zmagać się z falą uchodźców z Afganistanu, którzy co warto podkreślić, nie uciekają przed biedą rozumianą jako brak pieniędzy na nowe ubranie, czy nowy telefon, tylko przed śmiercią głodową.