Obajtek: Fuzja PKN Orlen z Grupą Lotos oznacza, że będzie on zdecydowanie silniejszą firmą w Polsce

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen opowiada o procedurze związanej z pozyskaniem firmy Ruch S.A. oraz o intensywnej współpracy z firmą Lotos S.A.

 

 

W pierwszej kolejności Ruch S.A. miał bardzo słabą sytuację finansową, były postępowania układowe, które zostały podważone przez sąd I instancji. Sąd II instancji stwierdził, że postępowe układy nadal są w mocy, w związku z tym nam otworzyło się pole. Złożyliśmy wniosek do komisji o koncentrację w tym zakresie, więc uruchamiamy procedury związane z pozyskaniem firmy Ruch S.A. – mówi prezes PKN Orlen.

Jak mówi Obajtek: Czym szybciej, tym lepiej. Z racji tego w jakiej kondycji finansowej jest Ruch, w związku z tym ten proces musi dziać się błyskawicznie. Wniosek trafił do komisji, ona najprawdopodobniej w ciągu miesiąca odeśle go do Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumenta, tam proces może potrwać dwa lub trzy tygodnie, natomiast firma Orlen negocjuje z właścicielem oraz przygotowuje wszystkie warianty w tym zakresie.

Mamy już plan biznesowy, ale robimy również pozostałe analizy w tym zakresie. Ruch jest to firma, która ma tradycję i pewną markę, w związku z tym chcemy zapiąć pewne procesy w nasz biznes. Jako Orlen także posiadamy sprzedaż detaliczną i zakup Ruchu spowoduje również optymalizację pewnych kosztów i logistyki czyli całej obsługi – twierdzi gość „Popołudnia WNET”.

Jeżeli chodzi o LOTOS S.A., PKN Orlen bardzo intensywnie współpracuje z tą firmą. Zgodnie z harmonogramem przeszliśmy do drugiej fazy czyli fazy ostatecznej skupiającej się na głębszych analizach i chcielibyśmy jak najszybciej uzyskać zgody komisji koncentracje w tym zakresie.

Jest to ważne zadanie zarówno dla Orlenu jak i dla Lotosu, gdyż powstanie firma, która będzie prężnie się rozwijać, a także będzie miała jeszcze większe, pozytywne oddziaływanie na gospodarkę. Połączenie uwolni pewne synergie, wspólny zakup ropy będzie nas bardziej stabilizowało w przypadku cen paliw – mówi Daniel Obajtek.

Jak dodaje rozmówca: Mamy wpływ na to, jak my tą baryłkę ropy przerobimy i jak litr ropy mniej obciążymy kosztami. Jeżeli będziemy kupować większą ilość ropy to cena jednostkować będzie się bardziej stabilizować. Fuzja oznacza, że będziemy zdecydowanie silniejszą firmą w Polsce. 

M.N.

Mlekovita swoim zasięgiem obejmuje 159 krajów, a efektywność zarządzania rokrocznie osiąga lepsze wyniki finansowe

Spółdzielnia z Wysokiego Mazowieckiego informuje, że Mlekovita wyeksportowała ponad 30 proc. swojej produkcji na rynku całego świata, docierając do 159 krajów.

Mlekovita jest największym polskim eksporterem produktów mleczarskich, a smak jej wyśmienitych, najwyższej jakości produktów podbija serca i podniebienia światowych konsumentów od 1989 r. Mlekovita zatrudnia najwyższej klasy specjalistów z Polski i Europy, dzięki którym utrzymuje bardzo dobrą kondycję eksportową.

Mlekovita swoim zasięgiem obejmuje 159 krajów w tym do 28 państw Unii Europejskiej. Z jej eksportów pochodzi ok. 30 proc. przychodów firmy. Prezes Zarządu Grupy Mlekovita podkreśla, że firma pokonała bariery eksportowe dzięki najwyższej jakości produktów, które cieszą się ogromnym, rosnącym uznaniem za granicą. Pomimo rosnącego w tempie ok. 15 proc. produkcyjnego potencjału rozwojowego potrzebne są jednak działania, które otworzą Mlekovicie nowe rynki. Efektywność zarządzania i osiągane rokrocznie coraz lepsze wyniki finansowe bezpośrednio przekładają się na systematyczny wzrost wartości przedsiębiorstwa.

M.N.

Niemcy: Amerykańskie sankcje wobec Nord Stream II to zagrożenie dla europejskiej gospodarki

Sankcje USA wobec spornego gazociągu Nord Stream 2 uderzą w „firmy z zaprzyjaźnionych krajów europejskich” -ostrzega German Eastern Business Association.

Obecna propozycja sankcji USA zaszkodziłaby wszystkim firmom z zaprzyjaźnionych krajów europejskich takich jak Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Austria i Szwajcaria i zamieniła europejską politykę energetyczną w igraszkę Stanów Zjednoczonych.

Tak wypowiadał się Wolfgang Büchele stojący na czele German Eastern Business Association [Ost-Ausschuss – Osteuropaverein der Deutschen Wirtschaft — przyp. red.]. Organizacja ta, jak informuje Biznes Alert, odpowiedzialna jest za utrzymywanie relacji biznesowych na Wschodzie, głównie z Rosją. Jak dodawał „europejska kwestia energetyczna jest i pozostanie sprawą Europy”.

Jest to nie do zniesienia, jak USA wtrącają się do wewnętrznych spraw Europy. Grożą one europejskim przedsiębiorstwom, podczas gdy chciałyby sprzedawać w Europie własny skroplony gaz. Miarka się przebrała.

Krytycznie do polityki Stanów Zjednoczonych odniósł się również, cytowany przez Handelsbaltt, polityk partii Die Linke [Lewica — przyp. red.] Klaus Ernst. Jak informuje niemiecki portal, kwestia sankcji amerykańskich nie jest jeszcze pewna, gdyż propozycja musi jeszcze zostać zaakceptowana przez amerykański Senat. Na wrzesień planowana jest kolejna runda rozmów trójstronnych między UE, Rosją a Ukrainą na temat ruchu tranzytowego. Nowe amerykańskie sankcje na Rosję, byłyby, jak mówi Büchele, poważnym utrudnieniem.

A.P.

Biedronka zapłaci 36 tys. kary za niewłaściwe uwidacznianie cen

Biedronka/Fot. Artur Andrzej /Creative Commons

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał decyzję o karze finansowej dla Jeronimo Martins Polska za nieprawidłowości w należących do koncernu sklepów.

Na właściciela sieci Biedronka nałożono 7 marca karę finansową decyzją Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej. Firma odwołała się od decyzji.

W toku kontroli przeprowadzonej w należącej do przedsiębiorcy placówce handlowej [sklep, jak podaje dlahandlu.pl, w Wodzisławiu Śląskiem – przyp. red.], stwierdzono nieprawidłowości w informowaniu o cenach i cenach jednostkowych łącznie 82 asortymentów produktów spośród 459 poddanych ocenie, co było, jak stwierdził Śląski WIIH, dziewiętnastym w okresie 12 miesięcy naruszeniem przez stronę obowiązujących przepisów w zakresie uwidaczniania cen.

Taki komunikat wystosował Prezes UOKiK, uzasadniając odrzucenie odwołania.

A.P.

Kawalec: Polska marka najbardziej ceniona na rynku rumuńskim

W „Poranku WNET”, Grzegorz Kawalec i Krzysztof Mazura opowiadają o dobrej i owocnej współpracy Polski z rynkiem rumuńskim.

 

 

Gośćmi „Poranka WNET” są Grzegorz Kawalec i Krzysztof Mazura – współwłaściciele firmy Megarolex. Megarolex jest firmą rodzinną, należącą do mikro przedsiębiorstw, którą założyli ojcowie Grzegorza Kawalca i Krzysztofa Mazura.

Od samego poczatku nasza spółka specjalizuje się w handlu zagranicznym, jest to ponad 90% naszej działalności, działamy głównie na rynku rumuńskim – mówi Grzegorz Kawalec.

Megarolex współpracuje z rynkiem rumuńskim od 1994 roku. Jak mówi właściciel firmy – „Jest to bardzo dobra i owocna współpraca”.

Utrzymujemy bardzo dobre relacje handlowe i partnerskie z właścicielami firm rumuńskich i cały czas rozwijamy się w tym kierunku – dodaje gość „Poranka WNET”.

Rumunia jest państwem, które bardzo szybko się rozwija. Każda wizyta Polski pokazuje, że w Rumunii jest ciągle coś nowego, powstają nowe bazy logistyczne i firmy.  Trzeba zaznaczyć, że polska marka jest ceniona na rynku rumuńskim, dlatego też współpraca obu krajów idzie w dobrym kierunku.

Aktualnie Megarolex zaczyna eksportować do Rumunii sprzęt wysokiej technologii, a także kontynuują dostarczanie wyposażenia dla przemysłu turystycznego.

 

M.N.

Polska pozostaje w czołówce producentów malin w Europie i na świecie

Nasz kraj jest piąty na świecie pod względem produkcji malin, po Federacji Rosyjskiej, Meksyku, Serbii i Stanach Zjednoczonych.

Jak podaje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, uzyskujemy ponad 100 tys. ton tych owoców, z czego duża część trafia na eksport. Zbiory malin w Polsce przez lata systematycznie rosły. Jak podają analitycy Banku BGŻ BNP Paribas, o ile jeszcze w latach 2004-2006 produkcja wynosiła średnio 58 tys. ton, a areał upraw szacowano na 16 tys. ha, o tyle już w latach 2014-2016 odnotowano średnie zbiory w wysokości ok. 111 tys. t, natomiast powierzchnię upraw 28,3 tys. ha.

Chciałbym pogratulować Polsce, która jest przodownikiem, jeśli chodzi o produkcję i eksport malin na świecie. Są to małe, rodzinne plantacje. Polska jest tym krajem, od którego możemy się uczyć.

W tych słowach, jak podaje Puls Biznesu, chwalił Polskę w 2014 r. Antonio Dominquez, stojący wówczas na czele Międzynarodowej Organizacji Producentów Malin.

Od ostatnich kilku lat areału uprawy malin w Polsce jest względnie stabilny, wynosząc 27-29 tys. hektarów, a zbiory w zależności od warunków pogodowych osiągają od 105 tys. ton do 129 tys. ton. Województwem, które skupia w sobie większość polskiej produkcji malin, jest lubelskie, gdzie znajduje się ok. 70 proc. krajowych plantacji.

Do popularnych w Polsce odmian, jak informuje Polsat News, należą m.in.: „Polana”, „Polka”, „Beskid”, „Benefis”. Owoce te są cenione za swój smak i właściwości zdrowotne. Maliny jemy zarówno w formie świeżej, jak i przetworzonej. Jak informują analitycy Banku BGŻ BNP Paribas, konkurentem Polski na rynku przetwórstwa malin jest Serbia. Kraj ten był na początku 2018 r. światowym liderem w produkcji mrożonych malin.

A.P.

Warzecha: Na zatorach płatniczych tracą wszyscy, rząd ma pomysł na rozwiązanie tego problemu

O problemie zatorów płatniczych i sposobie na jego rozwiązanie, rajach podatkowych, energii jądrowej w Polsce i o swoim pradziadku mówił Jan Warzecha – poseł PiS i przedsiębiorca.

Jan Warzecha pracuje w Komisji Gospodarki i Rozwoju, która aktualnie zajmuje się problemem zatorów płatniczych, będących bolączką wszystkich przedsiębiorców.

Duże korporacje nadużywały tej formy opóźniania płatności, a cierpieli mali i średni przedsiębiorcy i nasze rozwiązanie idzie w tym kierunku, by duże przedsiębiorstwa kooperujące z tymi mniejszymi zdawały co roku relacje. Druga sprawa to zmienione terminy, z których przedsiębiorca musi się wywiązać. One są inne dla osób prywatnych i instytucji publicznych. Instytucje publiczne są jeszcze bardziej rygorystycznie traktowane.

Jak pokazują statystyki, 80-90% płatności odbywa się po terminie. Przodują w tym duże sieci sprzedaży, które przetrzymują nieopłacone faktury nawet ponad pół roku. Kary za płatność po terminie ma wystawiać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak dodaje Poseł, kolejnym sposobem na wyegzekwowanie płatności ma być brak możliwości odliczenia podatku od nieopłaconej faktury, co teraz nagminnie wykorzystują firmy. Dodaje, że przez jednego nieuczciwego kontrahenta w łańcuchu dostaw tracą wszyscy inni.

Następną sprawą są raje podatkowe. Powinniśmy razem w Unii Europejskiej jednym głosem spowodować likwidację rajów podatkowych.

Innym problemem polskiej gospodarki jest zdaniem polityka uciekanie firm do rajów podatkowych. Poseł uważa, że trzeba wystąpić przeciwko krajom takim jak Bahamy, w imię równych warunków dla wszystkich państw.

Jeśli chodzi o elektrownię atomową, to są pracę przygotowawcze […] Traktujemy sprawę bardzo poważnie.

Warzecha odpowiada na pytania o rozwój polskiej energii jądrowej. Mówi, że jego rozmów z ministrem Tchórzewskim wynika, że elektrownia będzie budowana. Przypomina o deklaracjach Donalda Trumpa na temat pomocy amerykańskiej w tej inwestycji. W odpowiedzi na obawy przeciwników energii jądrowej przypomina, że Polska już teraz jest otoczona przez kraje posiadające własne elektrownie jądrowe.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wspomniał także historię swojego dziadka, który jako poseł na Sejm Galicyjski walczył o prawa i świadomość chłopów zamieszkujących ten teren.

Pradziadek Maciej Warzecha był posłem na Sejm Krajowy we Lwowie w latach 1895 -1901. Był bliskim współpracownikiem ks. Stojałowskiego, którego ja nazywam prawdziwym pionierem ruchu ludowego w Galicji.

Jak mówi jego prawnuk, Maciej Warzecha razem z ks. Stanisławem Stojałkowskim walczył o świadomość narodową chłopów i o prawo wyborcze. W ramach tej walki tworzono kółka rolnicze i kasy zapomogowe.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Waszyngton toczy z Pekinem wojnę nie o handel, lecz sposób życia: nieograniczona demokracja czy komunistyczna dyktatura

Jeśli gospodarka nie okaże się dla KPCh przeszkodą, świat stanie w obliczu nieokiełznanych ambicji Pekinu, który chce przejąć świat nie tylko ekonomicznie, lecz także politycznie i militarnie.

Peter Zhang

Rok 2019 to Rok Świni. Legenda głosi, że pewnego dnia Nefrytowy Cesarz, legendarny władca Nieba i Ziemi, postanowił nazwać znaki zodiaku imionami pierwszych dwunastu zwierząt, które przybędą do jego pałacu. Powolna świnia, która zatrzymała się po drodze na długi posiłek, dotarła jako ostatnia; stąd świnia znajduje się na końcu 12-letniego cyklu chińskiego zodiaku zwierzęcego.

Podczas gdy większość Chińczyków oczekuje bezpiecznego i dostatniego Roku Świni, Komunistyczna Partia Chin (KPCh) wydaje się być zaniepokojona oraz zdenerwowana sytuacją ekonomiczną.

Możliwe, że dzieje się tak z ważnych powodów. Rzeczywiście wydaje się, że w pierwszych trzech miesiącach Roku Świni prawo Murphy’ego zadziałało w przypadku chińskiej gospodarki.

Trwający spór między USA a Chinami ma na to znaczący wpływ. Chińskie inwestycje w Stanach Zjednoczonych spadły o ponad 70 proc. w 2018 roku i według raportu McKinseya w roku 2019 będą prawdopodobnie nadal spadać. Na razie w świetle ograniczeń nałożonych na firmy, tj. Huawei i ZTE, chińskie korporacje będą także miały ograniczony dostęp do rynku w Ameryce. Co więcej, taryfy USA skutecznie zmusiły niektóre zagraniczne firmy do przeniesienia swoich zakładów produkcyjnych z Chin do południowo-wschodnich krajów azjatyckich i innych regionów. (…)

W 2010 roku Chiny wyprzedziły Japonię jako drugą pod względem wielkości gospodarkę na świecie i liczyły, że zastąpią Stany Zjednoczone w roli lidera już w 2030 roku, co przewidywali niektórzy chińscy analitycy. Opierając się na swoich badaniach nad chińską ekonomią, Yi Fuxian, starszy pracownik naukowy z Uniwersytetu Wisconsin w Madison, stanowczo się z tym nie zgadza. Twierdzi, że gospodarka Chin nigdy nie awansuje na pierwsze miejsce, a w rzeczywistości jedynie się skurczy.

Yi powiedział: „Chiny stoją obecnie w obliczu problemu gwałtownego starzenia się społeczeństwa. Odsetek populacji w wieku powyżej 65 lat wzrośnie z 12 proc. w 2018 roku do 22 proc. w 2033 roku i 33 proc. do roku 2050. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych odsetek ten wyniesie w roku 2050 tylko 23 proc.”. (…)

Według ostatniego raportu Brookings Institution „Rewizja chińskich rachunków narodowych” (ang. „A Forensic Examination of China’s National Accounts”) gospodarka Chin ma właściwie o 12 proc. gorsze wyniki, niż podają oficjalne dane Pekinu. (…) Przez lata wielu zachodnich analityków finansowych, ekonomistów i inwestorów z Wall Street ewidentnie zadowalało poleganie na spreparowanych przez Pekin danych podczas podejmowania decyzji biznesowych i tworzenia prognoz gospodarczych. Jednak obecnie ta sytuacja może się zmieniać, ponieważ zadłużenie Chin rośnie. (…)

Liczni wieloletni obserwatorzy Chin stanowczo ostrzegli kraje zachodnie, aby te podjęły szybkie kroki w celu zerwania stosunków z chińską gospodarką dla zmniejszenia ryzyka związanego z nadchodzącym kryzysem gospodarczym w Chinach.

Tymczasem jeśli gospodarka nie okaże się dla KPCh główną przeszkodą, świat stanie również w obliczu ryzyka nieokiełznanych ambicji Pekinu. Jego inicjatywa „Jednego pasa, jednej drogi” jest nastawiona na przejęcie świata, nie tylko ekonomiczne, lecz także polityczne i militarne. Jak powiedział w wywiadzie dla Bloomberga Peter Navarro, asystent prezydenta i przewodniczący Narodowej Rady Handlu w Białym Domu: „Nie ma dla mnie znaczenia, który kraj jest najpotężniejszym lub najbardziej dochodowym krajem na świecie. Wszystkie kraje chcą być zamożne. Ma miejsce gra o sumie zerowej między Chinami a USA, w której ich zysk jest naszą stratą”.

Cały artykuł Petera Zhanga pt. „USA–Chiny. O co tak naprawdę toczy się spór?” znajduje się na s. 2 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Petera Zhanga pt. „USA–Chiny. O co tak naprawdę toczy się spór?” na s. 2 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Majszyk: To jest koncepcja, która posłuży do dalszych prac przy opracowywaniu założeń, czyli planu generalnego

Konrad Majszyk podkreśla, że za wszystkie otrzymane wizualizacje podatnik nie zapłacił ani złotówki, gdyż powstały one w wyniku warsztatu dla biur architektonicznych.

Konrad Majszyk, dyrektor PR i komunikacji w spółce Centralny Port Komunikacyjny poinformował o wizualizacjach Centralnego Portu Komunikacyjnego, które stworzyły światowe biura projektowe. Powstało sześć wizualizacji. Stworzyły je Chapman-Taylor, Foster+Partners,  Grimshaw, Zaha Hadid (ostatnie biuro stworzyło aż trzy projekty). Za koncepcje spółka CPK nie zapłaciła ani złotówki. Był to bowiem warsztat dla biur architektonicznych:

To nie jest jeszcze projekt, bo w mediach mogliśmy przeczytać, że to jest 6 projektów. Do projektu jeszcze droga daleka, to jest koncepcja, która posłuży do dalszych prac przy opracowywaniu założeń, czyli masterplanu – planu generalnego lotniska, a dopiero potem projektu koncepcyjnego.

Gość porannego programu mówi, że rząd mógłby wybudować ten projekt z pieniędzy publicznych. Jednakże bardziej opłacalna jest współpraca naszego kraju z krajowymi i zagranicznymi inwestorami:

My za tę koncepcję nie nie zapłaciliśmy ani złotówki. To były takie warsztaty architektoniczne, można powiedzieć organizowane za pośrednictwem Wielkiej Brytanii, ponieważ to są globalne firmy, które wywodzą się właśnie z Wielkiej Brytanii. Także tutaj ani my, ani podatnik, nie ponieśliśmy żadnych kosztów tej operacji.

Konrad Majszyk dodaje, że powstanie CPK jest nie tylko potrzebne, ale i opłacalne pod względem ekonomicznym:

Brakuje przepustowości w centralnej Polsce sprawia, że takie lotnisko jest potrzebne. Od strony lotniskowej jest to opłacalna inwestycja […] wewnętrzna stopa zwrotu wynosi ponad 10%.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.

Dr Bartosiak: Dunaj ma kluczowe znaczenie dla handlu międzynarodowego

„Dunaj będzie odzyskiwał swoją rolę głównej arterii handlowej kontynentu europejskiego, którą miał przez wiele, wiele wieków”.

Płynąc statkiem po malowniczych okolicach Delty Dunaju, między Ukrainą, Mołdawią i Rumunią dr Jacek Bartosiak opowiada jej o dawnym i obecnym znaczeniu jako skrzyżowania europejskich szlaków komunikacyjnych.

Jeżeli będzie powstawał Nowy Jedwabny Szlak dalej to myślę, że porty Konstanca, Giurgiulești będą miejscem zainteresowania Chińczyków. Będzie tutaj coraz więcej ruchu.

Port w rumuńskiej Konstancy i część portu mołdawskiego Giurgiulești są obecnie dzierżawione Chińczykom. Kontrola nad światowymi szlakami handlowymi jest jednym z przedmiotów amerykańsko-chińskiej wojny handlowej. Mołdawski port u ujścia Prutu do Dunaju miał być, jak przypomina dr Bartosiak punktem dojścia planowanego przez Eugeniusza Kwiatkowskiego szlaku biegnącego ze Lwowa przez Podole.

Była to granica imperium rzymskiego (…) O bramę mołdawską toczyły się kolejne wojny rosyjsko-tureckie (…) Kto kontrolował to wąskie przejście kontrolował drogę na Konstantynopol lub na Podole.

Rozmówca WNET dzieląc się wrażeniami ze swojej rzecznej podróży zwraca uwagę na liczne ważne dla historii Polski i Europy miejsca, jakie po drodze mija, związane z czasami króla Jana Olbrachta, czy wyprawami hetmana Stanisława Jana Jabłonowskiego pod koniec XVII wieku.


A.P.