Polski model językowy Bielik objęty patronatem firmy NVIDIA

Źródło: Gerd Altmann / Pixabay

W Polsce stopniowo powstaje przestrzeń na innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji – mówi Dominika Bucholc, ekspertka w dziedzinie AI.

Część talentów nadal nam ucieka, zwłaszcza do Doliny Krzemowej, ale widzimy tutaj ten trend powracania. Nie tylko na stałe, ale chociażby po to właśnie, żeby ten rynek polski podnosić, żeby uczyć tutaj młode talenty, ponieważ ta przestrzeń na innowacje zaczyna się stwarzać

mówi Dominika Bucholc w rozmowie przeprowadzonej przez Jaśminę Nowak w ramach podsumowania Forum G2 we Wrocławiu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

PARAGRAF NA AI. 46 odcinek audycji Limes inferior

Kolejny nieudany lot rakiety Starship firmy Space X

fot. Unsplash (CC0 Public Domain)

Pan Szczepan Falkowski, słuchacz Radia Wnet, opowiada o starcie rakiety Starship w Teksasie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Trzecia z rzędu nieudana próba lotu rakiety Starship stawia pod znakiem zapytania program Artemis, mający na celu ponowne wysłanie człowieka na księżyc.

Zobacz także:

Nathaniel Garstecka: permanentny kryzys polityczny we Francji blokuje wszelkie próby rozwiązania problemu islamizmu

Związki hutnicze i górnicze organizują protest 21 maja. Bogusław Ziętek: nasze branże są na skraju upadłości

Fot. Apphim, CC A-S 3.0, Wikipedia

Mamy dość polityki Zielonego Ładu, która niszczy polską i europejską gospodarkę – mówi przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień’80”.

My mamy do czynienia nie tylko z wysokimi cenami energii, bo tak jak powiedziałem, one są w tej chwili trzykrotnie wyższe niż ceny energii w Stanach Zjednoczonych czy ceny energii w Chinach. To jest oczywiście związane z obłożeniem produkcji energii z takich nośników jak węgiel czy gaz podatkami ETS-u. To są bardzo wysokie obciążenia, ale również mamy do czynienia z sytuacją, w której za chwilę tej energii w Europie po prostu zabraknie. Mieliśmy już kryzys w Hiszpanii, Portugalii i we Francji. To udało się zażegnać dzięki tradycyjnym źródłom energii, czyli w francuskiej energetyce atomowej, ale za chwilę w podobnej sytuacji znajdziemy się również my jako Polska. Według mojego przekonania, jeśli ta polityka będzie kontynuowana, to w 2035 roku nie będziemy mieli żadnej kopalni, nawet tej najlepszej, czyli Bogdanki, i nie będziemy mieli żadnej elektrowni opartej o węgiel, czy to kamienny, czy brunatny.

przestrzega Bogusław Ziętek w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.

Przemysław Czarnek: Wybór Karola Nawrockiego będzie ratunkiem dla Polski

GUS informuje o wzroście gospodarczym Polski o 3,2%, RPP obniża stopy procentowe. Zuber: normalizujemy koszty kredytu

Źródło: Oleg Gamulinskiy / Pixabay

Dane roczne wyglądają jeszcze dobrze, jednak dynamika wzrostu spowalnia; nie tak to miało wyglądać – mówi ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej.

Zaprezentowany przez Główny Urząd Statystyczny odczyt jest minimalnie lepszy od prognoz ekonomistów (średnia wynosiła 3,1 proc.), ale oznacza wyhamowanie tempa wzrostu w stosunku do wyniku osiągniętego w IV kwartale 2024 r., gdy PKB wzrósł  o 3,4 proc.

Największy problem w strukturze polskiego PKB, słabość inwestycji. Mieliśmy już zresztą różne pomysły, szczególnie polityków i stawianie tez, że to w ogóle nie ma znaczenia, te inwestycje, że to nie tak. No niestety to nie jest takie proste. Jeśli są inwestycje, mamy przede wszystkim większą trwałość wzrostu gospodarczego.

wskazuje Marek Zuber. Komentując obniżkę stóp procentowych o 50 punktów bazowych, przestrzega że ryzyko wysokiej inflacji wciąż nie zostało do końca wyeliminowane.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Robert Zapotoczny: Bez prezydenta nie da się zmienić PPK

Rocznica 3 maja, czyli jak Mateusz Morawiecki powiedział władzy auf Wiedersehen [FELIETON]

Arkadiusz Jarzecki (fot. Jakub Węgrzyn)

Dokładnie 3 maja 2021 roku rząd premiera Mateusza Morawieckiego popełnił historyczny błąd. Polska została oddana w ręce carycy Ursuli. Czy mając takich patriotów, potrzebujemy jeszcze zdrajców?

Trzeciego maja będziemy świętować wyjątkową rocznicę. Otóż 3 maja 2021 roku premier Mateusz Morawiecki dokonał spektakularnego strzału we własną stopę, przez co cały jego rząd utykał aż do przegranych dwa lata później wyborów. A miało być tak pięknie!

Najpierw 30 kwietnia rząd zaakceptował Krajowy Plan Odbudowy. Nie byłbym zdziwiony, gdyby w tym dniu Donald Tusk otworzył szampana, nalał dwa kieliszki, a jeden z nich podał Ursuli von der Leyen.

 

Pamiętny 3 maja 2021

KPO zostało wysłane do Komisji Europejskiej dokładnie 3 maja. W oficjalnym rządowym komunikacie napisano: “do Polski trafi 58 miliardów euro”.

“(…) ważne jest, by te pieniądze, jak najszybciej zaczęły pracować w naszej gospodarce” — mówił 4 lata temu wiceminister Waldemar Buda.

Wciąż zastanawiam się, co mieli w głowach politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy w dniu święta Konstytucji 3 maja, która była desperacką próbą uwolnienia Polski ze szponów carycy Katarzyny, zdecydowali się oddać Polskę w szpony carycy Ursuli von der Leyen. Taki właśnie przydomek nosi szefowa Komisji Europejskiej, która owija sobie polskich premierów wokół palca, tak jak caryca Katarzyna owinęła sobie króla Stanisława Poniatowskiego.

Mateusz Morawiecki wprawdzie nie stawał na baczność na widok Ursuli von der Leyen, tak jak uczynił to kiedyś Donald Tusk, ale to tylko różnica w postawie ciała, a nie w postawie politycznej.

 

Sukces gorszy od klęski

Morawiecki ogłosił wynegocjowanie KPO swoim wielkim sukcesem, chociaż Zbigniew Ziobro przestrzegał, aby nie godzić się na mechanizm warunkowości oraz kamienie milowe i miał świętą rację. Nie należy ufać politykowi z Niemiec, nawet wtedy, kiedy władzę sprawuje w Brukseli jak Ursula von der Leyen albo w Moskwie jak caryca Katarzyna

W 2021 roku w całej Polsce pojawiły się bilbordy o miliardach “dla polskich wsi, miast i miasteczek”. Rząd Mateusza Morawieckiego zapłacił 6,5 miliona złotych za tę ogromną kampanię informacyjną, która obróciła się przeciwko jego rządowi. Moglibyśmy nazwać ją językiem marketingu kampanią teaserową — bo przykuwały uwagę i zapowiadały coś niezwykłego. Był to niezwykły prezent dla ówczesnej opozycji.

Ursula von der Leyen pokazała Polakom kran, z którego lecą euro-banknoty, a następnie ostentacyjnie zakręciła kurek. To wykorzystał Donald Tusk i cała opozycja, która machała tymi pieniędzmi przed twarzami Polaków przez kolejne dwa lata.

 

Kopanie i zasypywanie

Teraz Ursula von der Leyen dała zielone światło i transfery finansowe ruszyły, a dzięki temu rząd Donalda Tuska mógł dać zielone światło, aby ruszyły mafie VAT-owskie. Ściągalność podatków spada na łeb na szyję.

Gazeta Polska 30 kwietnia poinformowała, że “w drugiej połowie roku zabraknie pieniędzy na leczenie”. O dziurze w budżecie NFZ mówi nawet Lewica, która wchodzi w skład rządu. Ale premier Tusk ma bardzo prosty plan — byle do wyborów.

 

Walka z mową nienawiści

A po wyborach prezydent Trzaskowski podpisze wszystko, co trzeba, w tym ustawę o mowie nienawiści, którą zawetował prezydent Duda. Jednak ustawy są dla mięczaków. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar już miesiąc temu wydał wytyczne, zgodnie z którymi prokuratura ma zająć się ściganiem mowy nienawiści. Normy ustawowe będą naciągane do granic możliwości, a zapewne także przekraczane.

Na to szykuje się już Instytut Ordo Iuris, który w najnowszym newsletterze wyjaśnia: “Wytyczne wprost żądają od organów prokuratury zwalczania „nietolerancyjnych poglądów i postaw” i przewidują przeszukiwanie skrzynek poczty elektronicznej, przeczesywanie wszystkich profili społecznościowych oraz zatrzymywanie sprzętu elektronicznego”. Wystarczy podejrzenie, że dana osoba głosi poglądy sprzeczne z obowiązującą liberalną ideologią.

 

für Deutschland

A można było to wszystko zatrzymać, gdyby prezes jarosław Kaczyński słuchał ministra Zbigniewa Ziobro, a nie premiera Mateusza Morawieckiego. Teraz ten ostatni pełni prestiżową funkcję szefa Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów, a ten pierwszy wciąż ma bardzo poważne problemy ze zdrowiem. To oznacza złe rokowania dla Polski…

A jednocześnie  całkiem dobre rokowania dla Niemiec. Magazyn Wprost zwrócił uwagę na publikację Frankfurter Allgemeine Zeitung. Napisano w niej że:

“Rząd Tuska reorganizuje polskie instytucje kultury po erze narodowo-konserwatywnej partii PiS. (…) Skupia się na integracji i tworzeniu ofert dla Niemców” – pisze Frankfurter Allgemeine Zeitung.

A zatem auf Wiedersehen Polsko! I udanej majówki.

 

 

Inne felietony:

Rząd konstytucji się nie kłania — a Niemcom? Czemu nie! [FELIETON]

Rocznica 3 maja, czyli jak Mateusz Morawiecki powiedział władzy auf Wiedersehen [FELIETON]

Migracja to kryzys, a kryzys to szansa. Szansa na co? O tym w felietonie Arkadiusza Jarzeckiego

Daniel Obajtek kontra system: O Orlenie, Polsce i polityce z rynsztoka – rozmowy Tomasza Wybranowskiego

W obliczu rosnących wyzwań gospodarczych i międzynarodowych, zarządzanie przedsiębiorstwami państwowymi staje się jednym z kluczowych tematów , który będzie decydować o przyszłości naszej gospodarki.

1 maja, w dniu Święta Pracy, warto zastanowić się nie tylko nad rolą pracy w społeczeństwie, ale również nad tym, jak polska gospodarka, polskie przedsiębiorstwa i narodowe interesy są zarządzane w kontekście zmieniającej się rzeczywistości politycznej i ekonomicznej. W szczególności chodzi o to, jak rządy, które twierdzą, że działają w interesie obywateli, tak naprawdę kształtują naszą przyszłość – czy idziemy w kierunku rozwoju, czy w stronę stagnacji.

W Polsce, w obliczu rosnących wyzwań gospodarczych i międzynarodowych, zarządzanie przedsiębiorstwami państwowymi staje się jednym z kluczowych tematów politycznych, który będzie decydować o przyszłości naszej gospodarki i jakości życia.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Danielem Obajtkiem:


Na tle tych refleksji warto przywołać postać Daniela Obajtka – byłego prezesa PKN Orlen, który przez lata był symbolem sprawnego i ambitnego zarządzania w sektorze państwowym. Obajtek, w swojej książce „Jeszcze nie skończyłem”, z pasją broni swoich działań, zarzucając rządzącym nie tylko hipokryzję, ale także niezdolność do skutecznego wykorzystania potencjału narodowych koncernów, takich jak Orlen, Energa czy inne spółki skarbu państwa. Jego krytyka koncentruje się na paraliżu decyzyjnym, który – w jego opinii – ma miejsce w polskiej polityce gospodarczej, oraz na niebezpiecznej strategii zarządzania przez strach.

 

Dzień 1 maja skłania nas do zadania sobie pytania: czy w imię politycznych rozgrywek i bieżących kalkulacji rządzący naprawdę dbają o dobro Polski? Jakie działania są podejmowane, by zapewnić stabilność i przyszłość naszym przedsiębiorstwom, a w konsekwencji – naszemu społeczeństwu? W kontekście słów Obajtka, to pytanie nabiera szczególnego znaczenia.

Obudź się, Polsko! Media, które nie są nasze, sterują naszym myśleniem

Daniel Obajtek nie boi się stawiać twardych diagnoz. W swojej książce „Jeszcze nie skończyłem”, otwarcie zarzuca Polakom, że żyją w bańce medialnej stworzonej przez obce interesy.

Mój gość zdecydowanie stwierdza, że media w Polsce, choć z nazwy mogą być polskie, tak naprawdę są kontrolowane przez zagraniczne koncerny. Wpływa to na to, co Polacy myślą o polityce, o gospodarkach narodowych i – w konsekwencji – jak głosują. Obajtek pokazuje mechanizmy manipulacji, które skutecznie odwracają uwagę obywateli od realnych problemów. Ostrzega przed tym, co się dzieje, kiedy nie mamy własnej narracji medialnej.

„Bez narodowej narracji, Polska staje się łupem dla zewnętrznych graczy” – mówi wprost, wskazując na dramatyczne skutki braku kontroli nad własnym przekazem. To, co Obajtek dostrzega w polskim krajobrazie medialnym, jest jednym z kluczowych elementów, które według niego prowadzą do zastoju w Polsce, zbliżając kraj do niebezpiecznego punktu, w którym decyzje gospodarcze są kształtowane przez siły zewnętrzne.

Zarządzanie przez strach: Dlaczego Orlen przestaje działać i przynosić zyski Polsce i Polakom

Obajtek nie oszczędza krytyki w stosunku do obecnych menedżerów Orlen-u, który niegdyś pod jego przewodnictwem zyskał status regionalnego giganta. Twierdzi, że 

dzisiejsze kierownictwo boi się podejmować decyzji, nie tyle z obawy przed rynkiem, co przed odpowiedzialnością.

W jego ocenie, strach przed prokuraturą paraliżuje rozwój, a niechęć do ryzyka i brak odważnych decyzji prowadzą do stagnacji. Obajtek przypomina, że za jego kadencji Orlen osiągał zyski w wysokości 21 miliardów złotych, a dziś wynik ten wynosi ledwie 1,4 miliarda.

„Rozliczają, zamiast budować” – mówi bez ogródek, obwiniając za to błędną politykę, która zamiast promować rozwój, fiksuje się na nieustannym szukaniu winnych.

To, co dla Daniela Obajtka jest największym problemem, to zarządzanie polskimi przedsiębiorstwami pod obecnym rządem. Jego krytyka nie dotyczy tylko Orlen, ale również całej strategii gospodarowania majątkiem narodowym, jaką stosuje rządząca Koalicja Obywatelska.

W jego ocenie, polityka rządu jest pełna obaw i braku odpowiedzialności, co skutkuje nie tylko zahamowaniem wzrostu w sektorze energetycznym, ale także zjawiskiem tzw. „zarządzania przez strach” w wielu innych firmach państwowych. Rządy, które zamiast wdrażać ambitne projekty, boją się ryzyka i opóźniają decyzje, podejmując je tylko pod presją opinii publicznej i przed wyborami.

Zauważa także, że takie podejście sprawia, że polskie przedsiębiorstwa tracą konkurencyjność, podczas gdy globalne korporacje, również te z zagranicy, skutecznie wykorzystują takie opóźnienia na swoją korzyść.

Oskarżenia, książka i walka o narrację

Daniel Obajtek wyraźnie zamierza oddać pole do kontrataku, wydając książkę „Jeszcze nie skończyłem”, w której przedstawia swoją wersję wydarzeń. W tej publikacji stawia twarde zarzuty – nie tylko broni swoich działań, ale wskazuje na hipokryzję obecnych władz, które z jednej strony krytykują jego decyzje, z drugiej zaś chwalą się ich rezultatami. „Skandal!” – komentuje obajtek zarzuty prokuratorskie i brak kontynuacji jego projektów.

Twierdzi, że to właśnie on zbudował Orlen jako regionalnego potentata i stworzył podstawy energetycznego bezpieczeństwa Polski. Dziś, w jego ocenie, Orlen traci impet, a rządzący skupiają się na doraźnych zyskach, nie dbając o dalszy rozwój. Książka staje się więc nie tylko osobistą obroną, ale i próbą przywrócenia mu głosu w debacie o przyszłości Polski.

Obajtek w swojej narracji zwraca szczególną uwagę na nieudolne zarządzanie dużymi spółkami skarbu państwa przez rządy Koalicji Obywatelskiej. Z jego perspektywy, władze te nie traktują przedsiębiorstw jako fundamentu narodowego, a raczej jako narzędzie do realizacji doraźnych celów politycznych. W efekcie państwowe koncerny, zamiast inwestować w rozwój i innowacje, zostają zdominowane przez krótkoterminowe decyzje, które paraliżują ich potencjał.

Zamiast budować silną gospodarkę, obecne władze poszukują „kozłów ofiarnych”, obwiniając poprzedników za ich błędy, nie dostrzegając własnych niedociągnięć.


 

 

Daniel Obajtek to były prezes PKN Orlen, wcześniej szef ARiMR i spółki Energa, zaś obecnie polski poseł w Brukseli. Zasłynął jako twardy menadżer, który centralizował kontrolę nad energetyką i paliwami w Polsce. Dziś, mimo licznych zarzutów, nie zamierza milczeć. Wydana przez wydawnictwo Czarna Skrzynka książka „Jeszcze nie skończyłem” to jego próba odzyskania głosu w debacie o przyszłości Polski, szczególnie w kontekście zarządzania przedsiębiorstwami państwowymi przez obecny rząd.

 

Tomasz Wybranowski

 

Europa jest o krok do tyłu w porównaniu z USA, jeżeli chodzi o bitcoina – Pomarańczowe Studio Radia Wnet

Fot. Marco Verch (CC A-S 2.0, Flickr.com)

Zmiany w polityce najważniejszych globalnych graczy względem rynku kryptowalut analizują: Lech Wilczyński i Gracjan Pietras.

Pomarańczowe Studio prowadzi Ryszard Zalski. 

Czy bitcoin pozwoli oddzielić gospodarkę od polityki? Odpowiedź w Pomarańczowym Studio Radia Wnet

Adam Abramowicz: widać pierwsze efekty działań deregulacyjnych Rafała Brzoski, ale to wciąż za mało

Mam nadzieję, że pan Rafał Brzoska nie odpuści, mimo że sam mówi iż współpraca z premierem Tuskiem nie jest łatwa – mówi były rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Nowe zasady obliczania składki zdrowotnej to jakaś bzdura

mówi Adam Abramowicz w rozmowie z Łukaszem Jankowski. Punktuje również niespełnioną obietnicę Donalda Tuska, jeżeli chodzi o przywrócenie zasad wyliczania podatku dochodowego sprzed czasów wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy Polskiego Ładu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!