Zdzisław Krasnodębski, Kacper Płażyński, Marek Dietl – Poranek WNET z Kongresu Polska Wielki Projekt – 7 czerwca 2019 r.

Poranka WNET można słuchać od wtorku do czwartku w godzinach 7:07 – 9:00, a w poniedziałki do godziny 10:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Krzysztof Skowroński.

 

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Goście Poranka WNET:

Prof. Zdzisław Krasnodębski – b. wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego;

Kacper Płażyński – przewodniczący Klubu Radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska;

Janusz Kotowski – prezes zarządu Elektrowni Ostrołęka sp. z. o.o.;

Marek Dietl – prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie;

Marek Budzisz – historyk;

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie.

 


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Dariusz Kąkol


 

Część pierwsza:

Władimir Putin i Xi Jinping w Moskwie / PAP / EPA / SERGEI ILNITSKY

Marek Budzisz komentuje trzydniową wizytę prezydenta Chin Xi Jinpinga w Rosji. Trwają rozmowy na temat wspólnych projektów gospodarczych, sojuszu chińsko-rosyjskim, w tym o współpracy wojskowej:

„Zaczął mówić o strategicznym sojuszu chińsko-rosyjskim i końcu dominacji Amerykańskiej. Istnieje także współpraca wojskowa, jednak na niezbyt zaawansowanym poziomie. Chińczycy produkują broń, kopiując tę produkcji rosyjskiej, niekiedy nawet wypierając w handlu, choćby w Afryce, oryginalne Rosyjskie produkty. Wymiana handlowa pomiędzy krajami przekroczyła 100 mld dolarów.”

Rozmówca Poranka WNET odniósł się także do ekspansji firm Chińskich na rynku Rosyjskim wspominając choćby przykład Alibaby, właściciela sklepu ALIexpress.com. Marek budzisz mówił także o wewnętrznej sytuacji politycznej w Rosji, gdzie nadal poparcie prezydenta Putina przekracza 60%, a inni potencjalni kandydaci, którzy mogą startować w nadchodzących wyborach prezydenckich w 2024 roku, w badaniach opinii publicznej otrzymują maksymalnie kilka procent.

 


Część druga:

Elektrownia Ostrołęka B w Ostrołęce / Fot. Sylwester Górski / CC BY-SA 4.0

Janusz Kotowski komentuje trwającą od 4 lat budowę trzeciego bloku elektrowni w Ostrołęce o mocy 1000 MW. Koszt inwestycji to ok. 6 mld złotych. Jak twierdzi rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, poprzednie rządy powstrzymywały projekt budowy i dopiero po przejęciu władzy przez PiS do niego powrócono. Ten wyjątkowo ważny projekt to nie tylko ogromna szansa rozwojowa dla regionu, ale przede wszystkim ważny element bezpieczeństwa energetycznego Polski – mówił Janusz Kotowski.

Budowa ma już wszystkie wymagane pozwolenia, ruszyły także pierwsze przetargi. Nowy blok energetyczny ma być gotowy do pracy w 2023 roku. Jak wspomina Kotwicki, elektrownia ma być zasilana polskim węglem, co ma gwarantować umowa podpisana z Polską Grupą Górniczą.

 


Część trzecia:

Kacper Płażyński / Fot. Luiza Komorowska, Radio WNET

Kacper Płażyński mówi o liście otwartym skierowanym do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, odnoszącym się do tworzenia fałszywego obrazu historycznego Wolnego Miasta Gdańska. List w głównej mierze dotyczy sposobu, w jaki środowisko polityczne skupione wokół Prezydent Dulkiewicz odnosi się do kwestii historycznych – „w całkowicie nieuprawniony sposób stosowane są do krytycznego opisu dzisiejszej rzeczywistości politycznej”.

Pod listem podpisali się dawni działacze opozycji antykomunistycznej m.in. Andrzej Gwiazda, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda i Czesław Nowak oraz gdańscy naukowcy – prof. Jerzy Falandysz z Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. med. Tomasz Zdrojewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Piotr Czauderna, prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej, prof. Andrzej Stepnowski. Jak wspomina Płażyński, do tej pory prezydent Gdańska nie odpowiedziała na owy list.

Kacper Płażyński odniósł się także do wystąpienia Donalda Tuska z dnia 4 czerwca, które nie przyniosło nic nowego, a samo Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku przybrało wymiar bardzo jednostronnie polityczny, wręcz partyjny:

„Jeżeli chodzi o frekwencję, to tutaj nie było żadnego sukcesu. Donald Tusk już chyba żadnego sukcesu nie przyniesie, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że jego zaangażowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego przyniosło dość odwrotne skutki. Pojawiające się skandaliczne wypowiedzi Donalda Tuska i jego zaangażowanie w wybory to łamanie dobrych obyczajów angażowania się osoby o takiej funkcji w bieżącą politykę.”

 


Część czwarta:

Marek Dietl / Fot. Luiza Komorowska, Radio WNET

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych bierze udział w Kongresie Polska Wielki Projekt w panelu dotyczącym rolnictwa. GPW organizuje giełdę produktów rolnych, w ramach której na ten moment dostępne są cztery produkty. Giełda ma być fizyczna a nie wirtualna. Rolnicy będą mogli sprzedawać, a odbiorcy kupować fizyczne produkty. Jest to o tyle ciekawe, że choćby największa giełda towarowa w Chicago zrezygnowała już zupełnie z fizycznych dostaw.

Świat finansowy oderwał się zupełnie od świata realnego, a jak mówi Marek Dietl: GPW chce przybliżyć rozwiązania giełdowe, technologie giełdową do branży rolnej.

Na giełdzie sprzedawane będą wystandaryzowane produkty, z których na początku dostępny będzie obrót m.in. mlekiem w proszku, koncentratem jabłkowym, czy pszenicą.

Gość Poranka WNET odniósł się także do aktualnej sytuacji na GPW odnośnie ostatniej informacji, która obiegła media światowe. Giełdy odnotowują globalny spadek cen akcji Deutsche Banku. PKO BP jest obecnie najbardziej wartościową spółką na warszawskim parkiecie i co ciekawe, na ten moment jest więcej warta niż Deutsche Bank.

 


Część piąta:

Paweł Bobołowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie mówił o spotkaniu Andrzeja Dudy z Włodymyrem Zełenskim w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli.

Prezydenci obu krajów rozmawiali o temacie trudnych relacji, o problemach historycznych pomiędzy naszymi narodami. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej dodał, że zależy mu na tym, aby budować mosty pomiędzy Polakami a Ukraińcami w duchu prawdy, ale przede wszystkim duchu pojednania i dobrej współpracy.

Paweł Bobołowicz odniósł się także do budowy pomników i istnym kulcie Romana Szuchewycza, czy Stephana bandery, którzy dla Ukraińców są bohaterami narodowymi, natomiast dla Polaków zbrodniarzami, aktywnie uczestniczącymi w rzezi wołyńskiej.

Bobołowicz skomentował także fakt powołania Łeonida Danyłowycza Kuczmy, byłego prezydenta Ukrainy, na przedstawiciela prezydenta Zełenskiego. Jak przypomina gość Poranka WNET, Kuczma były już przedstawicielem w grupie trójstronnej w Mińsku podczas prezydentury Petro Poroszenki. W 2018 roku Kuczma zrezygnował z reprezentowania Ukrainy w tej grupie.

 

Prof. Zdzisław Krasnodębski przewodniczący rady programowej Kongresu Polska Wielki Projekt mówił o potencjalnym sojuszu pomiędzy Polską i Włochami w Parlamencie Europejskim. Proces negocjacyjny trwa, europosłowie rozglądają się za kolejnymi członkami grupy.

Celem Kongresu Polska Wielki Projekt jest mówienie o perspektywach polski, dokonanie podsumowania, wyznaczanie ogólnych celów, do których Polska powinna dążyć. Poruszane będą także kwestie demografii, polonii, czy propozycji opozycji, dotyczących decentralizacji kraju:

Jeżeli chcemy dokonać w europie zmiany,  której dokonaliśmy w Polsce, musimy intensywniej rozmawiać z naszymi kolegami, zbierać te rozproszone siły, porozumiewać się ponad granicami i stworzyć coś, czego nigdy w historii nie było. Chodzi o rodzaj konserwatywnej międzynarodówki. Były międzynarodówki komunistyczne, socjalistyczne, liberalne, jednak nie było do tej pory międzynarodówki konserwatywnej.

 

Pod koniec Poranka WNET Wojciech Piotr Kwiatek recenzuje film biograficzny mówiący o życiu włoskiego śpiewaka operowego Luciano Pavarottiego.

 


Posłuchaj całego „Poranka WNET”!

Murdzek: Problem mafii vatowskich nie należał do priorytetów Rostowskiego, dlatego zostawił go wiceministrom

Wojciech Murdzek z Komisji Śledczej ds. VAT mówi o niedawnym przesłuchaniu Jacka Rostowskiego i o tym, co z niego wynika dla oceny byłego ministra.

W odpowiedzi na zarzuty, że Rostowskiemu nie pozwolono na słowo wstępu przed pytaniami, Murdzek stwierdza, że byłemu ministrowie dwukrotnie dawano szansę na wystąpienie w części zamkniętej posiedzenia komisji, ale nie skorzystał z nich. Zdaniem posła Rostowski kierował się tutaj względami na aspekt medialny.

Jak to możliwe, że przez 6 lat świadomości, że jest problem przestępstw vatowskich i uciekają setki milionów, nawet miliardy nie mamy w dokumentach nad którymi pracuje komisja, dokumentu z osobistym podpisem ministra Rostowskiego?

Minister stwierdził, że na pewno podpisywał decyzję o zniesieniu sankcji vatowskich. Problem mafii vatowskiej, jak komentuje Murdzek, nie należał do priorytetów byłego ministra finansów, który zostawiał te kwestie swoim wiceministrom. Ostatnie zeznania Rostowskiego nie wniosły nic przełomowego do oceny postawy i działań byłego ministra. W związku z tym członek komisji przewiduje, że jeśli nie pojawią się nowe dokumenty lub nowe zeznania ze strony świadków, który by coś wniosły do sprawy, to przesłuchania Rostowskiego wkrótce się zakończą.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz !

A.P.

Bezrobocie cały czas spada. W maju stopa rejestrowanego bezrobocia wyniosła 5,4 proc.

Jak podkreśliła nowa minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bożena Borys-Szopa nigdy wcześniej w historii III RP nie było tak niskiego odczytu bezrobocia odnotowanego na miesiąc maj.

Z danych przedstawionych przez ministerstwo rodziny w maju bez pracy pozostawało 907 tysięcy osób, co oznacza spadek z poprzednim miesiącem o 31 tys., a w porównaniu z majem roku 2018 bezrobocie rejestrowane spadło o 95 tys.

Spadek bezrobocia został odnotowany we wszystkich województwach. Najsilniej spadek bezrobocia odnotowano w województwach o najwyższych wskaźnikach bezrobocie: w warmińsko-mazurskim stopa bezrobocia spadła o prawie 6 procent oraz w zachodniopomorski o 4 proc.

Dane prezentowała minister Bożena Borys-Szopa Wszystkie województwa w skali kraju, wykazują natężenie bezrobocia poniżej 10 proc. Wydaje się, że zbliżamy do się do granicy 900 tys. osób bezrobotnych. Liczymy, że uda się w tym roku zejść poniżej tej liczby.

O spadku bezrobocia zadecydował spadek nowych rejestracji bezrobotnych oraz znaczący odpływ z bezrobocia, co jest związane z podejmowaniem pracy szczególnie tych sezonowych w rolnictwie, budownictwie czy leśnictwie – podkreśliła minister rodziny.

Nowa minister w czasie konferencji mówiła o priorytetach resortu do końca kadencji: Polityka resortu jest określona i nie planujemy żadnej rewolucji. Przewidujemy realizację programów zgłaszanych przez rząd w tym świadczenia 500 zł dla osób niepełnosprawnych. Obecnie ustalamy, dla kogo to świadczenie powinno być wypłacane.

Minister Borys-Szopa pytana o zapowiedzianą w ramach kampanii do Parlamentu Europejskiego propozycję dodatkowego wsparcia dla osób niepełnosprawnych wskazała, że z grupy osób niepełnosprawnych rząd musi wyłonić grupę docelową dla realizacji świadczenia 500 zł. – Teraz musimy tę grupę bardzo precyzyjnie określić. W tej chwili nie możemy powiedzieć, jaka to będzie grupa czy to będzie 550 tys. czy 450 tys. Podstawowym wskazaniem jest niesamodzielność – mówiła na konferencji prasowej minister pracy i polityki społecznej.

 

ŁAJ

 

Główny Geolog Kraju odwołany przez premiera

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował PAP, że Mateusz Morawiecki podpisał w środę dymisję wiceministra Mariusza Oriona Jędryska.

Według ustaleń dziennikarzy RFM. FM przyczyną odwołania miało być utrudnianie pracy innym m.in. przez wydłużanie procesu wydawania koncesji na wydobycie surowców naturalnych. Minister Środowiska, Henryk Kowalczyk w rozmowie z dziennikarzem PAP, poinformował, że kandydat na nowego wiceministra już jest i zostanie powołany za kilku dni.

Jędrysek był Głównym Geologiem Kraju w latach 2005-2007  i ponownie od 2015, kiedy został sekretarzem stanu w Ministerstwie Stanu. W maju 2016 został także powołany na stanowisko pełnomocnika rządu do spraw polityki surowcowej państwa. Był inicjatorem poszukiwań gazu łupkowego w Polsce i autorem reformy polskiej geologii i górnictwa.

A.P./WJB

Wróbel: Decentralizacja proponowana przez PO skutkowałoby ideowym rozpadem polskiego społeczeństwa

Prezes Fundacji Republikańskiej opowiada o dobrych wskaźnikach gospodarczych Polski i komentuje przedstawiane przez opozycję i organizacje pozarządowe plany decentralizacyjne.

Marek Wróbel w swej analizie finansów państwa zauważa, że nawet ambitne plany rządowe, w których wykonalność wątpiono, są realizowane. Przy tym udział wydatków sektora publicznego w PKB spada, a nie rośnie. Wbrew obawom części ekonomistów uszczelnienie systemu podatkowego nie odbiło się negatywnie na koniunkturze, co wynika z tego, że tracone wcześniej przez budżet pieniądze trafiały za granicę i nie pracowały w kraju.

Jednym z głównych celów planu Morawieckiego było zwiększenie stopy inwestycji. (…) Polska koniunktura odrywa się od niemieckiej, osiągnęliśmy to w znacznej mierze dzięki zwiększonej konsumpcji, która z kolei była możliwa dzięki programom redystrybucyjnym.

Choć nie wszystkie inicjatywy rządowe się udały, to główne punkty planu Morawieckiego są jak na razie realizowane. Zwiększa się aktywizacja zawodowa ludzi. Obecna liczba pracujących w Polsce jest rekordowa, najwyższa w dziejach III RP.

Zarzuty, że państwo polskie jest nadmiernie scentralizowane podają z różnych stron od lat. Przy okazji reformy samorządowej w „1997 roku też były propozycje dużo dalej idące niż zostało to przyjęte.

Gość WNET odnosi się do przedstawianych przez różne środowiska projektów zdecentralizowania Polski. Wróbel zauważa, że obecne nasilenie dyskusji wiąże się z przewagą tzw. totalnej opozycji w wielkich miastach.

Nie możemy sobie pozwolić na dezintegrację na podstawowych poziomach.

Odnosząc się do najdalej idących 21 propozycji Fundacji Batorego, stwierdza, że wcielenie ich w życie „skończyłoby się fatalnie”. W projekcie zdecentralizowaniu mają ulec m.in. sądownictwo i edukacja. Zdaniem Wróbla decentralizacja tej ostatniej wraz z możliwością podejmowania przez samorządy innych decyzji związanych z kwestiami światopoglądowymi skutkowałoby ideowym rozpadem polskiego społeczeństwa. Byłoby to szczególnie niebezpieczne w sytuacji jednoczesnego naporu lewicowych ideologii z Zachodu oraz naciskami ze Wschodu i z islamskiego Południa.

A.P.

Centralny Port Komunikacyjny ma być rentowną inwestycją. W pierwszym etapie plany zakładają 45 mln pasażerów rocznie.

Dyrektor PR i komunikacji w spółce Centralny Port Komunikacyjny opowiada o działaniach spółki i o tym, czemu projekt ten jest nam potrzebny.

Budowany w przyszłości Centralny Port Komunikacyjny, który znajdzie się na obszarze trzech gmin: Baranów (pow. grodziski), Teresin (pow. sochaczewski) i Wiskitki (pow. żyrardowski), ma rozwiązać problemy z przepustowością warszawskiego lotniska Chopina.

W centralnej Polsce bardzo brakuje przepustowości lotniczej. (…) Lotnisko Chopina jest u skraju swojej przepustowości.

Konrad Majszyk mówi, dlaczego Lotnisko Chopina w Warszawie nie jest możliwe rozwijać się – bliskość zabudowy mieszkaniowej i infrastruktury drogowej nie pozwala na budowę nowych pasów. Brakuje tam również miejsc postojowych dla samolotów szerokokadłubowych, które latają poza strefę Schengen.

Planujemy w pierwszym etapie lotnisko na 45 mln pasażerów rocznie. To jest liczba do osiągnięcia.

Spółka CPK rozmawia już z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad o budowie infrastruktury między dużymi miastami a nowym wielkim lotniskiem. W ramach „etapu 0” budowy lotniska ma powstać połączenie kolejowe Warszawa-CPK- Łódź, które pozwoli w 15 min.dojechać z Warszawy Centralnej na nowe lotnisko.

W ramach przygotowań do opracowania ostatecznego planu prowadzone są rozmowy z firmami, które w przyszłości będą obsługiwać CPK, w celu uwzględnienia ich potrzeb. Nowe port lotniczy ma być wygodniejszy dla pasażerów niż Lotnisko Chopina (które nie ma w tej mierze zbyt wysokich standardów) i efektywne dla przewoźników.

LOT i jego kondycja to bardzo ważna przesłanka świadcząca za koniecznością budowy lotniska.

Pierwszy etap budowy będzie trwał do 2027 r., a inwestycja ma kosztować 35 mld zł. Majszyk podkreśla, że część lotniskowa będzie dochodowa, przynosząc 10 % zwrotu. Duże znaczenie dla planowanej inwestycji ma partnerstwo spółki LOT, która od ostatnich trzech lat bardzo dobrze się rozwija, zwiększając liczbę obsługiwanych połączeń i podwajając liczbę pasażerów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz !

K.T. / A.P.

Szansa dla polskich złóż węgla i polskiej gospodarki. Technologia podziemnego zgazowania węgla kamiennego

W instalacjach pilotowych w Kopalni Doświadczalnej „Barbara” oraz KWK „Wieczorek” sprawdzono, że Polska ma znaczny potencjał eksploatacji złóż węgla kamiennego metodą podziemnego zgazowania.

Krzysztof Kapusta

Podziemne zgazowanie węgla (PZW) jest metodą pozyskiwania energii chemicznej węgla bezpośrednio w miejscu jego zalegania (in situ) poprzez doprowadzenie do zapalonego złoża czynnika zgazowującego i odbiór wytworzonego gazu o wartości przemysłowej na powierzchni. W przeciwieństwie do tradycyjnych, górniczych metod pozyskiwania surowca, w trakcie procesu podziemnego zgazowania węgla paliwo zamieniane jest na gaz o wartości przemysłowej bezpośrednio w miejscu zalegania w złożu, a następnie wytworzony gaz wyprowadzany jest otworami na powierzchnię. (…)

Eksploatacja pokładów węgla metodą zgazowania podziemnego znajduje szczególne uzasadnienie w przypadkach, gdy wydobycie tradycyjnymi metodami górniczymi jest nieuzasadnione ekonomicznie bądź uniemożliwione względami bezpieczeństwa prowadzenia robót podziemnych (np. w pokładach głęboko zalegających). Możliwości wykorzystania wytworzonego w ten sposób gazu, którego skład chemiczny oraz wartość opałowa zależą głównie od zastosowanego czynnika zagazowującego, są we współczesnej syntezie chemicznej oraz energetyce zawodowej niezwykle szerokie.

Instalacja podziemnego zgazowania węgla na terenie KWK „Wieczorek” | Fot. M. Stańczyk MGW

W Polsce po raz pierwszy do badań nad podziemnym zgazowaniem węgla przystąpiono w roku 1948. Początkowo naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zostali włączeni do badań nad PZW prowadzonych w Belgii. W ramach projektu belgijskiego przeprowadzono dwa doświadczenia podziemne, stosując zgazowanie powietrzne metodą opływową oraz kilkanaście eksperymentów w tzw. podziemnym gazogeneratorze powierzchniowym. W roku 1949 dla prowadzenia badań w tym obszarze utworzono Dział Zgazowania Podziemnego w ówczesnym Zakładzie Górniczym GIG, który został następnie przekształcony w samodzielny zakład badawczy. Ośrodek doświadczalny zbudowano na obszarze byłej kopalni „Mars” w Łagiszy. W ośrodku przeprowadzono kilka prób zgazowania w reaktorach podziemnych, stosując do zgazowania początkowo tlen, a następnie powietrze. Przyjęty wtedy w kraju kierunek rozwoju technologii PZW preferował wykorzystanie sposobu szybowego i dołowego generatora opartego na otworach generatorowych.

Do badań nad podziemnym zgazowaniem węgla w Głównym Instytucie Górnictwa powrócono w roku 2007. Eksperymenty PZW zostały przeprowadzone dwukrotnie w roku 2010 i 2013 w Głównym Instytucie Górnictwa Kopalni Doświadczalnej „Barbara” w Mikołowie, ponadto w roku 2014 przeprowadzono pilotażową próbę eksploatacji pokładu węgla metodą podziemnego zgazowania w KHW SA KWK „Wieczorek”.

Realizacja prób podziemnego zgazowania węgla została przeprowadzona w pokładzie 310 Kopalni Doświadczalnej „Barbara” w ramach projektu HUGE (ang. Hydrogen Oriented Underground Coal Gasification for Europe) oraz HUGE2, finansowanych przez Komisję Europejską w ramach Funduszu Badawczego Węgla i Stali. (…) Próby podziemne były poprzedzone szeregiem eksperymentów w tzw. laboratoryjnym reaktorze powierzchniowym. (…)

Prace badawcze kontynuowano w ramach projektu HUGE2, w którym – poza zbadaniem możliwości dalszego zwiększenia udziału wodoru w produkowanym gazie – szczególny nacisk położono na aspekty bezpieczeństwa środowiskowego i procesowego technologii PZW. W roku 2013 w KD Barbara przeprowadzono kolejną próbę zgazowania w warunkach podziemnych, w której przetestowano zmienioną geometrię kanałów zgazowania, tj. w kształcie litery „V”.

Przeprowadzony proces charakteryzował się wysoką sprawnością energetyczną, wynoszącą ok. 70% (procent energii chemicznej zgazowanego węgla zawartej w produkowanym gazie). (…) Przeprowadzony 6-dniowy eksperyment udowodnił możliwość prowadzenia procesu w sposób kontrolowany i bezpieczny dla otoczenia naturalnego.

Przeprowadzone dwa eksperymenty PZG w KD „Barbara” pozwoliły na poszerzenie wiedzy i zdobycie doświadczeń przy opracowywaniu projektu technicznego pilotażowej próby podziemnego zgazowania przeprowadzonej w 2014 roku w KHW SA KWK „Wieczorek”. Eksperyment realizowany był w ramach strategicznego programu badań naukowych i prac rozwojowych „Zaawansowane technologie pozyskiwania energii”, finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. (…) Po zakończeniu eksperymentu i całkowitym wygaszeniu reaktora podziemnego przeprowadzono wszechstronne prace pozwalające na określenie wytrzymałości mechanicznej powstałej kawerny poprocesowej oraz badania oceniające oddziaływanie procesu na środowisko naturalne. Badania dowiodły pełnego bezpieczeństwa środowiskowego i technologicznego prowadzonego procesu zgazowania.

Kilkudziesięcioletnie doświadczenia światowe w dziedzinie podziemnego zgazowania węgla dowiodły wykonalności technicznej procesu. Wiele danych potwierdza również atrakcyjność ekonomiczną takiego sposobu pozyskiwania energii chemicznej zawartej w węglu. (…) Polscy badacze dzięki pracom prowadzonym w Głównym Instytucie Górnictwa w ostatnich latach przyczynili się do rozwiązania wielu istotnych zagadnień technicznych związanych z procesem PZW.

Cały artykuł Krzysztofa Kapusty pt. „Technologia podziemnego zgazowania węgla kamiennego” znajduje się na s. 9 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 59/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Krzysztofa Kapusty pt. „Technologia podziemnego zgazowania węgla kamiennego” na s. 9 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 59/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Marek Jurek: „Różnice trzeba rozwiązywać ale nie w sposób, że podpiszemy się pod cudzym stanowiskiem.”

Po wyborach i co dalej? Marek Jurek: „Politycy bardzo często myślą i tu mówię o wszystkich, że głosy zwalniają z odpowiedzialności a tak na prawdę one nakładają odpowiedzialność”.

Marek Jurek zwraca uwagę, żeby w UE budować wspólny prorodzinny blok państw, w którym trzeba budować politykę instytucji naszego państwa.

“Pamiętajmy, że w dużym stopniu władza PiS opiera się na zrozumieniu elektoratu poprzez choćby Radio Maryja, o które opiera zrozumienie ochrony życia, IPN”.

Komentując wyniki wyborów do PE stwierdza, że dla Pawła Kukiza i jego ugrupowania nadszedł czas przemyśleń.

“Paweł Kukiz po wyborach prezydenckich w taki naturalny sposób stał się instancją odwoławczą zdrowego rozsądku w polityce prawicy. Jest naszym partnerem.”

Jurek zauważa jednak, iż Kukiz 15 sam musi wyprostować swoją politykę, gdyż odnosi się wrażenie, że w pewnym momencie ugrupowanie Pawła Kukiza zjechało z pasa, dając wyprzedzić się Konfederacji, która dzięki temu osiągnęła dobry wynik wyborczy.

Były marszałek Sejmu wynik swojego ugrupowania, komentuje w ten sposób:

“Prawica istnieje od 12 lat i przede wszystkim realizujemy swój program. Istnieje możliwość prowadzenia wielu rozmów a dzięki temu, że mamy zasady, których się trzymamy”.

Zapytany o to, czy widziałby siebie w roli nowego przywódcy Konfederacji, powiedział, że odrzucił taką propozycję:

„Przez swoje agresywne, ekstrawaganckie odpowiedzi obniżyli swój wynik wyborczy.”

 


„Myślę, że dzisiaj w Polsce cały czas jest potrzebna niezależna prawica, czyli ci wszyscy, którzy identyfikują się z celami suwerennej Polski, cywilizacji chrześcijańskiej ale również wolności politycznej, to znaczy polityki opartej na świadomej opinii publicznej, nie polityki mocnej w telewizorze, czyli kto rzuci mocniejsze hasło i zgarnie poparcie; tylko polityki w oparciu o działania ludzi i ich przekonania.”


Były marszałek Sejmu zwraca uwagę również na dalsze losy PSL-u:

„Oni muszą zadecydować o swojej tożsamości. Jeżeli chodzi o mandaty to mają umiarkowany sukces, obronili swoją pozycję.”

Zapytany o dalsze plany Marek Jurek ze spokojem odparł, że będzie dalej wspierał działania swojego ugrupowania.
„Wewnętrznie w sprawach dotyczących Rzeczpospolitej będę wspierał działania dopóki sił mi starczy. Na pewno będę popierał Prawicę Rzeczypospolitej.”

Marek Jurek zaapelował również do przedstawicieli partii rządzącej PiS aby na powaznie potraktowali wygraną w wyborach do PE.
„Zachęcam kolegów z PiS-u do prowadzenia polityki odważnej i do zbudowania dużej grupy prawicowej, która postulowała by solidarność a zażądała szacunku i w Parlamencie Europejskim i szerzej.”

Podsumowując wybory do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek zauważył:
„Widać, że te wybory do PE pokazały, że narasta polaryzacja. Będzie Parlament wyraźnej konfrontacji.”

„Europa jest Europą Narodów- różnice trzeba rozwiązywać ale nie w sposób, że podpiszemy się pod cudzym stanowiskiem.”

prof. Szafrański: Brak podatku VAT w USA to ważny aspekt w wojnie handlowej na linii USA-Chiny

Bogdan Szafrański o niskich podatkach w Stanach Zjednoczonych i braku potrzeby ich podnoszenia. Gość „Poranka WNET” przedstawia także skutki nałożenia ceł na Chiny przez prezydenta Donalda Trumpa

-Polityka ekonomiczna Donalda Trumpa charakteryzuje się jednym ciekawym aspektem, a mianowicie brakiem w swoim systemie podatkowym podatku VAT. Powoduje to różne perturbacje, jeśli chodzi o stosunki handlowe między USA a strategicznymi partnerami. Chodzi głównie o Chiny, ale odbija się to również na Japonii, kraje UE, czy kraje NAFTA.

Koncepcja podatku od wartości dodanej na każdym etapie produkcji była znana w Stanach Zjednoczonych od dawna, natomiast nigdy nie zdobyła zwolenników. Problemem jest prawdopodobnie to, co dzieje się w krajach Unii Europejskiej i świata, tam bowiem, gdzie wprowadzony został podatek VAT, tam dość gwałtownie wzrastała sfera publiczna finansowana przez podatki. Amerykanie nie chcą, żeby gospodarkę zdominowała polityka podatkowa, zdaniem wielu ekonomistów jest to hamulec w rozwoju gospodarczym.

Gość Poranka Wnet mówi również, że budżet zbrojeniowy Stanów Zjednoczonych jest bardzo wysoki i amerykanie nie potrzebują nakładania podatku VAT, aby się zbroić: Projekty zbrojeniowy USA stanowi około 3,5 procent dochodu narodowego i jest to kwota ponad 700 miliardów i prawdopodobnie kwota ta będzie wzrastać, ponieważ zbrojenia to ważny element polityki Donalda Trumpa a wszystko wskazuje na to, że zostanie on ponownie prezydentem USA.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

Deklaracje polityków w sprawie węgla z sufitu wzięte. Czy kłamstwo czasie kampanii wyborczych popłaca?

Kto mówi prawdę? Nasi „fachowcy” zarządzający energetyką, czy też Niemcy i Duńczycy, mający przecież wybór lokalizacji farm wiatrowych i budujący je w pierwszej kolejności na Morzu Północnym?

Marek Adamczyk

Szanowni Państwo, ciężko jest mi polemizować na argumenty w dziedzinie górnictwa, energetyki i klimatu z ludźmi, którzy są u władzy, a jeszcze bardziej z tymi, którzy cisną się do zdobycia władzy w czasie kolejnych wyborów. To, co oni wypowiadają i deklarują w sprawie węgla i szkodliwości CO₂ emitowanego przez polską energetykę, zakrawa na groteskę. Przypomnę tu deklarację Roberta Biedronia, szefa nowej formacji politycznej Wiosna, o całkowitym odejściu w Polsce od węgla do 2035 roku, zaprezentowane na konwencji wyborczej jego partii w dniu 3 lutego 2019 roku na warszawskim Torwarze. Ostatnio do tych ludzi dołączyli członkowie kolejnych partii, skupieni w formacji politycznej pod nazwą Koalicja Europejska, przygotowanej na wybory do Parlamentu Europejskiego. Na konwencji tej formacji w Poznaniu na terenie MTP 27 kwietnia 2019 roku lider koalicji i szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział w przypadku wygrania wyborów odejście w ciągu dekady od węgla jako paliwa używanego do ogrzewania domów. (…)

To są po prostu kłamstwa, bo wprowadzenie czystych nośników energii jest niemożliwe w tak krótkim czasie, a plany odejścia od naszych bogactw narodowych – węgla kamiennego i brunatnego – zakrawają na zdradę stanu. Wystarczyłoby tylko zmienić technologię ich przetwarzania i wdrożyć nowe techniki likwidacji smogu, opracowane przez polskich wynalazców. (…)

Pisząc ten artykuł, natknąłem się w internecie na wypowiedź Arkadiusza Sekcińskiego, wiceprezesa zarządu PGE Energetyka Odnawialna, z konferencji Współpraca Konwencjonalnych Źródeł Wytwórczych i Wielkoskalowego OZE. Powiedział tam m.in.: Energetyka morska rozwija się w Europie bardzo szybko. Moc, którą UE była w stanie z niej pozyskać w 2017 roku, wynosiła 16 GW. Również i przyrost jest bardzo wysoki, w 2016 był większy o 25% niż w roku poprzednim. Rynek energii wiatrowej na Morzu Bałtyckim zaczyna gonić ten z płytszego, Morza Północnego. Wietrzność Bałtyku jest również wyższa niż w przypadku Morza Północnego (zwłaszcza tam, gdzie ma być realizowany projekt PGE „Baltica” – przyp. red.), a przede wszystkim wiatr jest stabilny.

Ta informacja zdumiała mnie, ponieważ kłóciła się z moją wiedzą, i zmusiła mnie do dogłębnego zbadania tezy o lepszej wietrzności na Bałtyku w porównaniu do Morza Północnego. Wynik analizy jest następujący:

Większość dotychczas wybudowanych farm wiatrowych zlokalizowano na Morzu Północnym (patrz Niemcy), a nie na Bałtyku. Gdyby teza o lepszej wietrzności na Bałtyku była prawdziwa, to farmy wiatrowe powstawałyby tam.

Także lepsza wietrzność na Morzu Północnym przesądziła o tym, że Rząd Danii w marcu tego roku podjął decyzję o lokalizacji tam morskiej farmy wiatrowej (projekt Thor o planowanej mocy 800 MW – zlokalizowany w odległości 20 km od fiordu Nissum w zachodniej Danii). Początkową lokalizacją dla planowanej inwestycji, która została ogłoszona we wrześniu 2018 roku, było Morze Bałtyckie. Finalnie jednak wschodnia część fiordu Nissum uzyskała lepszą ocenę pod względem opłacalności – według Duńczyków będzie w stanie zapewnić państwu największą ilość zielonej energii w stosunku do kosztów inwestycji. Jan Hylleburg (praktyk, a nie teoretyk), dyrektor Duńskiego Stowarzyszenia Przemysłu Wiatrowego, powiedział: Morze Północne przy zachodnim wybrzeżu Półwyspu Jutlandzkiego było oczywistym wyborem, gdyż bezdyskusyjnie oferuje najlepsze warunki wietrzne w Europie. Te fakty potwierdziły moją dotychczasową wiedzę na ten temat. (…)

Kto mówi prawdę? Nasi „fachowcy” zarządzający energetyką, czy też Niemcy i Duńczycy, mający przecież wybór lokalizacji farm wiatrowych i budujący je w pierwszej kolejności na Morzu Północnym?

Cały artykuł Marka Adamczyka pt. „Deklaracje polityków w sprawie węgla z sufitu wzięte” znajduje się na s. 1 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 59/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Marka Adamczyka pt. „Deklaracje polityków w sprawie węgla z sufitu wzięte” na s. 1 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 59/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego