Dzień 8. z 80 / Piotr Naimski: Gazoport w Świnoujściu będzie rozbudowany. Zwiększą się możliwości dywersyfikacji

ŚWINOUJŚCIE /5.07 – Rosyjsko-niemieckie rury Nord Stream 1 przeszkadzają w rozbudowie portu w Świnoujściu. Największe statki nie mają możliwości dotarcia ani do Szczecina, ani do Świnoujścia.

– Zapadła decyzja o rozbudowie Gazoportu w Świnoujściu i jego możliwości sięgną 7,5 mld m³ gazu ziemnego rocznie, co oznacza, że port poprawi swoje możliwości o 50 procent – powiedział wiceminister Piotr Naimski w Poranku Wnet.[related id=”27863″]

Gazoport w Świnoujściu to jedna z najnowocześniejszych instalacji tego typu i dziś pozwala na przerób 5 mld m³ gazu ziemnego rocznie. Przypomnijmy – Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu to polski port przeładunkowy i regazyfikacyjny skroplonego gazu ziemnego (LNG). Otwarty został w 2015 roku, pierwszy gazowiec wpłynął tu 11 grudnia 2015 roku. Dziś, 5 lipca 2017 roku, został rozładowany gazowiec, który właśnie stoi w gazoporcie i za chwilę odpłynie do Kataru. Jest to jeden ze statków, który zaopatruje w gaz PGNiG i kursuje wahadłowo między Polską i Katarem w ramach kontraktu długoterminowego.

 

Inwestycje  w SCV i dalsza rozbudowa gazoportu

Powstanie terminalu LNG pozwoliło na odbieranie skroplonego gazu ziemnego drogą morską praktycznie z dowolnego miejsca na świecie, co przyczyniło się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Decyzja o budowie gazoportu zapadła w 2006 roku i została uznana za inwestycję strategiczną dla Polski, której roczne zapotrzebowanie na gaz ziemny aktualnie sięga 16 mld m³.

– Będziemy dostawiali te grzałki, które powodują, że gaz ciekły zmienia stan skupienia na gazowy – powiedział Naimski. Ze względu na niską temperaturę Bałtyku w gazoporcie może zostać zastosowana regazyfikacja typu SCV (ang. submerged combustion vaporizer), polegająca na ogrzewaniu schłodzonego LNG dzięki spalaniu gazu. W lutym 2011 zrezygnowano jednak z budowy w pierwszym etapie systemu ogrzewania gazu poprzez pobór ciepła z wody morskiej. Ówczesny rząd podnosił, że zaoszczędzi to 250 milionów złotych na inwestycji w gazoport.

– To jest pierwsza faza rozbudowy, bo w gazoporcie jest miejsce na zbudowanie trzeciego olbrzymiego zbiornika, takiego samego jak te dwa, które już tam stoją – poinformował gość Poranka Wnet. Zwiększy to możliwości gazoportu do 10 mld m³ gazu ziemnego rocznie, co daje „możliwość elastycznego reagowania” przez państwo na potrzeby rynku gazowego i jest dodatkową zaletą inwestycji w Świnoujściu. Zwrócił uwagę, że terminal jest tylko jedną częścią tej inwestycji, która obejmuje również – może mniej imponująco wyglądające – nowoczesne urządzenia portowe i faktyczną budowę od podstaw nowego, przyjmującego jednostki dalekomorskie portu w Świnoujściu.

 

Gazociąg przez Danię do norweskich złóż w 2022 roku

– Równocześnie budujemy gazociąg, który połączy Polskę przez Danię z norweskimi złożami gazu – powiedział Naimski. Jego zdaniem pozwoli to” zaopatrzyć Polskę z północy”. Inwestycje te dadzą Polsce możliwość wyboru źródła.

– Przez ostatnich 30 lat odbieraliśmy gaz tylko i wyłącznie od rosyjskich producentów – powiedział Naimski. Jego zdaniem pierwszy etap rozbudowy gazoportu potrwa dwa lata, a w 2022 roku gotowy będzie gazociąg z Danii i Norwegii. Jego ujście na polskim brzegu będzie miało miejsce w Niechorzu, ale zostanie połączone w jeden system przesyłowy z gazoportem.

 

Nord Stream 1 blokuje możliwości Świnoujścia i Szczecina

– Rosyjsko-niemieckie rury Nord Stream 1 przeszkadzają w rozbudowie portu w Świnoujściu – powiedział minister. Największe statki, które mogą pływać po Bałtyku, nie mają możliwości dotarcia do Świnoujścia i Szczecina.

Naimski, pytany o „pomruki niezadowolenia” Kremla, powiedział, że nie trzeba się tym specjalnie przejmować. Wyjaśnił, że wynikają one z faktu, że Gazprom stara się utrzymać swoją uprzywilejowaną pozycję na rynku gazu w Europie Środkowej.

– My staramy się stworzyć warunki do liberalizacji tego rynku – powiedział Naimski.

 

Rozmowy z ekipą Trumpa o energetyce

– Po wizycie Donalda Trumpa w Polsce oczekuję klarownego znaku politycznego, że region Europy Środkowej, a Polska przede wszystkim, jest postrzegany jako istotny element w amerykańskiej polityce wobec Europy.

Minister uważa też, że Europa jest potrzebna Ameryce, tak jak Ameryka jest potrzebna Europie. Współpraca między USA i Polską ze względu na to, co się dzieje na świecie, powinna przede wszystkim obejmować kwestie obronności, ale również gospodarkę.

– Statek z amerykańskim gazem skroplonym, który przypłynął do Świnoujścia, pokazał, że jest to możliwe – powiedział Naimski, który widzi możliwość poprawy bezpieczeństwa energetycznego Polski również poprzez kontrakty na skroplony gaz amerykański.

W dzisiejszym „Pulsie Biznesu” poinformowano, że w rozmowach z przedstawicielami amerykańskiej ekipy podczas wizyty w Polsce Donalda Trumpa polską energetykę będzie reprezentować Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Gazeta przypomina, że Piotr Naimski w latach 80. spędził kilka lat w Stanach Zjednoczonych.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, KLIKNIJ TUTAJ

3.07 / W 80 dni dookoła Polski / Dzień 6 / Poranek Wnet z Głubczyc. Minęły cztery lata od pierwszej wizyty Radia Wnet

Goście: Wiesław Janicki – Dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Kietrzu; Anna Markiewicz-Musiał – aktorka; Krzysztof Łobos – burmistrz gminy Kietrz; Sebastian Baca –…

Goście:

Wiesław Janicki – dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Kietrzu;

Anna Markiewicz-Musiał – aktorka;

Krzysztof Łobos – burmistrz gminy Kietrz;

Sebastian Baca – wójt gminy Branice;

Elżbieta Kielska – burmistrz gminy Baborów;

Michał Ślęczek – proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny;

Adam Lipiński – wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości;

Robert Galara, wiceprezes „Galmetu”.


Prowadzący: Krzysztof Skowroński;

Realizator: Karol Smyk;

Wydawca: Lech Rustecki;

Wydawca techniczny: Łukasz Jankowski


Część pierwsza:

Przegląd prasy i bieżących wydarzeń politycznych Krzysztofa Skowrońskiego.

Wiesław Janicki opowiadał o odczuciach duszy kresowej w dzisiejszej Polsce oraz o postaci biskupa opolskiego Antoniego Adamiuka, a także o imprezach i pielgrzymkach biegowych organizowanych na Kresy, ale również do miejsc świętych przez środowisko kresowian.

 

Część druga:

Marian Markiewicz mówił o tym, jak wiara i Bóg wpłynęły na jego życie w czasach wojny i okresie stalinowskim.

Harcerz z Głubczyc przypomniał wpływ Mariana Markiewicza na wychowanie dzieci i młodzieży, na kształtowanie ich patriotyzmu i postawy życiowej.

Anna Musiał opowiadała o historii swojego ojca, który spędził osiem lat w stalinowskich więzieniach, zapraszała na modlitwy i msze zawierzające świat Najświętszej Marii Pannie, które odbywają się w warszawskim sanktuarium pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli.

Prof. Mariusz-Orion Jędrysek zapowiedział przeprowadzenie kilku odwiertów geologicznych na terenie Głubczyc, w tym najgłębszego z planowanych na terenach Polski odwiertów, bo na głębokość 7 tysięcy metrów; mówił też o zasobach geologicznych tych terenów.

Ks. Michał Ślęczek mówił o złej polityce kulturalnej telewizji polskiej, która schlebia masowym gustom. Ubolewał nad brakiem kultury wysokiej, jak chociażby koncertów chopinowskich, w dwóch głównych programach tej stacji. Ks. Ślęczek odniósł się również od wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na kongresie Prawa i Sprawiedliwości. Komentował słowa Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie zachowania piękna i estetyki w Polsce, o sztuce wygłaszania kazań i znaczeniu ambony oraz przekazywaniu ducha kresowego wśród mieszkańców Głubczyc.

Fragmenty wystąpienia prezesa PiS na kongresie w Przysusze oraz rozmowy z jego uczestnikami.

 

Część trzecia:

Radiowy Słup Ogłoszeniowy: Wiktor Sobierajski z informacją o biegu na akwenie Dębowa, który jest organizowany, aby pomóc Szymonowi, dziecku po przeszczepie wątroby.

Krzysztof Łobos: O upadku fabryki Welur w Kietrzu, która „jest kupą gruzu”, a kiedyś wysyłała dywany do Iranu i zatrudniała kilka tysięcy pracowników. Z burmistrzem rozmawialiśmy o sytuacji budżetowej miasta Kietrz oraz działaniu wielkiego państwowego gospodarstwa rolnego niedaleko miasta.

Elżbieta Kielska: O zaletach krajobrazu gminy Baborów, sytuacji na rynku pracy, która poprawiła się w ostatnim czasie. Burmistrz Baborowa mówiła również o wpływie programu Rodzina 500 plus na codziennie życie rodzin. Kielska podkreśliła, że jako nauczycielka popiera reformę edukacji, wskazując, że największym błędem było skrócenie nauki w liceach do 3 lat.

Sebastian Baca opowiadał o tym jak wygląda miasteczko miłosierdzia w gminie Branice. Mówił o znaczeniu środków europejskich w budżecie niewielkich samorządów, którym środki te umożliwiają realizację szeregu inwestycji.

Marcin Żukowski komentował politykę pomnikową władz Głubczyc, które remontują pomniki sowieckie, a nie zgadzają się na postawienie tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Część czwarta:

Adam Lipiński podsumowywał kongres Prawa i Sprawiedliwości, który miał charakter programowy i merytoryczny, co rażąco odróżnia go od emocjonalnych wystąpień na radzie krajowej Platformy Obywatelskiej, której politycy z Grzegorzem Schetyną na czele posuwali się do gróźb. Zdaniem wiceprezesa Lipińskiego, opozycja całkowicie się pogubiła i nie ma sensu z nią polemizować.

Robert Galara mówił o prowadzeniu na współczesnym globalnym rynku przedsiębiorstwa, które stara się być innowacyjne. O wymogach konkurencyjności nie tylko w Europie, ale również na świecie. Szef firmy Galmet wskazywał również na poprawę współpracy przedsiębiorców z uczelniami  w fazie realizacji osiągnięć polskiej nauki i wdrażaniu innowacji we współpracy. Jego zdaniem polska gospodarka jest w dobrej sytuacji, ale firmy czekają jeszcze na efekty działań wicepremiera Morawickiego oraz zmiany w podejściu urzędów do przedsiębiorców, szczególnie w zakresie kontroli.

Antoni Opaliński o jutrzejszym Poranku Wnet z Przemyśla.


Posłuchaj całego Poranka Wnet:

Komisja Europejska nadal broni supermarketów przed „uprzywilejowanymi” przez prawo polskimi sklepikami detalicznymi

KE uważa, że polskie prawo daje małym sklepom przewagę nad konkurencją, tj. hipermarketami, i wzywa, by zlikwidować „nieuczciwą dyskryminację”. Minister finansów obstaje przy progresji podatkowej.

„Szczegółowe dochodzenie Komisji wykazało, że progresywny charakter stawek podatkowych w nieuzasadniony sposób działałby na korzyść niektórych przedsiębiorstw kosztem innych – w zależności od ich obrotów i wielkości. W takim systemie opartym na progresywnych stawkach podatkowych mniejsze przedsiębiorstwa albo w ogóle nie płaciłyby podatku od sprzedaży detalicznej (jeżeli ich obroty nie przekraczą 17 mln zł), albo płaciłyby niższą średnią stawkę niż ich więksi konkurenci. Dawałoby to przedsiębiorstwom o niższych obrotach nieuczciwą przewagę ekonomiczną” – podała w piątek w komunikacie prasowym Komisja Europejska. Polska może zaskarżyć piątkowe postanowienie Komisji.

Podwójne standardy UE

„Decyzja KE ukazuje, że w Unii Europejskiej funkcjonują podwójne standardy dotyczące tego samego segmentu aktywności gospodarczej. Decyzja ta ingeruje w swobodę kraju członkowskiego, co do wyboru systemu podatkowego, jak i zasady swobody ustalania celu kreowania danin publicznych” – ocenił w rozmowie z PAP dr Cezary Mech były wiceminister finansów. Zaznaczył, że KE nie ma na przykład zastrzeżeń do rozwiązań francuskich, które są analogiczne, choć nie oparte na wielkości obrotów.

Według niego, patrząc na hipermarkety należy pamiętać o tym – o czym KE jedynie pośrednio napomyka, że Polska czegoś „nie wykazała”- że, podmioty te generują znacznie wyższe społeczne koszty systemowe np. w nakładach na sieć transportową, ale też uciekają od opodatkowania przy zastosowaniu cen transferowych, jak i uprzywilejowują dostawy ze swoich centrów zakupów, które mieszczą się poza granicami Polski. Zdaniem Mecha, w ten sposób dochodzi do dyskryminacji polskich dostawców i stanowi, że supermarkety stały się efektywnym kanałem dystrybucji produktów na terenie krajów goszczących.

Hipermarket w miasteczku to bankructwo dla wielu rodzinnych firm 

Polskie władze od dłuższego czasu przekonują KE, że konstrukcja podatku (jego progresja) nie powoduje zróżnicowania pomiędzy podatnikami i nie może być mowy o pomocy publicznej. Przypomnijmy, że w ciągu ostatnich 20 lat powstawanie sklepów wielkopowierzchniowych, przeważnie z kapitałem zagranicznym, doprowadziło w Polsce do bankructwa wiele małych, rodzinnych firm zajmujących się handlem detalicznym. Z kolei wielu polskich producentów mogło się przekonać, że sieci supermarketów zlecające im na przykład „podwykonawstwo” tzw. marek własnych, ze względu na ilość zamawianego towaru narzucało zaniżone ceny na ich produkty. Takiej siły przebicia nie mają na rynku małe sklepy, które często zapewniają byt całej rodzinie, a zakup towaru często wiąże się w ich przypadku również z płaceniem marż także hurtownikom.

Praktyka podatkowa sieci handlowych

Sieci handlowe na tematy fiskalne wypowiadają się rzadko. Część z nich do podatków, które płacą, wlicza też VAT, który pokrywają tak naprawdę klienci. Z danych opublikowanych w KRS wynika, że przykładowo sieć Rossman, która słynie z uczciwości na rynku międzynarodowym, w 2016 roku zapłaciła 200 mln podatku, co przy obrotach rzędu miliardów złotych wydaje się być niewielką ich cząstką.

Często duże firmy o zasięgu międzynarodowym zaniżają swoje dochody. Wystarczy tutaj przypomnieć słynną aferę z HM, kiedy to okazało się, że opłaty za używanie marki, loga itp. pochłaniały cały zysk sieci we Francji, więc spółka faktycznie płaciła podatki jedynie w Szwecji, gdzie była jej centrala.

KE: Podatek faworyzuje mniejsze sklepy

KE poinformowała też w piątek, że nie kwestionuje prawa Polski do decydowania o swoim systemie podatkowym ani o celach poszczególnych podatków i opłat. Polska – zdaniem Brukseli – nie wykazała, że przedsiębiorstwa objęte wyższą stawką miałyby większą zdolność do zapłaty czy że wprowadzenie progresywnych stawek podatkowych było uzasadnione celem osiągnięcia wyższych dochodów.

KE wszczęła postępowanie w tej sprawie we wrześniu ub.r., uznając, że konstrukcja podatku może faworyzować mniejsze sklepy, a to z kolei może być uznane za pomoc publiczną. Wydała też nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli. Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu tę decyzję KE.

Polski podatek zdecydowanie różni się od węgierskiego

Komisja uznała wcześniej za pomoc publiczną system progresji podatkowej, jaki chciał wprowadzić wobec handlowców rząd Węgier. W tym przypadku również zdecydowano się na zakaz stosowania podatku do czasu ostatecznej decyzji. Budapeszt wycofał się z tych rozwiązań.

Polska strona od września ubiegłego roku prowadziła z Komisją dialog, przekonując, że nasza ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej ma inny charakter niż zakwestionowane przez Brukselę wcześniej węgierskie przepisy.

Zgodnie z prawem unijnym to państwa członkowskie decydują o stawkach czy konstrukcji podatków, które nakładają na podmioty czy swoich obywateli. Regulacje te muszą mieścić się jednak w ramach prawnych UE.

Ministerstwo Finansów obstaje przy swoim

„Po otrzymaniu ostatecznej pisemnej decyzji Komisji Europejskiej w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej uważnie ją przeanalizujemy i dopiero wówczas będziemy mogli precyzyjnie odnieść się do sprawy” – oświadczyło Ministerstwo Finansów w komentarzu przesłanym PAP.

Resort zaznaczył, że „Polska w dalszym ciągu podtrzymuje przedstawione Komisji Europejskiej argumenty przeczące selektywnemu charakterowi podatku”.

„Obecnie nie została podjęta decyzja co do zakresu kontynuowania prac nad opodatkowaniem handlu” – głosi także komentarz MF.

Unia zablokowała ustawę tuż po wejściu jej w życie

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej weszła ostatecznie w życie 1 września 2016 roku. Wprowadzała ona dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku miała wynosić 204 mln zł. Według założeń rządu w 2017 roku podatek ten miał przynieść budżetowi 1,6 miliarda złotych wpływów.

Jednak krótko po wejściu w życie ustawy Komisja Europejska upomniała się o zagraniczne sieci handlowe i wszczęła postępowanie o naruszenie prawa UE przez Polskę w związku z wprowadzeniem podatku handlowego i nakazała zawieszenie jego stosowania, co nastąpiło.

Przychód ze sprzedaży detalicznej miał nie obejmować należnego podatku VAT. W podstawie opodatkowania miała nie być uwzględniana sprzedaż na rzecz przedsiębiorców. Ustawa nie przewidywała opodatkowania sprzedaży dokonywanej przez internet.

Nowy podatek mieli płacić sprzedawcy detaliczni dokonujący zbycia towarów (rzeczy ruchomych lub ich części). Ustawa nie zawierała szczególnych rozwiązań dotyczących sprzedawców działających w ramach sieci handlowych.

Krótka historia „daniny od hipermarketów”

Daninę od hipermarketów PiS zapowiadało w kampanii wyborczej. Miała dotyczyć przede wszystkim zagranicznych sieci handlowych.

Pierwszą wersję podatku MF przedstawiło 2 lutego 2016 roku. Zakładała ona, że podatek ma mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta – 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Kwota wolna od podatku miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie).

Propozycje te wzbudziły jednak protesty wielu zainteresowanych środowisk, przede wszystkim handlowców. Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 18 lutego 2016 roku ówczesny minister finansów Paweł Szałamacha przyznał, że wersja projektu z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania, jest bowiem wiele kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej. Mówił też, że wiele było głosów za podwyższeniem kwoty wolnej powyżej 18 mln zł rocznie, co uznał za zrozumiałe. Dodał też, że należy zważyć argumenty o zniesieniu oddzielnej stawki weekendowej.

13 kwietnia 2016 roku, podczas posiedzenia kierowanego przez Adama Abramowicza zespołu parlamentarnego, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk i wiceminister Wiesław Janczyk przedstawili nowe założenia projektu. Zawierały one trzy progresywne stawki podatku: 0,4 proc. od miesięcznego przychodu między 1,5 mln i 17 mln zł, 0,8 proc. od przychodu między 17 mln i 170 mln zł, 1,4 proc. od przychodu miesięcznego ponad 170 mln zł. Kwota wolna miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie). Nie było już – oprotestowanej przez handlowców – oddzielnej stawki weekendowej i opodatkowania sieci franczyzowych. W ostatecznej wersji projektu rząd wycofał się z najniższej stawki.

Monika Rotulska, PAP, KRS

Czy należycie korzystamy z odkryć polskich naukowców i ze współpracy z inżynierami z Doliny Krzemowej?

Katowice / Poranek WNET / 30 czerwca – Aleksander Fiszer o polskich specjalistach w Dolinie Krzemowej, a także o upamiętnieniu Henryka Sławika, który w czasie II wojny światowej uratował 5000 Żydów.

Krzysztof Skowroński gościł w studiu w Katowicach Aleksandra Fiszera, prezesa Klubu Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych MARCHOŁT.

Gość opowiedział o swojej działalności w stowarzyszeniu US-Polish Trade Council (USPTC) i Polsko-Amerykańskiej Radzie Współpracy w Katowicach, które zostały założone przez polskich inżynierów i naukowców pracujących w słynnej Dolinie Krzemowej. Ich mentorem jest profesor na Uniwersytecie Stanforda, Piotr Moncarz, który założył kilkanaście startupów.[related id=”27101″]

W Dolinie Krzemowej pracuje wielu ludzi z Polski lub mających polskie korzenie. Cieszy to, że coraz więcej spośród nich, nawet jeśli nie umie mówić po polsku, przyznaje się do polskiego pochodzenia.

Aleksander Fiszer mówił także o tym, jaki wpływ na gospodarkę w Polsce może mieć współpraca polskich inżynierów z inżynierami i naukowcami z Doliny Krzemowej. Podkreślił też konieczność wykorzystywania technologii i patentów polskich naukowców, np. profesora Bohdana Żakiewicza.

Inną niezmiernie ważną sprawą jest dla gościa Radia WNET należyte upamiętnienie osoby Henryka Sławika, związanego ze Śląskiem dziennikarza, który w czasie II wojny światowej organizował na Węgrzech pomoc dla polskich uchodźców i żołnierzy. Między innymi udało mu się uratować około pięć tysięcy Żydów. Pomagał też w przerzucaniu polskich żołnierzy z Węgier do Francji, gdzie tworzyła się armia polska po przegranej kampanii wrześniowej.

Zapraszamy do słuchania Poranka WNET, w którym można usłyszeć Aleksandra Fiszera w części drugiej i piątej.

JS

30.06 / W 80 dni dookoła Polski / Dzień 3 / Poranek WNET spod siedziby Śląskiego Kuriera WNET w Katowicach

Śląskie sprawy z prężnie działającym RAŚ w tle, reprywatyzacja w Warszawie, temat polskich naukowców przeprowadzających badania w Dolinie Krzemowej – to wszystko w Poranku Wnet z Katowic.

Goście Poranka Wnet:

Jadwiga Chmielowska – redaktor naczelna „Śląskiego Kuriera WNET”;

Aleksander Fiszer – prezes Klubu Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych MARCHOŁT;

Oskar Hejka – warszawski radny z ramienia PiS;

Mariusz Skiba – zastępca prezydenta miasta Katowice;

Wojciech Szarama – poseł Prawa i Sprawiedliwości;

Marian Niemirski – starosta w Przysusze;

Paweł Czyż – dziennikarz „Niezależnej Gazety Obywatelskiej” nie tylko w Opolu;

Tadeusz Puchałka – autor „Śląskiego Kuriera Wnet”;

Krzysztof Danilewicz – spółdzielca Mediów Wnet.


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Wydawca: Lech Rustecki

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Luiza Komorowska


Część pierwsza:

Oskar Hejka o przesłuchaniach komisji reprywatyzacyjnej i wnioskach z nich płynących.

Mariusz Skiba o infrastrukturze w  Katowicach.

 

Część druga:

Aleksander Fiszer o polskich naukowcach pracujących w Dolinie Krzemowej.

Jadwiga Chmielowska o zaostrzającej się w ostatnim czasie walce Ruchu Autonomii Śląska z polskością.

Paweł Czyż o miasteczku-proteście przed Sądem Najwyższym.

 

Część trzecia:

Serwis informacyjny Radia Warszawa i Słup Ogłoszeniowy Radia Wnet.

 

Część czwarta:

Wojciech Szarama i Jadwiga Chmielowska o destruktywnej dla Polski działalności Ruchu Autonomii Śląska.

Wojciech Szarama o zdecydowanych działaniach polskiego rządu, który wydaje się nie liczyć z partiami opozycyjnymi.

 

Część piąta:

Marian Niemirski o mieście Przysucha, w którym odbędzie się Kongres Prawa i Sprawiedliwości.

Wojciech Szarama o tematach zbliżającego się Kongresu PiS.

Tadeusz Puchałka apeluje do władz, by szybciej wprowadzali dobre zmiany.

Paweł Czyż o ustawie pomnikowej, która została wprowadzona niedawno w Polsce.

Jadwiga Chmielowska i Aleksander Fiszer o kopalniach węglowych.


Posłuchaj całego Poranka Wnet:

Radio Wnet pyta wielkopolskich producentów naturalnie tłoczonych olejów i soków, co sądzą o „dobrej zmianie”

Szamotuły / Poranek WNET / 29 czerwca – Jak prosperują rodzinne przedsiębiorstwa w Wielkopolsce? Czy optymistycznie patrzą w przyszłość? O tym w rozmowie Krzysztofa Skowrońskiego. Zapraszamy.

Gośćmi Poranka WNET w Szamotułach byli dwaj przedsiębiorcy z Wielkopolski: pan Jerzy Just, zajmujący się produkcją naturalnych olejów, i pan Tomasz Rembowski, produkujący naturalnie tłoczone soki owocowe.

Obaj opowiadali o historii swoich firm i o tym, jak odbierają rządy Prawa i Sprawiedliwości, czyli tzw. dobrej zmiany.

Wiedza na temat oleju, z której korzysta Jerzy Just, to wiedza pochodząca od trzech pokoleń, ponieważ jego firma właśnie od trzech pokoleń należy do jego rodziny. Czysty olej, który można u niego nabyć, jest wytwarzany według procedury stosowanej od trzech tysięcy lat.

Jerzy Just „dobrze postrzega Dobrą Zmianę”. Daje mu ona pewność warunków produkcji, a także możliwość promocji za granicą.

Soki tłoczone w przedsiębiorstwie drugiego z rozmówców Krzysztofa Skowrońskiego, Tomasza Rembowskiego, mają oryginalny smak, gdyż od początku prowadzenia firmy nie stosował technologii nowoczesnej obróbki surowca, ale „działał, jak w duszy grało”. Dzięki temu teraz jego marka jest rozpoznawalna.

Ze strony państwa nie otrzymywał żadnej pomocy, od władzy samorządowej pomoc była natomiast symboliczna, np. w postaci pucharów. Obecnie, pomimo że na rozwój działalności musiał zaciągnąć duże zobowiązania, ma silną nadzieję, że firma nie podzieli losu 60-70% firm rodzinnych, które nie przeżywają jednego pokolenia. [related id=26868]

„Dobrą zmianę” Tomasz Rembowski zauważył – jak to określił – psychicznie, gdyż lepiej się w Polsce czuje. Poprzez Program 500+ ,swiadczy o tym, że dostrzeżeni zostali zwykli ludzie. Ponadto „dobrą zmianą” jest jego zdaniem odebranie wysokich uposażeń emerytalnych funkcjonariuszom służb minionego systemu.

Rozmowy z Jerzym Justem można wysłuchać w trzeciej części Poranka WNET, a z Tomaszem Rembowskim również w części trzeciej oraz w części ósmej.

JS

29.06 / W 80 dni dookoła Polski / Dzień 2 / Poranek Wnet z Szamotuł: tłoczone soki, olej rydzowy, afera Amber Gold i…

Nie zobaczymy dźwigów Jana Kulczyka, który w szamotulskich lasach zaczął budowę swojej rezydencji. Nie odwiedzimy grobów tysięcy Polaków rozstrzelanych przez Wehrmacht w Lasach Kobylnickich.

Nie będziemy polować na dziki. W Poranku z Szamotuł nie zapomnimy natomiast o aferze Amber Gold. Będzie o polityce, o naturalnie tłoczonych sokach i oleju rydzowym.

 

Goście Poranka Wnet:

Waldemar Górny – „Tygodnik Gazeta Szamotulska”;

Tomasz Rzymkowski – Ruch Kukiz ‘15;

Tomasz Rembowski – właściciel Tłoczni Soków Naturalnych „Katarzyna i Tomasz Rembowscy”;

Tomasz Lisiecki – dyrektor organizacyjny VIII Festiwalu im. Philippa i Xavera Scharwenków;

Jerzy Just – właściciel SemCo SGNiP, producenta naturalnych olejów;

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz – profesor nauk teologicznych specjalizujący się w zakresie teologii moralnej, autor tekstów do „Wielkopolskiego Kuriera WNET”;

Krzysztof Romaniuk;

Tadeusz Dziuba – poseł Prawa i Sprawiedliwości;

Barbara Miczko-Malcher – szefowa Wielkopolskiego Oddziału SDP w Poznaniu;

Jan Martini – redaktor „Wielkopolskiego Kuriera WNET”;

Aleksandra Tabaczyńska – redaktor „Wielkopolskiego Kuriera WNET”;

Wojciech Bąk – prezes Stowarzyszenia „BĄK+ORDYNACJA”;

Milosz Acimovic – właściciel Kawiarni Sanguszko.


Prowadzący: Krzysztof Skowroński;

Wydawca: Lech Rustecki;

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Luiza Komorowska


Część pierwsza:

Waldemar Górny o preferencjach politycznych społeczności w Szamotułach i o polityce władz miasta,  a także o tym, czy Szamotuły są królestwem Platformy Obywatelskiej.

Jakub Brzeziński o „dobrej zmianie” oraz o Napoleon Cafe na szamotulskim rynku .

 

Część druga:

Tomasz Rzymkowski o wczorajszym przesłuchaniu Marcina P. przez komisję śledczą ds. afery Amber Gold.

 

Część trzecia:

Tomasz Lisiecki o VIII Festiwalu Muzycznym w Szamotułach.

Jerzy Just o olejach SemCo SGNiP.

Tomasz Rembowski o naturalnie tłoczonych sokach w tłoczni soków naturalnych „Katarzyna i Tomasz Rembowscy”.

 

Część czwarta:

Krzysztof Romaniuk o dniu na służewieckim torze wyścigowym i o wynikach gonitwy im. Gen. Andersa .

 

Część piąta:

Serwis Informacyjny Radia Warszawa.

 

Część szósta:

Poseł Tadeusz Dziuba o zbliżającym się Kongresie Prawa i Sprawiedliwości.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz o zmianach kulturowych w Europie, odchodzącej od swych chrześcijańskich korzeni.

 

Część siódma:

Aleksandra Tabaczyńska o działalności Grodziskiej Akademii Republikańskiej.

Jan Martini o rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 roku i o Konstytucji RP.

Ponownie Waldemar Górny o mało znanym incydencie z udziałem pijanych żołnierzy sowieckich w pociągu na terenie Wielkopolski.

 

Część ósma:

Tomasz Rembowski o historii działalności i finansach swojej firmy tłoczącej soki.

Wojciech Bąk o książce: „Otoczenie. Wiersze” Anny Boduszyńskiej-Bąk

Milosz Acimovic, właściciel Kawiarni Sanguszko, o tym, jak inżynier został restauratorem.


Posłuchaj całego Poranka Wnet:

 

Pierwszy Poranek Wnet / Raport z Zakładów Cegielskiego: robotnicy, prezesi i związkowcy wspólnym głosem (część II)

Dla nas rynek krajowy to mało – powiedział Krzysztofowi Skowrońskiemu Hubert Stępniewicz, prezes Zarządu H. Cegielski – Fabryki Pojazdów Szynowych, który gościł w Poranku WNET z Andrzejem Jasińskim.

Zastałem bardzo dobra załogę, dobre tradycje i doświadczenie, ponieważ właśnie ta fabryka była kiedyś w Polsce liderem, jeśli chodzi o budowę wagonów pasażerskich i lokomotyw – powiedział Hubert Stępniewicz, prezes Zarządu H. Cegielski – Fabryki Pojazdów Szynowych sp. z o.o. (FPS), która w 2010 roku zyskała nowego właściciela – Agencję Rozwoju Przemysłu. Zdaniem prezesa, który objął swój fotel w grudniu ubiegłego roku, sytuacja, jaką zastał w firmie, nie jest dobra, bowiem w pierwszej połowie tego roku fabryka miała tylko jeden kontrakt. Aktualnie firma bierze aktywny udział we wszelkiego typu przetargach na modernizację polskiego taboru kolejowego.[related id=”26683″]

Firma zdaje się stabilizować

– Pracujemy nad trzema innowacyjnymi produktami – pochwalił się prezes. Właśnie wczoraj Przewozy Regionalne przejęły dwa z 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych, które zakład zmodernizował w ciągu ostatnich dwóch lat, i jest to „zupełnie nowy produkt”. W tej chwili FPS realizuje modernizację 22 wagonów dla PKP InterCity. Prezes spodziewa się, że jego firma wygra przetarg na modernizację kolejnych 90 wagonów tego przewoźnika, a gdy to się uda, sytuacja w firmie zostanie ustabilizowana.

Według związków zawodowych sytuacja w firmie „zdaje się stabilizować”. Andrzej Jasiński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w H. Cegielski FPS stwierdził, że aktualnie firma jest przeorganizowywana.

– Prezes będzie musiał jeszcze trochę popracować, aby zwiększyćzaufanie i aby ludzie przekonali się, że ta praca jest stabilna – powiedział Jasiński. Zwrócił uwagę, że frustracja pracowników rośnie zawsze wtedy, gdy brakuje pracy.[related id=”26654″]

– Strategia zamówień PKP InterCity jeszcze cztery lata temu nie dawała szansy na zdobycie kontraktu – powiedział prezes, bowiem „firma ta całkowicie odwróciła się od klasycznego wagonu pasażerskiego”. Pochwalił się, że FPS ma najlepsze w Europie Środkowej wagony pasażerskie, które mogą jeździć z prędkością do 100 km/godz.

Musimy być jak rekin, gdy staniemy, to umrzemy

– Moim podstawowym zadaniem jest wypełnić portfel zamówień na kolejne trzy lata – powiedział prezes. Jego zdaniem, gdy tego dokona, firma będzie w stanie się rozwijać.

-Chciałbym aby osoby, które zajmują się realizacją ustawy o zamówieniach publicznych, zdawali sobie sprawę, że firmy państwowe powinny odegrać w nich kluczową rolę – powiedział prezes. Zaapelował do decydentów, aby nie kupowali zagranicznych urządzeń, a dali szansę polskim firmom, które mają możliwości i „fantastyczne technologie”.

– My w Cegielskim musimy funkcjonować jak rekin, kiedy staniemy, to umrzemy – powiedział Wojciech Więcławek, prezes Zarządu, Dyrektor Generalny H. Cegielski-Poznań SA. Jego zdaniem tylko ciągłe poszukiwania i dobre oferty na rynku zapewnią polskim fabrykom byt.

– Dla nas rynek krajowy to za mało, nie wyobrażam sobie sytuacji, w której przestaniemy się rozwijać i zmieniać  – powiedział Hubert Stępniewicz, prezes FPS.

Chcesz wysłuchać całego Poranka WNET? Kliknij tutaj

Minister rodziny Elżbieta Rafalska: Zakaz handlu w niedziele powinien wchodzić w życie stopniowo, już od przyszłego roku

Zdaniem minister Rodzinny, Pracy i Polityki Społecznej bezrobocie na koniec 2017 r. może spaść poniżej 7 procent, a w Polsce jest już odczuwany brak rąk do pracy, co może odbić się tempie inwestycji.

Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny stopa bezrobocia rejestrowanego w maju br. wyniosła 7,4 proc. wobec 7,7 proc. w kwietniu tego roku. Dane opublikowane przez GUS były pozytywnym zaskoczeniem dla analityków rynku pracy oraz dla Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Kilka miesięcy temu na konferencji prasowej Stanisław Szwed, wiceminister odpowiedzialny za urzędy i rynek pracy, prognozował, że bezrobocie na koniec roku może spaść do 7 procent.

[related id=26079]

Zdaniem minister Rafalskiej wyniki mogą być jeszcze lepsze. – Wskaźnik bezrobocia rejestrowanego na koniec roku 2017 będzie niższy niż zapowiadany wskaźnik 7 procent, to może być nawet 6,8 procent. Ale pamiętajmy, że w końcówce roku bezrobocie może trochę wzrosnąć po zakończeniu prac sezonowych, więc musimy jeszcze trochę poczekać. Obecnie zaczynamy mieć problem ze znalezieniem rąk do pracy. Nasz rynek pracy musi posiłkować się pracownikami zza wschodniej granicy – powiedziała minister rodziny.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w maju br. 1 mln 202,1 tys. wobec 1 mln 252,7 tys. osób w poprzednim miesiącu. Spośród zarejestrowanych bezrobotnych w maju 649,4 tys. stanowiły kobiety.

[related id=23482 side=left]

W Sejmie trwają prace nad  społecznym projektem ustawy, zgłoszonym przez NSZZ „Solidarność”, wprowadzającym ograniczenia w prowadzeniu handlu w niedziele. Projekt zakłada wprowadzenie zakazu handlu w niedziele, z wyłączeniem stacji benzynowych, kawiarni czy innych punktów gastronomicznych i usługowych. Zakaz ma nie obowiązywać w siedem tzw. niedziel pracujących.

Zdaniem Alfreda Bujary, przewodniczącego sekcji pracowników handlu „S”, projekt utknął w sejmowej komisji ds. polityki społecznej, a prace są celowo przedłużane przez koalicję rządową, która boi się lobby handlowego. Rząd proponuje częściowe wprowadzenie ustawy z wyłączeniem tylko połowy niedziel z handlu, o czym poinformowała wcześniej premier Beata Szydło.

– Praca nad projektem ustawy o wolnych niedzielach musi być bardzo uważna. Cały czas pamiętam, co się wydarzyło na Węgrzech, gdzie wprowadzono całkowity zakaz handlu w niedzielę, po czym, po roku rząd musiał się całkowicie i ostatecznie wycofać się z tego rozwiązania. Uważam za rozsądną propozycję, aby etapowo wprowadzać zakaz handlu, zaczynając do dwóch niedziel w miesiącu. Liczę, że ustawa zostanie uchwalona do końca października i wejdzie w życie od 1 stycznia 2018 roku – powiedziała Elżbieta Rafalska.

[related id=25157]

Minister Rodziny odniosła się również do ostatnich danych GUS, które wskazały na zmniejszenie się dynamiki wzrostu urodzeń. Warto przypomnieć, że jednym z trzech założonych celów wprowadzenia programu Rodzina 500 plus było działanie pronatalistyczne, a minister Rafalska zapowiedziała, że w 2017 w Polsce urodzi się ponad 400 tysięcy dzieci.

Minister rodziny jednoznacznie stwierdziła, że dane GUS nie wpłyną na modyfikację rządowego programu: – Niewielki spadek urodzeń, o 600 dzieci, nie upoważnia nas do daleko idącego wnioskowania. Podkreślam, że wszystkie dane GUS są korygowane, więc poczekajmy, czy są to już stałe dane, na pewno nie możemy na tej podstawie mówić o jakiejkolwiek reformie programu Rodzina 500 plus. To jest kompletnie nieuzasadnione.

Minister Rodziny odpowiedziała również na pytania o przedłużające się prace nad reformą Otwartych Funduszy Emerytalnych: – Trwają niezwykle intensywne prace miedzy ministerstwami rodziny, finansów i rozwoju. Ustawa znajduje się na etapie bardzo intensywnego dopracowywania projektu tej reformy. Mamy jeszcze pół roku i przy bardzo intensywnych pracach będziemy w stanie uchwalić zarówno ustawę o OFE, jak i o Pracowniczych Planach Kapitałowych do końca obecnego roku.

Projekt zmian w OFE i wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych został zaprezentowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego 6 lipca 2016 roku. Do tego wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński na konferencji Polska Wielki Projekt zapowiedział, że reforma powinna wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku, aby środki emerytalne mogły wzmocnić impuls inwestycyjny, co zakłada Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

O planach emerytalnych rządu można więcej przeczytać tutaj.

ŁAJ

Pierwszy Poranek Wnet/ Raport z Zakładów Cegielskiego: robotnicy, prezesi i związkowcy wspólnym głosem (część I)

POZNAŃ – 28.06 – Z majątku firmy została trzecia część tego co było w 2009 r. – powiedział szef Solidarności Eryk Szajbe gość Poranka WNET z uratowanych przez dobrą zmianę Zakładów Cegielskiego.

Firma przez kilkanaście poprzednich lat była szabrowana – Wojciech Więcławek prezes Zarządu, Dyrektor Generalny H. Cegielski-Poznań S.A., który zaczął prezesurę w marcu ubiegłego roku. Jego zdaniem ze względu na „atrakcyjność deweloperską” terenów, na których położone są zakłady była jedną z przyczyn popadania w coraz większą ruinę tych zakładów.

Szaber od 2009 roku

-Firma była cięta, pracownicy zwalniani – powiedział prezes Więcławek, bowiem wielu ludziom „zależało na tym, aby firmie się nie powiodło”.

-Szabrowanie to była wyprzedaż majątku, jak chociażby fabryka W4, która została najpierw wydzierżawiona, później sprzedana Volkswagenowi – powiedział Eryk Szajbe przewodniczący NSZZ „Solidarność” w H. Cegielski-Poznań S.A. Poinformowała, że w skład Cegielskiego wchodziło szereg dużych fabryk, które zostały sprzedane, a także szereg spółek zależnych do których zaliczała się między innymi fabryka silników agregatowych sprzedana libańskiemu inwestorowi, czy fabryka pojazdów szynowych sprzedana Agencji Rozwoju Przemysłu. Zwrócił uwagę, że pod młotek poszły również spółki typu Logo Centrum i Centrum Badawczo Rozwojowe zakupione przez inwestorów prywatnych. [related id=”26683″]

-Z majątku firmy została trzecia część tego co było w 2009 roku – powiedział Szajbe. Jego zdaniem to właśnie można nazwać „szabrem”.

„Cegielskiego” czeka bardzo fajny czas

-Od kiedy objęliśmy zarząd, jako zawodowcy, firma  rozwija się. mamy nowe produkty – powiedział Więcławek. Uważa, że teraz znów „Zakłady Cegielskiego czeka bardzo fajny czas”.

-Mamy wizję produkcji specjalnej, a także produkcji dla przemysłu energetycznego – powiedział Szajbe. Liczy na to, że projekty te zostaną wdrożone do produkcji już pod koniec tego roku, a już na pewno w przyszłym roku. Podkreślił, że jest to dobra wiadomość dla mieszkańców Poznania, którzy w Cegielskim znajdą zatrudnienie. Potwierdził, że zarówno zarząd firmy, jak i Solidarność chcą doprowadzić do prosperity w Cegielskim.

-Jeśli nie teraz to kiedy?- pytał retorycznie Szajbe. Podkreślił, że było dziewięć lat posuchy po upadku przemysłu stoczniowego, gdy Cegielski musiał zwijać produkcję i bazować jednie na kooperacji. „Kooperacja to tylko zapchajdziura”, a produkt to jest to na czym zakłady mogą zyskać renomę i rynki zbytu. Produkcja jaka ma ruszyć pod koniec roku lub na początku przyszłego roku będzie bardzo opłacalna dla firmy bowiem, będą to produkty wysokomarżowe.[related id=”26734″]

Rozpoznanie, planowanie, wdrożenie

-Przyjąłem strategię trzech kroków: rozpoznanie, planowanie i wdrożenie. Badaliśmy całą firmę, aby zobaczyć w czym jest problem – powiedział pytany o pierwsze swoje działania po objęciu fotela  prezesa w Cegielskim.

-Podstawowy problem jest taki, że od kilkunastu lat wyprzedawano majątek firmy i nie zainwestowano, podkreślam , ani złotówki w jakikolwiek produkt- powiedział Więcławek. Jego zdaniem,  przegapiono kluczowy dla rozwoju firmy czas, w którym skończyła się hossa na silniki okrętowe a azjatyccy producenci ze względu na tanią siłę roboczą, a także posiadania surowców mogli dyktować ceny na rynkach światowych. W takiej sytuacji, jak wyjaśniał prezes byłe zarządy Cegielskiego nie zareagowały na zmianę na rynku.

-Nie chcieliśmy być, jak Stev Jobs, który najpierw stworzył produkt, a potem chciał aby świat go za niego pokochał – powiedział Więcławek.  Tłumaczył, że swoje działania rozpoczęli od gruntownego wywiadu wśród potencjalnych odbiorców między innymi  w branżach elektrycznej, transportowej, zbrojeniowej czego poszukują.[related id=”26734″]

-Pojazdy bojowe z napędem 4×4 masa 11-20 ton- powiedział prezes. Wyjaśnił, że na „dziś” mają technologię z dwóch możliwych źródeł od tureckiego Ottokara i Czeskiej Grupy Zbrojeniowej. „Aplikujemy do MON, aby nas włączono do polskiego programu zbrojeniowego”. Do kluczowych branż dla „Cegielskiego” zaliczył również transport i energetykę.

-Robimy dźwigi stoczniowe, to jest produkt wykonany z powierzonej dokumentacji – powiedział Więcławek. Do tej pory wykonują je na zlecenie firm zagranicznych. Wyraził nadzieję, że w niedalekiej przyszłości doczekają się zamówień ze stoczni szczecińskiej.

-Państwo nie dało pieniędzy Cegielskiemu, a jedynie je zainwestowało bo uwierzyło w nas – sprostował Więcławek, którego firma będzie się specjalizowała w produkcji specjalnej, czyli pojazdy bojowe, w energetyce biogazownie i napędy elektryczne, jeśli chodzi o transport.

MoRo

Chcesz wysłuchać cały Poranek WNET? KLIKNIJ TUTAJ