Szczęście i dobrobyt są pojęciami jakoś powiązanymi, z pogranicza ekonomii i filozofii. Łączą się też z pojęciem energii

Dobrobyt jako szczęście na ziemi stał się wzorcem dla ambicji większości ludności krajów uboższych. Parcie do dorównania „tym lepszym” wiąże się z lawinowym wzrostem uwalniania energii pierwotnej.

Jacek Musiał, Karol Musiał

Najczęściej używanymi kryteriami służącymi do porównywania i klasyfikowania państw do grup bardziej lub mniej rozwiniętych są: produkt krajowy brutto (PKB) lub wskaźnik rozwoju społecznego (WRS). Szczęście i dobrobyt są pojęciami w pewien sposób powiązanymi, z pogranicza ekonomii i filozofii. Osiągnięcie stanów kryjących się pod tymi terminami następuje wraz ze spełnieniem fizjologicznych i psychologicznych potrzeb człowieka, których hierarchę ustalił w połowie XX wieku amerykański psycholog Abraham Maslow w teorii motywacji, rozwiniętej w późniejszych latach przez kolejnych naukowców.

Pieniądz, genialny wynalazek przypisywany Fenicjanom, stał się ekwiwalentem ludzkich potrzeb. Wpędził jednak człowieka w spiralę coraz szybciej pędzącej machiny pożądania, dawniej pieniądza metalowego, obecnie – wirtualnego. Z drugiej strony, stał się motorem przyspieszonego rozwoju cywilizacji.

Poeci mówią, że szczęścia ani miłości nie kupi się za pieniądze. Interesowni twierdzą, że na każdej bez wyjątku potrzebie ludzkiej można zarobić.

Człowiek jako istota wykazująca zachowania stadne podlega zewnętrznemu kształtowaniu wielu swoich potrzeb, ich modyfikacji, rozbudzaniu i w końcu – komercjalizacji przez tych, którzy wykorzystując „słabości ludzkie” chcą w sposób egoistyczny zapewnić sobie maksymalną realizację potrzeb, najczęściej w postaci ich ekwiwalentu – pieniądza lub, patrząc szerzej – pożądają większej części dóbr przynależnych całej ludzkości.

Następuje eskalacja ambicji posiadania, człowiek staje się zakładnikiem własnej chciwości. Sęk w tym, że realizacja potrzeb – tych racjonalnych i tych nieracjonalnych oraz tych, które udaje się skomercjalizować – wymaga uwalniania coraz większej ilości energii pierwotnej. Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku zmartwieniem zdawała się być perspektywa wyczerpania surowców energetycznych prowadząca do śmierci cywilizacji, a w języku katastroficznym, przemawiającym do zwykłego obywatela krajów tzw. rozwiniętych – do braku możliwości zapewnienia ogrzewania w okresach zimowych w szerokościach geograficznych, gdzie są zlokalizowane. Dziś żyjemy w przewrotnym przeświadczeniu, że energii jest za dużo, z apokaliptyczną wizją śmiertelnego globalnego ocieplenia wywołanego jakoby antropogenicznym dwutlenkiem węgla. (…)

Gdyby przyjąć, że 2000 lat temu zużycie energii pierwotnej było na poziomie najbiedniejszych obecnie państw, czyli 0,15 toe, to z porównania obecnej średniej światowej 2,7 toe z tą wielkością można szacować blisko 20-krotny wzrost. Przy wzroście liczby ludności z ok. 250 mln w 1 roku n.e. do 7,5 mld obecnie daje to wzrost 600-krotny!

Przytoczona wielkość komercjalnej, antropogenicznej energii pierwotnej w 2017 roku, wprawdzie astronomiczna, to – pomimo upływu półwiecza od czasów Kondratiewa – w dalszym ciągu w bezpośrednim porównaniu niewielka ilość energii wobec tej, jaką Ziemia otrzymuje corocznie od Słońca.

Cały artykuł Jacka Musiała i Karola Musiała pt. „Energia a dobrobyt” znajduje się na s. 11 czerwcowego „Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Jacka Musiała i Karola Musiała pt. „Energia a dobrobyt)” na s. 11 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dr Zdrzałka: W Polsce odradza się moda na rodzime wino

O przeszłości i przyszłości polskiego winiarstwa i trudnościach związanych z produkcją wina opowiada Jerzy Zdrzałka – Prezes Stowarzyszenia Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły.

Doktor Jerzy Zdrzałka opowiada o produkcji wina, która odbywa się w kilkudziesięciu winnicach znajdujących się w powiecie puławskim. Region ten od zawsze kojarzony był z produkcją wina.

Winnice w tym regionie funkcjonowały od średniowiecza. Wtedy istniały z krótkimi przerwami. […] Nie było przemysłu, nie był emisji CO2, ale było ciepło, dokładnie tak jak teraz. Oby to ciepło trwało jak najdłużej, gdyż od nowa pojawia się moda na polskie wino.

Dzięki ociepleniu klimatu pojawiają się lepsze warunki do hodowli winorośli właściwej, z której produkowanych jest 95% win na świecie. W regionach, w których warunki klimatyczne były mniej sprzyjające hodowli wina, zaczęto używać winorośli hybrydowych, czyli krzyżówek winorośli właściwej z innymi. Choć prezentuje Krzysztofowi Skowrońskiemu butelkę czerwonego wina, to dr Zdrzałka stwierdza, że w Polsce ze względu na bardzo wapienny typ gleby bardziej się udaje wino białe.

Żeby wytworzyć wino, trzeba dwa różne zawody uprawiać: rolnika, który dba o winnicę i tego, który produkuje wino.

Jak dodaje gość „Poranka WNET”, coraz więcej ludzi traktuje produkcji wina również jako inwestycje. Powstają nawet dosyć spore winnice rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu hektarów. Jednocześnie są „dwu etatowcy” – ludzie, którzy traktują produkcję wina bardziej hobbystycznie. Nie mają oni łatwego zadania, gdyż zajmowanie się winnicą jest czasochłonne.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Sieprawski: Decyzja co do budowy bloku węglowego już zapadła, czekamy na rozpoczęcie prac budowlanych

O tym, dlaczego Zakłady Azotowe Puławy odniosły spektakularny sukces w ostatnim kwartale i jak postępują pracę nad budową bloku węglowego. Odpowiada rzecznik prasowy Grupy, Marek Sieprawski.

 

Marek Sieprawski, rzecznik prasowy Zakładów Azotowych Puławy mówi o okresie wakacyjnym, który dla zakładów produkujących m.in. nawozy dla rolników, paradoksalnie jest okresem wytężonej pracy, związanej z koniecznością zabezpieczenia sprawności ruchowej całej instalacji. Gość „Poranka WNET” chwali się także wynikami finansowymi przedsiębiorstwa.

Pierwszy kwartał tego roku był najlepszy w historii spółki.[…] Świetne wyniki- ponad 165 mln zł zysku netto zanotowały Zakłady Azotowe w Puławach. To jest absolutnie rewelacyjny wynik, na co przekłada się z jednej strony oczywiście dbałość o kondycję, obrót, o atrakcyjną ofertę handlową, ale też, nie ukrywajmy rekordowo tani gaz na rynku.

Dla porównania 2018 r. był dla Zakładów trudny ze względu na wysoką cenę gazu- wtedy w całym roku odnotowały one zysk w wysokości 84 mln zysku netto. Jak mówi Sieprawski, Zakłady są pod tym względem zależne bezpośrednio od PNGiG, nie od Gazpromu. Dywersyfikacja źródeł gazu jest przy tym rzeczą dobrą i przyczyni się do dostosowania cen gazu do rynku europejskiego. Same Puławy zużywają 8,5 do 9% gazu w Polsce. Ku uniezależnieniu Azotów od dostaw gazu prowadzić ma budowa elektrowni węglowej.

Spodziewamy się, że rozpoczęcie budowy nastąpi w najbliższych tygodniach, ponieważ mamy już wstępnie wybranego wykonawcę, zgody korporacyjne oraz budżet dla  bloku węglowego.

Pierwotnie projekt ten miał być realizowany razem z PGE Dystrybucja, ale partner się wycofał. Spowodowało to konieczność zmniejszenia planowanej elektrowni o połowę.

Czasy last 70 i 80 tych na pewno nie były dla mieszkańców Puław łatwe […] Już w latach 80. przygotowano kompleksowy program ochrony środowiska. Został przyjęty w 1986 r. do realizacji. […] Na koniec lat 90. ówczesne Zakłady Azotowe SA zostały skreślone z listy największych trucicieli.

Sieprawski mówi także o ochronie środowiska, która stanowi trzecią część wydatków Zakładów. Obecnie grupa pracuje nad redukcją tlenku azotu z jednego kotłów elektrociepłowni. W latach 2013-2014 obniżono jego wydzielanie w dwóch z pięciu kotłach. Teraz ma nastąpić to w kotle nr 2.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Stefaniuk: Lubelszczyzna to królowa polskiego rolnictwa, powinna stawiać na przetwórczość

Co było najważniejszą rzeczą w czasie jego rządów w Białej Podlaskiej i jak widzi przyszłość województwa lubelskiego ? – odpowiada Dariusz Stefaniuk.

Dariusz Stefaniuk, wicemarszałek województwa lubelskiego, opowiada o tym, jakie były jego priorytety, kiedy był prezydentem Białej Podlaskiej w latach 2014-2018. Jak mówi, jest to ważne miasto na mapie województwa lubelskiego, jedno z czterech miast satelickich Lublina.

Główna nasza idea, gdy wspólnie razem z panem Chodzińskim współrządziliśmy, była taka, żeby wyprowadzić finanse publiczne miasta na prostą. Gdy zaczynaliśmy, nasze rządy na inwestycje w mieście 60 tys. w budżecie miasta było ok. 50 mln zł, gdy kończyliśmy naszą kadencję, pomnożyliśmy te środki, było ich znacznie więcej, kilkadziesiąt milionów na inwestycje.

Wicemarszałek podkreśla, że kiedy przez cztery lata spłacali stumilionowy dług, nie podnosili podatków dla przedsiębiorców, lecz korzystali ze środków unijnych. Teraz jak mówi, ich następcy, mogą przecinać wstęgi przed inwestycjami, które budowali. Miasto pozyskiwało również środki z programów rządowych. W ramach programu mieszkanie + zbudowano 180 mieszkań. Z pieniędzy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska sfinansowano budowę ciepłowni i oczyszczalni miejskiej, które mają służyć ludziom, nie szkodząc zbytnio środowisku.

Lubelszczyzna to królowa polskiego rolnictwa. […] Poprzedni zarząd województwa lubelskiego miał wyobrażenie, że to będzie wyżyna technologiczna, będą tutaj różne przedsiębiorstwa IT.

Były prezydent stwierdza, że do Bielsko Białej przyjeżdżają Amerykanie z Nevady, Kanadyjczycy i Chińczycy i są zainteresowani produktami, które miasto mogłoby im oferować. Ze względu na odległości muszą to być produkty przetworzone. Z tego powodu planowana jest budowa przetwórni.

Wysłuchaj pierwszej części rozmowy już teraz!

A.P.

Po przerwie Dariusz Stefaniuk mówi o tym, z czego słynie Biała Podlaska. Jak wyjaśnia, jest ona największym miastem w tej części Polski, które określa mianem otwartej bramy na wschód .

Pamiętajmy, że nieopodal Białej Podlaskiej, dokładnie 30 km od naszych granic jest miasto Brześć, największe 300-tysięczne miasto polskie, dzisiaj jest na Białorusi. Jak dodaje, władzom miasta, jak i całego regionu bardzo zależy na dobrych stosunkach z Białorusią. W samym Brześciu znajdują się Polskie kościoły i nadal silna jest polska tradycja i pamięć o historii.

Szansą dla Bielsko Białej są także przedsiębiorcy. W powiecie bielskim znajdują się Małaszewicze- największy suchy port przeładunkowy i końcówka Nowego Jedwabnego Szlaku. Gość „Poranka WNET” podkreśla, że to Polska, a nie Białoruś powinna na nim zyskiwać. Stefaniuka cieszy fakt, że na Bielskim lotnisku stacjonować będzie polskie wojsko, „w końcu przywrócone”. Będą oni tutaj pracować i wydawać swoje pieniądze. Podkreśla konieczność rozwoju edukacji wyższej w mieście. Wicemarszałek odpowiada także na pytania od złoto w kopalni w Bogdance i wspomina wizytę w Nevadzie, w której uczestniczył razem z prezydentem Andrzejem Dudą.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Wojtkowski: W Chełmie powstaje jeden z najnowocześniejszych zakładów recyklingowych w Europie

Co można wykonać z granulatu gumowego i dlaczego rośnie zapotrzebowanie na przetwórstwo opon? Odpowiada Dariusz Wojtkowski z firmy Recykl Organizacja Odzysku S.A.

Krzysztof Skowroński rozmawia z Dariuszem Wojtkowskim, pracownikiem firmy Recykl Organizacja Odzysku S.A. ze Śremu. Firma buduje w Chełmie zakład do przetwórstwa opon.

Oczyszczony taki granulat gumowy wykorzystywany jest w różnych gałęziach. Robimy z niego np. boiska piłkarskie, tzw. orliki. […] Przy większym rozdrobnieniu można zawrócić do produkcji różnych gumowych produktów jak maty do przemysłu, wycieraczki samochodowe.

Firma planuje skupować i przetwarzać opony z Wielkopolski. Zgodnie z planem powstały z opon granulat ma być sprzedawany w Polsce i Europie.

Ma być to jeden z nowocześniejszych zakładów w Europie przerabiających opony.

Głównym wykonawcą jest firma Atlas Ward. Produkcja ma ruszyć jeszcze w tym roku. Jak mówi Wojtkowski, sama technologia nie jest szczególnie nowa, natomiast wraz z rozwojem motoryzacji rośnie zapotrzebowanie na takie usługi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Sachajko: W Polsce powinna być prowadzona hodowla konopi leczniczych [VIDEO]

Jarosław Sachajko o zaniedbaniach w polskim rolnictwie, jego zagrożeniach i perspektywach rozwoju, a także o planach politycznych Kukiz ‘15.

Jarosław Sachajko mówi o trwających rozmowach koalicyjnych i potencjalnej koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Musimy być realistami. Możemy próbować zderzyć się z lokomotywą, tylko jaki to będzie mieć sens dla Polaków.

Sojuszowi temu jest niechętny, ale nie może go całkowicie wykluczyć. Podkreśla, że dla Kukiz ‘15 liczy się realizacja jego programu. Jak twierdzi, klub Kukiz ’15 przygotował 150 projektów ustaw, które czekają na ich zaprezentowanie.

Mam nadzieję, że następny sejm przy naszym udziale będzie konstytuantą i zmienimy konstytucję tak, by KE nie mogła nam się mieszać do wszystkich elementów polskiego życia.

Mówiąc o zmianach prawnych, podkreśla, że obywatele powinni mieć większy wpływ na nie, poprzez instytucję referendum obligatoryjnego. Jak twierdzi, gdyby np. reforma sądownictwa została uchwalona w referendum, to Komisja Europejska „nie mogłaby się przyczepić”. PiS bowiem reprezentuje mniej niż połowę Polaków i jest jedną z wielu partii politycznych, a głosu całego społeczeństwa w referendum nie można by zignorować.

Rolnictwo w Polsce jest traktowane po macoszemu przez kolejne rządy.

Jak podkreśla Sachajko, „ośrodki doradztwa rolniczego nie działają”, „za chwilę nie będziemy mieli trzody chlewnej”. Gość „Poranka WNET” odniósł się także do informacji o powstaniu Polskiego Holdingu Spożywczego, mający być instytucją, która ma zapobiegać spadkom cen w momencie nadmiaru danego produktu spożywczego na rynku w celu zabezpieczenia interesów rolników. Jarosław Sachajko określa zapowiedzi powstania holdingu działaniem pozorowanym ze strony PiS-u.

Chciałbym, aby była ona [konopia lecznicza – przyp. Red.] hodowana w instytutach podległych pod ministerstwa rolnictwa, bo wtedy mamy polską produkcję i nie wydajemy pieniędzy do Holandii czy Izraela.

Jak mówi poseł, będą procedowane dwie ustawy dotyczące uprawy w Polsce konopi leczniczych i włóknistych. Te ostatnie są wyjątkowo efektywnym materiałem, z którego można produkować kosmetyki i lekarstwa. Podkreśla, że „z 1 ha konopi włóknistej można uzyskać 4 razy więcej energii niż z hektara lasu”. W Polsce brakuje konopi leczniczych, przy czym zdaniem posła jej hodowla powinna być ściśle kontrolowana przez państwo, bo to roślina narkotyczna.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Waszyngton toczy z Pekinem wojnę nie o handel, lecz sposób życia: nieograniczona demokracja czy komunistyczna dyktatura

Jeśli gospodarka nie okaże się dla KPCh przeszkodą, świat stanie w obliczu nieokiełznanych ambicji Pekinu, który chce przejąć świat nie tylko ekonomicznie, lecz także politycznie i militarnie.

Peter Zhang

Rok 2019 to Rok Świni. Legenda głosi, że pewnego dnia Nefrytowy Cesarz, legendarny władca Nieba i Ziemi, postanowił nazwać znaki zodiaku imionami pierwszych dwunastu zwierząt, które przybędą do jego pałacu. Powolna świnia, która zatrzymała się po drodze na długi posiłek, dotarła jako ostatnia; stąd świnia znajduje się na końcu 12-letniego cyklu chińskiego zodiaku zwierzęcego.

Podczas gdy większość Chińczyków oczekuje bezpiecznego i dostatniego Roku Świni, Komunistyczna Partia Chin (KPCh) wydaje się być zaniepokojona oraz zdenerwowana sytuacją ekonomiczną.

Możliwe, że dzieje się tak z ważnych powodów. Rzeczywiście wydaje się, że w pierwszych trzech miesiącach Roku Świni prawo Murphy’ego zadziałało w przypadku chińskiej gospodarki.

Trwający spór między USA a Chinami ma na to znaczący wpływ. Chińskie inwestycje w Stanach Zjednoczonych spadły o ponad 70 proc. w 2018 roku i według raportu McKinseya w roku 2019 będą prawdopodobnie nadal spadać. Na razie w świetle ograniczeń nałożonych na firmy, tj. Huawei i ZTE, chińskie korporacje będą także miały ograniczony dostęp do rynku w Ameryce. Co więcej, taryfy USA skutecznie zmusiły niektóre zagraniczne firmy do przeniesienia swoich zakładów produkcyjnych z Chin do południowo-wschodnich krajów azjatyckich i innych regionów. (…)

W 2010 roku Chiny wyprzedziły Japonię jako drugą pod względem wielkości gospodarkę na świecie i liczyły, że zastąpią Stany Zjednoczone w roli lidera już w 2030 roku, co przewidywali niektórzy chińscy analitycy. Opierając się na swoich badaniach nad chińską ekonomią, Yi Fuxian, starszy pracownik naukowy z Uniwersytetu Wisconsin w Madison, stanowczo się z tym nie zgadza. Twierdzi, że gospodarka Chin nigdy nie awansuje na pierwsze miejsce, a w rzeczywistości jedynie się skurczy.

Yi powiedział: „Chiny stoją obecnie w obliczu problemu gwałtownego starzenia się społeczeństwa. Odsetek populacji w wieku powyżej 65 lat wzrośnie z 12 proc. w 2018 roku do 22 proc. w 2033 roku i 33 proc. do roku 2050. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych odsetek ten wyniesie w roku 2050 tylko 23 proc.”. (…)

Według ostatniego raportu Brookings Institution „Rewizja chińskich rachunków narodowych” (ang. „A Forensic Examination of China’s National Accounts”) gospodarka Chin ma właściwie o 12 proc. gorsze wyniki, niż podają oficjalne dane Pekinu. (…) Przez lata wielu zachodnich analityków finansowych, ekonomistów i inwestorów z Wall Street ewidentnie zadowalało poleganie na spreparowanych przez Pekin danych podczas podejmowania decyzji biznesowych i tworzenia prognoz gospodarczych. Jednak obecnie ta sytuacja może się zmieniać, ponieważ zadłużenie Chin rośnie. (…)

Liczni wieloletni obserwatorzy Chin stanowczo ostrzegli kraje zachodnie, aby te podjęły szybkie kroki w celu zerwania stosunków z chińską gospodarką dla zmniejszenia ryzyka związanego z nadchodzącym kryzysem gospodarczym w Chinach.

Tymczasem jeśli gospodarka nie okaże się dla KPCh główną przeszkodą, świat stanie również w obliczu ryzyka nieokiełznanych ambicji Pekinu. Jego inicjatywa „Jednego pasa, jednej drogi” jest nastawiona na przejęcie świata, nie tylko ekonomiczne, lecz także polityczne i militarne. Jak powiedział w wywiadzie dla Bloomberga Peter Navarro, asystent prezydenta i przewodniczący Narodowej Rady Handlu w Białym Domu: „Nie ma dla mnie znaczenia, który kraj jest najpotężniejszym lub najbardziej dochodowym krajem na świecie. Wszystkie kraje chcą być zamożne. Ma miejsce gra o sumie zerowej między Chinami a USA, w której ich zysk jest naszą stratą”.

Cały artykuł Petera Zhanga pt. „USA–Chiny. O co tak naprawdę toczy się spór?” znajduje się na s. 2 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Petera Zhanga pt. „USA–Chiny. O co tak naprawdę toczy się spór?” na s. 2 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Krynicki: Połączenie Warszawa-Lublin ma być gotowe już w przyszłym roku

O budowie nowych połączeń drogowych i problemach z wykonawcami opowiada Jan Krynicki – rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jan Krynicki mówi o obecnej działalności Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Instytucja musi się uporać z niektórymi wykonawcami, którzy nie wypełnili zawartych z GDDKiA umów.

Jasno określiliśmy, że zapisy umowy są zapisami umowy i trzeba je realizować.

Jak mówi nasz rozmówca, przyczyną, dla której część firm nie jest w stanie zrealizować umów, jest to, że w swoich kalkulacjach „nie wzięły pod uwagę pewnych ryzyk”. Odpowiadając na pytanie  o koszty zrywania umów, stwierdza, że interes podatników jest zabezpieczony. Firmy, które odstąpiły od umów, nie wypełniały ich, wykonywało pracę z opóźnieniem czy nie płaciło podwykonawcom, mogą być pewne wysokich kar. W obecnym brzmieniu zawieranych umów wyraźnie się stwierdza, że wykonawca generalny najpierw płaci podwykonawcom. Na miejsce firm, z którymi rozwiązano umowy już w ciągu maja i czerwca zaczęto w ramach przyśpieszonej procedury szukać nowych wykonawców.

Pierwsze 13 km (do okolic Kurowa) już oddaliśmy do użytku. W najbliższym czasie oddamy kolejne 30 km […] W przyszłym roku powinno być zbudowane połączenie Warszawa-Lublin. Wylot natomiast z Warszawy do Wrocławia, czyli S8, powinien być udrożniony po wakacjach.

Gość WNET podkreśla, że mimo tych problemów powstają i są oddawane do użytku nowe odcinki dróg. Wśród nich na autostradzie A1 zrealizowano trzy z czterech umów dotyczących budowy obwodnicy częstochowskiej, w tym trasę między Częstochową a Pyrzowicami (aglomeracją Katowic).

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Cejrowski: Dlaczego Duda w siedzibie YouTube’a w USA nie mówił o cenzurze polskich treści prawicowych? Nie rozumiem tego

– W siedzibie YouTube’a w USA Andrzej Duda powinien przed wszystkimi kamerami negocjować równe prawa dla Polaków, których prawicowy przekaz na tym serwisie jest cenzurowany – mówi Wojciech Cejrowski.

W poniedziałkowej audycji „Studio Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski komentuje spotkania prezydenta Polski Andrzeja Dudy z kierownictwem serwisów YouTube i Google. Rozmowy z szefami wspomnianych korporacji były częścią pięciodniowej wizyty głowy państwa w Stanach Zjednoczonych, która rozpoczęła się 12 czerwca.

„Dotarła do mnie informacja w poniedziałek 17 czerwca (…), że [Andrzej Duda – przyp. red.] spotka się z szefami YouTube’a i Google’a, gdzie również pracują Polacy. Czyli spotka się, żeby sobie zrobić fotkę z szefową YouTube’a, która ma polskie nazwisko? Fajnie, ale dużo ważniejsze byłoby, gdyby w tym Google’u i Youtube’ie załatwił równe prawa dla Polaków i (…) w związku z tym powinien – kiedy kamery były włączone i była to wizyta międzynarodowa (…) – wtedy do kamer z buta poruszyć sprawę tego, że z internetu wycinani są prawicowi publicyści”.

Podróżnik odnosi się również do podpisanego podczas wizyty w USA aneksu do umowy z amerykańską firmą Venture Global. Na mocy jego zapisów Polska uzyskała możliwość pozyskania dostaw ciekłego gazu ziemnego „na bardzo konkurencyjnych warunkach”. Gospodarza „Studio Dziki Zachód” niepokoi fakt, że cena tego kontraktu nie została podana do wiadomości publicznej. Jego zdaniem instytucje państwowe nie powinny zasłaniać się przed narodem istnieniem tajemnicy handlowej. Mogą czynić to jedynie przedsiębiorcy prywatni.

Cejrowski pyta ponadto, czemu nie przeprowadza się śledztwa w sprawie zasztyletowania 14 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Dziwi go fakt, że obecna zastępczyni Adamowicza, wywodząca się ze struktur Platformy Obywatelskiej Aleksandra Dulkiewicz, nie domaga się wszczęcia postępowania w tej sprawie i nie krytykuje rządu za opieszałość.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.K.

Majszyk: To jest koncepcja, która posłuży do dalszych prac przy opracowywaniu założeń, czyli planu generalnego

Konrad Majszyk podkreśla, że za wszystkie otrzymane wizualizacje podatnik nie zapłacił ani złotówki, gdyż powstały one w wyniku warsztatu dla biur architektonicznych.

Konrad Majszyk, dyrektor PR i komunikacji w spółce Centralny Port Komunikacyjny poinformował o wizualizacjach Centralnego Portu Komunikacyjnego, które stworzyły światowe biura projektowe. Powstało sześć wizualizacji. Stworzyły je Chapman-Taylor, Foster+Partners,  Grimshaw, Zaha Hadid (ostatnie biuro stworzyło aż trzy projekty). Za koncepcje spółka CPK nie zapłaciła ani złotówki. Był to bowiem warsztat dla biur architektonicznych:

To nie jest jeszcze projekt, bo w mediach mogliśmy przeczytać, że to jest 6 projektów. Do projektu jeszcze droga daleka, to jest koncepcja, która posłuży do dalszych prac przy opracowywaniu założeń, czyli masterplanu – planu generalnego lotniska, a dopiero potem projektu koncepcyjnego.

Gość porannego programu mówi, że rząd mógłby wybudować ten projekt z pieniędzy publicznych. Jednakże bardziej opłacalna jest współpraca naszego kraju z krajowymi i zagranicznymi inwestorami:

My za tę koncepcję nie nie zapłaciliśmy ani złotówki. To były takie warsztaty architektoniczne, można powiedzieć organizowane za pośrednictwem Wielkiej Brytanii, ponieważ to są globalne firmy, które wywodzą się właśnie z Wielkiej Brytanii. Także tutaj ani my, ani podatnik, nie ponieśliśmy żadnych kosztów tej operacji.

Konrad Majszyk dodaje, że powstanie CPK jest nie tylko potrzebne, ale i opłacalne pod względem ekonomicznym:

Brakuje przepustowości w centralnej Polsce sprawia, że takie lotnisko jest potrzebne. Od strony lotniskowej jest to opłacalna inwestycja […] wewnętrzna stopa zwrotu wynosi ponad 10%.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.