Niemcy powołują agencję ds. cyberbezpieczeństwa, by wzmocnić suwerenność cyfrową państwa

Niemcy zdecydowali o utworzeniu agencji ds. cyberbezpieczeństwa w miejscowości Halle. Minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer nazwała tę decyzję „kamieniem milowym” dla bezpieczeństwa cyfrowego.

Władze Niemiec powołały do życia agencję ds. cyberbezpieczeństwa, której siedziba mieścić się będzie w Halle, a w późniejszym okresie zostanie przeniesiona na lotnisko Lipsk/Halle. Nowa agencja będzie dysponować funduszami w wysokości 350 mln euro do 2023 roku.

Jej celem będzie koordynowanie innowacyjnymi badaniami w sektorze cyberbezpieczeństwem i wdrażanie ich do walki z cyberzagrożeniami. Na czele agencji ma stanąć Christoph Igel, ekspert ds. Sztucznej inteligencji. Placówka ma dać zatrudnienie około 100 osobom.

Utworzenie agencji ds. cyberbezpieczeństwa to „kamieniem milowym w ochronie naszych systemów informatycznych”- powiedziała minister obrony Niemiec, Annegret Kramp-Karrenbauer.

Minister spraw wewnętrznych tego kraju, Horst Seehofer podkreślił, że utworzenie agencji to wzmocnienie „suwerenności cyfrowej” Niemiec, a ulokowanie siedziby agencji w regionie Halle może pomóc wypełnić lukę bezrobocia w regionie, gdzie dotychczas pracowali górnicy, którzy tracą zatrudnienie w związku z decyzją rządu o zaprzestaniu wykorzystywania węgla brunatnego jako źródła energii.

Źródło: DW

M.K.

Wardacki: Władze Grupy Azoty mogą z optymizmem patrzeć na przyszłość spółki

Wojciech Wardacki mówi o księdze pamiątkowej fabryki w Tarnowie oraz działalności zakładu.

Grupa Azoty zawsze z przełomowych momentach swój ślad w historii gospodarczej Polski dość mocno wywiera. Jednym z dowodów jest księga pamiątkowa fabryki w Tarnowie, w której znajdują się wpisy premierów i prezydentów. Spisana jest tam również cała historia powstania fabryki.

Niedawno obchodziliśmy 90-lecie naszych zakładów. Tradycja dokonywania wpisów w księdze została przerwana, natomiast my staramy się kontynuować dzieło, aby pokazać je przyszłym pokoleniom.

Wojciech Wardacki opowiada o nowych inwestycjach przedsiębiorstwa w Tarnowie oraz m.in. w Puławach. Władze Grupy Azoty mogą z optymizmem patrzeć na przyszłość spółki.

2 lata temu nabyliśmy wielkiego producenta z siedzibą w Niemczech. Jest to firma produkująca nawozy specjalistyczne – opowiada gość „Poranka WNET”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Paprocki: Fabryka Zakładów Azotowych w Tarnowie pokazuje kunszt inżynierów w czasach międzywojennych

Robert Lichwała opowiada o tarnowskiej willi, w której mieszkał m.in. późniejszy prezydent Polski Ignacy Mościcki, natomiast Zbigniew Paprocki mówi o funkcjonowaniu fabryki w Tarnowie.

Robert Lichwa twierdzi, że polski przemysł chemiczny miał swoje początki w Tarnowie w roku 1922, a więc w roku przejęcia z rąk niemieckich fabryki w Królewskiej Hucie. Aktualnie jest siedzibą biura komunikacji Grupy Azoty S.A. w Tarnowie.

Jak zaznacza: Willa była budowana dla pierwszego naczelnego dyrektora fabryki w Mościcach, natomiast zamieszkał w niej dopiero trzeci w kolejności dyrektor – Eugeniusz Kwiatkowski.

Decyzja o wybudowaniu zakładu w Tarnowie została podjęcia w 1927 roku. Tarnów wybrano, ponieważ do dziś leży na szlaku komunikacyjnym. W tamtym okresie była tam również bardzo duża liczba osób bezrobotnych. Od decyzji o budowie do samego wybudowania zakładu minęły 3 lata.

Zbigniew Paprocki zapewnia, że funkcjonowanie fabryki Zakładów Azotowych w Tarnowie jest bezpieczne i ekologiczne. Opowiada o nowych inwestycjach, mających zagwarantować „poszerzenie łańcucha produkcyjnego”.

Wszystkie hale pokazują fantastyczną architekturę przemysłową i kunszt inżynierów lat międzywojennych. Jest to nasza duma – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak podkreśla: Fabryka to setki zabezpieczeń, jesteśmy przygotowani, aby niwelować wszystkie zagrożenia. Mamy wdrożony wewnętrzy plan operacyjny, jednostkę ratownictwa chemicznego, a także straż pożarną.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Ardanowski: Do polskiego rolnictwa trafi 32 mld euro. Pandemia pokazała, jak ważne jest bezpieczeństwo żywnościowe

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje wystąpienie prezydenta Dudy podczas zaprzysiężenia, wskazuje na rekordowe środki na rolnictwo z unijnych dotacji i podkreśla znaczenie bezpieczeństwa żywnościowego.


Minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski wyraża zadowolenie z orędzia prezydenta Dudy podczas zaprzysiężenia na najwyższy urząd w państwie i wskazuje, że wieś doceniła go za twardą walkę o interesy polskiego rolnictwa.

W orędziu (Andrzej Duda-przyp. red.) powiedział, że wierzy w Pana Boga i szanuje każdego człowieka, ale nie będzie udawał kogoś innego, niż jest w rzeczywistości. To też pokazuje klasę pana Prezydenta, a wieś doceniła go, za to wszystko co przez 5 lat zrobił.

Minister Rolnictwa podkreśla, że w ramach funduszy unijnych do polskiego rolnictwa trafi 32 mld euro, a obecny rząd traktuje rolnictwo jako absolutny priorytet, ponieważ to rolnictwo „zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe i troskę o 94% powierzchni kraju, a praca rolnicza jest służbą na rzecz całego społeczeństwa”.

Rozmówca Jaśminy Nowak zwraca uwagę, że redukcja środków chemicznych dla celów utworzenia proekologicznego rolnictwa przez UE, nie powinna prowadzić do redukcji produkcji żywności w Europie i zastąpienia jej importem zza granicy.

To wszystko są hasła może i ładne, ale nie mogą doprowadzić do spadku produkcji żywności w Europie. Europa, ograniczając produkcję poniżej możliwości samozaopatrzenia, będzie sprowadzała żywność z innych kontynentów, która nie spełnia żadnych norm. To będzie hipokryzja europejska.

Minister Ardanowski wskazuje, że nawet państwa bogate w ropę naftową, w obliczu pandemii COVID-19 znalazły się trudnej sytuacji, co pokazuje, jak ważne jest bezpieczeństwo żywnościowe:

„Niektóre kraje widzą, że choć mają petrodolary i śpią na pieniądzach, to i nic im to nie daje, bo i tak chodzą głodni. To koronawirus pokazał, jak ważne jest własne rolnictwo, a w tych krajach, gdzie rolnictwa nie ma, bo jest pustynia-jak ważne są zapasy strategiczne”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Studio Dublin – 07 sierpnia 2020 – Agnieszka Białek – wieści z Belfastu, Bogdan Feręc – portal Polska-IE, Jakub Grabiasz

W piątkowy poranek przenosimy się zawsze eterowo do Republiki Irlandii. W głównym wydaniu Studia Dublin informacje, komentarze, korespondencje i muzyka. Zapraszamy na Szmaradgową Wyspę sierpniowo!

W gronie gości:

  • Agnieszka Białek – pedagog i przedsiębiorca z Belfastu, korespondentka Radia WNET,
  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com,
  • Jakub Grabiasz – redakcja sportowa Studia 37 Dublin,
  • Muzycznie: Hanka Ordonówna, Yasmine Hamdan, Fontaines D.C., Andy Cooney. 

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Wydawca: Tomasz Wybranowski

Realizator: Dariusz Kąkol (Warszawa) i Tomasz Wybranowski (Dublin)

 

Bogdan Feręc, redaktor naczelny portalu Polska-IE.com. Fot. arch. własne.

Zawsze na wstępie Studia Dublin pojawia się on i jego korespondencja. W roli głównej Bogdan Feręc, szef najpoczytniejszego portalu dla Polaków na Szmaragdowej Wyspie – Polska-IE.com.

Premier irlandzkiego rządu Micheál Martin, zgodnie z oczekiwaniami Studia Dublin i portalu Polska-IE.com, potwierdził wcześniejsze doniesienia o możliwości wprowadzania częściowych blokad, które obowiązywać będą w wybranych obszarach.

Jak powiedział premier Martin już wkrótce może być niezbędne, aby niektóre regiony Republiki Irlandii doczekały się wprowadzonych ponownie zaostrzenonych zasad bezpieczeństwa zdrowotnego.

Premier Martin jest przekonany, iż taki środek zapobiegawczy, może być niezbędny, by chronić mieszkańców wyspy, a jednocześnie da możliwość jej nieprzerwanego działania, nawet przy punktowym wzroście zakażeń.

To oznacza, że wracać będą obostrzenia, a także możemy mieć do czynienia, z zapowiadanymi wcześniej blokadami miast lub powiatów, a nawet całych hrabstw. – stwierdza Bogdan Feręc.

 

Premier Martin jest przekonany, iż taki środek zapobiegawczy, może być niezbędny, by chronić mieszkańców Irlandii, a jednocześnie da możliwość jej nieprzerwanego działania, nawet przy punktowym wzroście zakażeń.

Powodem, dla którego rząd decydować będzie o lokalnym zaostrzeniu zasad bezpieczeństwa, stanie się znaczny wzrost zakażeń na wybranym terenie i tylko taka zasada ma obowiązywać, jako kryterium wprowadzenia np. blokady.

Z Bogdanem Feręcem rozmawialiśmy o ofensywie medialnej i politycznej partii Sinn Féin, która zdaje się jedyna dostrzegać problemy młodych irlandzkich bezrobotnych.

Dane dotyczące bezrobocia pokazują, że młodzież znów może zostać w tyle. – powiedziała posłanka Sinn Féin Louise O’Reilly.

W twitterowym wpiesie rzecznik Sinn Féin do spraw przedsiębiorstw, handlu, zatrudnienia i praw pracowników Louise O’Reilly wezwała rząd do inwestowania w młodych ludzi i zapewnienia, że „​​nie zostaną oni ponownie poświęceni na ołtarzu ekonomii, jak miało to miejsce dziesięć lat temu”.

Z danych Centralnego Urzędu Statystycznego (CSO) pokazują, że bezrobocie wśród młodych Irlandczyków i rezydentów przekraczył poziom  41 procent. Potrzebne są ukierunkowane działania, które pomogą młodym ludziom znaleźć zatrudnienie, kształcić się, szkolić lub wspierać przedsiębiorczość.

Pandemia obnażyła niskie płace w niepewnej pracy, w którą zaangażowanych było wielu młodych ludzi, a wszelkie ożywienie musi zapewnić im dostęp do godnego zatrudnienia. Ponad dziesięć lat temu Fianna Fáil i Partia Zielonych, a następnie Fine Gael i Partia Pracy, rzucały młodych ludzi pod autobus przez cały krach finansowy i kolejne lata oszczędności. – oświadczyła Louise O’Reilly.

 

Tymczasem wskaźnik „R”, czyli reprodukcji wirusa SARS-CoV-2, w ostatnim tygodniu w Republice Irlandii wzrósł do takiego poziomu, że zaczął niepokoić Narodowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego.

Szef zespołu dr Philip Nolan stwierdził, że obecnie, wskaźnik „R” wynosi 1,8, więc jedna osoba przekazała wirus prawie dwóm osobom. Sam wskaźnik przenoszenia wśród społeczeństwa jest jednak nadal niski, ale może stać się powodem do niepokoju, przynajmniej w zakresie notowanych ilości zakażeń.

Jak mówi szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc, jeżeli wsłuchamy się w słowa bankowców, to tak, a znaczną obniżkę cen nieruchomości przewiduje AIB oraz Bank of Ireland:

Według obu banków ceny muszą spadać, bo wymusi to rynek, który w zakresie sprzedaży nieruchomości mieszkalnych zamarł w pierwszej połowie roku, a i teraz nie widać, aby klienci, wrócili do poszukiwania domów.

Bankowcy prezentują też dwie wizje spadków cen nieruchomości, ale są zgodni, że ceny obniżać się będą w tym i przyszłym roku.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Bogdanem Feręcem:

 

W piątkowym głównym wydaniu Studia Dublin do wysłuchania serwis informacyjny „Irlandia – Wyspy – Europa – Świat”.

A w serwisie Studia 37 Dublin informacje o bezrobociu wyższym w Republice Irlandii od tego z poprzedniego kryzysu z lat 2008 – 2012. Irlandzki Urząd Statystyczny podał informacje o stopie bezrobocia w kraju, a jest ono obecnie wyższe, niż maksymalne obserwowane w czasie kryzysu zapoczątkowanego w 2008 roku.

Ogólna stopa bezrobocia na koniec lipca w Irlandii wynosiła 16,7% i spadła w ciągu miesiąca o 5,8% z 22,5% w czerwcu. 41% bezrobotnych stanowią osoby w wieku 15 – 24 lata.

Tymczasem dziura budżetowa przekroczyła 8 miliardów. Wydatki Republiki Irlandii na obsługę pandemii rosną, a ich końca nie widać.

Irlandzki rząd nie dramatyzuje, że należy zwracać baczną uwagę na stan państwowej kasy, a ze stoickim spokojem informuje, że

Na sprawy związane z pandemią, wydaliśmy już 8,3 miliarda euro. Ta dziura w budżecie, nie będzie też łatana, bo gabinet spodziewa się, iż koszty nadal będą rosnąć.

Ponad 8 miliardów euro straty, jaką notuje Skarb Państwa, wygenerowało też zamknięcie gospodarki oraz dramatycznie wysoki poziom bezrobocia, więc zapomogi dla osób, które utraciły zatrudnienie z powodu blokady kraju. W pierwszych sześciu miesiącach roku, notowany był „nadzwyczajny wzrost” wydatków rządowych, co daje nam obecnie tak ogromną stratę w budżecie.

Tylko do ubiegłego miesiąca deficyt budżetowy wyniósł €7,4 mld, natomiast w roku poprzednim, w tym samym okresie, mieliśmy nadwyżkę budżetową w wysokości 900 mln euro.

Dublin. Zamknięty dla turystów i muzyków Temple Bar. Fot. Tomasz Wybranowski

Tuż po ogłoszeniu przez irlandzki rząd decyzji o kolejnych krokach odmrożenia, zawrzały fora internetowe. Wypowiadali się na nich zarówno mieszkańcy wyspy, jak i właściciele pubów. Najbardziej rozzłościły się osoby, które 10 sierpnia nie będą mogły odwiedzić swojego ulubionego pubu. 

Wylewano swoje żale w niewybredny sposób, a i wulgaryzmów było sporo. Trochę inaczej pisali o decyzji gabinetu Micheála Martina właściciele i pracownicy zamkniętych do tej pory pubów, bo ci, chociaż nie szczędzili słów krytyki, mówili też o problemach, jakie właśnie zostały wywołane.

Sytuacja z odradzającymi się ogniskami zachorowań na Covid-19, pod znakiem zapytania stawia podróże międzynarodowe. To oznacza, kolejne problemy dla operatorów turystycznych w Irlandii, ale nie tylko dla nich. Obecnie mamy sygnały, iż w branży turystycznej dzieje się źle, a o ile koronawirus ponownie uderzy z podobną mocą, jak działo się to w pierwszych miesiącach roku, to likwidacje biur podróży są więcej niż prawdopodobne.

Tutaj do wysłuchania pełne wydanie serwisu „Irlandia – Wyspy – Europa – Świat”, który przedstawił Tomasz Wybranowski:

 

 

Agnieszka Białek, głos Radia WNET z Belfastu. Fot. arch. własne.

W Studiu Dublin gorące informacje wieści i przegląd prasy z Belfastu i Londynu. 

Nasza korespondentka Agnieszka Białek obok najnowszych danych i statystyk związanych z koronawirusem w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, opowiada również o kolejnych etapach odmrażania gospodarki.

Coraz więcej miejsca w debacie publicznej poświęca się tematowi drugiej fali zakażeń Covid-19, które ma przynieść jesienna pora. 

Wielka Brytania przygotowuje się na drugą falę koronawirusa. Premier Boris Johnson w ubiegłym tygodniu przedstawił plan walki z Covid-19. Prognozy ekspertów z brytyjskiej Akademii Nauk Medycznych mówią nawet o 120 tys ofiar w okresie od wcześnia 2020 do czerwca 2021.

 

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Agnieszką Białek:

 

Jakub Grabiasz, redaktor sportowy Studia Dublin. Fot. Tomasz Szustek / Studio 37.

W Studiu Dublin wieści sportowe przedstawi jak zwykle  Jakub Grabiasz, który wakacyjnie w głównym wydaniu Studia Dublin pojawia się w cyklu dwutygodniowym.

Bardzo opornie na Szmaragdowej Wyspie przychodzi odmrażanie sportu. Dzisiaj wieści ze sportowych aren krykieta, rugby i boisk piłkarskich. W finale słów kilka o przesuniętej dacie inauguracji 140. edycji turnieju tenisowego US Open.

Krykiet. W ubiegły wtorek doszło do niespodzianki. Reprezentacja Irlandi pokonała u siebie zespół Angli w meczu krykieta. To dopiero drugie zwycięstwo nad Anglikami w historii rozgrywek. Wcześniej tylko raz udało się wygrać Irlandczykom a było to w roku 2011 podczas Mistrzostw Świata. Ciekawostką jest fakt, że ten mecz wygrali zdobywając 329 punktów, więc wynik był identyczny. Mecz ten był częścią Royal London Series i jednocześnie kwalifikacjami do Mistrzostw Świata w Indiach które odbędą się w roku 2023.

Irlandzka drużyna rugby, która łączy Irlandczyków z Ulsteru i Republiki Irlandii. Fot. z serwisu www.irishrugby.ie

Rugby. Organizatorzy Pucharu Sześciu Narodów podali daty dokończenia przerwanego w marcu słynnego już na antenie Studia Dublin turnieju The Six Nation Cup w rugby. Irlandia ma do rozegrania dwa zaległe spotkania. Pierwszy 24 października u siebie z Włochami a następny 31 października na wyjedzie we Francji .

Obecnie Irlandia jest na 4. miejscu w tabeli, ale ma ciągle realne szanse na zdobycie puchary i wygranie całego turnieju. Selekcjoner Irlandczyków Andy Farrell jest pełen nadziei i determinacji. Czy uda się to przenieść na boisko? O tym przekonamy się wkrótce.

David McGoldrick – najlepszy irlandzki piłkarz sezonu 2019/2020. Fot. Commons Wikipedia CC BY-SA 2.0.

 

Piłka Nożna. W czwartek Irlandzka Federacja Piłki Nożnej podała nazwisko zwycięzcy w plebiscycie na najlepszego piłkarza sezonu.

Triumfatorem został David McGoldrick. Ten 32 – letni piłkarz na co dzień gra w klubie Sheffild United w Premier League w Anglii.

W reprezenetacji Republiki Irlandii wsławił się w meczu ze Szwajcaria zdobywając bramkę, która dała Boys in Green upragniony remis 1:1. Po tym meczu Republika  Irlandii zapewniła sobie udział w barażach do Euro 2020, a David stał się nowym objawieniem w ataku zespołu „Zielonej Armii”.

Serwis anglia.goal.pl doniósł, że David McGoldrick podpisał nowy kontrakt z Sheffield United. 32-letni napastnik związał się z klubem umową do czerwca 2022 roku.

W obecnym sezonie zawodnik rozegrał 21 spotkań w Premier League i choć nie zdobył ani jednego gola, to mocno przyczynił się do zajmowanego przez drużynę siódmego miejsca w ligowej tabeli.

McGoldrick jest kolejnym piłkarzem Sheffield United, który zdecydował się na podpisanie nowej umowy. Wcześniej podobny krok uczynili Billy Sharp i Ollie Norwood.

Tenis ziemny. Złe wieści dochodzą do nas z frontu tenisa zawodowego. W tym tygodniu Rafael Nadal podał ma swoim Instagramie, że nie weźmie udziału w tegorocznym US Open. Rozpoczęcie tego turnieju, jednego z czterech Wielkiego Szlema, przewidziane jest na 31 sierpnia. Termin i sam turniej wciąż pod wielkimi znakami zapytania.

Coraz więcej tenisistów z pierwszej dwudziestki rankingu ATP wycofuje się z niego (m.in. Rafael Nadal i Roger Federer). Powodem jest oczywiście coraz większa liczba zakażeń koronawirusem w USA. W tym tygodniu z tych samych przyczyn odwołany został turniej Mutua Madrid Open 2020.

Tutaj do wysłuchania korespondencja o wyspiarskim sporcie Jakuba Grabiasza:

 

Opracowanie: Tomasz Wybranowski. Oprawa dźwiękowa: Marta Niźnik.

Współpraca: Katarzyna Sudak i Bogdan Feręc – portal Polska-IE.com. 


Partner Radia WNET

 

Partner Studia 37 Dublin

 

Partner Studia 37 Dublin i Radia WNET- kanał Polka na Bałkanach

 

Produkcja – Studio 37 Dublin Radio WNET – sierpień 2020 roku

 

Nie podzielam zadowolenia rządu RP z rozmów w Brukseli / Jadwiga Chmielowska, „Śląski Kurier WNET” 74/2020

Niemcy bez żenady współpracują z Moskwą i Pekinem, i przystąpiły do całkowitej deindustrializacji Polski. Ideologia klimatyczna i poprawność polityczna będą podstawą do oceny naszej „praworządności”.

Jadwiga Chmielowska

W sierpniu kombajny, czyli nowoczesne sierpy, idą w ruch. Kończą się żniwa i wakacje. To miesiąc, w którym pamiętamy o powstańcach – tych z Warszawy i śląskich. II powstanie śląskie wybuchło, gdy 100 lat temu w końcu sierpnia 1920 r. Niemcy w Katowicach zaatakowali wojska rozjemcze – Francuzów. Polacy ruszyli na pomoc garnizonowi francuskiemu.

W tym roku obchodzimy też 100 rocznicę odparcia bolszewików spod Warszawy. 15 sierpnia uratowaliśmy przed sowiecką komunistyczną zarazą – my, Polacy – nie tylko naszą świeżo odzyskaną po 123 latach niepodległość, ale i całą Europę. Warto pamiętać o sojusznikach, którzy pomogli nam w tym trudnym czasie – o Ukraińcach pod wodzą Semena Petlury, Białorusinach z gen. Józefem Bułak-Bałachowiczem na czele, Węgrach, którzy posłali nam amunicję, i amerykańskich lotnikach. Przestrogą powinno być zachowanie Niemiec i Czechosłowacji, które nie przepuściły do Polski wsparcia wojskowego, oraz strajk angielskich dokerów-komunistów, odmawiających załadunku statków z pomocą dla walczącej Polski.

W świetle dokumentów ujawnionych przez francuskiego historyka Stephane’a Courtois okazuje się, że powstanie warszawskie w sierpniu 1944 r. przeszkodziło w przygotowanej i szczegółowo zaplanowanej operacji Armii Czerwonej, która w „pościgu za Niemcami” miała ruszyć przez Europę, aby dokonać podboju Francji we współpracy z tamtejszymi komunistami. Już Lenin planował po pokonaniu Polski w 1920 r. marsz na Lizbonę.

Niestety marksistowski marsz przez instytucje nauki i kultury w świecie zachodnim powiódł się. Już w latach 20. i 30. XX w. Moskwa wspierała finansowo i ideologicznie agenturę w USA i ruchy pacyfistyczne w Zachodniej Europie. Otoczony szczelnie przez moskiewską agenturę F.D. Roosevelt mówił: „Naszym celem nie jest ratowanie czegokolwiek w Europie przed Sowietami. Najlepiej byłoby, gdyby Stalin zajął Europę do kanału La Manche, to wtedy będzie tam nareszcie spokój”.

Do dziś USA zmagają się u siebie z czerwoną zarazą. Rozruchy w amerykańskich miastach nie są przypadkowe. Niektóre tropy wskazują, że przywódczynie Black Lives Matter odbyły szkolenie w komunistycznej Wenezueli. Aktywna na ulicach amerykańskich miast Antifa od wielu lat działa w Niemczech, wspierana z Moskwy. Kilka lat temu jej aktywiści zasłynęli z organizacji burd ulicznych w Warszawie.

Motłoch niszczy pomniki, zrywa tabliczki z nazwami ulic – dostało się nawet Wiktorowi Hugo. Trwa kolejna faza wojny, jaką komunistyczny świat wydał zachodniej cywilizacji.

Ostatnio do USA trafiły niezamawiane paczki nasion z Chin. Nieznane nasiona mogą być inwazyjnymi gatunkami roślin i powodować choroby lokalnych siedlisk i zwierząt gospodarskich. Chiny już bezprawnie zniszczyły autonomię Hongkongu i grożą Tajwanowi. Kradną na potęgę technologie.

Nie przeszkadza to Niemcom, które współpracują nie tylko z Moskwą, ale i Pekinem, i przystąpiły do całkowitej deindustrializacji Polski. Ideologia klimatyczna i genderowa poprawność polityczna będą podstawą do oceny „praworządności” nad Wisłą. Nie podzielam zadowolenia rządu RP z rozmów w Brukseli. Utylizacja zużytych wiatraków i paneli fotowoltaicznych jest bardzo szkodliwa dla środowiska i kosztowna. Odchodzenie w energetyce od paliw kopalnych, tzn. nie tylko od węgla, ale też gazu i ropy, sprawi, że będziemy kupować większość energii elektrycznej z Niemiec, które właśnie rozbudowują energetykę opartą na kopalniach węgla brunatnego. Elektrownie atomowe też będą nieekologiczne?! Mam nadzieję, że górnicy uzmysłowią władzom, że brak długofalowej polityki energetycznej to samobójstwo dla państwa.

Naszą szansą jest Międzymorze i ścisła współpraca z USA. Wlk. Brytania już się ewakuowała spod dyktatu IV Rzeszy! My także powinniśmy twardo stawiać swoje warunki współpracy.

Artykuł wstępny Jadwigi Chmielowskiej, Redaktor Naczelnej „Śląskiego Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 sierpniowego „Kuriera WNET” nr 74/2020.

 


  • Od lipca 2020 r. cena wydania papierowego „Kuriera WNET” wynosi 9 zł.
  • Ten numer „Kuriera WNET” można nabyć również w wersji elektronicznej (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) w cenie 7,9 zł pod adresem: e-kiosk.pl, egazety.pl lub nexto.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł wstępny Jadwigi Chmielowskiej, Redaktor Naczelnej „Śląskiego Kuriera WNET”, na s. 1 sierpniowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 74/2020

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prezes PFR: Górny Śląsk bardzo dobrze się rozwija mimo stopniowego ograniczania produkcji

Paweł Borys o tarczy finansowej dla dużych firm, unijnym funduszu pomocowym, zamykaniu kopalń, inwestycjach publicznych, powrocie wzrostu gospodarczego i akcji Solidarni Zwyciężymy.

Paweł Borys mówi o akcji Solidarni Zwyciężymy, w ramach której firmy zgłaszają się, by opowiedzieć, jak sobie radzą. Zauważa, że już 2/3 firm deklaruje, że ma bufor finansowy. 80% przedsiębiorstw nie planuje redukować zatrudnienia. Stwierdza, że

130 mld, które wypłynęły do gospodarki, powinny dawać firmom oddech na dwa-trzy kwartały. Najważniejsze żeby wrócił wzrost gospodarczy.

Wyjaśnia, że pieniądze z bonu turystycznego wypłaca ZUS, który je otrzymuje z budżetu. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju mówi o programie skierowanym do dużych przedsiębiorstw. Do wcześniejszego, skierowanego do przedsiębiorców małych i średnich można było się zgłaszać do końca lipca.

Te 345 tys. firm które otrzymało subwencje to mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa będą w przyszłym roku przechodziły przez ten etap decyzji o umorzeniu części subwencji.

Wniosków do tzw. tarczy dużej wpłynęło jak dotąd 200, a drugie tyle jest przygotowywanych do złożenia. Nasz gość wskazuje, że proces decyzyjny jest tutaj bardziej złożony niż przy programie dla mniejszych przedsiębiorstw. Mowa jest bowiem o większych kwotach przekazywanych poszczególnym firmom. Jeśli chodzi środki przeznaczone w ramach tarczy finansowej to, jak mówi:

Łącznie w całej tarczy jest 100 miliardów złotych. Dla samych dużych firm jest to kwota dwudziestu pięciu miliardów złotych.

Paweł Borys ocenia negocjacje ws. unijnego funduszu pomocowego za sukces polskiego rządu. Podkreśla, że środki z tego funduszu będzie można przeznaczyć na inwestycje napędzające rozwój gospodarczy, takie jak drogi i infrastruktura kolejowa.

Na pewno te środki w latach 2021-2024 będą bardzo potrzebne do tego, aby przewrócić gospodarkę do wzrostu.

Komentuje sytuację na Śląsku w kontekście zamykania kopalń. Zauważa, że na Górnym Śląsku bezrobocie jest historycznie niskie:

Warto podkreślić, że pomimo tego, że stopniowo ograniczana jest produkcja, co związane jest z ze  zmianą w energetyce […]  Górny Śląsk się bardzo dobrze rozwija- lokuje tam się inny przemysł.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zachęca do odwiedzenia strony Solidarni Zwyciężymy, gdzie można się podzielić swoją historią prowadzenia firmy w czasie pandemii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Janusz Kowalski o Zielonym Ładzie: Mamy do czynienia z ideologicznym szaleństwem, które kosztowałoby nas 560 mld euro

Janusz Kowalski o błędach unijnej polityki energetycznej, tym, kto na niej korzysta oraz o dialogu ws. przyszłości polskiego górnictwa i o interwencji poselskiej w województwie opolskim.

Janusz Kowalski stwierdza, że deklarowany przez wicepremiera Jacka Sasina dialog społeczny jest prowadzony. Przypomina o tym, ile miejsc pracy zależy na Śląsku od sektora wydobywczego. Odpowiada na pytanie skąd Polska Grupa Górnicza ma wziąć pieniądze na wypłaty, których obecnie brakuje.

W tej chwili toczą się rozmowy. Pozwólmy zakończyć się pierwszej pierwszej części prowadzonego dialogu.

Nasz gość krytykuje podejście Unii Europejskiej do energetyki, stwierdzając, że jest ono ustawione pod potrzeby Niemiec. Krytykuje je za ideologiczne podejście, wskazując, że za wdrożenie Nowego Zielonego Ładu odpowiada w UE Frans Timmermans, który „nie jest ekspertem od spraw związanych z energetyką”.

Podkreśla, że nikt do tej pory nie określił kosztów transformacji Polski i całej Unii do 2050 r. Stwierdza, że dla Polski to mogłoby być 560 mld euro, czyli ponad dwa biliony złotych. Wiceminister aktywów państwowych apeluje o zmianę unijnego systemu handlu opłatami od emisji dwutlenku węgla.

Stwierdza, że system ETF jest spekulacyjnym narzędziem, całkowicie oderwanym od realiów rynkowych. Polityk odnosi się do kwestii sprowadzania węgla z Rosji. Stwierdza, że nie ma informacji w tej sprawie, ale zaznacza, że polskie spółki powinny kupować polski węgiel. Zapewnia, że ten problem zostanie rozwiązany i zaznacza, że

Pan premier Jacek Sasin jasno wydał polecenie, aby spółki skarbu państwa nie realizowały kontraktów zagranicznych.

Mówi także o kontroli poselskiej w samorządzie opolskim. Badane w niej będą przepływy finansowe między samorządem a Fundacją Rozwoju Śląska. Mówi o nadużyciach, do jakich miało dochodzić w urzędzie marszałkowskim, gdzie „funkcjonował taki układ biznesowo-urzędniczy”:

Jeden z dyrektorów prowadził również firmę, która zarabiała na pisaniu i pozyskiwaniu środków unijnych, które były podległe bezpośrednio władzom województwa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Mnich: Od 40 lat słyszymy o restrukturyzacji górnictwa. Restrukturyzacja zawsze pociąga za sobą likwidację

Marek Mnich mówi o restrukturyzacji polskiego górnictwa, zwiększających się kosztach wydobycia węgla, gwarancji wypłaty świadczeń górniczych i trudnej sytuacji PGG.


Przewodniczący KK NSZZ „Solidarność’80”, Marek Mnich wskazuje, że powtarzane od 40 lat słowo „restrukturyzacja” nieodłącznie wiąże się i pociąga za sobą likwidację kopalni.

Od lat 40 słyszymy słowo restrukturyzacja, a za tym idzie likwidacja. Mamy tą świadomość jako strona społeczna, że są kopalnie, które wyczerpują swoje złoża i będą zamykane (…) Schodzimy coraz głębiej z wydobyciem, koszty są coraz wyższe, związane z temperaturami i innymi zagrożeniami. Posiadamy tę świadomość, ale potrzebujemy rzetelności i uczciwości w rozmowach.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi, że sytuacja PGG jest bardzo poważna, ale zabezpieczenie finansowe pochodzące z tarczy antykryzysowej, ma zagwarantować wypłatę świadczeń dla górników pracujących w Polskiej Grupie Górniczej.

Kondycja Polskiej Grupy Górniczej jest bardzo trudna, ze względu na COVID-19, zmniejszenie zapotrzebowania na energię i nieodbieranie przez energetykę zawodową węgla, który jest składowany na hałdach przykopalnianych.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Studio Syrenka – Od Kopernika do Heweliusza. Odc. 1, Piwnice.

Rzecz o radioteleskopie, największym w Polsce, znajdującym się w Piwnicach pod Toruniem.

Nasi Goście:

Dr. Marcin Gawroński, radioastronom  z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Dr. hab. Agnieszka Słowikowska, optyczka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Aleksandra Krauze, studentka astronomii na UMK.