Kornel Morawiecki: O konieczności zmiany konstytucji mówiłem już w swej mowie inauguracyjnej półtora roku temu

Mam nadzieję, że to będzie konstytucja sensu i solidarności, która odpowie na wyzwania, jakie stawia przed nami świat i przynależność do UE – powiedział Marszałek Senior Kornel Morawiecki .

Jego zdaniem referendum powinno zostać poparte projektem nowej konstytucji, a nie być tylko przyczynkiem do dalszej dyskusji.

[related id=”16410″]

– Nowa konstytucja powinna przeorganizować nasze życie społeczne – uważa Morawiecki. Jego zdaniem winna ona również uwzględniać postęp technologiczny i zmiany społeczne z tym związane.

Uważa on, że kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego w największym stopniu obnażył luki i braki aktualnie obowiązującej ustawy zasadniczej, która jest XX-wieczną konstytucją z mocno zarysowanym trójpodziałem władzy, zgodnie z ideami  XIX-wiecznymi.

– Ta konstytucja jest bardzo „przegadana” i ma elementy poprawności, ale przede wszystkim brakuje jej jakiejś sprecyzowanej wizji, która powinna porwać Polaków – powiedział Marszałek Senior. Jego zdaniem zmiany, jakie zaproponuje nowa konstytucja, nie powinny się ograniczać jedynie do kosmetyki, bowiem potrzeba jest zmian „na miarę Konstytucji 3 maja”.

Uważa on aktualnie obowiązującą konstytucję za przestarzałą, bowiem nie uwzględnia zmian, jakie zaszły w wielu obszarach życia, jak chociażby tych dotyczących mediów.

Koncepcja, którą postawił pan prezydent, jest bardzo skromna, niejasna, zarysowana w sposób bardzo ogólny i nie tykająca istoty sprawy, czyli przemian cywilizacyjnych – ocenił Morawiecki. Zauważył, że trójpodział władzy jest przestarzały, bowiem dziś mamy do czynienia z bardzo potężną „władzą medialną; wchodzi nam jeszcze potężniejsza władza pieniądza, która zaczyna panować zarówno nad informacją, jak i polityką”.

Zwrócił uwagę na problemy dotykające dziś wszystkich państw i tworów, jakimi są korporacje, które nagminnie uchylają się chociażby od płacenia podatków i faktycznie są bezkarne, funkcjonując w obszarze, do którego państwo ze swoimi prerogatywami ma ograniczony dostęp.

Podatek nie powinien być traktowany jako złodziejstwo, ale należna państwu danina, bo dzięki tym podatkom jest ład w społeczeństwie – powiedział Kornel Morawiecki.

O kwestiach związanych z tworzeniem konstytucji, a także konieczności porozumienia się ze środowiskiem prawniczym i innych problemach rysujących się w związku z koniecznością zmiany konstytucji więcej w audycji Witolda Gadowskiego.

Moro

Poseł PiS: Słowa doktora Wacława Berczyńskiego mogą zostać wykorzystane przeciwko Polsce przez Airbus Helicopters

W Popołudniu Wnet o propozycji Platformy, aby powołać komisję śledczą w sprawie przetargu na śmigłowe Caracal, rozmawialiśmy z Wojciechem Skurkiewiczem, wiceprzewodniczących Komisji Obrony Narodowej.

Na pierwsze strony gazet powróciła sprawa przetargu na śmigłowe dla sił zbrojnych. Nastąpiło to za sprawą słów dr Wacława Berczyńskiego, byłego przewodniczącego specjalnej podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy prezydenckiego Tu-154 w Smoleńsku, które padły w wywiadzie opublikowanym w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, że to on „wykończył Caracale”.

Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, doktor Berczyński nie miał najmniejszego wpływu na zakończenie rozmów offsetowych z francuskim koncernem.   – Kontrakt na śmigłowe dla polskiej armii był tak dokładnie omawiany w Sejmie, także na Komisji Obrony, że już wszystko jest jasne, również dla posłów totalnej opozycji. Słowa doktora Berczyńskiego, które były z pewnością niefortunne, nie miały wpływu na rozstrzygnięcie przetargu w jego zakresie wojskowym. Ta część przetargu została zakończona jeszcze na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku – wyjaśnił Skurkiewicz. Podkreśili, że przetarg rozbił się o negocjacje offsetowe, które zakończyły się fiaskiem, bowiem Francuzi „wycofali się rakiem” ze zobowiązań i obietnic, jakie składali wcześniej.

Wiceprzewodniczący sejmowej komisji Obrony Narodowej przyznał jednak, że burza medialna wokół słów współpracownika ministra obrony może zostać wykorzystana w ewentualnym procesie przez stronę francuską. – Tego, co powiedział doktor Berczyński, nie da się bronić, to były słowa bardzo niefortunne, one nie powinny się pojawić – skonstatował.

Warto podkreślić, że negocjacje offsetowe w sprawie Caracali zakończyły się fiaskiem, ale nie z winy polskiego rządu, tylko za sprawą braku porozumienia obydwu stron. To jest normalna sytuacja w tego typu przetargach – podkreślił poseł PiS.

ŁAJ

 

Morawiecki: Dziś to wymiana gospodarcza określa sukces, a na Hannover Messe 2017 widać rosnącą potęgę polskich firm

Wicepremier wskazał na rosnące znaczenie polskich firm, które stają się coraz ważniejsze dla świata przemysłowego. Stwierdził też, że polska kreatywność i niemiecki kapitał to znakomita para.

Widać tutaj rosnącą potęgę polskich firm, które stają się coraz ważniejsze dla świata, dla świata przemysłowego. Doskonale wiemy – świat się mocno globalizuje i digitalizuje, świat staje się coraz bardziej cyfrowy. Wymiana gospodarcza pomiędzy poszczególnymi krajami determinuje sukces – mówił wicepremier na konferencji prasowej w Hanowerze.

Polska jest krajem partnerskim Hannover Messe 2017. Są to największe targi przemysłowe świata.

Morawiecki wraz z premier Beatą Szydło oraz wicepremierem, ministrem nauki Jarosławem Gowinem wszedł w skład polskiej delegacji rządowej.

Targi hanowerskie to liga mistrzów z punktu widzenia targów przemysłowych świata. My, wchodząc na te targi, wchodzimy jednocześnie do ligi mistrzów – podkreślił.

Zauważył, że na targach polskie firmy demonstrują nowoczesne technologie, z którymi dotychczas Polski nie kojarzono. Dodał też, że polskie firmy są mocno wprzęgnięte w rozwój gospodarczy wielu znakomitych międzynarodowych przedsiębiorstw.[related id=”1497″ side=”left”]

Zwrócił uwagę na relacje gospodarcze łączące Polskę i gospodarza targów – Niemcy. – Wierzę, że ten punkt kulminacyjny relacji polsko-niemieckich, ale również rozwoju gospodarczego, jest jeszcze przed nami – powiedział.

W czasie konferencji wicepremier odniósł się do swoich rozmów z niemiecką minister gospodarki i energii Brigitte Zypries. – Rozmawialiśmy o wielu tematach, które łączą Polskę i Niemcy. Rozmawialiśmy o średnich i większych firmach polskich i niemieckich, które nawzajem chcą inwestować w Niemczech i w Polsce – oświadczył.

Rozmawialiśmy też o niedawnym przejęciu Opla przez Peugeota. I tutaj potwierdziliśmy naszą wiedzę, nasze rozmowy z kierownictwem Peugeota i kierownictwem Opla, które zarówno ja, jak i minister Zypries prowadzimy, potwierdziliśmy sobie, że nie ma zagrożenia dla miejsc pracy w Polsce – a wręcz przeciwnie, obecność Opla w Polsce może być wzmocniona – poinformował. – Również firma Peugeot wie, że jesteśmy rosnącym w siłę klastrem motoryzacyjnym – zaznaczył.

Jak wskazał, rozmowy w dużej mierze dotyczyły sektora motoryzacyjnego, gdyż Polska staje się kluczowym partnerem dla wielu firm niemieckich, francuskich i włoskich, do których należą marki pojazdów.

Stajemy się europejską potęgą w produkcji części samochodowych. Ostatnie inwestycje, które przyciągnęliśmy – Daimler-Mercedes, FIAT, Toyota czy Volkswagen (…) – to są inwestycje, z których jesteśmy bardzo zadowoleni – dodał.

Odnosząc się do opłat drogowych w Niemczech, wyjaśnił, że rozmowy toczą się na szczeblu Unii Europejskiej. – Kilka państw oprotestowało ten system niemieckich opłat drogowych, który planują Niemcy wdrożyć. Mamy nadzieję, że nie będzie tutaj żadnej dyskryminacji – podkreślił wicepremier.

Morawiecki mówił też o rajach podatkowych. – My w ramach Ministerstwa Finansów i na EcoFin – na radach z ministrami finansów Unii Europejskiej – stoimy bardzo mocno na gruncie eliminacji nieprawidłowości inwestycyjnych w wyniku stosowania rajów podatkowych. Nam się to nie podoba, uważamy że jest to de facto omijanie systemów podatkowych poszczególnych krajów i chcemy powrócić do sytuacji takiej, żeby firmy były opodatkowane tam, gdzie prowadzą działalność gospodarczą – powiedział.

Wcześniej, podczas polsko-niemieckiego forum gospodarczego, Morawiecki mówił, że polska kreatywność i niemiecki kapitał to „znakomita para”. Przypomniał też, że Polska jest jednym z ważniejszych partnerów dla Niemiec.

Stosunki bilateralne, handlowe, polsko-niemieckie, urosły do rozmiarów, które dzisiaj już właściwie trzeba sobie uświadomić w oparciu o liczby. Polska jest dla Niemiec siódmym importerem niemieckich towarów – ważniejszym niż Rosja, i to dwa i pół razy ważniejszym: 54 mld euro eksportu niemieckich towarów do Polski; z kolei towary niemieckie do Rosji to jest 21 mld euro – wyliczył Morawiecki.

Jak dodał, „Polska razem z Czechami jest ważniejsza dla Niemiec niż Chiny”. Polska razem z Czechami i Węgrami jest ważniejsza niż Stany Zjednoczone”.[related id=”14700″]

Właściwie za parę lat mamy szansę przeskoczyć Włochy, które od wielu lat są krajem rozwijającym się zupełnie inaczej niż Polska – stwierdził wicepremier.

Nasza bliska współpraca polsko-niemiecka w szczególności tam, gdzie mamy bardzo dużo wspólnych interesów, gdzie ewidentnie poruszamy się na tej samej fali, w pojazdach, w tych samych Ursusach, Solarisach, wkrótce Mercedesach czy Manach – to jest dla nas wspólny interes, który powinniśmy razem realizować – zaznaczył wicepremier.

Oprócz Morawieckiego na forum wystąpił Dieter Kempf, prezes Federalnego Stowarzyszenia Przemysłu Niemieckiego (BDI). Wskazał, że bardzo istotne w polsko-niemieckich relacjach gospodarczych są m.in. branże motoryzacyjna czy chemiczna, coraz intensywniej rozwija się współpraca w gałęziach nowoczesnych, takich jak mobilność oraz gospodarka cyfrowa.

Źródło: PAP

lk

Rząd uderza w międzynarodowe korporacje audytorskie. Nowa ustawa ma zdemonopolizować rynek audytu w Polsce

Od tego roku zmieniają się zasady prowadzenia audytów dla największych przedsiębiorstw i instytucji finansowych w Polsce. PiS wprowadza przejrzystość w sferze audytu i doradztwa podatkowego.

W piątek 7 kwietnia Sejm przyjął ustawę reformującą zasady działania biegłych rewidentów i audytorów. Założenia ustawy budzą duże poruszenie wśród firm wykonujących usługi audytorskie, których działalność ulegnie znacznemu ograniczeniu. Jak otwarcie przyznaje Ministerstwo Finansów, ustawa miała uderzyć w wielkie międzynarodowe korporacje, zgrupowane w tzw. „wielkiej czwórce”, czyli KPMG, EY, PwC, Deloitte Skich. Wielka czwórka niemalże w całości podzieliła między siebie polski rynek usług audytorskich i księgowych.

[related id=10799]

Oficjalnie ustawa o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym jest implementacją przepisów prawa unijnego z zakresu audytu, obejmujących dyrektywę 2014/56/UE w sprawie ustawowych badań rocznych sprawozdań finansowych i skonsolidowanych sprawozdań finansowych. Prawo unijne miało odpowiedzieć na zarzuty o nieprawidłowości w audytach, ujawnionych po kryzysie finansowym z 2009 roku.

Ustawa w ostatecznym kształcie skupia się na trzech kwestiach: rozdzielności audytu od innych usług doradczych i księgowych, rotacji firm audytorskich co pięć lat oraz reformie samorządu biegłych rewidentów.

Największe niepokoje firm audytorskich budzi zapis o całkowitej rozdzielności usług audytorskich od doradztwa podatkowego. Ostateczny kształt ustawie nadała poprawka, zgłoszona przez ministerstwo finansów pod sam koniec prac legislacyjnych w Sejmie. Znowelizowana ustawa wprowadza przepisy, mówiące o całkowitym rozdzieleniu działań audytorskich z innymi formami współpracy z tą samą spółką.

Przyjęte rozwiązanie spowoduje, że nie będzie możliwe jednoczesne badanie sprawozdań finansowych oraz świadczenie usług niebędących czynnościami rewizji finansowej na rzecz tej samej spółki. Do tej pory wielkie korporacje nagminnie łączyły funkcje audytu z doradztwem podatkowym. Zakaz świadczenia dodatkowych usług ma wprowadzić pełną transparentność. Nie będzie możliwa sytuacja, gdy jedna i ta sama firma najpierw doradza, jak optymalizować koszty podatkowe, a następnie ocenia wyniki swoich działań w audycie.

Nowe zasady pełnej rozdzielności działalności audytorskiej oraz pięcioletni okres rotacji będzie dotyczył około dwóch tysięcy spółek, zdefiniowanych przez ustawodawcę jako „jednostki zainteresowania publicznego”. Są to m.in. spółki giełdowe, banki czy największe jednostki samorządowe.

Jak podkreślił wiceminister finansów Wiesław Janczyk, ustawa wprowadza nowe rozwiązania w zakresie pracy audytorów i biegłych rewidentów.– To jest novum, również w skali międzynarodowej, że dla około dwóch tysięcy najważniejszych podmiotów działających w Polsce wprowadzamy konieczność oddzielenia usług doradztwa i audytu – podkreślił Wiesław Janczyk. Jak zaznaczył wiceminister, jedynym zamiarem ustawodawcy było zapewnienie jak najbardziej rzetelnej informacji finansowej dla największych firm.

W tej ustanie został wpisany mechanizm zobiektywizowania kontroli, bo rozdzielenie roli jednego podmiotu do dwóch niezwiązanych ze sobą firm daje możliwość zobiektywizowania procesów rachunkowo-księgowych – podkreślił sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Jak wskazywało ministerstwo finansów, zamiarem rządu była próba demonopolizacji rynku audytu, o czym alarmował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zapisy zawarte w ustawie o biegłych rewidentach pozwolą, aby również średnie firmy z polskim kapitałem mogły wziąć udział w podziale rynku usług audytorskich, doradztwa podatkowego i innych usług księgowych.

Zdaniem Pawła Grabowskiego z Kukiz’15, główny cel przyświecający rządowi nie zostanie zrealizowany poprzez zapisy przyjętej ustawy. Wariant pełnej transparentności to swoisty „obuch prawny”, skonstruowany do bicia wielkich korporacji, ale nie zapewniający żadnego realnego wsparcia dla polskich firm.

Jak podkreślił poseł Kukiz’15, rozwiązania nowej ustawy mogą mieć zgubny wpływ dla odbiorców usług rewizyjnych i księgowych, których cena w nowych warunkach będzie wyższa. Niepokój polityka budzi również możliwość paraliżu usług audytorskich, które przy pełnej sterylności nie będą mogły być skutecznie wykonywane.

Podobne zastrzeżenie zgłaszają przedstawiciele wielkich firm audytorskich, wskazując, że całkowite rozdzielenie usług doprowadzi do chaosu na giełdzie i w sektorze bankowych. Zdaniem ekspertów PwC przyjęta ustawa wpłynie na zwiększenie kosztów usług audytorskich.

Zdaniem Artura Sobonia z PiS, nie ma obaw, że ceny audytów poszybują w górę, ponieważ do tej pory wszystkie usługi, które były realizowane w ramach jednej firmy, były również wyceniane w ramach kompleksowych świadczeń, często po bardzo wysokich stawkach.

Ustawa daje gwarancje, że nieprawidłowości pokazywane przez media, kiedy audytorzy mówili „unikajcie podatków, a my przymkniemy oko przy badaniu ksiąg”, zostaną wyeliminowane. Ta ustawa wprowadza bezpieczeństwo i wiarygodność rynku – podkreśliła poseł PiS.

Zapewnienia ministerstwa finansów oraz posłów Prawa i Sprawiedliwości nie uspokajają jednak środowiska mniejszych firm audytorskich, zrzeszonych w Komisji Nadzoru Audytowego, którego członkowie zarzucają rządowi uleganie lobby doradców podatkowych. Piotr Kamiński, członek Komisji Nadzoru Audytowego, wskazywał na niebezpieczeństwo zakłócenia działalności spółek na giełdzie, chociażby w ramach procedury wystosowywania tzw. comfort letter.

[related id=11014 side=left]

Kontrowersje spółek audytorskich budzi zapis o skróceniu okresu rotacyjnego z dziesięciu do pięciu lat, który będzie najkrótszy w Unii Europejskiej. W myśl zapisów, po pięciu latach świadczenia usług w zakresie audytu, przedsiębiorstwo, należące do grupy jednostek zainteresowania publicznego, będzie musiało zmienić audytora. Jeżeli firma korzystała przez poprzednie cztery lata z usług danego audytora, to już za rok będzie musiała podpisać umowę na usługi audytorskie z nowym podmiotem.

Rok 2017 będzie rokiem przejściowym, kiedy prace audytorów będą mogły być kontynuowane, nawet jeśli współpraca trwa ponad pięć lat. Rotacja w pełnym wymiarze wejdzie od 1 stycznia 2018 roku, kiedy wszystkie firmy, które współpracującą z jednym audytorem więcej niż 5 lat, będą musiały go zmienić. Zdaniem Artura Sobonia z PiS, tylko w pierwszych dniach pełnego obowiązywania zasad rotacji, nowych audytorów będzie musiało znaleźć ponad 500 spółek.

Zdaniem Pawła Grabowskiego, posła Kukiz’15, zapis o pięcioletnim okresie rotacji nie pomoże w demonopolizacji rynku audytorskiego. – Po początkowym zamieszaniu tzw. wielka czwórka z powrotem podzieli się rynkiem, zmieniając się w obsługiwaniu największych przedsiębiorstw i banków. Cel założony przez ministerstwo nie zostanie osiągnięty również z powodu słabości polskich podmiotów, które po prostu nie będą w stanie sprawnie obsługiwać największych podmiotów, np. PZU czy KGHM – podkreślił poseł Kukiz’15.

Zdaniem posłów opozycji, restrykcyjne zapisy ustawy spowodują, że rynek audytów nie będzie mógł normalnie funkcjonować i po kilku miesiącach przepisy będą musiały zostać znowelizowane.

[related id=10821]

 

Jak wskazuje część ekspertów, wprowadzenie większej transparentności może mieć również całkiem wymierny efekt dla budżetu państwa. Jak podkreślają, wprowadzenie mechanizmu całkowitego rozdzielenia może wpłynąć na obniżenie stopnia stosowania agresywnej optymalizacji podatkowej. Wielkie spółki doradztwa podatkowego będą trzymać się zasad prawa podatkowego, wiedząc, że ich działania będą kontrolowali niezależni audytorzy.

Przedstawiciel rządu oraz posłowie PiS oficjalnie zaprzeczają, że wizja zwiększenia wpływów do budżetu była brana pod uwagę przy projektowaniu ustawy. Jednak poseł Artur Soboń wskazał, że istnieje możliwość wzrostu wpływów z tytułu podatku CIT. Z kolei zdaniem Pawła Grabowskiego, mogą zwiększyć się wpływy z podatku VAT. Politycy i prawnicy są zgodni, że nowa regulacja może mieć pozytywny wpływ na przychody do budżetu państwa.

ŁAJ

Independent Trader: Morawiecki musi układać się z międzynarodowymi rynkami finansowymi, jeśli chce utrzymać stanowisko

Zdaniem niezależnego doradcy ekonomicznego, blogera Trader21, Polska znajduje się w zależności kolonialnej od zagranicznego kapitału, który w każdej chwili może zatopić polską gospodarkę.

Z gościem Popołudnia Wnet komentowaliśmy wizytę Mateusza Morawickiego w USA, gdzie wicepremier spotkał się między innymi z szefowymi FED oraz MFW.

Możemy oczekiwać różnego rodzaju porozumień [zawartych przy okazji tej wizyty], ale Polska nie jest absolutnie partnerem dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego ani dla USA, na poziomie FED-u. Jesteśmy krajem-wasalem i tak jesteśmy tam traktowani.

[related id=10388]

Zdaniem Tradera21, dopóki polska gospodarka oraz finanse publiczne są uzależnione od zagranicznych pożyczek, żaden polski rząd nie będzie miał możliwości wprowadzić prawdziwej zmiany do polityki gospodarczej.

Premier Morawiecki nie bardzo ma możliwości ruchu, dlatego że Polska, przy obecnej strukturze długu, jest krajem w zasadzie postkolonialnym. Wystarczyłoby, że ktokolwiek z rządu spróbuje postawić się międzynarodowej finansjerze, a natychmiast Polsce zostanie obniżony rating oraz wycofany kapitał spekulacyjny i w krótkim czasie dojdzie do wzrostu rentowności polskich obligacji i deprecjacji złotego.

Zdaniem autora bloga Independent Trader, tylko konsekwentne wprowadzenia budżetów bez deficytu może wprowadzić Polskę na ścieżkę prowadzącą do podmiotowej pozycji. – Premier Morawiecki powinien zacząć robić porządek z długiem, który przyrasta nieustannie od dziesięcioleci, a są przykłady krajów w Europie, gdzie na poziomie konstytucyjnym zabrania się ustalania budżetu z deficytem.

– Dolar ma się coraz gorzej, jego udział w globalnych rezerwach, jego udział jako waluty transakcyjnej. Rola dolara jako waluty światowej jest podtrzymywana przez militarna potęgę Chin – podkreślił Trader 21.

Z gościem Południa Wnet rozmawialiśmy również o sytuacji ekonomicznej na Starym Kontynencie i możliwości przyjęcia kolejnego kryzysu finansowego. – Grecja nigdy nie znalazłaby się w tak trudnej sytuacji, gdyby nie pomoc Goldman Sachs w fałszowaniu wskaźników ekonomicznych, które posłużyły za uzasadnienie włączenia Grecji do strefy euro. Żadne państwo z Europy Południowej – Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy – nie powinno się znaleźć w jednej strefie walutowej z takimi krajami, jak Finlandia Niemcy czy Austria.

Zdaniem Tradera21, mimo podnoszenia przez FED stóp procentowych na rynku akcji, nie można założyć, że w najbliższym okresie czeka nas kolejny kryzys. – Przy bardzo niskich podwyżkach stóp procentowych oraz przy wysokiej rzeczywistej inflacji możliwe, że nie dojdzie do kolejnego kryzysu na rynku akcji. Banki centralne od lat skutecznie robią, co mogą, aby nie doprowadzić do kolejnej fali kryzysu.

ŁAJ

Wicepremier Morawiecki w USA: Globalne korporacje mogą stanowić zagrożenie dla zrównoważonego wzrostu gospodarczego

W Polsce zmieniamy politykę ekonomiczną tak, aby zabrać na pokład nowej rewolucji przemysłowej tak wiele osób, jak to możliwe – powiedział w czasie prelekcji w Waszyngtonie wicepremier Morawiecki.

Mateusz Morawiecki – wicepremier, minister rozwoju i minister finansów – w czasie wizyty w USA wystąpił z otwartym przemówieniem o polityce ekonomicznej rządu w American Enterprise Institute. AEI jest renomowanym konserwatywnym think tankiem. Instytut powstał w 1943 roku, jego statutową misją jest obrona zasad i poprawa instytucji służących amerykańskiej wolności i demokratycznemu kapitalizmowi: ograniczona rola państwa, inicjatywa prywatna, wolność i odpowiedzialność jednostki, czujność i skuteczność w polityce obronnej i zagranicznej, odpowiedzialność polityczna oraz prawo do publicznej debaty.

Osoby związane z AEI stanowiły zaplecze polityczne i intelektualne rządu George’a W. Busha, inicjując i współtworząc wiele projektów politycznych ekipy republikanów. Ponad dwudziestu członków AEI zajmowało stanowiska albo bezpośrednio w rządzie Busha, albo w rządowych komisjach i innych gremiach.

[related id=10324]

W czasie swojego wystąpienia Wiceprezes Rady Ministrów zwrócił uwagę na podstawowe kwestie polityki ekonomicznej rządów Prawa i Sprawiedliwości: – Wiele osób mówiło nam, że niebezpieczne będzie tak mocne zwiększanie wydatków na cele społeczne, ponieważ to może się skończyć niestabilnością finansów publicznych. Ale mogę wam powiedzieć, że na naszych oczach wydarzył się mały cud, ponieważ mimo wielomiliardowych wydatków na politykę społeczną, nasz dług publicznych względem wskaźnika PKB utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na rosnącą rolę globalnych korporacji w światowej gospodarce, podkreślając, że może to być źródłem powstawania nierówności i krępowania polityk społecznych demokratycznych rządów. – Widzimy wzrost znaczenia wielkich korporacji w życiu gospodarczym i społecznym, również w naszym kraju. Obserwujemy, jak korporacje zaczynają dominować w kolejnych działach życia gospodarczego w Polsce.

– Wiele osób zauważa, że owoce wzrostu są rozdzielane niesprawiedliwe – podkreślił wicepremier polskiego rządu, dodając, że kwestię działalności globalnych korporacji trzeba rozwiązać właśnie na globalnym poziomie: – Potrzebujemy nowego układu z Bretton Woods. Nie w sensie utworzeniu nowego systemu monetarnego. Potrzebujemy nowego globalnego systemu w polityce wobec wielkich korporacji, w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz ustalenia reguł w globalnym systemie finansowym.

Chiny są niezwykle trudnym partnerem do robienia interesów. Przedstawianie Chin jako największego zwolennika wolnego handlu, a USA jako wroga tej wolności, jest obrazem całkowicie nieprawdziwym – podkreślił w AEI Mateusz Morawiecki.

Polski minister rozwoju w czasie przemówienia w AEI kilkakrotnie zwracał uwagę na potrzebę bardziej sprawiedliwszego podziału korzyści płynących z kapitalizmu, stymulowanego przez politykę państwa. – Nie mówię, że należy obecnie zdecydowanie luzować politykę monetarną i drukować niezliczone ilości pieniędzy, ale uważam, że trzeba bardziej wyważyć politykę ekonomiczną w stronę polityki społeczneji zwiększyć zasięg osób korzystających z kapitalistycznego dobrobytu.

[related id=10267 side=left]

Premier Morawiecki krytycznie odniósł się również do dotychczasowej polityki gospodarczej prowadzonej w Polsce, wskazując na wiele elementów funkcjonowania gospodarki i państwa przeniesionych z epoki komunizmu oraz na ogromną rzeszę osób odsuniętych od korzystania z osiągnięć przyniesionych przez przemiany lat 90.

Transformacja przyczyniła się do powstania systemu, który można nazwać postkomunistycznym, gdzie byli aparatczycy komunistyczni przebrali się za kapitalistów. W trakcie naszej transformacji wyprzedaliśmy, głównie w ręce zagranicznego kapitału, większość przedsiębiorstw. W wyniku takich działań na transformacji korzystała mniejszość społeczeństwa – zaznaczył minister rozwoju, odnosząc się również do planowanych przez rząd zmian w wymiarze sprawiedliwości:

Po upadku komunizmu pozostał ten sam system sądownictwa. Nasi przeciwnicy mogą nam zarzucać, że uderzamy w podstawy demokratycznego systemu, ale myślę, że jest zupełnie inaczej, że to my naprawiamy ten system, aby w końcu stał się ostają demokracji.

Obecnie w Polsce przechodzimy przez wielki eksperyment ekonomiczny. Ster rządów objęła całkiem nowa ekipa, która stara się zdemokratyzować system gospodarczy. Staramy się uratować kapitalizm, działając tak, aby z jego owoców korzystała większość społeczeństwa, a nie tylko nieliczni wybrani – podkreślił w czasie wystąpienia w AEI wicepremier Mateusz Morawiecki.

ŁAJ

 

Za Platformy nikt w ministerstwie finansów nie interesował się coraz większą luką w podatku VAT, teraz to się zmieniło

– Ostatnie wyliczenia wskazują, że po raz pierwszy od wielu lat luka w podatku VAT spadła z 2,9 do 2,5 procent PKB, a kolejne dane mogą być jeszcze lepsze – powiedział Jan Tokarski, ekspert podatkowy.

Z dyrektorem Zespołu ds. Postępowań Podatkowych w firmie doradczej PwC rozmawialiśmy o efektach polityki fiskalnej wicepremiera Morawieckiego na kanwie ostatnich wyników budżetowych. Za okres dwóch pierwszych miesięcy 2017 roku budżet państwa zanotował prawie miliard złotych nadwyżki, przy zapisanym w ustawie budżetowej deficycie na poziomie prawie 60 miliardów w skali całego roku.

Zdaniem gościa Południa Wnet, dane podawane przez MF robią wrażenie. – Wyniki budżetowe są bardzo ciekawe, wpływy z VAT-u rok do roku o 40 procent wyższe. Są tacy, którzy powiedzą, że to wynika ze sztuczek księgowych, ale wyraźnie widać, że pobory podatku rosną, pierwszy raz od wielu lat.

Jan Tokarski wskazał, że przez lata luka podatkowa rosła bez właściwej reakcji ze strony władz. – Polska dostała niechlubny tytuł specjalisty od przestępstw karuzelowych.

Przestępczość VAT-owska się popularyzowała od początku wejścia Polski do UE, na co nie było realnej reakcji ze strony ministerstwa finansów. Kiedy politycy i eksperci zwracali uwagę na zjawisko przestęp karuzelowych, ministerstwo mówiło, że nie bada takiego zjawiska.

Teraz sytuacja się zmieniła. Rząd wprowadził szereg zmian w prawie podatkowym, od tzw. pakietów paliwowego i przewozowego przez wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego dla firm, który zmienia zasady przechowywania przez podmioty informacji podatkowej oraz nowego sposobu na analizowanie danych, aż do znacznego zwiększenia kar za przestępstwa podatkowe do 25 lat więzienia za wyłudzenia ponad 10 milionów złotych ze skarbu państwa.

– Jednolity Plik Kontrolny od 1 stycznia objął małych i średnich przedsiębiorców. Na jego podstawie przedsiębiorcy raportują swoje rozliczenia do fiskusa. W lutym na podstawie JPK system wskazał na kilkanaście tysięcy podejrzanych transakcji, mogących świadczyć o przestępstwie karuzelowym – powiedział Jan Tokarski.

Z gościem Południa Wnet dyskutowaliśmy również o reformie służby skarbowej, która weszła w życie 1 marca, powołując na miejsce trzech dotychczas działających służb i urzędów jedną Krajową Administrację Skarbową.

Każda reforma powoduje potrzebę dostosowania się ludzi do nowych uprawnień i nowego sposobu działania, niemniej postępowania toczą się całych czas. Pojawiają się chwilowe zamieszania, ale istotne jest to, że dojdzie do przesunięć większej ilości urzędników do kontroli i poszukiwań tych, którzy naruszają prawo podatkowe.

ŁAJ

Marian Banaś, wiceminister finansów: Dzięki reformie administracji skarbowej będzie mniej kontroli w przedsiębiorstwach

W Poranku Wnet rozmawialiśmy o konsekwencjach wprowadzenia Krajowej Administracji Skarbowej dla polskich przedsiębiorców i systemu podatkowego. Reforma administracji skarbowej weszła w życie 1 marca.

Utworzenie Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) to reforma dotychczasowych struktur administracji podatkowej, Służby Celnej i kontroli skarbowej, i połączenie ich pod szyldem KAS w jeden organ administracyjny.

[related id=4766]

Mateusz Morawiecki uczestniczył we wtorek 1 marca w uroczystej inauguracji Krajowej Administracji Skarbowej. – Rozpoczyna się nowa historia w administracji skarbowej. (…) Chcemy, żeby Krajowa Administracja Skarbowa była przyjazna i wyrozumiała dla słabych, dla mniejszych, dla niewinnych oczywiście w szczególności, ale żeby była bardzo silna dla tych, którzy próbują przemocą, sprytem, oszustwem wziąć to, co należy do państwa polskiego i to, co należy do narodu polskiego – powiedział podczas uroczystości wręczenia kierownictwu nowo powstającej instytucji sztandaru Krajowej Administracji Skarbowej.

Jak zaznaczył gość Poranka Wnet, wprowadzenie reformy KAS jest spóźnione o kilka lat. – Przez ostatnie osiem lat luka podatkowa wzrosła z 20 do 80 miliardów złotych, a zobowiązania egzekucyjne z 9 do przeszło 60 miliardów złotych. To pokazuje, jak źle wyglądała działalność urzędów skarbowych.

Zdaniem Mariana Banasia, nowa forma administracji pozwoli znacznie szybciej typować przedsiębiorstwa oszukujące skarb państwa. – Reforma skarbówki ma spowodować, że zgromadzimy w jednym miejscu wszystkie informacje i będziemy prowadzili wysokiej jakości pracę analityczną. To pozwali na pełną analizę, które podmioty są uczciwe, a które zostały stworzone tylko po to, żeby oszukiwać skarbówkę.

Zdaniem wiceministra finansów, nowe technologie oraz formy analizy danych pozwolą lepiej typować podmioty do kontroli. – Tworzymy jednolity plik kontrolny i każda faktura będzie tam zapisana. To pozwoli nam na dokonywanie analiz podatkowych podmiotów. Będziemy wiedzieć, z kim mamy do czynienia i typować trafione kontrole. Będziemy zdolni dokonywać sprawnych kontroli bez wzywania przedsiębiorców i bez zatrudniania nowych urzędników.

W tej chwili trwa integracja systemów informatycznych. To jest jeszcze rozłożone w czasie, ale na bazie systemów, które już funkcjonują, możemy dokonywać bardzo trafnych analiz – podkreślił w Poranku Wnet wiceminister finansów, odnosząc się jednocześnie do kontrowersji wzbudzanych przez możliwość przeprowadzania niezgłoszonych kontroli skarbowych. – Kontrola bez zawiadomienia będzie możliwa tylko i wyłącznie, kiedy wcześniejsze analizy wykażą, że mamy do czynienia z nieuczciwym podatnikiem.

Marian Banaś podkreślił, że jednocześnie trwa w ministerstwie praca nad reformą prawa podatkowego. – Równocześnie zmieniane są przepisy podatkowe, zarówno w podatku VAT, jak i w akcyzie oraz w całej strukturze administracyjnej. Samo powstanie KAS spowoduje, że ilość kontroli będzie zmniejszona. Bo do tej pory kontroli było za dużo i często były nietrafione.

 

ŁAJ

Marek Jurek: CETA to furtka, aby w zmienionych warunkach politycznych w USA przyjąć traktat TTiP

– CETA to dobre rozwiązanie tylko dla jednej strony – dla wielkich korporacji, które nie chcą mieć żadnych granic dla swojej działalności – powiedział Marek Jurek w Poranku Wnet.

 

Parlament Europejski przegłosował w środę zatwierdzenie unijno-kanadyjskiej umowy o wolnym handlu CETA. Za ratyfikacją opowiedziało się 408 z prawie 700 europosłów, którzy wzięli udział w głosowaniu. Debata przed głosowaniem stała się manifestacją przeciwko protekcjonizmowi i krytyką polityki handlowej prezydenta USA Donalda Trumpa.

[related id=3089]

Jak podkreślił były marszałek Sejmu, wielu posłów do parlamentu europejskiego z PiS głosowo wbrew własnym przekonaniom. – Niestety, czynniki polityczne w Warszawie w sprawie CETA opowiedziały się za „dobrą kontynuacją” wyborów Platformy, co wpłynęło na posłów z Prawa i Sprawiedliwości, którzy w większości głosowali za przyjęciem tej umowy.

– To jest bardzo zła decyzja, idąca wbrew założeniom Unii Europejskiej.  Jednocześnie mówi się o ochronie środowiska i dopuszcza handel żywnością zagrażającą zdrowiu ludności – podkreślił Marek Jurek.

 

ŁAJ

Parlament Europejski przyjął umowę CETA. Co to oznacza dla Polski pytaliśmy prof. Oręziak i ministra Kościńskiego

Dzisiaj Parlament Europejski po burzliwej debacie przyjął umowę CETA regulującą handel między UE a Kanadą. Umowa zakłada liberalizację zasad handlu i przepływu usług między partnerami

W czasie debaty pojawiły się skrajnie odmienne głosy, a jedynymi grupami, które w debacie opowiadały się za przyjęciem umowy CETA były centrowa frakcja chadeków oraz centro-prawicowa Frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów -w tej frakcji pojawiały się jednak poważne wątpliwości. Wyrażali je także eurodeputowani PiS, mimo że polski rząd opowiada się na przyjęcie CETA. Za głosowali również europejscy liberałowie.

Głęboko podzielona  była frakcja postępowych socjalistów – druga największa grupa w Parlamencie Europejskim. Znaczna część socjalistów jest zdania, że jest to umowa działająca na rzecz wielkich korporacji, kosztem bezpieczeństwa społeczeństwa oraz ochrony klimatu.

Przeciwko głosowali europosłowie lewicy i Zielonych, komuniści oraz przedstawiciele prawicy związanej z Frontem Narodowych Marine Le Pen oraz UKIP-em Nigel Farage

CETA to doskonale wynegocjowana umowa, stanowiąca odpowiedź na postępującą globalizację. Arbitraż międzynarodowy pozostaje cały czas sprawą otwartą – podkreśliła przedstawiciel chadeków w czasie debaty nad przyjęciem CETA.

Kanada jest krajem bardzo do nas podobnym, jeśli nie z Kanadą, to z kim mamy zawierać porozumienia o wolnym handlu? Wiemy, że CETA nie jest idealna, obok pozytywnych, ma  również negatywne aspekty – mówił James Nicholson z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego dużo uwagi poświęcili kontrowersyjnej kwestii arbitrażu w sporach między państwami a firmami –  Perspektywa zysku nie może przeważać  nad perspektywą społeczną. Mechanizm ISDS został odpowiednio zmodyfikowany, dlatego nie będzie możliwości, aby firmy zaskarżyły państwa przed trybunał – uspokajał jeden z przedstawicieli Socjalistów.

Umowa CETA ma charakter mieszany, który zakłada ratyfikację dokumentu również przez parlamenty narodowe. Jednak część handlowa może zostać przyjęta przez rządy w ramach Rady Europejskiej oraz w głosowaniu przed Parlamentem Europejskiej.

 

Polski rząd: CETA to szansa dla polskiego eksportu

Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu, umowa CETA przyniesie naszej gospodarce głównie korzyści. Umowa ma sprzyjać dalszemu wzrostowi polskiego eksportu. Według wyliczeń i symulacji Ministerstwa Rozwoju wolumen polskiego eksportu w ciągu pierwszych pięciu lat może wynieść 446 miliardów USD, a najwięcej skorzystają producenci mebli, chemii gospodarczej oraz sektor przetwórstwa spożywczego.

Jak podkreśla przedstawiciel polskiego rządu, wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński, w wyniku przyjęcia umowy CETA usługodawcy z Polski uzyskają szansę na dostęp do kanadyjskiego rynku bez ewentualnych obostrzeń w przyszłości. Jednocześnie w umowie zagwarantowano obowiązek przestrzegania przez kanadyjskich inwestorów norm unijnych w zakresie usług zdrowotnych, edukacyjnych, społecznych i kulturalnych.

Przedstawiciele ministerstwa rozwoju dla Polski bardzo ważna jest możliwość dostępu do rynku zamówień publicznych. W wyniku CETA firmy unijne będą pierwszymi przedsiębiorstwami zagranicznymi, które uzyskają dostęp do usług transportowych.

 

Prof. Oręziak: Przyjęcie CETA wyklucza przełamanie barier ograniczających rozwój Polski

 

Entuzjazm dla umowy CETA z pewnością nie jest jednak powszechny. Zastrzeżenia podnoszone przez przeciwników są różnorodne: dotyczą zdrowia, autonomii politycznej państw, a nawet kwestii cywilizacyjnych; mają charakter globalny albo odnoszą się specyficznie do Polski. Szeroko ostrzega się przed zalewem tanią żywnością modyfikowaną genetycznie, jaką masowo produkuje się w Ameryce Północnej. Drobnemu rolnictwu działającemu w warunkach zbliżonych do naturalnych, trudno będzie wytrzymać konkurencję z koncernami produkującymi jedzenie w sposób przemysłowy. Europejczycy mogą być po pewnym czasie skazani na pełną chemikaliów żywność modyfikowaną genetycznie.

Również na płaszczyźnie czysto ekonomicznej, CETA budzi poważne obawy. Jak zaznaczyła Leokadia Oręziak, profesor SGH, w wywiadzie udzielonym Radiu Wnet – CETA służy zaspokojeniu interesów wielkich koncernów: – Mechanizmy uruchamiane za pomocą CETA polegają na skrajnym liberalizmie, skrajnym neoliberalizmie. W założeniu ma to służyć podmiotom prowadzącym handel przez Atlantyk, ale nie obywatelom. Beneficjentami CETA będą wielkie korporacje i ich interes jest zabezpieczony. Natomiast interes społeczny, interes publiczny, interes konsumenta pozostały niezabezpieczone.

Profesor Oręziak omówiła też negatywny wpływ, jaki przyjęcie umów o wolnym handlu wywrze na ekonomię Polski – szanse na to, że będzie można realizować politykę przemysłową, zawartą w Programie na Rzecz Odpowiedzialnego rozwoju, przy umowie CETA i TTiP są żadne. CETA bardzo zmniejszy możliwości rozwojowych, w tym możliwości prowadzenia polityki przemysłowej na której przecież chyba rządowi zależy bo ciągle to eksponuje, że chciałby odbudować przemysł. To z pewnością nie tą drogą, nie tylko nie odbuduje przemysłu, ale myślę że Polska może utrwalić swoją pozycję jako kraju o niskich kosztach siły roboczej – ostrzegała ekonomistka

 

Poseł PiS: Trzeba się spokojnie przyglądać działaniu umowy CETA.

O ocenę przyjętej przez Parlament Europejski umowy pytaliśmy posła PiS Jana Mosińskiego, który pracował nad umową CETA w Sejmie – Jeżeli patrzymy przez pryzmat interesu narodowego, to przypomnę, umowa jest umową mieszaną. Część handlowa, to jak wskazują obliczenia per saldo dla nas, to jest osiemset milionów dolarów zysku. Ona wchodzi w życie. Natomiast druga część umowy, o zakresie inwestycyjnym wymaga 2/3 głosów polskiego Sejmu. Spokojnie będziemy przyglądać się tej pierwszej części czyli obszarowi handlu.

Ufamy, że partnerzy będą przestrzegać norm, które obowiązują w Unii Europejskiej, a one są bardzo rygorystyczne jeśli chodzi o transfer artykułów żywnościowych – podkreślił w Południu Wnet Jan Mosiński, poseł PiS..

 

Piotr Apel: Głosowanie w PE ostatnią szansą na odrzucenie katastrofalnej umowy

Poseł Kukiz’15, Piotr Apel, z którym rozmawialiśmy pod koniec stycznia, nawoływał do sprzeciwu wobec CETA. Jej przyjęcie, argumentował, stanowić będzie krok na drodze emancypacji wielkich koncernów spod władzy państw partykularnych. Jak ostrzegał Piotr Apel, wszelkie zmiany w prawie lokalnym dotyczące handlu i obrotu żywnością będzie można oprotestować, a kontrowersje rozstrzygać ma Międzynarodowy Trybunał, co do którego niezależności można mieć obawy. Obniżeniu ulegną także wyśrubowane normy żywnościowe funkcjonujące w UE. Według naszego gościa, głosowanie które odbyło się 15 lutego w Parlamencie Europejskim było ostatnią realną szansą zatrzymania ratyfikacji CETA.

 

Piotr Wójcik: Polskie firmy nie są gotowe na starcie z międzynarodowymi korporacjami

Polskie firmy są małe i średnie, wciąż wymagają ochrony przed rozwiniętą konkurencją. CETA zamiast otworzyć nowe rynki dla naszych firm, może zwiększyć skalę konkurencji w Polsce – podkreślił Piotr Wójcik, dziennikarz ekonomicznych związany z kwartalnikiem Nowy Obywatel.

Zdaniem Piotra Wójcika przyjęta przez Parlament Europejski umowa może zaszkodzić polskiej sytuacji gospodarczej – Umowa CETA może mieć potencjalnie niekorzystne efekty dla polskiego gospodarki, ale jak będzie dokładnie to wyjdzie w praniu. Trzeba pamiętać, że z umów o wolnym handlu korzystają wielkie koncerny, które mają środki aby wchodzi na nowe rynku oraz toczyć kosztowne spory przed sądami inwestycyjnymi.

 

Wojciech Jakóbik: CETA ma istotny wymiar geopolityczny, bardzo korzystny dla Polski

Rozmawialiśmy również z Wojciechem Jakóbikiem redaktorem naczelnym portalu BizesAlert, który w umowie CETA widział istotny wymiar strategiczny – CETA ma również swoje znacznie geopolityczne, to jest wzmocnienie więzi transatlantyckich z Kanadą, która jest ważnym partnerem w ramach NATO. W interesie Polski, która potrzebuje wsparcia sojuszników w kontaktach z Rosją, z naszego punktu widzenia im więcej takich umów jak CETA tym lepiej.

Polskim firmom będzie łatwiej wejść na rynek kanadyjski, a spółkom zza oceany na rynek polski, bo zostanie zniesionych 99 procent ceł – podkreślił redaktor naczelny portalu BizesAlert.

 

ŁAJ/AA/JWB