Niektóre sektory gospodarki, pragnąc tanich produktów z Chin, wywierają presję na demokratyczne rządy, aby działały wbrew interesom bezpieczeństwa narodowego, i prawom człowieka we własnych krajach.
Jadwiga Chmielowska
Świat obiegła informacja podana przez agencje informacyjne i cytowana przez nie wypowiedź wysokiej rangi urzędnika administracji prezydenta Donalda Trumpa, że „Stany Zjednoczone są rozczarowane decyzją Wielkiej Brytanii, by zezwolić chińskiej firmie telekomunikacyjnej Huawei na ograniczoną rolę w budowie sieci 5G”. (…)
Agencja Reutera cytuje urzędnika administracji USA, który mówi: „Nie ma bezpiecznej opcji na to, żeby niezaufani dostawcy kontrolowali jakąkolwiek część sieci 5G”. Stwierdził on też, że administracja USA z niecierpliwością oczekuje współpracy z Wielką Brytanią nad sposobami, które doprowadzą do wykluczenia niezaufanych dostawców części z sieci 5G. (…)
Rząd Wlk. Brytanii w odpowiedzi pod koniec stycznia 2020 r. zaznaczył, że „(…)„dostawcy wysokiego ryzyka” zostaną wykluczeni z wrażliwej ze względów bezpieczeństwa części sieci, nazywanej rdzeniem, w której przetwarzane są dane. W pozostałej części sieci, nazywanej peryferiami, która obejmuje maszty telekomunikacyjne i przekaźniki, ich udział będzie ograniczony do 35 procent. Ponadto będą oni wykluczeni z terenów ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa, takich jak okolice baz wojskowych czy elektrowni jądrowych”. (…)
USA chcą, aby rząd premiera Johnsona całkowicie wykluczył Huawei z budowy sieci 5G, gdyż, twierdzą, że „władze Chin mogłyby wykorzystywać sprzęt firmy do wykradania zachodnich tajemnic”. (…) „Pomysł, że jakąkolwiek część tego [ekosystemu opartego na oprogramowaniu] można uznać za bezpieczny obszar do wprowadzenia technologii, jeśli masz obawy co do tego, kto ją wprowadza, to błąd”. (…)
Niestety w tym zamieszaniu sporo jest, moim zdaniem, winy prezydenta Trumpa. Ma on problem z jasnym i precyzyjnym przekazem informacji. Niedawno z triumfem ogłosił podpisanie wspaniałej umowy z Chinami. Wiele czasu zajęło mi ustalenie, na czym ta „wspaniałość” ma polegać i dla kogo jest korzystna. W świat poszedł przekaz: „Chiny są ok – współpracujemy!” Tymczasem okazało się, że umowa polega na chińskim zakupie żywności w USA, a cła i inne obostrzenia pozostają bez zmian!
Cały artykuł Jadwigi Chmielowskiej pt. „Kasa! Kasa! Kasa! Czyli tow. Lenin przewidział kwestię sznura i burżuazji” znajduje się na s. 8 „Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com.
„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.
Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.
Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 12 marca 2020 roku!
Artykuł Jadwigi Chmielowskiej pt. „Kasa! Kasa! Kasa! Czyli tow. Lenin przewidział kwestię sznura i burżuazji” na s. 8 „Kuriera WNET”, nr 68/2020, gumroad.com
Jakub Wiech o możliwym przestawieniu Ostrołęki C na gaz i związanych z tym problemach, planach budowy elektrowni atomowej w Polsce i jak rząd nie wykorzystał dobrych warunków do tego.
Jakub Wiech o budowie Elektrowni Ostrołęka C. Możliwe, iż ta elektrownia będzie gazowa aniżeli, jak pierwotnie zakładano, węglowa. Zauważa, że w kontekście prawodawstwa unijnego węgiel staje się coraz mniej opłacalnym paliwem nawet biorąc pod uwagę usprawnienia związane z obniżeniem emisji dwutlenku węgla. Dodaje, że przestawienie Ostrołęki na gaz, przy wytwarzaniu przez nią ok. 1 gigawata, będzie oznaczać zużycie ok. miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Pojawia się z tym pytanie o nasz portfel gazowy i związane z tym postanowienie by po 2022 r. nie odnawiać kontraktu z Gazpromem.
Dziennikarz mówi także o planowanej budowie elektrowni atomowej w Polsce. Zauważa, że zgodnie z dokumentem „Polityka energetyczna Polski do 2030 r.” powinniśmy w tym roku otwierać pierwszą elektrownię jądrową. Obecnie mówi się o 2033 r., co zdaniem naszego gościa „zakrawa o nierealne perspektywy”. Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl Wiech zauważa, że w kontekście poszukiwania partnera do rozwoju energetyki jądrowej „rok 2020 można spisać na straty jeśli chodzi o Stany Zjednoczone”, gdyż trwa w nich rok wyborczy. Dodaje, że rząd miał świetne warunki gospodarcze i polityczne w ostatnich latach by przeprowadzić zmiany w energetyce, których nie wykorzystał. Obecnie „plany się rozjeżdżają”. Sukcesem polskiego rządu jest za to fakt, że „udało się powiązać negocjacje dotyczące Nowego Zielonego Ładu z negocjacjami budżetowymi”.
– Cieszę się z odpowiedzialnej i konstruktywnej postawy strony społecznej – skomentował wicepremier Jacek Sasin.
Zarząd Polskiej Grupy Górniczej porozumiał się ze związkami zawodowymi w sprawie wzrostu wynagrodzeń. Pracownicy węglowego giganta otrzymają w tym roku 6-procentową podwyżkę pensji, która kosztować będzie górniczą spółkę około 260 mln zł. Porozumienie w tej sprawie zostało podpisane w czwartek w obecności wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Związkowcy walczyli o 12-procentowy wzrost wynagrodzeń.
Dodatkowo strony ustaliły podjęcie działań w zakresie ograniczenia importu węgla kamiennego do Polski oraz przyśpieszenie wywozu zapasów węgla kamiennego zgromadzonych na składach przy kopalniach. Ugoda płacowa ma być oficjalnie podpisana w piątek przed południem.
Związkowcy postanowili zawiesić akcję protestacyjną, co oznacza, że referendum oraz manifestacja w Warszawie, planowana na 28 lutego, nie odbędą się.
W trakcie negocjacji ustalono również, że do 21 kwietnia dojdzie do spotkania przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych z przedstawicielami central związków zawodowych, na którym strony przedstawią koncepcje rozwiązań systemowych w sektorach węgla kamiennego i energetyki. Kompromis skomentował wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
Jesteśmy zadowoleni z zawarcia kompromisu, który otwiera drogę do dalszych rozmów na temat zmiany modelu funkcjonowania sektora górniczego. Z satysfakcją stwierdzam, że strona związkowa wykazała się odpowiedzialnością za spółkę, zaprezentowała konstruktywne podejście. Wszystkim nam zależy na bezpiecznym i stabilnym funkcjonowaniu branży w perspektywie Nowej Polityki Klimatycznej wdrażanej przez Unię Europejską.
Zastępca Jacka Sasina, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji węgla kamiennego Adam Gawęda powiedział z kolei:
Cieszę się z osiągniętego dzisiaj porozumienia, a także merytorycznej dyskusji ze stroną związkową. Mam nadzieję, że już wkrótce wspólnie usiądziemy do stołu rozmów nad systemowymi rozwiązaniami dotyczącymi górnictwa węgla kamiennego w Polsce. Obie strony okazały wolę wspólnego działania na rzecz przezwyciężenia obecnych problemów i wypracowania rozwiązań stabilizujących jego sytuację w najbliższych latach.
Polska Grupa Górnicza jako spółka celowa powstała w celu przejęcia majątku i zobowiązań Kompanii Węglowej. 1 kwietnia 2017 r. została podpisana umowa sprzedaży na rzecz PGG Sp. o.o. przedsiębiorstwa KHW S.A., w skład którego wchodzą Kopalnia Węgla Kamiennego „Mysłowice-Wesoła”, Kopalnia Węgla Kamiennego „Murcki-Staszic”, Kopalnia Węgla Kamiennego „Wujek” oraz Kopalnia Węgla Kamiennego „Wieczorek”, a także udziały w Śląskim Centrum Usług Wspólnych Sp. z o.o. w Katowicach. 29 grudnia 2017 r. PGG sp. z o.o. przekształciła się w spółkę akcyjną.
Jakiego budżetu potrzebuje Unia? Czy lepiej być eurosceptykiem, czy eurorealistą? Jak państwa starej Unii korzystają na niej? W jaki sposób polski rząd ogranicza emisję CO2? Mówi Jadwiga Wiśniewska.
Ambitna Europa potrzebuje ambitnego budżetu.
Jadwiga Wiśniewska o negocjacjach w Unii Europejskiej nad nowym budżetem. Nasz gość ma nadzieję, że Mateusz Morawiecki będzie twardym „graczem przy unijnym stole”, aby uzyskać jak najwięcej środków dla kraju. Chodzi o to, żeby „nie uszczuplać funduszu na rzecz spójności i zwiększyć na rzecz rolnictwa”. Środki przeznaczona na realizację tego pierwszego w krajach Grupy Wyszehradzkiej zwracają się starym członkom Unii, jak mówi europosłanka, w 80%.
Szczególnie potrzebują tego budżetu państwa, które mają miks energetyczny obciążony węglem, 70% w polskim miksie. Koszty muszą być sprawiedliwie rozłożone.
Podkreśla, jak ważną rolę w podziale budżetu odgrywa polityka Nowego Zielonego Ładu i jak Polska zmienia swoją gałąź energetyczną, aby dostosować się do ekologicznych trendów UE. Dla np. Francji, w której miksie energetycznym węgiel to tylko 3-4% transformacja energetyczna jest nieporównywalnie łatwiejsza. Wiśniewska podkreśla, że choć Polska nie przyjęła 2050 r. jako daty osiągnięcia neutralności klimatycznej, to nie znaczy, że rząd nie podejmuje działań na rzecz zeroemisyjności. Służy temu choćby gazoport czy Baltic Pipe. Zauważa, że
Musimy bardzo mocno stawiać na nowoczesne technologie węglowe.
Polskie zasoby węglowe można by wykorzystać do rozwoju ciepłownictwa systemowego. Komentuje także podnoszone kwestie o polskiej praworządności w UE oraz problemy gospodarcze w Europie.
Komisja nawołuje do przestrzegania praworządności, a sama tą praworządność łamie.
Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego rozmawiała z komisarz Věrą Jourovą nt. planowanych działań wobec praworządności zwracając uwagę na sytuację w Czechach problemy jakie może zaraz mieć ich premier. Podkreślała, że w każdym kraju sytuacja jest inna. Komisja planuje bowiem ocenić stan praworządności w całej UE.
Po raz pierwszy pojawia się bardzo mocny zapis dotyczący Francji, Hiszpanii, Bułgarii, Rumunii.
Zdaniem eurodeputowanej KE nie ma kompetencji by to zrobić. Zwraca uwagę, że wiodącą grupą w europarlamencie jest EPL, którego przewodniczącym został Donald Tusk. Przypomina, iż Europejski Trybunał Obrachunkowy wskazał na niemożliwość zastosowania mechanizmu powiązania funduszy unijnych z praworządnością.
Antoni Stolarski o skutkach, jakie mogą mieć przedłużone urlopy chińskich pracowników w związku z koronawirusem dla jego firmy i innych przedsiębiorstw europejskich.
W Chinach przedłużony urlop noworoczny o tydzień. Fabryka miała przyjść 18 lutego. Urlop przedłużono o kolejny tydzień.
Antoni Stolarski opowiada o problemie gospodarczym związanym z koronawirusem. Fabryka, która tworzy komponenty do jego produktu zawiesiła pracę w związku z czym, grozi mu przestój produkcji. Z Państwa Środka przedsiębiorca sprowadza koła zębate wykonane techniką wiórkowania, która pozwala zmniejszyć wytwarzany hałas o 4 decybele w porównaniu do techniki frezowania.
Jeżeli Chińczycy koronawirusa nie opanują trzeba będzie przejść na koła frezowane.
Prezes zarządu SaMASZ sp. z o.o zauważa, że „większość przedsiębiorstw ma jakiś element importowany z Chin”. Jego firma tylko kilka elementów sprowadza z Chin i Włoch, a większość z Polski. Podkreśla, że jeśli cena kół wiórkowanych niesprowadzonych z Chin byłaby dwa razy wyższa od obecnej przez co sama kosiarka musiałaby podrożeć.
W branży naszej generalnie niemal wszyscy stosują koła zębata importując je z Chin.
Marek Śliboda o wizycie premiera Morawieckiego w jego firmie, tym, co zaimponowało szefowi rządu i unikalnej filozofii spółki.
Marek Śliboda mówi o odwiedzinach jego gliwickiej firmy przez premiera Mateusza Morawieckiego. Przedsiębiorstwo zajmuje się produkcją komponentów do samochodów (izolatory, podkładki, uszczelki, etykiety itp.). Ich klientami są takie koncerny jak Volkswagen czy Porsche.
Premier bardzo dobrze słucha i rozumie to, co widzi. Podkreślał, że jeszcze nie widział takiego zakładu, choć odwiedza różne fabryki.
Prezes zarządu Marco sp. z o.o przedstawia, w jaki sposób działa jego firma. Jest ona przedsiębiorstwem rodzinnym przywiązującym dużą wagę do społecznej odpowiedzialności biznesu. Wspierają oni społeczność lokalną.
Celem biznesu nie jest maksymalizacja zysku. Biznes może być narzędziem zmiany świata na lepsze.
Przedsiębiorca formułę działania firmy przedstawia jako „pozytywne koło zamachowe”. Dzięki przyciąganiu ludzi, którym bliskie są wartości wyznawane przez Marco, zakład działa skuteczniej, osiąga większe zyski i może zatrudniać więcej takich osób.
Jerzy Materna o inwestycji Miedzi Copper Corp., błędach popełnionych przez KGHM, problemach lubuskiego i potrzebie odbudowy przemysłu w województwie
Do lat 70. -80. lubuskie było bardzo uprzemysłowione. Przemysł był podstawą, szereg dużych zakładów w których ludzie mieli dobrą pracę,
Jerzy Materna o problemach województwa lubuskiego. Z wydobycia kopalin mają małe zyski, pomimo że ziemia jest bogata w złoża. Dlatego też województwo wiążę nadzieję z inwestycjami różnych firm m.in. Miedzi Copper Corp.
Bardzo chciałem żeby KGHM tu zainwestował. Nietrafne inwestycje w Kanadzie pochłonęły 20 mld zł.
Zarzuca polskim podmiotom zajmującym się wydobyciem kopalin, że nie inwestowali kiedyś w technologie, dzięki której górnicy mogliby zejść na poziom dwóch tysięcy metrów wgłąb ziemi, aby móc wydobyć m.in. miedź.
Potrzebujemy przemysłu teraz, nie za 30 lat. […] Jeżeli zainwestują w te zasoby Amerykanie i Kanadyjczycy będą musieli płacić podatki.
Inwestycja to nowe miejsca pracy i 200 mld zysku dla regionu oraz zyski dla budżetu państwa. Dodaje, że „dostęp do nowych technologii jest nam bardzo potrzebny”. Opowiada także o trwającej kampanii wyborczej starającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Odbył on spotkania m.in. w Zielonej Górze i Nowej Soli.
Informacje podane przez Główny Urząd Statystyczny są niezgodne z przewidywaniami wielu ekspertów. Spodziewano się recesji w sektorze przemysłowym.
Główny Urząd Statystyczny podał zaskakujące dane na temat produkcji przemysłowej w Polsce. W styczniu 2020 r. wzrosła o 1,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o aż 4,5 proc. Informacja stanowi niespodziankę po miesięcznym spadku od lat z grudnia. Średnia prognoz ekspertów, czyli tzw. konsensus, wyniósł 0,1 proc. spadku rok do roku. wzrost. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo, czyli z uwzględnieniem różnicy liczby dni roboczych, wzrosła w styczniu w ujęciu rocznym o 3,5 proc. i o 2,7 proc. w zestawieniu z grudniem.
Informacje GUS skomentował Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego:
Niski wzrost produkcji nieodsezonowanej (1,1 proc. rdr) jest zasługą negatywnej różnicy w dniach roboczych (- 1 dzień). Dane odsezonowane pokazują stabilny wzrost produkcji o 3,5 proc. rdr a więc na poziomie zbliżonym do średniej z czwartego kwartału 2019 (3,8 proc. rdr).
Patrząc na wynik przemysłu należy zwrócić uwagę na zapaść w polskim górnictwie. Produkcja branży wydobywczej spadła rok do roku o 10,4 proc., a w porównaniu z grudniem aż o 19,7 proc. Uwzględniając jedynie górnictwo węgla kamiennego i brunatnego, to spadek był aż 27,3 proc. rok do roku. Te dane obciążyły wskaźnik produkcji.
Optymistyczne, wieści przychodzą natomiast z przemysłu. Branża urosła o 1,9 proc. rok do roku, a 5,8 proc. w zestawieniu z grudniem. Rosła też branża energetyczna. Jak mówi Monika Kurek, głowny ekonomista Banku Pocztowego:
Styczeń to jeden z „trudniejszych” miesięcy dla przemysłu, gdzie sektor ten ma za sobą „gorący” okres związany z Bożym Narodzeniem, a jednocześnie jeszcze nieco odległą perspektywę świąt Wielkanocnych. W tym roku na polski przemysł mógł dodatkowo negatywnie przekładać się zupełny brak zimy (na co wydaje się wskazywać chociażby spadek produkcji w górnictwie i wydobywaniu, czy nikły wzrost w zaopatrywaniu w energię, gaz etc.), a także zamieszanie globalne związane z koronawirusem w Chinach.
Do wyników zaprezentowanych przez GUS odniósł się również zespół ekonomistów mBanku:
Struktura odczytu okazała się nieco różnić od naszych przewidywań, ale nie są to różnice wpływające na nasz pogląd na polską gospodarkę. Przetwórstwo przemysłowe wzrosło o 5,8 proc. miesiąc do miesiąca, co jest wynikiem bardzo dobrym przy niekorzystnej różnicy dni roboczych”
Według wstępnych danych w styczniu wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 24 spośród 34 działów przemysłu – podaje GUS. Największe wzrosty rok do roku miały miejsce w produkcji pozostałego sprzętu transportowego (tj. bez motoryzacji) – o 9,3 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 7,7 proc., urządzeń elektrycznych – o 5,8 proc., wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych oraz wyrobów z metali – po 5,6 proc., koksu i produktów rafinacji ropy naftowej oraz papieru i wyrobów z papieru – po 3,5 proc.
Spadek rok do roku wystąpił w dziesięciu działach, m.in. w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 27,3 proc. rdr, w produkcji maszyn i urządzeń – o 9,2 proc., w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – o 4,2 proc. oraz w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 3,0 proc.
Polska ma swój węgiel. Gdzie honor, dbałość o nasze interesy i bezpieczeństwo energetyczne? Co z przyzwoitością? Mamy dalej napędzać gospodarkę Rosji i napychać kieszenie rosyjskich oligarchów?
Stanisław Florian
Zanim wznowiono negocjacje 9 stycznia, organizacje oddziałowe WZZ „Sierpień 80” działające w należącej do PGG kopalni zespolonej KWK „ROW” (Ruch „Jankowice”, Ruch „Chwałowice”, Ruch „Rydułtowy” i Ruch „Marcel”) zwróciły się do premiera Morawieckiego z oświadczeniem: „Kopalnie uginają się pod zwałami węgla. Górnicy na postojowym zablokują tory”. Domagali się w nim od premiera i wicepremiera – ministra aktywów państwowych Jacka Sasina – „natychmiastowych działań w związku z katastrofalną sytuacją zespolonej Kopalni Węgla Kamiennego „ROW”. (…) wkrótce wydobycie na tychże kopalniach trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowe. Sytuacja budzi słuszne niepokoje wśród załóg górniczych, które gotowe są blokować przejścia graniczne, aby chronić swoje miejsca pracy i nie dopuścić do masowego importu obcego węgla, głównie z Rosji. (…)
Import węgla do Polski rośnie osiąga rekordowe rozmiary. Polskie elektrownie odmawiają realizacji kontraktów na podpisane dostawy z polskich spółek węglowych, bo coraz częściej korzystają z importu.
Przynajmniej jedna spółka kontrolowana przez Skarb Państwa zajmuje się sprowadzaniem i przetwarzaniem rosyjskiego węgla.
Przypominamy, że 7 stycznia br. Komisja Krajowa WZZ „Sierpień 80” zwróciła się do Pana Premiera z wnioskiem o informację, które spółki zależne od Skarbu Państwa, ile i na jakie potrzeby zaimportowały w ostatnich dwóch latach zagranicznego węgla, głównie z Rosji. Tej samej Rosji, od której chcemy uniezależnić import gazu, lecz ochoczo zwiększamy import węgla. Tej samej Rosji, której prezydent obraża Polskę i Polaków, fałszując historię. Jak to się ma do Polskiej Racji Stanu? Polska ma swój węgiel. Gdzie honor, dbałość o nasze interesy i troska o bezpieczeństwo energetyczne? Co z przyzwoitością? Mamy dalej napędzać gospodarkę Rosji i napychać kieszenie rosyjskich oligarchów, do których płyną zyski z importu węgla do Polski?
Ekspansja rosyjskiego możliwa jest przez to, że jest on powszechnie dotowany. Rosji nie wiążą bowiem tu żadne restrykcje Unii Europejskiej.
Władimir Putin może sobie dotować surowiec, jak tylko chce i jak tylko wymaga tego interes jego i powiązanych z Kremlem oligarchów rosyjskich. Węgiel ten nie jest obciążony szaleńczą polityką klimatyczną UE, która to wykańcza polskie kopalnie. Unia Europejska rządzona jest przez sabotażystów i pożytecznych idiotów, którzy ze wszystkich sił krzyczą o konieczności neutralności klimatycznej i wyeliminowania górnictwa węglowego i hutnictwa w swoich państwach członkowskich, a którzy milczą, gdy obcy surowiec sprowadzany jest na masową skalę z Federacji Rosyjskiej. Jaki to „Zielony Ład”? To zdradziecki ład według Putina! Ład pisany na Kremlu i podyktowany eurobiurokratom z Brukseli”.
Górnicy z KWK „ROW” przypomnieli premierowi , że podjęcie w tej sprawie szczególnych działań jest jego podwójną powinnością: „zarówno jako Prezesa Rady Ministrów, jak i posła na Sejm RP ze Śląska. (…)
Z nieoficjalnych wypowiedzi wynika, że problem z importem węgla z Rosji gwałtownie podgrzewa nastroje wśród protestujących górników. Jeden ze związków zwrócił się do premiera Morawieckiego już po podpisaniu komunikatu Sztabu Protestacyjno-Strajkowego z pismem, w którym zarzuca, że sprowadzany z Rosji węgiel jest pozyskiwany w okupowanym Donbasie. Jest to wystarczający powód do wycofania się zawartych z nią umów, ponieważ – jak wykazało śledztwo dziennikarskie „Dziennika Gazeta Prawna” – Rosja jako okupant bezprawnie wykorzystuje zasoby ukraińskiego Donbasu. Węgiel dostaje sfałszowane certyfikaty pochodzenia i jest wwożony do Polski quasi-legalnie na rosyjskich papierach, bo Rosjanie traktują go jako „legalny” import z Ukrainy, jako że firma, która go wywozi z Donbasu, jest formalnie zarejestrowana w Kijowie. Dzieje się tak, mimo że Ukraina uznaje to za przemyt, bo nie ma kontroli nad przepływami przez granicę ani eksportem z Ługańska.
Na dodatek rosyjski węgiel nie spełnia europejskich norm spalania, zawiera zbyt wysokie ilości siarki… Najgorsze w tym jest to, że w procederze sprowadzania go do Polski uczestniczą spółki powiązane ze Skarbem Państwa, a zarabiają na tym – kosztem zwałów na kopalniach i groźby utraty pracy lub zarobków polskich górników ze Śląska – rosyjscy, ale i polscy oligarchowie.
Przedstawiciel „Sierpnia 80”, Rafał Jedwabny, zwracał przy tym uwagę, że – wbrew oświadczeniom zarządu Grupy Tauron – węgiel jest do elektrociepłowni przywożony z Gdyni i na pewno nie jest to nasz węgiel. Może pochodzić z Kolumbii czy Australii, ale raczej Węglokoks nie dokłada aż tyle do interesu, więc może to być też węgiel z Rosji.
Cały artykuł Stanisława Floriana pt. „Pogotowie strajkowe w PGG z blokadą węgla z Rosji w tle” znajduje się na s. 1 i 2 „Śląskiego Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com.
„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.
Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.
Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 12 marca 2020 roku!
Artykuł Stanisława Floriana pt. „Pogotowie strajkowe w PGG z blokadą węgla z Rosji w tle” na s. 1 „Śląskiego Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com
Mierzymy w pierwszą dwudziestkę portów europejskich. Chcielibyśmy wejść do tej pierwszej dwudziestki w okolicach 15 miejsca, wtedy będziemy już na poziomie 70 milionów ton – dodaje Łukasz Greinke.
Łukasz Greinke, prezes i dyrektor naczelny Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA mówi o Porcie Gdańskim, który rocznie generuje dochód do budżetu państwa o wartości 20 mld złotych:
Od 2016 roku ustanawiamy sobie nowe cele i bijemy rekordy. W 2016 roku przeładowaliśmy 36 milionów ton. W 2019 przeładowaliśmy tych ton już 52 miliony […] To są kwoty liczone w miliardach złotych.
Dodaje przy tym, że ze wszystkich polskich portów do Skarbu Państwa trafia 40 mld złotych. Skala dochodów jest imponująca. Port Gdański rośnie również w porównaniu do reszty bałtyckich placówek tego typu znajdujących się w granicach innych państw:
Cały czas wspinamy się do góry. W 2016 roku byliśmy 6 portem, aktualnie jesteśmy 4 portem na bałtyku. Biorąc pod uwage wszystkie trzy porty, jesteśmy trzecim państwem na naszym morzu, jeśli chodzi o przeładunek towarów.
Prezes portu mówi o powiększającym się eksporcie produktów z Polski. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA podejmuje „ogromne inwestycje”, które mają uwidocznić się już w najbliższym czasie:
Cały czas mamy niedosyt i widzimy, że z tej infrastruktury, która mamy […] wycisnąć jeszcze więcej. Mierzymy w pierwszą dwudziestkę portów europejskich. Chcielibyśmy wejść do tej pierwszej dwudziestki w okolicach 15 miejsca, wtedy będziemy już na poziomie 70 milionów ton. […] Polskie porty zaczynają być widoczne na mapie europy.
W 98% właścicielem portu jest Skarb Państwa. Pozostałe 2% należy do Gminy Miasta Gdańsk. Kontenerowce coraz częściej wypływają z Portu Gdańskiego, jednak nadal jest on głównie portem importowym:
Z uwagi na to, że do nas wchodzą również towary, które dedykowane sa dalej na północ morza bałtyckiego poprzez mniejsze jednostki. Zapewniamy również zaopatrzenie rafinerii w ropę, to jest kolejna relacja importowa, natomiast widzimy również bardzo duży wzrost wymiany w kierunku eksportu.
W związku z szalejącym w Chinach koronawirusem służby sanitarne portu działają w pełnej gotowości. Podkreśla, że widoczna jest epidemia w Chinach. W marcu dwie chińskie jednostki morskie nie mogły przypłynąć do Gdańska z powodu problemów związanych z chorobą:
Mają one problemy z załadowaniem kontenerów w portach chińskich z uwagi na brak obsługi i brak towarów, które były dedykowane na te jednostki do wysłania. […] będziemy na pewno nadrabiać to naszymi inwestycjami i robić wszystko, aby skutki w przeładunkach były jak najmniej odczuwalne.