Sławomir Grzyb: Nie ma merytorycznego uzasadnienia dla zamykania barów i restauracji

Koordynator Sztabu Kryzysowego Gastronomii Polskiej krytykuje rząd za wprowadzanie obostrzeń bez konsultacji społecznych. Ocenia działania władzy jako paniczne i prognozuje, że nie przyniosą sukcesu.

 

Sławomir Grzyb komentuje wprowadzone przez rząd obostrzenia dla sektora gastronomicznego. Ubolewa nad brakiem zaproszenia na konsultacje dotyczące restrykcji. Jak dodaje:

Mówienie o tym, że gastronomia jest źle wywietrzona nie posiada żadnego merytorycznego uzasadnienia. Żądamy planu funkcjonowania sektora w perspektywie pół roku.

Gość „Kuriera w samo południe” zapewnia, że branża jest dobrze przygotowana do pracy w reżimie sanitarnym:

Rząd zamyka całą gastronomię ze względu na kluby, dyskoteki i sale weselne, które stanowią 5% wszystkich lokali gastronomicznych. Rząd pewnie tego nie wie.

Sławomir Grzyb szacuje, że nowe ograniczenia dla barów i restauracji poskutkują zwolnieniem 1 mln pracowników, co pozbawi źródła utrzymania 3 milionów ludzi. Koordynator Sztabu Kryzysowego Gastronomii Polskiej postuluje natychmiastowe zawieszenie obowiązku płacenia składek na ZUS przez właścicieli lokali gastronomicznych na co najmniej pół roku:

W lutym przyjdzie kolejna fala koronawirusa. Wszyscy to wiemy, mam nadzieję że rząd również.

Według rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego w Polsce powinien zostać wdrożony tzw. szwedzki model walki z epidemią:

Duża część społeczeństwa jest już na tego wirusa odporna. Władza niestety dalej panikuje.

Sławomir Grzyb mówi, że przedstawiciele sektora gastronomicznego nadal liczą na konstruktywny dialog z rządem.

Powinien natychmiast powstać fundusz ratowania gastronomii.

Kaźmierczak: Zamknięcie klubów fitness i basenów to działania lekkomyślne. Rząd nie wykazał, że są one niebezpieczne

Cezary Kaźmierczak o kondycji polskiej gospodarki w czasie drugiej fali pandemii koronawirusa, niepotrzebnych obostrzeniach i potrzebie wsparcia przez rząd branż społecznych.


Cezary Kaźmierczak wskazuje, że wiele z branż, bogata w wiosenne doświadczenie pierwszej fali, bez problemu poradzi sobie jesienią. Natomiast branże społeczne boleśnie odczują rządowe regulacje.

Poddane są one pełzającemu lockdownowi. […] Moim zdaniem są to działania lekkomyślne rządu.

Jak wskazuje prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców rząd nie przedstawił dowodów na to, iż w zamykanych przezeń miejscach występuje duże ryzyko zakażeń. Krytykuje przywrócenie godziny dla seniorów, podkreślając, że w czasie lockdownu w ogóle się one nie sprawdziły.

Najważniejsze jest zdrowie Polaków, a po nim normalne funkcjonowanie gospodarki.

Według naszego gościa firmy powinny być uwolnione z niepotrzebnych regulacji oraz nie winny być obciążane nowymi podatkami i opłatami w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Podkreśla przy tym potrzebę pomocy rządu dla branży społecznych:

Opowiadamy się raczej za instrumentami zwrotnymi lub subwencjami na miejsca pracy. […] 100 mld dla sektorów społecznych powinno być kwotą wystarczającą.

Cezary Kaźmierczak wskazuje na rozwiązanie wprowadzone przez Francję – długoterminowe i nisko oprocentowane pożyczki rządowe dla firm.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Abramowicz: Przedsiębiorcy chcą złagodzenia obostrzeń. Jeśli ludzie nie będą pracować, służba zdrowia upadnie

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw stwierdza, że nie da się bezterminowo zamknąć branży weselnej i fitness, Ocenia, że koronawirus prędko nie zniknie i społeczeństwo musi z nim normalnie żyć.


Adam Abramowicz relacjonuje spotkanie przedstawicieli branż najbardziej dotkniętych ostatnim zaostrzeniem restrykcji epidemicznych  z wicepremierem i ministrem rozwoju Jarosławem Gowinem. Chodzi przede wszystkim o właścicieli klubów fitness, saun i solariów oraz organizatorów wesel:

Ludzie planują wesela z wyprzedzeniem i chcieliby wiedzieć, kiedy będzie można je organizować. Musi być jakaś perspektywa zdjęcia obostrzeń. Niestety, szef GIS nie potrafił jej określić, a Polacy chcą normalnie żyć, nawet z wirusem.

Przedstawiciele branży weselnej nie otrzymali jeszcze skonkretyzowanej propozycji wsparcia finansowego.

Właściciele klubów fitness mają wątpliwości, czy ich zamykanie było w ogóle potrzebne. Nikt z przedsiębiorców nie chce, żeby Polacy chorowali, ale czekają na odpowiedź, na jakiej podstawie są nagle zmuszani do zawieszania działalności.

Adam Abramowicz przywołuje głosy właścicieli saun. Zapewniają oni, że te miejsca nie są źródłem zakażeń – przeciwnie – pomagają w budowaniu odporności.

Przedsiębiorcy boją się, że ich biznesy będą się rozsypywały jak domki z kart. Nie wiedzą, w jaki sposób będą pokryte ich koszty.

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw przestrzega, że nie można zmusić Polaków, by na długo zrezygnowali z zawierania małżeństw oraz budowania formy na siłowniach i w saunach.

Warto rozważyć zgodę na funkcjonowanie tych branż w reżimie sanitarnym. Przedsiębiorcy przygotowali się do tego już na wiosnę. Jeżeli ludzie nie będą pracować, nie będą płacić podatków na służbę zdrowia, która przecież bardzo potrzebuje pieniędzy.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego postuluje, by rząd dokładniej niż do tej pory uzasadniał swoje decyzje. Wyraża opinię, że epidemia nie wygaśnie, dopóki większość społeczeństwa nie uodporni się na koronawirusa.

Gdyby rząd miał konkretny plan walki z epidemią, to każdy racjonalnie myślący człowiek by go poparł.

Adam Abramowicz przestrzega, że wszyscy pracownicy zatrudnieni na umowach-zleceniach w trybie natychmiastowym stracą pracę, w dalszej kolejności może to spotkać ludzi zatrudnionych na podstawie umów o pracę. Gość „Popołudnia WNET” mówi, że zwolnienia te wywołają szkodliwy dla gospodarki „efekt domina”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Studio Dublin – 25.09.2020 – Jakub Grabiasz, Agnieszka Białek

W piątkowy poranek przenosimy się do Republiki Irlandii. W Studiu Dublin informacje, komentarze, analizy i korespondencje.

W gronie gości:

  • Agnieszka Białek – pedagog, trener, przedsiębiorca z Belfastu,
  • Jakub Grabiasz – redakcja sportowa Studia 37 Dublin.

Prowadzący: Jaśmina Nowak

Realizator: Paweł Chodyna

W Studiu Dublin gorące informacje wieści i przegląd prasy z Belfastu i Londynu. Nasza korespondentka Agnieszka Białek przytacza najnowsze dane i statystyki związane z koronawirusem w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Agnieszka Białek, serce i oczy Radia WNET w Irlandii Pólnocnej. Foto. arch. własne.

Na Wyspach uruchamiana jest aplikacja na smartfon, która ma wysyłać jej użytkownikom informacje o ryzyku zakażenia koronawirusem- podaje Daily Mirror. Wykorzystuje ona technologię Bluuetootha do ostrzegania użytkowników, jeśli mieli kontakt z osobą zarażoną. Aplikacja jest dobrowolna, a NHS podkreśla, że jej skuteczność zależy od tego, ile osób ją pobierze.

28 września wejdą w Anglii nowe obostrzenia, takie jak zakaz spotykania się w grupach większych niż sześć osób. Angielskie regulacje nie będą obowiązywać w pozostałych częściach Zjednoczonego Królestwa, gdyż Irlandia Płn., Szkocja i Walia mają swobodę samodzielnego decydowania o dotyczących ich obostrzeniach. Tymczasem w życie wchodzi nowy plan walki z zapaścią ekonomiczną:

Pieniądze podatników pracujących w pełnym wymiarze godzin zostaną dystrybuowane pomiędzy pracowników, którzy dopiero zaczną wracać do pracy.

Winter Economy Plan zakłada ograniczenie godzin pracy. Brytyjczycy będą pracować na 33 proc. etatu zarabiając 77 proc. normalnego wynagrodzenia, którego połowę opłaci państwo. Sektor turystyczny i hotelarski będzie mieć wstrzymaną płatność podatku VAT.

Tutaj do wysłuchania korespondencja Agnieszki Białek z Belfastu:

 

W sportowym okienku Studia Dublin Jakub Grabiasz komentuje zwycięstwo irlandzkiego Dundalk z mołdawskim Sheriffem Tiraspol w eliminacjach piłkarskiej Ligi Europy. Drużyna Dundalk  w decydującej fazie eliminacji zmierzy się z zespołem z Wysp Owczych.

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

Sportowy korespondent Studia 37 omawia również rozgrywki Heineken Cup w rugby. Dwa zespoły ze Szmaragdowej odpadły z turnieju w ćwierćfianle, uznając wyższość Francuzów i Anglików.

Jakub Grabiasz mówi również o wyścigu Tour de France, który zakończył się w zeszłą niedzielę. W klasyfikacji sprinterów bezkonkurencyjny był Sam Bennet, dodatkowo wygrał ostatni, prestiżowy etap tego wyścigu: Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku usłyszymy jeszcze o Samie w wielkich tourach.

Rozmówca Jaśminy Nowak zapowiada też tenisowy turniej Wielkiego Szlema French Open, który rozpocznie się w niedzielę w Paryżu. Wśród faworytów najczęściej wymienia się Rafaela Nadala, który czeka na 20 wielkoszlemowy triumf w karierze. Duże szanse daje się też Novakovi Djokoviciovi, który będzie chciał zatrzeć złe wrażenie po dyskwalifikacji po uderzeniu piłką w sędziego w Nowym Jorku.

Tutaj do wysłuchania relacja Jakuba Grabiasza:


Opracowanie: Aleksander Popielarz i Andrzej Karaś

Partner Radia WNET

Cezary Kaźmierczak: Zakaz uboju rytualnego to nakładanie na siebie embarga. Na ustawie skorzystają Dania i Ukraina

Cezary Kaźmierczak o absurdach tzw. piątki Kaczyńskiego- tym, kto za nią lobbował i kto na niej skorzysta oraz o zadłużeniu Polski, rekordowo niskim poziomie inwestycji i nadmiernym optymizmie rządu.

Nie ma żadnego interesu społecznego, by było to w ten sposób procedowane. Nie ma powodu, by to było tak procedowane.

Cezary Kaźmierczak stwierdza, że zamykanie branży futrzarskiej jest ruchem przez PiS nieprzemyślanym. Likwiduje się bowiem dwie gałęzie branży rolnej naraz. Nie uwzględniono odszkodowań na hodowców norek, ani długiego vacatio legis, np. 10 lat. Odnośnie zakazu uboju rytualnego na eksport stwierdza, że

To pierwszy przypadek na świecie, że kraj nakłada na siebie embargo. […] Ta ustawa jest niesamowitym bublem prawnym. Tam jest pomieszanie świata hodowli zwierząt i zwierząt domowych.

[Wśród państw Unii Europejskiej, rozwiązanie dopuszczające ubój bez ogłuszania jedynie dla potrzeb krajowych obowiązuje w Niemczech – przyp. red.] Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wskazuje, że ryzyko regulacyjne jest powodem dla którego w Polsce mamy mało inwestycji. Obecna nowelizacji nie poprawi tej sytuacji.

Nastąpi stagnacja w produkcji zwierzęcej. Tą stagnację wykorzysta nasz wschodni sąsiad, który takich regulacji nie ma.

Zauważa, że ukraińskie rolnictwo rozwija się po przyjęciu ustawy o obrocie ziemią. Ukraińcy zaczną przejmować rynek, z którego zrezygnowaliśmy. W rezultacie

Nie zostanie uratowana ani jedna krowa i ani jedna norka.

Kaźmierczak zauważa, że jedna z organizacji lobbujących za nowelizacją pochodzi z Danii, czyli z kraju, który jest naszym głównym konkurentem w branży futrzarskiej. Podkreśla, że „dajemy się nabierać jak naiwni kretyni”, podczas, gdy mydlący nam oczy „po cichu robią swoje”.

Cezary Kaźmierczak mówi również o budżecie na rok 2021. Sądzi, że przewidywania rządu są zbyt optymistyczne i powinniśmy uważać, aby długa nas nie przygniótł. Sytuacja obecnie nie jest tragiczna, acz inwestycje w niskim kraju są na rekordowo niskim poziomie.

Należy zacząć zaciskać pasa.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla, że musimy uważać by dług publiczny nas nie przytłoczył.  Nasz Skarb Państwa jest zaś, jak dodaje, zadłużony w znacznej mierze u inwestorów z zagranicy. Podkreśla, że obecnie

Inwestycje w Polsce są na rekordowo niskim poziomie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Członek Zarządu TFI Allianz: Wykorzystujemy naszą globalną ekspertyzę do inwestycji kapitału uczestników PPK za granicą

Ania Bąkała o korzyściach płynących z oszczędzania na PPK, tym, czym różni się PPK od OFE i czemu warto będąc przedsiębiorcą wybrać współpracę z TFI Allianz .


Ania Bąkała zauważa, że obecnie tylko 17 tys. z 80 tys. firm podpisało umowę z instytucjami finansowymi w ramach II i III fali zapisów do Pracowniczych Planów Kapitałowych. Tymczasem przedsiębiorcy  mają czas na to do 27 października. W przypadku niepodpisania w terminie dostanie przypomnienie o tym od PFR. Jeśli po tym przedsiębiorca nie zawrze umowy to będzie automatycznie zapisany do PFR TFI.

Członek Zarządu TFI Allianz wyjaśnia czym się różni Allianz Polska Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych od innych tego typu instytucji. Podkreśla 20-letnie doświadczenie na polskim rynku.

Allianz jest międzynarodową instytucją z globalnym doświadczeniem. […] Część aktywów PPK jest inwestowane za granicą. […] Wykorzystujemy naszą globalną ekspertyzę do tego, żeby inwestować część kapitału naszych uczestników za granicą. Uważamy, że dzięki temu nasi uczestnicy będą mieli w przyszłości lepsze wyniki inwestycyjne.

Oferują oni nowoczesne rozwiązania technologiczne i praktyczne wsparcie dla pracodawcy i pracownika po wdrożeniu PPK. Ania Bąkała zdradza jak sprawdzić ile pieniędzy uzbiera się w Pracowniczych Planach. Służy temu dostępny na stronie PPK kalkulator emerytalny. Wyjaśnia, że pracownik zarabiający 4000 brutto miesięcznie będzie odkładał na PPK 80 zł, a jego pracodawca będzie dorzucał 60 zł. Do tego dopłaci 20 zł Fundusz Pracy. Połowa zbieranych pieniędzy będzie więc, jak mówi, płacona nie przez pracownika. Czym jednak różnią się PPK od OFE?

W ustawie o PPK jest zapis, że środki z PPK są prywatną własnością uczestników.

Uczestnik programu przed 60. rokiem życia może wypłacić pieniądze pochodzące z tego co wpłacał ze swojej pensji. Wówczas 30% środków wpłacanych przez pracodawcę pójdzie na nasze indywidualne konto w ZUS-ie. Środki w PPK podlegają dziedziczeniu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Sadowski: W innych krajach UE vacatio legis dla zamknięcia danej branży to był okres wieloletni

Dr Andrzej Sadowski o traceniu czasu przez Polskę, reformach, jakie są naszemu krajowi potrzebne: pracy, podatkach, cyfryzacji oraz o zamykaniu branż.

Bezproduktywnie traciliśmy czas i dzisiaj musimy zacząć go nadrabiać. […] Należy wprowadzić mechanizmy, które zachęciłyby Polaków do wytężonej pracy

Dr Andrzej Sadowski mówi, że polski rząd powinien zachęcać obywateli do pracy, ażeby nasza gospodarka miała się w dobrej kondycji. Tymczasem obecnie swoją polityką zachęca ich do czegoś przeciwnego. Należy, jak mówi, ograniczyć opodatkowanie nadliczbowych godzin pracy. Wskazuje, co powinno się zmienić w administracji państwowej:

Potrzebna byłaby adopcja systemów cyfrowych.

Pod względem cyfrowym państwo zostało wsparte przez podmioty prywatne w sprawach takich jak dystrybucja środków do firm. Ekonomista wskazuje także na sektor energetyczny. Dzięki deklaracji Orlenu i PGE o zeroemisyjności udało się nam uniknąć zbyt dużych kar do Unii Europejskiej. Prezydent Centrum im. Adama Smitha odnosi się do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Podkreśla, że

W innych krajach Unii Europejskiej vacatio legis dla zamknięcia tej, czy innej branży to był okres wieloletni.

Zauważa, że przyśpieszone wybory „być może dadzą Polakom szansę wypowiedzenia się o dotychczasowych rozwiązaniach”. Dodaje, że obecnie międzynarodowe korporacje finansowe nadal są uprzywilejowane względem krajowych pod względem CIT-u. Podkreśla, że zmiany powinny dotyczyć też akcyzy, która winna stać się uczciwa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Rząd chce, by składki ZUS odprowadzano od wszystkich umów-zleceń. Budżet ma otrzymać dodatkowo 2,5 mld zł

Plany Rady Ministrów potwierdził wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Dziennik „Rzeczpospolita” poinformował, że Rada Ministrów planuje wprowadzić  pełne oskładkowanie umów-zleceń. Doniesienia gazety potwierdził wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej:

Wszystko wskazuje, że wyższe składki przyjdzie zapłacić przedsiębiorcom już od 1 stycznia 2021 r. Zapłacą je od wynagrodzeń osób, które pracują na co najmniej dwóch umowach zlecenia lub łączą pracę na zleceniu z etatem czy działalnością gospodarczą.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi  przepisami jeśli z pierwszej umowy opłacili składki od co najmniej minimalnego wynagrodzenia, od kolejnych umów płacą już tylko składkę zdrowotną i przez to otrzymują  wynagrodzenie netto wyższe o około 30%. Jak skomentowała prezes ZUS, prof.Gertruda Uścińska:

Taka zmiana przepisów pozytywnie wpłynie na wysokość emerytur.

Do zapowiedzi odniósł się również prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak:

Nie znamy jeszcze szczegółów tego projektu, jednak wprowadzenie jednolitego dla wszystkich podatku od wynagrodzeń powinno wiązać się z obniżeniem klina podatkowego.

W „Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019-2022” założono, że pełne oskładkowanie osób na umowach zlecenia mogłyby przynieść ZUS-owi ok. 3,1 mld zł dodatkowych składek na ubezpieczenie społeczne.

A.W.K.

Chądzyński: Wzrost luki VAT w Polsce i UE to nie efekt oszustw podatkowych, ale gorszej koniunktury gospodarczej

Marek Chądzyński wyjaśnia, dlaczego w Polsce i UE gwałtownie wzrosła luka VAT, przewiduje jak będzie zmniejszał się dług publiczny i czy grozi nam scenariusz grecki.


Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”, Marek Chądzyński wyjaśnia gwałtowny wzrost luki w ściągalności podatku VAT, który nastąpił we wszystkich krajach UE w podobnej skali.

Ważnym powodem powstaniem luki VAT są nie tylko przestępstwa karuzelowe, ale także stan koniunktury gospodarczej. Mamy kryzys pandemiczny, recesje, spadek PKB, konsumpcji, rośnie naturalna skłonność ucieczki do szarej strefy, a firmy po prostu tracą płynność i nie płacą podatków. To nie jest efekt twardego oszustwa typu karuzela VAT, ale efekt procesów gospodarczych, których nie jesteśmy w stanie wyeliminować.

Gość Popołudnia Wnet uważa, że obecnie państwo nie możliwości wpływu na zmianę sytuacji i powinien skupić się na nadzorowaniu wprowadzonych już mechanizmów uszczelnienia podatkowego.

Uruchomiliśmy impuls fiskalny w postaci 100 mld zł, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Kiedy gospodarka zacznie się rozwijać i wrócimy na tory, na których byliśmy przed pandemią, to waga długu w ujęciu do PKB zacznie się zmniejszać […] To jest główna strategia. Nie spodziewam się zaostrzenia polityki fiskalnej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Od 1 stycznia ulga na robotyzację w podatku PIT i CIT. Emilewicz: Zapraszamy do Polski firmy technologiczne z Białorusi

Rząd zapowiedział, że od 1 stycznia 2021 r. wprowadzi ulgę na robotyzację, a wicepremier Emilewicz ogłosiła inicjatywę Polska Biznesowa Przystań, która ma przyciągnąć białoruskie firmy technologiczne.

Od 1 stycznia przyszłego roku mają obowiązywać nowe przepisy umożliwiające odliczenie firmom, które inwestują w robotyzację, nawet dodatkowych 50 proc. kosztów kwalifikowanych przez okres 5 lat, a więc w latach 2021–2025. W tym okresie, polscy przedsiębiorcy mają zaoszczędzić nawet 1,1 mld zł.

Tak, w ustawach o PIT i CIT będą wymienione koszty, zwane kosztami robotyzacji, które firma, składając zeznanie roczne, dodatkowo będzie mogła odliczyć od podstawy opodatkowania […] W przypadku ulgi na robotyzację będzie to dodatkowe 50 proc. Z naszych obliczeń wynika, że dzięki temu korzyść z tej preferencji dla przedsiębiorcy, który inwestuje w robotyzację, pokryje ok. 10 proc. wydatku na ten cel – powiedział wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur w wywiadzie dla „DGP”.

Ulga na robotyzacje ma być powszechna, dostępna dla wszystkich firm, niezależna od ich wielkości, dzięki czemu nie będzie uznawana jako pomoc publiczna. Koszty kwalifikowane, które będzie można odliczyć od podatku dochodowego obejmować mają zarówno roboty, oprogramowanie jak i szkolenia dla pracowników.

Wedle danych z 2018 roku, w polskim przemyśle na 10 tys. pracowników przypadało tylko 42 roboty. W Czechach było to 135, na Słowacji 165, a w Niemczech 338 robotów. Do 2030 roku, na polskim rynku pracy ma znaleźć się 2 mln pracowników mniej, niż dotychczas. Stąd zabiegi ministerstwa o przyśpieszenie procesu robotyzacji firm.

Od 2021 r. będą zatem funkcjonować w Polsce trzy formy wsparcia innowacyjności – ulga na robotyzację, ulga na Badania i Rozwój oraz IP Box (czyli 5-proc. stawkę dochodu z komercjalizacji kwalifikowanych praw własności intelektualnej).

Z kolei Jadwiga Emilewicz zapowiedziała podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, że chciałaby, aby przekształcić Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów w komisję deregulacyjną, która działałaby na zasadzie „one in, one out”. Zasada ta mówi o tym, że każdemu nowemu aktowi prawnemu, musi towarzyszyć wycofanie jednego innego aktu prawnego w tym samym obszarze danego resortu. W ten sposób dochodzi do deregulacji i zmniejszenia liczby przepisów.

Wicepremier Jadwiga Emilewicz ogłosiła także powstanie nowej inicjatywy „Polska Biznesowa Przystań” (ang. Poland Business Harbour”), która jak oświadczyła, została przygotowana na na zlecenie premiera Mateusza Morawieckiego, by „młode spółki technologiczne, firmy, które dzisiaj są aktywne i działają na rynku białoruskim znalazły swoją bezpieczną zatokę, swój bezpieczny port w Polsce”.

To jest program adresowany dla firm, zarówno dla freelancerów, start-upów, małych i średnich, ale i dużych firm, które dziś, czując bardzo dużą niepewność polityczną dla Białorusi i szukają bezpiecznego miejsca – powiedziała minister Jadwiga Emilewicz.

Źródła: DGP/Niezależna/PAP

M.K.