Piotr Arak: Pieniędzy nie powinno zabraknąć. Polska ma bardzo niski dług publiczny

Piotr Arak o korekcie budżetu, zmianach gospodarczych po koronawirusie oraz o tym, jak rząd może złagodzić skutki wprowadzonych przez siebie zarządzeń.


Piotr Arak podkreśla, że najważniejsze jest utrzymanie płynności finansowej polskich przedsiębiorstw. Część przedsiębiorstw uzyska kredyty, aby móc uzyskać płynność. Ponadto przedsiębiorstwa na czas ograniczeń wprowadzonych w związku z chorobą, będą mogły odłożyć spłacanie kredytów na czas końca sytuacji wyjątkowej. Przewiduje się także „oddelegowanie płatności dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych”. Obecna sytuacja może dotknąć gospodarczo nawet trzech milionów pracowników.

Pieniędzy nie powinno zabraknąć. […] Musimy ratować życie ludzi.

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreśla, że zwrot podatku VAT będzie w tym roku przyspieszony. Mówi także o pisaniu projektu ustawy o przesunięciu terminów podatkowych i rachunkowych w związku z SARS-CoV-2.

Nie mamy żadnych danych. Nie jestem w stanie […] w pełni odpowiedzieć jaka będzie wartość tego wskaźnika. Nie wiemy, co tam, by trzeba wpisać. Trzeba czekać, aż sytuacja się ustabilizuje.

Ekonomista zauważa, że obecnie sytuacja jest zbyt niestabilna, by móc przewidywać rozwój gospodarczy i co za tym idzie, dokonać korekty budżetu. Zaznacza, że nie wszystkim branżom rząd będzie mógł pomóc, gdyż niektóre, jak branża eventowa, nie podniosą się po takim ciosie. Stwierdza, że „duża część tego segmentu gospodarki będzie musiała się przebranżowić”.

Polska ma bardzo niski dług publiczny, 46% PKB. […] Mamy przestrzeń fiskalną. […] Dzisiaj wiemy, że gospodarka się nie rozwija.

Mówi także o możliwych zmianach gospodarczych, które będą wdrożone wraz z końcem pandemii. Jego zdaniem państwo wdroży do prawodawstwa artykuły, które uchronią polską gospodarkę przed ewentualnymi kolejnymi pandemiami.

Nie może być tak, że półprodukty powstają tylko w Chinach i Azji. Będziemy musieli się zgodzić na kupowanie leków trochę drożej, ale produkowanych u nas.

Arak przypomina, że ChRL subsydiuje produkcje u siebie, przez co europejskim i amerykańskim firmom opłacało się i nadal będzie się opłacać organizować produkcję w Chinach, niż w swoich krajach. Obecna sytuacja pokazuje jednak, że nie będziemy musieli się tutaj kierować tylko kalkulacją ekonomiczną.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zdaniem górników, trwa wojna polsko-polska na wyprzedawanie za grosze węgla wydobywanego w polskich kopalniach

W ramach strajku ostrzegawczego przedstawiciele górniczych związków zawodowych rozsypali węgiel w biurach posłów Ziemi Śląskiej: premiera Mateusza Morawieckiego, Adama Gawędy i senator Ewy Gawędy.

Stanisław Florian

Jak z oburzeniem napisała na portalu społecznościowym pani senator: w jej biurze miał miejsce „akt wandalizmu, którego dopuścili się członkowie związku zawodowego Sierpień ʼ80 z KWK ROW Ruch Marcel”. „Górnicy wtargnęli do biura, które wynajmujemy, rozsypali 350 kg węgla, niszcząc w ten sposób mienie prywatne. Dialogu nie prowadzi się, dewastując czyjąś własność. W demokratycznym kraju nie powinno być przyzwolenia na tego typu chuligańskie zachowania”. (…)

Owe wizyty w biurach poselskich szef górniczej „Solidarności”, Bogusław Hutek, tłumaczył tak: związkowa akcja miała „przypomnieć wszystkim posłom na Śląsku, jak wygląda polski węgiel – żeby go umieli odróżnić od rosyjskiego, który jest w milionach ton sprowadzany przede wszystkim przez spółki państwowe”.

„My z tego powodu mamy dzisiaj poważne problemy. Chcemy, żeby posłowie ze Śląska się obudzili i zaczęli walczyć o miejsca pracy na Śląsku”.

Następnego dnia wiceminister Gawęda poinformował na portalu społecznościowym, że „z pomocą Polskiej Grupy Górniczej udało się posprzątać węgiel z biur śląskich parlamentarzystów i przekazać go dla Stowarzyszenia Charytatywnego „Rodzina”, prowadzącego schronisko dla bezdomnych w Wodzisławiu Śląskim”, a pani senator Gawęda już w zupełnie innym tonie niż dzień wcześniej napisała na Facebooku: „Łzy radości mogliśmy dziś zobaczyć w oczach osób, którym przekazaliśmy węgiel rozsypany wczoraj przez związkowców. Został on uprzątnięty i postanowiliśmy go przekazać potrzebującym. Dzisiaj węgiel trafił do wodzisławskiego schroniska dla bezdomnych mężczyzn, prowadzonego przez Towarzystwo Charytatywne „Rodzina”. Z prezentu bardzo ucieszyli się mieszkańcy oraz członkowie stowarzyszenia”.

Jednak w czasie, gdy pani senator oglądała „łzy radości” osób, którym przekazano z jej biura węgiel dostarczony przez związkowców, 18 lutego od 8 rano kilkuset górników z 13 związków zawodowych tworzących sztab protestacyjno-strajkowy w PGG zorganizowało w euroterminalu przeładunkowym Sławków blokadę torów należących do PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa. Część górników przyjechała przygotowana na długotrwały protest: mieli kuchnię polową, kamper dla nocujących.

Prezes PKP LHS Zamość, Zbigniew Tracichleb, dawny działacz kolejarskiej Solidarności, apelował do blokujących, aby zaprzestali tej akcji, bo – według niego – po blokowanych torach z Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest wywożony węgiel na Ukrainę, której kopalnie w Donbasie są pod okupacją rosyjskich separatystów.

Według oświadczenia Zarządu PKP LHS żadne transporty węgla z Rosji do terminalu nie docierają od końca 2019 roku. W rozmowie z Dominikiem Kolorzem, szefem ZR Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, Tracichleb miał otrzymać zapewnienie, że ten o blokadzie nic nie wie, a już na pewno nie uczestniczą w niej związkowcy z Solidarności. Tymczasem na torach pełno było flag i górników w kamizelkach Solidarności.

Ktoś tu kogoś okłamał albo w śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” – jak to się mówi w przenośni o bezhołowiu – „nie wie lewica, co czyni prawica”… Oprócz nich w proteście brali udział górnicy z Solidarności ʼ80, Sierpnia ʼ80 (którzy nadawali radykalny ton blokadzie), Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, Związku Zawodowego Jedności Górniczej i inni członkowie związkowego kartelu górniczego w PGG.

Prezes Tracichleb próbował zastraszać przedstawicieli związków uczestniczących w blokadzie, informując, że nagrywa wszystkie rozmowy z nimi. Presję na blokujących wywierała również rosnąca obecność policji i jej „negocjatorów”, którzy koniecznie próbowali wyłuskać liderów związkowych do spisania ich personaliów przez funkcjonariuszy… Gwoli ścisłości trzeba przypomnieć, że były to jednak działania znacznie mniej agresywne niż w lipcu 2014 r., gdy pod niemiłosiernymi rządami neoliberałów z PO i PSL policja w rynsztunku jak ZOMO interweniowała podczas blokady ulicy Groniec na dojeździe do euroterminalu w Sławkowie, zorganizowanej przez pracowników dąbrowskiej firmy Aspekt, którzy domagali się jedynie zapłaty za wykonaną pracę, czyli 2 milionów złotych… (…)

Jak można przeczytać na stronie WZZ Sierpień ʼ80: „Górnicy podają w wątpliwość sens transportowania węgla ze Śląska do centralnego magazynu w Ostrowie Wielkopolskim, co zapowiedział odpowiedzialny za górnictwo węglowe wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda. – To żadne rozwiązanie!

Nie chodzi o to, by nasz węgiel gdziekolwiek składować, ale by to naszym, a nie obcym palić.

Chodzi o polską energię z polskiego węgla, z polskich kopalń – podkreśla szef Sierpnia ʼ80 [Bogusław Ziętek – S.F.]. Związkowcy wskazują (…) euroterminal w Sławkowie za szczególnie negatywny, gdyż to tu odbywa się zsypywanie i przeładunek importowanego węgla, który stąd wysyła się w inne części Polski. Jak mówią, to tu dokonuje się likwidacja miejsc pracy w polskim przemyśle wydobywczym. Jak dodają, protestują nie tylko przeciwko importowi samego surowca do energii, ale i samej energii, która jest sprowadzana przesyłem „z Niemiec czy Skandynawii”. – Węgiel leży dzisiaj na zwałach, on jest zakontraktowany i nie jest sprzedawalny. Nie tylko ten, ale i energetyczny. Mamy prawie 3 miliony ton węgla. Za chwilę będzie problem, że kopalnie albo będą miały ograniczone wydobycie, albo po prostu staną. Jeżeli tego węgla energetyka nie będzie odbierała, nie będzie fakturowany, pieniądze nie będą spływały, to wszyscy mamy świadomość, że PGG za chwilę straci płynność finansową – alarmuje Przemysław Skupin, lider WZZ Sierpień ʼ80 w Polskiej Grupie Górniczej. – Sektor komunalno-bytowy to 6–8 milionów ton węgla rocznie i pochodzi on niestety prawie w całości z importu – dodaje Skupin.

Jak dalej mówi, inna spółka, PGE, zaangażowana finansowo w PGG, w ubiegłych latach sprowadziła ogromne ilości węgla z Rosji, a dziś nie odbiera zakontraktowanego węgla z PGG. To – jak stwierdza – nic innego, jak kryminalny sabotaż.

Nie tylko PGG jako największa spółka węglowa ma problemy. Jak wskazują związkowcy, trzy kopalnie Tauron Wydobycie („Brzeszcze”, „Janina” i „Sobieski”) zagrożone są likwidacją. – Spółka sprowadzała obcy węgiel, lecz jest w katastrofalnej sytuacji. Finansowo niebawem klęknie. I nie ma co liczyć na wsparcie finansowe grupy Tauron. Te kopalnie pójdą do zamknięcia i nikt z tym nic nie robi – mówi jeden z liderów górniczego Sierpnia ʼ80, Rafał Jedwabny. Wcale nielepsza okazuje się być sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej. (…) – Mamy pełne zwały i wyprzedawanie węgla poniżej jego wartości. Tak to nic nie ma sensu. Trwa wojna polsko-polska na wyprzedawanie za grosze węgla wydobywanego przez górników. Nie trzeba być ekonomistą, by stwierdzić, że to chore! – oburza się Krzysztof Łabądź z WZZ Sierpień ʼ80 w JSW SA.

Cały artykuł Stanisława Floriana pt. „Strajk ostrzegawczy w PGG, związkowa blokada Euroterminalu w Sławkowie i kompromis Sasina” znajduje się na s. 1 i 2 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Cena „Kuriera WNET” w wersji elektronicznej i w prenumeracie pozostaje na razie niezmieniona.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 9 kwietnia 2020 roku!

Artykuł Stanisława Floriana pt. „Strajk ostrzegawczy w PGG, związkowa blokada Euroterminalu w Sławkowie i kompromis Sasina” na s. 1 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dr Rakowski: Klienci i kupujący wykazują się rozwagą. Nie możemy zlikwidować całego małego handlu przez pandemię

Dr Jan Rakowski o tym, z czym mierzą się mali przedsiębiorcy, jakie środki bezpieczeństwa stosują oraz o praktyce zawyżania cen.

Musimy uważać, żebyśmy przez tą pandemię nie zlikwidowali całego małego handlu.

Dr Jan Rakowski przybliża problemy, z jakimi muszą mierzyć się mali przedsiębiorcy. Przywołuje przykłady gmin, w których zamknięto bazary z powodu koronawirusa. Stwierdza, że zgodnie z zarządzeniami pozostają otwarte apteki i sklepy spożywcze w galeriach. W zamkniętej przestrzeni zaś, jak twierdzi, łatwiej się zarazić niż na wolnym powietrzu.

Klienci i kupcy podchodzą do tego z dużą rozwagą

Zauważa, iż kupujący i sprzedający zachowują zasady bezpieczeństwa. Handlarze sprzedają w rękawiczkach, które zmieniają. Dezynfekują też na bieżąco miejsca pracy przeznaczonymi do tego środkami.

Wielu handlowców podniosło ceny.

Prezes Kongregacji Przemysłowo-Handlowej zwraca uwagę na podwyższanie przez sprzedających cen artykułów spożywczych i środków higienicznych, do jakich dochodziło w piątek i sobotę. Obecnie zjawisko to nie występuje już w takiej skali. Dodaje, iż podwyżki nie wynikały tylko z chęci większego zarobku handlarzy. Część sprzedających musiała je podnieść, gdyż wcześniej „wielu producentów te ceny podniosło”. Nasz gość podkreśla, że trzeba pilnować, by nie dochodziło do nieuczciwego podwyższania cen.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Samcik: Działania FED są paniczne. Efekty są odwrotne od zamierzonego. Co powinna zrobić Polska?

Maciej Samcik o fatalnej w skutkach obniżce stóp procentowych przez FED, tym co mogą zrobić europejskie banki centralne i polski rząd wobec kryzysu związanego z koronawirusem.

Maciej Samcik ocenia działania banków centralnych w dobie nadchodzącej recesji spowodowanej światową epidemią. Obniżanie stóp procentowych to standardowe działanie banków centralnych w sytuacjach kryzysu. Jednak sposó w jaki zrobił to FED (System Rezerwy Federalnej) jes tszokiem dla rynku . Obniżył on bowiem stopy procentowe, aż o jeden punkt procentowy, gdy standardem jest obniżka stopniowa, o ćwierć punktu. Nasz gość twierdzi, że w związku z wywołaną przez tak nagły ruch paniką na rynkach finansowych działania Amerykanów będą odwrotne od zamierzanych. Europejczycy mają mniejsze pole działania aniżeli Amerykanie:

Jedyne co mogą zrobić europejskie banki centralne to pompować na rynek pieniądze, aby banki miały zdolność udzielania kredytów.

Mówi, jak powinien działać polski rząd, aby uniknąć kryzysu. Potrzeba rozwiązań, które pozwolą przedsiębiorcom „przejść suchą stopą przez kilka tygodni kwarantanny koronawirusowej”. Chodzi tutaj, jak wyjaśnia, o „działania opóźniające zapłatę różnych” należności.   Autor bloga „Subiektywnie o finansach” stwierdza, że potrzeba mechanizmu podobnego do kredytu studenckiego, gdzie spłata następuje po kilku latach karencji. Także w przypadku przedsiębiorców część tego, co są winni należałoby odroczyć lub umorzyć.

Mówi się, że Chińczycy będą chcieli zrobić ze swojego yuana walutę rozliczeniową i zniszczyć dolara.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej odnosi się do problemu możliwych zmian w systemie finansowych. Stwierdza, że nie widać alternatywy dla obecnego. Nie są nią złoto, ani kryptowaluty. Bitcoin, jak zaznacza, spadł w ciągu ostatnich kilkunastu dni o 30%.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Pyffel: Chińczycy będą wykorzystywać propagandowo płatną pomoc dla Europy

Radosław Pyffel o nieoczekiwanej zmianie miejsc, powrocie Chin do produkcji towarów wysyłanych do zmagającej się z Covid-19 Europy oraz o tym, czy Amerykanie podłożyli wirusa Chińczykom.

Doszło do nieoczekiwanej zamiany miejsc, bo teraz w Europie doszło do takiej sytuacji jak w Chinach.

Radosław Pyffel mówi na temat coraz lepszej kondycji chińskiej gospodarki. Po ich walce z koronawirusem powoli odradzają się do życia (95 procent fabryk, jak twierdzą Chińczycy, zaczyna ponownie pracować). Chińczykom udało się ograniczyć ognisko choroby do prowincji Hubei poprzez duże obostrzenia. W Europie zaś mamy już kilka ognisk. Transport do Rzymu zakupionych przez Włochy 30 ton chińskich materiałów medycznych wskazuje na to, że teraz Chiny staną się „wybawicielami Europy”.

Odbyłem kilka telekonferencji z chińskimi współpracownikami i widzę ich euforię […] ludzi, którzy wrócili do pracy.

Kierownik studiów „Biznes chiński” na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie zauważa, że nie wszyscy dowierzają w wiarygodność zapewnień przedstawicieli Państwa Środka odnośnie ich fabryk. Wygląda jednak na to, że „Chiny powracają do pełnej sprawności”. Przypomina, że jeszcze kilka tygodni temu martwiliśmy się o łańcuchy dostaw produktów sprowadzanych z Chin. Obecnie zaś:

Musimy jak najszybciej zrobić to samo, co zrobili Chińczycy.

Zaznacza, że walka z koronawirusem była, a raczej wciąż jest największym wyzwaniem dla ChRL od 1989 r. Pyffel odnosi się do wpływu epidemii na amerykańsko-chińską rywalizację handlową. Zaznacza, że  SARS-CoV-2 nie zawiesił jej. Tymczasem problem z koronawirusem mają teraz także Stany Zjednoczone.

Są różne spiskowe teorie, że to Amerykanie podrzucili jakąś ampułkę na bazar.

Nasz gość nie sądzi, że koronawirus został stworzony przez Amerykanów i podrzucony na targ w Wuhan. Ta teoria spiskowa wydaje się nieprawdziwa. Albowiem USA mocno odczuwa pandemię na swojej skórze. Ilustracją tego jest coraz gorsza sytuacja na nowojorskiej giełdzie po tym, jak wirus dotarł do Włoch.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bosak: Rządząca partia wprowadziła coś w rodzaju stanu nadzwyczajnego na raty, bez użycia konstytucyjnych narzędzi

Krzysztof Bosak o kampanii wyborczej w czasach epidemii, medialnej obecności prezydenta Andrzeja Dudy, walce rządu z Covid-19 i tym, jak złagodzić jej gospodarcze skutki oraz o roli UE.

  • Prezydent Andrzej Duda ma możliwość promowania się w mediach, kiedy jego kontrkandydaci nie mogą spotykać się publicznie z wyborcami.
  • Zjednoczona Prawica nie wprowadziła stanu nadzwyczajnego, ale „coś w jego rodzaju”.
  • Kandydat na Prezydenta RP przedstawia propozycje jak pomóc polskiej gospodarce dotkniętej wprowadzonymi przez rząd ograniczeniami.

Krzysztof Bosak chwali solidarność i samodyscyplinę Polaków w obliczu koronawirusa.  Zauważa, że w obecnej sytuacji kampania wyborcza kandydatów opozycyjnych przeniosła się do Internetu.

Wszyscy kandydaci opozycyjni mają skrępowane ręce, jeśli chodzi o spotkanie wyborcze […] wszystko byłoby widziane jako zachęcanie do wyłamywania się z polityki niewychodzenia z domu.

Tymczasem ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda pokazywany jest w mediach jak np. spotyka się pogranicznikami. Ci ostatni, jak zauważa nasz gość podlegają pod ministra spraw wewnętrznych i to kontrolą tego, ostatniego, jak i reszty rządu powinien zajmować się Prezydent RP.

Każdy tydzień to niesamowita ekspozycja medialna pana Prezydenta.

[related id=99344 side=right]Polska głowa państwa, jak stwierdza Bosak, „dopiero teraz przechodzi do swych obowiązków konstytucyjnych”. Nie odmawia prezydentowi prawa i słuszność w okazywaniu solidarności z funkcjonariuszami różnych służb mundurowych, lecz wskazuje, że powinna zachowana równowaga między tymi spotkaniami a podstawowymi obowiązkami prezydenta. Po raz kolejny upomina się o przełożenie wyborów na późniejszy termin wskazując, że ich przeprowadzenie może być utrudnione choćby z tego powodu, że będzie problem z obsadzeniem komisji wyborczych. Kandydat Konfederacji na Prezydent RP przypomina, że przesunięcie wyborów zakładają przepisy stanu nadzwyczajnego. Tego ostatniego nie zdecydował się wprowadzić rząd.

Rządząca partia wprowadziła coś w rodzaju stanu nadzwyczajnego, ale na raty, bez użycia konstytucyjnych narzędzi, ale ograniczając nasze prawa obywatelskie.

[Za przyjęcie specustwy dot. koronawirusa głosowali w Sejmie posłowie wszystkich poza Konfederacją klubów i kół parlamentarnych-przyp. red.]

Bosak zwraca uwagę na skutki wydanych zarządzeń dla polskiego biznesu. Inne kraje ogłaszają plany, jak zrekompensować swym gospodarkom straty wynikły z zarządzeń antyepidemicznych.  Nawiązując do tychże proponuje własne rozwiązania. Należą do nich „zwolnienie okresowo ze składek ZUS, odroczenie o rok terminu zapłaty składek ZUS od wynagrodzeń, za miesiące, kiedy są te obostrzenia”, zabezpieczenia dla ludzi pracujących na umowach cywilno-prawnych oraz częściowe rekompensaty dla  m.in. restauracji. Poseł sądzi, że rząd przedstawi w najbliższych dniach własny plan, zbliżony do jego.

Indeksy giełdowe poszły bardzo mocno w dół. […] Może dojść do katastrofy większej niż w 2008 r.

Mówi także o niepokojących wieściach ze Stanów Zjednoczonych, czyli spadkach na giełdzie. Nie dotkną one nas jednak bezpośrednio, gdyż jesteśmy bliżej związani z gospodarką europejską niż z amerykańską. Sądzi, że poczynania rządu związane z walką z koronawirusem są dobre, acz spóźnione. Za późno zdaniem polityka zaczął być przygotowywany system opieki zdrowotnej. A co do działań Unii Europejskiej mówi:

Zniknęła w tej sytuacji. Nie ma UE […] Oczekiwać od UE, że wspomoże nas w walce z wirusem, to oczekiwać, że stanie się superpaństwem. Ja tego nie chcę.

Tłumaczy, że zgodnie z zasadą pomocniczości kwestie służby zdrowia i ochrony granic spoczywają na poszczególnych państwach, nie na organizacjach międzynarodowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

[related id=100861 side=left]

Independent Trader: Przyczyną kryzysu jest to, że banki centralne od dawna działają wbrew zdrowemu rozsądkowi

Świat czeka scenariusz podobny do tego, który spotkał Polskę w latach 80. i na początku 90. – przestrzega ekspert.


Twórca portalu Independent Trader analizuje sytuację ekonomiczną na świecie w związku z pandemią koronawirusa. Prognozuje, że globalne spowolnienie gospodarcze potrwa do 2021 roku:

Światowe instytucje finansowe wyprzedają co tylko mogą, żeby nabyć trochę wolnej  gotówki. Na rynkach mamy pełną panikę.

Zdaniem rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego, mamy obecnie do czynienia z „odreagowaniem” bardzo długiej, trwającej ponad 10 lat hossy, choć, oczywiście, pandemia koronawirusa też ma ogromne znaczenie.

Kulminacja zarażeń w Europie i USA nastąpi zapewne w połowie kwietnia.

Póki co, nie udaje się ustabilizować globalnej sytuacji gospodarczej. Ekspert wskazuje, że obecnie trudno będzie zastosować taką samą metodę walki z kryzysem gospodarczym, jak to było w 2008 roku. Wówczas radykalnie obniżono stopy procentowe. Dzisiaj stopy są bezprecedensowo niskie, w niektórych krajach nawet ujemne. Zabieg ten miał na celu zdewaluowanie globalnego zadłużenia.

Banki centralne od dawna nie robią niczego, co bazowałoby na zdrowym rozsądku. w 1971 roku dług światowy był na poziomie 100 % PKB. Dzisiaj sięga 350%.

Dodruk pieniędzy przy równoczesnym ograniczeniu podaży dóbr i usług spowoduje gwałtowny skok inflacji.

Rynki światowe przyzwyczaiły się do niskich stóp procentowych. Próby ich podwyższenia napotkały na silny opór.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że dobrym pomysłem na poradzenie sobie z kryzysem byłby kontrolowany upadek banków. Rządy jednak obawiają się do tego dopuścić. Jak mówi twórca portalu Independent Trader, czeka nas gwałtowny wzrost cen metali szlachetnych. Dodaje, że obecne kryzysy są konsekwencją odejścia od systemu Bretton Woods, który zakładał oparcie walut na parytecie złota i dążenie do usztywnienia kursów.

Będziemy mieli podobny scenariusz do taki, który przeżyła Polska w latach 80. i 90. Za działania bankierów centralnych płaci zawsze klasa średnia.  Ludzie nie rozumieją działania systemu finansowego, dlatego oskarżają polityków o doprowadzenie do kryzysu.

Jak dodaje ekspert:

Ceny akcji były w ostatnim czasie tak wysoko wycenione, że mają z czego spadać.

Gość „Popołudnia WNET” wskazuje, że próby ograniczenia obrotu gotówkowego mogą w ostatecznym rozrachunku doprowadzić do masowego okradania społeczeństw:

Eliminacja gotówki leży jedynie w interesie sektora finansowego. Po każdym kryzysie rządy dokręcają śrubę. Gotówka to wolność i prywatność, której musimy bronić.  Niektórzy mówią, że koronawirus przenosi się przez banknoty. Nie wiem czy się z tego śmiać, czy płakać. Politycy, którzy tak mówią, są na smyczy światowej finansjery.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wysuwa tezę, że:

Już dzisiaj żyjemy w świecie Orwellowskim, nie zdając z tego sprawy. Rządy nakręcają spiralę strachu, by przeforsować zmiany, na które ludzie normalnie by się nie zgodzili.

Wskazany zostaje przykład rozsądnej, zdaniem naszego gościa, Szwajcarii, która zamiast wycofywać gotówkę, wprowadza banknoty o coraz wyższych nominałach.

Gość „Popołudnia WNET” ocenia, że Donald Trump jest pierwszym od dawna prezydentem USA, który prowadzi politykę prawdziwie proamerykańską, hamując korzystne dla Chin tendencje globalistyczne.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Rzecznik MSP: Koronawirus może ostatecznie uzdrowić polską gospodarkę. Pracujemy już nad uproszczeniem biurokracji

– Jutro ogłoszony będzie pakiet rządowy dla małych i średnich przedsiębiorców. Być może jego założenia doprowadzą do stałego przemodelowania ustroju gospodarczego Polski – mówi Adam Abramowicz.

 


[related id=100861 side=left] Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (RMŚP), opowiada o działaniach Rady Ministrów mających na celu pomoc małym i średnim przedsiębiorcom (MSP) podczas epidemii koronawirusa. Jutro ogłoszony będzie dla nich pakiet rządowy. Gość Radia WNET wnosił o zawarcie w nim dwóch rozwiązań – możliwości dobrowolnego opłacania za siebie składek ZUS oraz automatycznego przedłużenia kredytów obrotowych.

Przedsiębiorcy mają w tej chwili ogromny ból głowy i trzeba zastosować proste środki. W systemie dobrowolnym to po prostu jest zgłoszenie. Przez okres, załóżmy (…) sześciu miesięcy ja zawieszam swoje składki, bo widzę, że sobie nie dam rady. Proste, niebiurokratyczne zgłoszenie.

Abramowicz cieszy się przy tym, że banki pozostają otwarte w sprawie ewentualnych wakacji kredytowych dla MSP.

Ja tam proponowałem, żeby państwo wzięło na siebie odsetki za ten okres, lub Bank Gospodarstwa Krajowego też ma środki i fundusze, no i to właśnie w obydwu przypadkach byłoby bardzo proste. Zgłasza przedsiębiorstwo tylko chęć i wtedy bank stosuje te wakacje kredytowe lub zgłasza wniosek, że chce, by kredyt obrotowy był automatycznie przedłużony.

Rzecznik mniema, że być może powyższe zmiany wraz z innymi propozycjami partii rządzącej doprowadzą do stałego przemodelowania całego ustroju gospodarczego Polski.

RMŚP mówi również, że za pośrednictwem swojej strony internetowej mali i średni przedsiębiorcy mogą zgłaszać się o pomoc i wszelkie wyjaśnienia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Wróbel: Andrzej Duda traci swój atut w postaci spotkań z wyborcami, za to zyskuje jako urzędujący prezydent

Marek Wróbel o tym, jak Covid-19 wpływa na kampanię wyborczą, jak nie należy prowadzić tej ostatniej oraz zmianach gospodarczych, które przynieść może pandemia.

  • Na przerwaniu kampanii wyborczej przez koronawirusa najbardziej traci prezydent Andrzej Duda.
  • Pandemia koronawirusa nie spowoduje porzucenia pracy biurowej na rzecz zdalnej, może za to doprowadzić do częściowej deglobalizacji.

Mamy jeszcze 8 tygodni do głosowania w I turze i jeszcze wiele może się zmienić. Za dwa tygodnie, czy tam cztery tygodnie, jeżeli epidemia będzie przygasać.

Marek Wróbel zauważa, że „mamy chyba jakąś małą pauzę” jeśli chodzi o kampanię prezydencką w Polsce. Wobec pojawienia się koronawirusa w Polsce kandydaci muszą zredefiniować swoją strategię wyborczą. Od spotkań z wyborcami, w czym dotychczas dominował, musi powstrzymać się prezydent Andrzej Duda.

Zawieszenie spotkań i zgromadzeń najbardziej szkodzi Andrzejowi Dudzie, bo to był jego atut. […] na jego korzyść działa coś w rodzaju pojawiającej się jedności narodowej.

Prezes Fundacji Republikańskiej zaznacza, że w takich sytuacjach, jak ta obecna, „ludzie przestają walczyć przynajmniej na chwilę”, co zawsze działa na korzyść aktualnej władzy, chyba, że ta w ogóle sobie nie radzi z problemem. Działa to na korzyść ubiegającego się o reelekcję prezydenta. Z pola widzenia zniknęli Robert Biedroń i Szymon Hołowania, za to Małgorzata Kidawa-Błońska skutecznie zwróciła na siebie uwagę, ale nie w pozytywnym sensie. Nasz gość stwierdza, że wciągnięcie innych partii opozycyjnych na listy Zjednoczonej Opozycji do Senatu było z jednej strony największym sukcesem Grzegorza Schetyny, a z drugiej reaktywacją „dogorywających już partii”, które „dostrzegły swoją szansę”.

Wróbel odnosi się do tezy, że koronawirus przyśpieszy przeniesienie pracy biurowej z biur do domów pracowników. Jest sceptyczny zauważając, że gdyby było to faktycznie opłacalne, to już dawno by cię to dokonało, bez światowej pandemii. Dodaje, iż

Większość ludzi nie pracuje w biurowcach, tylko robi inne pożyteczne rzeczy.

Zgadza się za to z twierdzeniem, że skutkiem  SARS-CoV-2 może być częściowa deglobalizacja i powrót do krótszych łańcuchów dostaw oraz bardziej autarkicznych gospodarek narodowych. Wynika to nie tylko z samej pandemii, lecz także z takich zjawisk jak szantaże energetyczne stosowanych przez jedne państwa wobec drugich. Sam proces odejścia od obecnego modelu światowego handlu będzie jednak trwał, gdyż nie każdą produkcję można łatwo przenieść z zagranicy do kraju.

Taka nauczka jak ta pandemia, i rządzącym, i szefom firm przemówi do rozsądku, i dobrze.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Mazur: Aby poradzić sobie z globalnym kryzysem, musimy działać globalnie. Konieczna jest radykalna zmiana myślenia

Wiceminister rozwoju mówi o rządowej strategii walki z pandemią koronawirusa z Wuhan. Zapewnia, że polskie władze traktują sytuacje bardzo poważnie i mają koncepcję poradzenia sobie z tym wyzwaniem.

 

Dr Krzysztof Mazur wypowiada dię na temat stanu przygotowania państwa polskiego na coraz szybsze rozprzestrzenianie się koronawirusa z Wuhan. mówi, że rząd monitoruje sytuację epidemiologiczną na świecie już od momentu wykrycia pierwszych przypadków zachorowań na COVID-19, a szczególnie od powrotu Polaków z Wuhan.

Kiedy rozpoczynaliśmy prace nad specustawą, opozycja uważała że przesadzamy.

Wskazał, że nastał już moment na wprowadzenie najbardziej  radykalnych środków ostrożności. Codziennie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbywają się spotkania, na których omawiana jest strategia walki z epidemią. Gość „Popołudnia WNET” uwydatnia rolę ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i szefa KPRM Michała Dworczyka w działaniach rządu przeciwko koronawirusowi.

Póki co, polska służba zdrowia dobrze radzi sobie z tą trudną sytuacją. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy zdeterminowani.

Wiceminister rozwoju zwraca uwagę, że jest to pierwsza epidemia w erze mediów społecznościowych. Wiąże się to z koniecznością zwalczania masowo pojawiających się w przestrzeni publicznej fake newsów. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi, że tak szeroki zasięg epidemii koronawirusa jest między innymi skutkiem procesów globalizacyjnych.

Mamy do czynienia z globalnym kryzysem, i wspólnie musimy z nim sobie poradzić.

Dr Krzysztof Mazur zapewnia również, że w chwili obecnej nie jest potrzebne gwałtowne robienie zakupów na zapas.

Omówiony zostaje również wpływ epidemii na rynek pracy. Dr Krzysztof Mazur ocenia, że obecna sytuacja może przyczynić się do dostrzeżenia rozlicznych zalet przeniesienia części pracy do domów. Wiceszef resortu rozwoju relacjonuje, że częściowe przejście na tryb zdalny, jak do tej pory nie zaburzyło prac ministerstwa.

Przy okazji każdej sytuacji nadzwyczajnej dokonuje się zmiana myślenia. Praca zdalna to gigantyczny potencjał ograniczenia korków i emisji spalin.

Gość „Popołudnia WNET” przedstawia również pomysły rządu na zminimalizowanie negatywnego wpływu epidemii koronawirusa na gospodarkę. Planowane jest złagodzenie obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców.

Naszym priorytetem jest opanowanie sytuacji z perspektywy epidemiologicznej. Potem będziemy mogli zniwelować jej skutki gospodarcze.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.