Warszawski raper tworzący muzykę o Żołnierzach Wyklętych: To są bohaterowie, którzy nieugięcie walczyli o naszą wolność

– Nie zgodzili się na zbrodniczy system komunistyczny. To ludzie, z których musimy brać przykład – wyjaśniał w Poranku Wnet raper Karat NM, dlaczego nagrywa rap dotyczący Żołnierzy Wyklętych.

 

Raper Karat NM opowiadał w Poranku Wnet o swoim najnowszym singlu „Za orła w koronie” z mającej się wkrótce ukazać płyty „Orzeł i Syrenka”. Artysta w swojej twórczości inspiruje się tematyką patriotyczną. Jego ostatnia płyta „Polsko-warszawski” przedstawiała głównie historie Żołnierzy Wyklętych i bohaterów powstania warszawskiego.

Pytany, dlaczego rapuje o polskich patriotach, wyznał, że to dzięki nim może żyć obecnie w wolnym kraju: – To są bohaterowie, którzy nieugięcie walczyli o naszą wolność. Nie zgodzili się na zbrodniczy i wrogi nam system komunistyczny. To ludzie, z których musimy brać przykład – mówił.

Podkreślił, że tworzy muzykę i pracuje na rzecz Fundacji Autorytet i Fundacji Pasja Życia z wielkiego poczucia obowiązku wobec państwa: – Czuję, że to jest coś, co powinienem robić dlatego kraju, dla naszych rodaków. To nie jest coś wielkiego, to jest obowiązek – powiedział w Poranku Wnet Karat NM.

 

 

K.T.

Włochy: Muzułmanie szyją tuniki na pierwszą komunię świętą dla dzieci z Toskanii. To inicjatywa miejscowego księdza

Proste płócienne, białe tuniki to stroje, w jakich włoskie dzieci przystępują do pierwszej komunii. W parafiach w miejscowościach Ramini i Vicofaro szyją je dwaj młodzi krawcy-muzułmanie

Ci dwaj muzułmanie to imigranci z Gambii.  Mieszkają w jedym z budynków kościelnych w parafiach w rejonie włoskiego miasta Pistoia w Toskanii. Gościny użyczył im ksiądz Massimo Biancalani, który od dawna jest zaangażowany w dialog międzyreligijny. – Uważam, że to znak pokoju, radości i nadziei. Kapłan ma nadzieję, że w ślad za jego parafią pójdą następne i również zamówią tuniki u muzułmańskich emigrantów – podaje lokalny dziennik „La Nazione”.

Ksiądz Biancalani zapowiedział, że zebrane przy tej okazji pieniądze zostaną przeznaczone na pomoc dla rodzinnych stron przybyszów z Gambii.

PAP/lk

Trwa walka z dominacją wielkich sieci na rynku aptekarskim. Projekt ustawy w tej sprawie utknął jednak w parlamencie

Kondycja aptek indywidualnych od dawna wyraźnie się pogarsza. Największym zagrożeniem są duże sieci, posiadające nawet po 600 punktów – mówiła w Poranku Wnet prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

 

Elżbieta Piotrowska-Rutkowska opisywała zmiany zachodzące na rynku farmaceutycznym – W 2004 r. sieci aptecznych było 45, dziś jest ich 400. Największym zagrożeniem są duże sieci apteczne. Taka sytuacja grozi obniżeniem jakości usług i może być niebezpieczna dla pacjentów.

[related id=”2732″]

Żeby zapobiec obecnym tendencjom, Naczelna Rada Aptekarska promuje zmiany legislacyjne. – Projekt ma na celu równomierne rozmieszczenie aptek, mają one być od siebie oddalone o nie mniej niż 500 metrów, tak by na jedną aptekę przypadało nie mniej niż 300 osób. Projekt ma jednak dotyczyć wyłącznie aptek, które będą otwierane w przyszłości, nie zakłóci on więc funkcjonowania obecnie działającej infrastruktury – referowała nasza rozmówczyni.
Jednak proponowana reforma nie spotkała się z oczekiwanym poparciem parlamentarzystów. – Jesteśmy zaskoczeni faktem, że w komisji deregulacji projekt został oddalony. Obecnie jest on przesunięty na plenarne posiedzenie sejmu.

 

AA

Gabriel Janowski o CETA: Służby zdrowia nie będą w stanie przeciwdziałać chorobom wynikającym z jakości żywności z USA

– Tragedia dzieje się na naszych oczach. Żadne służby zdrowia nie będą w stanie przeciwdziałać narastającym chorobom, które wynikają m.in. z kiepskiej żywności – mówił w Poranku Wnet Gabriel Janowski.

Podczas Poranka Wnet Gabriel Janowski, były minister rolnictwa, podjął temat szkodliwości żywności w kontekście przyjętej przez Parlament Europejski umowy CETA. Dzięki niej ma zostać stworzona strefa wolnego handlu między Unią Europejską a Kanadą. Janowski stwierdził, że żywność, która przybędzie do Wspólnoty wraz z podpisaniem umowy handlowej, stanowi zagrożenie dla zdrowia obywateli Unii.

CETA otwiera szeroko wrota dla ekspansji amerykańskiej w Europie, w szczególności dla produktów rolnych. […] Amerykańskie rolnictwo jest bardzo uprzemysłowione, a właściwie przestało być rolnictwem – związkiem człowieka z naturą. Jest przesycone chemią – podkreślił.

[related id=3201]

Były minister rolnictwa wytłumaczył, dlaczego uprzemysłowione rolnictwo w USA jest zagrożeniem dla zdrowia. Ono bowiem, poprzez priorytetowe traktowanie wolumenu produkcyjnego żywności, nie stosuje płodozmianu. To przekłada się na wyjałowienie gleby, co jest przyczyną stosowania przez amerykańskich farmerów chemikaliów polepszających stan gleby rolnej.

Ponadto gość Radia Wnet podkreślił, że wątpliwej jakości żywność z pól Ameryki Północnej poddawana jest dodatkowo obróbce, podczas której stosuje się m.in. emulgatory oraz barwniki: – Tragedia dzieje się na naszych oczach. Żadne służby zdrowia nie będą w stanie przeciwdziałać narastającym chorobom, które wynikają m.in. z byle jakiej żywności. Gdyby prawdziwie mówiono przyczynach chorób rakowych, to ludzie wyszliby na ulice i powiedzieli dość! tym praktykom. […] Jeśli politycy się nie opamiętają i nie powrócą do rolnictwa jako związku człowieka z naturą, to te wszystkie zagrożenia będą się potęgować. Bo rolnictwo przemysłowe jest wysoce szkodliwe – powiedział w Poranku Wnet Gabriel Janowski, były minister rolnictwa.

 
K.T.

Minister Anna Zalewska z poparciem Nauczycielskiej Solidarności w kwestii kształtu nowej podstawy programowej

Było bardzo duże zainteresowanie, jeśli chodzi o środowisko nauczycielskiej podstawą programowa i generalnie jesteśmy „za” – powiedział w Popołudniu Wnet Ryszard Proska lider nauczycielskiej „S”

Z przewodniczącym Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” rozmawialiśmy o nowej podstawie programowej – Wreszcie wróciliśmy do sprawdzonego systemu nauczania spiralnego, wracamy do nauczaniu przedmiotowego, a nie go jakiś ścieżek między przedmiotowych. Wracamy do pełnego kursu historii, wracamy do czytania całości lektur, a nie tylko fragmentów – podkreślił gość Popołudnia Wnet.

Minister edukacji Anna Zalewska podpisała we wtorek rozporządzenie w tej sprawie. Podkreśliła, że nowa podstawa jest nowoczesna, choć szanuje przeszłość i historię.

[related id=2886]

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym jest opisane, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Programy nauczania i podręczniki muszą być z nią zgodne. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie.

 

Nowa podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo po wejściu w życie reformy zmieniającej strukturę szkół. Pierwsi, od roku szkolnego 2017/2018, zgodnie nią będą się uczyć uczniowie klas I, IV i VII 8-letniej szkoły podstawowej.

Podstawy programowe, które dziś zostaną podpisane, są nowoczesne, choć szanujące przeszłość i historię – powiedziała Zalewska na konferencji przed złożeniem podpisu pod dokumentem.

Ryszard Proksa ocenił również kierunek działań przewodniczącego Związku Nauczycielstwa Polskiego – Działania Sławomira Bronirza to pompowania niepokojów i próba zradykalizowania nauczycieli. Nie widzimy możliwości większych strajków w edukacji.

 

ŁAJ/PAP

65% polskich singli marzy o miłości, stałym związku i rodzinie. Tradycyjne wartości dają poczucie bezpieczeństwa

Zdecydowana większość singli marzy o stałym związku, a najważniejszym wartościami dla nich są rodzina, miłość oraz posiadanie dzieci – takie wyniki przynosi najnowsze badanie „Pokolenie singli”

Pierwsze od pięciu lat obszerne badanie na temat singli w Polsce przeprowadził portal Sympatia.pl, Uniwersytet Łódzki i firma badawcza ARC Rynek i Opinia. Badanie zostało zrealizowane na próbie 2893 internautów – singli w wieku od 18 do 65 lat.

Ekspert tego badania dr Julita Czernecka z UŁ przypomina, że z danych GUS wynika, że już co 5. Polak żyje w pojedynkę. Liczba ta wciąż rośnie, a wraz z nią świadomość, że single odgrywają coraz większą rolę w polskim społeczeństwie. Jednocześnie socjolog przyznaje, że zaskakujące jest to, iż najnowsze badania burzą stereotypy dotyczące polskich singli, o których utarły się opinie, że są bardzo liberalni, nie cenią wartości rodzinnych, często zmieniają partnerów, są skupieni na karierze zawodowej i chcą żyć długo w pojedynkę.

Badania pokazują bowiem, że aż 2/3 singli (65 proc.) deklaruje poglądy centroprawicowe lub prawicowe, a tylko 1/3 – lewicowe i centrolewicowe. – Wynikać to może oczywiście z faktu, że Polacy cenią sobie przede wszystkim wartości tradycyjne. One także dla tych liberalnych singli są ważne, ale oni stawiają przede wszystkim na siebie i realizację swoich potrzeb. Te badania pokazują zdecydowany zwrot ku wartościom tradycyjnym – mówiła socjolog. Jak oceniła, być może mniej jest wśród badanych singli „rozdartych wewnętrznie” między realizacją siebie, a chęcią posiadania rodziny.

– 96 proc. badanych singli szuka trwałego związku, a najważniejsze dla nich wartości to rodzina (dla 67 proc. badanych), miłość (58 proc.), a 74 proc. singli w wieku 18-39 lat zadeklarowało, że chcieliby mieć w przyszłości dzieci. Praca zawodowa schodzi na dalszy plan – dodała dr Czernecka.

Według niej, badania pokazują także, że do łask wśród singli wracają związki formalne, małżeństwo. —– – Wydaje mi się, że ludzie chcą powrotu do znanych schematów, które – ich zdaniem – przyczynią się do stabilizacji życiowej, pewnej przewidywalności, co daje poczucie bezpieczeństwa – oceniła socjolog.

Część badanych singli przyznała, że pragnie pierwszego związku z osobą, która nie była w małżeństwie i nie ma dzieci. 19 proc. respondentów nie weszłoby w związek z osobą po rozwodzie, zaś 34 proc. badanych w wieku 25-39 lat nie związałoby się z kimś, kto ma dzieci z poprzedniego związku.

– To oczywiście jest uproszczony sposób myślenia, ale też kwestia tego, że jednak życie jest mniej skomplikowane, jeśli mamy dzieci z tego samego związku, niż w takiej rodziny patchworkowej, choć niektórzy sobie całkiem dobrze z tym radzą – oceniła ekspertka. Jej zdaniem, badania pokazują, że Polacy tęskną za prawdziwym uczuciem, prawdziwą miłością, za takimi wartościami, które scalą związek na długie, długie lata.

Badanie przyniosło też dość zaskakujące wyniki w sferze seksu, bowiem aż 45 proc. badanych singli w wieku 18-24 lat oraz 15 proc. w wieku 25-39 lat zadeklarowało, że jeszcze nigdy nie uprawiało seksu.

– Być może ludzie jednak uważają, że ten pierwszy raz powinien być z taką osobą, do której czuje się po prostu głębsze uczucie, miłość, a nie +z byle kim, byle gdzie, byle jak. Ludzie wracają do tego, że to jest na tyle wyjątkowe przeżycie, że warto poczekać na tę osobę – dodała Czernecka.

Z badań wynika także, że 41 proc. singli na swoją ostatnią randkę wybrało się z osobą poznaną w internecie. 39 proc. kobiet i 41 proc. mężczyzn przyznało także, że właśnie w internecie spotkali miłość. Co czwarty badany nawiązał tam znajomości koleżeńskie, a co trzeci nawet przyjacielskie. Tylko co dziesiąty singiel w internecie nawiązuje relacje seksualne. Największy odsetek singli (43 proc.) rozpoczął życie seksualne w wieku 18-20 lat, a zaledwie 6 proc. swój „pierwszy raz” przeżyło, mając więcej niż 26 lat.

91 proc. singli zadeklarowało, że ma jakieś hobby. Najczęściej wskazywanym zainteresowaniem było podróżowanie (66 proc.). Tyle samo osób żyjących w pojedynkę deklaruje zadowolenie ze swojej sytuacji materialnej, a tylko 19 proc. ocenia ją jako złą.

PAP/lk

Anna Zalewska Minister Edukacji Narodowej podpisała nową podstawę programową dla ośmioletniej szkoły podstawowej

– Jednocześnie uczymy odpowiedzialności za język, za kulturę języka, uczymy dyskusji, odpowiedzialności za słowo – podkreśliła minister edukacji Anna Zalewska, opisując nową podstawę programową

 

Nowa podstawa będzie obowiązywała od 1 września 2017 r. w 8-letniej szkole podstawowej. Podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo po wejściu w życie reformy zmieniającej strukturę szkół. Jako pierwsi, od roku szkolnego 2017/2018, uczyć się zgodnie z nią będą uczniowie klas I, IV i VII szkoły podstawowej.

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym opisane jest, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Jest bazą do pisania programów nauczania i podręczników. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie.

Minister zaznaczyła, że w nowej podstawie wolność jej realizacji jest oddana nauczycielowi. – Na każdej lekcji, na każdym przedmiocie można i trzeba pracować projektem, by wzmacniać te kompetencje, na których nam bardzo zależy – mówiła minister Zalewska – Oprócz wiedzy młody człowiek powinien współpracować, powinien odpowiadać nie tylko za siebie, ale też za koleżankę, za kolegę, za wspólnotę, za grupę – podkreśliła szefowa MEN.

Będziemy uczyć przedmiotowo, wzmacniając wiedzę, powtarzając wiedzę, dając czas na rozwój młodemu człowiekowi – mówiła o nowej podstawie szefowa MEN – Jednocześnie mówimy o tym, że podkreślamy rolę wychowawczą w szkole. W preambule, która mówi o wszystkich podstawach programowych, wskazujemy na wychowanie, na tolerancję, na szacunek i na godność człowieka – dodała minister Anna Zalewska podczas uroczystości podpisania nowej podstawy programowej.

Przypomniała, że już od klas 1-3 dzieci mają uczyć się podstaw programowania, wzmocniona ma być matematyka, poprzez m.in. podstawy gry w szachy – Przedmiotów z nauk przyrodniczych mamy w systemie o ponad 105 godzin więcej, informatyki 70 godzin – podkreśliła Zalewska.

Założenia reformy spotykają się z ostrą krytyką opozycji oraz części środowisk nauczycielskich, z przewodniczącym Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirem Broniarzem na czele.

Zdaniem przewodniczącego ZNP – Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma żadnego pomysłu na polską edukację, nie ma żadnego pomysłu na polską szkołę, poza tendencją do maksymalnego jej upolitycznienia i to jest efekt, przed którym Związek Nauczycielstwa Polskiego ostrzega.

Broniarz powiedział, że konieczna jest dyskusja o tym, co zdarzy się, jeśli reforma edukacji wejdzie w życie, a także o tym, co powinno się zdarzyć, by można było mówić o szkole otwartej i autonomicznej; z nauczycielami, którzy nie będą bali się represji ze strony MEN, komisji dyscyplinarnych i kuratorium.

Zdaniem przewodniczącego Broniarza ministerstwo edukacji powinno mieć jak najmniejszy wpływ na powstawania podstaw programowych – Chcielibyśmy także rozmawiać o tym, jakie treści programowe powinny być wkomponowane w system edukacyjny, łącznie z zamiarem wyjęcia podstawy programowej z kompetencji polityków. Tym powinni się zajmować, tak jak w wielu krajach, instytucje niezależne, nieuwikłane w doraźne przepychanki polityczne, niezależne od polityków tej czy innej opcji – powiedział Sławomir Broniarz.

 

ŁAJ/PAP

Minister Błaszczak o planowanych zmianach w strukturach BOR. Nowoczesna szykuje wniosek o odwołanie szefa MSWiA.

Po wypadku z udziałem Premier Beaty Szydło Minister Błaszczak zapowiedział gruntowne zmiany kadrowe i organizacyjne w BOR-ze. Opozycja zarzuca mu skrajną niekompetencję i zaniedbania.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji z udziałem  kierownictwa Biura Ochrony rządu Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński zapowiedział duże zmiany w BOR-ze. Chodzi głównie o modyfikację kadr po poprzednim szefie Marianie Janickim.  –Chcemy wyposażyć BOR w nowe kompetencje (…) myślę o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych – powiedział.

Dodatkowo w nawiązaniu do piątkowego wypadku Premier Beaty Szydło Mariusz Błaszczak poinformował o pozytywnych zmianach m.in w sferze eksploatacji samochodów rządowych. Dodał, że dopiero w marcu zeszłego roku szef BOR-u wydał zarządzenie w tej sprawie i dopiero wtedy dostosowano instrukcje BOR do wymagań zawartych w instrukcji producenta samochodów.

– Od roku trwa naprawa, trwa sprzątanie po tym, co zastaliśmy w tej ważnej instytucji, która była bardzo zdewastowana – powiedział dziś Zieliński, który zapowiedział, że BOR miałoby uzyskać prawo do czynności operacyjno -rozpoznawczych, „aby lepiej rozpoznawać zagrożenia i skuteczniej działać”. – skomentował

Dziś BOR nie posiada uprawnień do takich działań, a są bardzo potrzebne po to, żeby dokonywać lepszego rozpoznania zagrożeń i lepiej przygotowywać plany działań ochronnych, metody ochronne i skuteczniej działać.- dodał.

Zapowiedział również zmiany w nazwie BOR-u. – będzie się to może nazywało Narodową Służbą Ochrony- ale jest to jeszcze kwestią dyskutowaną- powiedział.

Krytyczniej do działań MSWiA podchodzą posłowie PO oraz Nowoczesnej i wnoszą o natychmiastowe odwołanie szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

Sprawę  zmian w strukturach BOR-u skomentował dziś Ryszard Petru:

Ja nie jestem pewny, że jest potrzebna zmiana w BOR-ze, jedyna potrzebna zmiana jest taka, że muszą być przestrzegane procedury, a procedury ewidentnie, od momentu kiedy jest minister Błaszczak, nie są przestrzegane– powiedział.

Dodatkowo dziś rano posłowie Marek Wójcik oraz Cezary Tomczyk złożyli wniosek dotyczący posiedzenia sejmowego w sprawie wypadku Premier Beaty Szydło. Domagają się wspólnego posiedzenia sejmowych komisji spraw wewnętrznych i administracji oraz obrony narodowej.

Dzisiaj składamy wniosek o połączone posiedzenie komisji spraw wewnętrznych i obrony narodowej w sprawie sytuacji w służbach chroniących najważniejsze osoby w państwie – powiedział Wójcik. Następnie dodał, że Prawo i Sprawiedliwość rządzi Polską od blisko półtora roku. I to PiS ponosi odpowiedzialność za sytuację w służbach chroniących najważniejsze osoby w państwie – dodał poseł PO.

Według rzeczniczki PiS Beaty Mazurek zapowiadany przez opozycję wniosek jest kwestią polityczną i ma za zadanie zaszkodzić partii rządzącej.

Zapowiedziała, że nie ma szans na odwołanie ministra Błaszczaka.

„Nie ma szans na odwołania ministra Błaszczaka, histeryczna opozycja nie bierze pod uwagę oficjalnych komunikatów prokuratury i policji, dotyczących wypadku premier Beaty Szydło, a także wypadków BOR w latach minionych” – powiedziała PAP Mazurek.

Na koniec dodała, że taki obrót spraw jest dla niej zasmucający a zarzuty opozycji względem Szefa MSWiA są nieuzasadnione i dalece odbiegają od rzeczywistości- powiedziała rzeczniczka PiS.
-To są tylko i wyłącznie argumenty polityczne – podkreśliła Mazurek.

Sprawę skomentował również Witold Waszczykowski.

-Nie wiem, jakie zmiany powinny nastąpić w BOR-ze, powinny nastąpić pozytywne, aby takie wypadki się nie zdarzały – ocenił szef polskiej dyplomacji konferencji prasowej. Dalej dopytywany o opinię na temat pojawiających się propozycji zmian odpowiedział :

Jestem sam osobą chronioną, więc zależy mi na tym, żeby być chronionym dobrze. Natomiast co trzeba zrobić – nie jest to moją kompetencją, żeby na ten temat ani dyskutować, ani się wypowiadać. I uważam, że im więcej się tym polityków będzie nie zajmowało, tym lepiej – dodał szef MSZ.

Południe Radia Wnet 10 lutego 2017; prof. Zbigniew Krysiak – ekonomista; prof. Leokadia Oręziak – SGH; Dr Maria Giedz

W dzisiejszej audycji mówiliśmy o problemie kredytów zaciągniętych we frankach, o zagrożeniach związanych z wdrażaną obecnie umową CETA, a także o aktualnościach związanych z narodem kurdyjskim

Prowadzący: Łukasz Jankowski
Realizator: Karol Zieliński


 

Prof. Zbigniew Krysiak o aktualnym stanie problemu osób związanych kredytem frankowym.

 

 

Prof. Leokadia Oręziak o niebezpieczeństwach związanych z umową CETA

 

 

 

Dr Maria Giedz o reakcji Kurdów na zakaz wjazdu do USA wydany mieszkańcom siedmiu krajów bliskiego wschodu.

 

 

Cejrowski: W warzywniaku na głównej ulicy kapusta, kokosy, cebula i trzy zielone pomidory, i to jest kubański warzywniak

– Nie jeździłem na Kubę. Dostałem propozycję pojechania nie jako turysta i na krótko. Więcej nie będę jeździł – stwierdził Wojciech Cejrowski opisując tragiczne realia życia na komunistycznej Kubie.

 

Wojciech Cejrowski był już na Kubie w latach 80: – Wyleciał z Polski i wylądował w Polsce, tylko, że pod palmami. Taka sama opresyjna komuna, wszystko na kartki i brzydko – wspominał podróżnik podczas środowej rozmowy z Krzysztofem Skowrońskim.

Jednak pomimo upływu lat nic się nie zmieniło: – Przez wiele nie jeździłem, bo uważam, że jest niegodziwe wspierać reżim komunistyczny. Teraz dostałem propozycję pojechania nie jako turysta i na krótko. Więcej nie będę jeździł, chyba że się tam system komunistyczny posypie – zadeklarował.

[related id=”2383″] Wojciech Cejrowski stwierdził również, że każdy pieniądz wydany na Kubie trafia do rodzin stowarzyszonych z rodziną Castro, którzy posiadają luksusowe majątki, a zwykli obywatele, niezależnie od rodzaju pracy, zarabiają około 15-18 dolarów miesięcznie. Półgodzinny dostęp do internetu kosztuje jeden euro.

W miejscowości Varadero, która jest trochę jak Sopot, bardzo turystyczna, w warzywniaku na głównej ulicy kapusta, kokosy, cebula i trzy zielone pomidory, i to jest kubański warzywniak – opisywał znany publicysta.

Ile kilogramów ryżu dostają Kubańczycy na miesiąc?

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy

 

WJB