Piotrowski o upadku Stoczni Szczecińskiej: Została wyczyszczona przez premiera Millera i ministra Kaczmarka

Środki unijne przyznano pod warunkiem, że na terenie stoczni będzie odbywać się produkcja czegokolwiek, tylko nie statków – mówi były prezes Porty Szczecin.


Krzysztof Piotrowski opowiada historię upadku Stoczni Szczecińskiej. Mówi, iż Portę Holding chcieli przejąć politycy. Dlatego został usunięty niewygodny zarząd.

Porta Holding została przejęta ze względu na dział handlu paliwem. Oskarżono nas o przywłaszczenie pieniędzy i wywiezienie ich za granicę

Wersja wydarzeń, że przedsiębiorstwo upadło, ponieważ zarząd kradł była nieprawdziwa.

Stocznia została wyczyszczona przez premiera Millera i ministra Kaczmarka. Ich narracja podczas procesu okazała się blefem. Zastosowano go dla zyskania czasu.

Kiedy Porty Holding zostały przejęte, biuro konstrukcyjne stoczni zlikwidowano. Przez to nie można budować statków.

Środki unijne przyznano pod warunkiem, że na terenie stoczni będzie odbywać się produkcja czegokolwiek, tylko nie statków. W związku z tym podjęto działania uniemożliwiające produkcję przemysłową.

Gość „Poranka WNET” mówi, że niekorzystne dla stoczni decyzje rządu po 18 latach zostały unieważnione.

Po kilkunastu latach nasz nowy zespół prawników postanowił ponownie przyjrzeć się sprawie. Wykryto liczne błędy w postępowaniu. Wolałbym jednak nigdy tego nie przeżyć, niż teraz otrzymywać odszkodowanie.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej ubolewa również nad rozwiązaniem kluczowych dla stoczni wydziałów Politechniki Szczecińskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Urbaś: Dzisiejsza branża morska w Polsce to zupełnie inny świat w porównaniu z tym, co było w latach 80.

Prezes Portu Szczecin mówi o inwestycjach, jakie są w nim prowadzone. Mówi o przemianach, jakie zaszły w polskiej branży morskiej od początku jego kariery zawodowej.

Krzysztof Urbaś mówi, że w trakcie roku jego kierowania portem Szczecin-Świnoujście udało się rozpocząć wiele inwestycji. Wymienia m.in. doprowadzenie linii kolejowej do portu.

W lipcu podpisaliśmy ostateczną umowę w tej sprawie.

Jak dodaje prezes Portu Szczecin:

W lecie ubiegłego roku rozpoczęliśmy przebudowę dwóch stanowisk promowych na terminalu w Świnoujściu.

Gość „Poranka WNET” zwraca uwagę, że terminal LNG jest głównym źródłem przychodu dla portu.

Dzięki gazoportowi zarabiamy 2-3 mln zł rocznie.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej podkreśla , iż Port Szczecin skupia się na przyjmowaniu jednostek o dużym tonażu. Nasz gość porównuje również zmiany w branży portowej na przełomie ostatnich 30 lat.

Dzisiejsza branża morska w Polsce to zupełnie inny świat w porównaniu z tym, co było w latach 80.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu i planu odbudowy na szczycie UE. Polska otrzyma 124 mld euro

Po zakończeniu negocjacji na szczycie UE, Polska otrzyma 124 mld euro, a łącznie z pożyczkami 160 mld euro. Wypłata środków nie będzie powiązana z mechanizmami oceny praworządności.

Wynegocjowane porozumienie w sprawie tzw. funduszu odbudowy zakłada rozdysponowanie kwoty 750 mld euro, z czego 390 mld w formie bezzwrotnych grantów i 360 mld w formie pożyczek. Uprzednio były to proporcje 500 mld euro na granty i 250 mld euro na pożyczki, jednakże wiele zamożniejszych członków UE, nie chciało zgodzić się na taki podział.

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że Polsce przypadnie 124 mld euro bezpośrednich dotacji, a wraz z pożyczkami, będzie to 160 mld euro. Zaznaczył też, że w obu przyjętych programach, zarówno wieloletniego budżetu, jak i funduszu odbudowy, nie ma zapisów łączących wypłatę środków z praworządnością. Polski premier dodał również, że cięcia w funduszu dotacji zostały ograniczone przez „grupę skąpców” o 22%, natomiast dla Polski jedynie o 3%.

Ponadto szef polskiego rządu wynegocjował 600 mld euro na dotacje dla biedniejszych regionów. Trafią one m.in. do pięciu regionów w Polsce. „Widziałem, że po prostu wszedł do pokoju i wyszedł z tego pokoju, i miał 600 mln euro dodatkowo. Wykonał wspaniałą pracę” – powiedział Viktor Orban.

Sprawa powiązania wypłaty środków z kwestiami oceny praworządności, nie została jednak ostatecznie zakończona. Rada Europejska zapowiedziała, że „szybko powróci do tej sprawy” i zaproponuje wprowadzenie systemu warunkowości. Projekt ten trafi najpierw do Rady Unii Europejskiej gdzie decyzje zapadają większością kwalifikowaną, więc istnieje szansa, że zostaną one przyjęte. Natomiast ostatecznie muszą być one zatwierdzone przez Radę Europejską, gdzie wymagana jest jednomyślność.

W kwestii wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027, który wyniesie 1,074 bln euro, dokonano cięć finansowych w obszarach takich jak rolnictwo (zmniejszone o połowę do 7,5 mld euro), programy inwestycyjne (cięcia z 30,3 mld do 5,6 mld euro), nauka i badania (spadek z 13,5 mld do 5 mld euro), politykę spójności (z 50 mld na 47,5 mld euro) oraz Fundusz Sprawiedliwej Transformacji (z 30 mld do 10 mld euro)

Negocjacje trwały ponad 90 godzin i były najdłuższym posiedzeniem Rady Europejskiej od 20 lat, kiedy to negocjowano warunki traktatu nicejskiego.

Źródło: PAP

M.K.

Zaremba: Koalicja PO-PSL zniszczyła na niemieckie zamówienie polityczne polski przemysł stoczniowy

Prezes Morskiej Stoczni Remontowej GRYFIA, Krzysztof Zaremba opowiada o niszczeniu polskich stoczni przez rządy Platformy Obywatelskiej i PSL, obecnej kondycji stoczni i łańcuchu budowy lodołamaczy.


Krzysztof Zaremba, prezes Morskiej Stoczni Remontowej GRYFIA tłumaczy, że w kontraktach stoczniowych i prawie międzynarodowym „budowniczy statków”, nie musi posiadać stoczni, ale może ją wynająć, aby zbudowała dla niego statek. Są do tego potrzebne odpowiednie uprawnienia. Zdaniem Prezesa Stoczni Remontowej GRYFIA, Platforma Obywatelska i PSL „zniszczyły na niemieckie zamówienie polityczne polski przemysł stoczniowy”.

Koncepcja rządów PO była taka, że „stocznia była wypożyczalnią doków i dźwigów (…) Najgorsza robota, ta od linii wodnych w dół na statku, najdroższa i najbardziej pracochłonna, była wykonywana w GRYFII. Reszta, creme de la creme, czyli maszynownie, instalacje, elektronikę-najbardziej dochodowe, były wykonywane przed wykonawców zewnętrznych. To była prosta droga do upadku”.

Prezes Zaremba ujawnia, że stocznia zatrudnia obecnie 750 osób, a jednym z produkowanych statków są lodołamacze. Silniki do tego typu statków, sprowadzone są m.in. z Japonii, Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Szwajcarii. Gość Poranka Wnet podkreśla, że dużo elementów produkowanych jest także w Polsce.

Wiele podzespołów np. do silników jak tłoki, pierścienie, korbowody-wykonywane są w Polsce.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

 

Stasiak: Odrzańska droga wodna pozwoli portowi w Szczecinie połączyć się z południem Europy

Prezes firmy Fast Terminals, Jan Stasiak opowiada o strategicznym znaczeniu portów, trzeciej nodze, która pozwoli na rozwój portu w Szczecinie oraz przyszłości polskiego transportu.


Jan Stasiak, Prezes Fast Terminals podkreśla, że państwo nie może oddać terenów, na których funkcjonują porty morskie, ponieważ „tereny portowe są terenami strategicznymi” i na wypadek wojny, przekształcane są w bazy wojskowe.

Prezes Stasiak wskazuje, że Szczecin w porównaniu do portów niemieckich i trójmiejskich, posiada najlepszą rentę geograficzną tzw. trzecią nogę, czyli odrzańską drogę wodną, która umożliwi w przyszłości połączenie z południem Europy, a następnie z Morzem Śródziemnym.

Gość Poranka Wnet uważa, że „przyszłością Polski powinien być transport kolejowy”. Wynika to z różnicy kosztów transportu. Transport kolejowy jest znacznie tańszy, niżeli kołowy.

„Samochód zabiera 20-25 ton, a jeden skład, wahadło zabiera 1500 ton”.

Prezes Fast Terminals opowiada także o swoich historycznych zainteresowaniach Józefem Piłsudskim i Powstaniem Warszawskim, które narodziły się w czasach solidarności, pod koniec lat 70.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Horała: Nowa inicjatywa Rafała Trzaskowskiego to powielony, opanierowany i odgrzany kotlet

Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Marcin Horała mówi o rekonstrukcji rządu, nowej inicjatywie Rafała Trzaskowskiego i wsparciu polityków PO dla aresztowanego Sławomira N.


Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, Marcin Horała oszczędnie wypowiada się o zapowiedzianej przez Jarosława Kaczyńskiego, rekonstrukcji rządu:

Mogę powtórzyć, że będzie to odchudzanie struktury rządów, upraszczanie procesów decyzyjnych i kompetencji, które są rozproszone.

Wiceminister PiS dodaje, że rozmawiał kiedyś z Jarosławem Kaczyńskim, który powiedział mu, że marzy mu się „aby zarządzanie partią na poszczególnych szczeblach wyglądało tak jak w przypadku prezesa (…) Szefem danego regionu powinien być ktoś, kto zajmuję się tylko tym i nie łączy tego z innymi funkcjami, zwłaszcza rządowymi”.

Gość Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że nowa inicjatywa Rafała Trzaskowskiego to ponowne zakładanie Platformy Obywatelskiej, dlatego też nie spodziewa się innych efektów.

Pytanie czy ten kotlet jeszcze raz powielony, opanierowany i odgrzany, będzie ktoś chciał zjeść. To jest ruch przede wszystkim wymierzony przeciw panu Hołowni i zdjęcie wiatru z jego żagli (…) To będzie dalej ta sama PO z tym samym programem i politykami.

Rozmówca Popołudnia Wnet, Marcin Horała odnosi się również do głosów wsparcia członków Platformy Obywatelskiej, wobec aresztowanego i oskarżonego o korupcję Sławomira N.:

To jest realizacja doktryny innego Sławomira N. z Pomorza-Sławomira Neumanna, który mówił, że jeśli ktoś jest z PO to będzie go bronił jak niepodległości do ostatniej kropli krwi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Prost: Ognisko grypy ptaków jest wykorzystywane przez konkurencję, która blokuje import drobiu z Polski

Maciej Prost z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Szczecinie opowiada o przetwórstwie rybnym, ogniskach grypy ptaków i sposobie na walkę z ASF.


Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Szczecinie, Maciej Prost wskazuje, że dużym działem gospodarki przetwórczej województwa zachodniopomorskiego jest przetwórstwo rybne. Surowiec pochodzi natomiast nie z własnych połowów, ale spoza Polski.

Jest to surowiec, który zakupujemy poza Polską. Importujemy i przerabiamy w naszych zakładach zlokalizowanych na wybrzeżu.

Gość Poranka Wnet odnosi się także do problemów związanych z produkcją drobiu i podkreśla, że grypa ptaków jest pretekstem do wstrzymania importu drobiu z Polski przez inne państwa, które konkurują z naszym krajem:

Te problemy były związane z ogniskami grypy ptaków. Ognisko grypy ptaków powoduje, że wszystkie zakłady w bezpośredniej odległości od tego miejsca, mają problemy ze sprzedażą-szczególnie poza Polskę (…) Ta sytuacja powoduje, że konkurencja skrzętnie to wykorzystuje i blokuje dostęp do naszych produktów.

Inspektor Weterynarii w Szczecinie uważa, że receptą na uchronienie zwierząt w województwie zachodniopomorskim od afrykańskiego pomoru świń, polegało na depopulacji dzików we współpracy z myśliwymi, a także na charakterystyce tamtejszej produkcji:

Nie mamy drobnych gospodarstw i to pewnie jest recepta. Ta produkcja trzody zlokalizowana jest w dużych fermach, wielotysięcznych, ale charakteryzują się one dobrym zabezpieczeniem i bioasekuracją.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Gróbarczyk: Europejski przemysł stoczniowy stosuje dumping. Statki na Zachodzie, nigdy nie były tańsze od polskich

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marek Gróbarczyk o likwidacji polskich stoczni, odbudowie zdolności produkcyjnych, dumpingu cenowym i przekopie Mierzei Wiślanej.


Minister Marek Gróbarczyk podkreśla, że sektor polskiej gospodarki morskiej został znacząco poszkodowany w czasie transformacji związanej z procesem integracji europejskiej, ale najgorszym okresem dla polskiej żeglugi i przemysłu stoczniowego był okres od 2008 roku:

Najgorszy był ten okres ostatnich transformacji, czyli 2008 rok. Ten przysłowiowy upadek przemysłu stoczniowego w Polsce, poprzez decyzje Donalda Tuska, które spowodowały likwidacji branży wytwórczej.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wskazuje, że powrót do produkcji statków przez polskie stocznie to podstawowe założenie rządu PiS, ale jest to trudny proces, związany z odbudowaniem ciągów produkcyjnych. W tym celu należy stworzyć odpowiedni „obszar prawno-organizacyjno-finansowy”.

Gość Poranka Wnet zaznacza, że „francuska stocznia składa zlecenie na budowę polskiej jednostki dla straży granicznej, której wartość jest o kilkadziesiąt milionów tańsza od polskiej oferty (…) statki na Zachodzie nigdy nie były tańsze od tych budowanych w Polsce, a więc mamy do czynienia z dumpingiem”.

Minister Gróbarczyk odnosi się również do przekopu Mierzei Wiślanej i dodaje, że jest on prowadzony z zachowaniem wszelkich norm środowiskowych:

Twierdzenie, że przekop przez Mierzeję jest nieekologiczny jest niesłychaną fanaberią, która została celowo wymyślona przez stronę rosyjską, do której używani są również polscy ekolodzy (…) Nie ma tam żadnego zagrożenia. Mało tego, uważamy, że ten przekop w wyniku mieszania się wody morskiej, polepszy ekosystem Zalewu Wiślanego.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Durajczyk: Trzeba przywrócić funkcję transportową rzek. Przed II wś Szczecin był głównym punktem zaopatrzenia Berlina

Piotr Durajczyk opowiada o żegludze śródlądowej na Odrze, potrzebie inwestycji, budowie zbiorników retencyjnycg i niedużej współpracy Portu Szczecin z Berlinem.

Piotr Durajczyk wyjaśnia, że potrzeba poprawić żeglowność dróg wodnych. Przez ostatnie lata były one bowiem zaniedbane.

Trzeba inwestycji, by przywrócić funkcję transportową rzek.

Zauważa, że potrzeba poza tym zbiorników retencyjnych. Rzeki muszą zaś zostać pogłębione, by były żeglowne.

Często ta rzeka ma 30-40 cm zanurzenia, a potrzeba 1,80 m, a nawet 2,80 m.

Nasz gość wskazuje, że Szczecin połączony jest drogą wodną z Berlinem. Przypomina, że przed II wojną światową Szczecin był głównym punktem zaopatrzenia niemieckiej stolicy. Obecnie towary do Berlina transportowane są  raczej z odleglejszego od niego niż Szczecin Hamburga.

K.T./A.P.

Kozłowski: Zmiany technologiczne w sektorze morskim przynoszą wiele ułatwień, mniejsze zatrudnienie i większe wymagania

Zenon Kozłowski z Urzędu Morskiego w Szczecinie wyjaśnia na czym polega oznakowanie nawigacyjne, jak postęp technologiczny zmienia infrastrukturę morską i o nowych jednostkach dla polskich portów.


Zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie ds. Oznakowania Nawigacyjnego, Zenon Kozłowski podkreśla, że celem oznakowania nawigacyjnego jest wytyczenie toru wodnego dla bezpiecznej żeglugi:

Żeby wyznaczyć bezpiecznie tor, trzeba wykonać pomiary. Jeżeli nie mamy odpowiedniej głębokości po pomiarach, prowadzimy prace pogłębiarskie (…) Dopiero później wyznaczamy oznakowanie, czyli pływający, bądź stały obszar, w którym mogą poruszać się statki.

Rozmówca Poranka Wnet zaznacza, że w ostatnim czasie, modernizację przeszło oznakowanie nawigacyjne, które jest teraz zasilane ogniwami fotowoltaicznymi lub małymi elektrowniami wiatrowymi, ale także inne elementy systemu zarządzanego przez Urząd Morski:

W ostatnim 20-leciu postęp jest geometryczny, jeśli chodzi o technologie. Ułatwienie, a jednocześnie mniejsze zatrudnienie oraz większe wymagania (…) Funkcja latarników właściwie nie istnieje. Wszystkie latarnie są bezobsługowe.

Gość Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej opisuje także proces wymiany floty, który obejmuje budowę dwóch jednostek dla portu w Gdańsku i po jednej dla Szczecina oraz Gdyni.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.