Nowe prawo wobec Big Techów w Australii. Bartosz Paszcza: za kulisami sprawy stoi Rupert Murdoch

Bartosz Paszcza mówił na antenie Radia WNET m.in. o sporze Facebooka z australijskim rządem, roli Ruperta Murdocha i o tym, jak Polska może zmusić Big Techy do płacenia podatków.

Bartosz Paszcza mówi o ugodzie rządu Australii z Google i Facebookiem. Australia przyjęła  prawo, które ma zobowiązać tych gigantów technologicznych do płacenia twórcom treści, firmom medialnym i dziennikarzom za wykorzystywanie ich w innych portalach. Według niego narracja, że nowe zapisy są dążeniem do ratowania dziennikarstwa jest fałszywa. Jak wskazuje za kulisami tej sprawy kryje się postać Ruperta Murdocha.

Jest Australijczykiem i  zaczynał budowę swojego imperium właśnie w Australii. Ma olbrzymi wpływ na rzeczywistość. Mówi się, że potrafi obalać rządy. Wydaje się, że to właśnie jego interes leżał w tym, żeby ta ustawa weszła w życie.

Technologiczni giganci  potrafią skutecznie obniżać opodatkowanie swoich działalności, w krajach się rejestrują. Sprawia to, że narasta problem z zawłaszczeniem rynku medialnego i reklamowego przez te firmy . Czy Polska jest w stanie skutecznie zmusić wielkich graczy do płacenia podatków?

Jedynie wspólnie z Unią Europejską – ocenia ekspert.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.N.

Marek Jakubiak: państwo moich marzeń to takie, w którym nie da się wyłudzić podatku, a obywatel wie, ile ma zapłacić

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej przedstawia swoje pomysły na ukrócenie działalności „mafii vatowskich”. Omawia sytuację polityczną w Polsce oraz stan szczepień przeciw SARS-Cov-2 w UE.

Marek Jakubiak wspomina prace sejmowej komisji ds. wyłudzeń VAT. Ubolewa nad tym, że nie udało się jej badanych spraw doprowadzić do końca.  Jak wskazuje, rząd Platformy Obywatelskiej nie miał zdolności ani chęci do zmierzenia się z tym procederem. W opinii polityka trudno liczyć na skuteczność organów polskiego wymiaru sprawiedliwości w ściganiu przestępczości gospodarczej. Jedynym środkiem do jej ograniczenia mogłoby być ujednolicenie systemów podatkowych  w państwach Unii Europejskiej.

Gdyby wprowadzono w Polsce 6-procentowy podatek obrotowy przychodzi państwa by się zwiększyły, nie zmniejszyły.

Gość „Popołudnia WNET” komentuje ponadto sytuację w koalicji Zjednoczonej Prawicy. Przewiduje, że obecne napięcia będą narastać z winy Porozumienia podczas gdy Solidarna Polska jest znacznie wygodniejszym i bardziej lojalnym koalicjantem:

Wicepremierowi Kaczyńskiemu doradziłbym, aby się pozbył Gowina i znalazł sobie innego partnera.

Polityk mówi również o dystrybucji szczepionek w Unii Europejskiej.  Ubolewa nad tym, że w tej sprawie zwyciężyły partykularne interesy największych państw członkowskich. Ponadto, UE skapitulowała w starciu z koncernami farmaceutycznymi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kowalski: W strategii rządowej szacunki co do zużycia gazu są zaniżone. Po 2023 uzależnimy się od importu gazu z Rosji

Janusz Kowalski o swojej dymisji ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz o polskiej strategii energetycznej.

Były wiceminister aktywów państwowych wyjaśnia, czemu został odwołany ze swojego stanowiska w rządzie. Zaprzecza doniesieniom medialnym jakoby prawdziwym powodem dymisji miało być fotografowanie przez niego planów Nowego Ładu, by ujawnić go dziennikarzom. Określa to jako bzdurę pokazującą, że Zjednoczona Prawica obecnie, zamiast rozwiązywać problemy, zajmuje się sama sobą. Zauważa, że

Wspomina, że bardzo dobrze pracowało mu się z ministrem Sasinem. Przyznaje, że jego odejście związane jest sporem wokół polityki energetycznej i zgody Polski na Nowy Zielony Ład. Od szczytu UE w 2019 r. nie przedstawiono polskiej ścieżki transformacji energetycznej.

Nie zabezpieczono np. opcją opt out wyłączenia Polski z gigantycznych kosztów systemu unijnego handlu emisjami, przez co dzisiaj niestety rosną ceny energii elektrycznej i ceny ciepła.

Jak  zaznacza poseł Solidarnej Polski, takie zaostrzenie polityki klimatycznej jest sprzeczne z programem PiS, co zauważył w swej uchwale zarząd Solidarnej Polski.

[related id=136080 side=right]Janusz Kowalski podkreśla, że w grze jest suwerenność energetyczna Polski. Zamiast zerwać z importem surowców od naszego północnego sąsiada będziemy od 2023 r. radykalnie uzależnieni od importu gazu z Rosji.

Gość Poranka Wnet zauważa, że minęły trzy tygodnie od przyjęcia strategii energetycznej. Przeciwko niej głosowali ministrowie Zbigniew Ziobro i Michał Wójcik. Dokument jednak nadal jest niejawny. Zaznacza, że

W tym dokumencie są zaniżone m.in. szacunki jeżeli chodzi o zużycie gazu w Polsce.

Przypomina, że w 2001 r. zużycie gazu zostało zaniżone przez ówczesnego premiera Leszka Millera, która chciał w ten sposób zablokować Baltic Pipe, za którym opowiadało się Prawo i Sprawiedliwość. Skutkiem była luka kontraktowa w 2005 r. na 2 mld m³ gazu.

Kowalski podkreśla, że trzeba zadać sobie pytanie skąd mamy wziąć gaz. Geografia wskazuje, że z Federacji Rosyjskiej. Zamiast polskiego węgla będziemy kupować rosyjski gaz. Co Solidarna Polska robi jeszcze w Zjednoczonej Prawicy?

Pan minister Zbigniew Ziobro w zeszłym tygodniu odpowiedział, że w normalnych warunkach oczywiście odeszlibyśmy z rządu, który zaczyna realizować politykę, która nie jest polityką programu Zjednoczonej Prawicy.

Alternatywą jednak są ludzie z Platformy i PSL-u. Potrzebny jest, jak mówi polityk, powrót do korzeni.

Za dużo jednak jest w naszym obozie ludzi, którzy żyli jak pączki w maśle za czasów Platformy, a dzisiaj próbują dodawać nam pewnych aspektów merytorycznych, które są eksperymentami, które w istocie prowadzą nas do klęski wyborczej w roku 2023.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ernest Wagner: Perseverance będzie testował w warunkach marsjańskich możliwości lotu śmigłowego

Ernest Wagner o lądowaniu łazika Perseverance na Marsie, poszukiwaniu form życia oraz o kolonizacji Czerwonej Planty i problemach jakie by się z nią wiązały.

[related id=135711 side=right] Ernest Wagner komentuje lądowanie na Marsie amerykańskiego łazika Perseverance. Wydarzenie to śledziły w czwartek miliony ludzi. Wyjaśnia, że stałym punktem misja na Marsa jest szukanie życia lub przynajmniej jego śladów.

Wiemy, że woda kiedyś była na Marsie- płynęły rzeki i były oceany.

Nie mamy takiej pewności co do form życia. Nowością jest wyposażenie sondy w urządzenie badające możliwość uzyskania tlenu z atmosfery Marsa, pod kątem możliwości kolonizacji.

Perseverance, czyli „wytrwałość” wziął ze sobą mały helikopter, który będzie testował w warunkach marsjańskich możliwości lotu śmigłowego, co jest bardzo istotne bo jeżeli ten eksperyment się powiedzie to przyszłe misje będą pewnie standardowo już wyposażane też w drony.

Jak wyglądałaby kolonizacja Marsa? Najpierw musiałaby tam polecieć misja załogowa, prawdopodobnie czteroosobowa. Mówi się o możliwości wysłaniu już za pierwszym razem większej liczby osób. Kolejne misje będą coraz bardziej liczna, a w dalszej kolejności podróże na Marsa staną się otwarte dla biznesu i prywatnych podróży.

Ale to mówimy o trochę dalszej przyszłości i czynimy tutaj dosyć sporo założeń.

Jak wyjaśnia ekspert ds. automatyzacji i sztucznej inteligencji, wciąż wielu rzeczy nie wiemy o czwartej planecie od Słońca. Nie wiadomo, jak będzie działać trzykroć mniejsza grawitacja na organizm człowieka. Dochodzi do tego promieniowanie, przed którym trzeba będzie się osłaniać.

Powierzchnia Marsa przypomina trochę pustynne terytoria Ziemi.

Wagner wyjaśnia, że patrząc na powierzchnię planety można by mieć wrażenie, że to taka chłodniejsza Arizona. Tymczasem tak naprawdę jest to bardzo nieprzyjazne dla człowieka środowisko.

Zamieszkiwanie na Antarktydzie jest spacerem po parku w porównaniu do Marsa.

Gęstość tamtejsza atmosfery wynosi jedynie 2 proc. ziemskiej, co oznacza, że nawet przy 20 °C byśmy zamarzli po wyjściu na zewnątrz. Terraformowanie Marsa wymagałoby dużego nakładu pracy. Stałe życie na Czerwonej Planecie miałoby zdecydowanie negatywny wpływ na ludzi.

Jeśli coś się stanie to pomoc może nadejść w ciągu kilku miesięcy.

Rozmówca Jaśminy Nowak wskazuje, że sygnał między Ziemia a Marsem zazwyczaj jest podróżuje 20 min. Podczas lądowania łazika opóźnienie wynosiło 11 min. Oznacza to, że nie ma możliwości kierowania maszyną w czasie rzeczywistym. Wylądowała ona dzięki algorytmom.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wałuszko: kupując smartfon powinniśmy po pierwsze zwrócić uwagę na politykę prywatności

Paweł Wałuszko o phishingu, podsłuchiwaniu i zbieraniu naszych danych przez smartfony oraz jak się przed tym zabezpieczyć.

Paweł Wałuszko wskazuje, że w dobie koronawirusa szczególnie częste stały się ataki SMS phishing. Polegają ona na przesłaniu nam fałszywej wiadomości informującej. Jeśli wejdziemy w link w niej zawarty, haker włamie się na nasz telefon, czyszcząc nam konto.

Nasze smartfony są naszpikowane aplikacjami pochodzącymi od Google’a.

Wskazuje, że aplikacje zbierają od nas dane telemetryczne. Nie tylko Google zbiera dane, sprzedając je później reklamodawcom.

Wałuszko wskazuje, że kupując nowy telefon warto zwrócić uwagę na politykę prywatności. Wyjaśnia, że w salonie można sprawdzić, ile nakładek mamy.

Zauważa, że smartfony i komputery mogą nas podsłuchiwać. Mają one mikrofony, które do tego mogą zostać wykorzystane. Czy wyłączenie telefonu chroni przed byciem poosłuchiwaniem?

Zdalna uruchomienie smartfona jest możliwe.

Nasz gość wskazuje, że w Chinach obowiązuje system oceny obywatela. Zauważa, że warto, aby rodzice zwrócili uwagę, co ich dzieci piszą w Internecie. Wyjaśnia, iż można zażądać usunięcia swych informacji z portalu, jednak nie oznacza to, że zostaną usunięte ze wszystkich kopii zapasowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

NASA: Dziś wyląduje na Marsie łazik Perseverance

Wieczorem 18 lutego na Czerwonej Planecie wyląduje najbardziej zaawansowany technologicznie pojazd robotyczny wysłany poza Ziemię. Ma badać m.in. ewentualne oznaki starożytnego życia na planecie.

18 lutego na Marsie odbędzie się lądowanie amerykańskiego łazika Perseverance. Jest to do tej pory najbardziej zaawansowany technologicznie pojazd robotyczny wypuszczony poza ziemską orbitę. Jego zadaniem ma być m.in. poszukiwanie dowodów na istnienie starożytnych form życia na Czerwonej Planecie. Misja z użyciem łazika Perseverance nie jest pierwszą misją NASA na Marsie, lecz z pewnością stanowi największy przełom w dotychczasowych badaniach i eksploracji tej planety.

Perseverance rozpoczął swoją drogę na Marsa już 30 lipca 2020 roku, czyli w podobnym czasie, w jakim wyruszyły misje z Chin i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wspomniane obiekty zdążyły już wejść na orbitę planety, zaś wejście w orbitę łazika NASA planowane jest na 18 lutego, godz. 21:38 czasu polskiego. O 21:52 ma nastąpić nastąpić otwarcie spadochronów kapsuły Perseverance. O ile wszystkie powyższe czynności przebiegną zgodnie z planem, o 21:55 Perseverance powinien „samodzielnie” stanąć na powierzchni Marsa.

Łazik ma wylądować w 45-kilometrowym kraterze uderzeniowym Jezero, co czyni je najtrudniejszym lądowaniem spośród dotychczasowych misji tego typu. Mimo trudnych warunków do zejścia na ląd – krater pokryty jest skałami, wydmami piaskowymi i mniejszymi wgłębieniami, został on wskazany nie przypadkowo; w przeszłości był to bowiem obszar wypełniony ciekłą wodą a, a przez samo jezioro przepływała rzeka z rozległym systemem delty.

Pierwszym zadaniem Perseverance będzie wykonywanie zdjęć powierzchni planety, które powinny zostać przesłane na Ziemię jeszcze tego samego dnia. W najbliższych dniach możliwe powinno być oglądanie fotografii wykonanych przez łazika za pomocą kamer Hazcam. Będą to przede wszystkim zdjęcia z lądowania oraz obrazy przestrzeni, w której łazik postawi koła. W następnej kolejności, rozpocząć mają się trwające trzy miesiące testy wszystkich systemów łazika oraz ich kalibracja. Po upływie 90 dni od lądowania Perseverance będzie mógł rozpocząć swoją faktyczną misję – Mars 2020.

NN

Źródło: Wirtualna Polska/Twitter

Wiech: Niemcy mają zobowiązać się do wyłączenia przesyłu gazu przez Nord Stream II, jeśli byłby używany politycznie

Jakub Wiech o budowie Nord Stream II, zobowiązaniach Niemiec, postawie Kremla i pragnieniu włączenia Ukrainy do rozmów przez Stany Zjednoczone.

Jakub Wiech kontynuuje temat Nord Stream II. Wskazuje, że Kreml podtrzymuje swoją wolę kontynuacji budowy gazociągu. Podkreśla, że z czysto ekonomicznego punktu widzenia, Rosji nie jest potrzebny ten gazociąg. Znacznie taniej byłoby im przebudować istniejącą infrastrukturę lądową, której potencjał nie jest w pełni wykorzystany.

[related id=136787 side=left]Jak wskazuje wicenaczelny portalu Energetyka24.pl, w niemieckich mediach mówi się o wprowadzeniu przez RFN specjalnego ustawodawstwa, które miałoby ograniczyć polityczne oddziaływanie gazociągu:

Niemcy zobowiązują się do tego, że jeżeli Ukraina, czy jakieś inne państwo Europy Środkowej uzna, iż Rosjanie wykorzystują politycznie ten gazociąg, to wtedy przesył gazu przez Nord Stream 2 zostanie wyłączony. To ma być pewnego rodzaju zawór bezpieczeństwa dla Europy.

[Ukraina jest w Europie Wschodniej- przyp. red.] Ocenia, że te gwarancje są niewystarczające, gdyż projekt Nord Stream II sam w sobie uderza w kraje tranzytowe, takie jak Ukraina. Tą ostatnią Amerykanie chcą włączyć do rozmów o Nord Stream II.

Ameryka jest sojusznikiem Ukrainy, więc tutaj myślę, że głos Kijowa powinien być uwzględniony przez stronę amerykańską zwłaszcza ze względu na to, że prezydent Biden, jego rodzina ma pewnego rodzaju umocowanie w kontekście ukraińskim.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Krzysztof Bosak: Rząd Zjednoczonej Prawicy chce przez podatek reklamowy wydrenować małe i średnie polskie media

Poseł Konfederacji mówi o planach wprowadzenia podatku reklamowego, sytuacji w koalicji Zjednoczonej Prawicy i stanie polskiej gospodarki w obliczu daleko idących restrykcji antyepidemicznych.

Nie można wykluczyć tego, (…) że kiedyś politycy obozu rządzącego się rozejdą, ale obserwujemy to ze spokojem.

Krzysztof Bosak stwierdza, że napięcia w koalicji Zjednoczonej Prawicy mogą doprowadzić do jej rozpadu, jednak sam polityk skupia się bieżącej pracy parlamentarnej.

Wolellibyśmy, aby wybory były jak najrzadziej, a rządzący skupili się na rządzeniu.

[related id=136755 side=left]Poseł Konfederacji komentuje plany wprowadzenia podatku reklamowego. Wskazuje, że rząd do tej pory obawiał się uderzyć w interesy branży medialnej. Ocenia ponadto, że w prasie i telewizji jest zbyt dużo reklam. Jak dodaje:

Rząd Zjednoczonej Prawicy chce wydrenować małe i średnie polskie media, zniszczyć je poprzez mechanizm uzależnienia od władzy.

Polityk postuluje ponadto zlikwidowanie szkodliwych dla gospodarki restrykcji antyepidemicznych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Marek Zuber: Nie wierzę w skuteczne opodatkowanie gigantów cyfrowych na poziomie lokalnym

Ekonomista analizuje plany rządu związane z wprowadzeniem podarku reklamowego. Nie sądzi, by nowa danina przyniosła efekty zgodne z zamierzeniami władzy.

Marek Zuber komentuje plany wprowadzenia podatku od reklam w mediach. Nie sądzi, by przyczynił się on do poprawy sytuacji małych podmiotów medialnych. Jak przestrzega ekonomista, koszty nowego podarku w dużej mierze zostaną przerzucone na odbiorców.

Małe media mówią o tym, że dla nich to będzie dramat. Mój znajomy ma małą gazetę i jeśli wzrośnie podatek, będzie musiał podnieść jej cenę i nie wiadomo czy przetrwa, a nie jest związany z żadną partią.

Gość „Poranka WNET” ocenia, że skutecznie opodatkowanie koncernów cyfrowych przez pojedyncze państwo  nie będzie możliwe. Uwypukla kwestię konieczności uregulowania rynku farmaceutycznego który osiągnął bardzo znaczące wpływy w mediach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.