Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna (BSH) wydała zgodę na kontynuację budowy gazociągu Nord Stream 2 w niemieckiej części Bałtyku.
Prace nad budową gazociągu ustały w grudniu 2019. Mimo, że jest decyzja – klamka jeszcze nie zapadła. Od zgody BSH w sprawie natychmiastowego wznowienia budowy gazociągu mogą odwołać się jeszcze organizacje zajmujące się ochroną środowiska.
Uprzednio obowiązujące zezwolenie zatwierdzało możliwość kontynuacji budowy od maja, lecz jedynie w obszarze wyłączonej strefy ekonomicznej Niemiec. Wydanie nowej decyzji przez BSH było konieczne, zwłaszcza po groźbie sankcji ze strony USA – w wyniku której z udziału w projekcie zrezygnowało szwajcarskie AllSeas.
Po wycofaniu się AllSeas, firmy posiadającej kluczowe w budowie specjalne siatki do układania rur – spółka AllSeas Nord Strea 2 AG musiała zatwierdzić inny typ statku, co było tematem nowowydanej decyzji.
Plan budowy gazociągu zakłada, że w przyszłości z Rosji do Niemiec ma trafiać aż 55 mld gazu ziemnego rocznie. Ma się to odbywać za pośrednictwem dwóch nitek Nord Stream-u 2, z których każda osiągnęłaby długość 1,2 tys.km. Budowa Nord Stream-u 2 jest obecnie wyceniana na 9,5 mld euro. Projekt Nord Stream-u 2 jest gotowy w 94%, a do całkowitego ukończenia pozostała jeszcze budowa 150 z 2460 km gazociągu, z czego 120 km na wodach duńskich i 30 km na niemieckich.
Producenci samolotów Comac i elektroniki Xiaomi zostali razem z siedmioma innymi chińskimi firmami uznani decyzją amerykańskiej administracji za kontrolowanych przez chiński przemysł zbrojeniowy.
Od 1999 r. amerykański Departament Obrony musi prowadzić katalog firm prowadzonych, bądź kontrolowanych przez chiński przemysł zbrojeniowy. Do listy tej dołączono obecnie dziewięć nowych firm. W katalogu 35 spółek znajdują się największy chiński producent SMIC i gigant naftowy CNOOC .
Zgodnie z prezydenckim dekretem z 11 stycznia b.r. amerykańscy przedsiębiorcy mają zakaz kupowania papierów wartościowych tych firm. Ci, którzy już je mają, muszą do 11 listopada wycofać swoje aktywa. Nie oznacza to jednak, że Xiaomi nie może dalej działać na amerykańskim rynku. Portal dobreprogramy.pl zwraca uwagę, że w Huawei i ZTE też najpierw znalazły się na wspomnianej liście, zanim wykluczono ich sprzęt z amerykańskiej infrastruktury sieciowej. Można więc spekulować, że podobny los spotka Xiaomi.
Spółka skomentowała w oficjalnym oświadczeniu decyzję amerykańskiej administracji podkreślając, że „przestrzega prawa i działa zgodnie z odpowiednimi regulacjami jurysdykcji w krajach, w których prowadzi swoją działalność”. Dodała, iż Xiaomi
Dostarcza produkty i usługi do użytku cywilnego i komercyjnego. Firma potwierdza, że nie jest własnością, nie jest kontrolowana ani nie jest powiązana z chińskim wojskiem i nie jest „komunistyczną chińską firmą wojskową” jak to definiuje NDAA.
Zapowiedziała podjęcie działań w interesie swych akcjonariuszy i przeanalizowanie skutków decyzji amerykańskiej administracji.
Gościem porannej audycji Radia Wnet był Sławomir Sala ,organizator „bałtyckiego weta”, który mówił o sytuacji przedsiębiorców na Pomorzu.
Sławomir Sala jest organizatorem „Bałtyckiego weta”, czyli akcji sprzeciwu pomorskich przedsiębiorców wobec rządowych obostrzeń w czasie pandemii koronawirusa. Według naszego gościa sprzeciw jest potrzebny, ponieważ przedsiębiorcy są bliscy bankructwa.
Jest tutaj mnóstwo ludzi oburzonych, zdesperowanych w związku z ograniczeniami, które się wprowadza zakazując prowadzenia własnych biznesów – powiedział.
Sławomir #Sala w #PoranekWNET: Jest tutaj mnóstwo ludzi oburzonych, zdesperowanych w związku z ograniczeniami które im się wprowadza zakazując im prowadzenia własnych biznesów.#RadioWNET
Wcześniej głośno mówiło się o akcji przedsiębiorców w południowej części Polski. Jak zaznaczył organizowane jest wsparcie prawne dla tych, którzy zdecydują się o otwarciu swoich lokali.
Jest grupa ludzi, która lokalnie postanowiła wesprzeć weto góralskie, które dużym echem odbiło się w Polsce, przygotowujemy wsparcie prawne – zapewnił
Sławomir #Sala w #PoranekWNET: Jest grupa ludzi, która lokalnie postanowiła wesprzeć to weto góralskie, które dużym echem odbiło się po Polsce, przygotowujemy wsparcie prawne.#RadioWNET
Ludzie chcą się otwierać. Na Pomorzu jest inny klimat niż na południu (…), ale lokale gastronomiczne które działają w miastach teraz to najbardziej czują. Te działające całorocznie obiekty które działają na niskich marżach, nie są się w stanie utrzymać – wskazywał.
Sławomir #Sala w #PoranekWNET: Ludzie chcą się otwierać. Na Pomorzu jest inny klimat niż na południu (…), ale lokale gastronomiczne które działają w miastach teraz to najbardziej czują. Te działające całorocznie obiekty które idą na niskich marżach nie są się w stanie utrzymać.
Janusz Korwin-Mikke o akcji otwierania biznesów wbrew obostrzeniom oraz o błędzie, jaki kosztował Trumpa prezydenturę, nadciągającym faszyzmie, celach Bidena i swoim pozwie przeciw Facebookowi.
.@JkmMikke w #PoranekWNET: W większości przypadków to rozporządzenie jest sprzeczne z prawem. (…) Generalnie jak prawo jest idiotyczne to dobrze jest je łamać.#RadioWNET
Janusz Korwin-Mikke komentuje akcję #otwieraMY. Ocenia, że gdyby wszyscy otworzyli swe biznesy, to władza nie ośmieliłaby karać. Podkreśla, że restauracje nie są dla zysku restauratorów, tylko dla możliwości zjedzenia w nich ich klientów. Problem upadku gastronomii dotyczy więc wszystkich jedzących w restauracjach.
Prezes partii KORWiN ocenia, że Donald Trump powinien był w czasie zamieszek BLM wkroczyć do siedzib mediów społecznościowych. Nie zrobienie tego poskutkowało jego porażką.
.@JkmMikke w #PoranekWNET: Moim zdaniem Donald Trump powinien był w czerwcu, kiedy była ta afera Black Lives Matter i te serwisy ją wsparły, wkroczyć tam z wojskiem i policją i zawiesić te serwisy.#RadioWNET
Polityk sądzi, że mamy do czynienia z faszyzmem ze strony mediów społecznościowych:
Faszyści jak Zuckerberg przystąpili już do rozprawy.
Zapowiada wystąpienie do sądu przeciwko Facebookowi, który usunął jego fanpage, mający 800 tys. polubień. Stwierdza, że Facebook miał prawo zrezygnować z dużych dochodów, jakie przynosił mu jego fanpage. Zaznacza, że będzie domagał się bardzo dużego odszkodowania, liczonego raczej w milionach złotych.
.@JkmMikke w #PoranekWNET: Faszyzm w tej chwili nadciąga, różnica jest taka że Hitler zdobył władzę w zrujnowanych Niemczech, Stalin w zrujnowanej Rosji, natomiast towarzysz Biden dostaje władzę w państwie które się ogromnie zadłużyło aby mieć największą armię świata.#RadioWNET
Jeden z liderów Konfederacji sądzi, że nowy prezydent USA będzie chciał rozszerzać to, co rozumie za demokrację na cały świat. Uważa, że Stany Zjednoczone są krajem socjalistycznym. Nie zgadza się z tym, żeby Chiny były komunistyczne.
Poseł stwierdza, że nie chce się szczepić w pierwszej kolejności. Woli, aby inni robili „za króliki doświadczalne”. Sam zaszczepi się, gdy zobaczy, że jak na szczepionkę reagują ci, którzy ją dostali.
Gościem popołudniowej audycji Radia WNET był Adam Gawęda, poseł PiS, ekspert w zakresie polityki surowcowej i energetycznej, były sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Adam Gawęda stwierdza, że negocjacje ze związkami zawodowymi górników to proces. Obecnie związkowcy nie zgadzają się na propozycje rządowe.
Widzę szansę na to by porozumienie zostało zawarte i dopracowane – zaznacza.
Strona związkowa stawia nacisk na inwestycje na Śląsku, które rekompensowałyby utratę miejsc pracy w kopalniach.
Szukajmy oparcia w nowych technologiach węglowych – dodaje poseł PiS.
Należy sprzedawać nie tylko sam surowiec, ale też produkty wysokoprzetworzone.
My jako fachowcy, jako ludzie z branży górniczej powinniśmy pomyśleć o tym żeby nie sprzedawać węgla który jest niskomarżowy i wpada w tarapaty, ale również sprzedawać produkty wysokoprzetworzone.
.@adamgaweda w #PopołudnieWNET: My jako fachowcy, jako ludzie z branży górniczej powinniśmy pomyśleć o tym żeby nie sprzedawać węgla który jest niskomarżowy i wpada w tarapaty, ale również sprzedawać produkty wysokoprzetworzone. #RadioWNET
Były sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych mówił także o szansie jaką jest rozwój elektromobilności.
W moim przekonaniu powinien tym flagowym projektem być rozwój elektromobilności, to jest bardzo ważne z punktu widzenia zaplecza naukowego. (…) To jedna z szans, które w przyszłości mogą zastąpić górnictwo.
.@adamgaweda w #PopołudnieWNET: W moim przekonaniu powinien tym flagowym projektem być rozwój elektromobilności, to jest bardzo ważne z punktu widzenia zaplecza naukowego. (…) To jedna z szans, które w przyszłości mogą zastąpić górnictwo.#RadioWNET
Ekspert stwierdza, że to nieważne skąd i od kogo obecnie importujemy, tylko to, aby w przyszłości produkować półprodukty z wykorzystaniem własnych surowców. Dodaje, że nasz rynek jest obecnie częścią rynku europejskiego.
Jesteśmy jednym z rynków unijnych, który ma pewne zasady ogólne przyjęte w zasadach traktatowych, w związku z tym nasz rynek nie jest wyodrębniony z pewnych zasad, które funkcjonują w Unii Europejskiej.
.@adamgaweda w #PopołudnieWNET: Jesteśmy jednym z rynków unijnych, który ma pewne zasady ogólne przyjęte w zasadach traktatowych, w związku z tym nasz rynek nie jest wyodrębniony z pewnych zasad, które funkcjonują w Unii Europejskiej.#RadioWNET
.@adamgaweda w #PopołudnieWNET: Musimy zbilansować faktyczne potrzeby i również uzupełnić te projekty o – moim zdaniem – bardzo ciekawe i bardzo sensowne projekty związane z produkcją nie tylko energii i paliw, ale również gazu syntezowego i produktów chemicznych.#RadioWNET
Magdalena Wilk o tym, jak prowadzić biznes wbrew niekonstytucyjnym rozporządzeniom, wyrokach sądów przeciwko obostrzeniom i projekcie uniemożliwiającym odmowę przyjęcia mandatu.
Magdalena Wilk wskazuje, że coraz częściej sądy stwierdzają niekonstytucyjność polskiego reżimu sanitarnego. Mówiło się o tym już w marcu.
Magdalena #Wilk w #PopołudnieWNET: Kluczowym jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu (…) który bardzo dokładnie i wszechstronnie przeanalizował ten problem niekonstytucyjności obostrzeń. #RadioWNET
Polskie władze miały, jak wskazuje, wprowadzić stan klęski żywiołowej z tego wszystkimi konsekwencjami, albo nie wprowadzić, łatając jego brak nowymi ustawami i rozporządzeniami. Wybrano tę drugą drogę. Ta zaś jest z konstytucją sprzeczna. Obecnie zgodnie z ustawą koronawirusową to faktycznie rozporządzeniami wprowadza się nowe nakazy i zakazy. Jest to zaś niekonstytucyjne, gdyż nie można rozporządzeniem ograniczać konstytucyjnie chronionych wartości, takich jak swoboda działalności gospodarczej.
Magdalena #Wilk w #PopołudnieWNET: Trzeba się liczyć z tym, że jeżeli zdecydujemy się otworzyć nasz biznes, działać zgodnie z prawem (…) to może przyjść urzędnik i po przeprowadzeniu postępowania nałoży na nas karę za złamanie niekonstytucyjnych obostrzeń.#RadioWNET
Adwokat wyjaśnia jak wyglądają postanowienia przeciwko przedsiębiorcom, którzy prowadzą działalność mimo obostrzeń. Sanepidy obecnie nie są już tak chętne we wlepianiu kar administracyjnych, gdyż widzą, że upadają one w sądach.
Teraz ponieważ już się urzędy zorientowały jednak wypada jakieś postępowanie dowodowe prowadzić. No to trzeba zacząć produkować różne papiery wydawać postanowienia o wszczęciu postępowania informować strony że to postępowanie jest dopuszczać strony do udziału zbierać wnioski dowodowe.
Urzędnicy toną w papierach stosując się do procedur. W rezultacie nie są już tak chętni by prowadzić postępowania. Prawniczka krytykuje projekt poselski zakładający niemożliwość odmowy przyjęcia mandatu.
Wskazuje, że zgodnie z projektem ukarany mandatem musi go zapłacić, nawet jeśli będzie się od niego odwoływał. Na to ostatnie ma siedem dni. Magdalena Wilk zaznacza, że te ostatnie liczą się od momentu wystawienia notatki przez policjanta i nie są tożsame z momentem w którym się o nim dowiemy. Możemy go bowiem otrzymać teoretycznie, kiedy będziemy leżeć w szpitalu.
Szpitale pokazowe, kroplówki finansowe zamiast możliwości zarabiania i hipokryzja rządzących. Krzysztof Bosak o tym, jak pomóc przedsiębiorcom i poprawić sytuacje w systemie opieki zdrowotnej.
Krzysztof Bosak stwierdza, że za wyjątkiem kilku szczególnie poszkodowanych branż jedyne co rząd musi zrobić, by pomóc przedsiębiorcom, to wycofać się z ograniczeń. Podkreśla, iż przedsiębiorcy nie muszą wegetować na kroplówce z pieniędzy podatników, ale sami zarabiać na swoje utrzymanie. Na pytanie, jak ma się to do walki z epidemią, zaznacza, że
@krzysztofbosak w #PopołudnieWNET: Lekarstwo jest proste – skupić się na leczeniu tych ludzi, którzy są chorzy. Jeżeli rząd ma środki które chce wydać na poprawę sytuacji, to niech nie wydaje ich na kroplówkę zniszczonych sektorów gospodarki, tylko na wzmocnienie ochrony zdrowia
Poseł Konfederacji zaznacza, że zamiast wydawać pieniądze na szpitale tymczasowe, które nazywa „pokazowymi”, należy jego zdaniem skupić się na tych faktycznie funkcjonujących do których trafiają „zwykli pacjenci ze zwykłych karetek”. Obecne restrykcje w systemie opieki zdrowotnej uniemożliwiają jej normalne funkcjonowanie. Pacjent z atakiem wyrostka robaczkowego, zawałem, czy rodząca kobieta muszą, jak mówi, czekać na wykonanie testu na SARS-CoV-2.
Krzysztof Bosak wyjaśnia kim są przedsiębiorcy protestujący przeciwko reżimowi sanitarnemu. Nie chcą oni dać sobie zamknąć ust pieniędzmi oferowanymi w ramach rządowych tarcz.
.@krzysztofbosak w #PopołudnieWNET: Moim zdaniem rodzi się w tej chwili szeroki ruch obywatelski – to nie jest jedno nazwisko, jedna osoba, inicjatywa przez nas animowana – to są po prostu ludzie, którzy mają dość traktowania ich jak przedmiot. #RadioWNET
Rządowe tarcze nie chronią zaś wszystkich. Wielu zatrudnionych na inne umowy niż umowa o pracę nie otrzymało pomocy po tym, jak odebrano i możliwość wykonywania pracy.
Komentując zawieszenie Jadwigi Emilewicz w prawach członka PiS, działacz Ruchu Narodowego stwierdza, że to gest czysto wizerunkowy. Skandal z nią związany pokazanie oderwanie obozu rządzącego od społeczeństwa. Nie przestrzegają bowiem regulacji, które sami na społeczeństwo nakładają. Bogaci mogą sobie pozwolić na omijanie obostrzeń, gdy biedni nie mają wyjścia.
.@krzysztofbosak w #PopołudnieWNET: Ludzie mający lepszą pozycję społeczną zawsze będą w stanie lepiej kombinować pomimo dezorganizowania życia przez rząd, natomiast zwykli ludzie będą musieli siedzieć w domach, bo im Sanepid przyniesie karę na kilkadziesiąt tysięcy.#RadioWNET
Polityk przybliża założenia projektu chroniącego wolność słowa w mediach społecznościowych. Zachęca ludzi, aby walczyli o swoją wolność gospodarczą i prawa obywatelskie. Wskazuje, że musimy się bronić przed trendem, jaki widzimy obecnie za oceanem.
.@krzysztofbosak w #PopołudnieWNET: W Ameryce rzeczywiście wygląda to bardzo źle, rynek został rzeczywiście zdominowany przez kilka koncernów, które mają w nosie pierwszą poprawkę do konstytucji nt. wolności słowa.#RadioWNET
Należy szukać alternatyw dla wielkich korporacji internetowych. Tymczasem polski rząd pogłębia związki Polski z Big Techemi tworząc we współpracy z Microsoftem tzw. chmurę krajową.
Szwajcarzy, głosując za gospodarczymi porozumieniami z UE, w rzeczywistości akceptują procesy polityczne, których celem jest integracja z Unią Europejską i utrata politycznej autonomii ich kraju.
Bernard Mégeais
W XVII wieku Jean Bodin wydał swoje pierwsze, powszechnie wysoko oceniane pisma na temat suwerenności państw. (Jean Bodin zwany Bodinusem – francuski prawnik, teoretyk państwa, polityk, opracował nowożytne pojęcie suwerenności jako władzy najwyższej i niezwiązanej prawami, której cechą najważniejszą jest wyłączność prawodawcza. Cytat: „Rzeczpospolita jest prawym rządzeniem wielu gospodarstwami rodzinnymi i tym, co jest im wspólne, z władzą suwerenną”. Przyp. A.G.). Trzeba było wielu stuleci zmagań, by narody wyzwoliły się spod ignorującej ich tożsamość władzy królów i książąt. Nazizm i komunizm przyniosły setki milionów ofiar, a mimo wszystko państwami i narodami stale rządzi prawo siły.
W 1758 r. ukazał się w Londynie tekst, którego autor Emer Vattel, Szwajcar pochodzący z Neuchâtel, podał pierwszą, absolutnie nową definicję suwerennego państwa jako podmiotu prawa międzynarodowego:
„Suwerenne państwo to każdy naród, który rządzi się samodzielnie w dowolnej formie, niezależnie od innych państw… Jego prawa są w naturalny sposób takie same, jak prawa innego państwa. Zatem suwerenność należy do państwa, a nie do władcy. Suwerenność definiowana jest jako niezależność od innego państwa i synonim niezależności”.
Emer Vattel mówi o państwach suwerennych, a jednocześnie o wolnych i niepodległych.
Dziesięć lat po publikacji myśl Vattela stała się definicją wolnego państwa. Państwo wolne musi odwoływać się do praw człowieka, co owocuje suwerennością obywateli.
Dziś przynależność do Unii Europejskiej stawia obywateli w obliczu ponadterytorialnej, ponadnarodowej potęgi, gdzie najsilniejsze państwa znów zachowują się jak władcy, którzy narzucają swoją politykę, wywłaszczając inne państwa z ich suwerenności, a zatem drogi suwerennie obranej przez narody. Im dalej znajduje się ośrodek władzy, tym słabszej podlega kontroli, stając się coraz mniej pożyteczny dla populacji, którą zarządza.
557 lat po pierwszym Sojuszu Trzech Dolin – Uri, Schwitz i Unterwald – Szwajcarii, która drogą wszelkich możliwych kompromisów zawsze chciała uwolnić się od dominacji władców Europy, udało się w roku 1848 zbudować jeden z najlepszych ustrojów demokratycznych, oparty na obywatelskiej suwerenności.
Obecnie kraj stopniowo traci suwerenność w zamian za korzyści gospodarcze i zyski płynące z uczestnictwa w rynku Unii Europejskiej. Podstępne i niesprawiedliwe, przybierające formę ukrytej przemocy mechanizmy powiązań procesów gospodarczych z politycznymi wykorzystuje się do wszczepiania ideologii i wymuszania tzw. poprawności politycznej.
Formalnie nie należąc Unii Europejskiej, ale uczestnicząc w unijnym rynku i od niego gospodarczo uzależniona, Szwajcaria musi dostosować się pod względem praw i zasad do tych przyjętych w UE, podczas gdy Szwajcarzy uważają się za suwerennych i niezależnych obywateli. W rzeczywistości już tak nie jest.
Naród wierzy w swoją niezależność i prawa polityczne, podczas gdy władze, rząd i parlament pracują nad wprowadzeniem kraju pokrętnymi drogami do Unii. Używa się podstępów w postaci mało zrozumiałych niuansów politycznych i manipulacji prawnych, co stanowi zamach na suwerenność ludności, wprost odmawiającej członkostwa w UE. Demokracja jest już tylko fasadą i pozorem w kraju, którego konstytucja uważana jest za najbardziej demokratyczną na świecie.
Szwajcarzy, głosując za gospodarczymi porozumieniami z UE, w rzeczywistości akceptują procesy polityczne, których celem jest integracja z Unią Europejską i utrata politycznej autonomii ich kraju, a wszystko pływa w kąpieli wrażliwości społecznej, nieograniczonych wolności, pokoju i przyjaźni narodów. Tymczasem to motor dwulicowo i obłudnie sterowanych działań, niszczących opartą na prawdzie społeczną umowę, która miała jednoczyć Szwajcarów.
Tłumaczenie z francuskiego Adam Gniewecki
Cały artykuł Bernarda Mégeais pt. „Szwajcaria. Neutralność, pokój i jedność III. Rozwój gospodarczy i aktualne wyzwania” znajduje się na s. 15 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.
Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
Artykuł Bernarda Mégeais pt. „Szwajcaria. Neutralność, pokój i jedność III. Rozwój gospodarczy i aktualne wyzwania” na s. 15 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021
Niekontrolowany, przypominający rewoltę szturm na Kapitol przypieczętował niechwalebne harakiri dla trumpizmu oraz republikanizmu, a samego Trumpa skazując na polityczną banicję.
Ameryka od dłuższego czasu jest polem bitwy między dwoma coraz bardziej wrogimi sobie obozami. Dlatego możemy przypuszczać, iż bez względu na to, kto wygrałby wybory w USA, nie zapobiegłoby to wywołaniu zamieszek w kraju. Wówczas zmieniłaby się tylko retoryka mediów głównego nurtu, gdyby demonstracja została wszczęta tym razem przez zwolenników demokratów i opisywana byłaby – jako demonstracja uzasadnionego gniewu obywateli.
Przypomnę tylko, że wspierane przez demokratów protesty, które przerodziły się w brutalne zamieszki, połączone z plądrowaniem sklepów związane z ruchem Black Lives Matter, wybuchły w 140 amerykańskich miastach. Efektem tego są wypłacone odszkodowania, z tytułu ubezpieczeń, na kwotę od 1 do 2 mld dolarów, co kosztowało branżę ubezpieczeniową więcej niż jakiekolwiek inne demonstracje w historii.
Ostatnie wydarzenia spowodowały na pewno kryzys wizerunkowy USA. Kraj uważany za nową ,,ziemię obiecaną” dla ludzi szukających bezpieczeństwa i wolności, niebezpieczne pogrąża się w chaosie przypominającym symptomy wojny domowej. Opanowanie protestów w miastach to jedna rzecz, ale niewystarczające zabezpieczenie drugiego, jak nie najważniejszego budynku Ameryki – symbolu jej potęgi, jest oznaką słabości i utraty autorytetu. Wskutek powyższych wydarzeń prezydent USA został wykluczony z debaty publicznej poprzez działania podjęte przez dwa największe amerykańskie portale społecznościowe – Twitter oraz Facebook. Oficjalnym powodem jest nawoływanie przez niego do agresji i aktów przemocy.
Warto wspomnieć, że kiedy Donald Trump blokował użytkowników tych portali na swojej stronie, skierowano przeciwko niemu oraz sekretarzowi prasowemu pozew za złamanie wolności słowa, którą gwarantuje pierwsza poprawka do Konstytucji USA. Zatem w rzeczywistości motywy postępowania rzeczonych podmiotów jawią się jako antypatia personalna, na co wskazywać może chociażby fakt, że po zaognieniu sytuacji Donald Trump nawoływał do zachowania spokoju i rozejścia się protestujących.
Wydarzenie to wprowadza nas w rozdział w historii rozumiany jako nowy wspaniały świat, w którym zapoczątkowano dyktat wielkich koncernów i korporacji. Obecnie są one niemalże monopolistami w obszarze social media, który wraz z rozwojem technologii wyparł klasyczne media i stał się niejako istotnym miejscem głoszenia poglądów, niemalże jak starożytne Forum Romanum. Od tej chwili to wielki kapitał będzie decydował kto ma, a kto nie ma prawa do wolności słowa przy wciąż nieklarownych procedurach.
W tym miejscu należy postawić pytanie, czy media społecznościowe zmierzały do zaplanowanej inżynierii myślowej w stosunku do społeczeństwa? Czy władza algorytmów podkopuje idee wolności jednostki?
Współczesny izraelski historyk Yuval Noah Harari uważa, iż dla tych handlarzy naszej uwagi nie jesteśmy klientami tylko produktami, tyle że – dodam od siebie – certyfikowanymi według ich własnych standardów poprawności politycznej. Cenzura ze strony mediów społecznościowych może przynieść jednak odwrotne skutki od tych zamierzonych. Część reklamodawców, których fundusze stanowią gros zarobków mediów społecznościowych, już wycofuje się ze współpracy z nimi, odcinając się jednocześnie od działań portali, które ich zdaniem wykorzystują swoją dominującą pozycję w sieciach społecznościowych w celu zduszenia konkurencji. Miało to miejsce w przypadku sprawy usunięcia serwisu Parler m.in. z AppStore i Google oraz serwera Amazon co per se stanowi praktyki monopolistyczne.
Być może obecne wydarzenia dadzą bodziec do powstania nowych konkurencyjnych przedsiębiorstw informatycznych mogących rozbić obecnych monopol ewentualnie spowodują też rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem uregulowań prawnych dla platform społecznościowych, które coraz większym zakresie organizują nasze życie.
Koniec zażegnania konfliktu w USA na pewno nie jest bliski. Radykalizm działań zawsze wzmacnia też radykalizm po drugiej stronie, a postępowanie wielkich korporacji oraz wszczęcie procedury impeachmentu wobec ustępującego prezydenta tylko niepotrzebnie go zaognią. Co, wbrew deklarowanym wartościom, będzie pewnie na rękę mediom społecznościowym, które prowadzą do tworzenia światopoglądowych „baniek”. Na tę chwilę możemy stwierdzić, że Donald Trump wchodził do polityki jako outsider i tak samo z niej odchodzi, jednak mając wciąż za sobą potężną siłę społeczną i kapitał, co może być zapowiedzią budowania nowego dziedzictwa-mitu dla konserwatywnej części społeczeństwa USA.
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wskazuje na konieczność szerokiego otwarcia gospodarki w reżimie sanitarnym. Ubolewa nad sposobem podejmowania decyzji antyepidemicznych przez rząd,
Cezary Kaźmierczak ocenia zapowiadane otwarcie części podmiotów zamkniętych na mocy rządowych restrykcji antyepidemicznych. Wskazuje, że rząd wkrótce wdroży mechanizmy wsparcia dla przedsiębiorców.
Na pewno nie możemy popierać kroków pozaprawnych. Z tych protestów nie wyniknie wiele dobrego.
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przestrzega, że długie utrzymywanie restrykcji antyepidemicznych wkrótce uderzy także w te branże, które nie są bezpośrednio dotknięte obostrzeniami.
Rząd podejmuje niekorzystnie ekonomiczne działania , mylnie spodziewając się, że pandemia szybko się skończy.
ZPiP w najbliższym czasie przedstawi dokument zawierający dowody z całego świata na to, że surowość restrykcji gospodarczych nie przekłada się na zatrzymanie rozwoju epidemii.
Na razie minister Niedzielski zachowuje się jak papież – ogłasza rozmaite decyzje nie pokazując żadnych analiz będących ich podstawą.
Ekspert przestrzega przed zmarnowaniem szansy dla Polski związanej z rekordowo małym dystansem ekonomicznie dzielącym nasze państwo od Zachodu. Wskazuje, że o ile wysiłek rządu na rzecz ratowania gospodarki jest godny uwagi, to istnieje ryzyko, że te wysiłki zostaną zmarnowane przez problemy władzy z komunikacją i nadmierny wpływ na podejmowanie decyzji „ludzi w białych fartuchach”.
Władza popełnia dwa błędy: przecenia znaczenie dobrych wskaźników makroekonomicznych i pochopnie porównuje nasz kraj do Niemiec, które przy swoim bogactwie mogą sobie pozwolić na długi lockdown. Frakcja białych fartuchów doprowadzi do zaprzepaszczenia złotej dekady w historii Polski.