„Głębokie reformy gospodarcze Władysława Grabskiego” piętnasta audycja z cyklu „Czy fortuna kołem się toczy”

Jak wyglądał proces stabilizacji polskiej waluty w II RP? Czym się wyróżniał na tle innych krajów? Czy zakończyła się sukcesem? O tym w audycji, której teraz można posłuchać na WNET.fm.

 

W latach 20. w wielu europejskich krajach prowadzono procesy stabilizacji walutowych. Jednak reformy Grabskiego była wyjątkowa, bo była jedyną, która nie korzystała z pomocy międzynarodowej i jako jedyna została oparta wyłącznie na zasobach krajowych. Reforma walutowa była chyba najważniejsza spośród wielu zmian wprowadzonych przez rząd, który działał przez niepełne dwa lata.

17 grudnia 1923 roku prezydent Stanisław Wojciechowski powierzył Władysławowi Grabowskiemu misję utworzenia rządu. Premier objął także tekę ministra skarbu. Powstał rząd pozaparlamentarny, któremu Grabski starał się zapewnić trwałą podstawę polityczną. Jego rząd kilkakrotnie musiał zabiegać wotum zaufania i opierać się próbom jego obalenia.

Celem reform było szybkie zrównoważenie budżetu, reforma walutowa, a pomóc w ich wprowadzeniu miało być prawo umożliwiające rządowi wydawać dekrety z mocą ustawy.

Reforma skarbowa została oparta na dwóch ustawach: o podatku majątkowym z sierpnia 1923 roku i o waloryzacji podatków z grudnia tego samego roku. Reforma zakładała wzrost przychodów budżetowych i ograniczenie wydatków. Główne ograniczenie wydatków miało polegać na podwyższeniu taryf kolejowych, co zwiększyłoby dochody kolei, tym samym pozwalając ograniczyć dofinansowanie kolei przez państwo.

Równolegle do reformy skarbowej trwała reforma walutowa. Pierwszym celem była stabilizacja marki, bo w kraju panowała hiperinflacja. W 1924 roku przeprowadzono skuteczną interwencję giełdową, a kurs marki udało się ustabilizować na poziomie, który pozwolił obywatelom uwierzyć w reformę.

Bank Polski został utworzony w formie spółki akcyjnej, co miało zapewnić jego niezależność od rządzących. W wyniku subskrypcji akcji powstał bardzo rozdrobniony akcjonariat. 28 kwietnia 1924 roku Bank Polski przeprowadził emisję złotego polskiego. Hiperinflacja doprowadziła do sytuacji, w której marki polskie wymieniano na złote w relacji 1,8 mln marek za złotego. Złoty był do 1939 roku walutą w pełni wymienialną o stabilnym kursie wymiany.

Rząd Grabskiego pracował jeszcze przez niecały rok. W roku 1925 sytuacja gospodarcza zaczęła się pogarszać. Podwyższony podatek majątkowy okazał się praktycznie niemożliwy do ściągnięcia. W końcu udało się uzyskać w Stanach Zjednoczonych pożyczkę, ale Amerykanie wycofali się z transakcji po przekazaniu pierwszej jej transzy. Następnie Niemcy rozpoczęły z Polską wojnę celną. Niemcy przegrały tę wojnę, ale zrujnowała ona bilans handlowy kraju.

Rząd musiał ratować budżet poprzez emisję bilonu, zbliżając się do ustawowych limitów. Latem 1925 zachwiał się kurs złotego, a Bank Polski zawiesił wymienialność złotego na waluty obce i przestał skupować złote za granicą. Następnie bronił złotego przez interwencję giełdową i restrykcje kredytowe, co z kolei uderzyło w banki prywatne.

Od lutego kursy akcji banków zaczęły systematycznie spadać, a cała pierwsza połowa 1925 roku upłynęła pod znakiem afer bankowych. W sierpniu wkłady spadły w porównaniu z lipcem o 30%. 3 września rozpoczął się kryzys bankowy. Wtedy rozpoczął się „szturm” na kasy i banki zaczęły bankrutować. W październiku i listopadzie sytuacja stopniowo uspokajała się, ale podwójny kryzys – walutowy i bankowy – zachwiał pozycją Grabskiego.

Władysław Grabski podał się do dymisji 13 listopada 1925 roku, a bezpośrednią przyczyną był konflikt z prezesem Banku Polskiego, który odmówił Grabskiemu interwencji giełdowej, gdy złoty doświadczył kolejnego załamania.

W momencie dymisji Grabskiego mogło się wydawać, że całe dzieło stabilizacji legło w gruzach, ale czas pokazał, że reformy Grabskiego był trwałe, a do tego dokonane zostały bez pomocy kredytowej z zagranicy i stanowiły pod tym względem ewenement.


Projekt „Pieniądz – historia i teraźniejszość. Zarządzanie finansami – zagrożenia i szanse” – realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

 

Dobra diagnoza, zła kuracja / Cezary Mech w Radiu WNET o polityce gospodarczej premiera Morawieckiego [VIDEO]

Zdaniem byłego wiceministra finansów działania premiera Mateusza Morawieckiego nie realizują celów zawartych w Planie Morawieckiego. Wpędzają one Polskę w pułapkę średniego rozwoju.

 

Na początku drogi Mateusza Morawieckiego jako szefa rządu, gospodarcze plany oraz dotychczasowe działania nowego premiera oceniał dr Cezary Mech: – Diagnoza zawarta w Planie Morawieckiego jest fantastyczna. Cały czas jest powtarzana, nawet w exposé padło, że jesteśmy krajem kontrolowanym przez obcy kapitał oraz że mamy niższe płace od naszych zachodnich sąsiadów.

– Ale zawsze mnie dziwił ten dualizm poznawczy, że mamy tak dobrą diagnozę, a działania takie jak u poprzedników. To mnie dziwi, bo to oznacza, że osoba, która napisała diagnozę nie znalazła się w rządzie, albo jakieś trendy polityczne powodują, że cały czas mówi się „Naród!”, a potem wszystko oddajemy – powiedział gość Poranka WNET.

Zdaniem Cezarego Mecha wykształcenie i doświadczanie zawodowe premiera powoduje, że nie dostrzega fundamentalnych sprzeczności w swojej polityce: – Mateusz Morawiecki, nie patrzy na gospodarkę systemowo, tylko indywidualnie, np. na każdego przedsiębiorcę. Gdyby spojrzał systemowo, to zobaczyłby sprzeczności w swoim działaniu, np. w programie Ukraina Plus, czyli sprowadzaniu pracowników zza wschodniej granicy. (…) A Premier mówi w exposé, że ważne jest, aby wzrastały pracy. Mówi, że wpadamy o pułapkę średniego rozwoju, że konkurujemy tanią siłą roboczą, a poprzez sprowadzanie Ukraińców pogłębiamy pułapkę średniego rozwoju.

[related id=47499]Były wiceminister finansów stwierdził, że Beata Szydło doskonale realizowała swoją misję jako Prezes Rady Ministrów: – Poprzednia pani premier miała niebywałe sukcesy, również w aspektach gospodarczych. Wydawało się, że się sprawdziła pod tym względem, potrafiła temperować działania ministrów i miała wysokie poparcie społeczne.

Tematem rozmowy była też ustawa hazardowa, o której bardzo krytycznie wypowiadał się poprzedni rozmówca Witolda Gadowskiego, poseł Kukiz’15, Tomasz Rzymkowski. – Nie rozczulam się nad branżą hazardową. Uważam, że powinna ona być ściśle kontrolowana albo prowadzona przez państwo. A osobom, które mają żyłkę hazardową, polecam inwestować na rynkach finansowym – powiedział były wiceminister finansów.

– Węgiel jest naszym wielkim skarbem, który jest warty 200 bilionów złotych i jeżeli my teraz stwierdzamy, że nie będziemy walczyć z unijną polityką klimatyczną, tylko będziemy Francuzów przekupywać kupnem elektrowni atomowej, która będzie droższa niż Caracale, to wyślemy całe to bogactwo na emeryturę – stwierdził dr Cezary Mech.

ŁAJ

Głębokie reformy gospodarcze Władysława Grabskiego / Zapraszamy na kolejną audycję z cyklu „Czy fortuna kołem się toczy”

Jak wyglądał proces stabilizacji polskiej waluty w II RP? Czym się wyróżniał na tle innych krajów? O tym w kolejnej audycji ekonomicznej w Poranku WNET w środę 20 listopada 2017 r. o g. 9:30.

W latach 20. w wielu europejskich krajach prowadzono procesy stabilizacji walutowych. W Polsce reformę przeprowadził premier Władysław Grabski. Jak się okazało była ona wyjątkowa na tle innych krajów w podobnej sytuacji. Polska jako jedyna nie korzystała z pomocy międzynarodowej i jako jedyna oparła ją wyłącznie na zasobach krajowych.

W audycji opowiemy o tym, na czym polegała ta reforma. W jej ramach utworzono Bank Polski, który zaczął emitować polskiego złotego. Zakładała także wzrost przychodów budżetowych i ograniczenie wydatków.

Czas w jakim była przeprowadzana reforma był burzliwy – trudna była sytuacja polityczna zarówno krajowa jak i międzynarodowa.

Powstały w 1923 roku rząd Władysława Grabskiego upadł w 1925 roku. Dzieło jego reformy okazało się trwałe. Pokazały to jednak dopiero następne lata.

Zapraszamy do słuchania audycji w środę 20 grudnia o godzinie 9:30.


Projekt „Pieniądz – historia i teraźniejszość. Zarządzanie finansami – zagrożenia i szanse” – realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

 

Totalizator Sportowy nie radzi sobie z organizacją gier na automatach / Tomasz Rzymkowski w Radiu WNET

O pracy, która czeka „nieszczęśników”, którzy zastąpią posłów odchodzących z komisji ds. Amber Gold, oraz o tym, do czego może doprowadzić obowiązująca ustawa hazardowa, mówił gość Poranka WNET.

[related id=7733]U Witolda Gadowskiego gościł poseł Kukiz’15, członek komisji śledczej ds. afery Amber Gold, Tomasz Rzymkowski. Skomentował odejście z komisji jej dwóch członków, Marka Suskiego oraz Joanny Kopcińskiej, którzy zostali ministrami w kancelarii nowego premiera. Teraz PiS na ich miejsce musi wskazać dwóch, jak ich określił poseł, nieszczęśników. Jego zdaniem, owi nieszczęśnicy nie będą fizycznie w stanie zapoznać się z materiałem już zgromadzonym przez komisję przez półtora roku jej działalności.

Poseł Tomasz Rzymkowski oprócz afery Amber Gold interesuje się też tematem ustawy hazardowej. Wcześniej w klubie Kukiz’15 zajmował się tym Bartosz Jóźwiak i Rafał Wójcikowski. Po niewyjaśnionej śmierci Rafała Wójcikowskiego jego rolę przejął Tomasz Rzymowski.

W dzisiejszej audycji skrytykował przepisy, wprowadzonej przez PiS, ustawy hazardowej, która ustanowiła monopol państwowej firmy Totalizator Sportowy na organizowanie gier hazardowych. Jego zdaniem działalność ta może okazać się nierentowna, a sam Totalizator Sportowy nie sprostać zadaniom nałożonym na niego przez ustawę. Jak na razie zakresie „jednorękich bandytów” działalności pomimo zapowiedzi nie udało mu się uruchomić. Tomasz Rzymkowski twierdzi, że nawet nie została dokonana rzetelna analiza finansowa tego przedsięwzięcia. A w międzyczasie w Totalizatorze Sportowym trwa „karuzela kadrowa”.

Poseł spodziewa się, że w przyszłości Totalizator Sportowy skoro nie będzie w stanie poradzić sobie z organizacją gier hazardowych, to poprosi parlament o zmianę przepisów, aby mógł zlecać to podmiotom prywatnym. W związku z tym, że rynek hazardowy został „wyczyszczony” – do niedawna funkcjonujące na nim firmy w efekcie nowej ustawy hazardowej musiały zakończyć działalność – taki podmiot, któremu Totalizator zleci organizację gier na automatach, zyska pozycję monopolisty.

JS

Rozmowa miała miejsce w części trzeciej Poranka WNET we wtorek 19 grudnia 2017 roku.


Brzemię historii i wyzwania współczesności: Prezydent Rzeczypospolitej z wizytą w Charkowie

Czy wspólne interesy w kwestiach energetycznych i polityki bezpieczeństwa zrównoważą spory o historię ? Wizyta Prezydenta RP w Charkowie wzbudziła liczne komentarze w ukraińskich medich

Ukraińscy komentatorzy zwracają uwagę przede wszystkim na wymiar wizyty prezydenta Dudy powiązany z kwestiami zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa energetycznego.  Pierwszoplanowe w polskiej debacie sprawy historyczne nie są głównym elementem wskazywanym przez obserwatorów z Ukrainy.

Jurij Panczenko w Ukraińskiej Prawdzie wizytę prezydenta Dudy nazywa „szczególną” i zwraca uwagę, że nigdy wcześniej  nie oczekiwano  polskiego prezydenta na Ukrainie z takim napięciem. Od września, czyli od kiedy zapowiedziano wizytę Andrzeja Dudy, nie było  właściwie pewne czy do niej dojdzie, szczególnie w kontekście wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego i sporów dotyczących pomników i pochówków. Panczenko  pisze o niezmienności polskiego stanowiska w sprawie  integralności terytorialnej Ukrainy i kwestii wsparcia dla misji pokojowej ONZ w Donbasie. Ukraiński komentator zwraca uwagę, że  Polska przez dwa lata będzie miała status niestałego członka w RB ONZ. W sferze współpracy energetycznej dziennikarz pisze o rozmowach na temat interkonektora gazowego umożliwiającego kupowanie przez Ukrainę skroplonego gazu z Polski.

Publicysta zwraca jednak uwagę, że prezydent Duda nie będzie mógł samodzielnie wypełnić tych zobowiązań ze względu na ograniczone kompetencje i konieczność uzgodnień z rządem. Ukraiński autor podkreśla również, że prezydent Duda mówiąc o ukraińskich pracownikach w Polsce nie nazywał ich uchodźcami, co nagminnie miało miejsce wcześniej i podkreślił ich znaczenie dla rozwoju polskiej gospodarki

Autor uważa, ze spotkanie prezydentów było optymistyczne, a strony więcej mówiły „o pozytywach”. O problemach mówiono„głównie w czasie przeszłym”. Jednocześnie Panczenko uważa, że ceną tego pozytywu są „kolejne ustępstwa Ukrainy w dialogu historycznym z Polską”

Alona Hetmańczuk Dyrektor Centrum Nowa Europa uważa, że Polska i Ukraina nie mogą jednak porozumieć się nie tylko w sprawach  historycznych. Nie mogą też ustalić do czego właściwie jeden kraj jest potrzebny drugiemu. Ukraińska ekspert stawia również pytanie o cenę polskiego wsparcia dla Ukrainy.  Przez lata na Ukrianie uważano, że to pomoc bezinteresowna,  okazuje się jednak, że może być ona obarczona jakąś ceną. Alona Hetmańczuk zastanawia się, czy taką cenę Ukraina będzie musiała zapłacić też za wsparcie  na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ukraińska autorka wskazuje, że w warunkach wojny z Rosją, strona ukraińska powinna rozważnie planować swoją politykę. W tym kontekście  krytykuje zakazy wjazdu dla Polaków i przypominając, że jako pierwsza taką metodę zastosowała właśnie Ukraina. Równocześnie  Hetmańczuk przestrzega, że tradycyjnie przychylni Polsce Ukraińcy mogą zmienić swoje zdanie, o ile stale będą publicznie krytykowani  „za Banderę” i wypowiedzi, jak to określa ekspert, „pojedynczych historyków”.

Nasz korespondent polemicznie komentuje również pojawiające się w Polsce wypowiedzi krytyczne wobec wizyty Andrzej Dudy na Ukrainie m.in. ze strony profesora Wołodymyra Osadczego czy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,

 

 

Czym jest Centrum Pieniądza i dlaczego warto je odwiedzić? Zapraszamy na wędrówkę po świecie pieniądza!

Zapraszamy na reportaż Krzysztofa Skowrońskiego o Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira Skrzypka

Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira  Skrzypka  pomaga zrozumieć podstawowe zagadnienia oraz skomplikowane procesy ekonomiczne. Pokazuje istotę tego, czym jest pieniądz, jaką przebył drogę i w jaki sposób pomaga nam w codziennym życiu.

Pomysłodawcą Centrum Pieniądza NBP był zmarły w katastrofie smoleńskiej prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir S. Skrzypek. Miał on wizję, aby Narodowy Bank Polski służył nie tylko pieniądzom czy podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących polskiej waluty, ale również uczył.
Stworzył on ideę Centrum Pieniądza, czyli miejsca, gdzie można przyjść i uczyć się o historii pieniądza, czy o historii polskiej gospodarki.

Pracownicy Centrum Pieniądza opowiedzieli o historii jego powstania oraz najciekawszych elementach

– W 2008 roku rozpoczęto pierwsze prace koncepcyjne nad nową placówką. Centrum tworzyło się od 2008 roku do maja 2016 r. Najpierw powstała koncepcja, później rozpisano projekt graficzny, gromadzono eksponaty i wymieniano doświadczenia z podobnymi placówkami na świecie.
Nawiązano współpracę z licznymi ekspertami w dziedzinie ekonomii, historii gospodarczej i historii pieniądza. W 2011 roku Zarząd NBP podjął decyzję o nadaniu placówce imienia patrona. Od tego momentu nosi ona nazwę Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira S. Skrzypka.

Pierwsza sala, którą odwiedzamy wraz z Krzysztofem Skowrońskim nosi nazwę „Antyk, średniowiecze, nowożytność”. Opowiada ona o historii pieniądza, handlu oraz gospodarce od czasów przed-monetarnych, do końca XVIII w. Wędrując po osi czas w sali, jak opisuje na swojej stronie NBP „staniesz się świadkiem narodzin pieniądza. Zobaczysz najstarsze monety olśniewające niesłychanym bogactwem form i kształtów. A dzięki multimediom ukrytym w „Studniach Wiedzy” przemierzysz z karawaną jedwabny szlak”.  Jedna z najstarszych monet na świecie, która znajduje się w gablocie sali przypada na VII w. p.n.e. powstała w Lidii (Azji Mniejszej).

Kolejna sala, którą odwiedzamy to „Systemy pieniężne”. Ukazuje ona reguły dotyczące emisji pieniądza oraz  kontrolę jego obiegu. Jest to sala w pełni interaktywna. „Tutaj dowiesz się, czym różni się monometalizm od bimetalizmu oraz co oznacza system pieniądza złotego i system waluty złotej. Będziesz mógł także podnieść monetę płytową z miedzi ważącą blisko 20 kg”. W tej sali możemy również sprawdzić swoją wiedzę przy pomocy quizu oraz wielu ciekawych aplikacji. Można również obejrzeć tam filmy z konferencji w Bretton Woods.

Trzecie miejsce odwiedzane przez nas w Centrum Pieniądza to „Ulica Bankowa”.
Przywita Cię Leopold Kronenberg – warszawski bankier i finansista, który opowie o swoim życiu i działalności. A także wskaże, na co warto zwrócić uwagę w tej części ekspozycji.  Spacerując po tej ulicy, przeniesiesz się do XIX i XX wieku – epoki, w której rodziła się polska bankowość i rozkwitały instytucje finansowe”.

Wychodząc z  Ulicy Bankowej przechodzimy przez przejście i bramę, która łączy dwie przestrzenie w jedną dużą. Ten zabieg architektoniczny ma nawiązywać do tego, że kryzysy i krachy bankowe pojawiają się w rozwoju bankowości praktycznie zawsze. Mają jedynie różny charakter. Ekspozycja ta ukazuje z jednej strony krachy bankowe na świecie  w XIX wieku, a po drugiej stronie te z wieku XX.

Przechodzimy do następnej przestrzeni. Jest to tzw. „Gabinet Numizmatyczny”, gdzie poczujesz się jak dziewiętnastowieczny kolekcjoner monet. Dowiesz się, co to jest tynf, trójniak i portugał. Zobaczysz unikalny zbiór 919 najcenniejszych polskich monet z kolekcji NBP!

Kolejną salą jest „Bank Centralny” Jak czytamy na stronie NBP, jest to symbol siły i suwerenności państwa, dlatego ta część ekspozycji ma wyjątkowo symboliczne znaczenie. Prezentujemy tutaj skomplikowane i burzliwe dzieje polskiego banku centralnego – instytucji odpowiadającej za stabilność pieniądza i całego systemu finansowego państwa.

Tutaj zobaczysz pierwsze polskie banknoty wyemitowane podczas insurekcji kościuszkowskiej, dowiesz się, czym zajmował się pracownik banku centralnego na początku XIX w. i za co odpowiada Narodowy Bank Polski.

Kolejnym odwiedzanym miejscem jest Skarbiec, który znajduje się na poziomie -1. ” Ta sala to spełnienie marzeń każdej osoby odwiedzającej Narodowy Bank Polski – wejść do skarbca! Za potężnymi drzwiami znajdują się ukryte w skrytkach złote monety, a w środku skarbca spoczywa prawdziwa sztaba złota. Możesz jej dotknąć, a nawet spróbować ją podnieść!
Tutaj zobaczysz też, ile miejsca zajmuje milion złotych w 10-złotowych banknotach i jak konwojuje się transporty z pieniędzmi.

Ostatnią sala, którą odwiedzamy nosi nazwę „twórca i produkcja pieniądza”.  Znajdziemy w niej zarówno część poświęconą monetą, jak i banknotom: „Rzadko zastanawiamy się nad tym, co mamy w portfelu, bardziej interesuje nas to, ile w nim mamy. Tutaj odkryjesz, że codziennie nosisz w kieszeni prawdziwe dzieła sztuki powielone
w milionach egzemplarzy”. W sali stylizowanej na halę produkcyjną poznasz proces powstawania pieniądza, wybitnych projektantów monet i banknotów oraz ich warsztat pracy. Projektantem obecnej serii banknotów, oraz tej z przed denominacji jest Andrzej Heidrich, który projektuje polskie banknoty już od pół wieku.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, oraz do odwiedzenia Centrum Pieniądza, które jest czynne od wtorku do niedzieli, w godz. 10-18. Wejście jest bezpłatne a odwiedziny interakcyjnego centrum to świetny pomysł na spędzenia czasu wraz ze swoją rodziną.  Znajdą tam Państwo niezwykłą ilość informacji, dostępną dla każdej grupy wiekowej. Ogromną ilość eksponatów oraz różnorodną scenografie. To placówka bardzo przyjazna wszystkim, większość eksponatów jest interaktywna, można je dotykać i samodzielnie wyszukiwać interesujące nas informacje.

JN

Galeria podejrzanych postaci ze służbami w tle. Piotr Nisztor mówi w Poranku WNET o genezie bankowego systemu III RP

Tych opowieści nie usłyszycie w wielkich mediach – mówi Witold Gadowski. A pytania o początki polskiego systemu bankowego to nie tylko kwestia historyczna… Tę wiedzę zawiera książka Piotra Nisztora.

 

Gościem Poranka WNET był dziennikarz śledczy Piotr Nisztor, autor m.in. wydanej ostatnio książki Skok na banki. Kto kontroluje pieniądze Polaków. W  tej publikacji została opisana geneza sytemu finansowego III RP, najważniejsi bohaterowie tej części transformacji i ich związki ze służbami PRL.


Prezentacja książki Piotra Nisztora Skok na banki (Fronda) odbędzie się w Przystanku Historia (IPN) przy ulicy Marszałkowskiej 21/25 we wtorek 12 grudnia o godzinie 17.30. Dyskusję z Piotrem Nisztorem, dr. hab. Sławomirem Cenckiewiczem i Witoldem Gadowskim poprowadzi Jacek Ożóg.

 

 

 

 

 

Kornel Morawiecki, Krystyna Pawłowicz i Zdzisław Krasnodębski – Poranek WNET – 12 grudnia 2017 r.

Dzień po zaprzysiężeniu starego rządu zastanawiamy się, co będzie dalej. W Poranku WNET Witolda Gadowskiego także o historii polskich banków, o Katalonii i … życiu byłej żony gangstera.

Goście Poranka WNET:

Kornel Morawiecki – marszałek senior, lider Solidarności Walczącej;

prof. Krystyna Pawłowicz – posłanka PiS;

prof. Zdzisław Krasnodębski – poseł do Parlamentu Europejskiego;

prof. Paweł Skibiński – wykładowca UW, znawca dziejów Kościoła i Hiszpanii;

Piotr Nisztor – dziennikarz śledczy;

Stanisław Lipnicki – przewodnik grup chrześcijańskich w Ziemi Świętej, Izrael;

Monika Banasiak – ex-żona Andrzeja Z. „Słowika”.


Prowadzący: Witold Gadowski

Wydawca: Antoni Opaliński

Realizator: Karol Smyk

Wydawca techniczny: Konrad Tomaszewski


https://wspieram.to/gwiazdka

 

[related id=46782]Część pierwsza:

Kornel Morawiecki o wyborze jego syna, Mateusza Morawieckiego, na prezesa Rady Ministrów. Uważa, że główną przesłanką zmiany premiera było zmęczenie pani Beaty Szydło dwuletnią pracą na tym stanowisku. Niektórzy syn gościa Poranka WNET kojarzy się przede wszystkim ze światem finansjery (w pejoratywnym znaczeniu). Kornel Morawiecki przekonywał, iż wykreowany przez komentatorów obraz Mateusza Morawieckiego jako bankiera jest błędny. Uważa, że jego syn dzięki pracy w banku zdobył cenne doświadczenie, a jego sumienie jest zorientowane na humanistyczne wartości.

 

[related id=46794 side=left]Część druga:

Piotr Nisztor o przekrętach finansowych Banku Handlowego S.A. w kontekście afery FOZZ (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego) z lat 90. XX wieku. Tę aferę uważa się za jedno z największych przestępstw III RP. Mówił również o niekrystalicznej historii powstania wielu z banków działających na polskim rynku.

Prof. Zdzisław Krasnodębski sądzi, że lepszym rozwiązaniem byłoby objęcie stanowiska premiera przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Miłymi słowami opisał postać Kaczyńskiego: „Człowiek bezinteresowny, kierujący się wartościami. To w polskiej i światowej polityce jest bardzo rzadkim zjawiskiem”. Niemniej nie krytykuje zanadto Mateusza Morawieckiego. Uważa, iż nowy premier będzie nawiązywał dobre relacje z  zagranicznymi politykami.

 

Część  trzecia:

Przegląd prasy o godzinie 8:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

[related id=46775 side=left]Część czwarta:

Prof. Krystyna Pawłowicz o zmianie premiera z Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego w kontekście wojny hybrydowej wobec Polski prowadzonej przez zagraniczne podmioty. „Bądźmy dobrej myśli. Zaufajmy premierowi Morawieckiemu (…) bo znów do władzy dojdą te wszystkie >>Szczerby, Nitrasy i Kopaczowe<< zaglądające do obywatelskiego kotleta” – mówiła pani poseł w Poranku WNET, ostrzegając słuchaczy przed „totalną opozycją”, która – jej zdaniem – nie omieszka użyć brudnych środków do przejęcia władzy.

 

Część piąta:

Stanisław Lipnicki o reakcjach muzułmanów i żydów na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o zmianie siedzimy ambasady Stanów Zjednoczonych USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Elżbieta Ruman mówiła na temat walki TVP z firmą LeasingTeam oraz opowiadała o św. Hildegardzie z Bingen (1098 – 1179 r.), mistyczce i zielarce czasów średniowiecza. Interesujące może być to, że sposoby medyczne wyjawione świętej przez Boga, często okazują się być remedium na najgroźniejsze choroby, na które przyszło nam współcześnie cierpieć.

 

Część szósta:

Przegląd prasy o godzinie 9:00, przygotowany przez Antoniego Opalińskiego.

 

Część siódma:

Prof. Paweł Skibiński o głębokim podziale Hiszpanii, który ukazał się po referendum w Katalonii. Jak powiedział Hiszpanom próbowano przez lata wmówić, że nie stanowią oni spójnego państwa. Po kryzysie katalońskim mieszkańcy tamtego kraju inaczej spojrzeli na swoją ojczyznę; stali się bardziej zwarci. Profesor Skibiński krytycznie mówił również o idei europejskiego superpaństwa.

 

[related id=46773]Część ósma:

Monika Banasiak o swoim związku z jednym z szefów mafii pruszkowskiej Andrzejem Z. „Słowikiem” oraz obecnym życiu po wyjściu z aresztu. Była żona gangstera twierdzi, że nie korzystała z pieniędzy, które jej mąż zdobywał w sposób przestępczy. Uważa, że przez cały czas żyła zgodnie z wartościami, które wyniosła z domu. Tłumaczyła też, że nie wiedziała, czym zajmuje się „Słowik”. Obecnie pisze książki i prowadzi salon kosmetyczny, a z byłym mężem nie utrzymuje kontaktu.


Posłuchaj całego Poranka Wnet!