Jarosław Kaczyński: PiS nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka

– Będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje ostrych protestów – zadeklarował prezes PiS, podkreślając, że choroba dziecka nie może być powodem do przeprowadzenia aborcji.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, „zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w stosunkowo nieodległym czasie, choć w nieco inny sposób, niż próbowano do tej pory”.

PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka. Jednak będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje tak ostrych protestów, jak miało to miejsce jesienią – powiedział prezes PiS.

Na razie nie chcę wchodzić w szczegóły, ale sprawa będzie rozwiązywana na płaszczyźnie prawnej – stwierdził. Przypomniał również, że jest już program „Za życiem”, który przewiduje pomoc dla matek w tzw. trudnych ciążach i rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi.

Na pewno będziemy starali się zmienić stosunek ludzi do osób z zespołem Downa, a z powodu tej choroby przeprowadza się ponad 95 procent aborcji w Polsce – dodał.

Jak stwierdził Kaczyński, stosunek do aborcji wśród posłów klubu PiS jest zróżnicowany, ale dla niego sprawa jest ważna i będzie dążył do tego, aby ją skutecznie rozwiązać. Dodał, że jednak „nie jest w stanie odpowiadać za działanie innych ludzi, na których sumienia nie ma wpływu”.

Jarosław Kaczyński mówił również o napięciach pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a szefem MON Antonim Macierewiczem.

To mnie bardzo niepokoi, bo jest zupełnie niepotrzebne. Konstytucyjne uprawnienia prezydenta w stosunku do armii są oczywiste i absolutnie należy tego przestrzegać. Prezydent personifikuje państwo i należy mu się szacunek. Zrobię wszystko, aby ten spór się zakończył – zadeklarował.

PAP/jn

Poranek Radia Wnet: Rotmistrz Witold Pilecki wyniósł prawdę i świadectwo z piekła zagłady – prezentacja książki

Gościem poranka była pani Małgorzata Kupiszewska – koordynatorka projektu „Rotmistrz Pilecki – bohater niezwyciężony”. Opowiadała o książce „Raport Witolda – relacja z niemieckiego obozu śmierci.”

Książka „Raport Witolda” została wydana dzięki staraniom Fundacji Gdzie z Krakowa, Studium Polski Podziemnej w Londynie oraz wydawnictwa Apostolicum w Ząbkach.

Przedmowę do książki napisali: prezydent Andrzej Duda, córka rotmistrza Witolda Pileckiego, Zofia Pilecka-Optułowicz oraz wiceminister obrony narodowej, prof. dr. hab. Wojciech Fałkowski.

Pani Małgorzata Kupiszewska opowiedziała w Poranku Wnet o procesie tworzenia książki. Podkreśliła, że raport został opracowany niezwykle sumiennie, z dbałością o wierność oryginalnemu maszynopisowi:

 Pomysł książki zrodził się zaraz po zakończeniu dokumentu o pułkowniku Kuklińskim. Pracowaliśmy na dwóch wersjach tego raportu: jednej, która była zostawiona w muzeum w Oświęcimiu w 1979 roku i drugiej, tej właściwej, która znajduje się w Londynie.

„Raport Witolda” prezentowany był na Międzynarodowych Targach Książki w Londynie, gdzie miał za zadanie promować Polskę oraz jej bohatera, zarówno wśród rodaków, jak i obcokrajowców.

Pani Małgorzata Kupiszewska podkreśliła, że raportu rotmistrza Pileckiego nie będzie można kupić w księgarniach. Dostaniemy go w bibliotekach oraz wybranych instytucjach:

W liście pozostawionym przez rotmistrza Pileckiego dla gen. Pełczyńskiego Witold Pilecki mówi, że nie można tych zapisków sprzedawać, tylko należy je pokazywać ludziom. Podczas pracy nad raportem zdecydowaliśmy, że będzie to pokrywać się z naszą ideą i 10 000 egzemplarzy przekażemy dla bibliotek.

Wydanie raportu jest jednym z elementów projektu „Rotmistrz Pilecki – bohater niezwyciężony”. Pani Małgorzata Kupiszewska podkreśliła, że pracując nad tym projektem, wraz ze współpracownikami doszła do wniosku, że chcieliby ufundować nagrodę dla osób, które zachowały taką samą postawę, jak rotmistrz Witold Pilecki. Dodała również, że:

– Chcielibyśmy, aby kiedyś raport, który trzyma Pan teraz w rękach, mógł znaleźć się na liście lektur szkolnych. W przyszłości chcemy doprowadzić do tego, aby „Raport Witolda” znalazł się na krajowej liście programu UNESCO „Pamięć Świata”.

Głos zabrał również marszałek Kornel Morawiecki:

Witold Pilecki jako bohater świata oraz narodu zasługuje na wszelkie honory. Wyniósł on prawdę i  świadectwo z piekła zagłady.

Pani Małgorzata Kupiszewska podkreśliła na zakończenie:

– Chcielibyśmy, aby wszystkie osoby, które będą czytać ten raport, znalazły w nim prawdę: po co rotmistrz poszedł do „piekła na ziemi” i  co chciał tym osiągnąć. Witold Pilecki w ten sposób ocalił człowieczeństwo.

Niebawem w Radiu Wnet będzie można słuchać w odcinkach fragmentów Raportu.

JN

Chmielowska: Rosja próbuje rozłożyć dane społeczeństwo, żeby nie było w nim woli walki, a później próbuje je opanować

– Trzeba wiedzieć, że Rosjanie są świetnymi specjalistami w przygotowaniu tak zwanych zasadzek, które mają się przerodzić w konflikty narodowościowe – stwierdziła w Południu Wnet Jadwiga Chmielowska.

Jadwiga Chmielowska na początku rozmowy wspomniała zmarłą Olgę Johann: – To była bardzo mądra, ciepła, życzliwa kobieta. Wielka, wielka strata. Pamiętam, jak bardzo była aktywna jeszcze kilka miesięcy temu.

Przechodząc do komentarza politycznego, redaktor Chmielowska nawiązała do publikacji dr. Rafała Brzeskiego z najnowszego „Śląskiego Kuriera Wnet”. Artykuł ten dotyczy suwerenności informacyjnej: – Rosja prowadzi wojnę w ten sposób, że najpierw próbuje rozłożyć dane społeczeństwo, żeby nie było w nim woli walki, a później próbuje je opanować.

Suwerenność informacyjna to właśnie kwestia, jak dalece obywatele danego państwa mogą się swobodnie komunikować i w jakim stopniu informacje podawane przez media są wiarygodne, a jak bardzo są zmanipulowane przez inne siły – wyjaśniała.

Mówiąc o potrzebie polonizacji mediów, zaznaczyła, że w innych państwach nie do wyobrażenia jest sytuacja taka, jak w Polsce: – Beztrosko sprzedawano prasę lokalną. Potem się okazało, że od Gdańska do Katowic mamy wszystkie media regionalne w rękach niemieckich.

Redaktor naczelna „Śląskiego Kuriera Wnet”, nawiązując do zamachu na polski konsulat w Łucku, stwierdziła: – Wszelkie manipulacje opinią publiczną w Polsce płyną z moskiewskiej centrali. Rozumiem, że z przeszłością trzeba się rozliczyć. Mordy na Wołyniu i w innych województwach były. Należałoby też prześledzić, skąd się wzięły i jacy szatani byli tam czynni. Należy to wyjaśnić – aby to była przestroga zarówno dla Polaków, jak i dla Ukraińców.

Trzeba też wiedzieć, że Rosjanie są superspecjalistami w przygotowaniu tak zwanych zasadzek, które mają się przerodzić w konflikty narodowościowe. W 1990 roku badałam, jak powstał komitet w Karabaski, skąd się wzięła masakra w Dolinie Fergany, jak doszło do pogromu Ormian w Baku – i też dlatego bardzo się interesuję ruchami separatystycznymi na Śląsku – kontynuowała.

Jej zdaniem, budowanie konfliktu na tle narodowościowym ma również miejsce w obecnej Polsce: – Ruch Autonomii Śląska zaprosił przedstawicieli różnych narodów z Europy, które nie mają swojego państwa. Właśnie mają debatować na Śląsku, jak walczyć o język, jak walczyć o terytorium, o autonomię. O tym pisze w kwietniowym „Śląskim Kurierze Wnet” Piotr Spyra, były wojewoda śląski.

Zapytana o tworzenie języka śląskiego, skomentowała: – Sami Ślązacy mówią, że powstaje język, którego oni będą musieli się uczyć od podstaw. Osoby starsze raczej go nie opanują.
WJB

Zmarła Olga Johann – psycholog, polityk, warszawska radna, przyjaciółka i wielokrotny gość Radia Wnet

Olga Johann była radną PiS w Radzie Warszawy i jej wiceprzewodniczącą. Przez wiele lat pracowała jako psycholog, także z młodzieżą niepełnosprawną. Była żoną sędziego Wiesława Johanna.

W latach 1965–1968 była pracownikiem naukowym Zakładu Socjologii Politechniki Warszawskiej oraz współtwórczynią pierwszego podręcznika dla studentów „Socjologia pracy”. W latach 1968–1989 pracowała jako psycholog i dyrektor w Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Warszawie oraz jako biegła w sądzie dla nieletnich. Była członkiem komisji w Ministerstwie Oświaty, zajmującej się problematyką młodzieży niepełnosprawnej. Pracowała także w młodzieżowym telefonie zaufania, gdzie zajmowała się nadzorem merytorycznym nad pracami poradni na terenie województwa warszawskiego.

Była członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Jest autorką licznych publikacji prasowych dotyczących problemów dzieci i młodzieży. Przez dwa lata współpracowała z telewizyjnym programem „Decyzje 15-latków”.

W latach 1989–1990 pracowała w Biurze Interwencji Senatu. W 1990 roku nadzorowała przebieg wyborów prezydenckich w województwie bydgoskim jako przedstawiciel Senatu w Państwowej Komisji Wyborczej.

Od roku 1991 do 1991 była głównym specjalistą w Ministerstwie Edukacji Narodowej, gdzie nadzorowała pracę kuratorów oświaty oraz przygotowywała projekty aktów normatywnych MEN.

W okresie od 1992 do 2006 roku pełniła funkcję wicedyrektora oraz dyrektora Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej „TOP” w Warszawie oraz członkiem komisji dyscyplinarnej w MEN.

W latach 2002–2006 piastowała stanowisko wiceprzewodniczącej Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Redakcja Wnet jest głęboko zasmucona i składa wyrazy współczucia Wiesławowi Johannowi oraz rodzinie Zmarłej, wierząc, że Olga Johann już przebywa razem z Bogiem.

Olga Johann wielokrotnie gościła w naszym radiu.

Przypominamy jej wypowiedź z 2012 roku na temat pracy radnej oraz jej wcześniejszej działalności, w tym w młodzieżowym telefonie zaufania. Pomimo ówczesnej deklaracji, nie była to jej ostatnia kadencja w Radzie Warszawy.

 

 

Przypominamy również wypowiedź Olgi Johann po sesji rady miasta, podczas której prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz  kuriozalny sposób przedstawiła radnym i mieszkańcom informacje na temat zwrotów nieruchomości w latach 1990-2016.

 

PAP/jn

Spoiwem komunistów była nienawiść do Kościoła. Dzisiaj walka z Kościołem cementuje, z małymi wyjątkami, opozycję totalną

– Jestem przeciwny przemocy, ale obawiam się, że może do niej dojść i chyba jest takie zamówienie ze strony totalnej opozycji, żeby powtórzyć akt typu „Cyba” – powiedział w Poranku Wnet Marek Król.

Marek Król, komentując zmiany życia moralnego w Europie, powiedział: – Cechą wyróżniającą partię komunistyczną była nienawiść do Kościoła, była jej spoiwem. Dzisiaj mamy taką samą sytuację. Cała tzw. totalna opozycja, może z małymi wyjątkami, cementuje się wokół walki z Kościołem.

W kontekście zbliżającej się rocznicy katastrofy smoleńskiej stwierdził, że model postępowania jest taki sam, jak przy morderstwie polskich oficerów w Katyniu: – Dopiero Gorbaczow przyznał to, co wszyscy wiedzieli, że to Rosjanie tego dokonali.

Komentując trwające śledztwo smoleńskie, zaznaczył, że ktoś, komu zarzuca się okropną rzecz, nie ma nic na sumieniu, oddaje się do dyspozycji w celu pokazania, że jest niewinny. Stwierdził również, że dopóki „wszyscy – od Łukasza Warzechy, Andrzeja Stankiewicza, po Lisa i Żakowskiego uczestniczą tej nagonce na Antoniego Macierewicza, to jestem spokojny o przyszłość polskiej armii”.

W kwestii kontrdemonstracji organizowanych przez środowiska antyrządowe podczas miesięcznic, gość Poranka Wnet stwierdził, że jest to kontynuacja tego, co działo się tuż po katastrofie smoleńskiej: – Nie namawiam i jestem przeciwny jakiejkolwiek przemocy, ale obawiam się, że może do niej dojść i chyba jest takie zamówienie ze strony totalnej opozycji, żeby powtórzyć akt typu „Cyba”, który właściwie przeszedł przez media bezboleśnie.

Odnosząc się do części generałów, którzy odeszli z polskiego wojska, stwierdził: – Nie mam żadnych wątpliwości – jeżeli ktoś skończył tzw. Woroszyłowkę czy inne szkoły, na ogół był rosyjskim agentem.

19 października 2010 roku przed południem w biurze poselskim posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Wojciechowskiego oraz posła na Sejm RP Jarosława Jagiełły przebywało pięć osób. Ryszard Cyba wtargnął do biura i od razu zaatakował jednego z pracowników biura, Marka Rosiaka, oddając w jego kierunku strzały z broni palnej.

Jak poinformował później w Sejmie RP minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, było to 8 strzałów, tj. cała zawartość magazynka. Cztery z nich dosięgły Rosiaka, powodując jego śmierć na miejscu zdarzenia. W dalszej kolejności sprawca rzucił się na znajdującego się w tym samym pomieszczeniu Pawła Kowalskiego.
Jerzy Miller poinformował, że sprawca posiadał więcej amunicji, ale nie udało mu się przeładować broni. W konsekwencji morderca najpierw zaatakował Pawła Kowalskiego paralizatorem, rażąc go w nogi, a następnie zadawał mu ciosy nożem, próbując mu poderżnąć gardło. Ugodził go dwukrotnie w szyję, zadając siedmiocentymetrową ranę; poranił także ręce, którymi Paweł Kowalski się zasłaniał. Według świadków w czasie ataku sprawca krzyczał, że nienawidzi PiS i że chce zabić Jarosława Kaczyńskiego. Został ujęty przez wezwanych na miejsce zdarzenia strażników miejskich.
20 grudnia 2011 roku oskarżony został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 30 latach. Sąd orzekł wobec niego również środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat oraz zadośćuczynienie na rzecz pokrzywdzonego Pawła Kowalskiego i rodziny Marka Rosiaka, w łącznej kwocie 140 tysięcy złotych. Sąd uznał, że Cyba działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie i kierował się motywami politycznymi. Sędzia w uzasadnieniu stwierdził m.in., że Cyba w 2010 roku przygotowywał zamach na życie Jarosława Kaczyńskiego, jednak odstąpił od niego z powodu zastosowanych środków bezpieczeństwa.

WJB

10 kwietnia uroczystości państwowe odbędą się pod Pałacem Prezydenckim. Ratusz zakazał szesnastu innych zgromadzeń

Rzecznik prasowy m. st. Warszawy: W rocznicę katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim odbędą się tylko uroczystości państwowe organizowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy Bartosz Milczarczyk poinformował, że ratusz wydał w sumie 16 zakazów odbycia zgromadzeń w dniu 10 kwietnia. 10 z nich zostało zgłoszonych przez środowiska związane z PiS-em. Swoje demonstracje chcieli zorganizować też m.in. Obywatele RP, Solidarni 2010 oraz Samoobrona.

Biuro Ochrony Rządu oświadczyło, że w związku z organizacją planowanych państwowych obchodów działaniami ochronnymi objęte zostaną strefy bezpieczeństwa w rejonach: ul. Krakowskie Przedmieście (od ul. Karowej do placu Zamkowego), placu Zamkowego, ul. Świętojańskiej i ul. Kanonia. BOR podkreślił, że działania ochronne mają polegać w szczególności na wygrodzeniu wskazanych stref bezpieczeństwa, które rozpocznie się 8 kwietnia 2017 r.

Rzecznik miasta dodał, że w pobliżu (przy skwerze Hoovera) odbędzie się demonstracja poparcia dla przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, jednak to miejsce nie jest objęte wygrodzeniem wskazanym przez BOR.

Na potrzeby organizacji uroczystości, jak powiedział Bartosz Milczarczyk, został opracowany projekt zmian w organizacji ruchu. Rzecznik zwrócił także uwagę, że już wcześniej ratusz wydawał tego typu zakazy, m.in. w 2012 r. zakaz związany ze strefą kibica Euro 2012, a w 2014 r. 5 zakazów dotyczących wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, obchodów 25-lecia polskiej wolności, a także obchodów wybuchu powstania warszawskiego.

Uroczystości 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie rozpoczną się od mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w kościele seminaryjnym – wynika z programu zamieszczonego w piątek na stronie internetowej PiS. Następnie odbędzie się apel pamięci przed Pałacem Prezydenckim.

O godz. 16.30 przed Pałacem Prezydenckim zaplanowano wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy. Wieczorem, o godz. 19, w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela zostanie odprawiona msza św., po której pod Pałac Prezydencki przejdzie marsz pamięci. O godz. 21 przed Pałacem Prezydenckim, po apelu pamięci, wystąpi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Dokładny  harmonogram wydarzeń:

8:00 Msza Święta w intencji Ofiar Katastrofy Smoleńskiej
Kościół seminaryjny pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca w Warszawie (ul. Krakowskie Przedmieście 52/54)

8:41 Apel Pamięci
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

10:00 – 11:55 Blok filmowy
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

12:00 Anioł Pański
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

12:15 – 15:00 Blok filmowy, koncerty
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

15:15 – 16:25 Blok filmowy, koncerty
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

16.30 Wystąpienie Prezydenta RP Andrzeja Dudy
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

17.00 Blok filmowy, koncerty
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

19.00 Msza Święta w intencji Ofiar Katastrofy Smoleńskiej
Bazylika Archikatedralna pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela

21:00 Apel Pamięci. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego
Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

Po Mszy Świętej – Marsz Pamięci z Bazyliki Archikatedralnej pod Pałac Prezydencki.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

PAP/JN/WJB

 

Premier RP: Nie ma większej wartości niż rodzina. To jest przyszłość Polski, także Europy, która przeżywa ogromny kryzys

Rodzina była, jest i będzie symbolem polskiego rządu, symbolem Polski – powiedziała premier Beata Szydło w sobotę w Toruniu na konferencji „Firmy rodzinne szansą polskiej gospodarki”.

 

Rodzina była, jest i będzie symbolem polskiego rządu. Jest symbolem Polski. Nie boję się tego powiedzieć, dlatego że po kilkunastu miesiącach pracy naszego rządu otrzymaliśmy już tak wiele wyróżnień międzynarodowych. W różnych miejscach Polska jest przywoływana jako państwo, w którym jest prowadzona polityka prorodzinna z prawdziwego zdarzenia – powiedziała premier Szydło.

[related id=”9705″]- Nie ma większej wartości ponad rodziną. I to jest dzisiaj przyszłość Polski i Europy – Europy, która przeżywa ogromny kryzys wartości, Europy, która nie potrafi sobie poradzić z kolejnymi wstrząsami i kryzysami, dlatego że wyrzekła się wartości, dlatego że Europą zaczęły rządzić partykularyzmy, ideologie politycznie umocowane w różnych środowiskach, które walczą z chrześcijaństwem, i rządzi pieniądz, który ma budować przede wszystkim prywatne zaplecze – mówiła szefowa rządu.

Nie jest łatwo, kiedy musimy mierzyć się z tymi, którzy odrzucają taką filozofię i mówią „będziecie z nami w jednym klubie, jeżeli przyjmiecie nasze warunki”. Ale my już nie musimy walczyć o wejście do tego klubu, bo my w tym klubie jesteśmy i mamy takie same prawa i takie same obowiązki – stwierdziła.

I dzisiaj ja mogę powiedzieć: tak, my mamy wartości, których będziemy strzec. Jeżeli ktoś mówi do mnie „wy macie zasady, a my mamy pieniądze”, to ja mówię: tak, ale zasady są ważniejsze – powiedziała premier.

WJB/PAP

Program 500 plus skończył rok. Korzysta z niego 3 miliony 820 tysięcy dzieci, czyli 55 proc. wszystkich polskich dzieci

Minął rok od rozpoczęcia flagowego programu Prawa i Sprawiedliwości, jakim jest 500 plus. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska określa ten rok mianem przełomowego.

Od początku program był zapowiadany jako prodemograficzny. Korzysta z niego 2 mln 560 tys. rodzin i wydaje się, że cel częściowo został osiągnięty, ponieważ w ubiegłym roku urodziło się o 17 tysięcy więcej dzieci, niż przewidywał GUS. Na ostateczne potwierdzenie skuteczności tego programu trzeba jednak jeszcze poczekać.

Program bez wątpienia ma wymiar socjalny. Coraz mniej osób korzysta ze świadczeń z pomocy społecznej, takich jak zasiłki okresowe czy celowe, i z pomocy w postaci dożywiania. W stosunku do roku poprzedniego jest to spadek 10-procentowy.

Świadczenie z programu w wysokości 500 zł przysługuje niezależnie od dochodu na drugie i kolejne dziecko do ukończenia przez nie 18 roku życia. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 złotych netto na osobę lub 1200 złotych netto, gdy rodzina wychowuje dziecko niepełnosprawne, wsparcie można otrzymać także na dziecko pierwsze lub jedyne.

[related id=”9711″]Przed zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych program był krytykowany jako nierealny ze względu na fundusze państwa. Dzisiaj ci sami posłowie krytykują program jako wykluczający i zapowiadają, że gdy dojdą do władzy, program będzie obejmował każde dziecko.

Krytykowano program również jako niesprawiedliwy w stosunku do samotnych matek. Jednak, jak mówi minister Elżbieta Rafalska, to świadczenie obejmuje więcej samotnych matek (388 tys.) niż rodzin wielodzietnych (360 tys.).

Zapowiadano także, że pieniądze te będą przez rodziców marnowane. Wyniki zaskoczyły nawet minister Rafalską: — Kilka rzeczy pozytywnie mnie zaskoczyło. Na przykład skala tzw. marnotrawienia środków. Jest ona bardzo niska, bo wynosi zaledwie 0,03 promila. Choć muszę podkreślić, że ja nigdy nie podzielałam obaw, że skala marnotrawienia będzie duża.

– Cieszę się również, że wydatki są kierowane np. na edukację, na dodatkowe zajęcia, na wakacje. Spodziewałam się, że będą to głównie wydatki bieżące, nie tak precyzyjnie adresowane do dzieci — mówiła minister w wywiadzie dla PAP.

WJB/PAP

 

Mamy przykład kilku Polaków, którzy walczą w imię ISIS. Takich szybko radykalizujących się ludzi jest w Polsce dużo

Polska jest krajem dosyć jednolitym etnicznie, który paradoksalnie miał to szczęście, że był w Bloku Wschodnim, co nas uchroniło przed polityką multikulturalizmu, szeroko promowaną przez liberałów.

– Dzisiaj niepokoi nas przede wszystkim wzmożona działalność środowisk wahabickich, niekontrolowana działalność ekstremistów islamskich, którzy zakładają w Polsce meczety i zaczynają inwigilować, a tak naprawdę wpływać na umysły młodych ludzi, którzy nie wiedząc, z czym mają do czynienia, szukając nowej ścieżki duchowej, radykalizują się bardzo szybko. Mamy przykład kilku Polaków, którzy walczą w imię Państwa Islamskiego. Takich szybko radykalizujących się ludzi w Polsce jest bardzo dużo – o islamie w Polsce opowiadał gość Poranka WNET, Eli Bartłomiej Zolkos z Jewish Defence Leage.

Jewish Defenece League została założona w 1968 roku przez rabina Me’ir Kahane’a w celu wzmocnienia tożsamości żydowskiej najpierw wśród młodzieży, a później wśród całej społeczności żydowskiej, oraz obrony przed atakami zewnętrznymi na całym świecie. W Polsce organizacja działa od trzech lat. Jej naczelnym hasłem jest „Never again”, by nigdy więcej nie powtórzył się los Żydów, którzy szli na rzeź jak przysłowiowe baranki.  Głównym powodem powstania organizacji była wzmożona aktywność różnego rodzaju organizacji islamskich na terenie naszego kraju – wyjaśnił gość Poranka.

W rozmowie z Witoldem Gadowskim Bartłomiej Zolkos przybliżył działalność żydowskiej organizacji, która zajmują się monitoringiem świata islamskiego w Polsce.

Mamy się czego obawiać. Od końca lat 60. trwa zaplanowana inwazja islamu na kontynent europejski. W początkowej fazie wyglądała bardzo niewinnie. Przybywały małe grupy muzułmanów, które początkowo integrowały się ze społeczeństwem, ale w pewnym momencie zaczęły tworzyć enklawy czy getta, głównie we Francji i Niemczech. Później zaczęły się dziać różne dziwne rzeczy: powstawały radykalne meczety, meczety wahabickie, następowały werbunki do organizacji terrorystycznych, inwigilacja środowisk muzułmańskich itp. – przypomniał.

Teraz mamy podobne zjawisko, tzw. No-go zones, otwarte ataki na społeczność żydowską na Zachodzie i całą społeczność Zachodu.

Witold Gadowski pytał gościa, co najbardziej niepokoi w Polsce, jeśli chodzi o działalność społeczności islamskiej.

Zolkos uważa, że Polska jest krajem dosyć jednolitym etnicznie, który paradoksalnie miał to szczęście, że był w Bloku Wschodnim, co uchroniło go przed polityką multikulturalizmu, szeroko promowaną przez różnego rodzaju środowiska liberalno-lewicowe. Mimo to daje się zauważyć niepokojące zjawiska.

[related id=”1267″ side=”left”]

Nie wiemy do końca, co dzieje się w meczetach, których nikt nie kontroluje. Stąd nasza działalność. Mamy swoich ludzi, bezpośrednio związanych z islamem, którzy to bezpośrednio inwigilują. (…) Ponadto planowane jest odtworzenie banku islamskiego. Przepływ pieniędzy w tej chwili nie jest za bardzo kontrolowany, ale gdyby powstał taki bank, ten przepływ nie mógł by być kontrolowany wcale.

Gadowski nawiązał też do pewnych osób, które oficjalnie działają na rzecz Syrii i są w Partii Zmiana.

Al Malazi Nabil, który jest wiceprzewodniczącym, to stary agent służb syryjskich, który działa w Polsce od wielu, wielu lat i ma powiązania z dawnym układem komunistycznej służby bezpieczeństwa, dawnymi strukturami WSI – mówił gość.

Jaki to ma związek z zagrożeniem terrorystycznym w Polsce, z portalami typu Kresy.pl czy polskim biznesem, gość audycji tłumaczy w rozmowie. Zapraszamy do jej wysłuchania.
lk

Paweł Lisicki: jeżeli Kościół przyjmuje współodpowiedzialność za Holokaust, to jego funkcja nauczycielska traci sens

„Poza polityczną poprawnością. Polska, Europa i Kościół między nihilizmem a islamem” – to nowo wydany zbiór felietonów Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego tygodnika „DoRzeczy”.

O różnych obliczach poprawności politycznej, uwikłaniu współczesnego Kościoła w religię holokaustu, kłamstwach w mediach i polityce w Poranku WNET z Pawłem Lisickim rozmawiał Krzysztof Skowroński.

– Z bardzo mieszanymi uczuciami przyjąłem entuzjazm, z jakim prezydent Andrzej Duda powitał otwarcie w Polsce biura Komitetu Żydów Amerykańskich. Jest to typowa organizacja uprawiająca tak zwaną ideologię holokaustiańską i zajmująca się szukaniem chrześcijańskich korzeni zagłady Żydów.

W rozmowie z Peterem Seewaldem Benedykt XVI mówi, że tradycyjna nauka Kościoła była współodpowiedzialna za holokaust. To oznacza wzięcie na siebie współwiny za tę zbrodnię w sposób całkowicie nieuprawniony.  Takie podejście prowadzi do końca roli Kościoła jako nauczyciela.

Jako przykład nieprawdy funkcjonującej w życiu publicznym publicysta wskazał  opinie o zamiarach wyprowadzenia Polski z UE przez obecny rząd. Nie ma żadnych podstaw do formułowania takiego poglądu. Natomiast sama dyskusja o Unii jest jak najbardziej wskazana.

– Bez względu na ocenę poszczególnych posunięć, sama bardziej asertywna postawa w sprawach polityki europejskiej zasługuje na uznanie – uważa Paweł Lisicki. – Próba definicji polskiego interesu jest czymś całkowicie normalnym.

Kraje południa Europy nie były przygotowane na wejście do strefy euro. Na wspólnej walucie zyskują przede wszystkim Niemcy. Pomysł, żeby Polska w tej chwili weszła do strefy euro, jest absurdalny, on służyłby tylko silniejszym od nas gospodarkom.

W rozmowie poruszono też zagadnienie tzw. repolonizacji mediów.

– Jestem zwolennikiem dekoncentracji mediów, natomiast obawiam się nacjonalizacji. Pełna niezależność wymaga wielu różnych prywatnych podmiotów. Ustawa jest potrzebna pod warunkiem, że nie zamieni prywatnych właścicieli na spółki skarbu państwa. 

[related id=”1773″]